Dodaj do ulubionych

Fobie, manie i inne natręctwa

02.08.07, 00:57
Czy już się jakies ujawniły?

Nela ma jedną upiorną przypadłość - za żadne skarby świata nie potrafi
wytrzymac w ciuszku, który się zmoczył. I nie mówię tu o wylaniu na siebie
litrowego soku - ta gadzina kategorycznie żąda zmiany odziezy nawet w
przypadku chlapnięcia na nią kropli wody ... małej, praktycznie
niewyczuwalnej - dla Neli urasta ona do MEGA katastrofy. Nie potrafi skupić
się nad niczym innym, rzuca zabawę, ucieka od stołu, nie przełknie kęsa
więcej, jeśli nie zmienię jej ubranka.

Nie wiem, czy bardziej mnie to smieszy, czy irytuje tongue_out
Obserwuj wątek
    • ibulka Re: Fobie, manie i inne natręctwa 02.08.07, 02:11
      Julia nie zje kanapek, jeśli nie będą miały odkrojonej skórki - tej prostej, z
      boku, i jeśli na pomidorze będzie coś zielonego - szczypiorek, pietruszka itd.
      ponadto - w łazience podczas kąpieli prysznic musi być odwieszony do umywalki,
      bo się go boi - ale głowę pozwala spłukać po umyciu big_grinD

      Daria nie zaśnie, jeśli na Jej podusi nie będzie kropli Moich perfum - 'zieby
      pachniało tak ładnie Mamusią' smile))))
      nie zaśnie też bez skarpetek na nogach - nawet w największy upał!!!!!!

      Łukasz nienawidzi dźwięku telefonu domowego, ucieka przed odkurzaczem i boi się
      zaglądać do lodówki big_grinDDDDDD
      po schodach wchodzi tylko na czworakach.


      z tych poważniejszych to chyba tyle smile
      • lila1974 Ibulko 02.08.07, 07:45
        z całą pewnością masz wesoło w domu smile))
    • maw3 Re: Fobie, manie i inne natręctwa 02.08.07, 09:08
      Ola:
      - za żadne skarby świata nie da zapiąć sobie suwaka pod samą szyję.Wszelkie
      bluzy, kurtki itp musza być rozsunięte do wysokości piersi.Inaczej się udusi,
      jak przekonuje.
      - Poza tym jest notoryczny ryk,ze jej ,,źle" po włożeniu bluzki w spodnie.

      - Żadna odzież (a zwłaszcza skarpety) nie mogą mieć ani jednej wystajacej,
      nawet milimetrowej nitki.
      - Nie wyjdzie na dwór bez nakrycia głowy, musi być chociaż jakaś cieniutka
      chusteczka.
      - No i jest jeszcze jedna sprawa, nad która osobiście boleję ja i obie
      babcie.Nie założy zadnej sukienki ani spódnicy. A w szafie leży kilkanaście
      prześlicznuch, słodkich sukieneczek...Ostatnio raz udało mi się ją oszukac, że
      nakaładam jej nie sukienkę, tylko taka dłuższą bluzkę. Wpradzie nałozyła ale
      cały czas trzymała podwiniętą w rękach....
      • lila1974 maw3 02.08.07, 09:48
        W to uczucie duszności wierzyląbym dziecku bez mrógnięcia okiem, tak samo jak
        w "źle", gdy koszulka tkwi za pasem. Mam podobnie.

        W dzieciństwie mama uszczęsliwiała mnie zacierkami na mleku przed wyjściem do
        szkoły oraz podkoszulkami i koszulkami zakładanymi pod bluzkę. To był koszmar.
        Przez cały dzień towarzyszyło mi uczucie gorąca i duszność. Zacierki grzały
        mnie od środka, a odkoszulki od zewnątrz.

        A już podwijanie się tych podkoszulek wciskanych za pasek spodni, czy
        spódniczki doprowadzało mnie do szału.

        Kiedy tylko już moglam sama o tym decydowac nie założyłam nigdy więcej
        podkoszulki. A zimą chodzę przeważnie w bluzkach z krótkim rękawem i na to
        zarzucam kurtkę.

        W konsekwencji moje dziewczynki za malucha nosiły body, jeśli uznałam, że
        odsłanianie golych nerek grozi ich przeziębieniem. Nic się im nie podwijało. I
        tak znienawidzilam zacierki, ze nie robię ich po dziś dzień.

        Che che ... żeby było śmieszniej, moja mama karmi nimi obecnie Konstancję,
        czyli moją sześciolatkę a ta wygląda na zachwyconą smile
        • maw3 Re: maw3 02.08.07, 13:20
          smile))
          Ja z kolei raczej jestem zamrźluch, więc podkoszulka mi nie przeszkadzasmile.Za to
          podobnie jak moja córka nie cierpię jak mnie coś gniecie. Tylko, ze u mnie to
          trauma z dzieciństwa, bo moja mama wpychała mi bluzkiw rajstropy jak
          popadniesmile.Ja natomiast pięć razy wygładzam i poprawiam mojej delikatnej córce
          a i tak jej ,,źle i koniec"smile.
          Co do jedzenia to ja jako dziecko mogłam nie jesć NIC (kiedyś wygłosiłam
          pogladw przedszkolu, ze zycie by było piękne bez jedzienia) natomiast moje
          dziecko ma ze trzy potrawy które tkniesmile.
        • lila1974 Lo matuniuuu, ale byki :O 02.08.07, 13:35
          Wszystkie wrażliwe na słowo pisane prosze o wybaczenie - szok! SZOK! S_Z_O_K!!!
    • kkatie Lila!! Przemek to samo!!! 02.08.07, 21:05
      tylko, ze ja myslalam, ze to od 'tamtego' poparzenia. nawet jak chlapnie
      kropelka, to od razu 'zmieniamy bluzeczke'. jak sie ubrudzi to dopiero
      katastrofa. czasem jest slodki, ale momentami mnie to niesamowicie wkurza.
      udalo mi sie troche go nauczyc, zeby na male plamki nie zwracal uwagi, ze juz
      ich nie widac wink
      ale nie daj Boze cos wiekszego wink
      • lila1974 Re: Lila!! Przemek to samo!!! 02.08.07, 22:30
        A to widzisz Przemuś lepciejszy w tym względzie. Nelka nie popuści nawet
        milimetrowej plamce tongue_out
      • iwoniaw Nie tylko Przemek :-DDD 02.08.07, 22:54
        Moje dziecię ubrudzone/zmoczone choćby minimalnie natychmiast żąda "mamusiu,
        przebraj mnie!" i bywają dni, że kilka zmian ubrań wychodzi wink
        • ibulka Re: Nie tylko Przemek :-DDD 03.08.07, 13:57
          iwoniaw napisała:

          > Moje dziecię ubrudzone/zmoczone choćby minimalnie natychmiast żąda "mamusiu,
          > przebraj mnie!" i bywają dni, że kilka zmian ubrań wychodzi wink
          >

          ale nie pierzecie chyba tych kropniętych wodą ciuszków za każdym razem, nie? smile)

          bo znam czterolatka, który ma fobię na punkcie mokrej koszulki, i oprócz tego,
          że natychmiast się przebiera, musi jeszcze widzieć, jak mama wrzuca do pralki i
          pierze, albo w wannie przepiera big_grin
          to jest dopiero koszmar.
          • iwoniaw Re: Nie tylko Przemek :-DDD 04.08.07, 11:08
            E no co ty, dziecię zanosi do łazienki i wie, że do kubła na pranie mokrej
            wrzucić nie można, bo by zgniło/ spleśniało, więc kładzie na wierzchu i sobie
            taka koszulka dosycha smile
            • grzalka Alek 19.08.07, 20:51
              mistrz natręctw i manii:
              - jedna kropelka wody lub jedna plamka i ubranko trzeba zmienić bezwzędnie i
              natychmiast
              - żeby zrobić siku musi być zupelnie goły od pasa w dół (buty, skarpetki itp)
              ale wynegocjowałam po 3 miesiącach, że koszulka zostaje- w domu to jeszcze ale
              poza domem to dość uciążlilwe
              - na talerzu nic się nie może z niczym dotykać, jak się dotknie to rozpacz i
              koniec obiadu
              - kanapka nie może być niczym posmarowana
              - serek waniliowy tylko z miseczki a jogurt tyko z pudełka
              - nie zjedzie ze ślizgawki i nie wejdzie na nią jeśli jest na niej chociaż
              jedno dziecko
              - przynajmniej 3 razy w czasie spaceru sprawdza czy nie ma czegoś w bucie
              (zwykle kwituje "to była tylko noga")

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka