Dodaj do ulubionych

34 tydzien i ciagle w chodze do roboty

03.01.07, 16:13
witam noworocznie wszystkie lutowki.
Ja mam oficjalny termin na 11 (wg mnie 9 lutego), czuje sie bardzo dobrze i
tylko zaczyna mnie nuzyc chodzenie do roboty. Jak patrze na forum to mam
wrazenie ze wiekszosc dziewczyn siedzi na zwolnieniach w 8 i 9 miesiacu, ja
jako ze musze zarabiac sad i nie chce tracic macierzynskiego to planuje
pracowac do na tydzien przed porodem. Chociaz sama nie wiem czy bedzie mi sie
chcialo zwlekac rano z wyra...
czy ktoras z Was tez tak ma i planuje dlugo pracowac?

pozdrawiam serdecznie zarowno te pracujace jak i odpoczywajace mamy!
Obserwuj wątek
    • niuta_s pozazdrościć kondycji 03.01.07, 16:28
      ja bym nie dała rady z reszta mója gin, mocno protestowała po wynikach badań -
      mam problemy z nadciśnieniem, duże skoki, przy lekkim wysiłku, czy zdenerwowaniu,

      chociać powiem że gdyby nie samopoczucie bardzo chętnie chodziłabym do pracy,
      mam super ekipę, a z nudów w domu już nie wyrabiam
    • niunka24 Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 03.01.07, 16:32
      hej.
      Ja do pracy nie chodzę, ale pracuję w domu.... Muszę, bo mam umowę - zlecenie i
      jak nie zrobię, to nie zarobię. I będę pracować i przed i po porodzie, na pewno
      nie zostawię tego, bo kasa z tego niezła, a pracę w domu mogę rozłożyć sobie
      według potrzeb..smile) to jest super, mam terminy, ale mimo wszystko, większość
      zależy ode mnie. Ale dostaję poza tym pieniądze z zusu -z drugiej roboty, tam
      jestem na L4. Muszę, bo od 21 tygodnia mam zalecenie leżenia w łóżku.

      Powiem Ci szczerze,że chyba nawet, jakbym nie musiała leżeć, to teraz (połowa
      33 tygodnia) dałabym chyba sobie spokój. ledwo wyrabiam nawet z tym, co mam
      robić w domu, a co dopiero chodzić codziennie na 8 godzin! Czuję się okropnieuncertain
      Podziwiam Ci, że masz siłęsmile Chociaż ze mnie łóżko na maksa energię wysysasad
      W każdym razie, to zależy od Ciebie, jak się czujesz. i psychicznie i
      fizycznie... no i jaka jest Twoja sytuacja finansowa...

      Pozdrawiam!smile
      • babymammoth Re: 34 tydzien i ciagle chodze do roboty 03.01.07, 16:53
        hm...rzecz w tym, ze poki co to spoko daje rade w pracy, siedze sobie w biurze,
        koncze samodzielny projekt, tylko dziecko sie wierci bo nie lubi chyba jak
        jestem przy kompie wink
        nie wiem tylko kiedy sie zwolnic na macierzynski, ale mysle ze gdy ten moment
        nadejdzie- ze za nic w swiecie nie bedzie mi sie chcialo wstac z lozka, to po
        prostu nie wstane i juz.
        w 7 miesiacu spedzilam 2 tygodnie na zwolnieniu (bylam przemeczona), i chociaz
        troche odpoczelam, to z kolei strasznie sie nudzilam: dni mijaly takie same,
        krotkie i ciemne, a ze w ciazy wzrok mi sie popsul to i za bardzo czytac nie
        moglam...
        nie wiem co mozna robic caly dzien w domu, jak wypelniacie sobie czas??
        • niunka24 co robić w domu?:) 03.01.07, 17:16
          Ja niewiele mogę. Muszę leżeć, ile się da, nie wolno mi się przemęczać...
          Dlatego głównie siedzę w sieci (mam laptopa, więc mogę sobie przeglądać strony
          leżąc), czytam książki, jak mam wenę to piszę co mam do pisania, no i pracuję...
          Generalnie nic ciekawego. Można oszaleć. próbowałam się uczyć, ale kiepsko mi
          to szłouncertain a ostatnio coraz gorzej mi mózg pracujeuncertain

          Ale jeśli jesteś na chodzie i w miare dobrze się czujesz... to zupełnie inna
          sytuacjawink można chodzić na spacerki,odwiedzić znajomych,iść do kina,robić
          wiele rzeczy, na które do tej pory nie miało się czasu!smile
        • jovanka76 Re: 34 tydzien i ciagle chodze do roboty 03.01.07, 17:30
          Ja właśnie skończyłam 36 tydzień, czyli do porodu zostało mi 28 dni, a raczej
          do terminu przewidywanego porodu. I również cały czas pracuje. Praca biurowa 8
          godzin przed kompem i muszę przyznać, że coraz mi trudniej, tzn męczy mnie
          ośmiogodzinne siedzenie. VCałe szczęście że mogę sobie troche połazić i nikomu
          to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, ale z drugiej strony wiem że jesczze
          sporo muszę zrobić przed odejściem, bo nie wiem czy osoba mnie zastępująca
          sobie da radę. Pracuje jako kadrowo-płacowa w dość skomplikowanej jednostce.
          Jutro zaplanowałam sobie dzień urlopu - ale robote zabrałam do domu (muszę
          zrobić i tyle) - chodziło mi przede wszytskim o to ze nie chce mi sie wstawać i
          jechać do pracy. A pewnie jakbym nie miała nic do zrobienia to bym się nudziła.
          Gniazdko już uwite a coś trzeba robić bo bym sie zanudziła.
          Takie odejście na L4 planuję ok 15 stycznia, bo wiem ze jesli przed porodem nie
          odpoczne i nie nabiore sił to potem nie ma juz zadnych szans, no i oczywiscie
          trzeba tez porobic jakies niezbedmne zakupy, w koncu ok 2 tygodnie nie rusze
          sie z domu. Dlatego Tobie rowniez zalecam minimum 2 tygodnie odpoczynku - cos
          wiem na ten temat bo mam juz jedno dzieckosmile Trzymaj sie cieplutko.
          P.S. I współczuję tym dziewczynom które niestety musza lezec przez cala ciaze,
          to musi byc meczace zarowno psychicznie jak i fizycznie. Wy tez sie trzymajcie,
          juz niedlugo.
          • dakota123 a ja już na zwolnieniu 03.01.07, 20:30
            Kończę 35 tc i od wczoraj siedzę na zwolnieniu.Pracę mam głównie stojącą
            (pracuję w księgarni) i po okresie świątecznym zaczęłam po prostu wymiękać.Nogi
            mi puchąć zaczęły,generalnie na twarz już padałam.Ginka sama zaproponowała L4
            więc nie oponowałam,przynajmniej będę miała trochę czasu żeby sobie wszystko
            zorganizować.
            Pozdrawiam mamusie pracujące i odpoczywającewink)
    • kfilka Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 03.01.07, 20:25
      Jak poczujesz, że masz dość, to wrzuć na luz.
      Praca nie zając, nie ucieknie wink. Nie stracisz macierzyńskiego, jak pójdziesz na L4. Wiem, że niektórzy lekarze dają niechętnie ciężarnym L4, gdy nie ma widocznego wskazania do tego. No ale Ty kochana jesteś już prawie prawie w 9tym miesiącu!!
      Wykorzystaj czas na czytanie, nie nt. porodu ani pielęgnacji noworodka - bo pewnie już nieźle jesteś wyedukowana - ale nt. zachowania małego dziecka. Polecam szczególnie książki Tracy Hogg (Język niemowlaka, Język dwulatka). Ja tego nie zrobiłam w odpowiednim czasie, choć naprawdę miałam go duuuuużo, no i potem rozwiązywałam problemy nie tak, jak by trzeba było.
      Życzę, byś dalej tak dobrze się czuła, bo to naprawdę,, z tego co słyszę, rzadkość w ciąży!!
    • ola33333 Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 03.01.07, 20:46
      ja pracowalam do 22 grudnia. W listopadzie i grudniu juz ciezko mi bylo.
      Najgorsze bylo to ranne wstawanie z wyra, bo w ciazy potrzebuje 9 godzin snu, a
      nie umiem isc wczesnie spac. Zeby odpoczac bralam pare dni urlopu jak i
      zwolnienie, ale jakos dotrwalam do okresu ochronnego 6 tygodni przed planowana
      data porodu. Tak jest w Niemczech, ze sie nie pracuje przez te ostatnie 6
      tygodni. W sumie to w pierwszych dniach w domu to mi jakos dziwnie bylo, bo na
      moje miejsce jest juz zatrudniona nowa i wezme przynajmniej rok macierzynskiego
      wiec za szybko do pracy nie wroce. Nie mam rodziny w poblizu ani nikogo kto
      moglby sie zaopiekowac dzieckiem.
      Teraz jestem w wirze przygotowan, a to wyprawka, a to urzadzanie pokoiku dla
      dziecka, jeszcze czeka mnie pranie ciuszkow, przygotowanie torby do szpitala,
      urzedy, wizyty u lekarza, wybor szpitala, przygotowanie swiadectwa pracy,
      deklaracja podatkowa. Jest co robic. A to wszystko oczywiscie w tempie
      slimaczym, zeby brzucha niesforsowac..

      Pozdrawiam !!
      • nowakaga5 Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 03.01.07, 20:51
        Ja jutro kończę 36-ty tydzień i do końca grudnia pracowałam, ale od wczoraj
        dzałam już sobie spokój. Za bardzo puchną mi już nogi. Zresztą dzisiaj
        odstawiłam Fenoterol, więc lada dzień mogę urodzić (mam nadzieję smile )
      • justakoko Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 03.01.07, 21:00
        hej,
        ja cię rozumiem z tą pracą. sama jestem w 36 tc i chodzę do pracy. na szczęście
        nie muszę tam być 8h. zapisałam się też od pazdziernika na studia podyplomowe i
        jak na razie nie opuściłam zajęć.mam jeszcze syna 3 letniego i zaczynamy się
        budować smile
        w domu potwornie się nudzę, bardzo lubię swoją pracę więc chodzę. będę tak
        chodzić pewnie do 38tc - zobaczę jak się będę czuła ale na razie jest super.
    • brombeer Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 03.01.07, 21:25
      Pracowalam do 29 grudnia, do 5 miesiaca dyzurowalam (jestem lekarka), na
      szczescie dyzury nie byly meczace, ale i tak mialam ich dosc.
      Na macierzynskim powinnam byc od 12.01 we Francji idzie sie na urlop 6 tyg przed
      porodem), ale jestem na 2 tyg zwolnieniu tzw "patologicznym" i cale szczescie,
      bo juz ostatnio nie dawalam rady, mialam nawet 2 niegrozne wypadki samochodowe,
      co normalnie mi sie nie zdarzalo.
      Myslalam, ze moge spokojnie biegac do konca ciazy, tak jak w pierwszej ciazy.
      Zapomnialam, ze mam prawie 35 lat, bo kto by pamietal o takich glupotachsmile))
    • gosiak781 Re: 34 tydzien i ciagle w chodze do roboty 04.01.07, 19:22
      ja tez jestem w 34 tc i juz od 2 stycznia poszlam na zwolnienie, Do konca
      grudnia pracowalam ale.....uznalam ze:
      - trzeba sie wyspac (a teraz nie moge spac taka ironia losusmile))
      - trzeba przygotowac gniazdko - bo nie mialam czasu chodzac do pray, gotujac
      itd...
      - trzeba sie wyciszyc i miec czas dla siebie, pozalatwoiac sprawy bo potem
      szybko z domu sei nie wyjdziesmile

      i tak dlugo pracowalam patrzac na moje kolezanki, poszly na zwolnienia w 4 i 5
      miesiacu!
      a ja musialam opracowac jak najdluzej bo zaczelam dopiero ta prace
      wiec....chcialam sie ladnie pozegnac chwilowosmile
      cale szczescie ze zdrowko mi dopizywalo i nie musialam lezec, i wspolczuje tym
      Mamom ktore musialy lezec...
      Pozdrawiam was wszystkiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka