Dodaj do ulubionych

Spacery za rączkę

11.09.08, 20:58
Czy Wy chodzicie na sacer za rękę z dzieciarami?
Dzieciaki dają się Wam tak prowadzać?
Mi nie - jak chcę go poskromić to muszę wziąć wózek...
Obserwuj wątek
    • bozenas4 Re: Spacery za rączkę 11.09.08, 21:32
      Zdecydowania bardziej woli spacery kiedy może biec a nie iść na
      rączke...czasem udaje mi się Ją poprowadzić za ręke ale nie za długo.
    • misiaczek85 Re: Spacery za rączkę 11.09.08, 21:43
      Jasiek bardzo lubi spacery i w ogóle nie buntuje się przeciwko
      chodzeniu za rączkę, wręcz uwielbia, jak się go na chwilkę puści to
      sam się upomina, że trzeba go złapać wink)
    • eva24c Re: Spacery za rączkę 11.09.08, 22:45
      Bartek chętnie chodzi za rękę (gorzej z jazdą w wózku - bo max pół godziny) -
      czasami się buntuje i idzie sam.
      • ola33333 Re: Spacery za rączkę 12.09.08, 10:55
        za raczke jesli juz to tylko po schodach lub gdy jakies przeszkody
        sa do pokonania i sie czuje niepewnie. Po normalnej drodze to
        najwyzej 3 m przejdzie i zaraz sie wyrywa i zwiewa mi w innym
        kierunku oczywiscie..
        • ziena77 Re: Spacery za rączkę 12.09.08, 13:16
          Blanka na spacerze albo pcha swoj wozek albo idzie za reke. Niewiele
          czasu spedza bez trzymania sie mnie. No chyba, ze idziemy na spacer
          w kaloszach to nie ma mowy o raczce. Wtedy to tylko woda.
    • natemi Re: Spacery za rączkę 12.09.08, 15:47
      kilka kroczków za rączkę, a dalej wyłącznie samodzielnie
    • ankaa22 Re: Spacery za rączkę 12.09.08, 19:15
      A po co prowadzić dziecko za rączkę? Przecież to dla niego niewygodne tak cały
      czas trzymać rączkę w górze. Ja Zosię łapię za rączkę kiedy jest potrzeba -
      jedzie samochód w pobliżu albo wchodzi gdzieś pod górę, albo schodzi a górki.
      Poza tym biega sama albo jedzie w wózku.
      • krystynacr Re: Spacery za rączkę 13.09.08, 16:48
        Ja też nie próbowałam chodzić z Juniorem za rączkę - tylko jak przechodzimy
        przez ulicę albo w razie innej potrzeby (np właśnie jak przejeżdża samochód)
        jest nauczony, że się łapie. A tak to lata swobodny albo ostatnio na jeździku
        jeździ. Jasiek bardzo lubi sam wyznaczać trasę spaceru. A ja nie mam nic
        przeciwko - w końcu spacer jest dla niego smile Ale za to jak ja mam potrzebę
        pójścia w jakimś określonym kierunku, to z reguły udaje mi się go namówić.
        • krystynacr Re: Spacery za rączkę 13.09.08, 16:52
          Ale faktycznie, jak są takie sytuacje nie spacerowe, tylko jesteśmy gdzieś poza
          domem i trzeba przejść np od samochodu gdzieś w konkretne miejsce, to daje się
          prowadzić za rączkę (he he byle nie za długo)
    • asiamuc Re: Spacery za rączkę 13.09.08, 15:46
      Zuzik chodzi ze mną z rączkę ale preferuje sama.Nie ma z tym
      problemu bo moje dziecie jest typem obserwatora najczęściej spędzamy
      długie minuty obserwując jakiś niezwykle interesujący kamyczek(ma to
      staruszkach geologachsmilealbo listeksmileA tak to trzyma się blisko mnie
      nawet nie mamy problemu z obieraniem odpowiedniego azymutu bo
      wystarczy jej pomachać i zrobić dwa kroki w rządanym kierunku jak
      przybiegasmile
    • mamapoli3 Re: Spacery za rączkę 13.09.08, 22:49
      Nie ma takiej opcji,prawie w ogóle nie chodzi za rękę i chadza tylko swoimi
      drogami i nic nie daje mówienie ze mamusia sobie idzie-papa, robi mi wtedy papa
      i idzie i tak tam gdzie chce. W 90% jest to kierunek przeciwny do mojegosad
    • nhania Re: Spacery za rączkę 20.09.08, 14:22
      moja chodzi za rękę ale jak jej to pasuje. a najczesciej ucieka ode mnie i to w
      kierunku który jej odpowiada-czesto ulica -bo są bum bum!!
      w dodatku nikogo się nie boi i nie martwi ją to że ja np się schowam i znikne
      jej z pola widzenie! sad potrafi jeszcze powiedzieć papa mama i idzie tam gdzie
      chce-wiec generalnie wózek!!!
      • m-aj Re: Spacery za rączkę 22.09.08, 11:07
        U nas też tylko wózek pomaga w poskromieniu małej. Bo przeważnie idzie w
        kierunku odwrotnym od naszego. A za rękę to wytrzymuje tylko chwilkę, może
        rzeczywiście niewygodnie tak iść z zadartą wysoko rączką.
    • niuta_s Re: Spacery za rączkę 25.09.08, 10:33
      ja niestety mam kłopot, Basia albo się wyrywa, albo od razu pcha się na ręce,
      ale za to mąż może z nią wyjść na dłuższy spacer, nie wyrywa się wogóle, wie w
      którym momencie może iść sama, kiedy ma podejść i podać mu rączkę... nie mam
      autorytetu w tej sprawiesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka