Wreszcie urodziłam

))) Niestety nie udało się zupełnie naturalnie,
poród był wywoływany oksytocyną (straszny stres). Jednak nie było
się czego bać, podali mi oksytocynę o 8 rano, przez dwie godziny
czekałam na skurcze. Od pierwszego skurczu do urodzenia synka minęło
tylko 3,5 godziny

)) Superszybko

) Mały urodził się duży 58 cm i
ważył 3900

) Od środy jesteśmy w domku

)
Hurraaaaa...Cieszę się że przyłaczyłam się do szczęśliwych mam

)
Wspaniałe uczucie tak jak pisałyście wcześniej