Dodaj do ulubionych

Alkohol nie tylko...

14.05.08, 10:36
Mój mąż przesadza wczoraj chciał mi zabronić ciasta z adwokatem , mówi również
bym pasów w samochodzie nie zapinała (widoczna ciąża)bo sciskam dzidzie ale
oczywiscie ja sie go nie słucham bo wiem że to niemądre. On nas bardzo kocha i
chce jak najlepiej ale nieraz naprawde mam dość jego dziwnych teorii.
Ciekawa jestem jak to jest z waszymi mężczyznami ?
Obserwuj wątek
    • anecc Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 10:47
      No tak to juz z tymi naszymi facetami jest...Ale trzeba przymknac
      oko,bo przeciez chca dobrze i to tak z milosciwinkMoj maz marudzi jak
      widzi mnie z kawa.Nie pije jej hektolitrami i nie widze powodu zeby
      calkowicie z niej rezygnowac.Ale pocieszam sie,ze i tak jest
      lepiej,bo to nasze trzecie Malenstwo.W pierwszej ciazy nasluchalam
      sie duzo wiecejsmile
      • o_tuska Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 10:55
        to normalne smile
        ja czasem mam napady na piwko - ale moge tylko 1/2 szklaneczki bo
        mężul wiecej nie nalewa a i tak komentuje tongue_out) kochany jest
      • iwosia2008 Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 11:14
        Hehe smile mój mąż, nie zwraca mi uwagi na nic, zazwyczaj jak wracał z pracy to
        piliśmy razem kawkę, teraz się pyta czy mam ochotę napić się z nim. Twierdzi, że
        ja wiem jak mam postępować i, że ja wiem najlepiej czy oby nie przesadzam smileZa
        to mam przekichane z teściowa big_grin Nie schylaj się, nie chodź szybko, nie podnoś
        nogi, nie zakładaj nogi na nogę, dać Ci poduszkę ? A ostatnio to już kobieta
        przegieła bo stałam sobie a mąż poszedł do mnie od tyłu i przytulił mnie łapiąc
        mnie za brzuchol (delikatnie), reakcja teściowej : " O Boże !! nie ściskaj jej,
        nie trzymaj jej za brzuch, przecież zgnieciesz to dziecko ! ". Myślałam , że
        umrę smile A chciałam dodać, że przez caly luty, bawiliśmy się z mężem w taką
        troche głupkowatą zabawę. Polegała na tym kto komu da fajniejszego kopniaka w
        dupsztalka z zaskoczenia smile(oczywiście tak żeby sobie krzywdy nie zrobic) no i
        co w ciąży już wtedy byłam a nic się przezież nie stało big_grin smile


        A pasy pomimo brzucha trzeba zapinać, najlepiej układać je tak, żeby nie
        uciskały wrazie czego tam gdzie jest mniejwięcej dziecko. Mąż może jechać
        ostrożnie, ale za Wami, czy z naprzeciwka może jechać głupek, który może
        doprowadzić do nieszczęścia. Pozatym pasy najczęściej "szarpią" na klatce
        piersiowej a nie na brzuchu.
    • mm79 Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 10:58
      Mój nie widzi przeciwskazań do tego co robię...
      A jeżeli chodzi o pasy w samochodzie to mniej niebezpieczne jest uciśnięcie
      pasami brzucha przy gwałtownym hamowaniu niż ciężarówka , która przeleci przesz
      szybę samochodu.
      • aniusiak2008 Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 11:08

    • czarna_kota Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 13:38
      Moj maz pilnuje zebym sie nie przemeczala, odpoczywala i tylko ma
      pretensje jak za duzo chodze, albo- jego zdaniem- sie przemeczamsmile
      Pozwala mi nawet na maly lyczek winka albo piwkasmile
      I pilnuje zebym zdrowo jadla.

      A pasy w aucie trzeba zapinac!
      • agasobczak Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 13:47
        No a ja nie zapinam pasow smile i tak juz bede bo mam zabronione smile przy zagrozonej
        ciazy (teraz to moe nawet i nie ale w porzedniej ciazy) nie moglam nawet mocniej
        nacisnac brzucha bo od razu mialam skurcze a przy lekkim hamowaniu na przyklad
        przy przejsciu dl apieszych to bylby maly klopot... wiec roznie jest z tymi i
        pasami. teraz jak dlugo jade to mi dokuczal brzuch wiec juz nie zapinam i tyle.
        A maz alkoholu nie zabrani abo nei pije smile ale lody z alkoholem.. hm..
        mniamniam.. zjadlabym smile O.. w tej ciazy nei mam ochoty na piwo ale w
        poprzedniej.. och!
    • zniemczyk Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 15:57
      Jeżdżę w pasach, alkoholu i kawy nie piję, papierosów nigdy nie paliłam i teraz
      unikam dymu papierosowego...
      Troska mojego męża objawia się więc w bardzo nielicznych momentach. Jak tylko
      dowiedziałam się, że nowoczesna mikrofala nie ma wpływu na płód, przestałam
      unikać mikrofali - Piotr marszczy brwi gdy pakuję się wtedy do kuchni big_grin

      Przegięciem było zachowanie rodziny na wyjeździe - nawet jaśków, czy lekkich
      kocyków na trzecie piętro nie pozwolili mi zanieść; było też dla nich dziwne, że
      myję naczynia big_grin
      to jest słodkie wink
      • antusiowa_mama Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 16:57
        mój nalegał w pierwszej ciąży, bym pasy zapinała smile teraz go słucham smile I
        generalnie w pierwszej ciąży więcej mi "wypominał" niż teraz smile Obecnie kawka i
        łyk piwa mam dozwolone, tylko przy coli marudzi smile ale i tak jest lepiej niż
        poprzednio tongue_out
    • zlotarybka_1 Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 18:15
      tylko się cieszyć, że małżonek się przejmuje! Pomyśl, jak byś się
      czuła gdyby miał wszystko gdzieś... Ja nie mogę narzekać na mojego,
      też jest troskliwy, ale kiedy czytam na forum "Ciąża i poród"
      wypowiedzi niektórych dziewczyn, to włos się jeży na głowie! Kobitki
      same latają po lekarzach i szpitalach, bo przyszły tatuś nie lubi
      takich klimatów, dźwigają same zakupy, bo on zmęczony, a co chyba
      najgorsze co niektórych nie obchodzi w ogóle ani ciąża ani stan
      zdrowia i samopoczucie żony. Chyba bym się załamała!!!
    • olensia Re: Alkohol nie tylko... 14.05.08, 18:53
      Moj maz w tej ciazy mniej panikuje, do wszytskiego podchodzi spokojniej. Za to w
      pierwszej ciazy ciagle powtarzal co mam jesc, czego nie pic itp. A tesciowa to
      juz wogole inna historia wedlug niej ciezarna najlepiej zamknac w klatce, zeby
      nie stresowac, nie dotykac...

      No ale czy to nie jest slodkie taka troskliwosc ze strony mezow smile Ja mysle ze
      nie ma co narzekac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka