Dodaj do ulubionych

styczeń 2001 - mamy 2 lata

IP: *.* 11.03.03, 16:54
Ponieważ poprzedni wątek styczniaków 2001, zrobił się niebezpieczie długi, a jego początek zdezaktualizowany, zakładam nowy wątek o naszych kochanych dwulatkach.U nas od jakiegoś czasu nastąpił przełom nocniczkowy.Punktem zwrotnym było posadzenie małej na sedesie. NIe było tam zbyt wygodnie i zainteresowała się nocniczkiem, który obowiązkowo stoi łazience. Na początku robiła sisi tylko w towarzystwie mamy, babci ...itp Tzn druga osoba musiała zasiąść na sedesie (ze ściągniętymi gaciami) i również robić (lub udawać) sisi lub bumbę. Po jakimś czasie element towarzyski udało się wyeliminować.Na dworze chodzimy w pampersie (za zimno na eksperymenty), ale w domu staramy się ubierać majteczki. Wpadki zdarzają się dość często, ale mała też często woła sisi, umie też trochę potrzymać. Czekam do wiosny z dalszą nauką.Ubierać chciałaby się sama , co miewa opłakane skutki, ale bluzeczkę, spodenki, piżamkę sama ładnie umie założyć.Z jedzeniem jest różnie, apetyt raczej mały - za to samodzielność duża, jedzenie zupy kończy się zmianą ubranka oraz licznymi kałużami na podłodze, reszta jakoś idzie. Uff.Teraz wy się pochwalcie.PozdrawiamAnia z Justynką (26.01.2001)
Obserwuj wątek
    • Gość: plepla Re: styczeń 2001 - mamy 2 lata IP: *.* 11.03.03, 17:35
      My przechodzimy pierwszy poważny bunt!!! Każde sprzeciwnienie się Pani Dagmarze (ur. 03.01.2001) kończy się płaczem aż do wymiotów (a ponieważ mała ma refluks ż-p często wypluwa z siebie całość pożywienia). Rośnie mała histeryczka - terrorystka, która wszystkich (szczególnie starsze o blisko 6 lat brata) i wszystko próbuje sobie podporządkować.Z jedzeniem słabiutko - szczególnie ostatnio (waży 12,4 kg -przez ostatni rok przytyła 2,5 kg). Niejadek z niej straszny, a jadłospis z lekka monotonny ze względu na preferencje Młodej, skazę białkową, refluks itd. Ostatni hit słowny: "bleeeee, ja zupu źig, źig" - na próbę podania zupki - i tak od 3 tygodni.Mówi pięknie całymi zdaniami ... złożonymi z pierwszych sylab wyrazów np. " tata sio, je do pra, ja mama aaa" - co znaczy - tata uciekaj do pracy ja będę spała z mamą!!Siusianie - ostatnio klęska - po pierwszych sukcesach właśnie z sedesem (bo nocnik to odwieczny wróg), Daga stała się na powrót miłośnoczką pamersów, które zamiętnie sama sobie zakłada.Nadal nie przesypia nocy. Budzi sie z reguly 2 razy i trzeba "zapodać" jej smoczek, od którego niestety nie możemy jej odzwyczaić!Ubiera się sama bardzo sprawnie (rajstopy tył do przodu, but prawy na lewą nogę itp) - nie pozwala sobie pomóc.A poza tym jest mądra, sprytna, dzika i rozkoszna.Takiego młodego potworka sobie wyhodowałam.Plepla - mama emerytka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka