11.11.06, 21:41
kajtek ma duza. w poniedzialek ide z nim na rekonesans do chirurga i tak
wlasnie wpadl mi do glowy glupia mysl, ze lekrz moze n sile odcignc
npletek.... nie umiem sobie wyobrazic bolu jaki wtedy czuje chlopiec...
powiedzcie, ze bylyscie juz u chirurga i tak nie zrobil...uncertain
jesli bedzie chcial, to nie dm. poszukam kogos kto zoperuje.
Obserwuj wątek
    • tin_t Re: stulejka 11.11.06, 22:01
      my byliśmy u chirurga-urologa. zajrzał, trochę odciągnął i powiedział, że ok.
      nie ma wskazań do zabiegu.
      • maretina Re: stulejka 11.11.06, 22:04
        u nas duza, nie ma za bardzo czego odcigac.
        • tin_t Re: stulejka 11.11.06, 22:05
          też tak myślałam, żadnej dziurki nie było widać. ale trzeba naprawdę naprawdę
          dobrego specjalisty!!
    • moniquev Re: stulejka 11.11.06, 22:07
      witaj
      nie wiem czy pamietasz jak ja pisalam o stasiu...mial strasznie zlepionego
      siusiaka , a pod nim bable z mastka i powoli zaczynao mu to ropiecsad ...lekarka
      kazala mi sie stawic na sciaganie(dala nam miesiac czasu)kazala przed wizyta
      posmarowac mascia znieczulajaca emla(1h przed wizyta), ale po 2 dniach moj maz
      sam sciagnal mu "skorke" niestety bez masci znieczulajacejsad nigdy nie
      slyszalam takiego placzu u stasiasad(( brrrr az mnie ciarki przeszly jak sobie
      przypomnialam!cala noc maly sie meczyl...co zrobil siusiu to okropnie plakal,
      na dodatek on mial te bable ktore jeszcze bardziej po sciagnieciu daly o sobie
      znacsad plakal tak przez tydzien ,przy kazdym siusianiu teraz siusiak jest
      slicznysmile...zadnego urazu u stasia nie zauwazam a sciagam mu teraz codziennie
      zeby nie zaroslo i nie zbieral sie brud...
      zycze szybkiego i bezbolesnego sciagniecia...daj znac co ci powiedzial
      chirurg...
      pozdrawiam monika
    • murken Re: stulejka 11.11.06, 23:44
      Czesc. Junior tez ma stulejke.DZiurka ok 2 mm po naciagnieciu. Mamy skierowanie
      do chirurga ,ale ciagle brakuje nam czasu na wizyte.Nie odpisuje juz nawet na
      forum. Musialam wrocic do pracy. Duzo pracuje sad
      • alfa36 Wiecie to od lekarza? 12.11.06, 00:03
        Tak czytam, czytam... Nigdy nie przyglądałam się siusiakowi mojego dziecka. Coś trzeba robić? Jakos specjalnie myć?
    • w1paula Re: stulejka 12.11.06, 01:05
      Poczytaj tutaj o olsztyńskich przeżyciach stulejkowych
      www.warmianki.fora.pl/viewtopic.php?t=278&start=15
    • robin2510 Re: stulejka-pytanie 12.11.06, 08:26
      coprawda mam córeczkę ,ale moja koleżanka urodziła niedawno syna a poniewaz
      jest to bardzo młoda mama , nie za bardzo orientuje sie w pielęgnacji niemowląt.

      Mam w zwiazku z tym pytanie do was, czy odciagać ten napletek czy też nie od
      czego robi się ta stulejka, od nieodciągania???, w szpitalu jej powiedziano że
      nie ma niczego ruszać, a jej kuzynki które mają chłopców każą jej delikatnie
      odciagać właśnie strasząc stulejką. dziewczyna jest lekko zdezorientowana .
      pytała się mnie czy czegoś nie wiem na ten temat , ale dla mnie to abstrakcja i
      nigdy tym problemem się nie interesowałam z racji posiadania dziewczynki.
      no i co się dzieje właśnie jak jest stulejka od razu chirurg?

      ps. maretina sorki że ci się wklejam w wątek ale akurat sie złożyło że temat
      pośrednio mnie też interesuje a nie chcę zaczynać nowego, więc skorzystałam.

      pozdr.
    • bomba001 Re: stulejka 12.11.06, 09:15
      maretina, upewnij sie że idziesz do DOBREGO chirurga. ja uważam, że stulejka
      trzeba sie zająć szybko, nigdy ni ezapomną smrodu zalegającej miastki, jak mi
      lekarz pokazał,że źle odciągam.... powiedz na wstepie że sobie tego nie
      życzysz, zeby mu na siłe etc. tym bardziej, że po takim przedpotopowym
      traktowaniu często sie zrobia zrostu i potem juz tylko zabieg w narkozie. u
      nas: przyklejona była mocno, poszłam do doskonałego chirurga. znieczulił tylko
      mijscowo takim sprayem, odkleił takimi nożyczkami w ok 5 sec. tyle było płaczu.
      niestety, mo je koleżanki opowiadały mi o horrorach: trawało to kilkanaście
      minut, pół godziny!!!! obaj chloopcy nie pozwolili sobie jej odciągac po
      zabiegu, przylepiło sie na no0wo i zrobily sie zrosty. jest jeszcze gorzej.
      więc do dobrego chirurga, a nie praktykanta!!!
    • agnieszkaela Re: stulejka 12.11.06, 10:07
      Filip tez ma mocno zrosniete. Ale tu nie zwrocili nawet na to uwagi. Dopiero
      jak spytalam uslyszalam, ze jeszcze jest czas aby samo sie odkleilo. Narazie
      czekam i nic nie odciagam, zreszta naprawde sie u Filipa nie da.
    • mama1_24 Re: stulejka 12.11.06, 10:42
      nam lekarz powiedział, że każdy chłopiec ma stulejke i to jest normalne, i że
      nie należy ściągać napletka przynajmniej do 2 roku życia (zdaniem 2 pediatrów i
      chirurga)bo ma on prawo być przyklejony do tego czasu, a później sam zacznie się
      odklejać, synek ma 14 miesięcy i ja nic mu nie robię, ostatnio pani doktor
      powiedziała, że wszystko jest o.k. i napletek zaczyna się odklejać.
    • karynk Re: stulejka 12.11.06, 11:33
      Przed tym, jak jakikolwiek doktorek zechce ogladać siusiaka
      i cokolwiek przy nim robić, zapytaj CO MA ZAMIAR ZROBIC?
      Jak to bedzie wyglądało i jakie tego konsekwencje.

      Zawsze możesz złapać doktorka za rękę...
      Ja tak kiedyś zrobiłam, jak doktórka odciągała małemu napletek,
      a mały się krzywił i miał minę do płaczu z bólu.

      --
      href="http://ubrankadzieciece.szipszop.pl/tickers/1598.gif">Mikołaj ma...</a>
      Raz, dwa, trzy, cztery, maszerują oficery,
      ptaszek myślał, że to żołnierz i narobił mu na kołnierz.
      • mijaczek Re: stulejka 12.11.06, 12:18
        sama mam coreczke, ale jak czytam, ze praktycznie kazdy dzieciaczek meczy sie ze
        stulejka to normalnie dochodze do wniosku, ze "amerykanska moda" na brzezanie
        chlopcow nie jest wcale tak zupelnie pozbawiona podstaw...
        • bomba001 Re: stulejka 12.11.06, 12:35
          szczególnie dla ich partnereksmile)) oczywiście przyszłychsmile)
    • maretina Re: stulejka 13.11.06, 11:45
      bylismysmile
      chirurg przyjemny i delikatny. nie odciagal na sile, zobaczyl tylko ile mozna
      tej skorki odciagnac, jak poczul opor to przestal. powiedzial, zeby nie odciagac
      pod zadnym pozorem napletka, zeby nic nie naderwac.
      • moniquev Re: stulejka 13.11.06, 12:02
        to dobrze ze nic sie nie dzieje...u nas widac juz bylo te bable przez
        skorke...dlatego musielismy go sciagnac niestety na silesad ....dobrze ze juz
        jest dobrze hehe buziaki
        • tin_t Re: stulejka 13.11.06, 12:06
          dobrze, że są jeszcze w porządku lekarze. pozdrawiam.
          • aniapatryk Re: stulejka 17.11.06, 11:19
            ja mam troche doswiadczen ze stulejkom u pierwszego syna i tak naprawde do 4
            roku zycia jesli nie ma zapalen nie ma co sie nia przejmowac.ja zwiedzilam mase
            lekarzy,takze i takich ktorzy zrobili krzywde mojemu synowi odciagajac na zywca
            na siłe(niby z miejscowym znieczuleniu),ale uwierzci to byl horror.
            Wiec jesli dziecuiaki wasze nie maja zapalen i jest wsio ok,zostawcie narazie
            siusiaki,a jak chcecie byc pewne ze cos sie nie dzieje to konsultujcie sie z
            nawet kilkoma lekarzami
            Ania
    • doso1 Re: stulejka 22.11.06, 18:01
      U Nico nie da sie napletka wcale odsunac. Nawet na milimetr. Nawet dziurki u
      niegi nie widac. Ale jakos siusia i jak do tej pory nie ma z tym problemow.
      Ostatnio chyba z 1,5 m-ca temu pokazywalam to naszemu pediatrze, to powiedzial,
      ze do 2. roku zycia spokojnie mamy czas i skoro sie nic nie dzieje i zadnych
      stanow zapalnych nie ma to na razie tak zostawic. Tylko uwaznie obserwowac. I
      nie probowac sciagac na sile. Tak wiec nic nie robimy i czekamy. I wciaz sie
      ludzimy, ze jednak obejdzie sie bez zabiegu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka