Oczywiście nie pytam o technikę uprawiania seksu
Zastanawiam się w wyniku jakich splotów wydarzeń poczeły się Wasze
dzieciaczki - czy były owocem spontanicznej miłości, czy może
sukcesem, który uwieńczył długie starania, a może klasyczną wpadką.
Czy powoływaniu ich na świat towarzyszyły jakieś dylematy i
rozterki, czy wecz przeciwnie - dzika euforia?