Dodaj do ulubionych

niespokojny duch...

20.03.08, 09:30
Pocieszcie mnie że też tak macie... Od jakiegoś czasu moje dziecko prawie się
nie bawi tylko lata w kółko po domu, wszystko musi dotknąć, poruszać, gdy
czegoś nie może dosięgnąć krzyczy daaaaj!!!! i rzadko kiedy odpuszcza. Nawet
posiłki powoli mnie dobijają bo niby ma apetyt, ale co z tego nie ma czasu na
spokojne siedzenie tylko muszę jej dawać jakąś zabawkę żeby się zajęła. Już
wczoraj mój mąż zapytał czy ona aby nie jest nadpobudliwa... Pocieszam się że
to minie ale czy na pewno? Dobrze że jeszcze śpi 2x w ciągu dnia bo mam czas
na regenerację wink
Obserwuj wątek
    • katrinew Re: niespokojny duch... 20.03.08, 11:29
      witaj rengur!!!mamy dokładnie to samo z naszym synkiem.Zaczyna mnie to powoli
      denerwować,bo ciągle krzyczy albo jęczy że czegoś nie może dostać.Interesuje go
      wszystko,oprócz zabawek.Próbujemy sie z nim bawić,wymyślamy różne różności i
      nic.Na jedzenie tez sie ostatnio obraził,a miał taki super apetyt.Kocham to moje
      dziecię strasznie ale ostatnio zrobił sie taki diabełek.Rodzinka tez to
      zauwazyła.Ale mam nadzieje ze to taki etap w zyciu tych naszych małych odkrywców.
      Pozdrawiam
      mamusia wojtusia
      • misia9944 Re: niespokojny duch... 20.03.08, 21:39
        Nie jestes sama !
        Moja corka prawie ciagle cos wymusza typu "pilot chce" i koniec bedzie stala, darla sie az nie dostanie.
        Kiedys to posiedziala chociaz chwilke w lozeczku a teraz nie.
        Zeby cokolwiek zjadla to musze sie niezle nastarac 100 roznych zabawek-jakas muzyka ktora lubi, jest coraz gorzej tongue_out ale Kochana jest.
        Teraz spi a ja po calym dniu chwilke sie 'relaksuje'
        buzki
    • anntenka echhh 20.03.08, 23:50
      moj mlody zrobil sie strasznie huliganowaty
      najlepiej stac przednim, on bedzie pokazywal raczka co
      mowil dać
      a ja mam podawac
      bo jak nie dostanie to jest taka histeria ze czasem bebenki w uszach
      pekaja
      oprocz tego potrafi sie tak wygiac ze nie jestem w stanie go utrzymac
      albo rzuca sie po podlodze na wszystkie strony z dzikim krzykiem
      lekarka powiedziala ze jesli sie bedzie takie zachowanie nasilac to
      lepiej sie udac do psychologa dzieciecego
      niz potem patrzec na histerie dziecka np w miejscu publicznym
      wiec obserwuje i probuje go do tych histerii niedopuscic odwracajac
      uwage
      czasem mie sie udaje czasem nie
      uncertain
      • irima2 Re: echhh 21.03.08, 08:56
        Anntenka czy Ty czasami nie opisujesz mojego zbója? smile
        Wskazuje tym swoim paluszkiem co mam mu dać. Jak jest w złym
        humorze, coś bardzo chce albo zabieram mu coś co strasznie lubi
        (komórka, pilot) to wygina się do tyłu kopie nogami i drze się jakby
        mu ktoś jakąś wielką krzywdę robił.
        Mam nadzieję, że to tylko etap i z tego wyrośnie. Też próbujemy nie
        dopuszczać do takich histerii i nie ulegamy, żeby mu to nie zostało.

        Oj jest z niego niespokojny duch - nie mam pojęcia skąd bierze tyle
        energii...a potrafi w ciągu dnia mieć jedną 0,5h drzemkę! Ciągle
        biega tam i z powrotem, wchodzi na kanapę, schodzi z kanapy, kopie
        piłkę, rzuca piłkę biegnie za piłką, ściąga wszystko w zasięgu rąk,
        wejdzie w każdą szparę...
    • minka2403 Re: niespokojny duch... 21.03.08, 11:39
      Oj dziewczyny, ciezkie to, ale to znak, ze dzieci sie prawidlowo rozwiajaja.
      Problem to by byl, gdyby siedzialy w kacie, nic nie chcialy, nie wchodzily, nie
      schodzily i nigdzie nie zagladalysmile Anntentka, a z tym psychologiem, to uwazam,
      ze lekka przesada. Pani na pewno nic Ci niespotykanego nie powie - ze taki etap,
      ze minie, ze trzeba jasno wyznaczac granice i byc konsekwentym, ze jesli nie ma
      zagrozenia ze sobie krzywde zrobi, to rzucanie na podloge i kopanie ignorowac,
      ze chwalic za dobre, a a propos zlego mowic, ze tak nie wolno, ze dzieci
      sprawdzaja na ile im pozwolimy i testuja to codziennie tysiac razy, itd, itp.
      Wydaje mi sie, ze Twoja pani pediatra mocno przesadza. Pozdrawiam cieplutkosmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka