Dodaj do ulubionych

Okropny kaszel :(

09.06.08, 13:49
Czy zdarzyło Wam się już w ciąży (tej lub minionych) mieć taki straszny,
uporczywy kaszel?
Ja niestety mam zdecydowanie zmniejszoną odporność i już chyba 3 raz jestem
przeziębiona sad
Teraz tak w zasadzie to zaczęło się od bólu gardła, który przeszedł w kaszel.
Ssę tabletki Tantum Verde, ale niewiele chyba dają..
Najgorsze napady mam wieczorami i w związku z tym znaczne problemy z zaśnięciem sad
Koleżanka poleciła mi syrop Drsetux, który sama stosowała w ciąży.
Używałyście go, albo macie jakieś inne sprawdzone sposoby?
Nie dość, że mną ciągle "telepie" przez ten kaszel, to obawiam się, że dla
małego też to nie jest miłe.. sad

Pozdrawiam,
Magda

Obserwuj wątek
    • margo13ak Re: Okropny kaszel :( 09.06.08, 15:37
      Jakieś trzy tygodnie temu ostatecznie skończyłam wirusowe zapalenie krtani.
      Prawie dwa tygodnie suchego, uporczywego kaszlu - oczywiście bez normalnych
      leków...Bolało mnie wszystko już po dwóch dniach, w kolejnych już nie miałam
      siły, a wciąż mnie dusiło - bolał mnie cały brzuch, przepona jak porozrywana,
      nie mogłam mówić (zdarte gardło). Po wizycie u laryngologa i konsultacji z moim
      ginekologiem radziłam sobie próbując: popijać wciąż zioła - kwiat lipy (parzony
      z ziół sypanych - nie ekspresową, bo inaczej cały ten "śluz" z ziół zostaje w
      torebce, a ja go potrzebowałam w gardle), macerat z prawoślazu (jw), siemie
      lniane - też dobrze powleka, ale uwaga - za dużo=biegunka. Kubek był wciąż pod
      ręką, w nocy też. Poza tym - syrop z cebuli, taki domowy (pokroić cebulę,
      zasypać cukrem i poczekać, aż się wydzieli syrop - pić po trochu, następnego
      dnia kolejna cebula...) - niestety, tego mi nie bardzo było wolno, ze względu na
      dużą ilość cukru. Syrop Hedelix - wykrztuśny, jeśli tylko mogłam cokolwiek
      odkrztuszać. Tabletki do ssania Prawoślaz i Tymianek (uwaga - na ulotce pisze,
      żeby nie stosować w ciąży, ale mój lekarz zalecił - choć z umiarem, 3 dziennie).
      Laryngolog kazał łykać po troszku oliwy z oliwek - żeby powlec gardło, ale mnie
      się robiło niedobrze... Poza tym pić, pić, pić... Trzy noce przespałam na
      siedząco - na leżąco się dusiłam (łóżko mamy w kącie pokoju, więc układałam się
      tak, żeby siedzieć w tym kącie właśnie, podparta poduszkami i jaśkami). Spało
      się okropnie, ale udawało się zasnąć - a to już coś... W sytuacji ekstremalnej
      na noc lekarz pozwolił mi wziąć Sinecod - to syrop dla dzieci powstrzymujący
      odruch kaszlu, ale nie jest zalecany w ciąży (zalecane jedynie w przypadku gdy
      ryzyko dla matki...itd.) i szczerze - niewiele (jeśli w ogóle) pomagał, więc nie
      brałam. Laryngolog obejrzał moje gardło i krtań bardzo dokładnie i powiedział -
      przeczekać. Nie było wskazań do antybiotyku i dzięki wytrwałości udało się
      uniknąć zapalenia oskrzeli, jako powikłania. Jeszcze kilka dni spałam wyżej na
      poduszkach - ale w końcu przeszło.
      Pomagało mi ssanie czegoś w ogóle - miała jakieś tabletki homeopatyczne, ale
      efektu jako takiego nie było, poza tym, że jak ssałam je, to miałam mniejszy
      kaszel - od połykania śliny.
      UWAGA - ku mojemu zdumieniu laryngolog ZABRONIIŁ mi pić wodę z miodem, mówił, że
      wbrew obiegowym opiniom miód wysusza śluzówki...
      W pierwszej ciąży (zimowa, termin - kwiecień), kiedy przeziębiałam się co
      dwa-trzy tygodnie ginekolog zalecił mi preparaty z jeżówki na wzmocnienie
      odporności - pomogło smile.
      Pozdrawiam i trzymaj się mocno.
      Magda
      • jamajkowa Re: Okropny kaszel :( 09.06.08, 18:43
        Dzięki wielkie za tak obszerny opis!
        Mam nadzieję, że uda mi się z Twoich rad skorzystać. Będę w czwartek
        u mojej gin., to jeszcze zapytam co ona o tym myśli.

        Pozdrawiam,
        Magda
    • aga7 Re: Okropny kaszel :( 11.06.08, 13:31
      hej, lepiej idź jak najszybciej do lekarza rodzinnego. ja leczyłam kaszel
      drosetuxem przez tydzień a potem poszłam do lekarza i okazało się, ze mam
      zapalenie oskrzeli i koniecznie musze brać antybiotyk. lekarka powiedziała, ze
      nie mam wyjścia, bo kaszel może narobić więcej szkody - w skrajnym przypadku
      może nawet wywołać skurcze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka