Dodaj do ulubionych

dwujezyczne bable

08.10.03, 07:31
Chcialabym nawiazac kontakt z mamami dzieci wzrastajacych w srodowisku dwu-
jezycznym - polski w domu, inny jezyk poza domem. Moj synek Maxus ma 2 i
pol roku, urodzil sie w Australii. Lepiej mowi po polsku, po angielsku
dopiero teraz nadgania. Chodzi do przedszkola 2 x w tygodniu i to stanowi
jego glowny kontakt z angielskim, nie liczac telewizji. W domu nie chcemy
mowic do niego po angielsku bo obserwowalam przez lata wiele rodzin ktore
tak robily 'aby dziecku bylo latwiej' a teraz te dzieci nie mowia w ogole po
polsku. Ciekawa jestem jakie inni maja doswiadczenia.
Obserwuj wątek
    • mamasita Re: dwujezyczne bable 08.10.03, 11:09
      Mieszkamy w Polce, moj mąż jest z Kanady, ja sama mówię w domu po polsku i po
      angielsku. Mąz mówi do małego po angielsku. Bobas nasz mówi na rzie mama,
      baba, papa, am tak więc zobaczymy jak się to potoczy. Niania mówi po polsku i
      wszyscy doookoła też.
    • anika11 Re: dwujezyczne bable 08.10.03, 19:38
      Jestem mama 10 tygodniowej Marysi. Mieszkamy w Stanach Zjednoczonych, a nasz
      tatus jest amerykaninem. Na razie oczywiscie Marysie nie mowi, ale w planach
      mamy wychowanie dwujezycznego dziecka. Czas pokaze czy nam sie uda czy tez
      nie. Na razie oboje staramy sie mowic do Marysi po Polsku, wierze ze angielski
      pozna w zabawach z rowiesnikami + telewizji. Pozdrowienia.
      ania
      • lenaluders Re: dwujezyczne bable 15.10.03, 13:57
        Trochę miałam zajęć z dwujęzyczności na studiach. Dzieci do siódmego roku życia
        uczą się języka intuicyjnie, tzn. nie trzeba nic tłumaczyć. Tak jak każdy/a z
        nas nauczył/a się swojego ojczystego języka. Można mieć dwa, trzy języki
        ojczyste. Choć trzy to rzadkość. Dzieci, które uczone są dwóch języków
        ojczystych, później zaczynają mówić, ale zaczynają i świetnie im idzie. Ważne
        jest, żeby rodzice od początku przyjeli zasady i konsekwentnie ich się
        trzymali. Np. mogą ustalić, że każde z nich mówi w swoim ojczystym języku, albo
        że w domu mówią w jednym języku, a na zewnątrz w drugim. Problem polega na tym,
        że trzeba jakoś te języki odseparować, bo przecież dzieci nie maja w ogóle
        żadnej koncepcji języka, żadnej świadomości, że istnieją różne języki. Kiedy
        ich nie odseparujemy, wtedy powstaje w głowie mieszanka.
        Znam kilka par, które w ten sposób wychowują swoje dzieci. Maluchy dają sobie
        świetnie radę.
        Interesuje mnie ten temat z tego względu, że mój mąz jest Niemcem, a ja Polką.
        Mieszkamy w Polsce i też chcemy nasze dziecko wychować dwujęzycznie. Nasz
        problem polega na tym, że nasze maleństwo będzie adoptowane i to już w
        wieku "mówiącym". Radziliśmy się logopedów, co robić. Czy próbować? Są zdania,
        że tak, że się uda. Co więcej, jeżeli zdecydujemy się wychowywać je
        dwujęzycznie, to od razu. Nie może być takiej sytuacji, że mąż na początku
        będzie mówił po polsku, a potem przejdzie na niemiecki, bo dziecko nie będzie
        miało żadnej motywacji do przyswajania obcej mowy. Tak radzą specjaliści.
        Uważają, że intuicyjnie dziecko zrozumie męża. Ja się martwię, że to przeciez
        wyjątkowa sytuacja, że będzie im trudniej nawiązać więź.
        Może ktoś z Was przeżył taką sytuację?
        Lena
        • sylwiastep Re: dwujezyczne bable 15.10.03, 14:45
          No tak, a jak mozna te jezyki odseparowac? Bo przeciez skoro maz w jednym, ja w
          drugim jezyku, to jesli dziecko samo sobie w glowie nie pouklada, to co my
          mozemy zrobic?

          Zuzia ma 18 miesiecy.
          • lenaluders Re: dwujezyczne bable 16.10.03, 11:44
            Ja się też zastanawiałam, co to znaczy odseparować. I doszłam do wniosku, że
            jednak jest w tym jakiś sens. Takie sztuczne odgraniczanie, ma chyba pomóc
            dziecku zrozumieć, że do jednych trzeba mówić "stół', do innych "table". Po
            prostu wkłada sobie te języki w dwa różne worki i wyciąga podświadomie albo z
            jednego, albo z drugiego, dopóki nie zrozumie dlaczego właściwie tak ma robić.
            Ta teoria ma dla mnie sens.
            Lena
            • lenaluders Re: dwujezyczne bable 23.10.03, 09:50
              W poniedziałek wieczorem zajmowałam się córeczką naszych znajomych. Tata mówi
              do niej tylko po niemiecku, mama tylko po polsku. Mała (dwa latka) mało mówi,
              ale jak już coś powie, to jest to w rodzaju: "Jeszcze Milch!" "Nie ma heiss!"
              Pewnie trochę czasu minie, zanim jej się to ułoży.
              Pozdrawiam wszystkie dwujęzyczne pary i ich dwujęzyczne bąble.
              Lena
    • poleczka2 Re: dwujezyczne bable 23.10.03, 10:03
      Witam, ja jestem mama 17to miesiecznego Olusia. Nasz tatus jest Anglikiem i
      mowi do niego po angielsku a ja po polsku. Olus zaczal mowic, bardzo ladnie
      mowi "mama" i "mniam mniam", rozumie duzo po polsku, np przynies zabawke, chodz
      tutaj, na to reaguje i robi to o co jest proszony. zaczyna teraz odkrywac
      angielski, kupilismy mu muzyczna ksiazeczke w niedzwiedziem w duzym niebieskim
      domu i jak niedzwiedz mowi "oh, hi there" maly powtarza "oh". Olus ma dostep do
      literatury polskiej i angielskiej, obecnie jest bardziej polski bo wiecej czasu
      spedza ze mna ale niedlugo to sie pewnie zmieni. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka