Dodaj do ulubionych

Facet u gina

14.02.08, 09:49
Witam serdecznie. Wg wszelkich znaków na niebie w październiku będę
mamąsmile To moje pierwsze i nadal mało wiem co i jak.
Mam pytanie - chodzicie do gina ze swoimi facetami?
Czy tylko na to usg kiedy można rozpoznać płeć, tak koło 22tygodnia?
Pytam, bo wiem, że mój by chciał, a nie chcę wyjść na dziwadło u
ginawink
Obserwuj wątek
    • andzia_s Re: Facet u gina 14.02.08, 09:50
      Ja mam tez ten dylemat, czy zabrac meza w piatek do gabinetu
      • kari34 Re: Facet u gina 14.02.08, 09:59
        Mój na USG chodzi zawsze, gin już przyzwyczajony, że mąż zawsze jest ze mną. Nie
        ma piękniejszego widoku jak szczęśliwy facet wpatrzony w monitor. Ja lubię jak
        on ze mną chodzi.
        • aniaresz Re: Facet u gina 14.02.08, 10:02
          Ja myślę że swojego męża zabiorę na usg jak już będzie widzać ładnie człowieczka, narazie się cieszy ale widzimy tylko kropeczkę czyli pęcherzyk ciążowy................
    • rooms Re: Facet u gina 14.02.08, 10:09
      byłam wczoraj na pierwszym usg - dopochwowym (6,6 tyg.) i lekarz nie zgodził się
      na obecność mojego mężasad Powiedział, że przy zewnętrznym usg nie będzie
      problemu, ale teraz nie ma warunków... Cóż...
      • santamanana Re: Facet u gina 14.02.08, 10:25
        Ja z pierwszego usg - gdzie tyko widać pęcherzyk 4mm mam zdjęcie.
        Chicałabym, żeby na następnym byl, jak będzie już widać bijące serce.
        Tylko pytanie - wołać faceta na USG i potem wychodzi, czy on jest w
        gabinecie przez cały czas wizyty?
        • kari34 Re: Facet u gina 14.02.08, 11:03
          Mój mąż jest tylko przy USG potem grzecznie dziękuję i wychodzi. Przy badaniu
          już nie jest przecież potrzebny.
          • andzia_s Re: Facet u gina 14.02.08, 11:11
            Przy pierwszej obumarlej ciązy mój mąż chodził ze mną na każdą wizytę. Byłam pod
            wrażeniem ilości pytań jakie zadawał, chciał wiedzieć wszystko, co mogę jeść,
            czego nie mogę, czego nie mogę robić. Był cudowny i teraz obawiam się, że jak mu
            powiem, że na pierwszą wizytę pójdę sama to będzie zawiedziony. Zresztą ja się
            chyba czuję bezpieczniej z nim, bo zazwyczaj zapominam sie o coś zapytac lekarza
            a wtedy mój kochany mnie wyręcza.
            • o_tuska Re: Facet u gina 14.02.08, 11:25
              ja w poprzednij ciąży miałam asyste od pierwszego dopochwowego USG
              dla mojej p.Gin to nie był żaden problem
              mina faceta wpatrującego sie wte cienie na monitorze i radośc w jego
              oczach nie do ocenienia
              jesli macie facetów którzy chca i są zainteresowani polecam
              a i sa świetmym źródłem pytań i ja zawsze mogłam zapomniec coś a mąż
              mi przypominał
              • santamanana Re: Facet u gina 14.02.08, 11:30
                Dzięki za odzew - no to wychodzi na to, że na następną wizytę
                idziemy razemsmile
    • santamanana Re: Facet u gina 14.02.08, 11:34
      Chociaż mam stresa - jak mnie kobita zważy, to mój chło spadnie z
      krzesła....
      wink
      • andzia_s Re: Facet u gina 14.02.08, 11:48
        Mój akurat zna moją wagę, odchudzaliśmy się razem. Miałam przejść ponownie na
        diete, ale okazalo sie, ze jeste w ciązy i teraz jem straszliwe ilości, a mój
        mąż gotuje przez cały czas. Wczoraj np. o 22 w nocy robił mi kopytka do pracy smile
        • santamanana Re: Facet u gina 14.02.08, 11:56
          Jej....ja mam tak samo...miałam przejsc na dietę. Nawet przed
          zajsciem ginekolożka poradziła mi zrzucic 4-5 kilo, bo u mnie
          dochodzi choroba nerek i ryzyko wysokiego cisnienia. Powinnam sie
          pilnować z wagą ostro. A jakoś nie idzie, bo razem lubimy jedzonko,
          zwłaszcza słodkie, wrrrr....
          • andzia_s Re: Facet u gina 14.02.08, 12:05
            u mnie to samo, ale nie moge sobie odmowic jedzenia
    • aluminium3 Re: Facet u gina 14.02.08, 14:26
      w pierwszej ciazy zawsze chodzilam z moim M - teraz juz sie nie da, bo
      ktos musi byc z nasza corcia. a szkoda, bo fajnie bylo razem ogladac
      jak rosnie dzidzia..
    • paulapom Re: Facet u gina 14.02.08, 14:29
      ja czasami chodze też na wizyty z mężem. i nie jest to żadne
      dziwactwo więc możesz na luzie iść z facetem
    • diament79 Re: Facet u gina 14.02.08, 19:44
      Poprzednio jak byłam raz i dzidzia z kuleczki zrobiła się maleńką istotką, która
      machała do mnie rączkami, opowidziałam o tym mężowi był bardzo przejęty i od
      kolejnej wizyty zawsze ze mną chodził, ale teraz nie wiem jak będzie bo mój mąż
      zrobił się jakiś taki oschły, już tak nie przeżywa wszystkiego, zaczynam łapać
      doła sad
    • spaska Re: Facet u gina 14.02.08, 23:28
      kiedy byłam w pierwszej ciąży mój mąż chodzil ze mną do lekarza ale nie wchodził
      do gabinetu, przy którejś wizycie lekarz zobaczył mojego męża w poczekalni i
      zdziwiony zapytał czemu ze mną nie wchodzi, bo przecież dziecko wspólnesmile)potem
      na wszstkie wizyty te z USG i bez wchodzilismy razem. Teraz tez ze mną chodzi, a
      z moim ginem maja mnostwo wspolnych tematowsmile
      • tonia_1 Re: Facet u gina 15.02.08, 08:56
        W pierwszej ciazy zawsze chodzilismy razem, nawet na zapis ktg.
        Teraz, niestety, ktos musi zostac z druga pociecha w domusad
    • e-millie Re: Facet u gina 15.02.08, 09:09
      my w pierwszej i drugiej ciąży zawsze na wizyty chodzimy razem - gabinet ma dwie
      części, ta druga jest oddzielona parawanem, więc w czasie badania mąż sobie
      czeka przy biurku, ale już przy usg jest obecny i rzeczywiście trudno opisać
      zachwyt, zdumienie i radość na twarzy ukochanego, który wpatruje się w monitor i
      słucha, co lekarz ma do powiedzenia. uważam, że to naprawdę wspaniałe, jeśli
      oboje rodzice mogą patrzeć, jak z maleńkiej kropeczki powstaje człowiek. i
      chociaż to już nasza trzecia ciąża, nadal z wielką niecierpliwością czekamy na
      każde badanie smile
      • vivianna_82 Re: Facet u gina 15.02.08, 18:40
        My stwierdziliśmy, że na pierwszą wizyte pójdę sama, a mąż poczeka w poczekalni,
        a od kolejnej będziemy wchodzić razem. Na tej pierwszej ja "na wszelki wypadek"
        spytam gina, czy mąż też może...
    • kikusia123 Re: Facet u gina 16.02.08, 08:40
      Mój M chodził ze mną do gina od samego początku i na każde usg
      wchodził do środka, a miałam przez całą ciąże 4 usg. Mojej lekarce
      nigdy nie przeszkadzało że m wchodzi i nawet była za takimi facetami.
    • papryczka.chili Re: Facet u gina 16.02.08, 15:20
      mój był ze mną na usg dopochwowymsmile)))
      na mnie nawet nie spojrzał tylko gapił się w monitor:big_grinbig_grinbig_grin
    • mika0078 Re: Facet u gina 19.02.08, 17:01
      Moj chodzi zawsze razem i lekarz nie robi z tym problemu,wiadomo ze
      nie zaglada do srodka ale siedzi obok...a napewno na usg bedzie juz
      teraz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka