Dodaj do ulubionych

Faworyzowanie dziadków

28.09.09, 08:33
Mam mega problem, związany z zostawianiem mojego synka u teściów.Po prostu nie potrafię się na to zgodzić, a mój mąż ma do mnie o to pretensje. Co więcej planuję teraz zostawić synka na kilka dni u moich rodziców, a mąż twierdzi, że jego mama poczuje się tym urażona i też będzie chciała mieć wnuczka na kilka dni u siebie. Różnica polega na tym, że kiedy moje dziecko zostaje z moja mamą jest przeszczęśliwe. Mama jest na emeryturze, całe życie spędziła pracując z dziećmi i dzieci ja po prostu uwielbiają. Synek rozpacza kiedy ma się z nią rozstać. Co tu dużo mówić, ja też czuję się dobrze zostawiając dziecko z moja mamą. Jestem pewna, że nie dzieje mu się krzywda.Teściowie też się starają ale widać ogromna różnicę w kontaktach z dzieckiem. Synek, owszem zostanie na kilka godzin z nimi, ale jest jakiś znudzony, tęskni za mną a jak jestem ja lub tatuś to w ogóle nie jest nimi zainteresowany. Problem jest również w tym, że dziadek kilka razy naraził moje dziecko na niebezpieczeństwo, nie zdaje sobie w ogóle sprawy z tego jak należy pilnować dwulatka, który nie wie co to strach. Mojego dziecka nie można spuścić z oka. Dodatkowo dziadek straszy dziecko, żeby np. nie szło na karuzele bo tam biją itp. Generalnie:nie jest to człowiek któremu można powierzyć dziecka. Mieliśmy przez to kilka nieprzyjemnych sytuacji, bo ja po prostu ostro zbeształam dziadka.Mój mąż niby zdaje sobie sprawę, że dziadek jest nieodpowiedzialny, a z drugiej strony boi się urazić mamę "faworyzowaniem" drugich dziadków.Mówi mi, żeby w takim razie nie zostawiać dziecka samego ani u jednych ani u drugich. I generalnie tego unikamy, ale teraz jestem w takiej sytuacji, ze muszę gdzieś na kilka dni synka zostawić.Tylko ciąży mi myśl, że teściowie się obrażą, kiedy przy następnej takiej sytuacji znów nie zostawię dziecka u nich.
Czy ktoś ma podobne problemy?
I jak sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • zawszexyz Re: Faworyzowanie dziadków 29.09.09, 17:16
      ja nie wiem czym ty sie przejmujesz, chyba to jest proste i logiczne
      ze dziecko zostawia sie z kims komu sie ufa w tej mierze, a zeby
      bylo sprawiedliwie to niestety sie nie da, nie kazdy ma podejscie do
      dzieci i nie kazdy nadaje sie do opieki nad nimi, ja zostawiam swoje
      dzieci z moja mama znacznie czesciej niz z drugimi dziadkami i nikt
      o to pretensji nie ma, mysl o tym co najlepsze dla twojego dziecka a
      nie o tym kto sie obrazi a kto nie
    • iwoniaw Ja w ogóle nie rozumiem, czemu zdajesz teściom 29.09.09, 18:10
      relacje z każdego kroku. A jeśli tego nie robisz, to skąd się niby mają
      dowiedzieć, kiedy i na jak długo ich wnuk zostaje u drugich dziadków?
    • epreis Re: Faworyzowanie dziadków 29.09.09, 21:42
      olej teściów..

      miałam to samo, dłuuugo pretensje czemu zostawiam synka u swoich rodziców, a u nich nie...
      wiele awantur przy których mówiłam, ze im nie ufam i nie zostawię im dziecka..
      miałam ten plus,że mąż stał za mną murem..

      a wiesz co teraz? gdy odpuściłam widząc jak dziecko moje kocha babcie pozwalam mu czasem nocować? wtedy gdy wnuczek pris- babciu moge u ciebie zostać?
      babcia, na emeryturze, siedząca non stop sama w domu bo mąż marynarz, dzieci dorosłe mówi - nie kacperku, babcia jutro ma wychodne. innym razem przyjdź....
    • morekac Re: Faworyzowanie dziadków 29.09.09, 23:26
      zdaje sobie w ogóle sprawy z t
      > ego jak należy pilnować dwulatka, który nie wie co to strach. Mojego dziecka ni
      > e można spuścić z oka. Dodatkowo dziadek straszy dziecko,

      To mały wie, co to strach czy nie wie?
      • galencja Re: Faworyzowanie dziadków 30.09.09, 13:50
        Chodziło mi o to, że dwulatek nie zdaje sobie sprawy z realnego zagrożenia. Jak
        jest barierka to chce na nią wleźć.według wszelkich statystyk wypadkom ulegają
        najczęściej dzieci w wieku dwóch lat. Odpowiedzialny człowiek informuje dziecko
        co się może wydarzyć i dlaczego na te barierkę się nie włazi i na to nie
        pozwala. Natomiast potęgowanie lub wzbudzanie lęku w dziecku mówiąc:nie idź na
        karuzelę bo tam biją (bo wcześniej moje dziecko jakaś Pani przypadkiem ręką
        potrąciła)uważam za totalnie popaprane.
        Dziękuję za pomoc, przestałam się już tym przejmować.

        Pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka