Wrocilam wlasnie z wizyty jestem tak wzruszona ze ledwo pisze, lezki mi kapia. Z glowka dziecka wszystko ok lekarz wszystko wymierzyl, nie pozwolil wykupic tych antybiotykow co tamta ginka kazala powiedzial ze ona chyba na rozum upadla ! Powiedzial tak : "fajna ta coreczka" a ja ze co ? Coreczka boze jak ja sie ciesze

lekarz mowil ze wielkoludem nie bedzie bo ja jestem drobna ale malutka jest zdrowiusia i nie grozi mi zaden wczesniejszy poród ! a gdyby nawet to już dziecko jest gotowe.
Wybadal, przepisal lekarstwo zeby krew polepszyc na twardnienie brzuszka cos dał i takie jeszcze inne na wzmocnienie. Pogratulowal pod sam koniec.
To jest wspaniały dzien, wciaz sie trzese. W koncu zadowolona z wizyty

wszystko spokojnie tlumaczyl siedzialam chyba z 30 min

Zaraz polecialam powiedziec mezowi -on szczeliwy, widzialam ze oczka mu sie zaszkliły

ucalowal mnie
Dziękuje za to ze Jestescie !!!!