Dodaj do ulubionych

Motywacja do nauki

29.09.06, 10:20
Czy motywujecie dzieci do nauki, czytania, wykonywania codziennych
obowiązków? Ja, ponieważ sama z natury jestem leniwa i mało konsekwentna
(niestety), przekazałam to zapewne w genach swoim dzieciom smile. Chciałabym,
aby były bardziej zorganizowane, otwarte i żądne wiedzy (czytaj-chętnie
uczyły się). Wprowadziłam córce system punktowy za oceny, pochwały, uwagi,
czytanie. Jak uzbiera odpowienią liczbę punktów dostaje nagrody. Wszytko ma
wypisane ile punktów "kosztuje", sama decyduje na co przeznacza punkty.
Obserwuj wątek
    • zaza_kr Re: Motywacja do nauki 29.09.06, 10:39
      W zasadzie to mój syn nie ma jakotakich codziennych obowiązków, chodzi mi tutaj
      o jakieś większe sprzątanie czy pomaganie (w sobotę i owszem). Jeżeli pomaga
      coś robić to raczej z własnej inicjatywy, bo np go coś interesuje. Jeżeli
      chodzi o motywację, to chyba żadne dziecko najchętniej nie uczyło by się
      wcalesmile, poprostu mówię mu ze jego obowiązkiem jest nauka, przynajmniej
      naraziesmile, starałam się pracować z nim systematycznie już na początku I kl.
      Punkty otzrymuje tylko za napisanie dyktanda w domu, ale bardziej są to takie
      oceny jak w szkole, bardziej to do niego przemawiasmile. Czasami o coś nudzi więc
      mówię mu, że jak odrobi zadania i pouczy się to np pójdziemy po loda do sklepu.
      Narazie mu to wystarczasmile i oby jak najdłużej.
    • havena Re: Motywacja do nauki 29.09.06, 12:24
      Cierpliwie tlumacze, ze jak sie bedzie dobrze uczyc, to pojdzie do dobrego
      gimnazjum, liceum, dostanie sie na najlepsze studia, a potem bedzie miec mase
      pieniedzy, zamiast narzekac na swoj los jak wiekszosc Polakow. Zobaczymy, czy
      poskutkujesmile

      Pozdr.
      Havena
    • monikak14 Re: Motywacja do nauki 03.10.06, 10:20
      Moja córka chciałaby zostać weterynarzem. Nie wiem co z tego zostanie za rok,
      dwa, pięć. Na dzień dzisiejszy jest motywacja do nauki. Spędziliśmy jeden z
      długich weekendów ze znajomymi i mąż jedej z koleżanek jest weterynarzem.
      Opowiedział Dorocie trochę o swojej pracy, trochę o studiach, a ona wyciągnęła
      taki wniosek, że trzeba dużo wiedzieć i sporo się uczyć. Choć od czasu do czasu
      stwierdza, że cośtam jest głupie i niepotrzebne.
    • hankam Re: Motywacja do nauki 11.10.06, 13:32
      My tylko odrabiamy razem lekcje i cwiczymy na pianinie. Czasami chetnie,
      czasami mniej. Generalnie moja corka chce miec lekcje odrobione, choc zdarza
      jej sie glosno protestowac, gdy z matematyki jest cos zadane. Wtedy mowie, ze
      moze nie odrabiac albo nie grac, to jej sprawa - i dziala, jak zaklecie.
      stalych obowiazkow w domu nie ma. Nie za bardzo wierze w stale obowiazki,
      raczej w dobry przyklad. Sama nie mialam obowiazkow poza nauka, jak przyszla
      pora, to sie do nich wzielam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka