Dodaj do ulubionych

Chyba zostane "surykatka" :]

28.10.09, 13:27
Tak mnie naszlo cholernie na zaciazenie...
Nie na sam "proces" zaciazenia,ale na ten wielki bemben...
I tak bym sobie porodzic chciala (nie mam swira,jak niektorzy wiedza moj porod
to pestka byla) :]
Tylko jakos sobie nie wyobrazam miec znowu w domu takiego wrzeszczacego
Gnoma,nie wyobrazam sobie tych nieprzespanych nocy (bo Igor niezle mi w d**e
wstawil) i wogole nie wyobrazam sobie kolejnego malego Gada w domu...ale ciaza
i porod o tak nawet co tydzien...no i jak zaspokoic ta moja potrzebe....tak
wiec na pomysl zostania "surokatka" wpadlam....















...wiem,wiem serca bym nie miala by tego Gada oddac,ale szkoda ze takich fobii
nie mozna sobie zafundowac :]
Obserwuj wątek
    • 24lena Re: Chyba zostane "surykatka" :] 28.10.09, 13:29
      surogatka - tak wiem,surykatka to na przekor nie z nie wiedzy ;]
      • fajnyrobal Re: Chyba zostane "surykatka" :] 28.10.09, 17:45
        A może nawet być i surykatka ;D
        Rozreklamuj się jako matka ( czytaj macica) zastępcza i wtedy
        zaspokoisz swoją potrzebę bycia w ciąży i porodu, a gadzielca
        wrzeszczacego w domu mieć nie będziesz. I uszczęśliwisz jeszcze
        jakąś parę. smile
        • 24lena Re: Chyba zostane "surykatka" :] 29.10.09, 17:46
          No wlasnie problem w tym,ze nie kieruja mna aspekty finansowe i ni cholera nie
          mogla bym takiego Gada potem oddac obcym,bo jak ?!
    • porzeczka_mocna Re: Chyba zostane "surykatka" :] 28.10.09, 19:11
      To może urodź za mnie, co? Prooooszę... Brzuchol do ponoszenia tez chętnie odstąpię tongue_out
      • 24lena Re: Chyba zostane "surykatka" :] 29.10.09, 17:48
        Oj z przyjemnoscia kochana,podzwigam Twoj ciezar :]
        Zeby tak bylo mozna.
        Co do porodu to taki moj sado-masochistyczny jak niektorzy twierdza,fetysz...no
        szkoda,szkoda


        A teraz akurat jestem na antybiotykach,ktore neutralizuja dzialanie moich anty
        tabletek...ach takie zrzadzenie losu chyba,hahahaha
    • jerzy_nka Re: Chyba zostane "surykatka" :] 01.11.09, 17:43
      a ja poważnie myślę o byciu syrogatką
      - nie miałabym problemu z przekazaniem dziecka (nie mojego w końcu!), tylko
      chciałabym dostawac co roku na boże narodzenie zdjęcie dziecka z takiej czystej
      przeogromnej ciekawości, chociaż zdaję sobie sprawę z tego że tacy rodzice
      chętnie udawaliby że nie ma żadnej innej matki.
      - dla kasy, a ciąża to nie problem, ani poród zresztą - no jestem stworzona do
      rodzenia i tyle, gorzej z tym że do bycia matką wielowielodzietną to nie bardzo
      • fajnyrobal Re: Eee Jerzyna 01.11.09, 18:01
        a co to za defetyzm tutaj siejesz, hę?
        Jesteś supermamą, a to, że wrzaśniesz na swoje potomstwo, to
        normalne jest. Do dzieci czasami nic w skali poniżej ryku syreny
        portowej nie trafia smile I każdą, nawet najbardziej świetojebliwą
        mamuśkę jedno dziecię potrafi doprowadzić na skraj obłędu, a co
        dopiero tandem smile
        Życie ci ostatnio trochę wlazło na głowę, ale to stan przejściowy.
        Będzie lepiej.
        • m0nalisa Re: Eee Jerzyna 02.11.09, 10:37
          ja wlasnie mam cyry z moimi od rana. Wszystko nie, co chwile ryk, oszaleje smile
          • fajnyrobal Re:Mona 02.11.09, 20:44
            Ciśnienie idzie w dół, pełnia, to i młode szaleją.
            Oby ten cyrk nie był zapowiedzią choróbska tfu, tfu.
            • 24lena Re:Mona 04.11.09, 14:48
              Pelnia jak nic...ot to pprzyczyna :]
              Ja od wczoraj zamierzam sie zeby Gnojka przez okno wyrzucic,ale jakos tak omijam
              go lukiem zeby mu krzywdy nie zrobic :] Trza przeczekac ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka