Dodaj do ulubionych

Pieszczenie się

20.08.08, 15:16
Z dniem, w którym Kornelka ukończyła cztery lata zaczęłą się
pieścić - RATUNKUUUUUU!

Niby wiem, ż enie powinnam jej zwracać uwagi, bo to ją jeszcze
bardziej nakręca ale dość ciężko jest ugryźć się w język, gdy
dziecko mówiące w miarę normalnie nagle zaczęło ciumkac niczym
dzidziuś ... postaram się zaciąć w sobie i przetrzymać - o kciuki
poproszę smile
Obserwuj wątek
    • marioladabr Re: Pieszczenie się 20.08.08, 18:09
      To ja trzymam kciuki i wytrwałości życze.
      U mnie Michał lubi bawić się w "dzidzię" i wyedy kładzie się i udaje dzisiusia, który nic nie mówi tylko guga i mruczy a przy tym macha rączkami jak paralityk... Ja oczywiscie muszę odgrywać rolę troskliwej mamusi i gadam do niego jak do niemowlaka i głaszczę go, przytulam... czasami nawet lulam na rękach.
      Taka zabawa nie trwa długo - na szczęście.
      Drugą zabawą Miśka jest zabawa w kotka czy pieska. On miałczy lub szczeka jako mały kotek/piesek a ja mam być jego mamusią lub panią (czasami nawet pije wtedy z miseczki postawionej na podłodze)...
      eh fantazja....
      • lila1974 Re: Pieszczenie się 20.08.08, 21:52
        Zabawa zabawą, ale ona tak na serio smile

        Jednak widzę światełko w tunelu, dziś prawie sie nie piesciła a
        nawet pouczała swojego synka Mikołaja, by tego nie robił tongue_out
        • jk3377 Re: Pieszczenie się 21.08.08, 08:15
          o kurcze,inaczej zrozumialam temat watku;-PPPPP

          szymon rzadko ale tez mu sie zdarza ciumkacwink
          • lila1974 Re: Pieszczenie się 21.08.08, 08:36
            dopiero teraz zdałam sobie sprawę, jaki jest dwuznaczny tongue_out
            pp
          • marioladabr Re: Pieszczenie się 21.08.08, 12:51
            Bo niektóre z Was to tylko o jednym... świntuszki!
            • jk3377 Re: Pieszczenie się 21.08.08, 13:29
              hahahhaha...dobre...
              nie,dzieci w tym wieku to normalne ze wlasnie sie onanizuja
              czasem...;-P
              • ibulka Re: Pieszczenie się 21.08.08, 17:45
                o taak, ja też trochę inaczej zinterpretowałam temat, no ale ja to od urodzenia
                zboczona jestem... ;P

                to chyba niegroźna przypadłość, dużo dzieci na nią 'choruje' wink
                przejdzie. u nas fali na razie nie ma, ale pewnie się zacznie, jak Kamil zacznie
                wydawać dźwięki - tylko kiedy to będzie? ;|
                na razie Daria pytała, czy nie mogliby wszyscy ciągle jeść tak samo jak Kamilek,
                z cyca...
                • lila1974 Re: Pieszczenie się 22.08.08, 13:34
                  Tak, karmienie cycem tez Kornelka próbuje od czasu do czasu
                  forsować smile
                  • ibulka Re: Pieszczenie się 22.08.08, 14:08
                    a jak tłumaczysz, że nie wolno? (chyba, że wolno smile))

                    bo dzisiaj rano przy karmieniu Kamila, Starsze obsiadły nas jak głodne wilki i
                    dopytywały się, czy to jest to samo mleczko co one jadły i czy one też mogą
                    spróbować.
                    zaczyna mi brakować argumentów...
                    • lila1974 Re: Pieszczenie się 22.08.08, 20:21
                      Jak bardzo napiera to pozwalam - rezygnuje dość szybko, bo mleka to
                      już tam nie ma od dawna smile
    • anna_sla och jak dobrze, że o tym piszecie 31.08.08, 21:24
      mam dokładnie ten sam problem! Tylko połączony z lekka z zazdrością. Rozpieściła
      mi ją babcia trochę i wyksiężniczkowała mi córa, teraz jest masakra, przy byle
      upadku wrzask jakby ją kto obdzierał ze skóry. Piszczy, wrzeszczy, no szok. No i
      to pieszczenie się, ciumkanie itp. W pieski, kotki też się tak bawi, no
      identyko. Jej bracia są na etapie, kiedy nabywają z dnia na dzień więcej
      umiejętności, więc jakby niejako jest za co chwalić co by zachęcać dalej i tu
      już tego córa nie pojmuje. Jak braciszek zrobi siusiu do nocniczka to dostaje
      nagrodę, więc ona zaraz też pakuje się na nocniczek i domaga się nagrody. Nijak
      nie mogę jej wytłumaczyć, że ona jako starsza już dziewczynka dostaje nagrody za
      inne umiejętności, które nabywa czterolatek a nie dwulatek!..

      Ja bynajmniej ugryźć się w język nie potrafię, nosi mnie jak cholera i ciągle
      kładę jej na uszy, aby tak nie robiła, bo tego nie znoszę, że to brzydkie, że
      uwielbiam jak mówi normalnie, bo ma piękny głosik itp.. najczęściej to działa,
      ale krótkotrwale..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka