przyłączcie się jesli chcecie do narzekań

))
u mnie tak: 34 tydzień, spaaać, jestem zmęczona, brzuch swędzi
okropnie - formalnie po prostu skóra mi pęka, smarowanie niewiele
pomaga, mały pcha do przodu zamiast trochę na boki, gdzi ejeszcze
trochę miejsca by się znalazło. Dziś zatkały mi się uszy - nie wiem
przewiało mni eczy coś.... boli mnie kręgosłup, sypiam na wpół
siedząco (zgaga).
W pracy już ciężko bardzo, po prostu nie ma siły, a roboty huk.
Pracuje już troche mniej (starszak 3 razy w tygodniu idzie do
przedszkola, więc odbieram go koło 13 i potem już nie pracuję).
Przez to mam potworne zaległości, koleżanka, która zwykle mi pomaga
jest na urlopie..... Do 20 września mam termin ogromnego tłumaczeni
achyba ze 100 str. o blistrownicy.... Oprócz tego dużo dużo innych
dokumentów, a klienci tylko poganiają..... Mam chwilowo dość.
Wczoraj podkusiło mnie na oglądani e"Prison break" do 23.30 i teraz
chce mi się spać....