Jak juz wiecie, za kilka miesięcy pojawi się u nas w domu nowy Ktoś...
W zwiazku z tym musimy zrobić małe przemeblowanie. Prawdę powiedziawszy nie
wiem jak się za to zabrać, brakuje pomysłów i zdecydowania...
Dotychczas było tak, ze jeden malutki pokoik był "roboczy" - biurka,
komputery, ksiażki, rzeczy związane z pracą moją i męża. I tak musi chyba
zostać.
Drugi pokój - sypialnia: szafa, nasze łóżko i łóżeczko synka.
Trzeci pokój (największy)- "dzienny", stół, krzesłą, witryna, komoda, sofa.
W sierpniu przyjdzie na świat drugie dziecko. No i trzeba przygotować dla
Niego miejsce, coś przemeblować...
Opcje są dwie:
1.Zlikwidować sypialnię i zrobić tam pokój dla Wojtusia (w tym m.in. "dorosłe
łóżko"). A my i maluszek (plus cały"sprzęt" - łóżeczko, przewijak it.p.)
będziemy w tym największym, dziennym pokoju.
2. Zostawić tak, jak jest. Wcisnąć jakoś jeszcze jedno łóżeczko dla nowego
malucha do sypialni a pokój dzieciecy urządzić za jakiś czas dla dwójki
dzieci.
Chciałabym więc Was prosić o podpowiedzi i pomysły - jakie rozwiązanie byłoby
najlepsze?
Priorytetem jest oczywiscie dobro Wojtka - z jednej strony, chcę, zeby miał
swój pokoik, swoje "królestwo" i spokjny sen jak maluszek bedzie się budził w
nocy a z drugiej strony zastanawiam się, czy po takich zmianach nie poczuje
się odrzucony i odizolowany (do tej pory to właśnie On śpi w pokoju z nami).
I jeszcze kilka pytań...
A czy Wasze maluszki mają swoje pokoiki? Jak w nich funkcjonują? CZy
przeprowadzka do osobnego pokoju byłą dla nich trudną zmianą?
Jakie mebelki do dziecięcego pokoju polecacie? (trudno mi znaleźć czas na
chodzenie po sklepach a szukanie w necie póki co - mało owocne...)
Jaki wiek jest optymalny dla zmiany łóżeczka ze szczebelkami na "dorosłe"
łóżko?
Przepraszam za tak długi post, ale temat bardzo mnie nurtuje...
O nasilającynm się "instynkcie wicia gniazda" nie wspomnę... (w pierwszej
ciaży też tak miałam

).