Dodaj do ulubionych

Kwiecień 2003

21.05.03, 20:18
Hejka
Jestem mamą Julii, która przyszła na ten piekny świat
22 kwietnia - czyli jutro kończy miesiąc!!!
Może odezwą się inne mamy kwietniowe i porozmawiamy o
naszych skarbach??
Pozdrawiam
Cytrynka
Obserwuj wątek
    • agnieszka59b Re: Kwiecień 2003 25.05.03, 19:17
      witam! Ninka urodzila sie 27 kwietnia 2003. Swojego czasu watek kwietniowy w kaciku dla oczekujacych byl pokazny, wiec moze i ten sie rozwinie...smile) Ja obiecuje zagladac w miare mozliwosci (wszystko zalezy od Malejsmile) ) Pzdr!
    • martad73 Re: Kwiecień 2003 26.05.03, 14:34
      witam
      Moja Ewelinka urodziła się 16 kwietnia (4050g,58cm), ma starszego brata
      Mateuszka (9.06.2000), który kocha ją bardzo, ale jednoczesnie jest bardzo
      zazdrosny o mamusię. Mam nadzieję, że będzia nas tu więcej
      Pozdrawiam
      Marta
    • kasiapom Re: Kwiecień 2003 26.05.03, 16:41
      Witajcie szczesliwe mamy. Wszystkiego dobrego w dniu naszego swieta.Moja
      pociecha - Kubus- 58 cm, 4100, urodzil sie 23 kwietnia. Jestem szczesliwa, ale
      nie przypuszczalam, ze to wszystko az tak sie zmieni...Synek wisi mi przy
      piersi caly dzien,w nocy wstaje do niego ok. 5 razy, ale ciesze sie bo ladnie
      przybiera na wadze. Mam czasem chwile zwatpienie, zwlaszcza kiedy widze
      potrojnie z niewyspania. I czasem trudno mi zrozumiec, ze on placze, kiedy
      powinien przeciez spac - bo przeciez ma sucho, jest najedzony...Zreszta wielu
      rzeczy jeszce nie rozumiem, uczymy sie siebie nawzajem. Pozdrawiam wszystkie
      Mamy1
    • kasiapom Re: Kwiecień 2003 26.05.03, 16:51
      A jak Wasze skarby? Spia dobrze w nocy? A ile w dzien i w ogole jak Wam sie
      uklada z karmieniem?
      • monmal Re: Kwiecień 2003 26.05.03, 22:42
        Cześć,
        po pierwsze, gratuluję maluchów. Moje jest już duże, ma 5 miesięcy.Piszę do Was
        bo chcę odstąpić dużo taniej niż w sklepie pełnowartościowe, oryginalnie
        zapakowane pieluchy jednorazowe Huggies Freedom na 3-6 kg. Mój maluszek wyrósł
        dość nagle i zostałam z 500 sztukami. Jestem z Warszawy, co do ceny to się
        dogadamy. Wybawiłybyście mnie z kłopotu, bo zalegają mi w mieszkaniu. Jeśli
        jesteście zainteresowane, piszcie do mnie na priva.
        Pozdrawiam,
        Monika
    • dusia7 Re: Kwiecień 2003 28.05.03, 10:44
      Cześć,

      Jestem szczęśliwą mamą 7 tygodniowej Klaudii (09.04.03 - 56 cm 3250 g).
      Czekałam z utęsknieniem na ten post o mamach kwietniowych. Bardzo chętnie
      wymienię się spostrzeżeniami i pytaniami na temat maluchów.
      Pozdrawiam wszystkie niewyspane mamy, ja już się przyzwyczaiłam, że mój
      najdłuższy sen trwa 3 godziny i nawet mi to nie przeszkadza.
    • alexandra27 Re: Kwiecień 2003 28.05.03, 12:26
      Witam kwietniowe mamy! Mój synek Wiktor urodził się 4 kwietnia, w piątek
      skończy 8 tygodni; byliśmy już na pierwszym szczepieniu i usg bioderek. Na
      razie nie sprawia kłopotu, dużo śpi, a jak czuwa, to grucha i się uśmiecha;
      płacze tylko jak ma kolkę (co mu się zdarza bardzo rzadko) i jak jest śpiący.
      A co dla mnie bardzo ważne nie ma objawów nietolerancji, więc mogę jeść prawie
      wszystko.
      Pozdrawiam serdecznie. Ola
      • mama_kingi Re: Kwiecień 2003 26.08.03, 09:01
        Witam!
        moje maleństwo urodziło się 4 kwietnia 19.30, ważyła 3440 i miał 54 cm wzrostu.
        rozwija się prawidłowo, teraz byłyśmy na 3 szczepieniu, miała już 6.750 wagi.
        od 1,5 miesiąca sama pzekręca się na brzuszek i z powrotem. Nie można jej
        zostawić samej na łóżku. Teraz zaczyna ząbkować. Przestała mi spać w nocy -
        budzi się co trzy godziny - wcześniej spała 8-9 godzin bez przerwy na karmienie
        w nocy. Uielbia być noszona w nosidełku ale tylko gdy nosi ją tata ja w tym
        jestem beznadziejna. I oczywiście chce już stawać na nóżkach. Maleństwo jest
        nadal karmione piersią - od wczoraj jestem w pracy (koniec bycia z małą 24
        godz. na dobę). Jestem przerażona ale pierwszy dzień minął spokojnie.
        Pozdrawiam wszystkie kwietniowe mamy i ich maleństwa!
    • gyokuro Re: Kwiecień 2003 31.05.03, 22:11
      Witam,
      mój Juliusz urodził się w Lublinie 15 kwietnia. Jest duuuży!!! Teraz waży już
      6 kilo, a kiedy się urodził ważył 4350g. Niestety jest na coś uczulony, choć
      na razie jeszcze nie wiemy na co. Jesteśmy więc pod opieką poradni
      alergologicznej, a ja jestem na drakońskiej diecie.
      W nocy też śpię góra 3 godziny, ale mały śpi z nami w łóżku więc jest OK. Mąż
      wstaje go przewijać. W tej chwili Julek jest na etapie nagłego wzrostu i bez
      przerwy je.
      Pozdrawiam,
      Kasia z Julkiem
      • nulusia Re: Kwiecień 2003 08.07.03, 18:18
        Witam Was.
        Jestem Kaśka mama Kacperka który urodził się też w Lublinie ale 8,04,03. Ważył
        3,800 i miał 53cm długości. To bardzo uroczy chłopczyk. Dużo je rzadko robi
        kope, dużo ulewa i intensywnie poznaje swiat. Zyczę Wam zdrówka dla pociech
        oraz duzo radosnych chwil wynikających z wychowywania ich.
        Kaska
      • jolach73 Re: Kwiecień 2003 08.07.03, 23:00
        A tu Was znalazłam a czekałam na Was w maluchy.pl i dziwiłam sie gdzie te
        wszystkie kwietniowe dzieci
        To dopisuje się też
        Kornel urodzony 15.04.2003 w Świętochłowicach 3850g i 52 cm i ma
        siostrzyczkę /13.01.99/
        Jest dzieckiem pogodnym uśmiechniętym przesypia całe noce i pół dnia /ma to
        chyba po tacie hihihihihi/ a no i cycuś to jego żywioł

        Pozdrawiam
    • mamusiakubusia Re: Kwiecień 2003 05.06.03, 22:02
      Mój Kubulek przyszedł na świat 9 kwietnia 2003, ważył 3200 i mierzył 52cm.
      Jest cudownym, grzecznym chłopczykiem. Czasami zastanawiam się, jak to jest gdy
      dziecko ciągle płacze (miałam "próbkę" po szczepieniu, ciągle chce jeść i nie
      chce spać dniami i nocami. Mój synek je średnio co 3 godziny w dzień, kilka
      razy dziennie śpi po 2, 3 godziny, a ostatnio zaczął przesypiać całe noce.
      Wcześniej budził się raz ok. 3-4 i potem ok. 6-7. Jest pogodny, wesoły a dziś
      nawet zaśmiał się głośno. Mam nadzieję, że już taki zostanie!!! Choć oczywiście
      ma swoje "wady". Uwielbia być noszony w pozycji pionowej lub na tzw. pszczółkę
      czyli brzuszkiem do dołu. Pozycja leżąca odpada. W leżaczku nie wystarcza już
      bujanie. Teraz spełnia on rolę sanek, co znacznie nadwyręża ręce. No ale cóż,
      coś za coś.
      Bardzo się cieszę, że mogę "porozmawiać" z Wami o naszych kwietniowych
      maluszkach.
      • edyciorka Re: Kwiecień 2003 09.06.03, 00:33
        Cześć. Witam wszystkie mamusie kwietniowe. Mój Kamiluś ur. się 02.04. ważył
        2900, a jego długość to 54cm. Właśnie niedawno skończył 2 miesiąć. Jest
        śliczniutkim bobaskiem, który ma już 5kg.Jeżeli chodzi o spanie to zaraz po
        urodzeniu spał po ok. 5 godzin, byłam bardzo z tego powodu szczęśliwa ale
        niezbyt długo. Po 2 tygodniach zaczął coraz częściej się budzić, pobudka była
        co 1,5godz. Trwało to ok 5 tygodni i było wyczerpujące szczególnie noce! Teraz
        mój skarb w dzień nadal rzadko zasypia (chyba, że podróżuje samochodem - tylko
        samochód ruszy a mój synek już śpi), ale za to w nocy śpi ok 6 godzin. Nie
        zapeszając moja niunia nie miała do tej pory żadnych kolek, ani tym podobnych
        rzeczy. To narazie tyle o nas. Mam nadzieję, że ten wątek się rozwinie i
        bęziemy sobie pomagać i radzić w trudnych chwilach.
        Pozdrawiam Edyta i Kamilek
        • gyokuro Re: Kwiecień 2003 14.06.03, 20:28
          No, fajnie, zaczyna nas być coraz więcej!
          Mój Juliuszek jutro kończy dwa miesiące. Jest słodkim dzidziusiem - dwa dni
          temu na zakupach stał w gondoli na podłodze w sklepie. Dwie panie przechodziły
          obok i jedna mówi do drugiej "Patrz, muślałam, że to dziecko!". A ja na to, że
          to jest dziecko! Taki mój synek śliczny, że go za laleczkę biorą.
          Poza tym jest grzeczny, niewiele płacze, kolek póki co nie miał, dużo je i
          szybko rośnie i doskonale radzi sobie bez smoczka.

          Pozdrawiam,
          Kasia
          kaim@antenor.pol.lublin.pl
      • dusia7 Re: Kwiecień 2003 25.06.03, 23:46
        Hej,

        Witam mame Kubusia, ktory urodzil sie dokladnie w ten sam dzien co moja Klaudia
        ( ciekawe czy o zblizonej godz.??? smile)). Zeby bylo smieszniej tez mam na imie
        Justyna. Mieszkam w Warszawie a ty??. Moze chcesz pokonwersowac troche o
        naszych maluszkach?

        Pozdrowienia,

        Dusia (Justyna)
        • stynka25 Re: Kwiecień 2003 09.07.03, 14:38
          Nie no teraz to juz nie moge! Juz druga Justyna z dzieckiem urodzonym tego
          samego dnia co moj Tomek! Moze zalozymy osobny watek dla Justyn z dziecmi
          urodzonymi 9.04.03 ? smile) Ja jestem z Gdańska

          pozdrawiam

          Justyna Z Tomkiem ur. 9.04.2003
      • stynka25 Re: Kwiecień 2003 09.07.03, 12:51
        Czesc, po przeczytaniu Twojego postu jestem pod wrazeniem ile mamy wspolnego!!!
        Moj synek Tomek urodzil sie rowniez 9 kwietnia tego roku. Wazyl 3630, wzrost 58
        cm. Ja nazywam sie rowniez Justyna smile Jestem z Gdanska a Ty? Dobrze,ze nasze
        dzieci maja inaczej na imie smile. Milo spotkac na formum mame, ktora rodzila w
        tym samym czasie i ma tak samo na imie.
        Moj Tomus wazy obecnie okolo 6,5 kg, kupuje ubranka na 72 cm. Duzo sie smieje,
        piszczy z radosci jak sie do niego gada i robi smieszne minki. Od 2 tyg podnosi
        sie do pozycji siedzacej oczywiscie z moja pomoca smile Niedawno tez zaczal ladnie
        chwytac zabawki, w zasadzie wszystko co znajduje sie blisko jego raczek.
        Przesypia prawie cale noce. Dzis np spal 10 godz!!! od 20 do 6. Drugi raz mu
        sie to zdazylo. Zazwyczaj budzi sie tak jak Twoj Kubus ok 4 a pozniej 6-7. Z
        karmieniem nie mam problemow, jedynie troche wierci sie przy cycku jak juz
        zaspokoi pierwszy glod. ALe naje sie do syta. Je co 2 godzinki w dzien. Jak
        jestesmy dlugo na spacerku to potrafi wytrzymac 4 godz bez cycka. Napisz tez o
        swoim synku. Bylismy tez na tygodniowym wypoczynku nad jeziorkiem. Bardzo mnie
        zaskoczyl i to mile zaskoczyl bo zachowywal sie jakby nie odczul roznicy.
        Zachowywal sie tak jak w domu.
        Napisz jak tam twoj synek sie miewa. Jestem ciekawa czy da sie tu zamiescic
        zdjecie? Czy na konto tylko mozna wyslac? Na tym forum jestem pierwszy raz i
        nie bardzio sie orientuje.
        Pozdrawiam

        Justyna i Tomus ur. 9 kwietnia 2003 r.
        • mamusiakubusia Re: Kwiecień 2003 20.07.03, 09:00
          Witaj Justyno.
          Dopiero dziś przeczytałam Twój post. Fajnie, że mamy dzieciaczki z tego samego
          dnia. Mój Kubulek Nie należy do wielkoludów - waży obecnie 5750. Ubranka nosi
          na 68, ale są jeszcze troszkę za luźne. Od miesiąca spi całe noce. Ostatno
          nauczył się śmiać w głos, a my śmiejemy się wtedy z niego. Zdjęcia można
          zamieścić na forum "Zobaczcie". Są tam nasze zdjęcia pod tytułem "Kubuś -
          PUCHATEK?" Też możesz tam umieścić Wasze, albo możesz przesłać mi na mój adres
          w gazecie.pl
          Napisz czy przeczytałaś ten post bo może go nawet nie zauważyłaś? Czekam na
          odzew i pozdrawiam Was gorąco!
    • joannaw6 Re: Kwiecień 2003 10.06.03, 08:35
      Witajcie!!!

      i ja chcialabym przylaczyc sie do mam kwietniowych bobaskow;
      Aleks urodzilam...1 kwietnia o godz 16:53 we wtorek wazyl 3040g i mierzyl 51 cm
      dzis konczy 10 tyg i ma juz 63 cm aktualnej wagi nie znam, ale wiem ze swoje
      wazysmile)))

      pozdrawiam wszystkie mamcie cieplutko

      Asia
      • amade1 Re: Kwiecień 2003 17.06.03, 21:52
        Witam Cię Asiu! Tak się składa, że nasze dzieci urodziły się tego samego dnia.
        Mój Kubuś przyszedł na świat o 21.15 ważył 4.600 i mierzył 56 cm. Dziś ma
        prawie trzy miesiące a muszę kupować ubranka na sześciomiesięczne dziecko.
        Jest boski! Zawsze uśmiechnięty, radosny, zadowolony z życia. Przychodząc na
        ten świat dał nam wiele radości. Ale nie obyło się bez problemów. Kubuś nie
        bardzo chciał wyjść drogą naturalną. Trzeba więc było ciąć. Ale kiedy dziś na
        niego patrzę,tamten ból gdzieś znika, a serce wypełnia się ogromną
        radością.Jestśmy szczęśliwi, że mamy wspaniałego zdrowego synka. To nic, że
        nikt nam nie chciał początkowo uwierzyć, że już się urodził. Jak dziś na to
        patrzymy, to nawet wesołek może z niego wyrosnąć. Zadowoleni z życia ludzie
        żyją dłużej. Pozdrawiamy:Agnieszka, Krzysztof i prima aprilisowy KUBUŚ
        • joannaz111 Re: Kwiecień 2003 19.07.03, 18:51
          Witam kwietniowe mamy. Mój synek przyszedł na świat 02 kwietnia o 20.25. Ważył
          az 4750 i miał 60 cm. Z tego co widze to nie jedyny "olbrzym" w kwietniu. Nie
          spieszył sie z przyjściem na świat więc mu pomaogłam przysiadami i
          poskutkowało.Rano 10 przysiadów a wieczorem już był ze mną. Dzis ma prawie 16
          tygodni. Jak ten czas leci... Zadziwia mnie co dzień czymś nowymi wogole jest
          kochany choc bywają takie chwile ze musze mocno zacisnąć zęby żeby nie
          krzyczeć. zwłaszcza wtedy gdy jest marudny. Ale na szczescie to mija.
          Aktualnie zastanawiam sie nad wprowadzeniem nowych dań, bo niestety od samego
          początku muszę go dokarmiac butelką, a na dokładkę wracam do pracy. Pozdrawiam
          serdecznie.
    • zuzior Re: Kwiecień 2003 11.06.03, 14:44
      Moj synek urodzil się 8 kwietnia, czy ktoraś z mam też urodzila w ten sam dzień?
      Pozdrawiamy smile
      Monika z Mateuszkiem (8.04.2003)
      • mamarcina Re: Kwiecień 2003 14.06.03, 16:32
        ania ur.8-04-2003 o godz.18,15 w poznaniu
        waga 3210 długość 54 cm

        teraz waga ok.5 kg.
        pozdrawiam ulka
    • youst Re: Kwiecień 2003 11.06.03, 23:05
      Cześć dziewczyny!
      Ja zamykam peleton, bo mój Michaś urodził się 30 kwietnia - w urodziny mojego
      męża, a jego taty!!! Takiego wydarzenia w rodzinie nikt się nie spodziewał, bo
      to było już 13 dni po terminie. Wcześniej próbowali go lekarze "wywabić" z
      brzuszka, ale Mały się zaparł, bo chciał Tacie zrobić prezent na urodziny!
      Ważył 3910g, wzrostu miał 57 cm. Tydzień temu u lekarza ważył już 5300g
      (przybrał aż 1400g w miesiąc, podobno to całkiem dużo!). Jednym słowem - synek
      jak malowanie!
      Karmię go piersią, żłopie jak szalony, potem zawsze głośnym beknięciem oznajmia
      wszem i wobec, że się najadł smile)). W nocy wstaję zazwyczaj około 3-ciej i 6-
      tej, podłączam go do cysterny (tak to nazywa mój mąż smile na 15 minut, a potem
      zasypia. Na początku za każdym razem w nocy zmieniałam mu pampersa, ale od 2
      tygodni zmieniłam taktykę. Misiek zawsze się wybudzał wtedy i miał ochotę na
      igraszki i uśmieszki, czasem płakał, no i niestety prawie godzinka "w plecy".
      Byłam padnięta, więc teraz przewijam go około północy, a potem dopiero około 6-
      tej, albo nawet później. Z pupcią nic się nie dzieje, jest śliczna, może to
      zasługa Sudocremu? Od tego czasu wysypiamy się bez problemu.
      W dzień śpi średnio dwie-trzy godziny rano, wczesnym popołudniem i późnym, a po
      kąpieli (której nie cierpi narazie niestety) zasypia na 4-5 godzin, aż do
      północy. Złote dziecko w sumie!!! Mama ma czas przynajmniej pobuszować po
      internecie, ze szczególnym uwzględnieniem naszego forum!
      Kolkę miał raz, jak wzięliśmy go na szkolenie wyjazdowe związane z moją pracą.
      Zjadłam tam obiad - pyszna "świnka" w sosie grzybowym - no i był dramat, wył
      prawie non stop przez 4 godziny w nocy...
      Ale tak ogólnie, to jest pięknie! Jestem strasznie szczęśliwa, że mam Michasia.
      Tak bardzo współczuję kobietom, którym nie jest to dane... Macierzyństwo to
      chyba najwspanialsze doznanie w życiu!

      Pozdrawiam Was serdecznie,
      Justyna mama Michasia
      youst@hot.pl
    • amade1 Re: Kwiecień 2003 17.06.03, 21:30
      Witam! Tak się składa, że ja równiez mam kwietniowe dzieciątko. Mój synek
      przyszedł na świat dokładnie 1 kwietnia 2003 z wagą 4.600 Ja mam na Imię
      Agnieszka, tatuś to Krzysztof a nasz skarb ma na imię Jakub. Jak tylko
      dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży, wiedzieliśmy, że już jesteśmy
      najszcęśliwszymi rodzicami pod słońcem. Ale kiedy Kuba już powitał ten świat
      szczęście wydaje się nie do opisania. Poza tym data urodzenia jest też raczej
      niepowtarzalna...Na szczęście narazie nie robi nam żadnych
      psikusów.Pozdrawiamy Cię gorąco.
    • mama_ola Re: Kwiecień 2003 18.06.03, 10:35
      Pozdrawiam wszystkie kwietniowe Mamy a w szczególności Martę, której córeńka
      zawitała na świat tego samego dnia co moja Julcia (16.04.2003). Moja córeczka
      ważyła 2900, i była długa na 52 cm. Obecnie waży ponad 5 kg, długości nie znam
      ale ubranka na 62 ledwo się dopinają smile jestem z Warszawy, rodziłam na Solcu.
      Moja Julcia śpi w nocy od 21 do 9 z dwoma przerwami na jedzonko i zmianę
      pieluszki( ok.4:00 i 7:00), potem słodko zasypia. W dzień to jest różnie ale
      zazwyczaj śpi jeszcze na półtorej godzinki ok. 12:00 i 15:00, więc mam troszkę
      czasu dla siebie. Ostatnio coraz częściej się uśmiecha i jest to uśmiech dla
      którego warto żyć!!! Coś pięknego!!!
      jeśli chodzi o jedzonko to karmię piersią, a jak maleńka zwymiotuje to znowu i
      znowu bo płacze, że chce jeszcze aż w końcu wszystko zostaje w brzuszku
      (pojemny baaardzo!).
      dziewczyny! polecam Wam świetną maść na pupkę, nie wysusza skóry jak Sudokrem a
      maleńka nigdy nie miała odparzonej pupy. Do zrobienia w aptece.
      Podaję skład:
      3% Acidi borici 50,0
      Lanolini
      Vaselini albi 75,0.

      Poproście swoich pediatrów by Wam wypisali receptę wtedy jest to taniej (duży
      słoik kosztuje 10 zł). Polecam gorąco!

      mam pytanko - jak ubieracie swoje pociechy w te upały? Ja Julci zakładam tylko
      body i skarpetki. Ostatnio gdy przyszłam do mojej Mamy do pracy, jakaś klientka
      się zgorszyła bo "jej córeczka ma osiem miesęcy i zawsze jest ubrana w grube
      rajstopki!!! A ja wyziębiam dziecko!!!" Zazgrzytałam zębami i z szerokim
      uśmiechem odpowiedziałam, że lekarz zabronił mi przegrzewać dziecko bo to
      wielka krzywda dla dziecka, potem często choruje itd. po czy spytałam czy jej
      córka już chorowała (współczuję tej dziewczynce, musi być ugotowana w te
      upały). Na to baba już znacznie ciszej odpowiedziała, że parę razy i się
      zamknęła. A Wy jak sobie radzicie z "dobrymi" radami obcych bab? Wydaje mi się,
      że im dziecko starsze tym mniej takich rad, tylko przy takich maleństwach tak
      sobie pozwalają bo "mamusia pewnie niedoświadczona". Nie cierpię takiego
      wtrącania się choć często moją jedyną reakcją jest szeroki, ironiczny uśmiech i
      zero komentarzy bo po co! A jak radzicie sobie w autobusach i tramwajach? Pytam
      bo to ostatnio moja zmora i nie mam już ochoty nigdzie z maleńką jeździć.

      Ale się rozpisałam smile
      Jeszcze raz pozdrawiam gorąco!!!!
      Ola, mama kwietniowej Julii
      • gyokuro Re: Kwiecień 2003 18.06.03, 21:55
        Cześć,
        ja małego też ubieram tylko w body i skarpetki, no i oczywiście też już się
        swoje nasłuchałam. Ale słucham i puszczam mimo uszu - swoje wiem. Oboje z
        mężem nie możemy się nadziwić kiedy podczas spaceru widzimy w wózkach dzieci
        ubrane jak na biegun północny.
        Pozdrawiam,
        Kasia, mama Juliusza
    • kingus27 Re: Kwiecień 2003 19.06.03, 00:41
      hejka!
      Olgierd urodził się 2 kwietnia przez cesarkę, ważył 3500, 54 cm. Aktualnie na
      piersi-ale mieliśmy kryzys po pobycie w szpitalu, łzy z obu stron prawie 4
      dni... Waży to moje maleństwo 7100-pobił nawet starszego brata, który karmiony
      mlekiem modyfikowanym ważył w tym czasie 6900. Śpi w nocy rewelacyjnie,
      generalnie jest z gatunku tych spokojnych, bo w dzień też sypia sporo. Jak znam
      życie, to w okolicy 1-ych urodzin mu przejdziesmile)). Pozdrawiamy wszystkie
      kwietniowe dzieciaczki i ich mamy, szczególnie te zmęczone!
      Kinga z Konradem i Olgierdem
    • domisty Re: Kwiecień 2003 20.06.03, 14:38
      Witajcie!!!

      Pozdrawiam wszystkie kwietniowe mamy i ich maleństwa.
      Mam na imię Dominika i jestem mamcią Alicji która urodziła się 06.04. w
      niedzielę, pare minut przed północą. Ważyła 3800 a mierzyła 56 cm.
      Teraz ma 2,5 m-ca i jest rozkosznym bobaskiem. Jej usmiech i spojrzenie z
      pod "cycusia" są najlepszym antidotum na trudy całego dnia.

      Dominika mama Alicji
    • julia00 Re: Kwiecień 2003 24.06.03, 09:30
      hej mamy kwietniowe!
      moje sloneczko-Julcia urodzila sie 25 kwietniaJest silna dziewczynka. Przy
      urodzeniu wazyla 3870g i miala 58 cm.Teraz juz 5600g i 61 cm.W nocy niestety je
      co 2-3 godziny, a w dzien potrafi juz nie spac.Jestem wiec zmeczona, ale bardzo
      bardzo szczesliwa mamusia.Pozdrawiam was wszystkie i zycze zeby wasze pociechy
      rosly zdrowo.Chce z moja corcia chodzic na basen-nie wiecie moze czy w
      Trojmiescie na ktoryms sa organizowane takie zajecia?
      Trzymajcie sie cieplo
      Agnieszka
    • martab30 Re: Kwiecień 2003 25.06.03, 21:36
      Kochane mamy szybko przybierajacych maluszkow!
      Moje słonko Mikołaj urodził sie 06.04.03 tez tak szybko przybiera i w zwiazku
      z tym ma lekko powiekszona watrobe, lekarz powiedział ze to sie czesto zdarz i
      niby to nic groznego ale trzeba kontrolowac. Wiec tylko podpowiadam zebysci
      sprawdziły u swoich pociech czy wszystko oki (mam nadzieje ze tak:.
      pozdrawiam mamy grubasków i niejadków teżsmile)
      • dusia7 Re: Kwiecień 2003 25.06.03, 23:42
        Hej,
        Moja Klaudia urodziła sie 09.04 i tez jest tluscioszkiem. Ciekawa jestem Marto
        jak twoj Mikolajek przybiera na wadze. Jesli mozesz to napisz. Moja Klaudia
        miala wage urodzeniowa 3520 g, w 4 tyg. wazyla 4400, pod koniec 8 ty. 5800 a
        teraz az boje sie kolejnego wazenia. Moj pediatra mowi ze wszystko jest ok. i
        nie ma co sie martwic, ze zrzuci jak zacznie raczkowac i chodzic.

        Pozdrowionka dla Ciebie i Mikolajka

        Dusia z Klaudusia
        • martab30 Re: Kwiecień 2003 26.06.03, 10:05
          Mój smyk urodził sie z waga 3250,jak wypisywali nas ze szpitala miał 3160, po
          3 tygodniach wazył 3800, a 06.05 juz 4400 , 30.05 osiagnal 5210, w przyszłym
          tygodniu idziem na szczepienie i jestem bardzo ciekawa ile mój chłoptys wazy
          terazsmile Po skończeniu 4 miesiaca mamy zaplanowana kontrole watrobki i USG.
          A mam jeszcze pytanko czy Wasze pociechy tez juz sie tak strasznie slinia? Moj
          Mikolaj robi urocze banie ze slinki. Mam nadzieje ze to nie zabki, znalazlam
          info ze to podobno organizm sie przygotuje do trawienia pokarmów stałych
          gdybyscie jednak wiedzialy cos wiecej to prosze o info.
          • gyokuro Re: Kwiecień 2003 26.06.03, 10:58
            Cześć,
            jasne że się ślini! Moja pediatra powiedziała, że to dlatego, że ślinianki
            zaczynają normalną produkcję śliny a dziecko nie kojarzy,że powinno to
            połknąć. No i robi bąbelki. Mój Juliusz czasem nawet puszcza długie nitki.
            Pozdrawiam,
            Kasia mama Juliusza
    • cytrynka3 Re: Kwiecień 2003 - szczepienia 26.06.03, 20:13
      Witam
      Moja córcia w ubiegłą niedzielę skończyła dwa miesiące. W
      związku z tym miała kilka szczepień: DTaP, Polio, WZW
      typu B i Hib. Były to jej pierwsze szczepienia. Nie miała
      po urodzeniu szczepienia przeciw gruźlicy. Urodziłam
      Julcię w USA i jej pediatra powiedział, że w tym kraju
      lekarze uważają, że to szczepienie jest zbyt groźne dla
      takiego malucha. W grudniu przyjeżdżamy do Polski i już
      sama nie wiem, czy szczepić na gruźlicę moją córcię. Jak
      Wasze dzieci zniosły to szczepienie?
      Pozdrawiamy
      Cytrynka z Julcią
      • dusia7 Re: Kwiecień 2003 - szczepienia 26.06.03, 21:05
        Hej,

        Myslę ze powinnas zaszczepic przeciwko gruzlicy. Nie slyszalam o powiklaniach
        po tej szczepionce, dlatego szczepi sie nia zaraz po urodzeniu w szpitalu.
        Najbardziej "niebezpiczna" ze wzgledu na powiklania szcepionka jest DiTePe,
        dlatego wg mnie musi byc szczepione przez dobrego lekarza ( w monmencie
        szczepienia dziecko nie moze miec zadnych infekcji i przeciwskazan
        neurologicznych). Moja Klaudia byla szczepiona DiTePe ( szczepionka acelularna
        czy jakos tak), jest to szczepionka zdecydowanie lepsza od tej tradycyjnej
        podawanej dzieciom (niestety platna), nie obciaza ukladu nerwowego jak
        tradycyjna i prawie nigdy nie wywoluje interakcji w postaci goraczki itp. Mała
        ma wskazania do lepszych szczepionek ze wzgledow neurologicznych (lekko
        wzmozone napiecie miesni), zniosla szczepienie wspaniale (bylo ze znieczuleniem
        i wykonane przez wspanialego doktorasmile), nie plakala i rozrabiala po
        szczepieniu jak zwykle, bez zadnych objawow. Zaszczepilam ja tez dodatkowo
        (przeciw zapaleniu opon mozgowych i cos tam jeszcze). Dodatkowe szczepionki sa
        oczywiscie odplatne. Teraz mysle ze nawet jakby nie bylo wskazan do lepszych
        szczepionek to i tak bym nimi szczepila zeby dziecko nie odczuwalo skutkow
        ubocznych takich szczepien.

        Pozdrowionka,

        Dusia z Klaudia (11tyg)
        • martab30 Re: Kwiecień 2003 - szczepienia 26.06.03, 21:20
          czy ta szczepionka nazywa sie moze INFANRIX?, moj maly ma byc wlasnie
          szczepiony po raz drugi i ta szczepionke wlasnie mu zamowilam.
          Mama swsmileMikolaja
          • dusia7 Re: Kwiecień 2003 - szczepienia 27.06.03, 00:34
            Hej,

            Spojrzałam do ksiazeczki zdrowia malej i była szczepiona przeciwko DiTePe
            INFARIXEM i dodatkowo Hiberixem przeciwko Hib.

            Pozdrowionka,

            Dusia
            • gyokuro Re: Kwiecień 2003 - szczepienia 27.06.03, 16:05
              Cześć,
              mój Julek kiedy miał sześć tygodni też był szczepiony Infanrixem i Hiberixem i
              to w jednej strzykawce, i nawet nie miał na nóżce zaczerwienienia. A tyle
              czytałam o różnych objawach po zwykłym DiTePer... Kolejne szczepienie będzie w
              wieku 12 tygodni skojarzoną szczepionką Infanrix+Hiberix+Polio(IPV). Mam
              nadzieję, że też dobrze je zniesie.
              Pozdrawiam,
              Kasia
    • martab30 Re: Kwiecień 2003 27.06.03, 21:25
      Znowu mam pytanko.Moj mały praktycznie od 1 miesiaca zycia upodobał sobie
      pozycje do noszenia -wyprostowana ,głowke wtedy lekko odchyla do tylu(ja moj
      ja oczywiscie przytrzymuje i przytulam swoj policzek do jego zeby kontrolowac
      z przodu) jako ze mial ograniczone pole widzenia wykombinowalismy nastepna ,
      sadzam go na przedramieniu jednej reki druga go przytrzymuje za brzuszek a on
      pleckami opiera sie o mnie.Moje pytanie brzmi czy rzeczywiscie ktoras z tych
      pozycji (szczegolnie pierwsza jest dla wszystkich kontrowersyjna, bo przeciez
      dzidzia powinna lezec "na kolyske" w ramionach mamy)jest nieprawidlowa i
      szkodliwa dla malenstwa? Mikolaj nienawidzi byc noszonym na pol-lezaco.
      mama swsmileMikolaja
      p.s czyzbym przesadzala? to chyba sa skutki poznegosmile) macierzyństwa,
      • kssia Re: Kwiecień 2003 28.06.03, 08:04
        Hej
        Moja Maja (14.04.03) jest dokładnie taka sama, uznaję tylko pionową pozycję,
        musi wszystko widzieć. Tak było praktycznie od przyjścia ze szpitala kiedy
        nosiłam ją jeszcze w rożku. Nie sądze żeby taka pozycja była szkodliwa myślę,
        że to dzięki takiemu noszeniu moja córa bardzo szybko sama zaczęła trzymać
        główkę.Pytałam o to mojego pediatry i nie widziała przeciwskazań.
        Tak na marginesie to moją nie tylko trzeba nosić pionowo ale jeszcze trzeba z
        nią chodzić po mieszkaniu bo jak się stanie za długo w jednym miejscu to się
        złości.Jest fantastyczna tylko niezwykle absorbującasmileTylko, że ja sama jestem
        sobie winna bo ją przyzwyczaiłam do noszenia i do tego, że nigdy praktycznie
        nie zostaje sama, wszedzie ją zabieram (poza toaletąsmile))

        pozdrawiamy Kasia i MaJA
        • martab30 Re: Kwiecień 2003 28.06.03, 21:04
          No to fajnie bo jest nas w takim razie juz dwie a co do tago wiecznego
          spacerowania to tez to uprawiam. Moj maly jak zaczyna plakac to uspokajam go
          tzw dryndaniem w pozycji pionowej i szybszym marszem. Mam pelna swiadomosc
          tego ze sama na siebie krece bicz bo w tej chwili w ciago dnia zeby pospal
          dluze niz 20 min(a tyle spi w wozeczku)uspiam go na rekach albo lezac
          brzuszkim na moim i wten sposob 1,5 godziny mecze sie tylko po to zeby znowu
          nie spacerowacsmile
          mama swsmileMikolaja (chodziarka)
          • dusia7 Re: Kwiecień 2003 28.06.03, 22:08
            Hej,

            To znowu ja, Dusia. Nareszcie znalazlam emamy, ktore maja podobne problemy???
            (no moze nie problemy - doswiadczenia). Moja Klaudia majac 2
            tygodnie "stwierdzila", ze nie bedzie juz grzecznie spac w łozeczku jak
            przystalo na noworodka, tylko chce poznawac otoczenie i to napewno nie w
            pozycji horyzontalnej. Zaczelismy wiec ja nosic na rekach, jedyna zaakceptowana
            pozycja przez nia oczywiscie pionowa, bo najwiecej widac. Byly tylko 2 rzeczy,
            ktore ja w tym czasie uspokajaly: noszenie i jedzenie. Inaczej plakala caly
            czas (nawet nie plakala tylko pokrzykiwala ze zloscia w glosie), a ze glosik ma
            donosny slyszal caly blok smile. A i jeszcze na spacerach byl spokoj, bo cale
            przesypiala. Niestety musze wam powiedziec dziewczyny, ze pozycja pionowa nie
            jest niestety najszczesliwsza dla naszych szkrabow, ze wzgledu na kregoslup
            (bardzo obciaza pomimo podtrzymywania). Lepsza jest ta o ktorej piszesz Marto,
            pod warunkiem, ze dziecko nie jest wyprostowane tylko jedna reka podtrzymuje
            sie za brzuszek, druga pod pupka (tak , ze dziecko przyjmuje prawie pozycje
            embrionalna) Ta pozycje mozna tez stosowac w innej wersji na jednym lub drugim
            boku. Wyglada to tak jakby dziecko bylo zwiniete w literke C. Ta pozycje
            Klaudunia zaakceptowala prawie od razu, bo tez widac wszystko. Troche sie
            powymadrzalam co???. Nie sa to moje wlasne odkrycia, ale rehabilitantki, do
            ktorej chodzimy ( te pozycje maja tez inne swoje zalety).
            Ciekawa jestem jak u Was ze spacerami, bo Klaudunia majac 7-8 tyg. uznala, że
            juz nie bedzie spac na spacerkach i ze pozycja w wozku (lezenie na plasko - nic
            nie widac) tez jej nie odpowiada) i caly czas plakala, żeby ja wziac na rece.
            Odtad spacery staly sie dla mnie udreka. Ale jest poprawa, od 3 dni z powrotem
            grzecznie lezy w wozeczku podczas spacerku. Moze to zasluga zblizajacych sie 3
            miesiecy????. A moze juz jej sie tak nie nudzi, bo zaczela bawic sie swoimi
            paluszkami - pcha je zapamietale do buzi i dotyka jedna raczka drugiej, i
            odkryla ze grzechotki wozkowe mozna potracac - potrafi ja to niezle zajac. A i
            nabylam jeszcze lezaczek, ktory odciazyl moje "biedne" rece i nadwyrezony
            kregoslup. Klaudunia uwielbia go. Zla jestem, ze nie nabylam go wczesniej.
            Pozdrowionka,

            Dusia z Klaudunia
            • gyokuro Re: Kwiecień 2003 28.06.03, 22:18
              Cześć,
              kiedy podczas wizyty u ortopedy mój mąż wziął synka na półleżąco, ortopeda
              zwrócił mu uwagę, że to źle, a Mały miał tylko dwa tygodnie. Ortopeda kazał
              nosić pionowo, przodem do siebie, z rozpłaszczonymi nóżkami, oczywiście
              podtrzymując główkę. Julek uwielbia być noszony, bo może pooglądać sobie
              świat. W wózku muszę podwyższać dno gondoli, żeby mógł patrzeć jeśli nie śpi,
              bo inaczej rozpacza. Nosić go bez przerwy nie mam siły, bo waży mój synek
              ponad siedem kilo... A ma teraz 2,5 miesiąca.
              Pozdrawiam,
              Kasia mama Juliusza
              • smokmlekopij Re: Kwiecień 2003 29.06.03, 09:55
                Witam wszystkie kwietniowe mamy - jak to dobrze, że odkryłam ten temat na forum! smile Okazuje się bowiem, że moje doświadczenia ze Smokiem nie są takie wyjątkowe - i przynajmniej niektóre z Was przeżywają to samo smile)
                Mój Staś urodził się w niedzielę wielkanocną (20.04), mieszkamy w Łodzi. Ciekawe, że przy urodzeniu miał 58 cm a trzy tygodnie później w przychodni powiedzieli, że ma 53 (??? zmalał?) podobno inaczej mierzą w szpitalu - tak czy owak rośnie bo po ukończeniu 2 miesiąca w tej samej przychodni miał już 59,5 cm. smile) Ważył wtedy (niecały tydzień temu) 5900 - prawdziwy Smok Mlekopij smile
                Co do noszenia pionowo - też to przerabiamy, baliśmy się o jego kręgosłup więc na siłe stosowaliśmy pozycję leżącą na przedramieniu "brzuszkiem do brzuszka" i udało się - tyle, że czasem on tak rozpaczliwie płacze... serce sie kraje. Co do spacerów - to czasem też udręka a jeśli prześpi cały spacer i do tego trwa on godzinę uznaję to za sukces smile Wychodzę z nim przed południem kiedy nie jest jeszcze za gorąco.
                Niestety żadna z Was nie napisała o ulewaniu - a mojemu Stasiowi ulewa się ogromnie ech... Doszło do tego, że nakarmiony, odbity, ulany zasypia po czym budzi się bo znów mu się coś zbiera i ... znowu to samo - trzeba go nosić dotąd aż mu się nie uleje, wtedy się uspokaja.
                No a tak poza tym - uśmiecha się, guga smile i jest UROCZY! choć jestem czasem potwornie zmęczona (baaardzo krótki sen, drakońska dieta, świadomość, że mogę liczyć tylko na siebie i mojego narzeczonego bo nikt inny mi nie pomaga) to i tak cieszę się, że mały Smok zawitał w nasze progi smile)
                Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, do następnego listu
                Ewa (na czacie występuję jako jula) mama Smoka Mlekopija
                • cetebe Re: Kwiecień 2003-do smoka.... 08.07.03, 18:01
                  Witam cię serdecznie, mamy równolatka tzn. mój Jakub urodził się też 20.04.03r.
                  o 22.30 ważył 2700g i mierzył 52 cm
                  teraz 8.07.03r. mierzy 64cm, waży ponad 7kg i jest cudownyyyyyyyy
                  serdeczne pozrowienia dla was
                  jak będziesz miała ochotę na pogaduchy to napisz na maila
            • martab30 Re: Kwiecień 2003 29.06.03, 19:43
              Dusiu dziekuje za namiary o nr tel. poprosze Cie jak juz bede w Warszawie. A
              jakby cos to juz mam adres.CaLuski dla Klaudusi.
              A moj maly juz przyciaga glowke do klatki piersiowej i jest tym zachwyconysmile
              mama swsmileMikolaja
            • franioz Re: Kwiecień 2003 01.07.03, 17:14
              Witam wszystkie mamy kwietniowe. Mój Franio urodził się 9
              kwietnia 2003 ważył 4400 i był długi na 59 cm. (wszyscy
              dziwią się jak ja go urodziłam - oczywiście drogami
              natury).Teraz ma prawie trzy miesiace wazy ponad 7 kg. i
              wygląda na sześć miesiecy. Od czasu do czasu miewa kolki,
              w dzień mało śpi i podobnie jak niektóre pociechy nie
              uznaje innej pozycji jak tylko pionowo.Też martwiłam się
              o jego kręgosłup, więc Wasze posty mnie pocieszyły. Jest
              tak pocieszny i słodki, śmieje się w głos, guga, ślini
              się i pcha rączki do buźki!! jednak ku mojej rozpaczy nie
              lubi spacerów (nie śpi i płacze). Mam nadzieję, że
              doczekam lepszych czasów.Może ktoś poradzi mi jak to
              zmienićsad(

              pozdrawiam

              Dorota mama Frania
    • julia00 Re: Kwiecień 2003 01.07.03, 14:55
      witam
      mam do was pytanko: jakie kupki robia wasze pociechy? Bo moja Julcia raz takie
      gestsze a raz to takie rzadkie i w takich ilosciach ze pampers tego nie
      wytrzymuje. I tak na zmiane mimo ze staram sie jesc to samo sad.A jak jest u
      was? I jeszcze jak jedza? Bo moja ostatnio tak zachlannie, jakby obok czekala
      kolejka takich glodomorow i jakby bala sie ze jej nie starczy.
      Pozdrowionka
      Agnieszka z Julcia
      • martab30 Re: Kwiecień 2003 01.07.03, 18:13
        Moje malenstwo robi jedna kupke dziennie (rozni sie ona znacznie od tych
        poczatkowych jest bardziej zielona i taka "ciagnaca") ale za to taka ze po
        niej musimy brac kapiel, niesamowita sila odrzutu wszystko jest na pleckachsmile)
        Bardzo sie martwilam spadkiem ilosci kupek, wczesniej Mikolaj robil okolo 7 na
        dobe, ale lekarz powiedzial ze to normalne.
        Ktore z mam w kwietniu rodzla przez ciecie cesarskie? Chcialabym wiedziec czy
        juz robicie jakies cwiczonka na miesnie brzuch bo ja ciagle wygladam jak w 4
        miesiacu ciazy, troche za duzo skory na brzuchu i chcialabym to zlikwidowacsmile
        mama swsmileMikolaja
    • aga_mama_tadzia Re: Kwiecień 2003 01.07.03, 19:08
      Witam!
      Mój Jasiek urodził się 28 kwietnia - mierzył 56cm. a ważył 3050g.
      Po 6 tyg. ważył 5150! Teraz chyba już z 6 kilo, od noszenia ręce mdleją.
      Synek jest spokojny, w nocy przesypia nawet 9 godzin (bez cycusia). Śpi od 9.30
      do 8.00 więc zdążam sie wyspać smile
      Za to w dzień doi cycusia co godzinkę, chyba że spi, ale najczęściej to tylko
      półgodzinne drzemki. Z upodobaniem ssie kciuka, nie używamy smoczka.
      Na spacerach ćwiczy arie, dopóki go nie wezmę na ręce. Trzęsie mną jak słyszę
      że go tak nauczyłam, przecież przez 9 miesięcy w brzuszku kołysał się w rytm
      moich ruchów (dużo spacerowałam, chodziłam na gimnastykę), więc i teraz tego
      potrzebuje, a przede wszystkim być blisko mamy czy taty (raczej mamy).A na
      spacerku kładę go trochę wyżej (na poduszce) na półleżąco i jest ok. mały
      rozgląda się po świecie wielkimi oczami.
      Pozdrawiamy wszystkie mamy
      Aga, mama Tadzia (5.12.2000) i Jasia (28.04.2003)
    • kingaolsz Re: Kwiecień 2003 02.07.03, 17:02
      Witam!!!
      Jestem mama Roberta, ktory urodzil sie 24.04.2003 (10:22), waga 3.400, ok.53
      cm.
      Bardzo sie ciesze, ze jest takie miejsce na forum jak to , bo okazuje sie ze
      rzeczy , ktorymi ja sie niepokoje sa bardzo powszechne. Np. moj synek jak mial
      9 tyg to wazyl 6 kilo i w sam raz pasuja dla niego ubranka na 6 mies, co mnie
      zastanawialo, ale widze ze wiele takich dzieci. Urodzilam go w Londynie i na
      razie tutaj pomieszkamy, ale niestety jesli chodzi o opieke lekarza (
      rodzinnego) nad moim synkiem to pozostawia wiele do zyczenia. Dlatego
      dodatkowo ciesze sie ze jest tu ten post, bo sporo rzeczy moge sobie
      zweryfikowac.
      Na razie nie widze nikogo z maluszkiem z 24-tego, ale moze jeszcze ktos
      dojdzie i nie ukrywam ze licze na jakies nowe znajomosci smile

      Pozdrawiam wszystkie Mamy
      Kinga
      • gyokuro Re: Kwiecień 2003 02.07.03, 20:58
        Cześć,
        ja po cesarce też ciągle mam wielki brzuch ale nie bardzo potrafię się
        zmobilizować żeby coś z tym zrobić...
        Pozdrawiam,
        Kasia
    • aga_mama_tadzia Re: Kwiecień 2003 03.07.03, 16:26
      witam
      apropos pionowych pozycji: ostatnio czesto klade malego w foteliku samochod.
      zamiast w lezaczku (lezenie na pleckach wzbudza u niego glosne protesty),
      maly "siedzi" w pozycji pollezacej (maksymalnie 10-15 min.), usmiecha sie,
      rozglada wokolo, ale boje sie czy tak moze? czy nie przesila swego kregoslupa?
      aga
      • nulusia Re: Kwiecień 2003 08.07.03, 18:26
        Mam pytanie. Czy sa jakies mamy karmiace sztucznie swoje kwietniowe dzieci? Moj
        synek dzis skonczył 3 m-ce i zastanawiam sie czy oby nie trzeba podawac jemu
        juz soczkow i papek? Co Wy na to? czekacie jeszcze m-c? Pozdrawiam serdecznie.
        Kaska, mama Kacperka
    • edyciorka Re: Kwiecień 2003 03.07.03, 20:08
      Cześć. Mój Kamilek wczoraj tzn.2 lipca skończył 3 miesiące i prawie od początku
      również preferuje tylko pozycję pionową i oczywiście trzeba przy tym spacerować
      i pokazywać mu wszystko co się dzieje dookoła. Lubi też siedzieć w foteliku
      samochodowym, który można używać również jako kołyski. Co do jego innych
      upodobań to oczywiście spacerki w wózku wtedy śpi ale nie wolno się zatrzymywać
      bo rozpoczyna się krzyk. Jazda samochodem również mu się bardzo podoba, ale
      też "nie należy" się zatrzymywać na światłach bo bardzo się wówczas złości.
      Odbyliśmy nawet już pierwszą daleką podróż do Poznania (mieszkamy w Legnicy).
      Kamilek zniósł ją rewelacyjnie, całą drogę był b.grzeczny spał albo patrzył
      przez okno. Ostatnio trochę mnie zaniepokoiło, że nie zbyt często robi kupkę
      tzn. raz na 3 dni ale za to jaką! (aż się wylewa z pampersa). Niepokoją mnie
      również "bączki" jakie puszcza - mają b. nieprzyjemny zapach. Staram się nie
      jeść nic takiego co mogło by go tak wdzymać. Pozdrowienia
      Edyta z Kamilkiem
      • jolach73 Re: Kwiecień 2003 08.07.03, 23:13
        Nie ma się co martwić mój synuś /15.04.2003/ czyli już wkrótce 3 miesiączki
        robi kupkę co tydzień zawsze w sobotę. A jak sie już zbliża sobota to puszcza
        takie bąki, że wszyscy uciekamy do innego pomieszczenia a jak puszcza w
        towarzystwie to każdy zdawkowo rozgląda sie któz to taki.
        Ale nie ma sie codziwić tyle dni to uzbierało się w tych jelitkach i
        fermentuje.

        Z kupkowymi pozdrawieniami
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka