ania_34
11.06.07, 22:09
Do mam dzieci z AZS - jak Wasze dzieciaczki reagują na słońce? Czy osłaniacie
ubraniem, czym smarujecie? Słońce leczy czy pogarsza?
My mieliśmy w miarę łagodne zmiany - cały czas tylko na rączkach, myślałam że
może już będzie koniec (synkowi teraz prawie 4. letniemu wszystko przeszło
tuż po skończeniu roku), ale niestety było 2 zaostrzenia - jedno zażegnane
hydrokortyzonem, drugie już advantanem (silny steryd)- tylko 3 razy plus
antybiotyk na zakażenie 4 razy.
Ale do rzeczy - lekarka zapisując advantan stwierdziła, że można na słoneczku
z krótkim rękawem, tylko krem z silnym filtrem uv. (Którym zresztą każde mało
dziecko trzeba nasmarować przed wyjściem na słońce)Kupiłam krem mustela -
filtr 50, dla niemowląt a nawet noworodków i alergików. Smarowałam dużo,
przed każdym wyjściem.
Niestety - Gabrysia ma teraz na dłoniach od łokcia czerwone, suche placki - z
dwóch schodzi naskórek.
NAwilżam zawzięcie balneum i może się uda bez żadnych innych wspomagaczy.
Ale mam wrażenie, że - ten krem Mustela wysusza, a na słońce nawet łagodne
jednak musimy ubierać długi rękaw...
A jak Wy sobie radzicie?