to znów ja

macie już tzw. instynt gniazda??
Ja chyba zaczynam!!! chociaż to chyba wcześnie?

niestety, muszę leżeć, ale każę sobie znosić jakieś papiery, które
przeglądam, układam, wyrzucam, to samo z ubraniami, zmusiłam męża do
rozpoczęcia remontu,codzennie myślę, co kupić, co gdzie postawić, jak
poprzestawiać meble, itp.
CO najśmieszniejsze, to jakoś dziwnie dopadło moich rodziców, którzy ciągle
donoszą coś, to poduszkę, to szafkę, szukają dla nas mebli...
Tylko mąż się opiera,hihihi

))
ale też mięknie.
pozdrawiam!