Dodaj do ulubionych

zabieg na stulejkę :(

17.03.09, 14:25
czy wśród Was są mamy, których synkowie mają stulejkę lub są już po
zabiegu? u mojego Boryska została zdiagnozowana stulejka już ponad
rok temu (byliśmy u urologa i chirurga dziecięcego w jednej osobie),
ale polecił by do drugiego roku życia nic z tym nie robić - to stan
fizjologiczny. Niestety nic się nie poprawiło sad.. Byliśmy na
kontroli po ukończeniu przez syncia 2 latek i musimy się zgłosić na
zabieg sad... Jest to tzw. plastyka napletka, zabieg wykonywany pod
pełną narkozą. Biję się z myślami, bo nie wiem czy zgłosić się już
teraz na zabieg czy poczekać jeszcze rok. Czytałam opinie, w tym
lekarzy, że najlepiej wykonywać ten zabieg miedzy 3 a 4 rokiem
życia. Z drugiej strony do naszego lekarza mam dosyć duże zaufanie,
więc sama nie wiem co robić. Czy któraś z Was przechodziła przez to?
możecie coś poradzić?
---
Kinga - mama Boryska (18.02.2007)
Obserwuj wątek
    • edytataraszkiewicz Re: zabieg na stulejkę :( 17.03.09, 21:54
      Wiekszosc chlopcow sie z ty boryka,moj synek tez a ja sie
      zastanawiam dlaczego w Polsce sie robi wokol tego tyle szumu.
      Nie jestem takze zwolenniczka sciagania napletka ,bo samoistnie
      skorka sie naciaga np. w czasie erekcjii,chlopcy rowniez rosna...
      A odpowiednia pielegnacja(czeste mycie siusiaka,zmienianie pieluszek
      czesciej niz zwyle} zapobiega stanom zapalnym.Pozniej chlopcy zaczna
      sie sami interesowac narzadami plciowymi i sciagnieci skorki moze
      nastapic samoistnie,bezbolesnie aczkolwiek dluzej(czyli naturalnie)
    • eva24c Re: zabieg na stulejkę :( 18.03.09, 09:33
      Mój synek też ma stulejkę. Na bilansie pediatra zaleciła nam maść sterydową
      (kuterid) a jak to nie pomoże to mamy się skonsultować z chirurgiem dziecięcym.
      Maść stosujemy półtora tygodnia i już widać znaczne postępy - wcześniej nie było
      widać wcale ujścia cewki moczowej i robił się balonik - obecnie balonik się już
      nie robi i troszkę (jakieś 4 mm) daje się odsłonić.
      A czy Wy stosowaliście jakąś maść sterydową? Zgadzam się z tym że to za
      wcześnie na narkozę u takiego malucha. Czy u Waszego synka robią się stany
      zapalne? Ja rozmawiałam z urologiem dziecięcym i również powiedział że w
      pierwszej kolejności stosuje się maści a jak takie leczenie nie przynosi
      rezultatu to dopiero wtedy są wskazania do leczenia chirurgicznego.
      Mam również koleżankę która boryka się z tym problemem i również stosuję jakąś
      maść sterydową i też są postępy.
      Pozdrawiam
      • kintu Re: zabieg na stulejkę :( 18.03.09, 10:07
        cześć! dziękuję za odpowiedź! parę miesięcy wcześniej, kiedy Borysek
        miał stany zapalne, lekarz zalecił nam kąpiele w korze dębu i
        smarowanie neomycyną. Kiedy stan zapalny minął (i już się nie
        powtórzył) kazał odstawić maść sad.
        Być może to był błąd... no a po ostatniej kontroli nie przepisał nam
        już żadnej maści tylko od razu zalecił zabieg. A kuterid, który Wy
        stosujecie jest zapewne na receptę, prawda? Szczerze mówiąc nie
        spieszy mi sie do tego zabiegu i jeśli istnieje jakakolwiek szansa
        by Młodego przed tym uchronić to chciałabym to zrobić...
        pozdrawiam


        Kinga - mama Boryska (18.02.2007)
        • eva24c Re: zabieg na stulejkę :( 18.03.09, 14:56
          Tak - kuterid jest na receptę - ale nam przepisała go pediatra. Może skonsultuj
          to jeszcze z pediatrą i nie mów o zaleceniu chirurga. Może pójdz do innego
          lekarza - innego pediatry albo nawet innego chirurga? Lepiej niech się wypowie
          więcej osób na ten temat.
          A wracając do postępów - dziś udało mi się już całkowicie zsunąć napletek
          synkowi. Uważam że ta maść jest naprawdę dobra. Też bałam się że za jakiś czas
          będzie trzeba pójść pod nóż ale jakby nawet tak było to starałabym się to
          odłożyć jak najpóźniej. Cieszę się że nas to ominie. Bałam się że ta maść nie
          poskutkuje i miło się zaskoczyłam. Poczytaj sobie w necie - większość urologów
          wypowiada się że najpierw należy wykluczyć wszystkie inne możliwości leczenia,
          jeśli nie poskutkują wskazaniem jest zabieg operacyjny.
          Trzymam kciuki. Powodzenia.
          • kintu Re: zabieg na stulejkę :( 18.03.09, 15:52
            dzięki smile
            cieszę się, że Wy już macie problem z głowy. Zrobię tak jak piszesz,
            poproszę pediatrę o receptę i zobaczymy. Będę jednak odwlekać ten
            zabieg w czasie.. co ma wisieć nie utonie! póki nie ma żadnych
            stanów zapalnych i nie ma problemów z siusianiem nie będę go
            męczyć.. zabieg to ostateczność
            jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

            Kinga - mama Boryska (18.02.2007)
            • eva24c KIntu 29.03.09, 15:41
              I co - smarujecie jakąś maścią? Są postępy?
              • kintu Re: KIntu 06.04.09, 14:01
                Eva, przepraszam, że dopiero Ci dopowiadam, ale przez tydzień mnie
                nie było... tak, smaruje neomycyną (to też maść ze sterydami) i moim
                zdaniem jest ciut lepiej... nie wiem, czy sobie po prostu tego nie
                wmawiam sad... jedno jest pewne, na razie będę trzymać sie maści, a
                zabieg jeśli i tak będzie konieczny to na pewno nie zrobimy go
                wcześniej niż za rok (przynajmniej jak Młody skończy 3 latka)...

                pozdrawiam Cie serdecznie
                ---
                Kinga - mama Boryska (18.02.2007)
                • eva24c Re: KIntu 17.04.09, 16:04
                  U nas już trochę czasu minęło od odstawienia sterydu ale efekt do tej pory jest
                  super. Mam nadzieję że u Was też są znaczne postępy!
                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka