Dodaj do ulubionych

*****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST*****

    • agatamaroszek Pół roczku :) 28.12.03, 19:11
      Wiktoria dzisiaj o 5:50 skończyła pół roczku. Ależ to szybko zleciało.
      Jeszcze niedawno była taka maleńka a terz jest z niej "kawał baby".
      Dzisiaj też wyrósł jej drugi ząbek smile Na szczęście bez żadnych przykrych
      dolegliwości.
      Najbardziej lubi siedzieć, kiedy chcemy ją połozyc to jest krzyk. W gondoli na
      szczęście mam podnoszone oparcie także na spacerkach siedzi sobie i podziwia
      świat (oczywiście jak jej sie przyśnie to oparcie jej opuszczam.
      Umie też przewrócić się z plecków na brzuszek ale odwrotnie już troszkę
      gorzej jej idzie.
      Cały czas się śmieje i gada , najbardziej przy jedzeniu zupki lub kaszki.
      Buzia jej się nie zamyka.
      Oj, strasznie się rozpiasałam.
      Kończe już i pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzidziusie

      Agata mam półrocznej Wiktorii smile

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9719329
      • betty_julcia Re: Pół roczku :) 30.12.03, 23:23
        Julia skończyła dziś o 17.20 pół roczku. Bilans: 6,5 kg, rozmiar 72-74, zero
        ząbków ale odczuwa się już ich nadejście, obraca sie na boczki i czasami dalej,
        próbuje raczkować, jest rozpieszczona przez dziadków ale urocza i najukochańsza
        no i strasznie dużo gada i to różne różności np: meme, bluuu, pluuu, muuuuu,
        itd, itp.
        • ha_linka Ostatni dzień roku... 31.12.03, 02:13
          Kochane,
          z okazji Sylwestra i czekającego już za progiem Nowego Roku 2004 życzę nam
          wszystkim, aby nadchodzący rok był cudownym pasmem radosnych doświadczeń dla
          naszych dzieci, abyśmy my rodzice byli bardziej wypoczęci,wyspani i cierpliwi, a
          nasze pociechy i te czerwcowe i te trochę starsze rosły zdrowo i przysparzały
          nam jak najwięcej radości i jak najmniej trosk.

          Szczęśliwego Nowego Roku

          Ha_linka

          PS. Ciekawa jestem ile z Was spędza Sylwestra w domu i czy któraś zdecydowała
          się na wyjście? My planowaliśmy oddać Pawełka babci na noc, a Paulinkę zabrać z
          nami na prywatkę do znajomych, ale moje dzieciaczki solidarnie w Wigilię się
          pochorowały i odpuściliśmy sobie wszystkie wyjścia. sad(( Najgorsze jest to, że
          Paulinka już drugi raz ma zapalenie krtani. I tym razem dostała wziewne sterydy
          sad(((
          • yudith Re: Ostatni dzień roku... 31.12.03, 22:22
            Witam!!!
            My również spędzamy Sylwestra we trójkę, w domu. Jeszcze tyle ich przed nami,
            że ten pierwszy - wyjątkowy chcemy spędzić razem. Teraz Oleczka zasnęła, ale
            zdziwię się bardzo, jeśli nie wstanie się jeszcze pobawić...
            My równiez życzymy nam wszystkim samych radości, miłości i cierpliwości!
            SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!
            Mamusia, Olusia i Tatuś.
            • a-slusar Re: Pierwszy dzień roku... 01.01.04, 15:36
              Witam Was bardzo gorąco w tym nowym (mam nadzieję wyjątkowym) roku!!!!
              Wszystkiego dobrego!!!!

              Tak dawno tu nie zaglądałam, że aż mi wstyd... No cóż, czasu wciąż brak...
              Praca, szkoła, dom i tak w kółko!

              I do tego zęby idą... A ja już tracę cierpliwość. Marta z pogodnego i
              roześmianego bobasa zrobiła się wyjątkowo drażliwa i płaczliwa. Wczoraj sama
              myślałam, że sięrozpłaczę jak słyszałam jej płacz.

              Dziewczyny, jak mogę jej pomóc??? Poza zimnym gryzakiem i maścią pt "Calgel"???
              Znacie jeszcze jakieś sposoby???
              Mąż podpowiada, że stopery w gręnie wchodzą smile)))

              Pozdrówka
              Ala z rozbeczaną Martą
              • pantera.72 Drugi dzień roku... 02.01.04, 09:50
                Wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku! Spełnienia marzeń!

                Alu! Wiem, że jest jakiś środek homeopatyczny(chyba czopki), który działa
                uspokajająco, przeciwbólowo i jeszcze jakoś tam, ponoć bardzo dobry na bolesne
                ząbkowanie. Nazwy nie pamiętam niestety sad może inne mamy pomogą, albo pani w
                aptece smile

                U nas jak na razie w nowym roku wszystko po staremu.
                Sylwestra też spędzaliślimy w domku z dzieciaczkami, jak pewnie większość Was.
                A macie jakieś postanowienia Noworoczne ??? Bo ja ma ale nie wiem czy można
                mówić smile Hmmm... ale Wam powiem to może mnie bardziej zmobilizuje.
                Postanowiłam, że wezmę się za siebie i zrzuce nadmiar kilogramów (nie przyznam
                się ile, może jak już się ich pozbędę to wtedy się pochwalę smile))

                Pozdrawiam cieplutko! Trzymajcie się zdrowo!!!
                Beata z dzieciaczkami
                • plomyk Re: Drugi dzień roku... 02.01.04, 11:27
                  Witajcie,
                  u nas tez po staremu. Sylwestra spedzilismy poza domem. Maciek byl na pierwszej
                  w zyciu prywatce. Wprawdzie przespal Nowy Rok, ale za to miedzy 2 a 4 rano
                  dobrze sie z nami bawilsmile)
                  Maciek za kilka dni konczy 7 miesiecy. Przewraca sie w dowolnym kierunku a w
                  Sylwestra zaczal raczkowac (chyba) - tzn przemiescil sie samodzielnie na
                  podlodze 3 metry do tylu (chyba chcial isc do zabawki, ktora lezala przed nim a
                  znalazl sie pod fotelemsmile Czy to juz raczkowanie? Przesunal sie glownie na
                  rekach pracujac nogami jak zabkawink
                  Beatko, ja tez mam takie postanowienei noworoczne jak Ty. Mam za duzo o 5 kg i
                  musze sie tego szybko pozbycsmile
                  Alu, Mackowi tez ida zabki, ale wystarcza nam Calzel, wiec nie umiem doradzic.
                  Czytalam gdzies, ze mozna podawac chlodne pokarmy, ale nei wiem czy to dobry
                  pomysl, bo mozna przeziebic gardlo. Te czopki to vibrucol N (albo podobna
                  nazwa - jestem w pracy i nei moge sprawdzic). Dostaniesz je w kazdej aptece.
                  Dziewczyny, czy zastanawiacie sie nad odstawieniem dzieci od piersi?
                  pozdrawiam noworocznie,
                  Ania
                  • betty_julcia Re: Drugi dzień roku... 02.01.04, 13:27
                    My Sylwestra spędziliśmy w domu ze znajomymi i ich dzidziusiem tak więc Julka
                    miała towarzystwo kolegi. Chcieliśmy pójść ba bal Sylwestrowy a małą zostawić z
                    nianią ale za późno się zdecydowaliśmy i nie było już wyboru.
                    U nas ząbków jeszcze nie widać, ale z tego co wiem to dobrze działają
                    homeopatyczne czopki Vibrucol (przeciwbólowo-uspokajająco) i są całkowicie
                    nieszkodliwe. Ale też wiem że nie na wszystkie dzieci działają. Nie zaszkodzi
                    spróbować.
                    Natomiast jeśli chodzi o zimne gryzaczki to nie są polecane. Przez to, że są
                    zimne łatwo u dzieci o anginę lub inne choroby gardełka.

                    Hmmm. Postawnowienia noworoczne. Dużo ich i wszystkie na pierwszym miejscu.
                    Zbędne kilogramy, doktorat, uprawnienia na rzeczoznawcę itd.

                    Pozdrawiam Was wszystkie i Wasze rodzinki i życzę spełnienia wszystkich
                    noworocznych postanowień.
                    • yudith Re: Drugi dzień roku... 02.01.04, 13:43
                      Witamy!
                      Oleńka od kilku dni też czołga się do tyłu! Pokonuje juz spore odległości!
                      Uwielbia też z brzuszka podnosić się na kolanka i kołysać do przodu i tyłu -
                      śmieje się przy tym pięknie pokazując swoje dwa bielutkie skarby.
                      W Sylwestra pierwszy raz jadła zupkę z mięskiem i teraz mamy trochę kłopotów z
                      kupką... Była malutka i dosyć twarda. Ale Oleczka nie narzeka, więc daję jej
                      jabłuszko i poczekam, aż się unormuje...
                      A może coś mi doradzicie?
                      Pozdrawiamy zimowo.
                      Mamusia i Olusia.
                      • plomyk Re: Drugi dzień roku... 02.01.04, 16:33
                        Yudith,
                        my tez mielismy klopoty z kupka po zupce z mieskiem i dalismy Mackowi
                        marchewke. Problem sie rozwiazal szybko i bezbolesniesmile)
                        Jablko zatwardza dlugoterminowo, wiec trzeba ostroznie z nim,
                        pozdrawiam,
                        Ania
                        • ropusia Re: Drugi dzień roku... 02.01.04, 23:07
                          Witam w Nowym Roku!
                          My spędziliśmy Sylwestra kameralnie - we trójkę. I chociaż nie było hucznie -
                          to pierwszy raz w tak miłym towarzystwie smile))
                          A z nowym rokiem (a właściwie dzisiaj) podjęłam próbę nauczenia Basi
                          zasypiania w łóżeczku. Do tej pory usypiała przy cycu. No i dziś udało się,
                          choć było ciężko... Trwało to półtorej godziny, omal sama się nie
                          popłakałam... Mam nadzieję, że jutro już będzie łatwiej.
                          Poza tym Basia też próbuje się przemieszczać i najlepiej jej to wychodzi do
                          tyłu. Podnosi się też czasem leżąc na brzuchu tak, że opiera się o podłoże
                          tylko rękami i stopami. No i denerwuje się, że nic z tego nie wynika!
                          Pozdrawiam sedecznie i życzę samych cudownych dni przez cały rok!
                          • lwica16 Re: Trzeci dzień roku... 03.01.04, 16:41
                            Witam wszystkie Mamy i ich maluszki w Nowym Roku!! Wszystkiego najlepszego!!

                            My właśnie wróciliśmy z długiego pobytu u moich teściów. Było super! Wiki
                            dotleniła się czystym górskim powietrzem - niestety trzeba było wrócić do
                            zasyfiałego Krakowa.
                            Stan jest taki, że pojawił się u Wiktorii pierwszy ząbek (lewy dolny)-
                            bezboleśnie, ponadto siedzi sama już stabilnie, kołysa się na kolankach i
                            trochę raczkuje. Dostała od dziadków chodzik i potrafi w nim nieźle śmigać po
                            mieszkaniu.
                            Sylwestra spędziliśmy w gronie rodzinnym.

                            To na tyle, bo musimy się zacząć rozpakowywać.
                            Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                            Lwica i bliźniaczek
                            • aniah.mamakrzysia Re: Czwarty dzień roku... 04.01.04, 22:27
                              Wszystkim Mamom i ich dzieciaczkom życzę:
                              Szczęśliwego Nowego Roku,dużo zdrówka i spełnienia wszystkich marzeń.
                              My wróciliśmy dzisiaj z dwótygodniowego pobytu u Dziadków.
                              Niestety nie były to dla nas najszczęśliwsze Święta.
                              Pierwszego dnia Krzyś zachorował(grypa żołądkowa),potem cała rodzina kichała i
                              kaszlała,Sylwestra-ja spędziłam z gorączką w łóżku,a teraz chory jest Kacperek.
                              Stwierdziliśmy,że zmiany klimatu chyba nam nie służą..
                              A na dodatek zrobiło się tak zimno,brrr
                              Pozdrawiam i Życzę zdrówka
                              Ania
    • milorzab Imieniny Kacperków? 06.01.04, 10:29
      Jeśli dziś są imieniny Kacpra, a chyba są to wszystkiego najlepszego dla
      wszystkich Kacprów.
      Nam udało się ochrzcić Tosię nawet mimo tego, że w przeddzień chrztu miała
      temperaturę 38,9!!! A następnego dnia - zupełnie zdrowa. Sylwestra spędziliśmy
      u znajomych, którzy też mają dziecko. O 22.30 ułożyliśmy dzieci do łóżek i wózka
      (Tosia) i mogliśmy udawać, że dzieci nie ma. Bylo naprawdę fajnie. Lepsze to
      niż udawanie, że dzieci nie ma na imprezach niedzieciatych.
      Stan chorobowy u nas: ja i mąż - rozkładamy się, dzieci raczej zdrowe.
      Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Najlepszego czyli zadowolenia i
      optymizmu. Pozdrawiam. Asia
      • aniah.mamakrzysia Re: Imieniny Kacperków? 06.01.04, 12:19
        Asiu!
        Kacperek dziekuje Ci za życzenia imieninowesmile
        Pozdrawiam
        Ania
        • kaha3 Re: Imieniny Kacperków? 06.01.04, 17:51
          Wszystkiego najlepszego Kacperkom a calej reszcie Najszczesliwszego Nowego
          Roku, zdrowych i bezbolesnych zebow, zero zaparc i duzo apetytuwink))
          My na zabki, ktorych jeszcze nie widac, ale juz daja czadu, stosujemy zel
          Dentinox - polecony przez mame blizniakow, u Julka tez dziala! Sporadycznie
          stosujemy czopki homeopatyczne.
          Sylwestra spedzilismy wraz z Julkiem na imprezce, kameralnej 19-osobowej,
          Dzidzia tanczyla wraz z nami i chyba dobrze sie bawila o polnocy rzucil sie na
          plastikowy kubek z winem musujacym, okazalo sie, ze tylko po to by go ugryzcwink
          Bylismy na szczepieniu i oto nasze swieze wymiary 68 cm i 7400.
          Pozdrawiamy serdecznie i cieplutko
          kasia&julek
          • betty_julcia Sylwester 06.01.04, 22:53
            Naszych znajomych pięciomiesięczny synek także powitał z nami Nowy Rok,
            natomiast ja skłądałam życzenia naszej Julce na śpiąco. Julia o godzinie 19
            jest kąpana a o godzinie 20 jest już nieprzytomna ze zmęczenia. Główka jej się
            kiwa, oczka kleją. robi słodkie minki ziewając i trze oczka. Nie pozostaje nic
            innego jak położyć ją spać.
            Chyba jesteśmy szczęściarzami jeżeli chodzi o usypianie. Julia po położeniu do
            łóżeczka zje, żiewnie i śpi...
    • agatamaroszek postępy 07.01.04, 13:57
      Witajcie w Nowym Roku!
      Życzę wszystkim e-mamom żeby był jeszcze lepszy od zeszłego.
      My w Sylwestra byliśmy w domku. Przyszli znajomi i było całkiem miło. Wiki
      zasnęła o 19:30 a potem obudziła się ok. 22 i balowała z nami do 23:30.
      Niestety bidulka nie doczekała północy.
      Z nowych umiejętności Wiki:
      1. posadzona siedzi pare minut nie przewracając się i bawi się zabawkami
      2. przewraca się z brzuszka na plecy i odwrotnie bez zadnego problemu
      3. podtrzymywana pod paszkami "stoi" na wyprostowanych nogach
      No i ma juz dwa widoczne ząbki, a i trzeci chyba lada dzień się wyklujesmile
      A dzisiaj idziemy na szczepienie także dowiem się ile "przytyło" się mojej
      kruszynce.
      Na razie tyle z nowości
      pozdrawiamy cieplutko
      Agata i Wiki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9719329&v=2&s=0
      • agatamaroszek Re: postępy 08.01.04, 09:42
        Najświeższe dane:
        Waga: 7700 kg (waga ur. 3770 kg)
        Wzrost: 67 cm (przy ur. 57 cm)
        A jak Wasze dzieciaczki?
        Ile ważą i mierzą?
        pozdrawaimy cieplutko i czekamy na wieści
        Agata i Wiki (28.06.2003)



        • ropusia Re: postępy 08.01.04, 11:30
          Witam!
          Dane Baśki z 30.12 (ur. 11.06)
          waga: 8400 kg (ur. 2720 kg)
          wzrost: 66 cm (ur. 50 cm)
          a przy ważeniu Basi w przychodni pękła waga hi, hi, hi, no i mój kręgosłup
          domaga się większej dbałości...
          Pozdrawiam serdecznie.
    • milorzab kosi-kosi!!! 09.01.04, 11:16
      Tosia robi kosi-kosi łapki!!! A może mi się wydaje. Ale jak jej śpiewam, to
      całkiem sesownie macha łapkami i usiłuje je łączyć(nawet jej się udaje). I się
      śmieje. Tosia też siedzi i się nawet potrafi sama chwilę bawić. Potrafi też
      stawać przy szczebelkach. Świetnie rwie gazety.
      Za to prawie nic nie je. Jak czuytam ile jedzą wasze dzieci, to się poważnie
      zastanawiam, czy jej przypadkiem nie głodzę. Je raz dziennie zupę i zjada jej
      maksymalnie 50 ml. Na początku je chętnie, a potem jej się nudzi, zamyka
      buzię, odwraca się i nie chce jeść. Chętnie je chrupki kukurydziane, siedzi w
      wysokim krzesełku i razem sobie jemy.
      Do tego krzyczy, piszczy, wali łyżeczką w stolik, zrzuca zabawki. Według mojej
      mamy nauczyła się tego od Ignasia. Generalnie nie przypomina już małego
      dzidziusia. Bliżej jej do aktywnego roczniaka.
      Pozdrawiam. Asia
    • milorzab Tosia ma zawód 09.01.04, 11:24
      Zapomniałam Wam napisać, że Tosia ma zawód. Wczoraj przy kolacji Ignaś
      zaśpiewałam piosenkę, własnego autorstwa, melodia wesoła:
      "Jak będę premierem
      polecę helikopterem
      do Gdńska!!!"
      Zapytałam go kim będzie Tosi, a on na to:"Premierką!"
      • lwica16 Postępy i inne .... 09.01.04, 14:51
        Cześć!
        Moja Wiktoria przez ten ostatni miesiąc zrobiła naprawdę niesamowite postępy.
        Siedzi już sama stabilnie i bawi sie na siedząco w wyciąganie z pudła zabawek.
        Ponadto co rano "ćwiczy pąpki". Wieczorami kładę ją na podłodze i sobie powoli
        raczkuje - co kilka kroczków się jeszcze przewraca. Opdtrzymywana stoi silno na
        nóżkach i lubi robić przysiady.
        Jeśli chodzi o wymiary to ma 8450g i 73 cm. Cieszy mnie bardzo jej apetyt na
        nowości. Przestały jej smakować kupne zupki ale jak zaczęłam jej gotować sama
        to wcina aż miło patrzeć - 10 min i już zjedzone. Dzisiaj zrobiłam jej pierwszy
        raz zupkę z cielęcinką - bardzo jej smakowała. Zjada tak przeciętnie ok. 150ml
        zupki - tyle samo deserków owocowych.
        Na razie nie wychodzimy nigdzie na spacerki bo u nas jest -15 stopni. Za to
        miło spędzamy czas w domku na zabawach.
        Aha! Pojawia się też drugi ząbek.
        Nie wiem jak wasze pociechy ale moja już prawie nie śpi w dzień (tylko po
        śniadanku i obiadku śpi po 30 min). Za to śpi już od dawna jednym cięgiem całą
        noc, tylko że wcześniej spała jeszcze trochę w dzień.
        To na tyle tych wieści. Pozdrawiamy Wszystkich.

        Ania i Wiki
        • doniczk Re: Postępy i inne .... 09.01.04, 20:32
          Witam po dłuższej przerwie!
          Martynia po świętach się rozchorowała, a zaczęło się bardzo niewinnie... Od
          katarku. Przez ten wstrętrny katar musiała w końcu dostać antybiotyk i mało
          brakowało a skończyło by się zastrzykami. Tak jej ciekło z nosia, że aż
          przykro było patrzeć. Z gruszką nie nadążałam... Jest już lepiej, ale nadal
          bierze ceclor. Najgorsze jest to, że w oskrzelach zalega jej flegma, a dzidzia
          nie chce bądź nie może jej odkaszliwać... Miejmy nadzieję, że będzie lepiej.
          Jeśli chodzi o ząbki to jest dumną posiadaczką pary dolnych siekaczy. Górne
          ząbki zapewne też wkrótce wyjdą, bo strasznie jej dokuczają.
          Postępy Martyni: dość stabilnie siedzi, kica tzn. zgina i prostuje nóżki
          (nasze ręce tego nie wytrzymują), mówi:mamama, baba, dada, piszczy i zabawnie
          marszczy nosek, ostatnio nawet bawi sie w akuku. Tylko czasem przekręca się z
          brzuszka na plecki i odwrotnie, chyba mały z niej leniuszek.
          Jednym słowem jest coraz fajniejsza, aż szkoda wychodzić do pracy.
          Niestety nie wiem ile waży mój klocuszek, bo przez tę chorobę wszystko się
          przesunęło. 6 tyg. temu ważyła 7600, to teraz zapewne coś ponad 8 kg.
          Je jak mały smok. Rano: 150 ml kaszki bezmlecznej, potem ok. 100 ml mojego
          mlesia, zupkę ok. 140 ml, mlesio, i pół słoiczka deserku (chociaż zależy
          jakiego). Bardzo chętnie pije z kubka (przy okazji trochę go pogryzie).
          Niestety nie przesypia całej nocy (minęły czasy kiedy spała 8 godzin), ale mam
          nadzieję, że wkrótce jej się uda. Mam pytanko: czy dajecie dzieciaczkom przed
          snem coś "konkretniejszego"? czy wystarcza im wasze mlesio??
          Tyle o nas
          Pozdrawiamy serdecznie
          • betty79 Re: Postępy i inne .... 09.01.04, 21:29
            Witam wszystkie mamusie w nowym roku
            Sylwester spędzilismy we trójkę z tym że Hubert całego przespał.
            Niestety od wigili hubert ma katar , którego nie mogę nijak wyleczyć.On
            najbardziej się męczy gdy je cyca bo nie ma jak oddychać bardzo chciałabym mu
            pomóc. Pani doktor powiedziała że najlepszy jest spacerek.
            Mój synek waży 8850 i mierzy 74 cm powiedzcie że na chłopczyka to nie dużo?
            Ja jestem bardzo dumna , ponieważ mój synuś raczkuje ---do tyłu, ale sie
            przemieszcza. Siedzi sam i bawi się zabawkami, kręci sie jak bąk polożony na
            brzuszku przekłada zabawki z rączki do rączki jest bardzo wesoły .Tylko nie
            mówi zbyt wiele , ale pewnie niedługo zacznie tylko aaaaa w różnych tonacjach.
            Trzymajcie się cieplutko w te mrozy pozdrawiam BEATA I HUBERT
          • a-slusar menu bobasa 09.01.04, 21:30
            Cześć dziewczyny,
            U nas ząbków ani widu ani słychu sad(( A już myślałam, że zobaczę te śliczne
            perełki... Niestety póki co, Marta się ślini i wszystko gryzie, ale zębów
            niet...

            Co pożera?
            Z rana jeszcze cycujemy. Potem mała jedzie do babci i jest u niej do ok. 17-
            18. W ciągu dnia zjada ok. 80-100 mll mojego mleczka (dzielnie odciągam w
            pracy!), później kaszka (ale tylko w połączeniu z deserkiem, inaczej nie ma
            mowy!)ok. 14-16 zjada cały słoiczek zupki (zazwyczaj z mięchem). I bardzo to
            lubi!!! Na koniec jabłuszko, albo banan. Wieczorem tylko cyco. Od czasu do
            czasu budzi się w nocy i wtedy też podaję jej pierś. Ostatnio lekarka zaleciła
            podawanie przegotowanej wody zamiast innych specyfików. I nawet jej
            smakuje smile))

            Marta waży 8600
            mierzy 71 cm
            (ur. 13.06)

            PS mam jeszcze pytanko: Tylko jedna pierś produkuje mi ogromne ilości pokarmu.
            Chciałam zaniechać odciągania pokarmu w pracy, ale nie wiem jak się do tego
            zabrać... Próbowałam wydłużać okres między karmieniami (odciąganiem) i
            odciągać coraz mniej. Ale mi nie wychodzi. Piersi i tak produkują bardzo dużo
            pokarmu. A jeśli nie odciągam zbyt długo, piersi robią sięwielkie jak melony i
            bolą. Jak sobie z tym radzić...

            Ala
        • betty_julcia Re: Postępy i inne .... 09.01.04, 23:53
          Witajcie. My byłyśmy dzisiaj na szczepieniu i : waga 6330, długość 72 cm.
          Julka uwielbia siedzieć, sama chwilę siedzi ale kiwa się na wszystkie strony,
          natomiast nie chce się obracać. Obraca się bardzo chętnie na boczki ale nie
          dalej. Za to bardzo intensywnie ćwiczy mięśnie brzuszka do siadania.
          Jeśli chodzi o jedzonko to wprowadzone ma wszystko. I wszystko lubi poza
          mleczkiem. Mleczko mogłoby nie istnieć.
          Uwielbia także jak jej śpiewam. Najbardziej lubi kołysankę "Ach śpij
          kochanie..." przy której głośno się śmieje, zwłaszcza przy refrenie więc nie
          ma mowy o usypianiu, śpiewamy ją raczej w celach rozrywkowych, natomiast
          natychmiast usypia przy kolędach "Lulajże Jezuniu" i "Cicha noc".
          Dziś lekarz potwierdził moje przypuszczenia dotyczące ząbków, ale stwierdził
          że nie ma co się ich spodziewać wcześniej niż za 2 tygodnie. Boże jeszcze dwa
          tygodnie nie przespanych nocy...
          Pozdrawiam Was i Wasze dzieciaczki.
          • ha_linka Re: Postępy i inne .... 10.01.04, 22:59
            Cześć Dziewczyny,
            dawno mnie tu nie było, ale czytałam sobie na bieżąco, co u Was. Ostatnio ilość
            czasu poświęcanego moim dzieciom wzrosła w niesamowity sposób i nie starczyło mi
            już samozaparcia do siedzenia po nocy przy komputerze i pisania postów.
            Zaczęło się od przeziębień w święta, które na szczęście wyleczyliśmy prawie
            całkowicie do dzisiaj i to bez antybiotyków. Pawełek dostał Ambrosol i
            Clemastinum, zaś Paulinka Eurespal, Bronchopront i Budesonit mite (wziewnie sad )
            Ale jest już OK i mamy nadzieję, że stan się jakiś czas utrzyma.
            Co do postępów Paulinki: pisałam Wam już na początku grudnia, że mała zaczyna
            raczkować i obawiam się o choinkę stojącą na podłodze. Miałam rację i choinka
            wylądowała na stoliku. Oczywiście z nieporadnego malucha Paulinka stała się
            wprawną "podróżniczką" już w Wigilię! Wystartowała z rogu pokoju i wylądowała w
            ciągu krótkiej chwilki pod choinką po przeciwnej stronie smile Od tego czasu nie ma
            już w domu miejsc niedostępnych na podłodze. Co więcej, Paulinka dochodzi do
            różnych sprzętów typu kanapa, krzesło itp. i klęka na kolankach, a rączki
            wspiera na meblach i próbuje unieść pupę i wyprostować nóżki. W łóżeczku już jej
            się raz udało. Za to jeśli chodzi o siedzenie, to zupełnie nie jest
            zainteresowana tak stabilną i chyba w jej mniemaniu nudną czynnością. Dużo
            ciekawiej jest buszować po podłodze i biegać (dosłownie) na czworaczkach za
            braciszkiem.
            Z innych umiejętności Paulinka zaczęła rzucać trzymanymi przedmiotami i patrzeć
            za nimi gdzie upadły, bardzo wnikliwie oglądać trzymając w paluszkach, co mama
            lub inne kobiety noszą na szyjach (wisiorki i łańcuszki) - typowa kobitka oraz
            śpiewać na różne sposoby lalalalala. Innych sylab na razie nie uznaje. Poza tym
            trzymana pod paszkami prostuje nogi i stoi na kolanach osoby trzymającej - do
            tego stopnia, że czasami trudno ją posadzić.
            Zajada równie mało jak Tosia Asi (milorzab), to znaczy naraz potrafi z trudem
            zjeść pół słoiczka zupki lub pół filiżanki kaszki bezmlecznej z kilkoma łyżkami
            deserku owocowego, a mamusi mleczko o każdej porze dnia i nocy, ale też tylko
            jeden cycuś na raz. Do tego od kilku nocy budzi się znowu co pół godziny -
            godzinę i płacze i marudzi - chyba górne ząbki w natarciu! Zaczynam być z deka
            tym wykończona.
            No to na razie tyle nowości. Życzę wszystkim zdrówka, a maluszkom lekkiego
            ząbkowania.

            Pozdrowionka
            Ha_linka

            Acha wczoraj byłam z małą na kontroli u ortopedy i wszystko jest w najlepszym
            porządku. Następna wizyta, jak mała zacznie chodzić.
            Z zaleceń i opinii lekarza: bardzo fajnie, że już raczkuje, jak mała nie chce
            siedzieć, to nie sadzać, jak chce wstawać to niech wstaje, ale nie zachęcać, a
            potem nie prowadzać za obie rączki, poczekać aż sama będzie gotowa....

    • izwi Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 11.01.04, 00:57
      Cześć Mamuśki!
      Jestem nowa. Dopiero dziś znalazłam czerwiec.
      Moja córeczka Zuzia urodziła się 22.czerwca 2003 roku(waga 3240 i wzrost 53cm).
      Teraz nie wiem ile waży, ponieważ idę w poniedziałek do lekarza -na kontrolę ,
      ale 22.12.2003 ważyła 6.800.
      A propo ząbków są 2 -pierwszy wyszedł przed świętami a drugi tydzień później.
      Siedzieć jeszcze nie siedzi (kiwa się),obraca się z plecków na przód i
      odwrotnie.
      Karmić piersią przestałam w piątym miesiącu(skończyło się) pomimo wszystkich
      prób na przedłużenie laktacji. Mała pije mleko Bebilon zagęszczane kleikiem lub
      kaszką, na obiadek Gerberki z mieskiem i na deser( kisielki, budynie i owoce,
      ale zagęszane maczką ziemniaczaną) samymi owocami nie najada się.
      Nocki są wspaniałe- śpi(oprócz ząbkowania).
      Moja córcia jest bardzo żywą dziewczynką, często się śmieje, ale i potrafi się
      rozłościć ( wrzeszczy i jest czerwona).
      Na dzień dzisiejszy martwi mnie;
      -chyba wystaje jej jedno żeberko (na brzuszku leży często i wg lekarz a nie ma
      krzywicy)
      -musiałam wrócić do pracy, wprawdzie na połowę etatu, ale jest to okropne.
      Pozdrowienia
      • yudith Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST i takie tam... 12.01.04, 11:03
        Witamy nową Mamusię i Bobaska!
        Lolusia śpi (poranna drzemka), więc mam wolną chwilkę...Jak wstanie nic juz z
        tego nie będzie! Nasze dzieciątko bez przerwy domaga się uwagi! Owszem, lubi
        bawić się sama, ale trzeba obok niej siedzieć (najlepiej na podłodze), jak
        tylko odchodzę na chwilkę, Oleńka jest nagle strasznie znudzona - zabawka
        ląduje gdzieś daleko, najlepiej jak spadnie z hukiem - wtedy jest najfajniej.
        Nadal z wielką pasją raczkuje do tyłu, a ostatnio chyba próbuje sama siadać -z
        brzuszka przekręca się na boczek, prostuje nóżkę i podpiera się rączką. Z
        plecków przewraca sie na boki, łapie za nogi i wyczynia różne szaleństwa, ale
        na plecki przewrócić się nie chce! Przestałam się tym martwić, bo jest żywym i
        ruchliwym dzieciaczkiem, a widocznie na to nie ma ochoty i już!
        No i jeszcze jedno: w całym domu nie ma już nic fajnego do zabawy...Zabawki
        są "be!" i już dawno poszły w odstawkę, interesuje wszystko co nie jest
        kolorowe i dla dzieci, czyli piloty, telefony, naczynia, moje kosmetyki itp.
        Dałam jej juz wszystko, co uznałam za bezpieczne, ale to już się znudziło...
        Nie mam pojęcia co jej kupować, bo nowe zabawki wyrzuca od razu (przez chwilę
        obraca je w rączce i "bach"!)
        Może podpowiecie mi, co zajmuje Wasze dzieciaczki na dłużej?
        A! Jest jedna "rzecz" - pralka! Oleczka siedzi w swoim foteliku i przygląda
        się wirującym w pralce ubraniom. Wtedy wszystko zjada (jak automacik otwiera
        buźkę) no i moge coś zrobić sama...Ale przecież nie mogę bez przerwy prać...
        A poza tym wszystkim jest rozkoszną małą dziewczynką którą wszyscy strasznie
        kochają i rozpieszczają (pierwsze dziecko, pierwsza wnusia)
        Ale sie rozpisałam! Jutro idziemy na szczepienie, to sie odezwę.
        Pozdrawiamy!
        Mamusia i Olusia.
        PS. Betty_julcia - sprawdzałaś pocztę? (chyba mi się udało...)
        • basiae Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST i takie tam... 12.01.04, 22:13
          cześć Dziewczyny!!!!!!
          Dawno mnie z wami nie było i szczerze mówiąc ztęskniłam sie za forum i...wami
          też. Przyczyną mojej nieobecności były choroby dzieci,a to ospa u Oli łącznie z
          zapaleniem oskrzeli i zapalenie oskrzeli u Kacperka, które miało dosyć poważny
          przebieg bo groziło zapaleniem płuc. Jak o tym piszę to mam jeszcze zimne
          drgawki, bo martwiliśmy sie troszeczkę tym bardziej , że wyczekujemy ospy. Ne
          wiem sama czy lepiej żeby 7 mies. miał teraz ospę, gdyż będzie strasznie
          marudny i nie wiem czy da sie upilnować z drapaniem. Z drugiej jednak strony
          miałby to za sobą i mam nadzieję, że w miarę lekko by przeszedł. Cóż
          zobaczymy, a czas pokaże.
          Ponadto wróciłam do pracy i zostałam przeniesiona do innego wydziału z inną
          tematyką niż do tej pory. Wdrażam sie więc czytając przepisy i liczne zmiany
          prawa, a moje pociechy rosną.
          Kacperek siada już samodzielnie lecz niechętnie gdyż woli stawać na nóżki. W
          prezencie gwiazdkowym dostał chodzik i na początku baliśmy sie go wsadzać do
          niego z uwagi na stawy biodrowe ale ostatnio pediatra stwierdził, że skoro
          prawie pominął fascynację siadaneim to być moze stworzony jest do innych celów.
          Zasówa więc w chodziku po całym domu i tym sposobem nie kwapi sie do
          raczkowania. Stał sie też nałogowcem (stwierdzenie lekarza) w ssaniu cyca. Jak
          wracam z pracy to dla zasady odbija sobie moją dopołudniową nieobecność i na
          każdym kroku na mój widok wyciąga rączki i układa sie do ssania oczywiście gdy
          mnie czuje. czasami jestem pełna obłedu bo wiem, że on nie jest głodny tylko
          chce possać żebym mu nie uciekła. Ponieważ ma alergię prawdopodobnie na mleko
          muszego jeszcze karmić piersią (oczywiście nie tylko), dostaje też sinlac,
          który uwielbia i inne specyfiki typu kaszka bezmleczna, deserek , zupka. OKoło
          10-11m. chce wprowadzićmu mleko kozie i stopniowo żegnać sie z piersią-
          zobaczymy kto kuomu ulegnie! hahahaha (ale to wcale nie jest smieszne)
          Tle bym wam chciał napisaćjeszcze ale nie będę narazie zanudzać, idę spać ,
          chcę skorzystać z tego, że moje towrzystwo domowe wcześniej "padło" i kładę sie
          gdyż Kacperkowi rosną dopiero ząbki i śpi strasznie niespokojnie oczywiście
          uspakająjąc sie przy cycu.
          Pozdrawiam gorąco nowe i "stare" mamusie. Dlaczego nie pokazujecie czerwcowych
          bobaskó na "zobaczcie" inne wątki nas prześcignął, nie wierzę ze nie macie
          sieczym chwalić. Papapapapapap Basia
      • izwi zabawa nóżkami 13.01.04, 23:59
        Cześć !!
        Czy Wasze dzieciaczki bawią się swoimi nóżkami? Moja Zuzia jeszcze się nie bawi
        a powinna( tak powiedział pediatra).
        Pozdrawiam
        Izwi
        • ropusia Re: zabawa nóżkami 15.01.04, 21:27
          Witam!
          Kiedy moja Basia nie przejawiała zainteresowania nóżkami, miałam zamiar kupić
          jej bardzo czerwone skarpetki, które zwróciłyby jej uwagę. Nie zdążyłam - sama
          zaczęła się bawić nogami. Oczywiście najlepiej gdy są gołe. Ale może Ty
          spróbuj w ten sposób... Powodzenia!
    • ela127 Re: *****CZERWIEC 2003 ** prawie nowa 13.01.04, 08:25
      Jestem na tym forum dopiero drugi raz. Moja Martyna ma 7,5 miesiąca (wciąż
      bezzębna).Mam pytanie do izwi. Pisałaś,że podajesz dziecku kisielki i budynie.
      Mówisz o prawdziwym, dorosłym jedzeniu ? Ja na razie jestem na etapie
      słoiczków ale chciałabym rozszerzyć małej dietę. Izwi mam podobne problemy
      jak ty z wystającymi żeberkami, jedna lekarka uważa że wszystko jest w
      porządku a druga kazała obserwować i wziększyła Vigantol do 2 kropli.Do
      wszystkich mam: czy dajecie dzieciom chrupki i jakie ?
      • izwi odpowiedź dla eli127 13.01.04, 12:23
        Droga Elu2!
        Mojej małej podaje kleiki i budynie własnej roboty (na mące ziemniaczanej,+ 1/2
        żółtka ) zresztą, co będę pisać jest książka kucharska dla naszych bobasków-
        podam Ci stronę, na której możesz ją znaleźć, a jeśli będziesz miała problem ze
        ściągnięciem napisz, na jaki adres mam wysłać. Oto adres: e-book.com.pl/
        Jeżeli mowa o żeberku i Vigantolu, to też mam ten sam problem. Przed świętami
        byłam prywatnie u pediatry i powiedziała mi, że mam podawać 2 krople
        Vigantolu , a odnośnie jedzenia 3 posiłki mleczne i dwa bezmleczne w tym deserek
        (może być, z 1/2 jaka co drugi dzień). Zaś lekarz z ośrodka zdrowia powiedziała
        zupełnie, co innego Vigantol 1 kropla (w mleczku też jest D3- i niepotrzebna
        zwiększać dawki),a jedzenie 4 posiłki mleczne 1 bezmleczny i miedzy posiłkami
        można podać deserek- jajko dopiero po skończeniu przez Zuzie 7 m-cy.
        Zgłupiałam. Chyba to uśrednię i zrobię po swojemu. Zuzia nie jest alergikiem i
        wiem, że inne mamy są bardziej odważne, jeżeli chodzi o wprowadzanie nowych
        pokarmów.
        Żeberko jest trochę wystające, ale lekarz powiedziała, że musi ona leżeć jak
        najwięcej na brzuszku i najlepiej jakby jak najpóźniej zaczęła siedzieć (ma
        jeszcze 1,5 miesiąca czasu do samodzielnego siadania) podobno wczesne siadanie
        przez dzieci nie jest dobre i może wykrzywić kręgosłup.
        Wczoraj byłam u pediatry na kontroli –Zuzia ma 6,5 miesiąca waży 7,005kg i 68
        cm długa. Wagowo jest drobna, ale żeby wyglądała na chudą , na pewno nie.

        To na tyle
        Pozdrawiam IZWI
        • mamakoko nowa mama czerwcowej 13.01.04, 18:42
          hej dziewczyny!
          Dopiero dziś znalazłam to świetne forum! Moja Konstancja urodziła się
          12.06.2003, mała i długa (2850/ 50cm). Tak czesto nasuwają mi się pytania, jak
          dobrze, że mam kogo pytać!
          A zacznę od tego: piszecie coś o żółtkach. Moja pediatra nic nie wspominała. Od
          kiedy i w jakiej formie zaczęłyście?
          CZytam często, że jak naszym maluchom coś nie gra to starznie "hałasują". To
          chyba zwłaszcza te bliźnięta! Moja z decybelami przewyzsza wszystkie znane mi
          dzieci- aż wuszach piszczy! Nie robi tego często ale za to jak!
          jak radzicie sobie z ubieraniem? Bo u mnie jakby ją ze skóry odzierali!
          Od dwóch tyg jestem w pracy,aaaa! Ale nie jest tak źle!

          Pozdrawiam wszytskie mamy naszych boskich 7-miesięczniaków!
          • ela127 różne 14.01.04, 08:05
            Witam nową Mamę i pociechę. A propos żółtek ja miałam podawać od 7 miesiąca,
            ale jeszcze zwlekam. Izwi, dzięki za odpowiedź, znalazłam książkę i chyba
            zastosuję kilka przepisów, ale nie wiem jak mi na to starczy czasu. Ciężko
            jest matkom pracującym, wracam o 16 do domu (mała jest z opiekunką)i zostają
            nam 3-4 godziny do snu. Wieczorem zasypiamy prawie zawsze razem na dużym
            łóżku, czasem przekładam ją do łóżeczka, ostatnio śpi niespokojnie, co
            tłumaczymy ząbkowaniem, ale gdzie te zęby? Mój mąż miał w 10 miesiącu życia,
            więc Martyna może mieć podobnie. Z ubieraniem też mamy problem, ale staram się
            ją zawsze zabawiać albo daję smoczek, najgorzej jest z kurteczką, czapeczką
            przed spacerem, to już koszmar....z utęsknieniem czekam na koniec zimy.
            Mamakoko, z kim zostaje twoja pociecha jak ty pracujesz ?
            • mamakoko Re: różne 14.01.04, 23:00
              Hej,

              dzięki za odpowiedź! Na razie to mam szczęście, bo mój mąż pracuje w domu i
              opiekuje się małą. Okazuje się, że jak się ich (facetów) postawi pod murem to
              wszystko potrafią! Niestety ta sielanka nie potrwa długo, bo wiesz
              jak "pracuje" się przy siedmiomiesięcznym dziecku? Wychodzi mu może z 2 godziny
              aktywnej roboty, więc już mi zapowiedział, że od marca wraca do biura, bo
              inaczej będzie musiał zarabiać jako niania. Moja mama z kolei obiecała, że w
              marcu pójdzie na emeryturę i przejmie obowiązki, ale zobaczymy, zobaczymy...
              Bradzo na to liczę, a jeśli nie to też poszukam niani. Też czekam końca zimy,
              bo już mam ubytek słuchu. Niestety zabawianki na moją nie działają, bo cwanira
              zamyka oczy jak krzyczy, żeby nie dać się przechytrzyć. Czasem smoczek
              pomoże... Zębów też nie widać, za to nocne wiercenie też u koko występuje. Może
              chcą nas trochę zmęczyć przed wstaniem do pracy hi hi... No i morze śliny!
              Codziennie zaglądam do buźki, ale na razie pusto! Ale to podobno dobrze, bo
              mniej narażone są na pruchnicę!
              Z jajkiem w takim razie też się wstrzymam! A dajesz chrupki, albo biszkopty?
              Pozdrawiam ciepło!
      • mamarysia28 Re: *****CZERWIEC 2003 ** prawie nowa 14.01.04, 12:32
        Cześć! W końcu zdecydowałam się do Was dołączyć. Jestem mamą Rysia, który
        urodził się 28 czerwca 2003 (waga urodzeniowa 2800, długi na 50cm). Mój
        Rysiaczek nie ma jeszcze zębów, ale ślini się tak obficie, że mam nadzieję, że
        szybko mu wyrosną. Sam jeszcze też nie siedzi, tzn. posiedzi 3 sekundy i pada
        do przodu, albo na bok. Mam jedno pytanie odnośnie rozszerzania diety. Mój mały
        w dalszym ciągu ma kolki. Nie są to chyba takie typowe kolki bo nie drze się w
        niebogłosy, ale widać, że coś mu tam po brzuszku chodzi, zwłaszcza popołudniu i
        w nocy jest niespokojny (w nocy budzi się co 3 godziny, bez piersi nie zaśnie,
        a jak go biorę na ręce to się pręży). Próbowałam rozrzeszać dietę i
        wprowadzałam stopniowo słoiczki i soczki, ale nawet nie jestem w stanie poznać
        czy na coś ma alergię bo właściwie codziennie coś mu dolega, ja zresztą sama
        czasami słyszę jak coś mu się tam w brzuszku przelewa. Czy to jest normalne, że
        te kolki jeszcze nie przeszły? Nie jest to chyba alergia na mleko, bo kupki ma
        w porządku. Dodam, że raczej dbam o dietę i nie jem tych wszystkich
        wzdymających rzeczy. Czy może mu szkodzić częste picie herbaty? Bo ja już
        naprawdę nie wiem co mogłabym wyeliminować z diety. Mam dalej poszerzać jego
        dietę, bo chyba już czas najwyższy.
        • agatamaroszek Re: *****CZERWIEC 2003 ** prawie nowa 15.01.04, 11:45
          Czaeść mpmorysia28
          Moja Wiktoria też urodziła się 28 czerwcasmilez wagą 3770kg i długościa 57 cm.
          Skąd jesteś? Ja mieszkam w Warszawie.
          Wiki pierwszy ząbek odkryłam 14 grudnia a drugi 27. Pisze "odkryłam" bo w
          ogóle nie było typowych oznak ząbkowania. No oprócz ślinienia, ale to trwa od
          4 miesiąc.
          Co do siedzenia to Wiki posadzona siedzi i bawi się zabawkami (czasami próbuje
          sama uśiąść, przewrac sie na boczek i podpiera się rączką, ale udało jej się
          usiąść może ze 2 razy), przewraca się sporadycznie. Pani pediatra jednak nie
          kazała sadzać na zbyt dlugo. Dopiero jak sama usiądzie to ok.
          Od paru dni próbuje przemieszczać się czołgając. Myśle, że przygotowuje się do
          raczkowania.
          Wiki od początku 5 miesiąc zaczęła jeść słoiczki (karmiona jest butlą) i
          wszystko jej bardzo smakuje. Mleczko w ogole mogłoby nie istnieć.
          Uwielbia kaszki owocowe. Każdy smak, a najbardziej bananową.

          A co mówi pediatra na kolki u Rysia? Nic Ci nie poradził?
          A próbowałaś dawać mu do picia herbatkę z koprem?
          Wiki jak ma problemy z brzuszkiem to własnie taka herbatka jej pomaga.
          Jak byś miała jakieś pytania to pisz na agatamaroszek@wp.pl
          pozdrawiamy ciplutko
          Agata i Wiki

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9719329
          • ptyniek Re: *****CZERWIEC 2003 ** prawie nowa 15.01.04, 13:42
            Czesc,

            Dopiero teraz odkryłam ten wąteksmile))) Mikołajek przyszedł na świat 14
            czerwca. Ważył 4300, mierzył 56 cm. Poród z komplikacjami skończył się cc.
            Jednak tak widocznie miało być. Na sali pooperacyjnej poznaliśmy wspaniałych
            ludzi, obecnych Przyjaciół, a Mikołajkowi przybyło rodzeństwa - bliźniaki
            Julia Nozomi i Takesi Zygmunt. Jest mi bardzo smutno, bo nasza Kochana Czwórka
            wyjeżdża w sobotę do dalekiej Birmy. Chyba się poryczę...sad(((((
            • betty79 **CZERWIEC 2003 ** -nowinki 15.01.04, 22:55
              Witam nowe i stare mamusie i ich maluszki
              Byliśmy z Hubertem na basenie ale nie na zajęciach zorganizowanych tylko sami
              prywatnie bez instruktora=było super naprawdę frajda dla nas i dla bobaska
              oczywiście co najważniejsze. Warszawianka to super sprawa=polecam wszystkim
              mamusiom.
              Jeśli chodzi o jedznko to mój mały dostał chrupki kukurydziane flipsy bardzo mu
              podpasowały. Glumie sobie powolutku chrupeczki ja mam trochę czasu
              wolnego.Najpierw go pilnowałam aby ię nie zaksztusił ale to się rozpuszcza w
              buzi, więc jest całkowicie bezpieczne.
              Hubert jeszcze sam nie usiadł ale lubi siedzieć i sprężynuje na kolankach.
              ptyniek nie martw się z nami też jest miło
              pozdrawiam wszystkie mamy i bobaski
              • ewitka610 Re: **CZERWIEC 2003 ** - po przerwie 15.01.04, 23:20
                Witam wszystkie stare i nowe koleżanki!
                Nie było mnie tak długo, bo buszuję po "alergiach". Pawełek nadal ma wysypkę,
                więc je tylko moje mleczko, niczego mu jeszcze nie wprowadzam. Chyba mu to
                służy, bo waży już 9,5kg (ur. 23.06.; 4220g). Potrafi przekręcić się z plecków
                na brzuszek, ale z powrotem już nie. I chyba się tego już nie nauczy, bo nie
                chce wcale leżeć odkąd nauczył się siedzieć. A skoro nie chce leżeć, to cienko
                widzę naukę raczkowania. Ząbki (2) wyrosły mu gdy skończył 5 mies. Je przez
                całą dobę co ok. 3 godziny. w dzień śpi 2 razy po pół godz. i na spacerze od
                pół do 3 godz.
                Pozdrawiam wszyskie mamy i zazdroszczę, że wasze dzieci mogą jeść wszystko. Ja
                muszę ograniczać dietę maluszka i swoją. Ostatnio przez 2 tyg. jadłam tylko
                ziemniaki, brokuły i jabłka. Ale nie wytrzymałam i znów zaczynam próbować nowe
                pokarmy, tyle że wtedy Pawełek jest obsypany.
                Ewa
                • mamakoko Re: **CZERWIEC 2003 ** 15.01.04, 23:46
                  Cześć czerwcowe!

                  Muszę się pochwalić, bo moja Koko od kiedy skończyła 2,5 msca przesypia całe
                  noce! (z wyjątkiem kilku, w których trochę marudziła chyba przez ząbki). I nie
                  stosowałam żadnych metod, po prostu taki z niej leniuch. Mam szczęście co?
                  Zębów nadal brak, siedzi, ale nie siada, czołga się i turla, podnosi się na
                  nózkach i podskakuje. je prawie wszystko, ale chrupki jej nie wchodzą.
                  Strasznie zabawnie się wykrzywia. A od kiedy biszkopty? Chętnie zajęłabym jej
                  rączki na jakiś czas.

                  Pozdrawiamy wszystkie mamy i dzieci!

                  ewitka610:
                  mojej znajomej dzidziuś też miał taką alergię i musiała przejść na jakąś
                  sztuczniznę, obleśną, ale zupełnie pozbawioną alergenów i pomogło. Dopóki
                  karmiła piersią było podobnie jak u ciebie, no chyba że żywiłaby się wodą,
                  powietrzem i chlebem z masłem.
                  • ela127 praca, dom, praca, dom..... 16.01.04, 07:28
                    Cześć Mamy zmęczone i wypoczęte
                    Ja własnie zaczynam kolejny dzień w pracy, mam chwilę wolną więc korzystam i
                    piszę. Moja kruszynka wstała dzisiaj razem ze mną, oczywiście pewnie już teraz
                    zasnęła, ale gdyby nie mąż to rano nie wybrałabym się do pracy. Podobnie jak
                    Koko przesypiała całe noce i to niemal od urodzenia, ale już nie jest tak
                    słodko, teraz budzi się w nocy i płacze, tylko chwilkę ale to skutecznie
                    wyrywa nas ze snu, wkładam jej smoczka i śpi dalej.
                    Raczkowanie nadal do tyłu, ale próbuje się już wspinać po szczebelkach w
                    łóżeczku. Niedługo robimy późne chrzciny połączone z naszym skromnym ślubem
                    kościelnym (tylko najbliższa rodzina). Czy któraś z Was miała takie
                    doświadczenie, chętnie poczytam.Jeśli chodzi o biszkopty to w e-booku (który
                    poleciła mi izwi) są przepisy na biszkopt od 8 albo 9 mies, nie pamiętam.
                    Jeszcze nie próbowałam, ale może w ten weekend.
                    Trochę się rozpisałam.
                    Pozdrawiam gorąco
                    Matka pracująca
                    • yudith Re: dom, dom, dom..... 16.01.04, 21:43
                      Witamy wszystkie nowe (i "stare") mamusie i ich maluszki!
                      Byłyśmy z Oleńką na szczepieniu. Całe szczęście, że następne dopiero za kilka
                      miesięcy! To chyba bardziej stresujące dla mamy, niż dla maluszka...
                      Lolusia waży 8200g, dostaje dwie kropelki wit. D3 no i wszystko jest w
                      porządku. Zaraz po urodzeniu ćwiczyłyśmy z malutką Vojtę, bo miała za duże
                      napięcie mięśniowe, nie robimy już tego od dwóch miesięcy, ale wczoraj byliśmy
                      na kontrolnej wizycie. Usłyszeliśmy, że Oleczka pieknie się rozwija i mamy się
                      więcej nie pokazywać!!! HURRRA!
                      Ja nie pracuję, jestem na urlopie wychowawczym, mogę więc każdą chwilę spędzać
                      z Maleństwem. Absolutnie nie narzekam(!), ale chyba czasem wracałam z pracy
                      mniej zmęczona...
                      Pozdrawiamy cieplutko wszystkich!
                      Mamusia i Olusia.
    • ha_linka Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większa 17.01.04, 00:20
      Cześć "stare" i "nowe" mamusie z naszego wątku!

      Ponieważ przybyło nas ostatnio - z czego bardzo się cieszę - myślę, że
      mogłybyśmy uzupełnić naszą listę z października i listopada. Czasem przy
      odpisywaniu na posta pomaga zerknięcie na listę i przypomnienie sobie szczegółów
      o adresatce. Co myślicie nowoprzybyłe mamy o dopisaniu się do listy?

      Halina


      1. ha_linka (Halina) z Paulinką 4.06.2003, Pawełkiem 31.10.2000 i mężem
      Jeremim
      2. doniczk (Dominika) z Martynką 17.06.2003 i mężem Marcinem - z
      Lublina
      3. milorzab(Asia) z Tosią 17.06.2003, Ignasiem 28.07.2000 z
      Warszawy,mama domowa smile
      4. pantera.72 (Beata) z Rafałkiem 08.06.2003, Kacperkiem 23.11.1998 i mężem
      Darkiem z Wrocławia (nr gg 2912851 - zapraszam)
      5. gota (Agata) z Jonathanem 28.06.2003 i mezem
      6. ewitka610 (Ewa) z Pawełkiem 23.06.2003
      7. ropusia (monika) z Basia 11.06.2003 i mężem
      8. plomyk (Ania) z Mackiem 9.06.2003 i narzeczonym Tomkiem - Warszawa
      9.Betty_julcia (Beata) z Julią (30.06.2003) oraz mężem Olgierdem
      z Wrocławia
      10. Lwica16 (Ania) z Wiktorią (10.06.2003) i mężem Michałem z Krakowa
      11. Kasia.C (Kasia) z Anitką (01.06.2003) i mężem Andrzejem
      z Białegostoku
      12.aniah.mamakrzysia(Ania)z Kacperkiem(17.06.2003)i Krzysiem(23.08.20
      00)i mężem Jarkiem-Szczecin\Warszawa
      13. Zosia88 z Kasia (30.12.1999) i Mateuszem (13.06.2003)
      14. basiae (Basia) z Olą (22.12.1998r.), Kacperkiem (09.06.2003r.) i mężem
      Maćkiem
      15. ejab - Ewa z córeńką Martynką (15.06.2003) i mężulkiem Cezarkiem
      16. a-slusar (ala) z Martą ur. 13.06.2003r. i mężem Tomkiem
      17. kaha(Kasia) z Julkiem (26.06.2003) i mężem Mirkiem
      18. olka z mężem Tomkiem i małą Dominiką (18.06.2003r.)

      • ha_linka Paulinka, choróbska i inne 17.01.04, 00:43
        Cześć, a teraz bardziej prywatnie!
        U nas w domu znowu przeziębienie... Wszyscy jesteśmy zakichani i kaszlący,
        dzieci nawet mniej od rodziców. Ale to chyba jednak rodzice złapali infekcję od
        dzieci sad Szczerze mówiąc trochę mam dość tych chorób, z których nie możemy
        wyjść na dobre już od miesiąca. Jestem jednak dobrej myśli, że do poniedziałku
        się pozbieramy. Zresztą u dzieci wygląda to już naprawdę schyłkowo i obywamy się
        cały czas bez atnybiotyków. Pawełek dostał nawet kurację wzmacniającą odporność:
        lekarz przepisał mu Groprinosin przez tydzień, potem trzy tygodnie przerwy i
        znowu tydzień leku. To ma pomóc mu walczyć z choróbskami, z którymi styka się w
        przedszkolu. Jak on będzie zdrowy, to i my też nic będziemy łapać.

        Paulinka troszkę spokojniej sypia ostatnio, nie budzi sie już co pół godziny i
        właściwie je w nocy tylko (?) trzy razy cycusia. Ale kolejnych zębów jeszcze nie
        widać. Chociaż Paulinka jest alergiczna, co już stwierdziłam obserwując reakcje
        skórne na niektóre pokarmy, to jednak daję jej już sporo nowych rzeczy. Mała
        bardzo lubi zupki, ale muszę uważać na ich skład. I tu dziewczyny uwaga! Jeśli
        któreś maleństwo jest uczulone na mleko sojowe, to nie podawajcie mu zupek Bobo
        Vity, w których składzie jest olej sojowy. Tak samo zsypuje malucha jak mleko.
        Lepsze są te z zieloną parasolką (kuchnia alergika) lub Gerbera na oleju
        rzepakowym. W każdym razie zupki z mięskiem i bez są super, kasza bezmleczna z
        owockami ze słoiczka już nie taka smaczna, a soczki i herbatki mogą w ogóle nie
        istnieć, bo lepsze mleczko mamusi! smile Ja jeszcze nie zamierzam małej odstawiać
        od cyca, dopiero tak w granicach 1 roku, a nawet później. Głównie ze względu na
        alergię małej i nietolerancję mleka krowiego. Trudno, też będę tyle czsu na
        diecie, ale mam nadzieję, że Paulinka na tym skorzysta. A poza tym dieta odbija
        się na mojej wadze. Do upragnionej wagi z liceum brakuje mi już tylko 2
        kilogramów smile))) ( A to w końcu było ponad 10 lat temu!)
        Co do umiejętności Paulinki, to o raczkowaniu już pisałam, zaś ostatnio mała
        wstaje w łóżeczku trzymając się poręczy lub szczebelków. Staram się jej na to
        nie pozwalać zbyt często, ale raczkując po podłodze ostatnio wstała już
        trzymając się swojego leżaczka - nota bene już kompletnie bezużytecznego, bo
        siedzenie w nim stało się niemożliwe. Nawet przypięta - wstaje na piętach i
        głowie i stara się wyjść górą!

        OK, to tyle na razie, pozdrawiam Was wszystkie i życzę dużo zdrówka oraz
        ładniejszej pogody za oknem, bo taka odwilż tylko sprzyja wirusom!

        ha_linka

        • pantera.72 Choróbska i inne 17.01.04, 18:02
          Witam serdecznie!

          Niestety w końcu choróbsko dopadło też Rafałka sad dzięki katarkowi ciągnącemu
          się dwa tygodnie (w mniejszym lub większym natężeniu) Rafi dorobił się
          obustronnego zapalenia uszu. Na całe szczęście idzie ku lepszemu!
          Rafi ma już 3 ząbki i przeraźliwie nimi zgrzyta, aż mnie ciarki przechodzą smile
          Potrafi sam usiąść, ale nie z leżenia na plecach, tylko z pozycji na czworaka.
          Cała podłoga jest jego nie ma miejsca gdzie by nie zawędrował. Uwielbia
          raczkować za swoim starszym bratem, a ten ciągle mu ucieka. Ojjjj co to będzie
          dalej! Starszy już się buntuje, że braciszek wszędzie "chodzi" za nim.
          Co do jedzenia to standard: cycuś, deserki, zupki mięsne czy też nie i kaszka
          ryżowa. Dla Rafałka tak, jaki i dla Paulinki Ha_linki, soczki i herbatki mogą
          nie istnieć.
          Czytam, że są maluszki, które przesypiają całą noc - jak one to robią!!!???
          Rafi jeszcze żadnej nie przespał bez cycania, ale nie martwi mnie to jakoś smile

          Pozdrawiam mamuśki i dzieciaczki nie tylko czerwcowe! Trzymajcie się cieplutko!
      • mamakoko Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 17.01.04, 19:10
        >
        > 1. ha_linka (Halina) z Paulinką 4.06.2003, Pawełkiem 31.10.2000 i mężem
        > Jeremim
        > 2. doniczk (Dominika) z Martynką 17.06.2003 i mężem Marcinem - z
        > Lublina
        > 3. milorzab(Asia) z Tosią 17.06.2003, Ignasiem 28.07.2000 z
        > Warszawy,mama domowa smile
        > 4. pantera.72 (Beata) z Rafałkiem 08.06.2003, Kacperkiem 23.11.1998 i mężem
        > Darkiem z Wrocławia (nr gg 2912851 - zapraszam)
        > 5. gota (Agata) z Jonathanem 28.06.2003 i mezem
        > 6. ewitka610 (Ewa) z Pawełkiem 23.06.2003
        > 7. ropusia (monika) z Basia 11.06.2003 i mężem
        > 8. plomyk (Ania) z Mackiem 9.06.2003 i narzeczonym Tomkiem - Warszawa
        > 9.Betty_julcia (Beata) z Julią (30.06.2003) oraz mężem Olgierdem
        > z Wrocławia
        > 10. Lwica16 (Ania) z Wiktorią (10.06.2003) i mężem Michałem z Krakowa
        > 11. Kasia.C (Kasia) z Anitką (01.06.2003) i mężem Andrzejem
        > z Białegostoku
        > 12.aniah.mamakrzysia(Ania)z Kacperkiem(17.06.2003)i Krzysiem(23.08.20
        > 00)i mężem Jarkiem-Szczecin\Warszawa
        > 13. Zosia88 z Kasia (30.12.1999) i Mateuszem (13.06.2003)
        > 14. basiae (Basia) z Olą (22.12.1998r.), Kacperkiem (09.06.2003r.) i mężem
        > Maćkiem
        > 15. ejab - Ewa z córeńką Martynką (15.06.2003) i mężulkiem Cezarkiem
        > 16. a-slusar (ala) z Martą ur. 13.06.2003r. i mężem Tomkiem
        > 17. kaha(Kasia) z Julkiem (26.06.2003) i mężem Mirkiem
        > 18. olka z mężem Tomkiem i małą Dominiką (18.06.2003r.)
        >
        proszę bardzo, już się dopisujemy:

        19. Joanna z małą Koko (Konstancją)- ur.12.06.2003. i mężem Lukaszem- Poznań
        • izwi Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 17.01.04, 21:17
          20.Iwona (Gdańsk)z mężem Sławkiem i córeczką Zuzią (22.06.2003)
        • izwi Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 17.01.04, 21:19
          mamakoko napisała:

          > >
          > > 1. ha_linka (Halina) z Paulinką 4.06.2003, Pawełkiem 31.10.2000 i mężem
          > > Jeremim
          > > 2. doniczk (Dominika) z Martynką 17.06.2003 i mężem Marcinem - z
          > > Lublina
          > > 3. milorzab(Asia) z Tosią 17.06.2003, Ignasiem 28.07.2000 z
          > > Warszawy,mama domowa smile
          > > 4. pantera.72 (Beata) z Rafałkiem 08.06.2003, Kacperkiem 23.11.1998 i męże
          > m
          > > Darkiem z Wrocławia (nr gg 2912851 - zapraszam)
          > > 5. gota (Agata) z Jonathanem 28.06.2003 i mezem
          > > 6. ewitka610 (Ewa) z Pawełkiem 23.06.2003
          > > 7. ropusia (monika) z Basia 11.06.2003 i mężem
          > > 8. plomyk (Ania) z Mackiem 9.06.2003 i narzeczonym Tomkiem - Warszawa
          > > 9.Betty_julcia (Beata) z Julią (30.06.2003) oraz mężem Olgierdem
          > > z Wrocławia
          > > 10. Lwica16 (Ania) z Wiktorią (10.06.2003) i mężem Michałem z Krakowa
          > > 11. Kasia.C (Kasia) z Anitką (01.06.2003) i mężem Andrzejem
          > > z Białegostoku
          > > 12.aniah.mamakrzysia(Ania)z Kacperkiem(17.06.2003)i Krzysiem(23.08.20
          > > 00)i mężem Jarkiem-Szczecin\Warszawa
          > > 13. Zosia88 z Kasia (30.12.1999) i Mateuszem (13.06.2003)
          > > 14. basiae (Basia) z Olą (22.12.1998r.), Kacperkiem (09.06.2003r.) i mężem
          > > Maćkiem
          > > 15. ejab - Ewa z córeńką Martynką (15.06.2003) i mężulkiem Cezarkiem
          > > 16. a-slusar (ala) z Martą ur. 13.06.2003r. i mężem Tomkiem
          > > 17. kaha(Kasia) z Julkiem (26.06.2003) i mężem Mirkiem
          > > 18. olka z mężem Tomkiem i małą Dominiką (18.06.2003r.)
          > >
          > proszę bardzo, już się dopisujemy:
          >
          > 19. Joanna z małą Koko (Konstancją)- ur.12.06.2003. i mężem Lukaszem- Poznań
          20.Iwona (Gdańsk)z mężem Sławkiem i córeczką Zuzią (22.06.2003)
        • izwi Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 17.01.04, 21:23
          mamakoko napisała:

          > >
          > > 1. ha_linka (Halina) z Paulinką 4.06.2003, Pawełkiem 31.10.2000 i mężem
          > > Jeremim
          > > 2. doniczk (Dominika) z Martynką 17.06.2003 i mężem Marcinem - z
          > > Lublina
          > > 3. milorzab(Asia) z Tosią 17.06.2003, Ignasiem 28.07.2000 z
          > > Warszawy,mama domowa smile
          > > 4. pantera.72 (Beata) z Rafałkiem 08.06.2003, Kacperkiem 23.11.1998 i męże
          > m
          > > Darkiem z Wrocławia (nr gg 2912851 - zapraszam)
          > > 5. gota (Agata) z Jonathanem 28.06.2003 i mezem
          > > 6. ewitka610 (Ewa) z Pawełkiem 23.06.2003
          > > 7. ropusia (monika) z Basia 11.06.2003 i mężem
          > > 8. plomyk (Ania) z Mackiem 9.06.2003 i narzeczonym Tomkiem - Warszawa
          > > 9.Betty_julcia (Beata) z Julią (30.06.2003) oraz mężem Olgierdem
          > > z Wrocławia
          > > 10. Lwica16 (Ania) z Wiktorią (10.06.2003) i mężem Michałem z Krakowa
          > > 11. Kasia.C (Kasia) z Anitką (01.06.2003) i mężem Andrzejem
          > > z Białegostoku
          > > 12.aniah.mamakrzysia(Ania)z Kacperkiem(17.06.2003)i Krzysiem(23.08.20
          > > 00)i mężem Jarkiem-Szczecin\Warszawa
          > > 13. Zosia88 z Kasia (30.12.1999) i Mateuszem (13.06.2003)
          > > 14. basiae (Basia) z Olą (22.12.1998r.), Kacperkiem (09.06.2003r.) i mężem
          > > Maćkiem
          > > 15. ejab - Ewa z córeńką Martynką (15.06.2003) i mężulkiem Cezarkiem
          > > 16. a-slusar (ala) z Martą ur. 13.06.2003r. i mężem Tomkiem
          > > 17. kaha(Kasia) z Julkiem (26.06.2003) i mężem Mirkiem
          > > 18. olka z mężem Tomkiem i małą Dominiką (18.06.2003r.)
          > >
          > proszę bardzo, już się dopisujemy:

          > 19. Joanna z małą Koko (Konstancją)- ur.12.06.2003. i mężem Lukaszem- Poznań
          > 20. Iwona (Gdańsk)z mężem Sławkiem i córeczką Zuzią (22.06.2003)
          • yudith Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 20.01.04, 13:50
            >>ᡍ. Agnieszka (yudith) z Olgą (09.06.2003) i mężem Piotrem z Białegostoku.
            Podrawiamy!!!
          • betty79 Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 22.01.04, 17:24
            izwi napisała:

            > mamakoko napisała:
            >
            > > >
            > > > 1. ha_linka (Halina) z Paulinką 4.06.2003, Pawełkiem 31.10.2000 i męż
            > em
            > > > Jeremim
            > > > 2. doniczk (Dominika) z Martynką 17.06.2003 i mężem Marcinem - z
            > > > Lublina
            > > > 3. milorzab(Asia) z Tosią 17.06.2003, Ignasiem 28.07.2000 z
            > > > Warszawy,mama domowa smile
            > > > 4. pantera.72 (Beata) z Rafałkiem 08.06.2003, Kacperkiem 23.11.1998 i
            > męże
            > > m
            > > > Darkiem z Wrocławia (nr gg 2912851 - zapraszam)
            > > > 5. gota (Agata) z Jonathanem 28.06.2003 i mezem
            > > > 6. ewitka610 (Ewa) z Pawełkiem 23.06.2003
            > > > 7. ropusia (monika) z Basia 11.06.2003 i mężem
            > > > 8. plomyk (Ania) z Mackiem 9.06.2003 i narzeczonym Tomkiem - Warszawa
            > > > 9.Betty_julcia (Beata) z Julią (30.06.2003) oraz mężem Olgierdem
            > > > z Wrocławia
            > > > 10. Lwica16 (Ania) z Wiktorią (10.06.2003) i mężem Michałem z Krakowa
            > > > 11. Kasia.C (Kasia) z Anitką (01.06.2003) i mężem Andrzejem
            > > > z Białegostoku
            > > > 12.aniah.mamakrzysia(Ania)z Kacperkiem(17.06.2003)i Krzysiem(23.08.20
            > > > 00)i mężem Jarkiem-Szczecin\Warszawa
            > > > 13. Zosia88 z Kasia (30.12.1999) i Mateuszem (13.06.2003)
            > > > 14. basiae (Basia) z Olą (22.12.1998r.), Kacperkiem (09.06.2003r.) i
            > mężem
            > > > Maćkiem
            > > > 15. ejab - Ewa z córeńką Martynką (15.06.2003) i mężulkiem Cezarkiem
            > > > 16. a-slusar (ala) z Martą ur. 13.06.2003r. i mężem Tomkiem
            > > > 17. kaha(Kasia) z Julkiem (26.06.2003) i mężem Mirkiem
            > > > 18. olka z mężem Tomkiem i małą Dominiką (18.06.2003r.)
            > > >
            > > proszę bardzo, już się dopisujemy:
            >
            > > 19. Joanna z małą Koko (Konstancją)- ur.12.06.2003. i mężem Lukaszem- Pozn
            > ań
            > > 20. Iwona (Gdańsk)z mężem Sławkiem i córeczką Zuzią (22.06.22
            21.Beata z Hubertem(17.06.2003.)i mężem Albertem
            • ollg Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 24.01.04, 19:41
              22.ollg (Olga) z mężem Krzysiem i córką Amelką (17.06.2003)
          • edit31 Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 23.01.04, 22:45
            Wlasnie odkrylam ten watek i chetnie sie przylacze. Tomek urodzil sie 20
            czerwca, teraz ma 76 cm i wazy 10,7 kg. Ciekawa jestem czy jest tutaj jeszcze
            tak duze i co tu mowic calkiem tlusciutkie "malenstwo"? Mieszkamy od niedawna
            w Krakowie, chociaz jestesmy z Gdanska, a Tomek urodzil sie w W-wie, gdzie tez
            dlugo mieszkalismy. Jak widzicie nasza rodzinka lubi podroze po Polsce. Tomek
            ma juz dwa zeby, je z zapalem zupki i deserki, ale najlepszy na swiecie jest
            cycus. Pod tym wzgledem jest najprawdziwszym ssakiem. Jeszcze stabilnie nie
            siedzi, to pewnie przez te nadprogramowy tluszczyk. Pozdrawiamy wszystkie mamy
            i rowiesnikow - Edyta i Tom
            • elaraw Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 24.01.04, 22:50
              Ja też chce dołączyć Ela mama Oskara 19.06.2003 r z Krzyśkiem
              • wrokk Re: Jeszcze raz czerwcowa rodzinka - teraz większ 04.02.04, 10:28
                ja też chcę dołączyć - mama Kasia, tata Robert i najważniejsza osoba - Zosia
                2.06.
    • marrom1 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 17.01.04, 13:49
      Witajcie drogie emamy,
      długo nas tu nie było, ale teraz z tym większą chęcią przyłączam się do Was.
      nasz synek urodził się 19.06.03. Troszeczkę nam choruje na katarek, którego
      mam już dość i ma lekką chrypę. Poza tym waży około 9000 g, mierzy 74 cm i
      jest śliczny... (zresztą jak dzieci wszystkich mam). Ma już cztery ząbki,
      teraz wyżynają się dwie górne dwójki, wczoraj mieliśmy swój debiut na nocniku.
      Niestety nie raczkujemy, również nie stoimy, ale mamy na to jeszcze
      czas....Synek samodzielnie jedynie siedzi. Od końca szóstego miesiąca (do tej
      pory był tylko cycuszek), jemy deserki, zupki i kaszki na dobranoc. W nocy
      synek budzi się raz okolo 2-3 a potem około 5-6 i potem to śpi do 10-11.
      Niestety mamy ogromne kłopoty z zasypianiem, musimy go zawsze zalulać w
      kołysce, bo inaczej będzie marudził i marudził...Chciałabym jakoś temu
      zaradzić ale trochę mi go żal, choć wiem, że ten moment będzie musiał w końcu
      nadejść. Pozdrawiamy wszystkie emamy. Gorące buziaczki, PA
      mama Sergiuszka i tatuś
      • mamakoko apropos zasypiania 17.01.04, 19:23
        hej mamy!

        mam sprawdzoną radę odnośnie samodzielnego zasypiania. otóż okazuje się, że
        większośc dzieci wykazuje skłonności fetyszystyczne i można tę niecną skłonność
        u nich wykorzystać. Jak już widzę, że moje dziecię trze oczka i chyli się ku
        morfeuszowi to daję jej smoka, wkładam do łóżeczka i... podsuwam pod nos mój
        stanik. Noszony. Wiem, że brzmi strasznie, ale działa. (pomysł od koleżanki,
        która przetestowała i podała dalej). Koko naciąga go sobie na głowę, wtula nos,
        chwilke kwęka i się wierci, ale po max 10 minutach śpi jak aniołek. Potem jej
        go wyjmuję, żeby się nie zaplątała, ale tak trwa już do rana.
        Co do przesypiania nocy, to po prostu nie ma na to złotego środka. Jedne dzieci
        są gotowe do te-go wcześniej inne później i chyba nie możemy za bardzo na to
        wpłynąć. Ja (i ela) mamy to szczęście, że nasze dzieci należą to tej pierwszej
        grupy. Jak pierwszy raz Koko przespała całą noc (2 i pół miesiąca), to rano
        zerwałam się jak oparzona i w te pędy do łóżeczka. Okazało się, że wszysko jest
        ok i odtąd tak już sobie jest. Ale nie martwcie się mamy i wy tego doczekacie!
        Jeszcze będziemy tęsknić za czasami tej kompletnej zalezności!

        Pozdrawiamy pa pa!
        • lwica16 Re: apropos zasypiania 17.01.04, 20:18
          Witamy Wszystkie Nowe Mamy i ich Dzieci!!! Sporo już Nas.

          Chciałam nawiązać do spania. Zgadzam się z Mamą Koko, że nie ma złotego środka
          na całonocny sen naszych pociech. Moja także od początku przesypia całe noce -
          na początko karmiłam ją 1 - 2 razy w nocy - teraz śpi od 19 do 7 rano. Wygląda
          to tak, że albo zasypia mi od razu jak karmię ją kaszką z butelki - to wtedy
          odkładam ją do łóżeczka i śpi. Albo jak jest pobudzona to lubi być położona na
          brzuszku i klepana po tyłeczku - przez kilka ostatnich miesięcy to był
          cowieczorny rytuał. 10 min klepania po tyłeczku i już pociecha słodko śpi.
          No i śpi całą noc na brzuszku, od czasu do czasu przekręcając się na bok.
          Jeśli chodzi o to klepanie to spróbujcie - może na Wasze dzieci też zadziała.

          Jeśli chodzi o najnowsze postępy to przedwczoraj obudziłam się, patrzę a moja
          mała Wiki stoi sama w łóżeczku!!!! Nie wiem jak to zrobiła ale byłam bardzo
          zaskoczona. Ponadto nauczyła się sama siadać.
          Co dzień to nowe umiejętności...
          Aż chce się wstawać i patrzeć co maleństwo wykąbinuje.

          Pozdrawiamy.
          Lwica i Bliźniaczek
          • aniah.mamakrzysia Re: apropos zasypiania 17.01.04, 21:47
            Witajcie!
            Już tradycyjnie nie mogę nie wspomnieć,że nasz kochany słodki Kacperek kończy
            dzisiaj 7 miesięcy-piękny wieksmile
            My się już na szczęście z chorób wykaraskaliśmy,ale co mnie martwi Kacperkowi
            wiecznie furczy coś w nosku.Mam nadzieję,że nie będzie z tego w przyszłości
            problemów.
            O przesypianiu całej nocy możemy sobie niestety pomarzyć.Ale i tak jest dużo
            lepiej,niż jak mały był na piersi.
            Jedzonko,no cóż,my ograniczamy się do jabłuszka i marchewki,które też małego
            uczulająsad Szukałam dzisiaj w sklepie słoiczków z pojedyńczymi produktami,ale
            niewiele znalazłam.Nie wiecie,czy z którejś firmy znajdę samego ziemniaka?
            Poza tym Kacperek jest małym kochanym,wiecznie uśmiechniętym łobuziaczkiem.
            Siedzi już samodzielnie,a przemieszcza się pełzając/czołgając się jak żołnierz
            na poligonie.Przezabawny widok.
            Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka
            Ania
            • aniah.mamakrzysia Zdjęcia 17.01.04, 22:17
              Przyłączam się do apelu o wysyłanie zdjęć.
              Na "zobaczcie" moje dzieciaczki pod choinką.
              Pozdrawiam,Ania
    • izwi KOJEC 19.01.04, 12:47
      Cześć Mamuśki, Tatusiowie i Dzieciaczki!!!
      Mam małe pytanko -Czy kupiliście, lub macie kojec dla swojej pociechy-jaki typ,
      co polecacie?
      Pozdrawiam
      Izwi
    • kaha3 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 19.01.04, 21:37
      Witam wszystkie nowe i nie-nowe mamuski, jestem w okropnym stanie. Wlaczylam
      wczoraj komputer, zeby Wam napisac, jak bardzo sie denerwuje badaniem, ktore
      Julek mial dzisiaj, ale nie mialam sily. Na urodynamice okazalo sie, ze moj
      synek bedzie mial operacje w pelnej narkozie. Co prawda endoskopowa, bez
      otwarcia jamy brzusznej. Juz 13 lutego (co za data, nie?!). Nie moge o tym
      myslec i nawet teraz lzy plynal mi po policzkach. Bardzo sie o niego martwie.
      Szlam na to badanie wierzac, ze wszystko bedzie w porzadku (wiecie pozytywne
      myslenie i inne bzdury) a tu taka wiadomosc. Dziewczynki trzymajcie kciki za
      moj skarb i za mnie, zebym byla tak silna jak on. Dzisiaj na badaniu wcale nie
      plakal(jestem z niego bardzo dumna), lezal zdziwiony tymi wszystkimi rurkami -
      w przeciwienstwie do meza, ktory zaciskal nogi, bardzo (badanie wykonywano
      przez cewke moczowa).
      Przepraszam, ze nie odnosze sie do temetu, ale wierzcie, ze mysle tylko o
      Julku.
      Pozdrawiamy
      kasia(panic_mama)&julek(najdzielniejszy z dzielnych)
      • ha_linka do kaha3 19.01.04, 22:50
        Kasieńko musisz być tak dzielna jak Julek dzisiaj! Trzymam za Was kciuki - za
        Maluszka, żeby nie zapamiętał tego trudnego przeżycia, i za Ciebie i Twojego
        męża, żebyście byli silni i wspierali się nawzajem. Bądźcie dobrej myśli, to w
        końcu nie tak inwazyjna metoda, jak normalna operacja. Kochana NA PEWNO wszystko
        będzie OK. Koniecznie odezwij się po zabiegu i powiedz, jak Mały się czuje.
        Jestem z Wami myślami i sercem!
        Ha_linka
        • ela127 trzymaj się 20.01.04, 08:59
          Kasiu trzymaj się, wiem, wiem łatwo nam tak pisać, bo nasze dzieci są zdrowe,
          ale tylko tak możemy Cie wesprzeć. Trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze. Do
          izwi: kupiliśmy kojec nie firmowy za 200 zł a wygląda jak Graco (który jest
          dwa razy droższy) Super rzecz, skada się błyskawicznie do rozmiarów torby
          podróżnej. Jak jedziemy do moich rodziców to mała w nim śpi, a w domu
          wkładamy ją z kilogramem zabawek i mamy przez godzinę spokój. Polecam
          Moje dziecko ma już charakterek, złości sie, gdy chcemy jej odebrać ulubioną
          zabawkę, czyli pilot do TV, a na widok wiszącej zabawki, którą ma od urodzenia
          jest wprost wniebowzięta.Ale te dzieci są zabawne.
          Pozdrawiam z zaśnieżonych Gliwic
          Ela
          • aniah.mamakrzysia Re: trzymaj się 20.01.04, 11:24
            Kasiu! Trzymamy kciuki za maleństwo.
            Będzie dobrze,zobaczysz.
            A my po 3-miesięcznych oczekiwaniach doczekaliśmy się w końcu kiełkasmile(dolna
            jedyneczka)
            Mam tylko nadzieję,że następny okres oczekiwania,będzie troszkę krótszy,bo
            inaczej padnę kiedyś z niewyspania.
            Pozdrawiam,Ania
            • milorzab Re: trzymaj się 20.01.04, 15:20
              Kasiu!
              Mogę napisać tyle: myślę o Was, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.
              Wierzę, że będzie.
              A poza tym:
              U nas choroba w pełni. Ignaś ma zapalenie płuc. Ale już właściwie czuje się
              dobrze. A Tosia nie wiem do mońca co ma, ale wydaje straszne dźwięki:furczy,
              rzęzi, kaszle, wczoraj miała 38,7, a dziś nie, leje jej się z nosa. I wygląda
              dość słabo. Ale i tak lepiej. Ja zresztą też się trochę rozłożyłam.
              Do tego dzieci dostają zinnat. Ignaś ok, bo to mały lekoman i z żadnym
              lekarstwem nie ma prblemu, ale Tosia przeżywa trudne chwile. Wieczorem dwa
              razy zwymiotowała antybiotyk. Rano jakoś jej dałam - zrobiłam drink, lałam
              tantum verde, zinnat, eurespal, tantum verde! I jakoś poszło.
              W piątek mam uroczyste rozdanie dyplomów. Już mam kopie dyplomu w szufladzie.
              Dziwnie.
              Halinko!
              Ubawiły mnie Twoje licealne kilogramy, bo ja w liceum byłam grubsza niż teraz!
              Pozdrawiam Was serdecznie. Asia

              ---
              Asia mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003)
          • izwi kojec 20.01.04, 18:56
            Elu127-mam pytanie, Czy masz kojec, czy łóżko turystyczne i jakiej jest firmy.
            Dzięki
            Izwi
      • izwi Trzymajcie się mocno 20.01.04, 19:15
        Cześć Kaha3!
        Nic, co bym nie napisała nie zmieni sytuacji, w jakiej się znależliście. Wiem
        jak cierpicie. Pamiętam jak pediatra powiedział mi, że muszę z moja córcią
        jechać do szpitala (przedłużająca się żółtaczka) strasznie to przeżywałam.
        Przebadali ją i okazało się, że jest wszystko w porządku. Al e miałam, jeszcze
        jedno straszne przeżycie i tego nikomu nie życzę. Urodziłam 3 lata temu w
        dziewiątym miesiącu martwą córeczkę -straszne, ale jakoś doszłam do siebie.
        Dlaczego o tym pisze- otóż twój synek żyje - póki będziecie mieli siłę i
        możliwości do walki z przeciwnościami losu to wygracie ja w to wierze. W życiu
        każdej z nas będzie wiele takich chwil i oby jak najmniej, kiedy będziemy
        myślały, że świat się wali, ale damy sobie radę.
        Zobaczysz, że twojemu synkowi nic nie będzie. Urośnie silny i duży. A że musi
        przejść operacje- może i dobrze, że wcześniej wykryto wadę.
        Będzie dobrze trzymaj się.
        Pozdrawiam
        IZWI
        • lwica16 Re: Trzymajcie się mocno 22.01.04, 22:11
          I my jesteśmy z Wami - sercem i myślami. Nie ma złego, co się dobrze nie
          kończy. Wszystko będzie dobrze. Musicie być dobrej myśli.
          Pozdrawiamy.
      • betty79 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 22.01.04, 17:29
        Jesteśmy z tobą Kasiu i trzymamy kciuki za twojego synka i za ciebie oczywiscie
        wszystko będzie dobrze zobaczysz
        mocno pozdrawiam Beata z Hubertem
    • ha_linka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 21.01.04, 23:43
      A odpowiedzi na apel AniH. wysłałam właśnie na forum "Zobaczcie" zdjęcia mojej
      Paulinki, ale też zdjęcia z jej "randki" z Kacperkiem - synkiem Ani. smile)) Same
      oceńcie jaka fajna z nich parka smile))
      Ha_linka
      • milorzab zapalenie ucha 22.01.04, 11:38
        Mam zapalenie ucha sad(( Dzieci ciąg dalszy: Tosia zapalenie oskrzeli/płuc,
        Ignaś płuc. Kiedy to się skończy? Nie chorowałam tak od czasów mojego
        przedszkola. Jak to się skończy to pakuję dzieci i w góry. Takie marzenia na
        poprawę nastroju. Niech się leczą klimatycznie.
        Ale w sumie dzieci mają się całkiem ok.
        Aniu i Halinko!
        Zazdroszczę Wam tej randki! Ale już niedługo do Was dołączymy.

        Pozdrawiam. Asia
        • ela127 Re: kojec 22.01.04, 13:17
          Droga izwi, faktycznie mam łóżeczko turystyczne a nie kojec, dla mnie to to
          samo, ale mąż mnie wyprostował w tej kwestii. Jak już pisałam wcześniej nie
          jest ono firmowe, kupione było w hurtowni artykułów dla dzieci, na opakowaniu
          żadnej nazwy producenta, ale jestem zadowolona bo jest bezpieczne dla dziecka,
          funkcjonalne i idealne w podróż. Materacyk cienki ale wystarczająco miękki do
          spania, można go wyjąć i dziecko moze stać na samej "podłodze", trzymając się
          za poręcz (my jeszcze nie jesteśmy na tym etapie). Jest stabilne.My korzystamy
          z łóżeczka nie tylko turystycznie.Zdecydowanie polecam
          • ewitka610 Re: kojec 23.01.04, 10:03
            My też wczoraj kupiliśmy łóżeczko turystyczne. Faktycznie składa sie do małych
            rozmiarów, więc jest wygodne w podróży. Moje jest firmy Arti (www.arti.pl),
            kosztowało 315 zł (bez kółek kosztowało 265); kółka pomagają też w transporcie.
            Posiada też drugi wyższy poziom dla małego dziecka (w tej chwili nie do
            wykorzystania, ale może przy kolejnym dziecku?). Kupiliśmy też krzesełko do
            karmienia w Ikea za 129zł z blatem (były tez nawet tańsze za ok.60zł),
            plastikowe i też jest ok.
            Pozdrawiam
            • ollg przeziębienie 24.01.04, 19:56
              Witam!

              Długo nic nie pisałam ale Wasze posty śledze systematycznie. Siedzimy w domu
              już parę dni z Amelką bo moja córcia jest lekko przeziębiona, tzn. ma katar i
              trochę kaszle. Leczymy się zresztą obydwie bo to ja pierwsza przyniosłam do
              domu chorobę.
              Moja Amelka stała się strasznie ruchliwa, mimo że jeszcze nie raczkuje. Nie
              można jej nawet na chwilę spuścić z oczu. Ostatnio przewróciła choinkę (na
              szczęście nic się nie stało bo to taka prowizoryczna choinka bez ozdób).
              Największe problemy mam z usypianiem mojej kruszynki. Zwykle zajmuje mi to ok.
              pół godziny. Amelka nie lubi zupek warzywnych, toleruje jedynie mleko, kaszki
              i wybrane deserki. Chyba ma to po mnie bo ja też jestem strasznie wybredna.
              Ząbków wciąż nie widać, mimo że Amelcia ślini się już parę ładnych miesięcy i
              oczywiście wszystko pcha do buzi. Ulubiona zabawka to... pilot TV i moja
              komórka.
              pozdrawiam wszystkie nowo przybyłe mamusie i ich pociechy
              Olga
              • aniah.mamakrzysia Re: przeziębienie,ząbki,kąpiel 25.01.04, 13:23
                Witajcie!
                Moje dzieciaki też trochę zakatarzone,ale to nic poważnego.
                Póki jest zima,a Krzyś chodzi do przedszkola,to chyba nie da się tego uniknąć.
                Okazało się,że Kacperkowi wychodziły dwa ząbki jednocześnie i dlatego mi tak w
                nocy płakał-musiało bolećsad
                Znalazłam sposób,jak mieć godzinę dziennie tylko dla siebiesmile
                Wystarczy zapakować wieczorem moich chłopaków(wszystkich trzech)do wanny i
                labasmile
                Kacperek jest zachwycony i najchętniej nie wychodziłby wcale .A jak starszy
                brat chlapnie mu wodą prosto w buzie,to już szczyt szczęściasmile
                Trzymajcie się zdrowo.
                ania
                • yudith Re: przeziębienie,ząbki,kąpiel 26.01.04, 11:19
                  Witajcie mamusie i szkrabiki!
                  Oleńka na chwilkę zasnęła a ja nie wiem za co się zabrać! Pranie, prasowanie,
                  gotowanie...Po krótkim namyśle zrobiłam sobie kawę i zajrzałam na nasze forum!
                  W końcu mama nie "służy" tylko do pracy! Potem będę miała trudniej, bo Oleczka
                  jest na etapie "TYLKO MAMA!!!" Tatuś jest uprzywilejowany tylko po wejsciu do
                  domu - jeszcze w kurtce musi córcię wziąć na ręce i przywitać się. Potem znowu
                  mama...Nic nie mogę zrobić, bo ciągle się bawimy! Ale w końcu KTO jest
                  najważniejszy?!
                  Wczoraj znalazłam u Loluni trzeciego ząbka. Podejrzewam, że ma ze dwa dni
                  (sądząc po rozmiarach!) A znalazłam to dobre słowo, bo za żadne skarby nie
                  chce nam ich pokazywać (ma rację! komu to by sie podobało!)no i nie wiem(!)ale
                  to chyba aż trójka (górna). "Aż", bo to pierwszy ząbek u góry. Dwa dolne widać
                  już z daleka.
                  Od kilku dni nasza Niunia w końcu przewraca się we wszystkich kierunkach! I
                  raczkuje do tyłu! Już nie mogę zostawiać jej samej na podłodze, bo potem muszę
                  jej szukać!
                  I jeszcze jedno: w sobotę były moje urodziny. Mąż zrobił mi fajną
                  niespodziankę! Zawsze miałam długie włosy. Po porodzie dużo mi ich wypadło i
                  ciągle narzekałam na "nijakość" mojej fryzury, ale wciąż nie było czasu,
                  dobrego fryzjera i pomysłu. No i zaaranżował to wszystko tak, że dopiero kiedy
                  fryzjer poprosił mnie na fotel, wszystko się wydało! Nic nie podejrzewałam, bo
                  to on chodzi do tego salonu, ma tam kolegę, więc kiedy chciał tam na chwilkę
                  wpaść, wcale nie wydało mi się to dziwne... Fajny miał pomysł i zrobił mi
                  naprawdę ogromną przyjemność!
                  No i właśnie Oleczka sie obudziła...
                  Pozdrawiamy cieplutko!
                  Aga i Ola.
                  • anula_mamoli Re: przeziębienie,ząbki,kąpiel 26.01.04, 16:15
                    witajcie!
                    Moja Olunia konczy jutro 7 miesiecy. Naprawde nie wiem kiedy to
                    mineło...dopiero sie urodzila, malutka, krucha, a teraz ciekawa świata bawi
                    sie wszystkim co wpadnie jej w ręce ( oczywiscie nie doslownie, chodzi o
                    zabawki ) i od wczoraj spiewa mi "lalalalala" ( naprawde rozkoszne), usiluje
                    raczkowac ( ale na razie wychodzi jej tylko do tyłu), chetnie podnosi sie w
                    łóżeczku do pozycji stojacej ( z pozycji siedzacej, ale nie umie jeszcze sama
                    siadac ). Je zupki ze sloiczkow i deserki. Zwykle zjada caly sloiczek zupki na
                    obiad. Pije litry soczkow jablkowych i z bialych winogron. Jest to tez sposob
                    na zasniecie po wieczornej kapieli. Oczywiscie wcina kaszke na dobranoc, ale
                    potem jak jeszcze marudzi daje jej soczek i zwykle oczy same sie zamykaja.
                    Czasem jednak nawet soczek nie pomaga i potrzebna jest moja interwencja innego
                    rodzaju; biore ja do lozka, glaszcze, nuce, czasem dam cyca... W nocy budzi
                    sie 2 razy na cyca. w ciagu dnia tez dostaje cyca, ( 1 zupka zastepuje mi z
                    reguly nawet dwa karmienia cycem). Poza tym jest strasznie pogodna i
                    praktycznie nie placze, chyba ze jest bardzo zmeczona. Aktualnie jest
                    przeziebiona: ma katar okropny i kaszle. ale dostaje syropek, wiec mysle, ze
                    niedlugo to minie.
                    Mala ma dwa dolne zabki, ktore pojawily sie wlasciwie bez bolu.Miesiac temu
                    bylysmy na badaniu i szczepieniu. Wazyla wtedy prawie 7 kg i miala 68 cm.
                    To tyle od nas. Chcialam Wam przeslac zdjecie mojego Skarba, ale okazuje sie,
                    ze mam za duze formaty owych zdjec i nie chca sie wyslacsmile. Jest kilka
                    natomiast na stronie www.baby.com.pl w galerii uzytkownikow na stronie 6 smile
                    Pozdrawiamy Ania i Olutek
                    • a-slusar Re: przeziębienie,ząbki,kąpiel 26.01.04, 22:04
                      A u nas wciąż ząbków niet...
                      Kiedy, ach kiedy...

                      Moja Marta jest chyba nie do zdarcia!!! Skończyła już 7 m-cy i ani razu nie
                      chorowała! Cud, a nie dziecko smile))
                      Jest bardzo silna. Pozostawoiona w łóżeczku wstaje na nóżki! No i jak zwykle
                      zaśmiewa się cały czas. Prawie w ogóle nie płacze.
                      Wiecie co robię jak chcę mieć chilę czasu dla siebie?
                      1. Wrzucam Martę do wanny (nie mamy takiej dużej, więc chlapie się w małej,
                      niemowlęcej obok mnie, w pokoju)
                      2. Jak to nie działa, włączam jej Teletubisie! Wtedy mam dobrą godzinę z głowy.
                      Marta siedzi jak zaczarowana, a najbardziej podoba jej się słoneczko (dla tych
                      co nie wiedzą jak ono wygląda - to jest po prostu twarz roześmianego dziecka)

                      Martusia uwielbia dzieci, wyciąga rączki, śmieje się, przygląda.
                      A ja mam wyrzuty sumienia, że tyle czasu spędzam w pracy...

                      To tyle na dziś, pozdrawiam Was serdeczne. Chorowitki, trzymajcie się ciepło!!!
                      Oby do wiosny smile))

                      PS. Kasiu, trzymamy mocno kciuki za Julka. Dużo siły i wiary. Wszystko będzie
                      dobrze

                      Ala & Marcia
                      • lwica16 Re: przeziębienie,ząbki,kąpiel 26.01.04, 22:26
                        Czesc!
                        Juz nie wiem co mam robic, bo odkąd moja mała nauczyła się sma stawać w
                        łóżeczku - robi to za każdym razem kiedy kładę ją do łóżeczka. Najbardziej lubi
                        wieczorem po kąpieli i kolacyjce pochodzić dookoła łóżeczka trzymając się
                        poręczy.
                        Martwi mnie to czy to normalne w tym "wieku", czy zbytnio nie obciąża sobie
                        nóżek. Co o tym myślicie?
                      • plomyk karmienie piersia i inne 26.01.04, 22:26
                        Witajcie,
                        dlugo sie nei odzywalam, bo nawal pracy a jak wracam do domu to Maciek przezywa
                        szal radoscismile
                        U nas tez chorob zadnych nie bylo. Maciek codziennei spedza z babcia godzine na
                        spacerze (babcia nei do zdarcia w taka pogodesmile))
                        W niedziele wyczulam pierwszego zeba. Jeszcze nie widac nic bialego, ale w
                        dziasle wyraznie widac nowego przybysza:0 Tak wiec Maciej za chwile bedzie mial
                        prawdziwego bialego zebasmile Juz sie nie moge doczekac.
                        Maciek przemieszcza sie we wszystkich kierunkach. Raczkuje sprawnie. Zaczal sie
                        podnosic do pozycji "na czworaka" i wykonywac pierwsze ruchy do przodu.
                        uwielbia siedziec i bawic sie zabawkami. Wydaje duzo roznych dzwiekow - jak
                        jest zadowolony to gruchasmile
                        W tygodniu chodzi spac okolo 23. Czasami pozniej. W weekendy zwykle okolo 20.
                        Wiaze to z moimi powrotami z pracy, poniewaz kiedy wracam to Maciej dostaje
                        speedu i szaleje przez 2-3 godziny az wreszcie padnie.
                        Ile karmicie swoje maluchy piersia? Ja jeszcze caly czas utrzymuje laktacje, bo
                        nie wyobrazam sobie odstawienia Macieja - to takie cudowne, kiedy dopada do
                        piersi..smile Jedyna uciazliwosc, ze prawie od 8 miesiecy nie przespalam nawet
                        jednej nocy w calosci... Juz nawet nie pamietam jak mozna spac cala nocsmile
                        Koncze, bo Maciej wola.
                        Buziaki dla Was i maluchow,
                        Ania
                        • pantera.72 Re: karmienie piersia i inne 27.01.04, 23:21
                          Witam!!!

                          Na początek słówko do kahy3, Kasiu! Nasza cała czwórka trzyma kciuki za Julka,
                          wszystko będzie dobrze! Dużo siły, życzę Tobie i mężowi. Trzymajcie się
                          cieplutko!

                          Wreszcie wyszliśmy na prostą! Uszka Rafałka są już zdrowe, gardło Kacperka
                          też! Jak ja przez ostatni tydzień doceniłam to, że Kacper chodzi do
                          przedszkola! Boję się co to będzie jak Rafi zacznie chodzić, jest tak bardzo
                          wpatrzony w starszego brata, a ten wniebowzięty, że ktoś podziwia i śmieje się
                          w głos z Jego wyczynów smile

                          Rafi dalej ciągnie cycusia, w dzień tak ze 4 razy, a w nocy dalej co 2-3
                          godziny. Czasem się zdarza, że domaga się co godzinkę. Wiem, że to kiedyś
                          minie, dlatego mi to zbytnio nie przeszkadza. Pamiętam, że przy pierwszym
                          dziecku to marzyłam o tym, żeby przespać tak z 4-5 godz. w jednym ciurku, a
                          teraz mam inne marzenia wink

                          Ząbków "mamy" już 4, także każdy boi się małego gryzonia, zwłaszcza ja dając
                          cycusia, bo potrafi ugryźć zwłaszcza w nocy. Zabawki już mu się znudziły i
                          zaczęło się wyciąganie z szafki garnków, jak tylko zobaczy otwartą to w
                          zastraszającym tempie jest już przy szafce.

                          Pozdrawiam serdecznie! Buziaczki dla dzieciaczków!
                          • betty79 mami synuś 28.01.04, 12:37
                            Witam
                            Hubert śpi więc mam chwilkę czasu aby do was napisac.
                            Muszę przyznać że mam małego mami-synka. Huber od pewnego czasu chce przebywac
                            tylko ze mną. Bawimy sie na podłodze razem ,razem raczkujemy(do tyłu),razem
                            gotujemy, razem odkurzamy, myjemy sie ,pierzemy...
                            Jak tylko go zostawie np w łóżeczku dostaje amoku...krzyczy..to bardzo męczace.
                            Toleruje tatusia ale króciutko i z powrotem do mamy. Zostawiam go na godzinkę u
                            mamy lub teściowej ale nie dłużej bo dostaje histerii . Nie wiem co mu się
                            stało.Mamusie które macie starsze dzieci pomóżcie.
                            Poza tym Hubert cały czas je głównie cyca , troche zupki ,deserek rano
                            trszeczkę kaszki ale to wszystko tylko znikome ilosci.
                            Nauczył sie w końcu siadac i lezec wogóle nie chce aby założyc mu pieluszke
                            trzeba się mocno nagimnastykwac.Mamy dwa ząbki na dole ale następne idą bo
                            znowu się ślini .
                            Pozdrawiamy wszystkie maluszki i ich mamusie
                            Beata i Hubert(Warszawa -Bielany szukamy mamusi z Bielan)
                            • ha_linka Kiedy wreszcie skoncza chorowac... 28.01.04, 22:25
                              Cześć Dziewczynki,
                              przyznam, że choroby dzieci troszkę mnie już wykończyły. Ostatnio jak pisałam
                              miałam nadzieję, że dzieci dojdą do siebie i poślę z powrotem Pawełka do
                              przedszkola. Ale ponieważ brał przez 10 dni antybiotyk, a Paulinka jeszcze nadal
                              bierze do piątku włącznie (oboje mieli zapalenie uszu), to postanowiłam jakiś
                              czas zatrzymać starszaka w domu. Szkoda mi, żeby od razu coś znowu złapał
                              (osłabiony antybiotykiem) i znowu zaraził Paulinkę. Za tydzień jedziemy w góry i
                              dopiero po powrocie poślę go do przedszkola. Mam nadzieję, że świeże powietrze
                              troszkę poprawi ich odporność. Swoją drogą nasuwa mi się taka konkluzja, że
                              kolejne w rodzinie maluszki mają gorzej od pierworodnych, bo są stale narażone
                              na zarazki przynoszone przez starsze dzieci do domu. Dlatego pierwsze dzieci są
                              "nie do zdarcia" smile)), ale tylko do czasu regularnych kontaktów z innymi dziećmi...
                              Ale muszę przyznać, że jestem zdziwiona jak Paulinka świetnie przeszła ten cały
                              szereg chorób i zaziębień. Nie dość, że nie schudła, to jeszcze cały czas
                              dopisuje jej apetyt, więc nawet przytyła. Zajada zupki z wielkim smakiem i coraz
                              chętniej także kaszki z dodatkiem owocków, a cycusia traktuje jak źródełko i
                              przytulankę smile. Chciałabym ją pokarmić przynajmniej do roku i myślę, że mi się
                              to uda.
                              Z nowych umiejętności: mała zaczyna coraz sprawniej poruszać się przy meblach.
                              Na razie przekłada rączki z jednego mebla na drugi (na przykład z fotela na
                              kanapę) stojący obok i usiłuje przestawić nóżki. Czasem jej się udaje, a czasem
                              ląduje na pupie lub pleckach sad((. A dzisiaj po raz pierwszy z pozycji stojącej
                              usiadła i posiedziała chwilkę sama. Poza tym najlepszą zabawką jest starszy brat
                              lub jego klocki lego-duplo (najlepiej się rozwala wybudowane przez brata
                              budowle). Ewentualnie tak jak Rafałek pantery.72 Paulinka uwielbia wyrzucać moje
                              garnki z szafki w kuchni i walić pokrywkami w podłogę aż uszy puchną.
                              Betty79 Paulinka też przechodzi jakiś okres wzmożonego zapotrzebowania na
                              mamusię. Chociaż u mnie nie jest jeszcze tak koszmarnie. Mogę ją zostawić na
                              dłużej na przykład z tatusiem lub nawet na kilka chwil ze starszym bratem. Ale
                              nie martw się to mija, potem następny taki czas jest w okolicach pierwszego roku.
                              Dobrze kończę już bo mała się obudziła i koncertuje sad Ciekawe, czy to ząbki czy
                              jeszcze coś innego...

                              ha_linka
                              • a-slusar co z zębami?! 29.01.04, 12:00
                                Błagam, pocieszcie mnie, bo chyba oszaleję. Ciągle słyszę, że wszystkie
                                dzieciaki już mają zęby. Cięgle ktoś mnie pyta: "A Martusia to ząbki już ma? Bo
                                to najwyższy czas?!"
                                A j ciągle odpowiadam NIE.
                                Dziewczyny, czy to normalne, żeby prawie 8 miesięczne dziecko nie miało ani
                                jednego zęba? Może powinnam iść do lekarza?

                                I jeszcze jedno pytanie: Jaką dawkę witaminy D podajecie maluchom? Bo ja podaję
                                Marci 1 kropelkę co 2-gi dzień.

                                Ala & Marta
                                • ha_linka Re: co z zębami?! 29.01.04, 15:28
                                  Cześć Alu,
                                  ja podaję Paulince jedną kroplę Vit D3 codziennie, a pediatra powiedział nawet,
                                  że jeśli skapną mi 2 krople to też mogę podawać, co drugi dzień. Ilość zaleconej
                                  Vit D3 zależy między innymi od wielkości ciemiączka. Moja córeczka ma cały czas
                                  dość duże ciemię.
                                  A jeśli chodzi o ząbki, to nie martw się, że Marta jeszcze nie ma ani jednego.
                                  Znam osobiście dziś już 4 letniego chłopczyka, u którego pierwsze ząbki zaczęły
                                  się pojawiać jak skończył 1 rok życia. Zapytaj rodziców lub teściów, kiedy Ty i
                                  mąż dostaliście ząbki. Czas wyrastania ząbków jest podobno dziedziczny smile))
                                  Pozdrawiam Was cieplutko i noski do góry!
                                  Ha_linka z Paulisią
                                  • plomyk o zebach i ciemiaczku 29.01.04, 17:35
                                    Alu,
                                    dzieciom mojej przyjaciolki urosly zeby po skonczeniu roku. To normalne. Ja tez
                                    mysle tak jak Halinka - trzeba zapytac dziadkow, bo to dziedzicznesmile
                                    Jesli chodzi o wit D to ja daje b. nieregularnie, poniewaz Maciek urodzilsie z
                                    malutkim ciemiaczkiem, ktore mu zaroslo 1,5 miesiaca temu..
                                    pozdrawiam,
                                    Ania
                                    • dooska Re: jeszcze jeden czerwcowy maluch:) 29.01.04, 20:37
                                      Witajcie drogie mamy!
                                      Chciałabym dołączyć do was razem z moim synkiem. Na imię ma Michał. urodził
                                      się 23 czerwca, waga 3700, 57 cm wzrost smile Teraz ważymy 8300 i mamy 72 cm.
                                      Niestety z powodu alergii pokarmowej synek pije Nutramigen i dojada wybranymi
                                      słoiczkami. Jest bardzo radosny, ciekawski, od kilku dni objada swoje stópki
                                      (mało ich nie połknie z kolankami), a przebieranie i nakładanie pieluchy
                                      graniczy z cudem, bo wije się jak piskorz. Jeszcze nie siedzi, na razie
                                      ćwiczymy i wzmacniamy mięśnie kręgosłupa, z raczkowaniem też stoimy w miejscu,
                                      chociaż dzisiaj maluch leżąc na brzuszku uniosł pupę i zgiął jedną nóżkę. Może
                                      to początki? Ząbków niestety nam brak, ale ślinka potokiem spływa i chyba już
                                      niedługo coś się wykluje. Jestem szczęśliwą i chyba wyjątkową mamusią
                                      przesypiającą całą noc bez karmienia i dopajania, bo Michał zasypia ok. 20 a
                                      budzi się o 7 rano. W międzyczasie jest tylko jedno karmienie ok 22 godz., ale
                                      mały jest wtedy tak zaspany, że nie ma ochoty na psoty. Ciemiączko ma średniej
                                      wielkości, tak więc dodaję do Nutra 2 krople wit. D
                                      Mam do Was dwa pytanka:
                                      *Czy wasze maluchy jeszcze ulewają? jak długo to trwa u dzieci?
                                      *czy szczepiłyście dzieci (zwłaszcza chłopców) szczepionką HIP przeciwko
                                      zapaleniu opon mózgowych?

                                      Pozdrawiam serdecznie
                                      Dorota
                                      • betty79 Re: jeszcze jeden czerwcowy maluch:) 29.01.04, 21:28
                                        witaj Dorotko
                                        Mój hubert nie ulewa i nigdy nie ulewał więc ja nie m iałam z tym problemu,a
                                        jeśli chodzi o HIP-a to bez obawy Huberta zaszczepiłam na jesieni i teraz
                                        dostalismy ostatnią dawkę zero objaw moje kolezanki ze strszymi
                                        dzieciaczkami tez szczepiły
                                        pozdrawiam może mój szkrab w końcu zaśnie

                                        • edit31 Re: jeszcze jeden czerwcowy maluch:) 29.01.04, 22:24
                                          Wczesniej bylo o braku zabkow, ze juz wszystkie dzieci maja, a moje nie. Ja
                                          mam podobnie z siedzeniem, myslalam, ze juz wszystkie siedza, tylko moj
                                          grubasek nie. Ale jak widac znalazl sie jeszcze jeden maluszek, ktory w 8
                                          miesiacu nie siedzi. Moj synek jest z 20 czerwca, wiec bardzo blisko Twojego
                                          maluszka Dorotko. jesli chodzi o szczepienie, to Tomek dostal juz HIB 3 razy.
                                          Juz nie ulewa. Pozdr - Edyta
                                          • mamakoko apropos ząbków, ulewania i siedzenia 29.01.04, 23:13
                                            hej,

                                            Moja mała z 12.06. też ma wielkie 0 w buzi i na dodatek skończyły się objawy,
                                            które brałam za niechybny dowód bliskiego pojawienia się zębów. I nadal nic!
                                            Pustka! Ale nie martwmy się! Ponoć im póxniej tym lepiej bo mniejsze ryzyko
                                            pruchnicy (pewnie, bo jak wcale nie wyjdą to gdzie pruchnica? hi hi)

                                            Co do ulewania to spokojnie! Moja Koko skończyła ulewać ok 2 tyg temu, ale
                                            nadal jeszcze czasem coś tam jej się cofnie. Dopiero co pytałam mam kiedy to
                                            mija i już nagle minęło.

                                            Co do siedzenia, to moja już siedzi od dawna, ale jej mały kuzyn, który jest o
                                            tydzień starszy nawet jeszcze nie zamierza, a pediatra uspokaja i macha ręką.
                                            Każde dziecko ma swoje tempo i mimo że oczywiscie miło jest, jak nasz maluszek
                                            robi coś szybciej niż inne, to tak naprawdę udowodniono, że nie ma to żadnego
                                            związku z późniejszymi zdolnościami i inteligencją. Tak że spoko! jeszcze może
                                            być sportowcem i bić na głowę tych co raczkowali w wieku 6 miesięcy!
                                            Wszystkie dzieci są boskie!!!
                                            Buźka
                                            • ela127 Re: apropos ząbków, ulewania i siedzenia 30.01.04, 08:32
                                              Hej,
                                              Martyna 3 lutego kończy 8 mies i NIE MA ZĘBÓW, ale ja już się nie martwię, mój
                                              mąż miał w wieku 10 mies, a jego siostra 12, więc to na pewno dziedziczne, co
                                              do mnie to rodzice nie pamiętają, mała ślini się już ze trzy miesiące, już
                                              przestaliśmy na to zwracać uwagę, Siedzenie - owszem przez kilka sekund
                                              i ...bach do przodu albo na bok, więc moznać uznać, że siedzenie zerowe. Co do
                                              ulewania - to raczej zwraca niż ulewa i to dosyć często, co drugi posiłek ale
                                              bez regularności. Dajemy jej do jedzenia Flipsy, początkowo przez 5 minut
                                              ogląda i przekłada z raczki do rączki a potem bierze do buźki i powoli zjada,
                                              brudząc się przy tym okrutnie.
                                              Pozdrawiam, znowu sypie, czekamy na koniec zimy
                                              Ela
                                              • mataga Re: apropos ząbków, ulewania i siedzenia 13.02.04, 18:11
                                                Witajcie, ale bosko, ze Was znalazłam. Synek mój 4 lutego skończył osiem
                                                miesięcy. A radość moja stąd wynika - ząbki-0, samodzielne siadanie-0 więc
                                                rozumiecie co mam na myśli. Nie zamartwiałam się tym zbytnio, bo lekarz
                                                twierdzi,że nie ma powodu do obaw ale miło przeczytać, że nie tylko mój synek
                                                ma takie osiągnięcia, hihihi. Jest za to mistrzem wydzierania się i
                                                wykrzykiwania. I ostatni model - non stop skacze czy leży, czy siedzi, czy jest
                                                na ręku - cały czas się rusza. Porusza się tylko do tyłu - wynik skakania, tak
                                                nawet na brzuszku to robi.
                                                Pozdrawiam i do miłego
                                                Aga&Mateunio
                                • milorzab Tosia nie ma zębów 30.01.04, 08:45
                                  Alu! Tosia też nie ma jeszcze zębów. Czekam cierpliwie. Są coraz bliżejsmile Wg
                                  książek dolne siekacze wyrzynają się do 8 miesiąća, ale to nie jest jakaś
                                  sztywna norma. Ja późno ząbkowałam. To jest dziedziczne. Zapytajcie rodziców
                                  jak było z Wami. Nie jest to naprawdę powód do denerwowania się.
                                  A ludzie pytają, bo o zębach i chodzeniu. Nie znają rozwoju dzieci, zresztą
                                  tego się za bardzo nie pamięta. Naprawdę trudno się nauczyć, co i kiedy dziecko
                                  powinno umieć. A jakoś ząbki - pół roku, chodzenie - roczek wpada do głowy.
                                  Ja daję co drugi dzień kroplę witaminy D. Ma małe ciemiączko.
                                  Pozdrawiam. Asia

                                  ----
                                  Asia, mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003)
                                  • ropusia Re: Tosia nie ma zębów 30.01.04, 18:44
                                    Witam Mamy (te nowe i mniej nowe) i Maluszki!
                                    Długo nic nie pisałam, ale przynajmniej staram się czytać na bieżąco.
                                    Trzymam mocno kciuki za Julka - Kaha, na pewno WSZYSTKO będzie DOBRZE.
                                    Jeśli chodzi o ząbki, to Basia ma jeden - wyrósł zaraz po świętach. Więcej na
                                    razie nie ma, ale ostatnio trochę intensywniej gryzie, więc może drugi do
                                    pary? Z tego co czytałam, brakiem ząbków można zacząć się martwić, gdy dziecko
                                    ma półtora roku.
                                    Poza tym Basia posadzona chwilę siedzi, ale sama nie siada. Przemieszcza się
                                    do tyłu odpychając się rękami i jadąc na brzuszku. Od czasu do czasu podnosi
                                    się również na kolankach, ale zaraz nogi rozjeżdżają się jej na boki lub do
                                    tyłu. No, chyba, że akurat "zaparkuje" tyłem w jakimś meblu, to trochę tak
                                    wytrzymuje. Z brzuszka na plecy o odwrotnie przewraca się błyskawicznie, ale
                                    tylko w jedną stronę (czy to źle?).
                                    Od prawie tygodnia walczymy z katarem, który na szczęście nie jest zbyt
                                    wielki - nie utrudnia jej zbytnio sania, tylko furczy w nosku.
                                    Poza tym mamy się dobrze, tylko jakoś mnie coraz bardziej ubywa - ważę już 4
                                    kilo mniej niż przed ciążą...
                                    Pozdrawiam wszystkich!
                                    • yudith Różne różności... 31.01.04, 13:31
                                      Witamy wszystkich cieplutko!
                                      Trochę jesteśmy zakatarzone, na szczęście to już końcówka! I tak trwało to
                                      tylko trzy dni, ale teraz strasznie mi szkoda Malutkiej, bo bardzo trudno
                                      usunąć te resztki wydzielinki. Sama mam to samo, więc wiem jak jej ciężko bez
                                      możliwości wydmuchania noska... Staram się nie używać za często gruszki,
                                      Sterimar non stop...Będzie dobrze!!!
                                      Jeśli chodzi o wit. D3, to Oleczka dostaje dwie kropelki dziennie. Widzę
                                      (czytam), że to sporo, no ale chyba lekarz wie, co robi (mam nadzieję!) Nadal
                                      sama nie siada, ale kiedy troszkę się jej pomoże nie chce się potem położyć!
                                      Sama rownież nie staje, ale z małą pomocą podskakuje bardzo szczęśliwa! Nie
                                      martwię się i czekam cierpliwie, bo ciągle mnie czymś nowym zaskakuje. Ząbki
                                      są trzy (dwie dolne jedynki i górna trójka), co czasem boleśnie(!) odczuwam.
                                      Olcia nadal raczkuje tylko do tyłu, ale zachowuje się jak mała piłeczka!
                                      Dosłownie jak akrobatka! Z trudem utrzymuję ją na rękach (a mnie też jakoś tak
                                      ubywa...)Lekko nie jest!
                                      No, ale co tam! Przecież to sama radość i szczęście!!!
                                      Aktualnie z zabawek uznawane są tylko piloty, telefony i naczynia kuchenne.
                                      Pozdrawiamy gorąco (byle do wiosny!!!)
                                      Aga i Ola.
                                      • joannamagda Chcę się dołączyć, można? 01.02.04, 22:51
                                        Od niedawna korzystam z forum a dzisiaj Was znalazłam. Moja Malusia Sylwusia
                                        ur. się 20 czerwca: 3300, 55cm. Jest fantastyczna. Przechodziła już dwa katarki
                                        i trzydniówkę - okropna sprawa, 3 dni wysokiej gorączki. Teraz jest w
                                        posiadaniu 4 ząbków, wyszły prawie bezboleśnie. Nie raczkuje, za to czołga się
                                        jak zawodowy żołnierz. Potrafi dojść do wszystkiego, szczególnie interesują ją:
                                        śmietnik, kółka od wózka, moje klapki i kable. Wtedy porusza się z szybkością
                                        błyskawicy. Jeśli chodzi o siedzenie, potrafi bawić się na siedząco ale sama
                                        jeszcze nie siada. Ssie jeszcze pierś, ale już ma rozszerzony jadłospis o
                                        soczki, zupki, deserki, chrupki kukurydziane, kaszkę. Na razie je z ochotą.
                                        Jak na pierwszy list to chyba wystarczy.
                                        Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy. Cieszę się, że Was znalazłam.
                                        Aśka z Sylwusią z Katowic
                                        • yudith Re: Chcę się dołączyć, można? 02.02.04, 13:46
                                          Witamy Aśkę z Sylwusią! My też cieszymy się, że nas nalazłaś - rośniemy w siłę!
                                          Mamuśki - mam pytanie o te chrupki kukurydziane, ktore podajecie dzieciaczkom.
                                          Raz dałam Oluni, była bardzo zdziwiona, że może je jeść i nikt jej tego nie
                                          zabiera. Troszkę je "pomemłała" w buziaczku, a potem zaczęła się krztusić!
                                          W końcu zwymiotowała; jakiś całkiem spory kawałeczek musiał się jej prykleić w
                                          gardziołku. No i teraz bardzo sie boję spróbować ponownie...
                                          Jak to jest u was? Zdarzają się takie rzeczy? A jakie konkretnie chrupki
                                          kupujecie?
                                          Z góry bardzo dziękuję za rady!
                                          Pozdrawiamy!
                                          Aga i Ola.
                                          • joannamagda Re: Chcę się dołączyć, można? 02.02.04, 13:55
                                            Jeśli chodzi o chrupki, moja mała od razu świetnie sobie z nimi radziła. Na
                                            początku miała tylko problem ze zjedzeniem ostatniego kawałka, który schował
                                            się w piąstce. Teraz nawet z tym sobie radzi. Kupuję chrupki FLIPS DR.MYRCHA.
                                            Według mnie najmniej się kleją.
                                            Pozdrawiam
                                            Aśka z Sylwusią
                                            P.s.
                                            Małej sprawia ogromną radość samodzielne jedzenie chrupek.
    • mamadawidka Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.02.04, 08:45
      Nareszcie was znalazłam...
      Mój synunia urodził się 28 czerwca 2003r!!! (zobaczcie koniecznie jego
      zdjęcie!)
      Cieszę się, że będę mogła z kimś porównać rozwój mojego Dawidka (wiem, że tak
      się niby nie robi, ale wiecie jak jest... smile
      Mój mały ważył 3530g i miał 57cm, czyli kawał chłopa (to po tatusiu hihi).
      Teraz już wyrasta z numeru 80, ale wiadomo: są różne numeracje. Tylko, że jego
      rozwój idzie chyba tylko we wzrost, bo waży 7845g i ruchowo jest chyba nieco do
      tyłu. Obraca się ładnie na boczki, na brzuszek i plecki rzadko, bo niecierpi
      leżenia na brzuchu i muszę się nieźle natrudzić, aby pobył tak przez chwilę.
      (Pocieszające jest to, że w leżeniu na brzuszku unosi pupę i przebiera nogami
      jak do raczkowania, tyle że nie wie jeszcze, że rączki też są do tego
      potrzebnewink Chyba dlatego ma słabe mięśnie pleców, bo ani myśli o siadaniu. Z
      leżenia podnosi się bardzo, ale gdy go chcę posadzić, od razu prostuje nóżki
      jakby do wstawania.
      Poza tym muszę się czymś pochwalić... w dniu skończenia 7 miesięcy przebił mu
      się pierwszy ząbek (dolna lewa jedynka) i to bez żadnych ceregieli. Zaczęła
      wyżynać się druga, no i trochę marudzi.
      Aha, mały jest niestety na butli, bo ma nietolerancję laktozy i musiałam go
      odstawić. Karmiłam w sumie 6,5 miesiąca. Ponieważ miał bardzo niską wagę,
      zaczęłam dość szybko urozmaicać mu dietę. Niestety oprócz mleka zechciał się
      łaskawie uczulić na marchewkę, więc wyboru nie mam zbyt dużego. Poza tym daję
      mu kaszkę sinlac dla alergików. No i dostaje też po jednym biszkopciku na każdy
      ząbek smile
      Pozdrawiam wszystkich czerwcowych szkrabów!!!
    • edziaczek Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 03.02.04, 13:21
      No to i ja się dopiszę! Mój synek Michałek urodził się po indukcji 6 czerwca
      2003r. o godz. 21.52. Ważył 3760g i miał 57 cm. Teraz to już kawał chłopa!
      Wyrasta pomału z rozm. 86 i waży ok. 9 kg. Dwa tygodnie temu nauczył się
      siadać i już na chwilę nie można spuścić go z oka. I uważam że to ON jest
      najcudowniejszym dzieciątkiem na świecie!!!
    • izwi Pas poporodowy/wyszczuplający 03.02.04, 16:13
      Dziewczyny jak tam wasze brzuszki i kilogramy. Ja jakoś nie mogę schudnąć (68
      kg-przed ciążą 58-60). Wprawdzie mam chorą tarczyce. Co myślicie o pasach
      wyszczuplających a może pas poporodowy tylko nie wiem czy nie jest zapóźno.
      Moja Zuzia już ładnie siedzi, jeszcze nie raczkuje-ale się czołga. Poza tym
      strasznie marudzi- górne dziąsełka są spuchnięte i widać pod nimi cztery zęby.
      Wczoraj powiedziała pierwszy raz mama i to wyraźnie.
      Pozdrawiam
      IZWI
      • yudith ...NAPRZÓD MARSZ!!! 03.02.04, 23:23
        Dziś w akcie desperacji nasza Oleczka poraczkowała dp przodu!!! Tak bardzo
        chciała wejść na kolana Taty, który wrócił z pracy, że w końcu dała się
        namówić i ze złością przyszła do niego!
        W sumie przewędrowała pół dywanu, a potem na moje usilne prośby odpowiadała
        ślicznym usmiechem i... do tyłu.
        No, ale był pierwszy raz - będą następne!!!
        Nadal walczymy z resztkami kataru. Biedny mały nosek...
        Jeśli chodzi o moje kilogramy, to kiedy zaszłam w ciążę ważyłam 60, teraz 55.
        (było nawet 53kg, ale to już było strasznie chudo). Nic z tym nie robiłam - to
        chyba bieganie za Oleńką zrobiło swoje. Brzuszek mógłby być bardziej płaski,
        no ale tym to już trzeba się zająć...(a za ćwiczeniami to ja nie przepadam; i
        czasu jakoś mało...)
        Podrawiam serdecznie Mamusie i czerwcowe Słoneczka!
        PS. Bardzo dziękujemy Aśce i Sylwusi za informacje o chrupkach. Będziemy
        próbować!
        • edit31 Re: ...NAPRZÓD MARSZ!!! 03.02.04, 23:34
          U mnie kilogramy takie same jak przed ciaza - wrocilam do swojej wagi juz w
          dwa tygodnie po porodzie i dalej nie chudne. Ale za to brzuch okropny -
          obwisly waleczek skory. Co z tym robic? - Edyta
          • joannamagda Re: ...NAPRZÓD MARSZ!!! 04.02.04, 10:34
            Moje kilogramy niestety nie chcą uciec. Przed ciążą 54, teraz 58 i ani drgnie.
            W sumie kilogramy mnie nie martwią, ale najgorsze jest to, że nie mieszczę się
            w moje ukochane dżinsy, w których uwielbiam chodzić. Co z tym zrobić? Chodziłam
            na aerobic ale to była straszna gonitwa z czasem. Bez ćwiczeń ani rusz.

            Jak już tu jestem to mam pytanko: jak w tym wieku pielęgnujecie ppcie swoich
            pociech. Czy używacie jeszcze oliwki, a może puder?
            Ja w ciągu dnia używam linomagu a na noc po kąpieli oliwka i sudocrem. Czy to
            nie przesada z mojej strony?

            Pozdrawiam w ten szary , pochmurny dzień.
            Aśka z Sylwusią
            • wrokk Re: ...NAPRZÓD MARSZ!!! 04.02.04, 11:00
              Witam,
              ja smaruję pupę (Zosi, nie swojąwink)w ciagu dnia i na noc mało znanym (a szkoda)
              kremem Yves Roche z serii Hammamelis Bebe i mogę śmiało powiedzieć REWELACJA.
              Żadnych odparzeń, krostek, pupa jak marzenie. Poza tym jest wydajny więc w
              efekcie wcale nie wychodzi drożej niz inne kremy.

              Moje kilogramy są straszne, nawet nie odważę się napisać ile ich jest. Przed
              powrotem do pracy biegałam na siłownię, kilogramów nie ubyło, trochę spadły
              wymiary. Teraz kiedy pracuję szkoda mi każdej chwili bez Zosi, więc nie ćwiczę.
              Pozdrawiam
              Kasia
          • basiae Re: ...NAPRZÓD MARSZ!!! 04.02.04, 10:39
            cześć mamuśki!
            Jak zwykle od jakiegoś czasu zaczynam od tego, że dawno mnie z wami nie było
            ale odkąd wróciłam do pracy brakuje mi czasu.
            Mój Kacperek za tydzień skończy 8 miesiecy i ząbków nadal mu brak choć widać,
            że na dole lada chwila przebiją sie 2. Doskwiera mu ten ból przy ząbkowaniu nie
            mówiąc już o ślinieniu sie. Ostatnio gdzieś wyczytałam, że dorosły człowiek nie
            wytrzymałby bólu ząbkowania więc co się dziwić maluszkowi.
            Kacper zasuwa w chodziku po całym mieszkaniu, a przy tym dobiera sie do szafek,
            drzwiczek i zawiasów. Ostatnio wstyd mi o tym pisać ale będąc w kuchni otworzył
            sobie szafkę z kubłem na śmiecie, który przyciągną za worek i zaczął wyciągać z
            niego zawartość, nie chcę mysleć co by było gdybym nie weszła do kuchni, bo mój
            synek nadal wszystko wsadza do buźki.
            Poza tym zmienia sie dosłownie z dnia na dzień, uwielbia patrzeć przez okno na
            wrony, samochody i.t.p. , a już najbardziej zakochany jest w swojej starszej
            siostrzyczce, z którą uwielbia bawić sie w chowanego. Nie wiem jak wasze bobasy
            ale Koperek jest tak ruchliwym dzieckiem, że trudno mu ubrać pampersa gdyż
            przewraca sie na boki, plecy, podnosi sie, a już najchętniej by stał trzymany
            pod paszki. Dzisiaj właśnie wziełam sobie wolne bo idziemy na kolejne
            szczepienie (jesteśmy z jednym do tyłu przez choroby)i dowiemy sie ile
            czerwcowy chłopak waży i mierzy. Muszę też spróbować puszczać mu Teletubisie
            skoro jak piszecie już interesują maluszków. Mam ich całą kolekcję, bo
            nagrywaliśmy jeszcze kilka lat temu dla starszej córci, która je uwielbiała i
            pamiętam jak wypinałą brzuszek pokazując jak robią gdy właczająim sie
            tetlewizorki.
            Pozdrawiam gorąco nowe i "stare " mamy ze swoimi szkrabami-do następnego razu
            Basia.
            P.s. wysłałam nowe zdjęcia na forum !
      • wrokk Re: Pas poporodowy/wyszczuplający 04.02.04, 10:45
        Witam,
        problem mam podobny tylko wagę jeszcze większą sad(
        Koleżanka namawia mnie na picie czerwonej herbaty, sposób ponoć sprawdzony ale
        nie wiem czy można ją pić jak się karmi. Słyszałaś coś na ten temat?
        O pasach słyszałam tylko tyle że ciągłe ich noszenie sprawia że mięśnie nie
        pracują i sie "rozleniwiają", ale nie wiem ile w tym prawdy (choć wydaje sie to
        nawet logiczne).
    • wrokk czerwcowa Zosia... 04.02.04, 10:22
      Witam wszystkie Mamy czerwcowych maluchów. Dopiero dzis z radością odkryłam to
      forum. Zośka urodziła sie 2.06.03, teraz to juź "kawał baby", w dodatku kiedy
      jest jej źle (tzn. leży albo siedzi w kojcu) mówi "mamamamama" - więc łudzę sie
      że mówi to świadomie smile. Muszę kończyć wieć na razie goroąco pozdrawiam i ślę
      całusy dla bąbli
      Kasia
      ps. pozdrowienia dla Mamakoko smile
    • izunia_sz Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 04.02.04, 15:32
      Pozdrawiam wszystkie dieciaczki i Mamusie czerwcowe Paulinka urodziła sie 6
      czerwca i jest super jak widać:
      • ela127 Czyżby wiosna? 05.02.04, 09:52
        Cześć dziewczyny
        Ale ciepło się zrobiło, aż się boję, bo to najbardziej zdradliwa pogoda.
        Ja też nie moge sobie poradzić z brzuchem, co prawda po porodzie doszłam do
        wagi z przed, ale przytyłam po tabletkach antykoncepcyjnych. U nas postępy
        niewielkie, Martyna nadal nie ma zębów i raczkuje w tył ale powiedziała już
        MAMA, tata mówi od dawna. Po kąpieli smarujemy ją tylko oliwką (pupcie też), a
        w dzień kremem wit. A + D (dostałam z USA 0,5 kg, dna nie widać, cudo!)Od
        czasu do czasu pojawiają się małe krosteczki, ale po 1 dniu zanikają, więc się
        nie martwię. Planujemy zmienić Małej wózek na spacerówkę, dotychczasowy był
        wyjątkowo nieudany, może coś doradzicie, buszuję na razie po Allegro.
        Pozdrawiam wiosennie
        Ela z Martynką
        • betty79 Re: Czyżby wiosna? 05.02.04, 12:34
          Witam wszystkie mamusie i dzieciaczki
          Cieplutko owszem ale to bardzo zdradliwa pogoda.
          Mi zostało 5 kg z ciąży,ale tłumaczę to sobie tym że karmie i musze naprawde
          dużo jeść by mały miał mleczko.Tym bardziej że on by chciał tylko mleczko z
          cyca a nie zupki i owocki.
          Hubert ma dwa ząbki na dole a następne ostro idą bo mały ślini się znowu po pas
          no i ma swoje humorki.Raczkuje do tyłu i czasem wychodzi mu troszke do przodu
          poza tym wstaje w łóżeczku na kolanka na podłodze dostaje kręcioły a w wannie
          na brzuszku skacze jak żabka podkurczając nogi pod siebie.
          Troche mało mowi by ba-ba ble-bla
          Z kosmetyków używamy oliwki po kąpieli (nie zawsze),linomagu do pupy,i kremu na
          każda pogode dla dzieci(na dworzu) i mydełka nivea dla dzieci
          Postaram sie przesłac zdjecia Huberta abyście mogły zobaczyc mojego smyka tylko
          może któraś z was wie jak mam zobaczyc wszystkie zdjecia bo otwieram strone i
          widze tylko tekst pomóżcie
          pozdrawiam cieplutko
          Beata i Hubert
          • kaha3 Re: Czyżby wiosna? 05.02.04, 16:52
            Witam serdecznie nowe mamusie a nie-nowe chcialabym usciskac! Bardzo Wam
            wszystkim dziekuje za mile slowa i wspieranie mnie na duchu kiss
            U nas zrobilo sie calkiem wesolo, gdyz dwa tygodnie temu rozchorowal sie na
            ospe 4letni synek przyjaciol. Widzielismy sie obydwa dni przed wysypem,
            czekamy na krostki, jezeli beda, operacja zostanie przelozona. Jezeli Julek
            okaze sie odporny na wirusy, trzymajcie kciuki za nas 13 w piatek (koszmar a
            tu jeszcze taka data!!!)
            Chrupki Julek wrecz uwielbia, sa to rowniez flipsy, lecz sam odlamuje za duze
            kawalki a te pozniej trwaja przylepione do podniebienia. Odlamuje wiec maly
            kawalek, lekko zgniatam i w takiej postaci daje malemu. Okazalo sie, ze
            Julkowi nie ida owoce i warzywa solo - zupki i przeciery warzywne z mieskiem
            trafily w gust! Smaruje Julka po kapieli sanosanem, pupe alantanem plus-masc,
            na buzke ballenum a potem krem na kazda pogode.
            Zebow brak, natomiast Julek ostro trenuje stojac na czworaka-kolysze sie do
            przodu i do tylu, zaczyna tez sam siadac, wlasnie z pozycji na kolanach
            podwija jedna nozke, odpycha sie rekoma i...prawie mu sie udaje. Z
            zapamietaniem obgryza tez swoje stopki. Mamamamama juz przerabialismy (serce
            sie sciska) teraz leci bebebebe...
            Przepraszam, ze tak dlugo, nadrabialam zaleglosci
            pozdrawiamy goraco
            kasia&julek
            • mamadawidka Re: Czyżby wiosna? 06.02.04, 07:51
              Witam!
              Z zazdrością czytam o poczynaniach waszych pociech, bo mój Dawidek to straszny
              leniuszek...
              Ma już dwa ząbki i idą kolejne. Mówi dadada, bebe, bleble, lalala, ale mama
              jeszcze nie usłyszałam sad . Poza tym ruchowo jesteśmy w tyle. Ślicznie obraca
              się na boczki, pełza o 360st., czasami w przypływie dobrego humoru turla się po
              podłodze, ale ani nie myśli o siadaniu, stawaniu czy raczkowaniu. Podobno to z
              powodu wcześniejszego niewłaściwego rozłożenia napięcia mięśniowego. Poza tym
              pocieszam się tym, że mój mały jest z końca miesiąca, więc może być trochę w
              tyle wink
              Wczoraj robiłam kolejne podejście do marchewki. Niestety nadal uczula sad((
              Myślę także o zakupie spacerówki, ale nie mam pojęcia, czym się kierować przy
              wyborze. Może któraś z was cos mi poradzi???
              Jeżeli chodzi o kilogramy... prawie wróciły do normy, ale skóra jakaś taka
              rozlazła. Byłam we wtorek pierwszy raz na aerobiku i do tej pory wszystko mnie
              boli.
              Pozdrawiam wszystkich!
              Asia
              • lwica16 Re: Czyżby wiosna? 06.02.04, 10:27
                Cześć!
                U nas nic specjalnego się nie dzieje. Wiki nadal rozrabia, zrobiła się coraz
                bardziej ruchliwsza, nie może usiedzieć spokojnie. Wszystko ją ciekawi. Odkąd
                nauczyła się chodzić wokół łóżeczka to robi to nagminnie nawet w nocy przez sen
                (lunatyczka?).
                Wprowadziłam jej do diety Danonki i jogurty naturalne, do których dodaję owoce
                lub biszkopty. Chrupki kukurydziane je od dawna i bardzo je lubi. Kupiję już
                mega paczki, bo te małe zjada w ciągu sekundy.

                U mnie z kilogramami nie ma problemu, bo ja jestem bardzo szczupła i nawet
                liczyłam, że coś przytyję - a tu nic. Widać już taka moja natura.

                My mamy wózek dwufunkcyjny, więc nie mam problemu z kupnem spacerówki -
                wystarczy zdjąć jedna część i przenieść rączkę. Jest dość fajny tylko wygląda
                dosyć masywnie, no i waży swoje. W zanadrzu may jeszcze taki lekki wózek, ale
                on jest raczej na lato.

                To na tyle tego raportu. Niestety u nas dzisiaj pada deszcz i nie jest już tak
                wiosennie. Ja czekam z niecierpliwością na ciepłe dni, bo ta zima mnie już
                zmęczyła. Nie lubie tak siedzieć w domu.

                Pozdrawiamy wszystkich.
    • izwi Czemu tak cicho!! 09.02.04, 10:50
    • izwi Czemu tak cicho!!!! 09.02.04, 10:55
      Cześć dziwczyny!
      Czy u czerwcówek nic nie słychać.
      Moja Zuzia już łądnie siedzi, czołga się do tyłu i mówi mama, baba, mamba itp
      ale tata jakoś nie chce mówić.
      Ja od wczoraj zaczęłam ćiwczyć z Cindy Crawford. Postanowiłąm się wziąć za
      siebie.Mam trochę do nadrobienia. Czy zaglądacie do formum MAMA CUD.
      Kojca nie kupiłam-ale w dalszym ciągu szukam coś ciekawego.
      Czy wszystkie dzieci są ochrzczone- bo moja jeszcze nie. Mam zamiar ochrzcić ją
      na wielkanoc.
      Pozdrawiam
      IZWI
      • ela127 Re: Czemu tak cicho!!!! 09.02.04, 12:48
        Witajcie!
        No i wykrakałam, Martyna ma katar, wróciła zima, mam za oknem widok na
        bielutkie drzewa, a już myślałam, że wiosna. Izwi szukaj kojca na Allegro,
        jest duzy wybór i niedrogo. Ja chrzciłam Małą tydzień temu w sobotę razem z
        naszym ślubem, super uroczystość tylko najblizsza rodzina, Martyna prawie cały
        czas siedziała u nas na rękach, bo bała się dziadków, nie zna ich (mieszkają
        daleko). Ale to w niczym nie przeszkadzało, był super ksiądz, który nawet nie
        chciał ofiary za ślub i chrzciny "w jednym". Byliśmy w piątek u lekarza, waga
        8550 kg, ponoć w normie, wzrost ok 70 cm (ur 3.06), a ile ważą wasze maluchy,
        Pozdrawiamy
        Ela i Martyna
      • kaha3 Re: Czemu tak cicho!!!! 09.02.04, 12:59
        Cicho, bo wiosna zaszumiala w glowie!
        Do wczoraj czekalismy na ospe Julek mial kontakt z zarazonym dzieckiem
        przyjaciol (oczywiscie nie wiedzielismy). Minelo 21 dni i nic, choc kazda
        krostka byla pod specjalnym nadzorem!
        Julcio przedwczoraj pierwszy raz samodzielnie usiadl a dzisiaj zajal sie
        przemeblowaniem na stojaku z kompaktami.
        Zeby bylo ciekawiej to przed piatkowym zabiegiem operacyjnym syncia czeka mnie
        czwartkowa, pierwsza rozprawa z zusem tzw. brzuszki.
        Juz sie nie moge doczekac wink
        Pozdrawiamy
        kasia&julek
        • yudith Brrr...katarek! 09.02.04, 18:10
          No i stało się...Ten mały katarek, który juz mijał zakończył się antybiotykiem.
          Musimy dzielnie wyglądac końca choroby, bo Oleczka jest juz taka biedna...Tyle
          kataru w takim małym nosku!
          Na szczęście malutka dzielnie wszystko znosi. Mnie jest dużo gorzej patrzeć,
          jak się męczy...
          Zima znowu wróciła - jest mokro, zimno i okropnie. W zasadzie trudno "to"
          nazwać zimą!
          Z utęsknieniem wyglądamy lepszych czsów!
          Pozdrawiamy (mimo wszystko) gorąco! Trzymajcie się ciepło i ZDROWO!
          Aga i Ola.
          • yudith Re: Brrr...katarek! 09.02.04, 18:16
            Jak mogłam od razu o tym nie napisać!
            Dziś Oleńka skończyła osiem miesięcy!
            Nadziwić się nie mogę, jak ten czas leci...A dzieciątko takie już duże, mądre
            i wysportowane! Jeszcze trochę i usłyszę, że na noc nie wraca, bo jest impreza!
            Brrr!!! Mój Maluszek...
            Pa!
            • zosia888 Re: witam po "latach"... 10.02.04, 10:27
              Czesc Dziewczyny!

              Pewnie nikt mnie tu juz nie pamieta sad(. Wita Zosia, ze
              swoja czerwcowa pociecha urodzana 13-tego w piatek!
              Ucieklam na forum alergie dzieciece i wciagnelo mnie
              tam na amen.
              Niestety moj maluszek ma okropna alergie i nawet nie
              mam czasu zajrzec do jego rowniesnikow. Ech, zycie.
              Ale czasami sobie czytam o Was i Waszych maluchach.
              Mam nadzieje, ze niedlugo uporamy sie z naszymi
              dolegliwosciami (walczymy juz 5 miesiecy!) i znowu
              zawitam u Was. Marze o tym, oj marze.....
              Moj Mati nie rozwija sie przez to tak szybko, bo zamiast
              "cwiczyc" nieustannie mysli o drapaniu. Ale ma juz 3 zabki,
              prawie siedzi i nieustannie mowi "bababababababa".
              Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie, trzymam
              kciuki za Wasze Brzdace i zycze duzo zdrowka!
              Steskniona Zosia.

              PS. Sluchajcie dziewczyny, pamietacie nasze forum
              "W oczekiwaniu"? Nie moge znalesc naszego watku,
              a moja kolezanka bedzie w czerwcu rodzic i obiecalam,
              ze pokaze jej nasze wypociny smile Nie macie przypadkiem
              gdzies tego zgranego. Sama mialam to zrobic, ale jakos
              czasu nie starczylo i zanim sie zorientowalam bylo juz
              za pozno. Bylaby bardzo bardzo wdzieczna.
              Podaje moj adres: Zosia88@wp.pl
              Albo podajcie link, moze po prostu nie moge tego
              odszukac.
              Pozdrowka.
              • ropusia Re: witam po "latach"... 10.02.04, 11:42
                Witam!
                Co prawda nie po latach...
                Zosiu!
                Trzymaj się dzielnie! Jeszcze trochę i na pewno Twoje Maleństwo poczuje się
                lepiej. Tymczasem żeby nieco poprawić Ci humor poszukałam trochę i znalazłam
                coś takiego:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=5355688
                Czy o to Ci chodziło? Wprawdzie nie było mnie wtedy z Wami, ale teraz chętnie
                sobie poczytam...
                Pozdrawiam.
                • aniah.mamakrzysia Re: witam po "latach"... 10.02.04, 13:55
                  Witajcie!
                  Otwarłam właśnie nasz ciążowy wątek i się wzruszyłam..
                  jak pisałam ten list Kacperek miał 3 milimetry,a ja byłam w 4 tygodniu ciąży-
                  niesamowite.
                  Wracając na ziemie,dzisiaj pisałam już tutaj,ale coś mi internet szwankuje i
                  wszystko mi skasowało.
                  Kacperek nauczył się sam siadać,ale w dosyć dziwny sposób.Mały z plecków obraca
                  się na brzuszek,potem podnosi się do raczkowania,cofa i już siedzismile
                  Raczkowanie udaje mu się na razie tylko do tyłu.
                  Co do jedzenia,to Cię Zosiu śwoetnie rozumiem.My jesteśmy teraz na etapie
                  próbowania dyni.Kaszki kukurydziana i ryżowa i marchewka już odpadły,aż boje
                  się próbować dalej.
                  My też będziemy chrzcić Kacperka w Wielkanoc,już jesteśmy zapisani.
                  Pozdrawiam,Ania
                  • aniah.mamakrzysia Re: witam po "latach"... 10.02.04, 21:17
                    Zapomniałam napisać,że Kacperek bardzo lubi rzucać zabawkami i patrzeć,jak
                    spadają.Nie wiem ile mój kręgosłup jeszcze wytrzymasmile
                    Na "zobaczcie"z tydzień temu umieściłam nowe zdjęcia.
                    Pozdrawiam
                    Ania
                    • zosia888 Re: witam po "latach"... 11.02.04, 13:19
                      Tak, to jest dokladnie to o co mi chodzilo.
                      Dziekuje bardzo, nie wiem jakim cudem nie moglam
                      tego znalesc. A tak przy okazji pewnie nie jedna
                      z nas z lezka w oku rzuci na to okiem.
                      A swoja droga mialam skompletowac koncowa liste....
                      Nawet mialam ja gdzies przygotowana, ale teraz juz
                      nawet nie wiem gdzie jest. Zreszta po takim czasie
                      to juz nieistotne.
                      A moj Mati, tez uwielbia rzucac zabawki na ziemie
                      i patrzyc co sie z nimi dalej dzieje. Co wiecej,
                      "nauczyl sie" juz zloscic jak cos mu spadnie, albo
                      mu sie zabiera. Dawniej bylo mu wszystko jedno.
                      Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje.
    • ropusia 8 miesięcy... 12.02.04, 11:44
      Witam!
      Moja Basia wczoraj skończyła 8 miesięcy... Uczciła to drugim ząbkiem. Wprawdzie
      wyszedł z dziąsła tylko na połowie szerokości, ale już się liczy, że jest.
      Oprócz tego dorobiła się chrypki, chyba po spacerze. Spała sobie na nim
      smacznie, nie krzyczała, więc oddychała raczej przez nos, ale jednak musiała
      sobie gardziołko przechłodzić.
      Poza tym z zapałem się czołga, staje na czworaka a potem prostuje jedną nogę
      przechylając się lekko na bok (to chyba do siadania?) i dodając do tego czasem
      podniesienie ręki (???). Mówi cos pomiędzy da-da a ta-ta, pa-pa, ba-ba czy wa-
      wa (a właściwie pomiędzy), natomiast coś zbliżone do ma-ma tylko w przypadku
      większej rozpaczy...w sumie baaardzo rzadko sad
      Pozdrawiam wszystkie Mamy i Maluszki!
      • yudith Pierwszy siniak... 14.02.04, 18:31
        Witamy!!!
        Nasza Oleczka czuje się lepiej - nareszcie! Myślę, że choróbsko już długo u nas
        nie zabawi.
        Olunia pełna zapału zwiedza pokój, dziś po raz pierwszy(!) odważyła się pójść
        dalej - wyszła do przedpokoju i powędrowała do kuchni, do taty. Poza tym
        otwiera szuflady i wyrzuca co się da. Wystrój wnętrza został gruntownie
        zmieniony - dolne półki należą do córci i zabawek. Olenka odkryła coś nowego -
        klęka na kolankach (najchętniej przy półce pod stolikiem), a potem wstaje na
        nożki. Podskakuje przy tym bardzo z siebie dumna, pokazując swoje dwa dolne
        ząbki. Dorobiła się też dzisiaj pierwszego siniaka na czółku...
        Ech...życie nie jest łatwe.
        Głosik ma jeszcze trochę "męski", to przez chrypkę, ale słychać ją bez przerwy.
        Wygląda na zachwyconą nowym stanem rzeczy - staje się niezależna!
        Na nic juz nie mam czasu, ale co tam! Dzieciątko jest cudowne!
        Pozdrawiamy serdecznie Mamusie i prawie dorosłe(!) bobasy!
        Aga i Ola.
    • margarita6 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 15.02.04, 11:31
      Dzisiaj znalazlam czerwiec 2003.Marianna urodzila sie 26 czerwca.Od dawna
      siedzi juz sama,turla sie po calej podlodze i pelza do tylu.Zabkow nadal brak.W
      nocy nie sypia ,ale w dzien tryska energia/nie wiem jak ona to
      robi/.Pozdrawiamy serdecznie.Goska z Marianna.
      • w.kielanowska Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 15.02.04, 18:40
        My też wreszcie dotarłyśmy do czerwca 2003.Ala ur.07 06 2003 o godz.8.45.Ważyła
        całe 2800 g.mierzyła 51 cm.Teraz mamy 8 miesięcy,2 dolne jedynki i mnóstwo
        energii.Z tych gorszych rzeczy Ala jest alergiczką z czym bez wytchnienia
        walczymy.Pozdrawiamy Wiola i Ala.
        • magnunia Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 16.02.04, 23:07
          • ela127 katarek itd... 17.02.04, 09:25
            U nas katarek, ale po mału ustępuje, spacery ograniczone, lecz staramy się
            wychodzić w granicach rozsądku (lekarz pozwolił). Z żeberkami w porządku, nie
            wystają więc jestem spokojniejsza, postępy w raczkowaniu znikome, a tak by się
            chciało, żeby codziennie dziecko robiło coś nowego. Zebów nadal nie ma, ale
            lekarz powiedział, ze "siedzą" w dziąsełkach i lada dzień mogą wyjść, albo lada
            miesiąc... Jakie to wszystko niepewne. Czekamy z utęsknieniem na lato,
            pozdrawiam
            Ela i Martyna
            • ropusia Re: katarek itd... 17.02.04, 10:37
              Witam Mamy bardziej i mniej nowe!
              Yudith! Nie martw się siniakiem - będzie jeszcze niejeden. A ten pierwszy my
              też mamy za sobą. Całkiem zresztą konkretny - spałyśmy razem, niestety moja
              córa wstała przede mną i postanowiła samodzielnie "zejść" z łóżka, co gorsza
              głową w dół. Efekt - piękna śliwa na czole. Na szczęście na tym się skończyło.
              Chrypka już właściwie zniknęła, więc nasze życie wraca do normy.
              Elu, u nas ząbki "siedziały" widiczne jednakowo czas jakiś, potem jeden
              wyszedł, a drugi dalej siedział jeszcze ponad miesiąc.
              Pozdrawiamy serdecznie!
              P.S.
              Ups! Baśka właśnie odkryła do czego służą szuflady...
            • zosia888 Re: katarek itd... 17.02.04, 10:41
              U nas rowniez katarek sad(. Niestety
              przyplatal sie tez kaszel, takze spacery
              i werandowanie zupelnie odpadaja.
              A tak przy okazji na mokry kaszel
              uzywa sie flegaminy czy wrecz przeciwnie?
              Nigdy nie wiem czy syrop "na mokry kaszel"
              ma leczyc "mokry kaszel" czy ulatwic
              odksztuszanie przy suchym kaszlu?
              My mamy mokry kaszel, ktory nie chce sie
              odkrztusic.
              Narazie stosujemy domowe metody, bo
              nie ma goraczki, ale nie wiem czy
              to wystarczy.

              Poza tym nadal wychodzi nam 4 zabek
              i okrutnie sie przy tym slinimy.

              Jesli chodzi o postepy motoryczne,
              to ostatnio w pogoni za zabawka
              Mateusz po prostu wyczolgal sie z fotelika!
              Siedzial w takim foteliku samochodowym,
              ale nie przypiety. Na szczescie nigdy go nie
              zostawiam samego, bo mogloby sie to zle skonczyc.

              I tak jak pewnie cala reszta z utesknieniem
              czekam na wiosne! Marze, aby przelozyc babla
              do spacerowki i udac sie na dlugi wiosenny
              spacer z ogladaniem widokow!

              Pozdrawiam.
              • aniah.mamakrzysia Re: katarek,siniaki itd. 17.02.04, 12:48
                Witajcie!
                My jak zawsze chwalimy się naszą "miesięcznicą"czyli kończymy dzisiaj 8
                miesięcysmilesmilesmile Ale już jesteśmy "dorośli"smile
                My z Kacperkiem spacerujemy sobie codziennie,niezależnie od pogody.Katarek nam
                w tym nie przeszkadza,a i śnieżyca nie straszna.Nawet jak byśmy nie mieli
                ochoty,to i tak ktoś musi odebrać brata z przedszkola.
                My niestety też już zaliczyliśmy samodzielne schodzenie z łóżkasad ale o dziwo
                nie było nawet siniaka.
                Umówiłam się z Kacperkiem,że ma nie szaleć w nocy,to będzie mi łatwiej obudzić
                się rano i złapać małego podróżnika,zanim znudzony postanowi sam zwiedzać świat
                i znajdzie się na podłodze.
                Pozdrawiam
                Ania
                • joannamagda Re: katarek,siniaki itd. 17.02.04, 16:24
                  Witajcie!
                  Moja Sylwusia w piątek skończy 8 miesięcy, akurat wtedy mąż wraca z delegacji
                  po 3 tygodniach. Ciekawa jestem jej reakcji.
                  A propos siniaków. Dzisiaj rano jak zwykle byly figle łóżkowe i mała tez spadła
                  z łózka, była za szybka. Na szczęście nic się nie stało, nawet siniak się nie
                  pokazał. Ząbków nadal ma 4, ale ślini się okropnie i czekamy na następną
                  perełkę. Już dokucza.
                  Dalej nie raczkuje, czołga się wszędzie. Ostatnio zagrodziłam poduszkami jej
                  wybieg, ja wiem że nie zamknie drzwi, ale ona jest z tego bardzo niezadowolona.
                  Jakie macie foteliki samochodowe?
                  Pozdrawiam
                  Aśka z Sylwusią
                  • milorzab Re: katarek,siniaki itd. 17.02.04, 20:23
                    Tosia też skończyła dziś 8 miesięcy. Roczek coraz bliżej.
                    Na mokry kaszel - syrop na mokry kaszel, ma rozrzedzać wydzielinę i przez to
                    ułatwiać wykrztuszanie. Do tego trzeba zawsze dodać oklepywanie!!!
                    pozdrawiam
                    • yudith Różne różności... 17.02.04, 21:48
                      Cześć Mamuśki!
                      Byłyśmy dziś z Olunią u kardiologa (po urodzeniu wykryto szmery i teraz co
                      jakiś czas musimy to sprawdzać). Na szczęście(!) wszystko jest w normie,
                      następna wizyta w czerwcu.
                      Jeśli chodzi o siniaki, to staram się "znieczulić" siebie, bo co rusz jakiś
                      mebel lub podłoga stuka w moje dziecko! Odkąd Ola odkryła raczkowanie, klękanie
                      i stawanie na nóżki świat stał się bardziej bolesny...Bo jeśli się stoi bez
                      przerwy, aż małe zmęczone nóżki odmawiają posłuszeństwa, w końcu trzeba
                      upaść...Oby na pupę! I jak mama nie biegnie z lamentami, jakoś mniej boli...
                      Dziś też odstawiliśmy w końcu antybiotyk! UFF! To były męczarnie i dla nas i
                      dla Niuni...Czyli wszystko zmierza ku lepszemu.
                      Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości, szybkości i refleksu!
                      • pantera.72 Re: Różne różności... 17.02.04, 22:39
                        Hello Mamcie!!!

                        Ten rok zaczął sie dla nas paskudnie sad( Rafi już drugi raz jest na antybiotyku
                        buuuu. Za pierwszym razem uszy, a teraz gardło. Z utęsknieniem czekam na
                        wiosnę! Poskarżę się jeszcze, że mnie w piatek gorączka chciała zabić (starość
                        nie radość) ale złego licho nie bierze hihihi.

                        Z nowości to mamy już 6 ząbków, których obecność odczuwam czasem podczas
                        nocnego karmienia. No i Rafi też już staje przy wszystkim bez różnicy czy się
                        to nadaje do trzymania czy też nie np. uciekające nogi brata. Tylko patrzeć jak
                        nasze "maleństwa" zaczną chodzić.
                        Oj Yudith cierpliwość, szybkość i refleks teraz bardzo się przydadzą smile))
                        Rafi zaliczył już też upadek z kanapy. I odkąd położyłam przy łóżku materac z
                        łóżeczka to jakos nie spada (pewnie jak zabiore to poleci).

                        Co do fotelika samochodowego to mamy taki od 0 do 18 kg. firmy Renolux. Służy
                        nam, a raczej dzieciom już 5 lat. Jestem z niego bardzo zadowolona.

                        Pozdrawiam serdecznie i ucałujcie dzieciaczki!
    • w.kielanowska Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 18.02.04, 17:55
      Mam dzidzie totalnego złośnika!!!!!!!Zlości się, gdy nie może "doraczkować" do
      upatrzonego celu.Złość totalna ją ogarnia,gdy klęczy w łóżeczku i nie może sama
      wstać,ale gdy mama pomoże to jest radość na 102.Szkrab chce chodzić a nie umie
      dobrze raczkować.Poza tym chyba rośnie nam telemaniak.Gdy słyszy reklamy to nic
      nie jest w stanie Ali od nich oderwać!!! Pilot-to najlepsza zabawka i gryzak ku
      naszemu utrapieniu,a kabelki....Teraz się zastanawiam po co są grzechotki i
      gryzaki itp.Pozdrawiam Mamy i ich odkrywców Wiola z Alą.
    • agatamaroszek Różności 18.02.04, 18:41
      Witam wszystkie mamusie
      Dawno mnie tu nie było.
      Właśnie wróciłysmy z Wiktorią ze szczepienia Hib i podajemy najświeższe dane
      wzrost: 68 cm
      waga: 8.500 kg
      zęby: 2 dolne
      obwód głowy: 44 cm

      Przemieszcza się turlając na wszyskie strony, w bardzo szybkim tempie potrfi
      przeturlać się z jedego kąta pokoju w drugi smile
      Od wczoraj zaczyna podnosić się przytrzymując się szczebelków lub łóżka.
      Dzisiaj nawet postała sama przez ok. 1 min przy łóżku.
      Jak do tej pory oznak raczkowania brak.

      Upadek z łóżka też już mamy za sobą. Nie spodziewałam się, że dzieci mogą być
      takie szybkiesmile)))) i dlatego teraz kładę kocyk na podłogę i tam się bawi.

      Z zabawek najlepsze są piloty, papierki, telefony komórkowe itp. itd.
      W sobotę dostała od cioci nową grzechotkę i zgadnijcie co jej sie najbardziej
      podobało......... oczywiście opakowanie, jak jej chciałam zabrać to wpadła w
      chisterię i zaczęła strasznie płakać.

      Od dwóch tygodni jeździmy na spacerki w spacerówce smile))) Wiki było po prostu
      niewygodnie w gondoli. Wierciła się i grymasiła, nawet jak miała postawione
      oparcie. Siedzi teraz sobie przodem do kierunku jazdy i się rozgląda, jest
      strasznie dumna z tego.
      W zeszłym tygodniu byliśmy też na sankach. Wiki była zachwycona. Śmiała się w
      głos i piszczała z radości. Co prawda był też upadek w zaspę ale jakoś to
      zniosłasmile))))

      Moja córka jest też straszną gadułą. Całymi dniami siedzi i gada: mamama,
      bababa, dadada, mruczy sobie coś pod nosem w trakcie zabawy ajajaja, ojojoj
      itd. itp. Czasami można się uśmiać do łezsmile)))))
      Robi też już papa tacie jak wychodzi do pracy.

      Wiktoria od paru dni zajada się Danonkami i Bakusiami, które są przepyszne i
      mogłaby jej jeść cały dizeń. Babcia dała też rosołek i tez był pyszny. Zresztą
      moje dziecko nie jest wybredne co by jej się nie dało to zje ze smakiem.
      Jedynie nie smakują jeje deserki i kaszki brzoskwiniowe lub morelowe.

      Co do chrzcin to odbyły się 18 stycznia tego roku. Wiki całą mszę przespała u
      mnie na rękach tylko jak Ksiądz polał jej głowe to się przebudziła i krzyknęła,
      ale zaraz potem zasnęła znowu.

      Fotelik samochodowy zmieniliśmy w niedzielę na taki 9-36 kg montowny przodem do
      kierunku jazdy. Strasznie płakała jek żeśmy próbowali ją upchnąć w samochodzie
      w tym foteliku 0-13 kg. Szczególnie w zimie jak dziecko jest teraz grubiej
      ubrane. A teraz jest wszystko ok.

      Wiki 8 miesięcy kończy 28 lutego, ależ ten czas szybko leci. Już niedługo
      będziemy świętować 1 urodzinki naszych pociech smile)))))))))))

      Uffffff, chyba już wszystko Wam zrelacjonowałam.

      Aha no i my też już nie możemy się doczekać na wiosnę.

      pozdrawaimy Was serdecznie

      Agata i Wiki

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9719329&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10543155&a=10663151
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10543155&a=10663081
      • biedronkaa Re:czy ktoś widział takie dziecko? 18.02.04, 20:20
        witam wszystkie mamy chciałyśmy sie przedstawić żeby mieć towarzystwo no i może
        znajdziemy podobny "element"
        Ewcia 8 m-cy kończy 24 lutego.od urodzenia jest złośnikiem i rozdarciuchem. ale
        to jeszcze nic dalej będzie rozwydrzeńcem bo nie bardzo można pozwolić jej
        płakać - rzyga wtedy jak kot, zresztą rzyganie ma na wierzchu na każdą
        okoliczność i gdyby jadła to nawet już bym to olała ale ona nigdy nie jest
        głodna.np wczoraj kolacyjka o 20 i dziś śniadanie o 9,30 to było za wcześnie
        gdyby ktoś pytał to w nocy co najwyżej może matkę zębami pokaleczyć gdyby
        chciała na śpiocha przemycić choć cyca. aha ewcia butelek nie używa bo pić też
        nie lubi więc na siłe łyżeczką bo pić to już na pewno trzeba. smoczka gryzaczka
        też nigdy nie chciała a przy usypianiu się trzeba z nią biegać bo inaczej się
        drze a po 2 min krzyku co...? rzyganie i przebieranie pranie wycieranie podłogi
        i nici ze spania jest jeszcze kilka "fajnych" rzeczy ale już dam spokój mój
        niejadek waży 7,5 kg i to tylko dzięki wciskaniu poza tym dużo gada ma prawie 4
        zęby i doskonale czołga się do tyłu i w prawo uwielbia gadać przez telefon a w
        telewizji lubi tylko literki na jak kończy sie program lu telegazetę no to
        dzięki za wysłuchanie żalów czekam na wyniki plebiscytu na kochanego nienadańca
        monika z ewcią i tatą tomkiem
      • agatamaroszek Przepraszam 18.02.04, 21:00
        Dziewczyny przeprszam za tego mojego tasiemca smile))))))))
        Nie wiedziałm, że tego tyle wyjdzie. Tak sobie pisałam i pisałam... i nie
        mogłam się powstrzymac
        Jeszcze raz proszę o wybaczenie i już kończe
        Papa
        Agata
        • yudith BYLE DO WIOSNY ! 19.02.04, 13:14
          Witam Mamuśki (Ciekawe, czy tatusiowie też tutaj zaglądają? Nasz czasem zerka
          mi przez ramię; mówi, ze sprawdza, czy go nie obgaduję)
          Agatko, rzeczywiscie list nie wygląda na króciutki, ale bardzo miło sie go
          czyta! A poza tym to oczywiste, że dniami i nocami mogłybyśmy opowiadać o
          naszych Skarbkach!
          Moje Słoneczko teraz śpi. Już prawie 1,5 godz!(ciiii...Zeby nie zapeszyć...)A
          najważniejsze, że we własnym łóżku! Od czasu choroby noce spędza z nami, a w
          dzień kołyszę ją w wózku. Wiem, że powinnam zacząć przyzwyczajać ją na nowo do
          łóżeczka, ale wieczorem nie mam siły z nią walczyć, a w dzień też zwykle daję
          za wygraną...(mięczak!) No cóż...Może ona w swoim pokoju czuje się samotna...
          (mój mąż twierdzi, że każda wymówka jest dobra!)Bo tak naprawdę ja bardzo
          lubię, jak Olunia śpi z nami. Przez całą noc mam ją blisko siebie, a i do
          karmienia nie musze wstawać...
          Przedwczoraj odkryłam u Córci czwarty ząbek! Górną dwójkę, albo trójkę (nie
          jestem pewna...)Oleczka tak bezbolesnie (odpukać!) zyskuje nowe ząbki, że
          dopiero, jak się mocno śmieje można coś zobaczyć. (wczesniej mogłam coś
          zobaczyć "myjąc" jej ząbki gazikiem, ale teraz to już nie takie proste!)
          No i słyszę, że Olunia wstała! (to dobrze, bo się rozpisałam!)
          Pozdrawiam serdzecznie!
          P.S. U nas dziś świeci cudne słońce! Aż bardziej chce się żyć! BYLE DO WIOSNY!
          • basiae Re: BYLE DO WIOSNY ! 20.02.04, 21:44
            Ja też nie mogę doczekać sie wiosny!- tym bardziej, ze mój Kacper tak strasznie
            ostatnio urósł na długość, że dzisiaj zabrałam sie za segregowanie jego ubranek
            i wyciąganie "nowych" po Olci i znalazłam trochę fajnych lekkich rzeczy.
            Witaj Zosiu!! faktycznie wieki cię tutaj nie było ale ja tez zagladam na forum
            od czasu do czasu, a to właśnie z powodu braku czasu.
            Wreszcie doczekaliśmy sie ząbków i to dwóch na raz na dole w same Walentynki.
            Kacperek jeszcze nie raczkuje i nie wiem czy będzie bo raczej interesuje go
            stawanie przy przedmiach niż dochodzenie samemu do nich, chociaż od jakiegoś
            czasu podnosi pupę w górę leżąc na brzuszku, prostuje nóżki i kołysze sie na
            boki, co z tego wyjdzie zobaczymy.
            Tak na marginesie ja też 5 lat uzywam już fotelika samochodowego Renolux
            takiego obrotowego i chyba jest niezniszczalny-polecam!.
            Kacpi uwielbia dzieci a już najbardziej swoją siostrę która czasami ma go dosyć
            bo zaczyna przeszkadzać jej w zabawach rozburzając np. różne budowle. Mały też
            jest alergikiem ale na szczęście w mniejszym stopniu. Karmię go nadal choć
            myślałam, że to już koniec bo nawet nie dopominał sie o cyca ale kiedy sobie
            przypomniał to nie mógł sie oderwać, a mnie pokarm wrócił, choć w mniejszym
            stopniu. Z drugiej strony nie mogę przestać go karmić przynajmniej do 10
            miesiąca zalecenia pediatry, bo go wywyspuje po mleku. Potem spróbuję mu podać
            kozie mleczko. Kacperek je roznego rodzaju kaszki na wodzie, deserki słoiczkowe
            oraz sinlac dla alergików-który uwielbia.
            Jego ulubioną ostatnio zabawą jest również rzucanie różnych zabawek i
            obserwowanie jak lecą, a nadto uwielbia pluć i to tak z "rozpryskiem"
            szczególnie kaszką!- wtedy cały on i osoba karmiąca go są w kaszy, a on jest
            przeszczęśliwy i mówi bebebbebeeeeeeeee oglądając ze zdziewieniem swoje dłonie
            jakby chciał odwrócićuwagę- skonać można ze smiechu, bo co ten brzdąc sobie w
            tej główce myśli i już kombinuje.
            Przepraszam, że sie rozpisałalm ale to jak poprzednio powód banalny czyli brak
            czasu na częstrze pisanie- pozdrawiam Was wszystkie gorąco wraz z bobasami
            i...byle do wiosny!!!!!
            • lwica16 Re: BYLE DO WIOSNY ! 21.02.04, 16:57
              Och! My też tęsknimy do wiosny. Chociaż coraz dłużej jestem na spacerkach z
              Wiki. Bardzo lubi spacerki bo siedzi w wózku i dzięki temu może obserwować
              świat. Cieszy się do każdego przechodnia i głośno zaczepia.
              Ostatnio zaczęła coraz więcej mówić i wydawać różne dźwięki. Bardzo to
              przyjemne dla ucha smile))
              Na szczęście nie mam problemów z podawaniem jedzenia, bo Wiki nie jest
              alergiczna, więc ostatnio wprowadziłam jej serki homo i twarożki - bardzo jej
              smakują.
              Nadal ćwiczy stawanie w łóżeczku, maszeruje po nim w te i wewte. Podtrzymywana
              za ręce sama chodzi po podłodze.
              Przy raczkowaniu muszę ją asekurować bo chwyta się czegoś i chce wstawać -
              czasami może to być niebezpieczne.
              Ponadto nic nowego.
              Pozdrawiamy wszystkich.
    • margarita6 Re: *****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST***** 21.02.04, 17:57
      Witamy!!!Mamy wreszcie pierwszy zabek,okupiony bezsennymi nocami.Marianna tez
      zaliczyla juz dwa razy upadek z kanapy i raz z wozka(na szczescie w domu i na
      dywan),obylo sie bez siniaka.U nas tez pogoda okropna i spacerki mamy
      ograniczone.Czekamy na wiosne,ktora tu zawita troszeczke szybciej niz w Polsce
      (mieszkamy w Atenach).Marianna jest niejadkiem ,zjada tylko polowe porcji a
      owocow nie lubi.Uwielbia tylko jogurty.Czy ktoras z Was uyzwa czopki Viburcol i
      czy one pomagaja maluszkom?Pozdrawiamy serdecznie.Goska z Marianna.
      • yudith Wielkie "BACH" 23.02.04, 11:05
        Witam!
        No i stało się... Oleńka zaliczyła swój pierwszy "skok z kanapy" (i mam
        nadzieję, że ostani!) Guza nie ma, ale siniak jest na pół czółka...(łóżko jest
        wielkie, miałam nadzieję - naiwna, że nie dobiegnie do brzegu w przeciągu kilku
        sekund.)Boję się już choćby na chwilę spuścić ją z oka, a czasem przecież muszę!
        Na podłodze - niebezpiecznie, bo wstaje, gdzie się da, więc często pada, ze
        swojego łózeczka mocno się wychyla (jest ostatnia możliwość obniżenia materaca,
        zrobię to jak tylko wstanie!)
        Pechowo zaczęłyśmy dzień (i tydzień), a jeszcze na dodatek Oluni dokucza
        brzuszek i ani rumianek, ani koperek, ani soczki jabłkowe nie pomagają, a to
        były niezawodne sposoby! No cóż, mam nadzieję, że już gorzej nie będzie!
        (a pogoda też nie nastraja optymistycznie...Buuu...)
        Dosyć lamentowania! Głowa do góry i do roboty! (dom rano wygląda jak po
        przejściu tornada!)
        A! Oleńka przespała całą noc w swoim łóżku bez "cycania"! Rano nie mogłam w to
        uwierzyć! (ale to pewnie przypadek...)
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie Mamusie i Maluchy!
    • ropusia "dzień matki" 23.02.04, 11:48
      • ropusia Re: "dzień matki" 23.02.04, 12:02
        Ups!
        Za szybko mi się wysłało!
        Margarita - moja sąsiadka używa tych czopków przy ząbkowaniu już drugiego
        dziecka i bardzo sobie chwali. Ja nie miałam takiej potrzeby, więc osobistych
        doświadczeń tego typu nie posiadam.
        Yudith! Gratuluję przespanej nocy i troszkę zazdroszczę. Troszkę, bo u nas nie
        jest tak źle - jakieś góra dwie pobudki.
        A teraz odnośnie tematu - mam dzisiaj prywatny Dzień Matki. Moja Basia do tej
        pory ma-ma wołała tylko gdy już było bardzo źle, a dziś od samego rana w kółko
        ma-ma i ma-ma... Jakie to miłe! Nawet ta pskudna pogoda mnie nie wzrusza! Czego
        i Wam życzę smile))
        Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka