Dodaj do ulubionych

Historie ...

06.09.07, 10:00
z Waszej kariery przedszkolnej, które pamiętacie do dziś...
Absurdalne, niewiarygodne aż śmieszne ale takie, które w sumie nie
powinny się wydarzyc? Pamiętacie takie?

W innym wątku napisałam już o matce dzwoniącej do przedszkola by
poinformowac o nieobecnosci dziecka (które włąsnie jest w domu obok
matki)a pani wychowawczyni z uśmiechem na twarzy uspokajała, że
dziecko właśnie się świetnie bawi i nie płacze, ładnie zjadło i
wszystko jest ok.

Ja pamiętam,ze panie były zdziwione po miesiącu chodzenia do
przedszkola,ze ja jestem dziewczynką...uncertain
Dwa razy wyszłam z placu zabaw na dworze i poszłam sobie do
domu.Nikt się nie zorientował.
Pamiętam jak staliśmy wokół biurka pani i podziwialiśmy jak maluje
sobie paznokcie i robi makijażsmile
Narazie tyle...
Obserwuj wątek
    • marioladabr Re: Historie ... 06.09.07, 10:56
      Ja ze swojej kariery przedszkolnej pamiętam jednego chłopca - Radek
      miał na imię - był troszę opóźniony w rozwoju i bardzo psocił.
      Notorycznie ciągał za włosy inne dzieci a później całował w główkę i
      przepraszał.
      Mam też traumatyczne doświadczenie. Przed przedszkolem mama przekuła
      mi uszy i takie świeżo włożone kolczyki zaczepiały mi sie o firanki
      i uszy nie chciały się goić. Mama wyjęła mi kolczyki i zarosły... po
      przedszkolu miałam drugi raz zakładane kolczyki
    • marta406 Re: Historie ... 17.09.07, 12:49
      W przedszkolu Kingi, pani mówi o zachowaniu się przy stole, o tym że
      ptrzeba dbać o higienę, przed i po posiłku myć ręce, na co moja
      córka stwierdza "a mój dziadek wcale nie myje rąk przed
      jedzeniam..."
      Ale obciachsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka