nekokoneko 10.01.07, 01:06 Jak zostało zasugerowane- zakładam wątek w którym narzekamy oczywiście nie jest to obligatoryjne- jak któraś nei chce to nie musi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aga_lub_marcin Re: wątek do narzekania 10.01.07, 09:47 Dzisiaj jeszcze nia mam na co za bardzo -dopiero sie dzien zaczal jak dla mnie , bo pospalam sobie pieknie z 11 godzin. Ale costam sie znajdzie bolaly mnie lydki i łapały skurcze,na czas remontu Marcin zdial drzwi od naszej sypialni i musialam uwazac, zeby sie sie nie odkrywac,bo tesciowka z niemezem siedza u nas .No wlasnie... do piatku w tym najgorszym balaganie;/ Odpowiedz Link Zgłoś
madzia1231 Re: wątek do narzekania 10.01.07, 10:07 A ja ponarzekam Mam wrażenie że od zawsze jestem w ciąży i to się już nigdy nie skończy. Z jednej strony bardzo nie chciałabym urodzić za wcześnie (dopiero początek 34tc), a z drugiej chciałabym mieć to już za sobą. ciężko jest mi zrobić w domu cokolwiek, nawet pobawić się z dzieckiem na dywanie.... I okropnie mi sie śpi. Bolą kości biodrowe i plecy i oczywiście nie ma żadnej wygodnej pozycji do spania. A tak w ogóle nie mogę się już doczekać na drugie maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
nekokoneko Re: wątek do narzekania 10.01.07, 10:36 ledwo wstalam juz mnie wszystko boli ja chce juz urodzic... jak zuzie do tego nakłonic? Odpowiedz Link Zgłoś
misia9944 do nekokoneko 10.01.07, 10:50 Jak bedziesz swoja Zuzie naklaniac to nakłon tez moja bo ja niekiedy tez wysiadam. Pozostalo 34 dni do terminu. Odpowiedz Link Zgłoś
nekokoneko Re: wątek do narzekania 10.01.07, 11:16 ide do marketu- moze "spacerek" pomoze... znacie jakieś sposoby na nakłonienie dziecka do opuszcenia mamusinego brzuszka Odpowiedz Link Zgłoś
aga_lub_marcin Re: wątek do narzekania 10.01.07, 11:59 Podobno seks i wieszanie firanek. Mam nadzieje, że jazda wałkiem po scianach nie , bo się zobowiazalam tapete moczyc, co od rana czynie a Akselka musze inkubowac conajmniej ze 3 tyg jeszcze,bo inaczej to nie wyrobimy sie z przygotowaniami (tak to jest z odkladaniem wszystkiego na ostatnia chwile) Odpowiedz Link Zgłoś
kutikula11 Re: wątek do narzekania 10.01.07, 12:31 Witajcie dziewczęta... a ja po nieprzespanej kolejnej nocy (obolałe nagdarstki, kolana, a o biodrach nie wspominam...) poszłam sobie do miastka...no i sobie poprawilam humor bluzeczka ;o) z ciuchlandku ( bo gdzie ja teraz kupie cos w sklepie dla ,,wymiarowych" hehe...?)no i jestem nawet zadowolona...długo juz sie nia nie nacieszę, ale zawsze to coś, nie?No i odwiedziłam bibliotekę, mam zapas ksiażek do czytania tez...życ nie umierać, można by powiedziec.... Zaraz sie zabieram do prasowania ostatniej partii ciuszkow dla maluszka, łózeczko już przygotowane, tylko jeszcze komoda ma przybyć, ciekawam tylko kiedy?czekamy juz 3 tyg. a tu jak nie ma tak nie ma...kiedy sie zdazy wywietrzyc?no i tyle mojego dzisiejszego narzekania, pozdrawiamy ciepło ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
babymammoth Re: wątek do narzekania 10.01.07, 14:11 a ja chetnie ponarzekam tutaj, bo nie mamm komu siedze w pracy i nie moge sie na niczym skupic, wiec bezmyslnie chodze po tym forum napisalam noworoczne mejle do wszystkich znjamoych, zdjecia powysylalam, ale nikt nie odpisal....zajeci wszyscy czy jak? poza tym mam dosyc pracy, i dosyc czekania w domu, i dosyc ciazy, chcialabym pojsc na impreze potanczyc, i napic sie piwa! nawet uprac ciuszkow nie moge dlamojego dziecka, bo pralka popsuta, i dopiero w przyszlym tygodniu beda naprawiac a do tego jestem sama, bo wyslalam ojca dziecka na snowboard, zeby juz przestal marudzic ze w tym roku nici z sezonu a ja tez chce na urlop! a kiedy pojade? najwczesniej pod koniec kwietnia! to naprawde nie jest fajne. buuuuuuuu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jniedz Re: wątek do narzekania 11.01.07, 10:44 to teraz moja kolej na ponarzekanie. W sobotę zdaje ustnie 2 egzaminy( studiuję na filologii ang), by moc w spokoju rodzić maluszka w lutym. Jestem przerażona bo pamięć mam słabą i trudno mi jest się skupić-a wszystko oczywiscie po ang.Poza tym cięzko mi siedziec z ksiązką i każda pozycja mnie denerwuje. Poza tym chodze do pracy a termin mam na 10 lutego.czuję sie wypalona, nie mam czasu nawet pomyśleć o jakichkolwiek przygotowaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
fibunia23 Re: wątek do narzekania 11.01.07, 12:07 A ja dodam swoje, mam już dość leżenia plackiem w domu.Chcę do ludzi a całymi dniami jestem zupełnie sama i tylko do brzucha gadam. Czuję się jak zgrabna i seksowna jak słoń. Ostatnio też moje kuzynki napadło na pozyczanie moich ciuchów sprzed ciąży. Wpadają niby z wizytą, a już po paru minutach pytają,czy mogą bluzkę, torebkę, buty itp, bo "a wiesz,tobie na razie nie potrzebne i tak,a potem nie wiadomo czy wejdziesz" itp. czasami mam chęć spytać, czy majtki też chcą, bo ja mieszczę się tylko w ciążowe.buuu Odpowiedz Link Zgłoś
dziubasek_ona ;((( 11.01.07, 17:57 A mi jest smutno i źle. Mąż pojechał uspać naszego psa, był stary i chory (( Odpowiedz Link Zgłoś
aga_lub_marcin jeszcze nie mam wszystkiego 11.01.07, 19:44 a juz termin tuz tuż, do szpitala nie spakowana,wdomu srodek remontu, jak sie dzidzius pospieszy to wrocimy na gruzowisko zamiast do slicznego pokoiku jaki ma byc po remoncie . Nie mam sily lazic po sklepach,stary non stop pracuje po robocie robi pokoj a tej roboty malo co widac jak narazie,wyc sie chce. Odpowiedz Link Zgłoś