kurcze naprawde rewelacja, pokroiłam ten czopek bo mi sie wydawał za duzy i
kawałeczek tylko wsunełam i poszły takie gazy jak bym butelke z gazowanym
otwozyła a potem kupka, a potem jeszcze jedna normalnie zadziałało





marynia pojadła i lezy sobie spokojnie, gada z misiami