czy wśród Was są mamy, których synkowie mają stulejkę lub są już po
zabiegu? u mojego Boryska została zdiagnozowana stulejka już ponad
rok temu (byliśmy u urologa i chirurga dziecięcego w jednej osobie),
ale polecił by do drugiego roku życia nic z tym nie robić - to stan
fizjologiczny. Niestety nic się nie poprawiło

.. Byliśmy na
kontroli po ukończeniu przez syncia 2 latek i musimy się zgłosić na
zabieg

... Jest to tzw. plastyka napletka, zabieg wykonywany pod
pełną narkozą. Biję się z myślami, bo nie wiem czy zgłosić się już
teraz na zabieg czy poczekać jeszcze rok. Czytałam opinie, w tym
lekarzy, że najlepiej wykonywać ten zabieg miedzy 3 a 4 rokiem
życia. Z drugiej strony do naszego lekarza mam dosyć duże zaufanie,
więc sama nie wiem co robić. Czy któraś z Was przechodziła przez to?
możecie coś poradzić?
---
Kinga - mama Boryska (18.02.2007)