yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 18.11.03, 19:08 O! Chyba jest sygnaturka i link, od poprzednich postów nic nowego nie zrobiłam, tylko zeźlona odeszłam od komputera no i teraz wróciłam, żeby dalej drążyć. Hmmm... A może to dziadostwo wchodzi dopiero po jakimś czasie? Przepraszam dziewczyny, że tak zaśmieciłam nasz wątek, ale nie mogłam odpuścić. Pa, pa! Asia Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 19.11.03, 00:24 Super zdjecia, a ile wloskow No nie ma co dorosle sie jakies te nasze maluchy robia Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 14:54 Czesc kochane! Oj stesknilam sie za wami, cale wieki nie pisalam, jakos mi ten czas ucieka... Ostnio bylismy na kilkudniowej wycieczce w Kraju Baskow wiec dom trzeba bylo do porzadku doprowadzic.. Boguradek z niejadka nagle zrobil sie smakoszem Pomoglo mu chyba jedzenie w restauracji.. Bardzo mu sie podobalo ze dostal wlasny talerz, serwetke pod brode, kieliszek z woda. Caly dumny zajadal spagetti oraz inne pysznosci lacznie z ryba ktora do tej pory nie smakowala. W domu tez je calkiem duzo, najmniej na sniadanie, niestety. Wazy juz 10.250 i mierzy 80 cm.. Szczepionka tutaj w 15 miesiacu wiec jeszcze troche czasu.. poza tym mamy piekne slonce wiec korzystamy i spacerujemy. Chodzi coraz lepiej, troche mu tylko na dworze kurtka przeszkadza. Ale na jazde wozkiem tez nie protestuje. Coraz wiecej rozumie, ksiazeczki nadal sa najwiekszym hitem (bardzo sprawdzily sie w samochodzie, balam sie kilku godzin jazdy ale bylo calkiem milo). Z lozeczkiem sie pozegnalismy juz we wrzesniu, maly spi na zwyklym lozku i nie spada. O dziwo w naszym tez nie chce spac..Chcemy mu kupic takie lozko samochod z little tikes ale jeszcze nie wyczailismy gdzie. Przed nami pozegnanie z cycusiem. chcialabym przed Swietami ale nie wiem czy sie uda bo milosc do cysia coraz wieksza. Pochwale sie jeszcze ze kupilismy cyfrowke wiec teraz juz na pewno zamieszcze szybko zdjecia Najlepsze zyczenia dla 30 -tek Ja juz po... buuu Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 17:50 Witajcie. Nie wiem jak to się stało, ale dopiero dwa dni temu znalazlam forum GW i jestem zaskoczona. ile tu się dzieje. nie wiem też czy nowe osoby sa tu mile widziane ? mój synek Qbuś urodził się 20-09-2002 i jest niesamowitym urwisem. cały czas śpi dalej ze mną i je cyca - próba odzwyczajenia go spełzła na niczym.chodzić zaczął pod koniec 10 miesiąca i tak od prawie trzech miesięcy wózek poszedł w zapomnienie.poza tym jest uśmiechnięty i skory do wszelkich zabaw - pieszczoch niesmaowity - sam prowokuje nas do wałkowania sie na łóżku...niestety teraz męczą go zęby - powiedzcie ile czasu mogą wychodzić czwórki? pozdrawiam Marta Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 18:27 Dzis bylam u lekarza zaszczepic mala Priorixem i nawet lezka nie poleciala, ale to jeszcze nic ja juz wiem od czego ten bol kregoslupa, Pani Klocek wazy 13,450!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 18:31 Oj! Doris, jeszcze kulturystką zostaniesz! Kamila też z obolałym kręgosłupem, dźwigam "tylko" 11.300 Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 20:24 Cześć Babeczki!! Ja ja się ztęskniłam za naszym forum. Jestem wciąż u moich rodziców, a tu tylko przez modem więc nie często zaglądam by staruszkom nie nabijać rachunku. Wszystko sobie odbiję jak wrócę do domu - szczególnie zdjęcia. Moi rodzice wzięli sobie za ambicję by Amelka zaczęła u nich chodzić. No i są tego efekty. Mała biega między fotelem i sofą i badzo jej się to podoba - dzisiaj nawet ruszyła sama od fotela ku środkowi pokoju zatrzymała sie i usiadła. No to już chyba mogę uznać za pierwsze samodzielne kroczki. Oczywiście na czterech lepiej i bezpieczniej, ale jak chodzi za rączke to tylko za jedną gdy jej się podaję drugę odpycha ją. Z całowaniem Amelka już dawno nas rozwesela. Będzie mi tego brakowało w domu jak wrócę szczególnie rano, bo teraz by dłużej pospać biorę ją z kojca (śpi w nim, bo w nocy na 100% lądowała by kilkakrotnie na podłodze) do siebie do łóżeczka i tak ofiarowuję sobie jeszcze godzinkę snu. Amelka budząc się zawsze robi mi cacy, cacy i daje wielkiego całusa na dzień dobry. UWIELBIAM TO!!!!!! Amelka zaczyna mówić o faktach nastepujących po sobie - brzmi to jak zdanie, np. coś spadnie i mówi:baaaaaa i dodaje myyyma ( znaczy nie ma). No i ma rację. ja zniknie coś z talerzyka informuje mnie, że zjadła i mówi swoje myyymaa. A jak podpatruje nas w codziennych czynnościach. Przedwczoraj patrzyła jak babcia malowała się zabrała jej lusterko i maskarę. Po jakiś czasie patrzę co ona robi, a ona siedzie w jednej rączce trzyma lustereczko, a w drugiej maskarę (zakręconą) i próbuje malować sobie oko. Uśmiałyśmy się do łez no i zdążyłam strzelić fortkę, którą później oczywiście na Zobaczcie załączę. Na prezęty to jeszcze nie mam pomysłu. Mój tato kupił Amelce płaszcz kąpielowy - delikatnie mówiąć za duży - 7-8 lat - dobrze, że mam zdolne rączki i go skrócę. O tym kubełku grającym już czytałam i chyba sie na niego skuszę o ile znajdę go w sklepach, bo prezent musi być muzyczny..... Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 21:40 Witam mamę Kuby i Kubę! My właśnie przerabiamy wychodzenie dwóch górnych czwórek na raz. Prawa pokazała się już ponad dwa tygodnie temu i jest na takim samym etapie jak lewa, która jest widoczna od trzech dni- po prostu przebite nieznacznie brzeżki. Natomiast dolna prawa czwórka ujawniła się cała bardzo szybko. Więc nie ma jakiegoś określonego czasu wychodzenia czwórek, czy zębów w ogóle. To kwestia osobnicza. Na ten temat na pewno fachowo mogłaby się wypowiedzieć Kamciamamagaby W każdym razie Kamcia cierpi (i ja) z powodu bolesnego ząbkowania, bo oprócz czwórek rośnie jej także dolna lewa dwójka. W dzień jest dobrze, ale w nocy budzi się bardzo często z płaczem. Wczoraj zaaplikowałam małej Viburcol i noc smacznie przespałyśmy calutką. Dzisiaj próbujemy bez czopka. Zobaczymy. Pozdrawiam, Asia mama Kamci (01.09.02) Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 22:46 dzięki za miłe powitanie - fajnie jest dołączyć do Waszego grona! wielu rzeczy się mogę od Was nauczyć. u nas czwórki górne przebijały się przez tydzień i co dzień było to samo - w dzień były a w nocy się chowały nei wiem jak to możliwe- teraz brzegi już są przebite, ale zaczynają chyba dolne. na razie tylko Qbie smaruje żelem, ale obawiam się że czopek będzie koniecznyna razie słodko spi od 21:40! pozdr Marta Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re:Witaj Marto! 20.11.03, 21:56 Witaj Marto! Moim zdaniem im nas więcej tym lepiej, zawsze można wymieniać się doświadczeniami. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re:Witaj Marto! 20.11.03, 22:51 dzięki, ja już czytając to forum bardzo dużo się od Was dowiedziałam!!! w miarę moich możliwości oczywiście też chętnie będę się dzielić doświadczeniami. pzdr Marta Odpowiedz Link Zgłoś
trombita Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 21:34 Moja mała wali głową w stół, i byłoby to w normie gdyby robiła to tylko niechcący. Ale czy jest w tej naszerszej normie to, że jak idzie do mnie to najpierw podchodzi do stołu pochyla się, lekko (choć nie zawsze jej to tak wychodzi) stuka głową stół, zaczyna płakać i dopiero do mnie idzie. To najgorsza wersja, lżejszy wariant to taki, że czasami po prostu lekko dotyka stołu głową,i po prostu do mnie idzie, nawet się uśmiecha. Ratunku, mam już tysiące hipotez na ten temat: jestem parszywą matką, za mało z nią jestem, itd., itp.. Dlaczego?! Co jest nie tak, jak szukać przyczyn, o co chodzi? Poza tym należy do dość wesołych dzieci, lubi się wygłupiać, chować, przekomarzać, ale czy to należy do tego typu zachowań? Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: Wali głowa w stół - do trombity 20.11.03, 21:52 Hej. A może po prostu podoba jej się Twoja reakcja, czy przytulasz ją wtedy i się nad nią "użalasz"? Może przez jakiś czas nie zwracaj na to uwagi... Moja Zuzia jak chce na siebie zwrocić uwagę to przychodzi do mnie trzymajac się za głowę i udaje, że płacze (mimo iż wiem, że się nie uderzyła, ona jest bardzo wrażliwa i na uderzenie w głowę jej nie stać, ale wie już co może osiągnąć próbując mnie nabrać), najczęściej robi tak, gdy jestem zajęta... cwaniaczek jeden. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 22:50 niestety u mojego Qby takie zachowanie od długiego już czasu to "normalka" walczę z tym ale czasami nie zdążę - mam wrażenie jakby specjalnie to robił, może jest to metoda typu boli cię ząb uderz się w palec - bo często nasila się to przy ząbkowaniu. np. teraz znów przechodzimy ten okres - wychodzą mu czwórki i potrafi nie tyle uderzyć czołem w stół co wziąć drewniany samochód i specjalnie walnąć się nim w głowę i oczywiście z płaczem wędruje do mnie. pzdr. Marta Odpowiedz Link Zgłoś
trombita Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 20.11.03, 23:52 Dzięki dziewczyny, tak jakoś mi się lżej zrobiło. Utwierdziłam się, że to nie przez to, że wychodzę z domu do pracy na pół etatu. Niestety, nie da się na to nie zwracać uwagi, bo jak tak robię, to mam wrażenie, że następnym razem uderza mocniej. Staram się podbiec i złapać zanim stuknie w stół, ale to nie wpływa na jakieś zahamowanie tej skłonności. Rzeczywiście ostatnio ząbkuje, to może takie "zębate" odbicia? jeszcze raz dzięki Mama Didi z obolałą główką. Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos A propo walenia głową 21.11.03, 10:04 Nie martw sie. Moja Wiga (24.09)też lubi używać swojej głowy do walenia. Głowa jest po prostu bardzo dużym elementem ciała i dziecko jest nim zafascynowane. Wiga wali głową o ścianę. Bo taki fajny odgłos wtedy uzyskuje. Kiedy to robi staram się odwrócić jej uwagę na coś innego, tak by nie wpadała w nawyk. Słyszałam , że takie zachowanie z głową to norma u takich maluchów. To nie Twoje błędy wychowawcze są tego powodem. Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 21.11.03, 08:25 Jeju, ale naprodukowalyscie postow przez trzy tygodnie ) Zalegle serdeczne zyczenia dla ostatnich solenizantow ) a takze wszystkiego najlepszego dla skorpionic, ja co prawda jeszcze nie trzydziestoletnia ale juz wkrotce bo 19 list. przyszlego roku ) Za to moj maz juz przedwczoraj zyczyl mi wszystkiego najlepszego z okazji 30 urodzin )) Do mycia 6 zebow Alexandry uzywam zelu jablkowego Gerber, z szorowaniem jest coraz lepiej. Alexandra otwiera szeroko buzie, ja podspiewuje "szczotka pasta" i nawet polykanie zelu juz sie prawie nie zdarza. Co do klockow to od Lego Explore Alexandra woli Megabloks pomimo ze trudniej sie nakladaja. W prezencie gwiazdkowym od chrzestnej dostanie chyba pralke na baterie oraz zelazko z deska do prasowania. Ja szukam malego fotela. Dla niezdecydowanych polecam zestawy Little People robionych przez Fisher-Price. Alexandra od pierwszych urodzin dostaje pelnotluste 4% mleko. Mleko odtluszczone zaleca sie dawac dopiero po 2 urodzinach poniewaz tluszcz jest niezbedny do rozwoju umyslowego dziecka. Mleko UHT tutaj nie stoi nawet na polkach z nabialem i nie daje sie go dzieciom. Jesli chodzi o komputer to Alexnadra ma dziecieca klawiature nakladana na zwykla - zamiast liter sa kolorowe proste ksztalty. Programy sa bardzo proste i dopasowane do jej wieku, ale przyznam ze bardziej ja interesuje walenie w zwykla klawiature. Z podanej tabeli plci wyszlo ze ma Alexandra w 57% powinna byc chlopcem )) My nie planujemy drugiego dziecka ale jakby cos to druga dziewczynke najprawdopodobniej nazwiemy Sophia. Co do szczepien to Alexandra jest i bedzie szczepiona wszystkimi wskazanymi szczepionkami. Amerykanie juz jakis czas temu oglosili swiatu ze MMR nie ma nic wspolnego z autyzmem, a na poczatku tego miesiaca swiat obiegla opinia brytyjskich lekarzy (przebadano ok. 250 tys. dzieci) potwierdzajacych brak zaleznosci miedzy szczepionka i autyzmem. Co ciekawe badaniom przewodzil lekarz ktory jako jeden z pierwszych wysunal przypuszczenie o a ryzyku wystapienia autyzmu Dorota, beda zdjecia z Halloween jak tylko zechce mi sie je poskanowac Jak na Halloween przystalo przezylismy chwile grozy gdy sie okazalo ze moja tesciowa zgubila gdzies Alexandre. Na szczescie dziecko sie znalazlo cale i zdrowe chociaz troche przestraszone (zamknelo sie w ciemnej lazience). Tyle dobrego bylo ze po raz kolejny i tym razem ostatni przekonalam sie ze babcia Alexandry nie nadaje sie do opieki nad dziecmi. Alexandra przesypia 12 godz. jednym ciagiem w lozeczku. Zastanawiam sie nad zdemontowaniem przedniej scianki wtedy bedzie lozko. Mam juz nawet, na wszelki wypadek, zabezpieczenie z siatki zeby nie spadla (na razie zamontowane przy naszym lozku gdzie Aelxandra zasypia). Martwi mnie tylko ze bedzie meic za duzo swobody i z uciekac z lozeczka aby pladrowac mieszkanie ) Alexandra malo mowi, tzn. buzia sie jej nie zamyka przy wydawaniu nieartykulowanych dzwiekow, ale nie sa to konkretne slowa. Bardzo duzo rozumie, czasem powtarza wyrazy na swoj sposob zrozumialy tylko dla mnie Jakis czas temu gdy wracalysmy z parku zapytalam ja "gdzie jest tata" na co rozkrzyczala sie na cale gardlo GDZIE JE TATA!!!!! Na spacerach chce chodzic, na placu zabaw najchetniej by zamieszkala i bardzo sie irytuje brakiem swobody ruchow w grubej kurtce. Przez grube ubranie ma tez problem z utrzymaniem rownowagi Kilka dni temu zadzwonilam do meza z zapytaniem czy jest zimno bo tak jakos wietrznie na dworzu, moj maz na to ze nie, fajna pogoda moge smialo isc na spacer. No wiec poszlysmy do parku, ludzi jak na lekarstwo, wiatr drzewa przygniata, ja w myslach psiocze na mojego meza, Alexandra wniebowzieta pomimo ze wiatr ja przewraca a w wirujacych lisciach ledwo co widac. Wieczorem ogladam News a tam mowia ze nad stanem przeszedl najwiekszy od 20 lat huragan Ot sieroty boze No koncze Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 21.11.03, 10:27 Pozdrawiam wszytskie skorpionice, dziś kończe 27 lat. Gorąco witam również Martę odnosnie zabawek. Kupiłam w Tesco taki syntezator za 25 zł. Mały brzdąka cały dzień, a mikrofon służy mu do obgryzania. Poekunka wychodzi od nas z bólem głowy.Ale mały sie fajnie bawi. Chcaiłabym mu jednak kupić coś bardziej edukacyjnego. spodobały mi się zabawki z Fisher Price. No cóż do najtańszych one nie należą. Mam pytanie jak wasze dzieci jeżdzą na samochodzikiach takich do odpychania nóżkami. Mój od 2 m-cy jeździ do tyłu i nie moze pojąć jak można jeździć do przodu. Jego rówieśnik już dawno jeździ normalnie. Nie wiem ale chyba mój mały nie będzie zbyt bystry. Pozdrawiam Ania+Patryk Odpowiedz Link Zgłoś
mamajuliana Żłobek 21.11.03, 11:54 Witam wszystkie Mamusie! Gratuluję - cudownie się ten wątek rozrósł! Mój Julas kończy dzisiaj 13. miesiąc a mnie naszła myśl czy jest sens,żeby takiego brzdąca dać do żłobka.Pojawilo się zagrożenie w mojej pracy a ja jestem na wychowawczym i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia ze żłobkami? Liczę na pomoc, dzięki, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 21.11.03, 22:17 co do tego samochodziku, to Qba dziś zaczaił, ze można się odepchnąć, ale na jednym razie się kończy, bo nie wie co dalej zrobić chociaż cały czas mu poakzuję - a najwygodniej jest mu trzymać nogi założone pod kierownicą a mamusia albo tatuś pchają go a on ewentualnie jeszcze może zatitać Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 21.11.03, 22:50 sorki coś dziwnego mi się wkleiło w sygnaturke - mam nadzieję, ze teraz będzie OK. Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E.T 21.11.03, 17:53 E.T TY leniu, skanuj fotki!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E. 21.11.03, 21:34 Hej Witam nowe mamy Co do walenia glowa to najwazniejsz nie reagowac. Nie robic min, patrzec w inna strone, samo przejdzie. Wydaje mi sie ze kazda reakcja (czy przerazenie, placz proba powtrzymania) przyniosa odwrotny efekt. Gaba czasami bucaw sciane, ale lekko i ja to ignoruje. Jak sie walnie glowa z Emilka na przyklad to ze smiechem mowie buc i to ja powstrzymuje od placzu. Bucaja sie potem w noge czy brzuszek, ale na tyle delikatnie ze traktuje to jako zabawe. Emilka(dla niewtajemniczonych ukochana Gabusiowa psiapsiolka) jest dla Gaba autorytetem jakich malo. Sa calkowitymi przeciwienstwami pod katem temperamentu. Emilka prowokuje Gabe do odwazniejszych czynow, pojscia tam gdzie Gaba sie boi itp. Bawia sie razem a akuku, w kolko graniaste, daja sobie pic lub jakas bulke no i przytulaja sie, gilgaja i caluja. Zabawki sobie wydzieraja tzn raczej Mila wydziera a Gaba mocno trzyma Gaba dzis nauczyla sie slowa dom Oj musze leciec- E.T. az Gabe obudzilam troszke jak sie zaczelam chichrac z tego huraganu :lol: A zdjecia skanuj leniu Pozdr Marta Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E. 21.11.03, 21:35 Nie placz mial byc a smiech- ech ten mozg kiedy wroci do normy po ciazy ????? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E. 21.11.03, 22:56 Hej dziewczynki, a ja jestem w bardzo kiepskim nastroju. Zawalona jestem papierami z pracy bo muszę oddać teczkę by zostać pracownikiem mianowanym. Kurczę ile tych papierów trzeba natworzyć. Mój mąż wziął tydzień urlopu a ja próbuję coś pisać. Źle mi z tym bo mało bawię się z JUlcią. Widzi mnie, ale tak jakby mnie nie było bo siedzę przed kompem. Boże, przy następnym nie wracam do pracy choćby nie wiem co. To jest bez sensu. Przepraszam ale gdzieś muszę się wyżalić. Trzymajcie za mnie kciuki. Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.11.03, 09:57 A ja podziwiam te mamy, ktore zostaly z dziecmi w domu, ja chyba bym nie miala cierpliwosci caly dzien byc z dzieckiem w domu, moze dlatego ze zawsze pracowalam a praca polegala na kontakcie z ludzmi, a to uwielbiam, no i zawsze bylam neizalezna. Troche cierpie, ze nie widze jak mala sie szybko rowija i jedynie moge nadrobic zaleglosci na week, no ale cos za cos. Odpowiedz Link Zgłoś
oj2002 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.11.03, 17:33 Hej Dziewczyny! ale tworcze przez te pare dni bylyscie! milo poczytac my wlasnie konczymy trzeci tydzien bez taty i mimo, ze Oliver jakos podejrzanie dziwnie sobie z tym rade daje, ja padam. kregoslup odmowil posluszenstwa juz na wiadomosc o 11.800, a to bylo 4 tygodnie temu. Problemem jest wyniesienie smieci czy zrobienie zakupow. Ale sie nie poddaje. W czwartek lecimy do taty. mam nadzieje, ze synek go pozna A Tom bardzo sie ucieszy, gdy zobaczy, ze jego synek tak dzielnie sobie rade daje poruszajac sie tylko na konczynach dolnych. Samochodzik do odpychania dostal w wieku 10 miesiecy, wiec juz sobie super z nim radzi. nadal nie mam pomyslu na prezenty. No i niestety nadal synek mnie terroryzuje. Jak tylko cos jest nie pojego mysli, traci mnie na pare sekund z pola wiedzenia w niewlasciwym momencie, krzyczy jakby go ze skory obdzierali. nawet moi rodzice, ktorzy zupelnie zwariowali na jego punkcie, przyznali dzisiaj, ze moze wykonczyc. Ale zapominam o wszystkim, kiedy daje mi takiego wielkiego, mokrego buziaka. Zaczal podrywac dziewczyny. Probuje je calowac - w przychodni, na spacerze, placu zabaw, w sklepie!!! i tylko dziewczyny) Jutro konczy 13 miesiecy! jakie my juz duze dzieci mamy Aha, kupilam mu dzisiaj taka kaczke na kiju do pchania, ktora jak idzie to smiesznie klapie. Oliver jest zachwycony. A przy okazji jeszcze bardziej zmobilizowany do chodzenia. Podczas jednego z atakow placzu dopatrzylam sie przebijajacych sie dwojek (bo my na razie takie szczerbulce - tylko jedynki), wiec moze one sa winne bezsennym nocom? Bo synek prawie codziennie jest obudzony miedzy 2 a 5 Skracam juz mu nawet dzienne drzemki ale niewiele to pomaga. Patrzy w sufit, gaworzy, podspiewuje, a mi juz lzy kapia z niewyspania. Za to w dzien jest rozkoszny, slodki i najukochanszy (o ile wlsnie nie terroryzuje). Pozdrawiam Was goraco, Magda - mama Oliverka Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 22.11.03, 19:24 Cześć A ja cię Zosiu doskonale rozumiem, dla mnie bycie z dzieckiem w domu to prawdziwa radość, przyjemność, jest to dla mnie najfajniejszy czas od momentu narodzin małej. ( pracowałam od ukończenia przez nią miesiąca do końca września-staż)teraz dopiero widzę co straciłam takie fajne beztroskie dni. Przy drugim maluchu chcę być z nim w domu z 1-2 lata, zobaczymy. No a od 1 grudnia idę do pracy 3 dni w tyg na 5-6 godz, i skutecznie psuje mi to nastrój.Trochę boję się braku kontaktu z zawodem, i że wyjdę z wprawy, a doświadczenie jeszcze mam niewielkie. Zosiu powodzenia, pomyśl, że niedługo dopniesz swego. Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 23.11.03, 20:14 Hej, ale ciiisza! Pewnie przyjemnie spędzacie weekendzik z rodzinką. Ja w sprawie prezentów, kupiliśmy Gabie dziecinny wózeczek spacerówkę, b. fajny lekki i zwrotny, składa się w parasolkę więc łatwo zabrać go na spacer wkładając do bagażnika dużego wózka. W każdym razie Gaba szaleje nim po parku, i po domu całymi dniami. Polecam, są w Tesco po ok 20 zł. A jeśli chodzi o prezenty choinkowo- gwiazdkowe myślę o tej kuchni co ją maluchy dziewczynki mają. Tylko boję się że wydamy kupę kasy, a to sobie będzie stało i zajmowało miejsce w i tak już małym pokoju Gaby. Napiszcie czy naprawdę warto, i dzieciaki się tym bawią? Jak byłam u Marty to Gaba tak średnio się interesowała tą kuchnią (no ale może były inne atrakcje i to dlatego?) Myślę jeszcze że ciekawym prezentem byłby taki materiałowy domek kolorowy.Gaba uwielbia wchodzić w takie "mniejsze przestrzenie" i tam siedzieć. Widziałam takie w Smyku. No to kończę bo czort nie daje mi pisać. Pozdr.Kama Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 24.11.03, 09:50 Witam!! Ja już u siebie w domku. Dzisiaj miałam iść już do pracy, ale w nocy Amelka dostała bardzo wysokiej gorączki i strasznie marudziła, płakała - noc z głowy. Tak więc przedłużyłam urlop i rano wybraliśmy się do przychodni gdzie pani pediatra oprócz lekko zaczerwienionego gardziołka nic nie stwierdziła. Skończyło sie na tantum verde, vit. C i syropku na gorączkę. Mamy też zbadać mocz i obserwować maleństwo. Teraz zasnęła i myślę, że troche pośpi, bo nockę miała "pracowitą". Sama też nie najlepiej się czuję, bo u rodziców porządnie sie przeziębiłam i może mała cos ode mnie złapała choć mimo infekcji wytrąbiła rano butle mleka co przy wcześniejszych tego typu zachorowaniach było nie do przyjęcia. Może uda się wszystko stłamsić w zarodku. Co do wcześniejszej dyskusji o łóżeczkach to my nawet nie myslimy o tym, bo Melka tak przez sen wędruje po łóżku, że nawet jak śpi ze mną na naszym 2 metromym łożu potrafi się zturlać (o ile Sławek juz wstanie). Kuchnia u nas sie przyjęła. Amelcia najlepiej lubi sztućce, udawać, że je i karmić każdego misia, mamę i tatę.Ostatnio (jeszcze przed wyjazdem) znalazła sobie nową zabawę. Zabiera mi wszystkie ścierki kuchenne, co ja wyjmę czystą ona ją zabiera. Bierze wszystkie szmatki+swoje pieluchy tetrowe siada i przewraca je, podnosi, ogląda, zakłada na szyję, na głowę. Gaduli przy tym niesamowicie, a ja nie wiem, że mam dziecko. Ogladałam już ten grający kubełek z Fisher Price-a no i bardzo mi się spodobał i jak na razie jest on na pierwszym miejscu. Będą też sanki. Jedni dziekowie (moi rodzice) już zrobili nam prezent rodzinny na święta - aparat cyfrowy - pewnie mieli już dosyć pożyczania swojego - hihihihi, no ale z niego najbardziej my rodzice się cieszymy, Amelka będzie miała za to kolejne tysiące zdjęć. Ach dziewczyny!!Odebrałam kalędarze dla dziadków ze zdjęciami Amelki - wyszły super choć moja kuzynka nie miała dużo czasu by się do nich przyłożyć. Polecam jeśli macie punkt, w którym można takie rzeczy zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Mamo Gaby pomocy :) 24.11.03, 13:49 cześć kamciumamogaby słyszałam, ze możesz fachowo wypowiedzieć się na temat bolesnego ząbkowania poratuj, bo ja już nie śpię czwartą noc, bo Qbie wychodzą kolejne czwórki!!! jestem nieprzytomna i nie wiem jak mu pomóc - Viburcol nie działa, żel też nie... help mi ! a co do tego domku z materiału - wiesz może ile on kosztuje? Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E. 24.11.03, 13:09 witam Ja mam tą możliwość, ze siedzę sobie spokojnie z dzieckiem w domku na wychowawczym i mogę na codzień obserwować jak mój maluch odkrywa świat i ciągle uczy się czegoś nowego. Ale za to neistety nei mogę liczyć na rodzinkę - bo jesteśmy z daleka od nich i czasami jak jest jakiś cięzki dzień to marzy mi się, zeby ktoś chociaż na 5 minut zabrał Qbę i żebym w ciszy mogła posiedzieć. Niestety to niemożliwe bo jestem tu zupełnie sama (nie licząc małżonka całe szczęście, ze niezbyt często się to zdarza. a najgorsze są zimy - siedzenie w domu wykańcza nas... Zosiu - nie poddawaj się i trzymam za Ciebie kciuki pzdr. Marta & Qba forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9226989 Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E. 24.11.03, 13:44 A my nie siedzimy w domu! Gaba jest na dworze 2 razy dziennie, nawet jak pada-tylko wtedy krócej, a po 16 jak jest ciemno to: -basen(był, na razie odpada bo Gaba tylko ryczy),-centrum zabaw dla dzieci, mamy niedaleko domu, -zakupy, -spotkanko z koleżankami itp Niestety też nie mamy tu w W-wie rodziców, czasem Gaba jest z opiekunką, a ja mogę gdzieś na zakupki wyskoczyć, ale nie jest mi z tym dobrze, bo wiem że dziecko woli byc ze mną lub tatą. Co innego jak może zostać z moją mamą, ale to jest tak rzadko... Pozdr. Kamila z Gabą Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 do E. 24.11.03, 14:42 no cóż ta mowa potoczna czasmai myli oczywiście my też nie siedzimy w domku tylko biegamy po dworku. niestety u nas nie ma jakichkolwiek placów zabaw - przyszło nam mieszkać (chwilowo) w miejscu o którym już chyba wszyscy zapomnieli... na basen też chodziliśmy ale ostatnio trochę brak czasu nam uniemożliwia pluskanie. o centrum zabaw możemy zapomnieć - najbliższe oddalone conajmniej o 150 km...a Wy gdzie chodzicie? bo my właśnie jutro wybieramy się w podróż do Warszawki do dziadków i chętnie bym gdzieś wyskoczyła z Qbą... Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Mam fajny prezent na Mikołaja! 24.11.03, 16:59 Kupiłam ostatni numer miesięcznika "Dziecko" i jest tam dołączony CD z wierszami Brzechwy. Oprócz tego, że jest tekst wierszy, można nagrywać na komputer ten tekst i uczyć się go razem z lektorem, włączać animację do poszczególnych bajek (jest tam np. sowa , która robi uhu, pies, który porywa kiełbasę i ucieka oraz babcia, która woła na kury, czy dzięcioł, który tak intensywnie kuje, że tylko nogi mu widać). Ponadto można układać puzzle i malować obrazki farbkami, a komputer wydaje odpowiedni dźwięk kiedy jest to robione właściwie. Wigusia (24.09) póki co ogląda dużymi oczami zwierzęta ale myślę, że będzie korzystała z tego CD jeszcze długi czas. Gocha - mama Wigi Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re:Do Bmkw 24.11.03, 19:13 Ojej! Szkoda mi twojego Qby. Spróbuj może po prostu paracetamol w syropie doustnie. Ja osobiście nie bardzo wierzę w te wszystkie żele. Popytam jeszcze , jak się coś dowiem dam znać. Na razie to moja jedyna myśl. U Gaby nawet nie zauważyłam kiedy wyszły 4-ki.Na szczęście. Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re:Do Bmkw 24.11.03, 19:17 aha domek chyba coś ok 50-60 zł. Centra zabaw to np Hula Kula w Bibliotece Uniwersyt., Kids Play obok Geanta na Ursynowie Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re:Do Bmkw 24.11.03, 21:52 w te żele to i ja średnio wierzę, ale czasami chyba dla własnej spokojności smaruję mu - na 5 minut zapomina..ale z Was to szczęściary - my nie mieliśmy problemów tylko przy pierwszych jedynkach a reszta to ciągły koszmar... jednak chłopcy chyba sa mniej odporni na ból dzięki za radę - spróbuję może to da jakiś efekt. no i mam nadzieję, że uda nam się wybrać do krainy zabaw Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.11.03, 00:32 Cześć dziewczyny, dzięki za słowa otuchy, jakoś w sercu trochę lżej. Właśnie pracuję Dziś napisałam długi post i wcisnęłam nie to co trzeba. U nas zmiana w zachowaniu maleńkiej. Martwię się tym trochę. Julcia zaczęła bać się różnych rzeczy np. prysznica, nagłego hałasu, ryby, która wyskakuje z akwarium. Zaczyna wtedy płakać albo wskakuje nam na kolana. Wcześniej bała się tylko odkurzacza. Jak idzie coś nie po jej myśli to bach na podłogę i w ryk. Potrafi zacząć płakać jak zobaczy, że w miseczce jest już malo jedzenia (co przy jej apetycie jest dla mnie najbrdziej zrozumiałe). I zaczęła płakać jak jedno z nas wychodzi. Nie trwają te płacze długo - bo kilka sekund i latwo można ją czymś zająć, ale są. Martwię się bo zbieglo się to z moim siedzeniem nad kompem. Mała widziała mnie cały czas, jak podchodziła to z nią rozmawiam, ale zabawy było dużo mniej i mama pewnie nie bardzo przytomna. Może to rozwojowe ale od czwartku siedzę tylko nocami nad papierami. Słoneczko poza tym uwielbia wszelkie gonitwy i chowanki. Buduję jej domek z krzeseł, Julcia tam wchodzi i jak ją "znajduje" zaśmiewa się do rozpuku. Julcia biega caly dzień, na spacerach leci na plac zabaw. Jest taka strasznie kochana. Ani razu nie szukała cycusia ale wiecie co czasem mi tego brakuje. Lubiłam jak tak spokojnie przy mnie leżała i się przytulała. Bez cycusia mała ma za dużo spraw na głowie by poleżeć przy mamie a w nocy śpi w swoim łóżeczku. Tak więc muszą mi wystarczyć całuśnie cmoknięcia i przytulanki-przybieganki. Kama super, że napisałaś o tym wózeczku, ja patrzyłam w Smyku ale tam są wózki w cenie normalnej spacerówki :-0 Pozdrawiam serdecznie Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.11.03, 07:20 Moim zdaniem nie jest wazna ilosc (oczywiscie bez przesady) a jakosc czasu spedzanego z dzieckiem. Ja jestem niby caly czas z Alexandra, ale tak naprawde malo sie z nia bawie - ciagle zmywam, piore, prasuje (kto to widzial zeby na trzy osoby robic ok.10 pralek prania w tygodniu ), uzeram sie z tesciami itp. Ale gdybym poszla do pracy to i tak musialabym wykonywac prace domowe a pensje pewnie wydalabym na opiekunke wiec byloby o niebo gorzej. Alexandra dzisiaj odkryla swoj pepek ) Dziubala w nim palcem az sie zaczerwienil, ze zlosci na bluzke sciagala ja z premedytacja (nauczyla sie kiedys przypadkiem), no i dumnie pokazywala kazdemu swoj "pempe" ) Poza tym jestem coraz bardziej pewna ze Alexandra planuje zostac nastepna Callas - wyspiewuje arie naet w miejscach publicznych. Dzisiaj w kolejce do kasy jedna z kasierek zastanawiala sie co temu dziecku moze byc ("krzyczy ale jakies takie usmiechniete, lzy nie leca") na co inna odparla "no co ty, nie widzisz ze spiewa?!" ))) Alexandry spiewanie zazwyczaj wyglada w ten sposob: staje na srodku pomieszczenia (ew. na krzeselku), rozklada rece, robi powazna mine, zwija buzie w trabke i wyje "aaaa, yyyy, eeeeee, uuuuu," a na zakonczenie... sama sobie sie klania (daje slowo) ))))) Jednak zdecydowalam sie zdjac przednia barierke lozeczka i teraz Alexandra spi w tzw. toddler bed czyli lozku dla 2-3latka. Zeby nie spadla na 3/4 brzegu zalozylismy ochronna siatke. W miejscu bez siatki moze samodzielnie schodzic z materaca (i wchodzic). PS. Pamietacie Kajtka? Jak to sie jego mama nazywala... cos na jot? ))) PS. Bez epitetow prosze, jak mi sie zechce to poskanuje )) A tak w ogole to moj nowy aparat cyfrowy jest juz w drodze )))) Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.11.03, 12:30 Hihi Kama oczywiscie wpadlam na podobny pomysl co do prezentu- my kupujemy na Mikolajki namiot z ikea. Gaba notorycznie ukrywa sie pod suszarka z praniem, miedzy fotelami, w farmie wybudowanej z klockow. Mam nadzieje ze prezent bedzie trafiony. My spedzamy ostatnio cale dnie z Milka i jej mama. Gaba podczas wizyty Mili jest tak nia zajeta ze calkowicie zapomina o cycusiu I tak je rano, potem o 18,20, 21. POtem od czterech dni zasypia bez cycusia a ja opowiadam jej bajke o malej dziewczynce Gabie i jej rodzince i przyjaciolce Emilce Gaba jest nia zachwycona. Moge tak nawijac 45 minut potem wena mi sie konczy. Na szczescie Gaba zasypia z reguly szybciej. Dla mnie bardzo wazne jest zeby umiala zasnac inaczej niz z cycem w buzi i najwyrazniej sama do tego dojrzala, bo ma wybor i wybiera bajke )) Co do gadulstwa to Gaba po wizytach Emilki ciagle mowi cos nowego(Mila ma juz opanowane okolo 100 wyrazow) i tak mamy nowe wyrazy tj. dom, tupta, hopa hopa (czyli skakac ), nu(noz),bam i bach(jak cos upada), buc(jak sie w cos walnie) ukochane slowo to Ciacia czyli Szancia czyli suczka moich tesciow. Gaba codziennie kaze sobie pokazywac zdjecia Szanty na kompie("Da Ciacia" i pokazuje na komputer, jak nie reaguje to zaczyna "łała da da" i znow pokazuje na komputer, jak ciagle sciemniam to zaczyna na mnie szczekac potem to juz jest ryk ...) Dziewczyny w co sie bawia wasze dzieci aktualnie? Gaba poza Szancia : -odkurza odkurzaczem -myje podlogi mopem i scierkami, gabkami, chusteczkami do pupy -chodzi po domu w dziwnych okryciach glowy(rajstopy, moje szapki itp) - chodzi pol dnia w moich klapkach zalozonych na .... rece(bleee) -wyciera lali pupe i kremuje zjadajac przy tym kremik("nivea krem chetnie jem") - tanczy(najpierw rozkazuje wlaczyc muzyke czyli mtvbase- jest dosc wymowna w gestach , nie pozostawia zludzenia o co jej chodzi), posiada wlasny top20 ulubionych piosenek i jak jakas slyszy to leci zeby jej posluchac z innego pokoju -uwielbia siedziec w zagrodzie wybudowanej z klockow -notorycznie bawi sie w akuku wrzeszczac "a tutuuu"(czyli akuku, bo k ciagle nie mowi), najlepiej pod suszarka pelna prania -wacha sobie stopy zeby sprawdzic czy nozki sa smierdziuszki(coz sama sobie jestem winna sama jej tego nauczylam) -uwielbia tolto(czyli kolko graniaste) i "ąse mandonse flore"(???) -no i wszelkie gonitwy im bardzie goniacy ryczy i jest straszny tym lepiej Az jestem ciekawa jak to jest u Was? Edyta, Jago cos ten modem ciagle nawala, a nasza droga kolezanka mama czerwcowo-lipcowa bedzie ) Kajtek idzie do przedszkola w grudniu bo Karolina wraca do pracy na troche. A co do tego co napisalas ze nie ilosc a jakosc czasu sie liczy to jest cudny watek tylko nie pamietam na ktorycm forum na ten temat. Ja staram sie robic wszytsko to trzeba w domku wieczorem, niewielka czesc robie razem z Gaba w formie zabawy(np Gaba wyciaga pranie z pralki, albo podaje mi cos itp), a tak spedzamy sobie czas razem na spokojnie bez stresu, jakos tak ten dzien sam sobie plynie zabawy wymyslamy na biezaco. Dla mnie za tym zdaniem "jakosc a nie ilosc" kryje sie pokusa wymyslania przekombinowanych zabaw majacych nadrobic ten stracony czas, przynajmniej ja to tak postrzegam. A mysle ze najwazniejsze zeby dziecko czulo ile przyjemnosci daje nam po prostu bycie razem i jak bardzo je akceptuejmy. Lece Pozdr Marta P.S. Chyba dzis wrzuce jakies nowe fotki, bo juz dluuuuga przerwa sie zrobila Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 25.11.03, 18:22 jeżeli chodzi o temat aktualnych zabaw to u nas króluje: ucieczki i chowanie się - oczywiście w najbardziej widocznym miejscu zamiatanie też jest OK. wyciągnei wszystkiego z szafek i chowanie rzeczy w innym ładzie niż było przed wyjęciem oczywiście obowiązakowo maratony wszelkiego rodzaju samochodami po całym mieszkaniu tańce od samego wstania z łózka - przy czym Qba sam sobie włącza sprzęcik grający - musi wcisnąć trzy przyciski i toodpowiednie - a jak nie to włącza wszystko i w końcu gra... ma swoją ulubioną płytę "forver young" - dzieciaki śpiewają hiciory rockowe - polecam! no i obowiązkowe książeczki wszechobecne - gdzie wszystko pokazuje. najbardziej lubi zwierzątka i samochody, smaoloty i różne inne pojazdy. co do gadulstwa to Qba bardzo duzo dyskutuje, ale tylko w jemu znanym języku. oczywiście słów ogólnie zrozumiałych tez używa, ale znacznie lepiej mu idą dyskusje np. z otwartą kieszenią magnetofonu - bardzo namiętnie jej coś tłumaczy i nawet pokazuje palcem... ostatnio nauczył się oglądać Teletubies i jest zachwycony, że może robić im "papa" i one też mu robią "papa" a dziś pierwszy raz podróżowaliśmy pociągiem i był zachwycony - ciagle wchodził i schdził z siedzenia - wpatrywał się w okno i mówił "UUU" - tłum. pociąg. aż w końcu po godzinie nowych wrażeń zasnął. a Gaba tak bez protestów zrezygnowała z cycusia na rzecz bajki? dla mnei w tej chwili wydaje się to odległe bardzo - bo Qba bez cyca po prostu nie wyobraża sobie pójścia spać. i w nocy tez nic innego go nie pociesza. a że ostatnio mamy bardzo trudne noce - więc tym bardziej nic go nie jest w stanie uspokoić tak jak cycuś. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.11.03, 07:47 U nas troszeczkę lepiej. Dzisejsza noc była bez goraczki i Melcia całą przespała u siebie w łóżeczku. Amelka jest strasznie marudna apetyt bardzo zmalał, ale pewnie to sprawka bolącego gardła. Najważniesze, że przejdziemy to bez antybiotyku. Pewnie niedługo zobawczymy kolejne ząbki, bo Nr 1 w zabawie (nie pamiętam czy juz pisałam) są wszelkiego rodzaju szmatki, ścierki kuchenne i pieluszki. Otóż wielką górę tych rzeczy Amleka potrafi przez długi czas przekładać, oglądać, zakładać na głowę, na szyję, upieksza nasze głowy....No, a jak sie dorwie do poukładanych rzeczy dopiero co wyprasowanych.... Cały czas na topie jest kuchnia, a przede wszytskim jej aksesoria. Wciąż chodzi ze sztućcami udaje, że je i nas karmi oraz misia. Robi to samo z klockami z których udaje, że pije i podaje to samo misiowi. Buduje wieże z klocków i ja rozbiera. Również gdy się jej zbuduje mur z klocków czy jak to mówi Marta zagrodę, to albo przechodzi przez przeszkodę albo wchodzi do niej. Wszelka muzyka powoduje, że zaraz sie ożywia i zaczyna tańczyć po swojemu spiewać. Brzmi to jak cieniutki głosik kotka. A tańce teraz to już z kręceniem pupcią i ruszaniem ramionkami. Amelka też lubi sie kryć. Najczęściej wchodzi pod krzesełko do karmienia, albo pod stół. Bardzo interesuje sie wszelkimi torebkami saszetkami i kosmetyczkami, a przede wszytki ich zawartością. Jest z siebie dumna gdy otworzy zameczek i dostanie sie sama do zawartości. Mówie wam, dam jej kupę ścierek i jakieś kosmetyczki i nie mam dziecka. Amelka uwielbia bawić się czyś w co musi włożyć trochę wysiłku maualnego. Uwielbia dłubać w czyś paluszkami. Zabawa w a -kuku to na porządku dziennym. No i wszelkie rzeczy, z których my korzystamy, a nie są zabawką. Musze przyzanć, że delikatnie zaczyna sie okres zainteresowania książeczkami, ale nadal nie pozwala mi ich poczytać tylko pokazuje paluszkiem obrazki. My również myślelismy o takim namiocie z IKEI, ale to chyba zostawimy na lato na działeczkę, bo w domu to chyba już by była przesada w naszym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
yoska Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 26.11.03, 10:25 Hej, oto obecnie najlepsze zabawy Kamci: - pakuje do plecaczka po klockach różne skarby i każe sobie założyć na plecy, lub sama zawiesza sobie na ramieniu i tak wędruje dumna i blada...Przepakowuje ten plecak, wymienia zabawki, zapina i odpina zamek, no roboty ma z tym mnóstwo. Ostatnio zapakowała do plecaka ulubionego pluszowego kota Kicię (Cici), i mimo, że całość była zbyt ciężka jak na Kamci możliwości, to heroicznie niosła ten plecak na plecach, aż padła. - wędruje z drewnianą myszką na kiju, która wprawiona w ruch bije łapkami w bębenek. Jednak zabawka nabiera atrakcyjności dopiero po nałożeniu na kij kółek z pałąka, i o dziwo zawsze nałożone są według wielkości (sama nakłada, oczywiście ja jej wcześniej pokazałam). Całość przy chodzeniu robi sporo hałasu i na tym właśnie Kamci zależy. - w momentach znudzenia idziemy do łazienki i pozwalam jej tam urzędować. Łazienka jest przygotowana na małego ciekawskiego. Nic niebezpiecznego nie ma w zasięgu małych rączek. Na wierzchu są tylko zabawki do kąpieli i różne szmatki. Najlepszą zabawą jest pakowanie zabawek i szmatek do pralki. Z tym, że jest to bardzo pracochłonna zabawa, bo Kama wkłada po jednej rzeczy po czym zamyka "oko" pralki, znowu otwiera, wkłada, zamyka...ma przy tym bardzo skupiona minę. Lubię ją obserwować. - jak większość dzieciaczków lubi sprzatać. Chodzi ze szmatką i wyciera co się da. - chusteczka do pupy to taka perfuma, że ho ho! Zaciąga się, po czym głośnio wydycha powietrze, a jaką radochę jej to sprawia! Ta jedna chusteczka służy do zabawy dobrą chwilę. Bo po nawąchaniu się, wykorzystana jest do wytarcia noska, ściany, podłogi (co właśnie dziecko czyni) itp. - rusuje po kartce długopisem (ale tylko w foteliku do karmienia), kredki nie sa zbyt atrakcyjne. No i wszelkie ganianki po domu, zabawa w chowanego (chowa się pod stołem i krzyczy "tutuuu"). Ciągle huśtawka jest ulubioną zabawką od samego rana (Kama już nie mówi buuła tylko buuja). Czytanie książeczek i różnych gazet wciąż stanowi codzienny rytuał. Próbuje nakładać swoje buty na moje stopy, i moje na swoje. Marta, u nas to ja obwąchuję w formie zabawy stopy Kamci. Zaciągam się i mówię "a fu, a fu" a mała zaśmiewa sie do rozpuku. Co matka nie zrobi żeby rozbawić swoje dziecko Daję ostatnio Kamci w kubeczku trochę Corn Flakes, a ta chrupie aż miło. Nie daję jej już flipsów czy biszkoptów, bo łasuch z niej straszny i takie jedzenie wcinałaby na okrągło, a obiadów nie chce jeść. Kończę, bo Kamie chusteczka już się zużyła i trzeba się dzieckiem zająć. Pozdrawiam, Asia mama Kamili (01.09.02) Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc Zabawy ... zabawy ... zabawy ... 26.11.03, 09:24 Cześć dziewczyny! Dawno się nie odzywałam, ale oczywiście śledzę wątek pilnie. Zabawy ... Karolek bardzo lubi bawić się piłką gumową, bardzo kolorową (chyba jakaś lokomotywa jest na niej). Rzuca ją, podnosi, rzuca, podnosi ... i tak w kółko. Poza tym: klocki - przekładanie ich z jednego pudełka do drugiego, lub na podłogę; wyciąganie pampersów z szafki i wpychanie ich z powrotem; samochodziki, a szczególnie ich kółka i kręcenie nimi; bieganie z pokoju do pokoju i "dyskutowanie" ze sobą? z meblami? z czym popadnie... Uwielbia sprzęt RTV: wszystkie pokrętła i przyciski od telewizora, pilotów i wieży są w "niebezpieczeństwie". Gdy emitowane są reklamy w telewizji moje dziecko jest jak zahipnotyzowane. Nic do niego nie dociera, można mówić, wołać do niego i ... nic. Nie reaguje. Inną ulubioną!!! zabawą jest chusteczka higieniczna, a konkretnie - początkowo niby dmucha w nią noska, a potem z premedytacją drze w strzępy i rozrzuca po pokoju. Strzępki są tak malutkie, że ciężko je późiej wyzbierać. Wreszcie zaczął oglądać książeczki. Ale z czytnia dalej nici. Na naszych drzwiach od pokoju są jeszcze naklejki z moich lat młodzieńczych. Bardzo lubi je oglądać. Musimy podchodzić z nim do drzwi, Karolek bierze naszą rękę i pokazuje różne naklejki, a my mówimy co na nich jest. Ostatnio jest to jego ulubioną zabawą. Poza tym otwiera różne szafki, okupuje lodówkę i przyczepione na jej drzwiach ozdobne magnesy (z Danonków), otwiera i zamyka kuchenkę, szafki w kuchni, etc. Bardzo dużo mówi, jakby opowiadał różne historie, ale oczywiście po swojemu. Czasem udaję, że z nim dyskutuję. Bardzo go to bawi. Ślicznie się w tedy do mnie uśmiecha. A może on się ze mnie śmieje??? )))) Często wdrapuje się babci na kolana, gdy ta siedzi przy komputerze, i wtedy bierze jakiś długopis lub kredkę i namiętnie "maluje" różne obrazki. Jakiś artysta mi rośnie) Tańczy przy muzyce, ale również w kościele podczas śpiewów. A śpiewać też potrafi. Do tego stopnia, że babcia wychodzi z nim z kościoła, bo zagłusza wszystkich w koło. Muszę Wam powiedzieć, że mamy "rytuał" przy chodzeniu spać. Karolek ubierany jest w piżamkę i idziemy dać buzi babci, dziadkowi, potem tacie. A na koniec babcia pyta "gdzie jest Bozia?". Karolek wyciąga rączkę do obrazka na ścianie, a na koniec robi Amen. Wtedy idziemy do pokoju, robi pstryk (gasi światło) i kładę go do łóżeczka. Najczęściej chwilę później już śpi. Czasem zdarza się, że usypianie trwa dłużej, ale zasypia sam. Ale sam fakt, że nauczył się robić to "amen" jest dla mnie wzruszający. Nie potrafi robić wielu rzeczy, a to akurat pamięta i zawsze zrobi. Kochane dziecko. Dość!!! To tyle. I tak za bardzo się rozpisałam. Pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki. Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Zabawy ... zabawy ... zabawy ... 26.11.03, 09:59 cześć czytałam Twój post i uśmiałam się do łez - dlatego, że mój Qba ma identyczne zaiteresowania. w kościele ne wysiedzi 5 minut spokojnie. kiedyś bylismy w takim maleńkim kościele, gdzie mieściło się kilkanaście osób i Qba jak usłyszał organy i śpiew to zaczął tańczyć i bić sobie brawo - ja popłakałam się ze śmiechu i musiałam wyjść bo ksiądz jakoś tak dziwnie na nas popatrzył a rytuał wieczorny jest dokładnie taki sam. runda z buziakami. potem pokazuje gdzie jest Bozia i żegna się - oczywiście amen wychodzi mu najlepiej ale reszta też jest niczego sobie, bo jeździ paluszkiem od czoła przez brzuch - czasami uda mu się trafić w ramię...potem jeszcze wszystkim "papa" i już mozna iść spać. co do TV to trochę jestem zaniepokojona, bo chociaż neizbyt często jest włączony, ale jak tylko jest to Qba zahipnotyzowany ogląda i tracimy z nim kontakt. oczywiscie najlepszy kanał to albo wszelkie muzyczne albo TVN pogoda. pogodę może oglądać cały dzień i jeszcze tańczyć przy tym. szafki w kuchni są opanowane do perfekcji i wysypywanie wszystkiego co uda mu się zgarnąć - ostatnio pozbawił nas mąki ziemniaczanej a z czytaniem książeczek jest tak, że ja mu opowiadam (bo znam już na pamięć wierszyki) a on najpierw całą książke obejrzy a póxniej wraca do tych wierszyków które mu właśnie opowiadam i czeka na następny. uwielbia książki może całymi dniami je oglądać i pokazywać wszystko i nasladować zwierzątka i różńe pojazdy. a jak słyszy jak leci samolot - mieszkamy bardzo blisko lotniska - to od razu biegnie do okna pokazuje palcem i krzyczy "uuuuuuuu" no dobra kończę pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: Zabawy ... zabawy ... zabawy ... 26.11.03, 14:47 Hej, ale się uśmiałam z tym wąchaniem nóżek. A nasze nóżki nie śmierdziuszki, tylko gdy mówię "daj nóżki do pocałowania" Gaba podsuwa mi stópkę pod sam nos. Z zabaw to to samo co u was, więc nie będę się powtarzać, dodam tylko : oglądanie albumów ze zdjęciami, zabawa pisakami, których mnóstwo mamy w kubku, rysowanie: Gaba wręcza mi ołówek i każe sobie rysować, a potem pokazuje co narysowałam. Może, wiecie gdzie można kupić Teletubisie na dvd, a może w tv można obejrzeć? Nie mogę ich "upolować" Pozdr. Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Zabawy ... zabawy ... zabawy ... 26.11.03, 17:52 teletubisie my oglądamy codziennie na BBC prime - tylko, że są w wersji oryginalnej - ale Qbie to nie przeszkadza - rozumieją się doskonale i robią sobie "papa" ,poza tym dzidzia w słoneczku też jest taka sama a w soboty i niedziele na C+ chyba rano o 8:00 i wieczorem o 19:35. mam pytanie - jak myjecie ząbki swoim dzieciom i o co chodzi z tym całym fluorem? ja kupiłam pastę bez fluoru i będziemy ćwiczyć mycie i wypluwanie a nie łykanie pasty. mam nadzieję, że się uda Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Re: O fluorze 26.11.03, 18:22 Niektórzy lekarze zalecają podawanie Zimafluoru - preparatu z fluorem, który ma ponoć dobroczynne działanie na zęby. Moja Wiga (24.09.02) używa go od ponad miesiąca, bo miała jakąś kropeczkę brązową na zębie. Nie wiem czy to zmiany próchnicze, czy to może od podawania jej kropelek. Oprócz tego myję jej zęby pastą homeopatyczną do zębów, poleconą przez farmaceutę. Pozdrawiam Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: O fluorze 26.11.03, 19:58 My też oglądamy teletubisie na BBC i Amelce sie to bardzo podoba i równiez robi papa. Jak widzi te misie w tv zaraz sie zaczyna na głos śmiać. Z fluorem jest tak, że można go przedawkować i to ma również swoje skutki negatywne. Czy podawać dodatkowo fluor to trzeba z lekarzem porozmawiać, bo rówiniez pod uwage trzeba wziąć zawartość fluoru w wodzie w danej miejscowości. Ja nie podaję fluoru i od nideawna myję zabki Melci elmexem dla dzieci. Nakładam bardzo znikone ilości, bo Amelka ssie szczoteczkę jak jej myję ząbki i nie mogę jej tego oduczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: O fluorze 26.11.03, 21:15 O której można oglądać Teletubisie na BBC ? Ja myję ząbki samą wodą, podaję też Zymafluor, aczkolwiek wciąż się zastanawiam czy to słuszna decyzja. Boję się że mała odziedziczyła podatność na próchnicę po mnie co oznacza słabe ząbki, a po drugie nie wierzę, że roczniakowi da się porządnie umyć zęby. Prawidłowo powinno to trwać 3 min i trzeba oczyścić każdą powierzchnię zęba. U nas mycie wygląda tak, że jest to w zasadzie pogmeranie szczoteczką przy pół otwartych ustach, trwa to z 10-20 sekund. No i stąd ten fluor. Pozdr, Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: O fluorze 26.11.03, 22:04 o sorki nie podałam godziny???? o 15:00 no właśnie u nas mycie ząbków tez tak wygląda Qba wkłada sobie szczoteczkę i raczej ją gryzie niż myje zęby ja później mu poprawiam ale czy to jest mycie - a poza tym mija się z celem bo on i tak jeszcze w nocy je... Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: O fluorze 26.11.03, 22:35 Gosia mozesz cos wiecej powiedziec o tej pascie homeopatycznej? dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: O fluorze 27.11.03, 07:30 od koło 8.00 rano też leci cały blok z bajkami na BBC. Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc Re: O fluorze 27.11.03, 08:52 Cześć kobitki! Karolek też dostaje fluor w kropelkach. Może dlatego, że przy ostatniej wizycie pokazywałam lekarzowi małe przebarwienia na jedynkach. Miały żółto-pomarańczową barwę. Nie wiedziałam właściwie od czego to mogło się zrobić. To nie jego barwa kości, bo to nie całe ząbki były w takim kolorze, tylko miał małe plamki. Myślałam, że to może od herbaty (pija dużo i namiętnie herbatki HIPP-a). Teraz zastanawiam się, czy to przypadkiem nie jest wina witamin. Wasze posty nasunęły mi tę myśl. Dostawał do tej pory Cebion Multi, a on właśnie ma taką żółtawą barwę. Od kilku dni podaję mu Vibovit bobas. Może to się zmieni. Będę obserwować. Ząbki nadal myjemy samą wodą. Na chwilę, bo na chwilę, ale Karol chętnie otwiera buzię, by mu "umyć" ząbki. Boję się, że jak mu nie posmakuje pasta, to już mu ząbków nie umyję. Kiedyś jednak będę musiała spróbować... Karol niestety nie interesuje się jeszcze bajkami. Jego ulubionym programem jest reklama. I to wszystko jedno jaka. Czasem jeszcze pogoda i losowanie Lotto. Jak usłyszy "czołówkę" reklam, to biegnie do pokoju i stoi jak zahipnotyzowany. Czasem wyłaczam wtedy telewizor, to ogląda się i czeka, czy mu włączę znowu. Jak zbyt długo tego nie robię, to przybiega i sam próbuje pilotem włączyć telewizor. Spryciarz!!! To tyle. Pozdrawiam serdecznie. Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Re: O fluorze 28.11.03, 12:03 Pasta nazywa się Homeodent 2. Jest wyprodukowana przez francuską firmę Boire, która zajmuje się lekami homeopatycznymi. Używam ich i jestem zadowolona. Jest kilka smaków pasty. Ja mam truskawkowy. Smakuje jak dżem truskawkowy. Zawiera też fluor, ale niewielkie dawki. Podaję Wigusi też Zimafluor. Powiem Ci, że temat pielęgnacji zębów jest dla mnie trudny. Myję jej zęby pastą do zębów rano a wieczór podaję Zimafluor. Ale co z tego skoro ona pastę połyka a po Zimafluorze idzie spać i całą noc ssie pierś? A jak ona je przez cały dzień to kiedy jej mam podawać Zimafluor po którym nie powinno się jeść?. Szczerze mówiąc ostatnio to nie podawałam jej kilka dni Zimafluoru ani nie myję jej tą pastą bo jakoś tak brakło mi czasu. Nie jestem przekonana ani do Zimafluoru (bo może jakaś kropka na zębie to od kropelek a nie z braku fluoru) ani do pasty , bo Wiga ją połyka. No ale wcale nie dbać o higienę jamy ustnej dziecka, które ma 16 zębów? To chyba najgorsze wyjście. Pastę, o którą pytasz poleciła mi farmaceutka, kiedy powiedziałam jej ile dziecko ma lat. Większość past dla dzieci przeznaczonych jest dla dzieci od 2 roku życia. A leki homeopeatyczne nie mają ograniczeń wiekowych. Gośka Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: dzieki Gosia 28.11.03, 17:26 dzieki za info. ja tez zastanawiam sie nad skutecznoscia - bo Qba tez je w nocy. ja nie podaje mu żadnego fluoru w kropelkach ani w żadnej innej postaci. nie jestem do tego przekonana. to tak samo jak ja mam podawac Qbie lek na czczo - ale kiedy jest na czczo jak je szczególnie nad ranem.... Wiga ma 16 zębów???my na razie tylko 8 cztery nastepne wychodzą z wielkim bólem Odpowiedz Link Zgłoś
ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.11.03, 11:44 Mam chwilkę to się do Was odezwę. Antoś (ma już 14,5 miesiąca) zaczął chodzić! Chyba jako ostatni z naszej grupy wrześniowo-październikowej. Na razie chodzi niepewnie, na szeroko rozstawionych nogach i niewielkie dystanse. Gdy chce się szybko przemieścić czyni to na czworakach. Antek również interesuje się reklamami w TV, szczególnie wtedy, gdy jest ładna muzyka - podryguje wtedy. Ostatnio zaciekawiły go bajki na Minimaksie: Memomu, Yoko Jamamoko i Toto, Reksio i taka bajka gdzie występuje Bestia (zielona w czerwone kropki), Dziewczynka i Świnka (nie pamiętam tytułu). No to pa Muszę wracać do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.11.03, 11:57 Czesc dziewczyny! Boguradek jak na razie uwielbia wlaczac i wylaczac tv, dvd oraz wieze(doskonale orientuje sie ktory to pilot i poluje zeby go zdobyc choc probuje mu dac do zabawy inny), ubierac moje ubrania np rajstopy na glowe i chodzic tak po calym domu albo usiluje nalozyc je psu na leb. Bajek na razie nie oglada (oprocz ulubionego kota Filemona) - stwierdzilam ze jeszcze ma na to czas.. Jest coraz sprytniejszy i sciaga rozne rzeczy, ostatnio byl to litr miodu w plastikowym sloiku (obrazek byl uroczy bo miod sie wylal na moje szczesliwe i ubawione dziecie oraz podloge) oraz zanosi rozne drobiazgi z jednego pokoju do drugiego i gdzies upycha a ja potem szukam i szukam..Spacerki sa super a zwlaszcza mozliwosc wchodzenia na rozne murki albo schody.. Ciesze sie ze chodzi do zlobka na 3,5 godzinki bo moge spokojnie ogarnac dom a potem juz tylko z nim sie bawic. Super ten zlobek tutaj, 8 dzieciakow w grupie, duzo edukacyjnych zajec, nauka samoobslugi - maly biegnie jak na skrzydlach. No i co tydzien sptkania mam 2 godzinne - ostatnio szyjemy krowy - pluszowe poduszki - beda na prezen gwiazdkowy dla wszystkich dzieci w zlobku. No i ma byc tez bal bozonarodzeniowy - nie spodziewalam sie ze w niewielkim miasteczku bedzie taki poziom publicznego zlobka Zamiescilam pierwsze zdjecia na zobaczcie - zapraszam do obejrzenia forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9298900 Irena mama Boguradka 26.10.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.11.03, 14:05 Irenko widzialam zdjecia- jaki ten Boguradek dorosly! Ja tez w koncu umiescilam zdjecia Gaby na zobaczcie. Gabusia konczy dzis 14 miesiecy. Z tej okazji chcialam tu wpisac troche jej osiagniec bo nasze forum to jedyne miejsce gdzie cos zapisuje a potem pod koniec roku robie z tej calej pisaniny podsumowanie. Rodzina do dzis podnieca sie naszym biuletynem wydanym na roczek. Co moje slonce mowi: mama, tata, ciocia, Lila(Mila), Lola(Ola), Ciacia(Szancia), ajte(Kajtek), ta (tak), nie, lala(lalka),nanan(banan), anio(danio w jej mniemaniu kazdy serek), cycu lub tutuś(cycuś),tołko(kółko), bam(jak cos upada), łała(pies), tauu(kot), au(wilk), mu(krowka), toto(kurka), me(owca, koza), tłatła(kaczka), i-ha(koń), huhu(sowa), raaa(lew, tygrys),śśś(wąż), io(osiołek), opa-opa(skakać), am lub mniam(jeść), nionio(przytulać się), cio to, da(daj), to, tu, tam, dom, tupta, cyta(czyta, czytaj), dzici(dzieci), papa, tele(telewizor, telefon), ato(auto), nu(nóż), aaa (spać), ciuch ciuch(pociag, cy-cy-cy(zegar). Pokazuje nastepujace części ciała: glowa, włosy, oko, nos, usta, zęby,policzek, czoło, cycusia,brzuszek, pępek, nogę, kolano, łokieć, stopę, paluszki, cipcie i pupę. Uff chyba tyle. Pozdrawiamy obie Marta i Gaba Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.11.03, 20:39 Marta, no mi nie zupelnie chodzilo o to ze liczy sie tylko i wylacznie jakosc czasu spedzanego. Co dziecku po najprzedniejszej zabawie z rodzicem jesli trwa tylko godzine raz na pare dni Ale "siedzenie" w domu niestety ma swoje minusy. Piszesz ze prace domowe wykonujesz wieczorem, ja nie bardzo moge zrobic wszystko co chcialabym (chociaz bardzo sie staram): a to woda za glosno splywa, a to cisza nocna, a to Alexandra wcale nie zamierza zasnac itp. itd. )) Wczoraj Alexandra zaliczyla pierwsza wizyte u dentysty (wraz z polerowaniem i fluoryzowaniem zebow). Powod - uszczerbione gorne zeby a wlasciwe zdarcie emalii (brazowe plamki) najprawdopodobniej pod wplywem upadku lub przygryzienia czegos twardego. Na razie dentysta zalecil mycie zebow pasta z fluorem aby nie zrobila sie "dziura" i kontrole za trzy m-ce. Na kontrole pojde ale juz nie do tego samego dentysty, potraktowal mnie jak pediatra Aniemr. Co do fluoru to Alexandra dostaje krople od 9 m-ca (wymog stanowy) dlatego uzywac pasty z fluorem bede sporadycznie (przewaznie zel bez fluoru) zeby nie przedawkowac. Paste trzeba z zabkow dokladnie zetrzec zeby dziecko nie polknelo a to nie takie latwe. Przedawkowanie fluoru grozi defektem kosmetycznym - trwale przebarwienia w postaci bialych plamek na szkliwie (ja mam). Wyglada na to ze Alexandra odziedziczyla zeby po mnie Jeszcze w ciazy wybieralismy ktore z naszych cech powinno miec nasze dziecko, zeby mialy byc mego meza (zero ubytkow, zero problemow i rowne "pod linijke"), szkoda ze nie trafilismy )) Trudno powiedziec jak sie bawi teraz Alexnadra, nigdy nie wiadomo co przyjdzie jej do glowy. Np. chowa wszedzie flamastry (najbardziej zaskakujacym miejscem byl czajnik), przesuwa krzeslo (czy cokolwiek innego co sie nadaje) do np. stolu i wspina sie, wrzuca co sie da do wody przy naplenianiu wanny (np. wage, kosz na smiecie, lalke, ubrania itp.), podczas kapieli wylewa wode z wanny na rozne sposoby: naczynkiem, rozchlapujac z wielkim impetem, moczac wlosy i wychylajac glowe poza wanne, wyzymajac myjke poza wanna, lubi tez wkladac co sie da (np. flamastry, pilki z namiotu) do reklamowek albo do... kosza na smieci No i robi to o czym pisalyscie czyli zaklada wszystko na glowe, nasladuje rozne czynnosci itp. Bardzo duzo rozumie, wykonuje nawet takie dlugasne polecenia jak "gdzie jest Twoj kapec, poszukaj kapcia i pojdz do taty zeby Ci zalozyl." Pozdrowienia i gratulacje dla Jago!!! PS. Probowalyscie juz dawac dzieciom ciastoline? Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.11.03, 22:09 Edytkus, jak dentysta pofluorował Aleksandrze zęby? Ktoś trzymał jej otwartą buzię? Chcę Gabie pomalować, ale zupełnie nie wiem jak się do tego zabrać. Ja jej nawet nie mogłam ostatnio pomalować buzi gencjaną (miała pleśniawki), a co dopiero trafić w każdy ząb! Pozdr, Kamila Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 27.11.03, 22:25 Ja tez mam te plamki na zebach- ponoc swego czasu w Polsce sypano fluor lapatami do wody pitnej i stad u wielu z nas takie przebarwienia Ja tez jestem ciekawa jak ten dentysta to zrobil??? Gaba czasami nawet palca nie da sobie wlozyc do buzi, a czasem z checia bym sie dowiedziala czy jej cos tam rosnie na tych dziaslach, bo ciagle zebow ma 6. Co do bajki zamiast cycusia to juz nie zawsze jest tak rozowo. Gaba najpierw je cycusia, potem sie kladziemy i pytam czy chce bajke. Z reguly mowi ze tak, ale np po pieciu minutach wstaje, ja znow pytam czy chce bajke, a ona mi na to "nie! da cycu", wtedy probuje ja namowic na prztulanie i bujanie w ramionach no i z reguly daje sie namowic, jak wyraznie protestuje o dostaje co chce nic na sile. Ale w nocy ciagle sie budzi, do czasu az sie kladziemy, potem spi do rana. No ale wazne ze ta jakze wielka zmiana spotyka sie z jej aprobata (przynajmniej czasami). Pozdr Marta Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 04:43 Z polerowaniem i nakladaniem fluoru to bylo tak: ano siala baba mak ))) A tak na serio to Alexandra wcale nie chciala lezec na fotelu, ja trzymalam jej rece (wyrywala sie z ciekawosci) a w buzi gmerala higienistka, tzn. palce jednej reki miala pomiedzy zebami a druga dlonia polerowala elektryczna "szczotka" z duza iloscia "pasty" (troche sie pienila - pasta nie higienistka . Ta szczotka z obrotowa glowka byla bardzo mala ale przykrywala calkowicie zab wiec to szybko poszlo. Potem byla poprawka ze zwykla szczoteczka i fluorem w pascie (wlasnie tak) po czym natychmiast nastapilo wycieranie zebow chusteczka (i to jest najgorsze do zrobienia w domu bo nie ma komu przytrzymywac dziecka a dzialac trzeba szybko). Co ciekawe ja dotad mylam zeby Alexandrze szorujac z przodu i z tylu kazdego zeba, a higienistka szorowala gorne od gory a dolne od dolu i to bardzo zamaszyscie. Troche to drastycznie wygladalo, ale nie bylo bolesne (wiadomo, gdybym musiala szczotkowac kilkanascie razy dziennie to tez bym sie nie patyczkowala). Zapomnialam sie pochwalic ze Alexandra bardzo ladnie wspolpracuje przy ubieraniu. Sama probuje nakladac rekawiczki, skarpetki, spodnie (smiesznie wyglada gdy probuje na stojaco wciagnac spodnie przydeptujac je ), poprawnie wklada rece w rekawy, nogi w nogawki, a stopy w skarpety i obuwie. Przy rozbieraniu sie tez wyciaga nogi ze spodni, podnosi stopy ulatwiajac zdjecie skarpetek itp. Potrafi np. rozpiac zamek przy bluzie i sciagnac ja przez glowe (najpierw wyciaga rece). W tej chwili (po guzikach i zamku) jest zafascynowana rzepami, najfajniejsze sa rzepy przy butach (i sznurowadla). W sobote Alexandra konczy 15 m-ac Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: zęby i słodycze 28.11.03, 07:55 No kobitki jak już o zębach to powiedzcie, czy dajecie swoim dzieciaczkom słodycze. Wiem, że to temat czesto poruszny na forum, ale chyba w naszym wątku jeszcze nie pisałyśmy o tym. Ja już nim sie Melcia urodziła obwieściłam, że podawanie słodyczy chcę odwieść w czasie jak tylko się da. Na razie się to udaje choć jak idziemy w gościnę i tam są dzieci to jest trudno - teraz wiem, że trzeba cos ze sobą wziąć - jakieś Amelkowe przegryzki. Jak dotąd to Amelka zna biszkopty i herbatniki(te bardzo rzadko dawane), chrupki kukurydziane i daje jej też kułeczka z miodem nestle i to wszystko.Aha jeszcze suszone owoce. Lubi też drożdżowe bułeczki i daję jej domowego drożdżowego ciasta ale bez polewy. Nie wiem czy to uchroni jej ząbki. Narazie są ładne. W przyszłości chcę wprowadzić jeden dzień w tygodniu ze słodyczamy. W miarę upływu czasu nie wiem jak długo uda mi sie taką wstrzemiężliwośc zachować, bo sama zajadam się słodyczami i mała to widzi. Chyba bedę musiała przejść na dietę i nie jeść w jej obecności. Chciałbym wpoić w nią inne nawyki żywieniowe niż my mamy. Więcej warzyw i owoców. Niestety w tej walce czesto jestem sama. Jak to jest u Was??!! Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: zęby i słodycze 28.11.03, 10:45 Edytkus, to u nas jest inaczej, fluoruje się zęby lakierem Fluor Protector lub Durapfat, po prostu pędzelkiem maluje się ząbki i to wszystko( po uprzednim ich oczyszczeniu szczoteczką). I tak co pół roku. Na razie nie zamierzam dawać słodyczy, nie widzę w tym sensu. Tak jak Ania napisałaś dzieciaczki mogą podjadać inne pyszności. Herbatniczki też dawałam. Ale żadnej czekolady, lizaków itp Na szczście Gaba nie interesuje się jedzeniem w ogóle, jej koleżanka (3 mies starsza) z parku w kółko je czekoladę, a po Gabie to "spływa") Pozdr. Kamila z Gaba Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc Re: słodycze i ząbki.... 28.11.03, 08:49 Cześć babki! Temat słodyczy jest dla mnie ... ważny. Nie tylko ze względu na ząbki. Niestety w naszej rodzinie sporo jest osób z nadwagą i to właśnie ona jest dla mnie głównym powodem, dla którego powinnam ograniczać Karolkowi słodycze, choć nie tylko je. Powinnam, bo niestety tego nie pilnuję tak jak Ania. U nas jest trochę inaczej: ja mogę w ogóle nie jeść słodyczy, a przynajmniej sporadycznie (a jednak należę do "grubasów"). Natomiast od czasu do czasu kupuję Karolkowi Kinderki i dostaje jedną czekoladkę na dzień (góra dwie). Może robię źle, ale nie mogę się powstrzymać. Tym bardziej, że zawsze ktoś mu coś przywiezie słodkiego: a to ciotka, a to druga babcia, etc. Zależy mi na tym by dobrze się odżywiał, czyli jadał warzywa, owoce pijał dużo soków... I niestety z tym mamy też problemy, bo Karolek jest głównie "mięsnym" dzieckiem. Warzywka "kłóją" go w ząbki)) Jest mi tym ciężej wprowadzić praktyki zdrowego żywienia, że kuchnią i opieką mojego synka zajmuje się głównie mój tato, który da Karolowi to, co on będzie chciał zjeść. I na nic moje tłumaczenia. Gdy jestem w pracy, to mogę sobie tylko pogadać. Mam nadzieję, że gdy pójdziemy na swoje, to uda mi się to zmienić nie tylko dla dziecka, ale również dla nas. Nam też się to przyda.... Jadamy zbyt tłusto, zbyt mącznie, zbyt dużo mięsa, bo łatwiej dziadkowi usmażyć kotleta niż zrobić surówkę Nie jadamy zup, bo drugie danie "jest bardziej treściwe", etc.... No cóż, muszę sie z tym jakoś uporać... A na razie ... Pozdrawiam serdecznie Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: słodycze i ząbki.... 28.11.03, 11:13 Jak mi znowu zje posta to przysięgam nie zajrzę tu przez tydzień ))))) Cześć dziewczyny, Jejku ile tu się dzieje. Ogromne gratulacje dla JąGą. Normalnie uśmiałam się do łez z arii Aleksandry, tańców Kuby. Marta ile ta Twoja Gaba potrafi. Fajny ten żłobek Boguradka. U nas słodyczy nie ma. Po pierwsze JUla je wszystko a po drugie jest akurat i wolałabym, by nie tyła zbyt szybko. A Jula kocha jeść, zje tyle ile jej dam, wyzbiera co do jednego okruszka i popatrzy wokoło czy aby nic się nie zmarnowało. Hi, hi, ubaw jest z nią po pachy. Ostatnio zaczęła dużo pić np. na śniadanie robię jej mleko w niekapku, mała jak się przyssie to odstawia gdy już nic nie ma w środku :-0 Dodatkowo zjada kanapkę a potem jeszcze chętnie wypija pół kubeczka. To chyba dużo co? Na punkcie ząbków jestem przeczulona, bo sama mam słabe. MYjemy wodą po każdym posiłku i dostaje 1 kroplę Zymafluoru. Mam nadzieję, że jej nie zżółkną. Muszę to sprawdzić. A od kiedy smaruje się ząbki tym preparatem u dentysty? Kama, w którym Tesco kupiłaś ten wózeczek? Muszę kończyć, pozdrawiam serdecznie Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: słodycze i ząbki.... 28.11.03, 12:05 czesc dziewczyny ale czytania miałam... niestety od dwóch dni jestem w amoku - Qba od dwóch miesięcy nei moze wyjść z choroby i wczoraj spędziliśmy dwie godziny czekając na wejście do lekarza - i wyszło to co podejrzewałam - zalega mu coś na oskrzelach - ale to nie koniec bo mam go inhalować - dzisiaj byliśmy pierwszy raz i oczywiście skończyło się to wielkim placzem, ale mam nadzieję, że w domu bedzie lepiej. może uda się go jakoś zabawić i przekonać do tej inhalacji. co do ząbków to dzięki za informacje o fluorze. no i faktycznie chyba niedługo przyjdzie czas na lakierowanie... może być ciężko...jeszcze poczekamy na wychodzące czwórki... u nas z racjonalnym zywieniem jest OK - Qba ostatnio pochłonął przez moją nieuwagę pierwsze ciastka czekoladowe, ale wcale go to nie kręci zbytnio i nie dopomina się! je wszystko co mu się da - czyli warzywka - kasze bez sosów. na razie gotuję mu oddzielnie, ale muszę więcej - bo tatuś się podłącza pod pyszne zupki synka... czasami je pulpety gotowane z warzywakami - uwielbia. no i obowiązkowo ziemniaczki i kiszony ogórek albo pomidor - zabiera nam z talerzy albo ściąga z kanapek! owoce też wcina - soczki pije ze szklanki - już nie chce kubka niekapka. niestety w smyku nei ma już tych domków - sezon się skończył - a jak jest w IKEI- czy któraś z Was wie? kończę i pozdrawiam nową mamę!!!licz do 10 i na pewno mini CI złość!albpo przytul malucha i też CI wszystko przejdzie Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: słodycze i ząbki.... 28.11.03, 18:39 Hej. Moja Zuzanka nie dostaje od nas słodyczy. Pilnujemy rownież, by nikt jej nie częstował. Główną przyczyną jest alergia, ale poza tym chciałabym, by nie przejęła po mnie złych nawyków żywieniowych (no, ale pewnie się to nie uda, bo ciągle widzi opychającą się mamę . Niestety ja mam ogromne tendencje do tycia, Piotr też nie może sobie folgować, więc wolałabym, aby te problemy ją ominęły. Tzn. nie chcę wykluczać zupełnie słodyczy, ale chciałabym, żeby było tego niewiele (np. jeden dzień w tygodniu lub bardzo znikoma ilość każdego dnia np. po obiedzie i to tylko wybranych słodyczy typu domowe ciasto, biszkopt). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kara25 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 11:10 Witam wszystkie mamy maluszków wrześniowo-pażdziernikowych 2002r.Czy można dołączyć do waszego grona? Mam na imię Karina, mieszkamy z moim cudownym synkiem ardzoFilipkiem w Czeladzi tj.koło Katowic.Filipek urodził się 18.10.2002r w Katowicach.To moje żywe srebro czasami jest aniołem ale czasami wyprowadza mnie z równowagi i boję się,że kiedyś nie wytrzymam i go potrząsnę.Powiedzcie co z tym zrobić. Jak do tego nie dopuścić?Pozdrawiamy gorąco. Karina i Filipek Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 11:18 Witaj Kara25!! Miło, że mamy kolejną mamę. Im więcej doświadczeń tym lepiej... No cóż dzieci są kochane, ale potrafią zaleźć za skórę. Nie wiem co Ci powiedzieć, bo moja Melcia raczej sie nas słucha i nie ma z nią większych problemów, ale może na początke to tradycyjne liczenie do 10 w chwilach zwątpienia...hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Słodycze i goście 28.11.03, 16:05 Moja Wiga (24.09.02) jest okropnym łasuchem. Uwielbia słodycze. Nie chcę, by się nimi opychała, ale babcia, która się nią często opiekuje daje jej czekoladę. Ma zakodowane - chyba jeszcze z dawnych czasów - że dać dziecku czekoladę to dobrodziejstwo. Tłumaczyłam jej, że na czekoladę trzeba uważać, bo może uczulać, że zapycha żołądek, że zęby się psują etc. Nie pomaga. A jak idziemy gdzieś w gości to koniecznie dziecko dostaje jakieś słodycze. Od tych u których jesteśmy w gościach. Ludzie częstują dziecko jakimiś tandetnymi cukierkami, wafelkami etc. Dlatego nie lubię chodzić w gości i każdemu tłumaczyć żeby nie robił mi niedźwiedziej przysługi. Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: Słodycze i goście 28.11.03, 18:10 Hej kochane, to znowu ja. Witaj Kara. Ostatnio poczułam złość na Julkę i się tego przeraziłam. A potem refleksja, w końcu złośc to normalna rzecz tak jak radość. Ważne co dalej, co z nią zrobimy. Jestem trochę myślicielką, więc zaczęłam myśleć. Napiszę mniej więcej jak było. Julka zaczęła mnie gryźć i śmiać się, patrzyła na moją reakcję, a ja prawie zrobiłam się sina z bólu i nie mogłam uwolnić się od mojego zębatego szczęścia. Mimo, że mówiłam by tego nie robiła, pokazywałam, że mnie boli, bez zbytniej mimiki. Wkurzyłam się, jak nigdy. Wyciągnęłam swoją rękę tak, jak wyciąga się z buzi szczeniaka i zacisnęłam zęby -tym razem swoje, by nie zrobić czegoś głupiego. Jak pisałam zaczęłam kombinować. 1. Dlaczego Julka mnie gryzie? 2. Co przez to chce osiągnąć? 3. Jak zrobić by jej potrzeba była zaspokojona a moja ręka zwolniona z funkcji zaspokajacza? 4. Dlaczego tak się wnerwiłam w tym momencie, przecież to tylko ugryzienie małego bąbla. MOje wnioski? 1. Julka nie chciała być przewijana, tylko się bawić. Na przewijaku nudziła się niemiłosiernie. 2. MOże myślała tak: O nie co za nuda, mama każe mi tu leżeć....ugryzę ją, może poczuję się lepiej, coś się będzie działo. Hi, hi, ale mama fajnie wygląda jak się wkurza. 3. Teraz jak ją biorę na przewijak to oprócz rozmowy daję jej coś naprawdę ciekawego do ręki. 4. Po nieprzespanej nocy nad papierami naprawdę mało trzeba, by się nie wkurzyć. W związku z tym potrzebuję trochę odpocząć. Jak przyjdzie tati to mami odpoczywa. Pozdrawiam serdecznie Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: Słodycze i goście 28.11.03, 19:02 Zaskoczyl mnie watek o slodyczach, ja jeszcze nie wpadlam na to, zeby jej dac cos slodkiego, nikt z gosci tez, wiec nie mamy problemu. Moj 7 letni chrzesniak jest totalnym bezslodyczowcem i pamietam jak byl najnieszczesliwszym dzieckiem w przedszkolu i na Mikolaja i plakal, bo w paczce byly jedynie slodycze Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: Maluchy wrześniowo-pażdziernikowe 28.11.03, 19:39 Hej, witamy nowa mamę, ja też niestety sie złoszczę, moja mała jest bardzo żywiołowa i mimo ciekwej rzeczy w rączce, mało kiedy uleży do końca na przewijaku, ucieka w najlepsze a ja kombinuję jak tu dobrać się do kupki, aby się nie upaćkać!:0 Oj trzeba mieć cierpliwość... Zosiu wózeczek kupiłam na Ursynowie. Ząbki można lakierować jak tylko dziecko zacznie w miarę współpracować, na pewno warto jak są wszystkie mleczaki, czyli ok.3 lat. Gaba Kayaka jest chybą kolejną gadułką po sierpnióweczkach Emilce i Zuzi. Gratulacje! Moja Gaba mówi: di lub dej(daj), ta (tam lub tak), to, be, am, tata, ba(bam), czyli proste słowa zawsze adekwatnie do sytuacji. Bardzo dużo rzeczy pokazuje paluszkiem w domu( jak ją zapytamy) mówiąc taa, rozumie wszystkie polecenia. Pozdr. Kamila z Gabą Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Maluchy wrześniowo-pażdziernikowe 28.11.03, 20:44 Ja nie daje slodyczy Alexandrze. Jej jedyne przekaski do chrupki, zrezygnowalam nawet z krakersow i biszkoptow ktore Alexandra zwracala. Gdzies czytalam ze nawyki zywieniowe czlowieka ksztaltuja sie w pierwszych dwoch latach, poza tym moj maz nie przeapda za slodyczami wiec jest spora nadzieja ze Alexandra nie bedzie miec pokus w przyszlosci Niestety inne osoby nie podzielaja moich pogladow i zawsze znajdzie sie ktos twierdzacy ze raz nie zaszkodzi i tak Aelxandra poznala smak lizakow, slodkich chrupek, coli i ice tea, ale na szczescie nikt nie dal jej czekolady. Jeden raz moja siostra probowala (jej typowe zagrania: szybko poki mama nie widzi )ale dostala bure i wyklad o alergiach, mojemu mezwow dostalo sie za lizaka, loda i ice tea. A niedawno w cukierni sprzedawczyni niemal sie obrazila gdy na probe uraczenia Alexandry czekoladowym paczkiem odparlam ze dziecko jest jeszcze za male. Nawiazujac do niedawnej wizyty u dentysty to facet zrobil mi nieslusznie wyklad o szkodliwym wplywie na zeby slodyczy, sokow i niekapkow. PS. Marta, ja znam wersje "Jamse Adamse Flore" (pisze z duzych liter bo wydaje mi sie ze to sa imiona ) PS. W linku ponizej sa aktualne zdjecia naszej solistki ) Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: Maluchy wrześniowo-pażdziernikowe 28.11.03, 21:16 > PS. Marta, ja znam wersje "Jamse Adamse Flore" (pisze z duzych liter bo wydaje > mi sie ze to sa imiona ) Hihihi pewnie tak nie ma jak nawyki z dziecinstwa. Ja pomimo tego ze sie zajmuje tlumaczeniami dosc dlugo posiadalam w glowie Grodziska orange(czytane po polsku) i popeye(czytanego jak sie pisze) A co do wierszyka to zawsze myslalam ze to takie farmazony ktos po polsku wymyslil czy to wszytsko cos znaczy??? Co do slodyczy to oczywiscie zarzekalam sie ze nigdy itp. Oczywiscie Gaba dorwala jak jedlismy, ale rownie interesuja ja owoce czy makaron(on chyba bardziej bo ukochany). Jak jem cos slodkiego i Gaba sie wybitnie domaga to daje jej sprobowac. Ale zdarza sie tak z raz na dwa tygodnie. Ostatnio sprobowala szarlotke na basenie(swoja droga robia w tamtejszym barku jedna z lepszych jakie jadlam w zyciu), smakowalo jej Kinder delice. Jak bedzie sie juz domagac slownie to ustalimy np sobote dniem slodyczy. Gaba ostatnio ma nowa zabawe, przykleja puzzlowe literki do scianek wanny i pyta co to?. Powtarza potem po mnie. Musze leciec maz podal kolacje, jestem w szoku )))))))))) Pozdr Marta Odpowiedz Link Zgłoś
paulanna Re: Maluchy wrześniowo-pażdziernikowe 28.11.03, 22:42 Witam i pozdrawiam wszystkie słodkie Mamy i cukierkowe dzieciaczki . Odzywam się raz na sto lat ale wszystko (prawie, bo produkcja postów spora (ach żeby tak cała polska gospodarka)) czytam i chciałabym coś wtrącić na temat słodyczy. Też się zarzekam i na razie mam sprawę uproszczoną bo Paulinka jakoś się nie rwie do czekolady, którą na jej oczach tatuś pasjami wchłania po 1/4 tabliczki na raz. Mała zna smak zwykłych herbatników maślanych i biszkoptów. Ale mogę Wam polecić rzecz zdrową i smaczną zarazem - kółeczka zbożowe Cheerios. Moim skromnym zdaniem mają dużo zalet : różnokolorowe, zdrowe , do jedzenia na sucho i lekko zapychające, może u kogoś się sprawdzą. A zęby mamy na razie tylko cztery i wierzymy w teorię że im później tym będą mocniejsze (no bo co nam innego pozostaje niż wierzyć ). Ania mama Paulinki (14.10) PS. Sama codziennie wcinam ciastka w czekoladzie. Nic dodać nic ująć. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Maluchy wrześniowo-pażdziernikowe 29.11.03, 02:33 kayak7 napisała: > > PS. Marta, ja znam wersje "Jamse Adamse Flore" (pisze z duzych liter bo > wydaje > > mi sie ze to sa imiona ) > Hihihi pewnie tak nie ma jak nawyki z dziecinstwa. Ja pomimo tego ze sie > zajmuje tlumaczeniami dosc dlugo posiadalam w glowie Grodziska orange(czytane > po polsku) i popeye(czytanego jak sie pisze) U mnie leci reklama jakichs telefonow i dog lowy mi z niej wpadlo "I am a <faszyst duda>" Tak mnie ta faszystowska duda meczyla: kto to moze byc? Az w koncu mnie oswiecilo (na reklamie wypowiada sie Azjatka z nieamerykanskim akcentem) - "I am a fashion student" )) A co do wierszyka to zawsze > myslalam ze to takie farmazony ktos po polsku wymyslil czy to wszystko cos > znaczy??? Eee, to pewnie w polskiej wersji jezykowej znaczy tyle samo co "ele mele dutki" ))) Wazne ze sie rymuje, no nie?! > Musze leciec maz podal kolacje, jestem w szoku )))))))))) Pozmywal po fakcie? Jak nie to gest sie nie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Hej mama Emilki! 02.12.03, 08:06 Strasznie się cieszę, że się odezwałaś. Witaj, Moja Wiga też urodziła się 24.09.2002! Gdybyś chciała moje konto to pisz na email cool_gos@interia.pl Mieszkamy w Krakowie i chętnie nawiążemy kontakt z rówieśnicą! Gocha Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 20:34 Witam wszystkie mamy i dzidzie Nazywam się Paulina i jestem mamą Jasia, który urodził się 20 września 2002. Od dłuższego czasu z zainteresowaniem śledzę wątki pojawiajace się na forum ale dopiero teraz zebrałam się na odwagę żeby napisać. Internet nigdy nie był medium, w którym się łatwo odnajdywałam ale spróbuje się przełamać bo bardzo tu u Was sympatycznie. Miło mi będzie od czasu do czasu coś wtrącić od siebie bo z Waszych porad korzystam już od dawna. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
irenkab Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 22:36 Witajcie! Milo, ze sa nowe Mamusie Karina i Paulina - z pewnoscia szybko sie odnajdziecie na forum Zaciekawilo mnie, ze tak ostro piszecie o czekoladzie. Tutaj sie uwaza, ze czekolada jest jedna ze zdrowszych form slodyczy i czasem dzieci dostaja ja nawet w zlobku w niewielkich ilosciach. Moze dlatego, ze tu jest mnoostwo roznych gumowych ciagutek i landrynkowych slodyczy.. Boguradek poza zlobkiem w domu slodyczy nie je (babcie daleko) chyba ze wliczyc w nie domowe ciasto. Ja nie jestem w tym wzgledzie specjalnie radykalna - lubie czasem cos upiec i zjesc ale za czekoladkami nie przepadam (chyba ze z Polski). Mysle ze jakosc zebow zalezy bardziej od dbania o nie i genow.. Musze sie tu popytac, jak na razie pediatra nie wspominal o fluorze a Boguradek ma juz przeciez tych zebow 14... Podobnie jak Alexandra wrzuca wszystko do wody przy kapaniu i chowa rozne rzeczy w dziwnych miejscach a ja potem np piore klocki albo wyciagam kredki z drukarki.. A poza tym jest niesamowicie zabawny i czesto sie smieje.. Zlosci mnie czasem jedynie jak nie chce jesc sniadania i uklada wzory z kanapek a za 10 min musi isc do zlobka - zdarzylo mi sie juz troche "pokrzyczec" ..wiec teraz budze go wczesniej zeby zdazyl zglodniec.. albo jemy po drodze.. Irena mama Boguradka (26.10.2002) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9298900 Irena mama Boguradka 26.10.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 23:31 To ja muszę się wytłumaczyć, bo źle zrozumiałam czym są słodycze. Jula nie je czekolady, cukierków, batonów itp. Ale biszkopty czasem zje, próbowała też drożdżówki i ciasta domowego (kilka razy). A Cheerioski to jej cały świat. Bez cheeriosków dzień stracony, tak więc dodajemy je do kaszki mlecznej i serków lub jogurcików, a czasem tak bez niczego. Jula je te bez miodu. Julcia sprawdza dokłądnie czy na łyżce jest cheeriosek. Czasem karmię ją systemem dwójkowym, czyli co druga łyżka bez. Ale ostatnio mała zaczęła pokazywać mamie ślepocie gdzie są cheerioski palcem bo chyba ich nie widzi bidula-mamula. POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paulanna Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 28.11.03, 23:46 zosia.bobas napisała: > To ja muszę się wytłumaczyć, bo źle zrozumiałam czym są słodycze. Jula nie je > czekolady, cukierków, batonów itp. Ale biszkopty czasem zje, próbowała też > drożdżówki i ciasta domowego (kilka razy). A Cheerioski to jej cały świat. No to będzie mały fanklub kółeczkowy. hi hi Bez > cheeriosków dzień stracony, tak więc dodajemy je do kaszki mlecznej i serków > lub jogurcików, a czasem tak bez niczego. Jula je te bez miodu. Julcia sprawdza > > dokłądnie czy na łyżce jest cheeriosek. Czasem karmię ją systemem dwójkowym, > czyli co druga łyżka bez. Ale ostatnio mała zaczęła pokazywać mamie ślepocie > gdzie są cheerioski palcem bo chyba ich nie widzi bidula-mamula. POzdrawiam Polcia wygrzebuje z miseczki garściami (ale my jadamy na sucho) i wpycha w siebie aż do zakrztuszenia, no i oczywiście rozsypuje dookoła. A potem chodzac sobie po domku w najmniej oczekiwanym momencie rzuca się na podłogę i łaps jakąś rozkruszoną resztkę do buzi, mniam mniam. Ania Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 29.11.03, 02:46 Pamietacie jak kiedys pisalam ze tutaj nie ma Flipsow i daje Alexandrze inne chrupki? To byly i sa Cheerios ) Ona je uwielbia i tutaj od tego zaczyna sie dzieciom dawac pierwsze snaki do raczki. Daje zwykle, ale moja siostra kupuje tylko miodowe wiec te Alexandra zdazyla poznac, kolorowych chrupek i platkow unikamy ze wzgledu na barwniki i cukier (zwykle Cheerios nie maja). Poza tym zwykle Cheerios nie zawieraja genetycznie modyfikowanych skladnikow (np. Kellogg's Corn Flakes juz tak) wiec nie mam obaw ze Alexandrze wyrosnie po nich trzecie ucho )) Ciekawe ile postow mialybysmy gdyby w tym watku zawrzec wszystko od wrzesnia 2002 )? Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Alexandra 29.11.03, 12:49 Edytkus, ale śliczna jest ALexandra - jakie włoski - loczki piekna panienka. no i ta spodniczka - super - wygląda bardzo dorosło i elegancko- jak na damę przystało. Odpowiedz Link Zgłoś
kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 10:25 Witam wszystkie mamy nowe i te już zasiedziałe na tym forum. Dawno nie pisałam ale czytam na bieżąco. Edyta jak ta Aleksandra się zmieniła i ile jej już urosło włosków. Super. Agatka jest teraz znowu podziębiona, nadal wychodzą jej czwórki (teraz dolne), w dzień nie marudzi wcale ale w nocy chyba jej dokuczają bo budzi się bardzo często i w efekcie ląduje u nas w łóżku. Chociaż ja chyba nie mam nic przeciwko temu, uwielbiam jak wtula się we mnie takie małe ciałko. Troszkę ciaśniej jest gdy rano przychodzi do nas również Kubuś, ale też przyjemnie. Agatka nadal mało mówi po ludzku, ale gestykuluje bardzo sugestywnie i potrafi nas poinformować o swoich potrzebach. Jest teraz taka rozkoszna bo stara się być bardzo samodzielna i potrafi się dłuższą chwilę sama pobawić. Naśladuje Kubę, buduje troszkę z klocków, bardzo lubi bawić się drewnianymi zabawkami z IKEI, mamy misia i robota, naprawdę się nimi bawi, a i jeszcze drewniane klocki na powyginanych drutach też super zabawka. Namiot też mamy, bardziej dla Kuby, ale jak ostatnio go rozłożyliśmy, dzieci nie było ok pół godziny. Wzięli sobie chrupki kukurydziane, soczki i chowali się przed nami, polecam. Jeśli chodzi o słodycze, Agatka na razie dostaje herbatniczki, biszkopty, ewentualnie ciasto domowe lub drożdżowe, z czekoladą chciałabym jeszcze poczekać ok roku, chociaż uważam ją za bardziej wartościowy słodycz niż lizaki i landrynki, które są u mnie w domu zakazane (co niestety babcia nie zawsze chce zrozumieć, ale to w przypadku Kuby). To na razie Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: łikend 29.11.03, 16:20 ale cisza nastała.... znowu łikend... co porabiacie? miłego odpoczynku dla mam tatusiów i wszystkich maluszków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: łikend 29.11.03, 17:59 Witam nowe mamuśki!! No więc, weekend i to zabawowy. Amelkę sprzedaliśmy do dziadków, a sami wczoraj byliśmy na "balu kolejarza" z mojej pracy(sprostuję, że nie pracuję na kolei!!). Wytańczyłam się, że hoho, kości mnie dzisiaj bolą, szczególnie bioderka od kręcenia pupcią i w tali cos jakby zakwasy. Było suuuuper!!!! Melcie dzisiaj odebrałam od teściowej i pojechałam prosto do lekarza, bo pojawił sie brzydki kaszelek. Troche mnie pani pediatra zaniepokoiła istniejącą falą zachorowania na zapalenie krtani. Kaszelek podobny, ale pani nie była pewna. Musze małą ostro obserwować czy nie ma problemów z oddychaniem podczas snu tak więc dzisiaj też się nie wyspię. Temperatury nie ma, ale apetycik nie ten sam. Amelka ochoczo pomaga mi przy przygotowaniu kąpieli. Ja wlewam wodę i płyn do kąpieli, a ona wszelakie aksesoria gąbkowe wrzuca do wanienki. Musi też sprawdzić czy woda którą wlewam jest ok. Cherioski tez bardzo lubimy, ale ostatnimi dniami jakoś nie smakują - wina przeziebienia.Mam nadzieję, że to sie niedługo skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
kayak7 Re: łikend 29.11.03, 21:48 Ania jak ja wlewam wode i Gaba stwierdza ze jest za ciepla to dmucha na nia )) No bo to jasne jak slonce ze jak gorace to dmuchamy My weekend spedzamy spokojnie- ja zrobilam slynne na cale forum ciasto na pierniki i wlasnie wstawilam do lodowki. O poranku poszukiwalam kardamonu, ale sie znalazl. W poniedzialek robimy z Kolka ozdoby choinkowe z masy solnej, bo boje sie wieszac zwykle bombki. Kupilam farbki, brokaty i inne takie. Chce porobic troche zwierzakow, kupilam nawet rozowa farbke na prosiaczka Gaba sie chyba ucieszy- ale czy na choince moze wisiec prosiaczek???? A na swieta zrobimy kalendarz z Gaba dla calej rodziny(pomysl Oli- tylko malpuje, zapraszam do malpowania mnie ). Gaba nauczyla sie nowych wyrazow:pupa, no(nos) i udo Cialo ja ewidentnie fascynuje. Wczoraj jedziemy sobie autkiem we dwie. Gaba w pewnym momencie traci humor i zaczyna pojekiwac:"mama nionio(czyli przytul mnie)" i wyciaga rece. Ja: "Gabus mama kieruje autkiem i nie moze Cie wziac" Gaba znow swoje. Ja "jak mama cie wezmie na raczki to kto bedzie kierowal? Gaba:"Tata" ))) Acha jeszcze sprawy zakupowe: Kama pytalas o kuchnie. Gaba bawi sie nia codziennie. Rozwleka te wszystkie naczynka, garnuszki i wciska namietnie przycisk smazenia. Lubi tez chowac naczynka po szafkach owej kuchenki. U nas sie sprawdza tylko tego sprzatania jest duzo. Co do namiotu z Ikea to kosztuje cos kolo 50 zl(48 lub 49)i chyba sa. Ja wybieram sie w przyszlym tygodniu. Obejrzalam zdjecia wszytskich dzieciakow- jacy oni juz wszyscy duzi!!!! Gaba tez mi sie czasem wydaje taka dorosla Aniamr idac za ciosem zrobilam mojemu dziecku pierwsza kitke. Niewiele wystaje z tej gumki ale zdjecia umieszcze na zobaczcie. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: łikend 30.11.03, 10:06 A my zmykamy na 3 urodziny pewnego forumowego trzylatka, mam nadzieje spotkac sie z paroma emamami no i oczywiscie tort..... mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
dora31 Re: łikend 30.11.03, 10:59 I (prawie) po weekendzie!! U nas było spokojnie...no w sobote (czyli wczoraj) mielismy rocznice (6!) ślubu! A dzisiaj jesteśmy zaproszeni na 18-nastkę do rodziny. Kamilek ostatnio wchodzi na wszystko co jest większe od niego-wystarczy się tylko na sekundkę odwrócić w inną stronę. A robi to z iście "diabelskim" błyskiem w swoich ślicznych oczkach. Ostatnio włączył sobie komputer,usiadł na krześle,wysunął klawiaturę i stukał w klawisze a głowę miał odwróconą w kierunku drzwi.....i jak tylko weszłam do pokoju zaraz zaczął robić sobie (i mówić) nie nie (czytaj nie wolno). pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich pociechy Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: łikend 30.11.03, 11:56 Marta ja już takie kalędarze odebrałam w zeszłym tygodniu i grzecznie czekają na Wigilię. Wyszły superrrr!!!Moja kuzynka pracuje w takiej firmie, która robi różnego rodzaju gadżety. Jestem tam już stałą kliętką, bo kubków to już nie zliczę ile tam zrobiłam. Dlatego kaledarze mało mnie kosztowały. Kuzynka nie miała duzo czasu na ładną obróbkę dlatego wykorzytała tez moje pierwsze kroki w tej dziedzinie i dodała swoje 5 groszy. Już widzę zadowolenie dziadków, bo właśnie dal nich je zrobiłam - teraz żałuję, że sobie nie kazałam też zrobić, ale to nie ostatni raz..... Odebrałam wczoraj zdjęcia Amelki czarno/białe z dnia kiedy skończyła roczek. Czasami kupuję tradycyją czarno-białą kliszę i całą przeznaczam na jakąś okazję, później muszę ją oddać do tradycyjnego ręcznego wywołania więc się baaardzo długo czeka, ale warto było - zamieszczę kilka na zobaczcie!! Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: łikend 30.11.03, 14:45 HI, hi. Marta ale się uśmiałam z Gaby podróżnika. Słuchajcie a gdzie w W-wie robi się takie kalendarze i kubki, i ile to kosztuje, a i jak długo trzeba czekać? Mam pytanie czy Wasze maluchy jedza dodatkowo witaminy a jeśli tak to jakie i czy zlecił je lekarz. A Jula od wczoraj je pomidory )) A ja od tygodnia czekoladki, muszę się opanować bo będę grubasem. Jak spędzacie Sylwestra? Od wczoraj spisuję co mówi JUla. Od kiedy biega troszkę mówi mniej słów a więcej takich własnych zwrotów. No na coś trzeba się nastawić Mamy: mama, tata (nowość ku radości taty), babć (co ozn. chce się bawić lub babcia), dać (daj mi, dam ci), pa (spacer, pa, pa), pić, jeść, ama/ama, brum (wszystko co się rusza, wyparło jedzie,idzie), deścz,kap, kap, cześć, chcessz (chcę), jeście (jeszcze), gra (kra, kra), eu,eu,eu (hau, hau, zniknęło pieś), dzie (gdzie), liść, dzieci, dzi (dzięcioł), be (naśladuje owieczkę), sssss (wąż, żmija), bach lub ba (bach albo buty), czasem jak chce: ko,ko, ge, ge. Resztę napiszę w następnym poście. Pozdrawiam serdecznie w ten deszczowy dzień. Zosia. Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: wrzesniowo-pazdziernikowe 30.11.03, 15:36 Z kazdej kolorowej kliszy mozna wywolac zdjecie czarno-biale, ja tak robie w kodaku i naprawde wychodza fotki super. Macie moze jakas stronke, zeby zamowic taki kalendarz? Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: wrzesniowo-pazdziernikowe 30.11.03, 17:46 Ja wiem, że z każdej kliszy można, ale jakoś mi nie podchodzą. Tam gdzie ja robiłam kubki i kaledarze to fima jest w Grudziądzu lub w Bydgoszczy, ale np w ostatnio gdzieś na forum były takie wątki i podawali punkty w Warszawie, a i chyba w ostatnim numerze Dziecka była taka reklam i można przez internet zamówić, ale to chyba ze 150 zł kosztuje. Na dziecko zakupy chyba któraś podaje adres swojego sklepu internetowego gdzie można też i kartki zamówić Co do pierników to ja jutro rozczyniam ciasto, które będzie leżakowało koło 2 tygodni i później to tylko siły mieć do wypieczenia tego wszytkiego i udekorowania. Są tak pyszne, że nawet gdy w zeszłym roku byłam na macierzyńskiem musiałam je wypiec i przekazać dla ludzi. Zamknięte z puszkach są świetnym przypomieniem świąt w lutym, a nawet w marcu. Amelka od jakiegoś czasu wykonuje dziwne czynności. Zrzuca chrupki z miseczką na podłogę, podnosi każdą chrupkę osobno i kładzie na stół następnie każdą pokolei z powrotem do miseczki, która jest na podłodze i znowu chrupki pojedynczo z miseczki(która przypominam na podłodze leży)kładzie na stół na końcu dołańcza do nich miseczkę i już na stole wkłada każdą chrupkę osobno do miseczki. A jaka zadowolona z siebie!!!! A ja wciąż mam dylemat co kupić małej pod choinkę. Kubełka Fischer Price-a nie mogę u nas znaleźć i zostałam na lodzie. Co do Sylwestra to my chyba w domku. Właściwie to nie mam ochoty nigdzie iść. Po wrześniowych weselach (trzech) i piątkowym balu jestem pod względem zabawy usatysfakcjonowana (a jakie dzisiaj mam zakwasy). Pewnie się znajomych sprosi jak w zeszłym roku, jakieś pyszności zrobi i cześć. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: wrzesniowo-pazdziernikowe 30.11.03, 17:54 Podaję adres z kalędarzami i innymi gadżetami www.dzieciaki.com.pl na dziecko zakupy poleca m.zabłocka Odpowiedz Link Zgłoś
mamamajki Re: wrzesniowo-pazdziernikowe 30.11.03, 23:17 puk puk czy uda mi się wejść na to jakże popularne forum?? u mnie w rodzinie dzieci rodzą się w okolicach marca-kwietnia oraz września- października ) pierwsze to są dzieci wakacyjne a drugie świąteczno-sylwestrowe moja Maja jest własnie taka sylwestrowa i ja tez jestem sylwestrowa mój mąż jest wakacyjny a nawet podnamiotowy(teściowa wie co mówi) tak więc jeśli mamy trochę więcej czasu,odpoczynku,relaksu wtedy robimy dzieci i to jest optymistyczne bo dzieci to MIŁOŚĆ no i ktoś przecież będzie musiał pracować na naszą emeryturę ) serdecznie pozdrawiam Asia mama Mai(02.10.2002) Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: wrzesniowo-pazdziernikowe 01.12.03, 09:01 Witaj Asiu!! Mam nadzieję, że sie u nas zadomowisz!! MAsz śliczną córcie, a te zdjęcia na stogu siana suuuper!! Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: wrzesniowo-pazdziernikowe animr 01.12.03, 18:17 Kubelek jest w kazdym realu i Auchanie i po przystepnej cenie, my w swiecie dziecka dalismy ponad 100 zl a w realu teraz okolo 74 zl jest Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc I po weekendzie........ 01.12.03, 09:06 Cześć dziewczyny!!! Dwa dni i tyle postów... no, no, no.... Witajcie nowe emamy i nowe dzieciaczki: Paulinę i Jasia, Karinę i Filipka oraz Asię i Maję!!!! Cieszymy się, że do nas dołączyliście. Jest nas coraz więcej!!! Słuchajcie, jestem jakaś nierozgarnięta. Proszę uświadomcie mnie, czy Zymafluor może w jakiś sposób, zamiast pomagać, szkodzić dzieku i jego ząbkom?????? I jak właściwie należy go podawać???? Lekarz powiedział mi tylko ile kropelek (4), ale nic poza tym. A ja oferma nie zapytałam ( Ja również uwielbiam "bawić się" różnymi graficznymi pomysłami. Dwa lata temu zrobiłam kalendarz dla mojej chrześnicy (sama). Spędziłam przy nim duuużżżooo czasu, ale opłacało się. Wyszedł fajnie. Teraz przydałoby się coś zrobić dla własnego dziecka. Zobaczymy. Co do prezentów... w domu będziemy obchodzili Gwiazdkę i prezenty pod choinką, więc jeszcze trochę czasu. Jednak do chrześniaków jeździmy właśnie na Mikołaja, więc muszę się sprężać. Karolek też się nie słucha. Chodzi swoimi ścieżkami. Ale nie jest najgorzej. Nie mogę narzekać. Czasem też mnie nerwy ponoszą, ale jakoś dajemy sobie radę. Staram się panować nad sobą. Dużo pomagają mi moi rodzce. I jestem im za to wdzięczna. Pozdrawiam. Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 13:34 Witam nowe mamy , nie było mnie tu przez parę dni i zaległości mam mnóstwo. Czytam i czytam nowości a tu końca nie widać. Zaciekawił mnie temat fluoru.Mam siostre dentystkę, która przykładnie dawała swoim dzieciom fluor w kroplach. I szczerze mówiąc i tak szybko musiały usiaść na fotelu dentystycznym.I tu prawdopodobnie zadziałały geny , niestety niezbyt dobre. Ja mojemu małemu nie daję kropli. Po pierwsze karmie go piersią, nie je słodyczy (alergik). nie lubi soków, pije tylko mineralną. Ząbki ma ładniutke. Myję mu zabki pastą Chicco, jest w niej trochę fluoru, i wydaje mi się że to wystarczy. Gdzieś kiedyś wyczytałam że nadmiar fluoru szkodzi, no ale w tych czasach wszystko może szkodzic,nadmiar witamin takze.ja mam tez słabe z mężem zeby , więc byłby cud gdyby mojego Patryka były super zdrowe.A z cikawostkek powiem wam , że w czwartek szczepiłam go Priorixem. nawet sie nie kapnął ,że wogóle był szczepiony, . Ja też byłam w szoku. Niestety jednak jako alergik odezwały sie w nim alergeny. Ssczepionka na białku kurzym, zostawiła niezła wysypkę na całym ciele. Pozdrawiam Ania+Patryk Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 13:55 aniapatryk napisała: A z cikawostkek powiem > wam , że w czwartek szczepiłam go Priorixem. nawet sie nie kapnął ,że wogóle > był szczepiony, . Ja też byłam w szoku. Niestety jednak jako alergik odezwały > sie w nim alergeny. Ssczepionka na białku kurzym, zostawiła niezła wysypkę na > całym ciele. No właśnie, u nas wystąpiła podobna reakcja. Tak myślałam, że to po tej szczepionce, choć nasza prywatna pediatra zaprzeczyła, chyba poraz pierwszy powiem, że nie miała racji (tak poza tym to jest kochana). A propos ząbków to u nas nadal tylko 3, czwarta jedynka w drodze i od kilku dni wielki siniak na górnej czwórce (nie ma co się dziwić zarwanym nocom). Od niedawna czyszczę Zuzi ząbki pastą Elmex (nakładam śladowe ilości na szczoteczkę), a Zymafluoru nie podaję. Mam nadzieję, że odziedziczyła po mnie mocne zęby (oby tylko nie takie żółte), mnie też długo i boleśnie wyrastały. Za to teraz do dentysty chodzę tylko na kontrole. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 14:33 U nas po Priorixie po 4 dniach od podania było lekkie przeziebienie z wielkim katarkiem i ta nieszczęsna wizyta, po której byłam roztrzęsiona. Mam nadzieję, że te wysypki szybko znikną. Odpowiedz Link Zgłoś
dora31 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 15:17 Ja swojego małego alergika szczepiłam w czwartek szczepionką MMRII. U nas skóra zrobiła się "tylko" szorstka,ale wróciła za to biegunka. Dalej się jednak niepokoję,bo po pokarmach (też po jajku) miał koszmarne objawy.W sumie z tego powodu szczepienie mieliśmy opóźnione o 2,5 miesiąca. A w dodatku w przychodni koszmar........dzieci do szczepienia (również te 6 tygodniowe) pomieszane z chorymi!!!!!!!Wszyscy razem w jednej małej poczekalni. Niby matki dzieci chorych były umówione na godzinę później niż zdrowe do szczepienia ale nie wiem...może nie zrozumiały albo myślały,że uda im się szybciej wejść. Chociaż pewnie najlepszym rozwiązaniem byłoby wygospodarować do dzieci zdrowych całkiem inny gabinet lub przełożyć szczepienia na inny dzień.... No w każdym razie moje dziecko pewnie odchoruje ten "incydent",bo odporność ma okropnie niską (zresztą bierze na to leki). pozdrawiam Dorota Odpowiedz Link Zgłoś
mamamajki Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 18:36 Maję szczepiłam 2 tygodnie temu szczepionką MMRII dzielnie zniosła szczepienie zawsze patrzy na panią pielęgniarkę,uśmiechają się do siebie i w ogóle jest miło Maja jeszcze nigdy na badaniach czy szczepieniach nie zapłakała Bardziej bałam się co będzie po szczepionce jakieś skutki uboczne chociażby wysypka różyczkowa ale jest ok co mnie ogromnie cieszy Pozdrawiam Asia mama Mai Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 19:19 Ja wiem, że w Auchanie można dostać kubełki, ale u nas juz nie ma, albo w ogóle nie było. Real-a nie ma wiec będę chyba szukała gdzieś w hurtowniach, a może coś innego wpadnie mi do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 22:59 cześć dziewczyny! trochę się nie odzywałam, ale pilnie czytałam... trochę napisałyscie co do namiotów - to my już zakupilismy w IKEI i namiot i tunel i oczywiście nei wytrzymalismy i od razu rozłożyliśmy - namiot szczególnie wielkiego zachwytu nei wzbudził,ale za to tunel tak!!!Qba niegał jak oszlały w tą i spoworotem ganiając się z tatusiem, który już nie zmieścil się do środka i musiał biegac na zewnątrz... ale przezent trafiony. kubełki widzialam pod dostatkiem w "smyku" - coś około 119 złotych. z nowych zabawek kupilismy puzzle piankowe ze zwierzątkami pojazdami i rybkami - bardzo fajnie Qba sie bawi - wyciąga i próbuje wkładać na miejsce na razie przy odrobinie mojej pomocy. ale tez polecam! niestety nadal walczymy z chorobą - i zamiast być coraz lepiej to jest coraz gorzej - leje się z małego noska - noce nieprzespane - do tego czwórki wychodzą jak oszalałe - jakby nie mogly sobie znaleźć innego momentu całe szczęście, ze siedzimy u dziadków - jest kilka osób do pomocy i zabawiania szczegolnie przy inhalacjach mam nadzieję, że teraz już będzie coraz lepiej - bo dziś był chyba sądny dzień dla nas! pozdrawiam nowe mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
madaso Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 01.12.03, 22:39 Trochę późno ale i ja dołączam się do Was. Moja Emilka urodziła się 24.09.02 i dziś jest już "duzą 14 miesięczną panna - rorabianną - biega po całym domu i tylko psoty i figle jej w głowie. Nie mogę spuścić jej na sekundę z oka bo natychmiast wdrapuje się na krzeslo, później na biurko i wyciąga rączki do góry jakby chciała dać znać, że chce wdrapać się jeszcze wyżej. Pozdrawiam Was gorąco i odezwę się za kilka dni to pokaże Wam zdjęcia moich pociech. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Hej mama Emilki 02.12.03, 08:12 Strasznie się cieszę, że się odezwałaś. Witaj, Moja Wiga też urodziła się 24.09.2002! Gdybyś chciała moje konto to pisz na email cool_gos@interia.pl Mieszkamy w Krakowie i chętnie nawiążemy kontakt z rówieśnicą! Gocha napisałam to samo u góry ale kapłam się , że to w złym miejscu Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.12.03, 07:38 BMKW wielkie dzieki za komplementy ) Biedny Kuba, zycze szybkiego powortou do zdrowia! Witam nowe mamy Powiem szczerze ze sie gubie kto jest kim, moze pora odnowic watek wrzesniowo-pazdziernikowy na Zobaczcie? A moze ktos ma nadmiar czasu i ochoty i zrobilby tutaj Kalendarium (takie jak bylo w watku ciazowym) zbierajac nas wszystkie do kupy (nick, imie i data urodzenia pociechy)? Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc re: porządek ... 02.12.03, 07:58 Nie było mnie na forum ciąża i nie mam pojęcia, jak ma wyglądać kalendarium, ale bardzo chętnie zacznę. Mamy wtajemniczone mogą "pokazać" co dalej z tym zrobić. Pozdrawiam. Aneta. P.S. Zaczynam kalendarz od nowego postu. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 08:01 Nick - anetapc Imię - Aneta Synek - Karolek Urodzony - 16.10.2002r Odpowiedz Link Zgłoś
cool_gos Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 08:09 nick - Gocha imię - Małgorzata córka - Jadwiga (Wiga) urodzona- 24.09.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
fer3 Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 03.12.03, 11:30 nick-fer3 mama-Olga synek- Gabryniek ur.-21.10.2002r. Odpowiedz Link Zgłoś
ewok Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 08:17 nick - ewok imię - Ewa syn - Antoś ur. - 13.09.2002 Podoba mi się to kalendarium, ja też już od dawna się gubię kto jest kto. Szczególnie dlatego, że o wiele więcej tu dziewczynek i co druga (nie obraźcie się) ma na imię Gaba. A może założymy tutaj sobie takie dwa wątki: Dziewczynki wrześniowo-październikowe'02 i Chłopcy wrześniowo-październikowi'02. Wydaje mi się, że w celu lepszej identyfikacji warto machnąć sobie sygnaturkę z odnośnikiem do forum zobaczcie. I co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 09:08 nick - aniamr imię - Ania córka - Amelia ur. - 15.10.2002 Z tym porządkiem to dobry pomysł, a sygnaturki to większość ma, a jeśli jeszcze sie nie dorobiły to szybko dziewczyny zakładać, bo zawsze można zerknąć na zdjęcia. No i w ogóle miło czasem pooglądać jak nasze jesienne dzieci się zmieniają... A podział na chłopców i dziwczynki - chyba nie zrozumiałam o co chodzi - tak od maleńkości dzielić one i oni.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewok Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 09:48 Masz rację z tym podziałem, trochę się zagalopowałam! Jestem trochę za bardzo poukładana, porządkuję wszystko co się da. No ale w przyrodzie jest równowaga i mój mąż jest bałaganiarzem. Zauważyłam jednak, że mój Antoś chyba wdał się trochę w mamusię-pedantkę (Ha! w końcu jest spod znaku panny). Lubi on mianowicie układać różne rzeczy w pewnym szyku, niestety swoich zabawek nie chce składać. Od pewnego czasu Antek jest koniarzem. Na spacery chodzi z babcią do ośrodka jeździeckiego w Drzonkowie i spędza tam trzy upojne godziny na kontemlowaniu koni. Oczywiście mówi icha-cha i naśladuje odłos kopyt (cmoka). Tylko wózek jest zawsze uwalany błockiem (a ja jestem porządnicka). Antek lubi również koty i psy (potrafi już szczekać i miałczeć). Chodzenie Antosia na razie nie za bardzo fascynuje, woli mówić. Mówi przede wszystkim w narzeczu Antkowym, ale stara się również powtarzać bardziej zrozumiałe słowa, mówi zazwyczaj pierwszą sylabę, np. I to jest Igor (młodszy kolega), bal to balon. Zauważyłam, że od kiedy daję Antkowi codziennie Vibovit bobas nie podłapuje on żadnych infekcji (odpukać!!!). Jest tam już porcja wit. D więc nie daję mu Vigantolu. Szczerze powiem, że nie konsultowałam takiego postępowania z żadnym lekarzem, ale wydaje mi się słuszne. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 10:30 nick -bmkw imie - Marta Synek - kubuś ur. - 20.09.2002 mi lekarz zaproponował zamiast cebionu - jedną saszetkę vibovitu bobas dziennie. na razie różnie nam to wychodzi bo Qbie bardziej smakuje soczek a nie herbatka z vibovitem. jak już wrócimy do domku z Qbą to postaram się zamieścić kilka nowych zdjęćna zobaczcie. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 11:13 My też dajemy vibovit bobas i właśnie lekarka kazała odstawić D3. Dla mnie to lepiej, bo z tymi kropelkami była dla mie zgroza. Zawsze mi sie więcej nalało. Vibovi podaję do śniadanka z panapeczkami. Mła albo ma dzień to wypije, alebo to co zostanie to do herbatki dlaję lub rozcienczonego soczku. Pilnuję, by ta dawka była cała wypita. no niestety u na przy vibowicie ostatnio była infekcja, a i jeszcze troche kaszelku zostało Odpowiedz Link Zgłoś
kia24 Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 16:00 Nick - kia24 imię - Anka córeczka - Agatka ur. - 30.09.2002 Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 20:26 Nick:p-aulina Imię: Paulina Synek Janek Urodzony 20.09.2002 Jak się dziś zorientowałam to jest to już drugi chłopiec z tego dnia. Pozdrawiamy Qube i Marte A może jest nas więcej? Syganturki się jeszcze nie dorobiliśmy ale w najbliżym czasie spróbujemy, choć za efekty nie ręczę. Chyba powinnam zmienić nick na Dwie-lewe-ręce Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 21:49 Paulina, mi tez jest milo, poznac rowiesnika Qby, a gdzie sie rodziliście??? Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 22:30 Na Madalińskiego w Warszawie. Uchh, jak okropnie. A wy? Odpowiedz Link Zgłoś
mamamajki Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 22:59 nick-mamamajki imię-Joanna córka-Maja urodzona-02.10.2002 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 23:14 my na Żelaznej - było superowo!polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 02.12.03, 23:31 Jeśli bedziemy mieli powtórke to na pewno skorzystam Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 03.12.03, 05:39 Ha ha ale sie wrobilam ) Jestescie niesamowite Co prawda nie o takie kalendarium chodzilo ale prawie i podane info sa OK. Poniewaz pomysl byl moj i chwycil postanowilam zebrac nas do kupy i: 1.poprosze o daty urodzin pociech: Doris 73, Dora31, Bebejot, Mumin-ek, Lud1, M_Dmitruk (czy to jest mamamona?) 2. poprosze o informacje od osob ktore zmienialy nick - nie chce sie powtarzac 3. nic dziwnego ze nie mozemy sie spamietac, jest nas niemal 60!!! Niestety niektore nicki pojawiaja sie tylko po to zeby zaraz zniknac Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 03.12.03, 09:10 Nick - aniapatryk Imię - Ania Syn - Patryk Urodzony - 26.09.2002 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9174910 Odpowiedz Link Zgłoś
paulanna Re: Kalendarium IX - X ' 2003r 03.12.03, 13:48 nick - paulanna imię - Ania córeczka - Paulinka ur. 14.10.2002 (w W-wie na Kasprzaka) P.S. Mieszkamy w W-wie. Dołączyłyśmy do Was później niż większość i nie znamy wielu historii i historyjek brzuszkowych, ale dobrze się tu czujemy. Pozdrawiamy wszystkie Mamy i Dzieciaczki wrześniaczki i pażdzierniaczki. Postaram się wreszcie zmobilizować i też pokazać zdjęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
kara25 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.12.03, 13:23 Witam wszystkie mamy i ich pociechy.Bardzo się cieszę, że tak miło zostałam tutaj przyjęta.Czytam wasze rady z ogromną uwagą. Filipek to mały niejadek, który uwielbia flipsy, biszkopty i przyznam się szczerze, że oszukuję go dość czesto dodając do zupki mlecznej okruszki właśnie biszkoptów albo ostatnio odrobinki czekolady. Po przeczytaniu waszych spostrzeżeń na temat cheeriosków postanowiłam spróbować i ja. Zaraz lecę je kupić i zamiast czekolady do zupki dodam dziś cheerios.Zobaczymy jak mały zareaguje. Szczerze powiem, że nawet nie przyszło mi do głowy takie wyjście.Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kara25 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.12.03, 13:51 to jeszcze raz ja.Powiedzcie co sądzicie o podawaniu dziecku w tym wieku - 13 miesięcy, zwykłego mleka z kartonu.Powiedzcie mi też ile razy dziennie dziecko powinno jeść zupki mleczne. Tak jak mówiłam wcześmiej Filipek to straszny niejadek i martwię się czy go odpowiednio odżywiam.Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.Karina Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.12.03, 15:50 ja swojemu Qbie jeszcze nie podaję mleka. także pomóc Ci nie mogę. natomiast wracając jeszcze do tematu fluoru - własnie rozmawiałam z naszym pediatrą (któremu wyjątkowo ufam - bo jest bardzo dobrym lekarzem, a poza tym leczył także mojego męża jak był jeszcze dzieckiem - i na dobre mu to wyszło i jednak nei będę podawać fluoru. tak jak mi mówił jest kilka szkół odnośnie fluoru - ale jednak najbardziej przekonuje mnie fakt, że może uszkodzić wątrobę - a poza tym działa tylko na szkliwo. tak więc my będziemy jednak chodzić tylko na fluoryzację. Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 10:23 Hej. Przeczytałam, że rodziłaś na Żelaznej, ja też tam rodziłam tylko 3 dni wcześniej, ale mogłyśmy spotkać się gdzieś na korytarzu, bo wyszłam ze szpitala dopiero 22.09. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 11:14 pewnie się gdzieś spotkałyśmy tylko gdzie??? a jak wspominasz poród i pobyt w tym szpitalu - bo ja jak na pierwszy swój raz byłam bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 13:56 Poród i patologię ciąży jak najbardziej o.k., ale położnictwo nieciekawie. Miałam problem z karmieniem i każda z położnych miała inną koncepcję, nie przekazywały sobie informacji, no i przez ich zatwardziałość w promowaniu naturalnego karmienia Zuzka wylądowała pod kroplówką z poważnym odwodnieniem (mimo że "wisiała na cycu" non stop), przez co wpadłam w depresję poporodową, z którą nikt nie umiał sobie poradzić. Ale następne dziecko też tam urodzę, bo z drugim powinno być łatwiej i nie będę już tak zdana na decyzje położnych. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 14:32 no cóż my mieliśmy dość trudny poród - Qba ważył 4250, ale opieka przy porodzie była super. co prawda lekarza widziałam tylko przez chwilę - ale położna była non stop. poza tym miałam przy sobie mojego kochanego małżonka, który bardzo dzielnie mi asystowąła i bardzo pomagał - za co mu jestem bardzo wdzięczna. co do porad położnych odnoście karmienia to nei jest mistrzostwo świata, ale pomimo ugryzień i innych historii karmiłam młodego i karmię do tej pory, ale żadnych porad wtedy nie uzyskałam - a były potrzebne. natomiast całą ciążę prowadziła mi doktor z przychodni przy szpitalu i jej cześć i hołd w podzięce!!! następne też tam będę rodzić - chociaż u mnie w rodzinie rodziło się już tam kilkoro dzieci i są różne opinie nie koniecznie dobre, ale nie zniechęca mnie to. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 17:06 Mnie mimo trudnych początków też udało się karmić (prawie rok, dokarmiałam tylko przez 1 miesiąc), ale to zasługa mojego samozaparcia i rad z poradni laktacyjnej właśnie tej przy Żelaznej. Moją ciąże też prowadziła lekarka z Żelaznej - Dr Mazur. Bardzo ją cenię i choćby ze względu na nią będę tam rodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 17:23 jak Ci sie udalo zrezygnowacz karmienia? nie ma to jak samozaparcie i dążenie do celu matki!!! ja chwytałam się wszystkiego - chociaż muszę przyznać, że było momentami bardzo ciężko i jak miałam karmić młodego, to przechodziły mnie dreszcze zwątpienia - a potrafił leżeć przy piersi kilka godzin... ja chodziłam i chodzę do Dr Woźnej - nie wiem czy słyszałaś o niej? ostatnio byłam u niej (po ponad roku i musiałam przywieźć ze sobą Qbę - bo nie darowała mi. super lekarz. mogę się zapytać gdzie mieszkacie??? Odpowiedz Link Zgłoś
dewcia Re: Do Marty bmkw 03.12.03, 18:45 Odpowiem Ci na priva, żeby nie "przeciągać" wątku tutaj (w końcu nie wszyscy są zainteresowani). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 02.12.03, 15:52 Cześć Karina! Nie przejmuj się tak bardzo tym jedzeniem. ktoś mi kiedyś powiedział (a może gdzieś przeczytałam), że każda zjedzona przez dziecko łyżeczka jest dla niego i jego rozwoju bardzo cenna, więc powinniśmy się cieszyć, że ją zjadło. Może nie jestem wzorową mamą, ale muszę Ci powiedzieć, że mój Karol nie jada już w ogóle mleka od sierpnia br. Nie jest to mój wymysł. Moje dziecko po prostu odrzuciło je w pewnym momencie. Strasznie się martwiłam, bo nie do pomyślenia dla mnie był fakt, iż tak małe dziecko nie jada mleka i jego przetworów. Konsultowałam to z lekarzem i nie kazał się martwić. Mały nie głoduje i rozwija się ładnie. Prócz podstawowych witamin dostaje teraz łyżeczkę Calcium dziennie i tyle. Z przetworów mlecznych jada tylko serki i jogurty, które dostaje raz dziennie jako deserek. Przesypiamy całą noc, jadamy trzy razy dziennie główne posiłki i małe przekąski (deserki, chrupki, paluszki, etc.). Co do ilości zjadanego mleka muszą Ci poradzić inne dziewczyny. To tyle. Pozdrawiam serdecznie. Aneta. Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 00:10 Witam ponownie Dziś właśnie znalazłam chwilkę żeby wreszcie napisać coś wiecej o sobie i Jasiu. So here it goes: Mieszkamy w Warszawie i chwilowo stanowimy nierozłączny tandem. Zostaliśmy bez Szanownego Taty, który pracuje w zamorskich krajach na krajowe luksusy . Smutno nam z tego powodu ogromnie ale mamy nadzieje że rozłąka szybko minie. Na razie najlepszym sposobem na zabijanie smutków jest, jak mówi moja mama, "kominkowanie". Jeździmy otóż sobie od jednej cioci do drugiej, przypominamy konsekwentnie o sobie nawet najbardziej zatwardziałym przeciwnikom dzieci i jakoś dajemy sobie rade. Ostatnio tj. w tym tygodniu, zachęceni postami na formu, odkryliśmy również zalety placów zabaw pod dachem. Odwiedziny w hulakula były absolutnym przebojem. Jasiek nie chciał wyjść choć mało brakowało a usnąłby na stojąco. Najfajniejszym z fajnych był basen z piłeczkami, a na drugim miejscu obserwowanie innych dzieciaków. Nastój euforii został w prawdzie zepsuty gdy przyszedł tata z synkiem. Okropnie żal mi było mojego Słoneczka bo tak zazdrośnie wodził wzrokiem za tą dwójką i widziałam że tylko wrodzona nieśmiałość powstrzymuje go przed atakiem frontalnym na kolana owego pana. Poza chwilami smutku i refleksji, które Jasiowi przytrafiają się sporadycznie, jest on niezwykle wesołym i energicznym (ładnie to ujmując) dzieckiem, w czym wielce przypomina ojca swego. Ja niestety jestem najspokojnieszym członkiem naszej rodziny. Kiedy uważałm to za zaletę ale po urodzeniu Jaśka zmieniłam zdanie na wiele tematów . Na Przykład ostatnio zauważyałam że zupełnie straciłam zainteresowanie jedzieniem które kiedyś było jednym z moich hobby Ale że nic w przyrodzie nie ginie, apetyt Jasia rosnie odwrotnie proporcjonalnie do mojego więc już się pogodziłam z tym, że na jedzeniu i tak nie da się oszczedzić To chyba byłoby na tyle. Strasznie się rozpisałam za co serdecznie przepraszam wszytkich znudzonych czytelników Ach, zapomniałabym była dziś dodałam zdjęcie Janka na zobaczcie. Może sie udało. Trzymam kciuki i ide spać. Pozdrawiam wszytkie e-mamy Paulina- mama Jasia Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 11:40 helo my właśnie wczoraj zaliczylismy pierwszą wizytę w Eldorado... Qba pomimo swojego niezbyt dobrego stanu zdorwia był zachwycony i szalał wszędzie - oczywiście basen z piłeczkami był super zabawą - łącznie z całościowym zakopywaniem się... ale chyba najlepszą atrakcją było samo zjeżdżanie do basenu na kolanach mamy - która chyba bardziej się bała niz on!!! no i oczywiście zjazd rurą był na topie. ćwiczyliśmy na razie na sucho - żeby moć wykorzystac te umiejętności na basenie!!! byłam bardzo zaskoczona, że Qba wcale się nie bał - wszędzie wchodził przechodził wspinał się - po godzinie byłam wykończona a on pełen werwy i skory do zabawy... musimy jeszcze namówić tatusia na takie atrakcje - na pewno się ucieszy.... niestety z tym musimy poczkeac do kolejnej wizyty w stolicy... mam nadzieję, że już niedługo. ale muszę się Wam pochwalić wczorajszym wyczynem Qby... generalnie jest tak, że wie do czego służy telefon i często chodzi z nm przy uchu i coś tam opowiada. ale z kimś "na żywo" nie chce rozmawiać. wczoraj dałam mu słuchawkę, zeby porozmawiał z stęsknionym tatusiem i mało co się nie popłakałam ze śmiechu - tak się rozgadał - opowiadał mu chyba historię całego dnia - oczywiście po swojemu co chwila wtrącając znane nam słowa tata, mama, baba, dziadzia, kra, brrum,ba (piłka) po dobrych 5 minutach zrobił tatusiowi klasyczne papa - oczywiście dodatkowo machając rączką i oddał mi słuchawkę.... ciekawe po kim on taki zdolny ??? no i od kilku dni zanim pójdzie spać, to przez jakieś 20-25 minut opowiada mi wszystkie wydarzenia z całego dnia!!!jest czego słuchać Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 12:08 Dziewczyny, a może w ramach porządków to jeszcze dopisujmy z jakiego miasta jesteście. A może to tylko ja nie z Warszawy. Jestem z Płocka. Właściwie tu mieszkam, a pochodzę z Grudziądza i jeszcze moge sie pod Toruń podpiąć, bo tam 5 lat studiowałam i jako dziecko czesto tam bywałam z mamą, która też tam studiowała i w ogóle kocham to miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 12:12 A jeszcze zapomiałam zapytać. Potrzebuję takie zabezpieczenie na kuchnie, bo Melcia już mi sięga rączkami na płytę, no a pokrętła to fajna zabawa. Tak więc koniecznie musze coś z tym zrobić. Gdzie mogę to dostać, a może przez internet mogę kupić?? Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 12:29 nie mam pojecia gdzie cos takiego mozna kupic, ale ja juz od dawna mam ten problem i póki co nauczyłam Qbe ze kuchnia jest gorąca - "si" i sam mi pokazuje zebym uwazała, bo jest "si" - krzyczy z daleka na mnie - nawet jak piję gorącą herbatę albo kawę po prostu pozwoliłam mu dotknąć paluszkiem kilka razy czegoś bardzo ciepłego - żeby zobaczył różnicę i są efekty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 14:04 wydaje mi sie, że takie zabezpieczenia sprzedają w chicco ale pewna nie jestem bo sama pokrętła mam na blacie kuchennym więc nie mam takiego problemu. powodzenia w poszukiwaniach Paulina (z Warszawy, mama Jasia ur. 20.09.2002, na Madalińskiego- uch ale długo) Odpowiedz Link Zgłoś
kia24 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 17:29 My też nie z Warszawy (dlatego nie możemy stawiać się na spotkaniach na żywo ale liczę na jakieś spotkanie w okresie letnim, co Wy na to?). Mieszkamy w Głownie, jest to miejscowość w 30 km od Łodzi, ponieważ pracuję w Łodzi można podciągnąć pod Łódź. Zabezpieczenia na kuchnię są w IKEI ale zabezpieczają bardziej przed ściągnięciem garka z kuchni, i szczerze mówiąc nie za bardzo przypadły mi do gustu, ale nigdzie indziej nie widziałam, a chyba nie minie nas zakup. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 18:57 Jak mam nas uporzadkowac w Kalendaruim: wg daty urodzin czy alfabetycznie: nick mamy czy imie dziecka? Ja mam nakladki na pokretla i oslone blatu kuchenki - dzialaja jak plachta na byka. Alexandra tak sie mocuje z nakladkami ze sciaga razem z kurkami (na szczescie nie jest w stanie ich przekrecic. Natomiast oslona byla zamocowana juz nawet superklejem a i tak sie odkleja. W dodatku stanowi super cel: przysunac krzeslo, wdrapac sie na nie i sprawdzic co tam sie ukrywa Na pewno zalezy od firmy. Z Ikei mialam kilka rzeczy z ktorych zadna sie nie sprawdzila. Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 20:52 to może uporząduj tak jak było" nick imię mamy imię dziecka i data urodzin miasto Co wy na to?? Ja chyba to zestawienie przkleje sobie na monitorze hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 21:39 Hej Gabulka też mnie ostrzega przed kuchnią, Si!, ale rączkami nie dostaje jeszcze, a kurki mam na blacie. Poczytałam sobie o fluorze( m.in forum eksperta-pediatry na edziecku) i odstępuję od podawania doustnego kropelek, a wkraczam z pastą o zawartości 250 ppm fluoru-tylko jeszcze nie kupiłam. kamciamamagaby kamila gabrysia, 31.08.02 Warszawa-Ursynów A tak a propos spotkania, może znowu Hula Kula ? Piątek? Czy ktoś ma ochotę? Pozdrawiamy cieplutko. Kamila z Gabą Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 22:14 Qba do kuchni dostaje doskonale rączkami - a najbardziej mu sie podoba kuchnia u babci - bo ma zegarek i kilka pokręteł - potrafi tez robić niespodzianki i ustawić włączenie piekarnika o wyznaczonej godzinie - czego babcia do tej pory jeszcze się nie nauczyła i w środku nocy włącza się np. alarm!!! chętnei bym się z Wami spotkała, ale obawiam się że moge mieć problemy z dotarciem na wyznaczone miejsce Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 23:00 Ja też chetnie bym sie spotkała do tego jestem zmotoryzowana wiec moge służyc "podwózką" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bmkw Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 23:24 a skąd będziesz jechać? Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 03.12.03, 23:27 Z Włoch - mamy blisko na jelonki, wole , ochote, ew. ursus Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 00:15 Hej dziewczyny, ja wciąż z nosem w papierach. Ale w piątek i tak jesteśmy same z JUlą więc chętnie przyjedziemy do Hula Kula ok. 14. Czy będziecie w tym czasie? Ja też od kilku dni nie podaje fluoru, nie wiem jakoś tak sama. Zresztą i wcześniej robiłam przerwy. Tak się zastanawiam, bo Julcia napewno nie wypluje tej pasty, czy to nie jest szkodliwe? I jaka jest najlepsza? Kupiłam dziś wózeczek dla Julci, też za 20 zł. TYlko ma jedną wadę jest straszliwie różowy (innych nie było) ale co tam. Jula szalała z nim po całym sklepie. Jak chcieliśmu jej "pomóc prowadzić" to wrzeszczała ile wlezie. Poza tym rzuciła się z miłością na wielkiego miśka i naprawdę mam szaloną pokusę by jej takiego sprawić. Wogóle zaczęła tulić maskoty a mnie budzi całuskiem. Jest kochana. A i jeszcze jej kupiłam talefon z różnymi dźwiękami (jak w prawdziwym i światełkami - może nasz ostoi się jeszcze troszkę) no i zestaw jedzeniowy. Bo był przeceniony, no naprawdę okazja Nie mogłam przejść obojętnie. Hi, hi, dobrze, że rzadko chodzę do sklepu. Teraz nie mogę się doczekać by jej to wszystko wręczyć. Już obmyśliłam, że na MIkołajki poukładam wszystko w kuchni na półeczce w lodówce. Jak JUla wstaje to biegnie gotować lalom śniadanie, ale się zdziwi. Oj nie mogę się doczekać soboty.I chyba nie wytrzymam z wózeczkiem i też teraz dostanie. Ale tel. to już zostaje pod choinkę.Kończę by jak najwięcej zrobić przed piątkiem, to może się spotkamy. Zosia i Juleńka-całuśna. Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 06:58 Uff, skonczylam z tym kalendarzem. Jesli sa jakies bledy prsoze dac znac, niektorych danych nie udalo mi sie znalezc, niektore nicki sa "wygasle" a niektorych (jednorazowych lub bez danych, np. lud1, agaki, arkabus1) nie wpisalam w ogole. Uporzadkowalam nas wg daty urodzin, jesli ktos chce zrobic alfabetycznie - prosze bardzo Nie wiem pod jaka data wpisac mumin_kowego Franka? Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus KALENDARZ 04.12.03, 07:03 01.Piglecik czyli Kolka (Ola): Emilka 1.08 - Warszawa 02.Edytkus czyli E.T. (Edyta): Alexandra 29.08 - USA -------------------------------------------------------------------------------- 03.Kamciamamagaby (Kamila): Gaba 31.08 - Warszawa 04.Yoska (Asia): Kamila 01.09 05.Dora31 (Dorota): Kamil 02.09 – niewielka miejscowosc w woj. Lubuskim 06.Joana74 (Joanna): Milosz 02.09 - Szczecin 07.Psottka: Zuzanka 02.09 - Warszawa 08.Kasiagrotek (Kasia): Pola 03.09 - Warszawa 09.Mama_zuzi czyli Motyl (Monika): Zuzia 05.09 - Warszawa 10.Agni71 (Aga): Gabrysia 10.09 - Warszawa 11.Alicja.sz czyli Alas (Alicja): Szymon 11.09 12.Maksio10: Mikolajek 13.09 - Warszawa 13.Ewok (Ewa): Antos 13.09 – Zielona Gora 14.Pola72 (Pola): Karolek 14.09 - Piaseczno 15.Dta (Dorota): Lukasz 15.09 - Warszawa 16.Martapol: Mateusz 15.09 – Zielona Gora 17.Wilkuwilk (Karina): Kuba 16.09 18.Dewcia (Ewa): Zuzanka 17.09 - Warszawa 19.Kasiaiola (Kasia): Ola 17.09 - Warszawa 20.Trombita: Hanka “Didi” 17.10 - Warszawa 21.Maja_blackcat (Maja): Ala 19.09 - Wroclaw 22.Iwonakubusia (Iwona): Kuba 20.09 23.Bmkw (Marta): Kuba 20.09 - Warszawa 24.P-aulina (Paulina): Janek 20.09 - Warszawa 25.Zosia.bobas (Zosia): Julka 22.09 - Warszawa 26.Edzia73 (Edyta): Jas, Ola 23.09 – Glogow woj. legnickie 27.Bourgeonek czyli Jago (Karolina): Kajtek 23.09 – Warszawa 28.Cool_gos (Malgorzata): Jadwiga “Wiga” 24.09 - Krakow 29.Madaso (Magda): Emilka 24.09 - Wroclaw 30.Aniapatryk (Ania): Patryk 26.09 - Kielce 31.Diabelek2 (Anka): Paulina 26.09 - Wroclaw 32.Imzd (Iza): Maja 26.09 33.Bebejot (Beata): Ludomir “Ludek” 27.09 – Gdansk 34.Kayak7 (Marta): Gaba 27.09 - Warszawa 35.Kia24 (Ania): Agatka 30.09 – Glowno k. Lodzi 36.Mamamona czyli M_dmitruk (Mona): Pola “Poleczka-Bubineczka” 30.09 - Warszawa -------------------------------------------------------------------------------- 37.Mamamajki (Joanna): Maja 02.10 – Nowa Sol 38.Yenna_m czyli Sto_kolorow_mgly: Wojtek “Klucha” 05.10 39.Monah (Monika): Max 05.10 - Krakow 40.Mariola1101 (Mariola): Michas 11.10 - Gorzow 41.Ajgl (Asiek): Kubus 13.10 42.Paulanna (Ania): Paulinka “Polcia” 14.10 - Warszawa 43.Aniamr (Ania): Amelia 15.10 - Plock 44.Anetapc (Aneta): Karolek 16.10 – okolice Wroclawia 45.Kara25 (Karina): Filipek 18.10 - Katowice 46.Fer3 czyli Olga.ferenc (Olga): Gabrys 21.10 - Warszawa 47.Oj2002 (Magda): Oliver 23.10 - Warszawa 48.Maimama (Natalia): Maja 21.10 49.Irszka lub Irenapodolak (Irena): Tomek 23.10 - Krakow 50.Mamatoma: Thomas “Tomek” 23.10 - Podhale 51.Beataost (Beata): Kostek 24.10 - Lodz 52.Sabkab czyli Sabka czyli Sbrzuch: Szymon 24.10 Lublin 53.Irenkab (Irena): Bogurad 26.10 – Hiszpania 54.Megala: Macius 29.10 - Warszawa -------------------------------------------------------------------------------- 55.Doris73 (Dorota): Natalka 05.11 - Legnica Odpowiedz Link Zgłoś
doris73 Re: brawo dla E.T ! 04.12.03, 07:28 co nie zwalnia Cie ze skanowania fotek z Haloween Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: KALENDARZ 04.12.03, 07:33 Ach Edyta PIĘKNIE TO ZROBIŁAŚ!!!!! Ja naprawdę sobie to wydrukuję i w widocznym miejscu powieszę. Co do spotkania to ja jestem też za. Do Warszawki mam "jeden skok" i jestem mobilna. poza tym mam w Warszawce rodzinę i kilka razy do roku jeździmy sobie do stolicy na zakupki. Ale kiedy byśmy takie spotaknie zrobiły - na wiosnę jak już będzie ładnie czy nie będziemy czekać i w nowym roku??? Dzisiaj rano moje dziecko mnie zaskoczyło. Wzdłuż schodów w przedpokoju mam zrobioną taka naszą galerie - co fajniejsze zdjęcia z naszych ważnych chwil w życiu. Często jak zchodze z małą tłumaczę małej, kto jest na każdym zdjęciu: to mama, to tata, to ciocia Iza, a to Amelka w brzuszku mamusi, a to mała Amelka. Dzisiaj Melcia pokazała każde zdjęcie, na którym jest ona i przy każdym krzyczała "dzidzia"!! Poza tym reaguje na każde swoje zdjęcie u babć, i te porozstawiane po domu, a jak się odpala kompa to wie, że zaraz będzie tam na nią z pulpitu spoglądać dzidzia! Odpowiedz Link Zgłoś
zosia.bobas Re: KALENDARZ 04.12.03, 08:13 Oj Edytkusie, strasznie się napracowałaś. Dzięki serdeczne. Ja też sobie drukuję i wieszam przy kompie, bo już się gubiłam. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aniapatryk Re: KALENDARZ 04.12.03, 08:38 Gratuluję Edytkusie. Świetna sprawa z tym kalendarzem. Widać że pracowita z ciebie osoba. Dużo nas, aby sie spotkac należałoby chyba wynajać salę gimnastyczną. Pozdrawiamy z Patrykiem wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
anetapc Re: KALENDARZ 04.12.03, 08:33 Ja również dołączam się z gratulacjami i podziękowaniami za piękny kalendarz. Baaarrrdddzzzooo się przyda!!!!!!!! Pozdrawiam serdecznie - Aneta. P.S. Mieszkam w Oleśnicy 30 km od Wrocławia. Ale w stolicy Dolnego śląska jestem codziennie - praca. Pozdrowienia z Wrocławia (dziś u nas mgła). Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
ewok Re: KALENDARZ 04.12.03, 11:00 Dla mnie bomba! Już drukuję! Edyto - jesteś wielka! Odpowiedz Link Zgłoś
kia24 Re: KALENDARZ 04.12.03, 13:35 Edyta świetnie śię spisałaś z tym kalendarzem! Witaj Olu! Mam nadzieję, że odnajdziesz się tutaj, bo jest przyjemnie. Tak przy okazji, czy podajecie dzieciaczkom coś na uodpornienie. Jak wiecie mam starszego synka, który chodzi do przedszkola i przynosi różne infekcje. Agatka łapie to wszystko jak leci i strasznie mi jej szkoda, w tej chwili znowu ma brzydki kaszel. Pediatra przepisał jej na uodpornienie Echinaceę w kroplach, ale to świństwo jest na spirytusie i wcale jej się nie dziwię, że nie chce tego pić. Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
kamciamamagaby Re: KALENDARZ 04.12.03, 21:07 Edytkusie, super kalendarz! Dziękujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
omn3 Re: KALENDARZ 10.12.03, 17:43 edytkus napisała: > 01.Piglecik czyli Kolka (Ola): Emilka 1.08 - Warszawa > 02.Edytkus czyli E.T. (Edyta): Alexandra 29.08 - USA > ----------------------------------------------------------------------------- -- > - > 03.Kamciamamagaby (Kamila): Gaba 31.08 - Warszawa > 04.Yoska (Asia): Kamila 01.09 > 05.Dora31 (Dorota): Kamil 02.09 – niewielka miejscowosc w woj. Lubuskim > > 06.Joana74 (Joanna): Milosz 02.09 - Szczecin > 07.Psottka: Zuzanka 02.09 - Warszawa > 08.Kasiagrotek (Kasia): Pola 03.09 - Warszawa > 09.Mama_zuzi czyli Motyl (Monika): Zuzia 05.09 - Warszawa > 10.Agni71 (Aga): Gabrysia 10.09 - Warszawa > 11.Alicja.sz czyli Alas (Alicja): Szymon 11.09 > 12.Maksio10: Mikolajek 13.09 - Warszawa > 13.Ewok (Ewa): Antos 13.09 – Zielona Gora > 14.Pola72 (Pola): Karolek 14.09 - Piaseczno > 15.Dta (Dorota): Lukasz 15.09 - Warszawa > 16.Martapol: Mateusz 15.09 – Zielona Gora > 17.Wilkuwilk (Karina): Kuba 16.09 > 18.Dewcia (Ewa): Zuzanka 17.09 - Warszawa > 19.Kasiaiola (Kasia): Ola 17.09 - Warszawa > 20.Trombita: Hanka “Didi” 17.10 - Warszawa > 21.Maja_blackcat (Maja): Ala 19.09 - Wroclaw > 22.Iwonakubusia (Iwona): Kuba 20.09 > 23.Bmkw (Marta): Kuba 20.09 - Warszawa > 24.P-aulina (Paulina): Janek 20.09 - Warszawa > 25.Zosia.bobas (Zosia): Julka 22.09 - Warszawa > 26.Edzia73 (Edyta): Jas, Ola 23.09 – Glogow woj. legnickie > 27.Bourgeonek czyli Jago (Karolina): Kajtek 23.09 – Warszawa > 28.Cool_gos (Malgorzata): Jadwiga “Wiga” 24.09 - Krakow > 29.Madaso (Magda): Emilka 24.09 - Wroclaw > 30.Aniapatryk (Ania): Patryk 26.09 - Kielce > 31.Diabelek2 (Anka): Paulina 26.09 - Wroclaw > 32.Imzd (Iza): Maja 26.09 > 33.Bebejot (Beata): Ludomir “Ludek” 27.09 – Gdansk > 34.Kayak7 (Marta): Gaba 27.09 - Warszawa > 35.Kia24 (Ania): Agatka 30.09 – Glowno k. Lodzi > 36.Mamamona czyli M_dmitruk (Mona): Pola “Poleczka-Bubineczka” 30.0 > 9 - Warszawa > ----------------------------------------------------------------------------- -- > - > 37.Mamamajki (Joanna): Maja 02.10 – Nowa Sol > 38.Yenna_m czyli Sto_kolorow_mgly: Wojtek “Klucha” 05.10 > 39.Monah (Monika): Max 05.10 - Krakow > 40.Mariola1101 (Mariola): Michas 11.10 - Gorzow > 41.Ajgl (Asiek): Kubus 13.10 > 42.Paulanna (Ania): Paulinka “Polcia” 14.10 - Warszawa > 43.Aniamr (Ania): Amelia 15.10 - Plock > 44.Anetapc (Aneta): Karolek 16.10 – okolice Wroclawia > 45.Kara25 (Karina): Filipek 18.10 - Katowice > 46.Fer3 czyli Olga.ferenc (Olga): Gabrys 21.10 - Warszawa > 47.Oj2002 (Magda): Oliver 23.10 - Warszawa > 48.Maimama (Natalia): Maja 21.10 > 49.Irszka lub Irenapodolak (Irena): Tomek 23.10 - Krakow > 50.Mamatoma: Thomas “Tomek” 23.10 - Podhale > 51.Beataost (Beata): Kostek 24.10 - Lodz > 52.Sabkab czyli Sabka czyli Sbrzuch: Szymon 24.10 Lublin > 53.Irenkab (Irena): Bogurad 26.10 – Hiszpania > 54.Megala: Macius 29.10 - Warszawa > ----------------------------------------------------------------------------- -- > 55.omn3 (Madzia)liver 03.11 -Bolesławiec > 56.Doris73 (Dorota): Natalka 05.11 - Legnica Odpowiedz Link Zgłoś
olasa Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 08:28 Cześć Wam jeśli można chętnie dołączę do Waszego grona. Już parę miesięcy temu zaczęłam wchodzić na stronę edziecko, ale tak jakoś nie zainteresowałam się forum. Dopiero od niedawna zaczęłam śledzić wątki i trochę mnie wciągnęły. Jestem mamą Agatki, która urodziła się 28.09.2002 roku. Sama mam na imię Ola. Jak niektóre z Was (przeczytałam wcześniej) jestem ryczącą trzydziestką.Tak jak dla Was wszystkich moje dziecko to największy skarb. Doczekałam się jej po dłuższych nieudanych próbach. Agatka to tak zwane "żywe srebro" wszędzie jej pełno, wszystko ją interesuje. Chodzić zaczęła krótko przed roczkiem. Ostatnio zrobiła się bardzo rozmowna poza jej tylko zrozumiałym "gadaniem" potrafi mówić pojedyncze wyrazy typu lala, mama, tata,ku ku, buj buj, lala,dziadzia, baba itp. Uwielbia muzykę i tańce w jej rytm. Za to nie przepada za bawieniem się zabawkami, woli wszystkie przedmioty, które do niej nie należą(często zabronione). To w skrócie przedstawienie mojej pociechy. Pozdrawiam wszystkie mamy Ola Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 09:01 Witaj Olu!! Mam nadzieję, że się zadomowisz!! A ja mam prośbe do wszytkich mam, które jeszcze nie mają sygnaturek z linkami do zdjęć swoich pociech. Skanujcie i wklejajcie swoje dziciątka na "zobaczcie" (chyba, że macie własne strony), by można było śledzić i Wasze wątki!!! Zawsze można zaglądnąć i spojrzeć. Dla wzrokowców takich jak jest to bardzo dobra sprawa - szybciej zapamiętuje kto jest kto!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewok Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 10:58 Święta racja Aniu. Chcę tylko dodać, żeby na tych zdjęciach od czasu do czasu było widać prócz dzieciaków także ich rodziców. Z racji odległości niektóre mamy nie mogą się spotkać na żywo, a wtedy czytając czyjś post ma się go od razu przed oczami. Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 11:41 Wiem że to pytanie już sie kiedyś pojawiało ale za nic nie moge znalezc odpowiedzi: jak u licha wstawic taką sygnaturke z odsyłaczem do zdjęcia? Bede wdzięczna za odpowiedź. Edydko, świetna robota! Odpowiedz Link Zgłoś
aniamr Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 12:48 Kopiujesz adres w swoim wątku "Zobaczcie" i wchodzisz do "Moje forum" (u góry między Fora regionalne i Wyszukiwarką). Na dole strony masz okno sugnaturki do którego wklejsza skopiowany adres. Rdzę dać przed nim i po nim ze 2 entry, bo inaczej może sie nie zaświecić na czerwono. Odpowiedz Link Zgłoś
p-aulina Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 04.12.03, 12:53 Dzieki wielkie. Bye Paulina Odpowiedz Link Zgłoś
oj2002 Re: maluszki wrześniowo-październikowe 2002 10.12.03, 08:44 Witajcie! Wyjedzie czlowiek na pare dni, a tu takie tomy powstaja) szkoda tylko, ze sie za mna nie stesknilyscie ale sama sobie winna jestem, bo nie dosc, ze sie pozno pojawilam, to jeszcze malo pisze i do tej pory zdjec nie wkleilam. Ale postaram sie to jak najszybciej naprawic. Oliver przyjal wyjazd, przelot, pobyt w hotelu, nowe mieszkanie itp bardzo spokojnie. W hotelu mial swoje lozeczko i spal o niebo lepiej niz w Warszawie (pewnie, zeby sie tacie przypodobac). Problemem bylo jedynie wieczorne mycie. W hotelu nie bylo wanny a jedynie brodzik z prysznicem i maly potwornie sie bal mycia. Nie wiem, czy przeraza go halas prysznicowy, czy jednak byla to za duza zmiana. Do nowego mieszkania (rozpacz - puste mury) przeprowadzilismy sie dzien przed powrotem. Oliver spal z nami, wiec nie wyspal sie nikt. Kiedy czytam, ze niektore z Was spia ze swoimi pociechami nie moge sobie tego nawet wyobrazic. Moj synek w nocy zwiedza cale lozeczko (na szczescie zaczal robic to cieszej), kopie, wierzga, przewraca sie i nie cierpi przeszkod, zwlaszcza takich gabartytow jak rodzice. Z mowieniem wielkich postepow nie ma, ale rzeczywiscie z dnia na dzien rozumie wiecej. na urodziny dostal taka kaczke na biegunach, ktora spiewa. Od powrotu kaczka wysunela sie na czolowke ulubionych zabawek i kiedy powiemy "pokaz jak kaczka spiewa), maly leci do niej, gramoli sie na nia pociesznie i naciska czerwony punkt na jej glowce. Coraz chetniej bawi sie samochodzikami (nie tylko tym, na ktorym sam moze jezdzic) i wydaje przy tym dzwieki przypominajace brum, brum. Jest chyba uzalezniony od karuzel. jak tylko jakas widzi, zaczyna krzyczec, pokazywac paluszkiem, a jak juz go wsadzimy do srodka jest najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi. Oczywiscie dramat zaczyna sie, kiedy chcemy go z niej zabrac Chodzi juz naprawde pieknie i chyba (zeby nie zapeszyc) zrobil sie grzeczniejszy. Nadal ma tylko 4 zabki i zaczynam sie matwic. Wyjezdzajac do Niemiec nie zabralam ze soba zapasu mleka, a tam dla dzieci w naszym wieku sa juz tylko mleka z dodatkami weglowodanowymi - takie jak u nas z kleikiem czy cos podobnego i na dodatek o jakims konkretnym smaku typu banan czy wianilia. A takie normalne mleka to albo dla dzieci alergicznych albo z innymi problemami. No i nie wiem, co robic. Dobrze, ze przypomnialyscie o ortopedzie. Nie wspominal mi o tym ani lekarz w przychodni ani prywatny, a dobrze byloby sprawdzic. Zwlaszcza, ze Oliverek chodzi po domu tylko w dwoch parach skarpetek z ABS. Pozdrawiam, Magda - mama Oliverka (23.10.2002) Odpowiedz Link Zgłoś