Dodaj do ulubionych

dieta matki a kolka

23.02.07, 07:43
dziewczyny chyba mamy problem z kolką -juz w szpitalu mi tak oceniono
wrzeszcząca Basię, wczoraj trwało to 3 godziny - krzyk, kulenie nozek, twardy
brzuszek.
Stad moje pyt. - bardzo uważam na to co jem - tylko pieczywo, ser zolty,
gotowana marchewka, wafle ryzowe, wczoraj zjadlam serek wiejski - czy mozliwa
jest kolka po nabiale ??
Pomozcie bo juz głupieje...
Obserwuj wątek
    • ivvvo Re: dieta matki a kolka 23.02.07, 09:00
      odstaw ser zolty nie jedz serka wiejskiego - smietana, unikaj przez kilka dni
      wszystkiego co ma zwiazek z nabialem, po 2-3 dniach - kiedy kolki mina - zjedz
      kanapki z serem zoltym i przekonasz sie czy chodzilo wlasnie o nabial
      pozdrawiam
      • nhania Re: dieta matki a kolka 23.02.07, 10:22
        mój skarbek też ma kolki, ale raczej nie jest to zwiazane z tym co jem. kolki
        ma od tygodnia, a nabiał jem od 4 dni. ale moze byc od nabialu. powidzenia z
        kolkami - moja córcia do wczoraj miała tylko rano a teraz cala noc dala nam popalić
        wink
        • ivvvo Re: dieta matki a kolka 23.02.07, 10:30
          moja mala wczoraj miala pierwsza - mam nadzieje jedyna wink - kolke, za to
          wymeczyla ja od 18 do 1 w nocy, po tym jak zjadlam banana - tzn tak mysle ze to
          banan bo nic nowego nie jadlam oprocz tego, dzis zapobiegawczo dzien sucharkowy wink
    • pinacolada77 Re: dieta matki a kolka 23.02.07, 14:14
      Ja jem nabiał i nie ma kolek.
      Ale piję mięte dużo w ciągu dnia. Jeden dzień jakoś minął bez mięty i wieczorem
      dała nam popalić do 1 w nocy się meczyła. Raz jedyny- teraz sie pilnuję by mięte
      była zawsze w gotowości. I jem zdarza sie i czekoladę i pączki i rodzynki.
      Unikam owszem smażonych rzeczy i pieczonych, ale póki co jest ok.
      • doso1 Do Pinacolada 23.02.07, 19:13
        A na co mieta? Pytam tak zupelnie z ciekawosci, bo w szpitalu z nudow
        przeczytalam wszatkie ulotki, broszury, ksiazeczki itp. i wszedzie bylo
        napisane, ze mieta i szalwia hamuja laktacje i wrecz sa zalecane przy
        odstawianiu dziecka, zeby zmniejszyc produkcje.
        • pinacolada77 Re: Do Pinacolada 25.02.07, 10:44
          Szaławia hamuje owszem a mięta na pewno nie, wiem to z autopsji pije dużo mięty
          dziennie.
          Mięta jest rewelacyjna bo Marysia nie ma żadnych kolek. Jem w granicach rozsądku
          to na co mam ochotę (pączki faworki mięsko) ktoś kiedyś podpowiedział mi że
          mięta bardzo dobrze działa na dzieciątko by uniknąć tych kolek i wzdeć.
          Raz zapomniałam wypic mięty przez cały dzień i zaczęły sie wieczorem problemy z
          brzuszkiem.
          W każdym bądz razie nie mam problemów z mlekiem jest tyle ile powinno być.
          Troche mnie nawet zaskoczyłaś tym ze mięta może hamować laktację.
          Poza tym pytałam sie położnej to ona też nie widziała przeciwskazań.
          • doso1 Re: Do Pinacolada 25.02.07, 12:59
            Dzieki za odpowiedz. Sprawdzilam i rzeczywiscie bylo o szalwi i miecie. Jak to
            czytalam pierwszy raz to tez sie bardzo zdziwilam. Ale jak widac do wszystkiego
            trzeba podchodzic z rezerwa i po prostu testowac w praktyce, co komu lezy a co
            nie smile Moze ja tez jednak zaryzykuje. Cala ciaze ciagnelam na miecie (ratowala
            mi zycie) i teraz mi jej troche brakuje smile
            Pozdrawiam
            • pinacolada77 Re: Do Doso 28.02.07, 13:08
              Wiesz z ciekawosci zaczełam tez szperac i faktycznie o tej mięcie pisało ze
              zmniejsza laktacje nie tak drastycznie jak sząłwia a jednak.
              I również z ciekawości odpuściłam sobie mięte wczoraj tzn tylko 2 kubeczki a nie
              6 jak zwyklewink)) i mleka więcej sie pojawiło.
              Dla mnie mięta jest ok, bo - odpukac - nie skarże sie na niedobór mleka. Ale
              dziewczyny co maja z mlekiem problem moze niech faktycznie uważają.
        • marysiowamama Re: Do Pinacolada 25.02.07, 11:11
          O qrcze!!! A ja pije miętę na potęgę (bo lubie przedewszystkim). Nie miałam o
          tym pojecia...
          • an555 Re: Julcie tez ma wzdecia:( 02.03.07, 18:14
            Nasza Julcia tez ma wzdecia. Biedna tak sie meczy. Chyba tez sproboje tej
            miety. dziewczyny a powiedzcie czy wy swoim malenstwom podajecie cos na te
            wzdecia? Ja zdwonilam dzis do polznej do przychodni i poradzila mi podawac
            malej rumianek i infakol. Rumianek juz jej zapodalismy ale inafakolu nie bo na
            ulotce pisze zeby dzieciom ponizej 1 miesiaca nie podawac
            • nswiderska do An555 04.03.07, 13:18
              Moja coreczka tez miala boe brzuszka i jak bylam na pierwszej wizycie u
              pediatry (2,5 tyg) pozwolila brac esputicon. Na ulotce jest napisane, ze jest
              przeznaczony dla dzieci powyzej miesiaca, ale o ile wiem lekarze pozwalaja to
              brac mniejszym dzieciom. U mnie zalecila 3 x dziennie po 3 kropelki (Ninka
              wazyla 3725g). Nince troche pomoglo chociaz cudow si nie spodziewajsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka