karolcia86
24.07.06, 15:38
Właśnie wróciłam z MOPS-u i co? Okazuje się, że trzeba stać od rana. Od 8
otwierają a o 8:05 nie ma już numerków, więc trzeba chyba od 6 stać żeby się
załapać. To jest to samo okienko jak do innych świadczeń i kupa ludzi.
Ciekawe jak ja mam tam spędzić cały dzień z 2-miesięcznym dzieckiem? A mąż w
pracy!
U was też taki sajgon?
A jak dzwoniłam żeby się dowiedzieć co trzeba to nikt mi nie powiedział że są
takie kolejki, więc jechałam w upale przez pół miasta żeby mieć super
rozrywkę!