Dodaj do ulubionych

Wyścig szczurów

14.11.06, 09:19
Czy obserwujecie w klasach Waszych dzieci?
Ja mam wrażenie, że tak. I nie wiem, czy to takie jest zachowane 8 letnich
dziewczynek, czy chore ambicje rodziców, które przekładają się na zachowanie
dzieci.
Obserwuj wątek
    • sophie05 Re: Wyścig szczurów 14.11.06, 10:59
      Tak. Przykład sprzed kilku dni. Dzieciaki miały zebrać liście z 10 drzew i
      nauczyć się ich nazw. Wybrałiśmy się na spacer do parku i tam zebraliśmy liście
      ( w tym parku drzewa są opisane, więc zadanie było ułatwione ). Dzięki temu
      Zuzia poznała podwójne nazwy, np dąb czerwony. Tak odpowiadała jako jedyna w
      klasie i jako jedyna za to dostała ocenę wybitną ( u naszej Pani trzeba
      naprawdę na nią zasłużyć ). Kilkoro dzieci jednak nie zdążyło z odpowiedzią w
      ten dzień i Pani przełożyła na dzień następny. Mama jednego z kolegów córki,
      jak się o tym dowiedziała, to przez cały wieczór uczyła go owych nazw
      podwójnych, aby też dostał wybitnie. Przykładów znalazłabym więcej.
    • hankam Re: Wyścig szczurów 14.11.06, 17:59
      Ja specjalnie nie zaobserwowalam, natomiast pamietam, jak w pierwszej klasie
      rozmawialam o zajeciach dodatkowych z rodzicami.
      W zasadzie nie zapisywalam Joasi na zadne zajecia, ze wzgledu na jej
      rozchwianie emocjonalne, wybuchy zlosci itd. Bylam sklonna zapoisac ja na
      tance, nale nie chciala, poza szkola chodzila na integracje sensoryczna.
      w szkole jest jednak sporo ciekawych zajec i rodzice zapisywali dzieci na
      niemal wszystko. I pamietam, jak jedna mama powiedziala:
      Zapisalam corke na (tu dluga lista, kazdego dnia 2 lub 3x jakies zajecia), bo
      po co ma tak bezproduktywnie siedziec w tej swietlicy.
      • avill Re: Wyścig szczurów 16.11.06, 20:19
        Ja również zamiast siedzenia na świetlicy, która jest najczęściej nudna,
        zapisałabym dziecko na, nawet i wszystkie zajęcia jakie są, ale ona nie chce, a
        ja nie zamierzam ją zmuszać. I nie traktowałabym tego w
        kategoriach "wyścigowych", a rozwinięcia lub poszukiwania zainteresowań.
        • hankam Re: Wyścig szczurów 16.11.06, 21:07
          Ja w ogole nie chcialam Joaski posylac do swietlicy, ale okazalo sie, ze ona to
          uwielbia. A wydaje mi sie, ze dziecko nie musi bez przerwy rozwijac
          zainteresowan, musi tez sie troche pobawic. Zwlaszcza, jesli ma dzien w dzien
          szesc lekcji i daleko do kolezanek (szkola spoleczna).
          W naszej szkole swietlca jest bezplatna, swietliczanka bardzo mila - organizuje
          dzieciom rozne zabawy, czasami cos rysuja.
          Z wyscigiem szczurow jednak ma to cos wspolnego - te dzieci maja wszystko umiec
          i byc "do tanca i do rozanca".
          • nika1228 Re: Wyścig szczurów 19.11.06, 21:33
            u nas na razie chyba nie ma jeszcze tego zjawiska, ale chyba ... nie jestem do
            końca pewna a jęsli chodzi o zajęcia dodatkowe to Paula chodziłą ale
            zrezygnowała i jeśli nei chce to nie zamierzam jej zmuszać, na razie chyba nie
            jest zdecydowana co ona by chciała robić a na świetlicy odrabia lekcje jak chce
            i bawi się z koleżankami
    • hankam Re: Wyścig szczurów 19.11.06, 23:02
      Zajecia dodatkowe nie sa niczym zlym same w sobie.
      Ale powinno sie chyba dziecku pozostawiac czas na swobodna zabawe. Jesli
      natomiast czas wolny jest uwazany za bezproduktywny, to chyba cos jest nie tak.
      Ja sama chetnie bym dolozyla dziecku zajec, bo w szkole jest fajna plastyka,
      taniec, jakies kolko naukowe, dziennikarskie, teatralne. Joasia ma ambiwalentny
      stosunek - bo chcialaby na to chodzic, ale lubi tez swietlice. Mysle, ze dam
      jej wiecej czasu, moze przeciez cos nowego zaczac za rok, czy za dwa, a
      wszystkiego i tak nie lyknie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka