Pocieszcie mnie że też tak macie... Od jakiegoś czasu moje dziecko prawie się
nie bawi tylko lata w kółko po domu, wszystko musi dotknąć, poruszać, gdy
czegoś nie może dosięgnąć krzyczy daaaaj!!!! i rzadko kiedy odpuszcza. Nawet
posiłki powoli mnie dobijają bo niby ma apetyt, ale co z tego nie ma czasu na
spokojne siedzenie tylko muszę jej dawać jakąś zabawkę żeby się zajęła. Już
wczoraj mój mąż zapytał czy ona aby nie jest nadpobudliwa... Pocieszam się że
to minie ale czy na pewno? Dobrze że jeszcze śpi 2x w ciągu dnia bo mam czas
na regenerację