kingasik 08.02.10, 13:57 Czy nauka czytania niemowląt jest niepotrzebnym zawracaniem głowy sobie i dziecku? czy jest cenną umiejętnością którą w formie zabawy możemy dziecku przekazać? czy może ma jakieś negatywne konsekwencje? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ekspert_aktywnerodzicielstwo Re: nauka czytania niemowląt? 09.02.10, 21:30 Witam Panią, Uważam, że nauka czytania małych dzieci jest warta spróbowania przez każdego rodzica. Nie jest to zawracanie głowy, wielu rodziców, którzy zaczęli uczyć swoje dzieci kiedy były jeszcze bardzo małe jest bardzo zadowolona z rezultatów nauki. Do nauki samodzielnego czytania może służyć metoda czytania globalnego Glenna Domana. Polega ona na pokazywaniu specjalnie przygotowanych kartoników z napisami które pokazuje się dziecku przez kilka sekund każdy. Kartoniki pokazuje się kilka razy w ciągu dnia po kilka na raz (w jednej sesji). Czy te kilka sekund wystarczy? Dzieci lubią jak szybko się coś zmienia, dlatego tak bardzo nasze dzieciaki przepadają za oglądaniem reklam Także dzieciaki nie przeoczą niczego. W metodzie dokładnie opisane jest jakie wymiary powinny mieć kartoniki, czcionka w zależności od wieku dziecka. Autor zwraca też uwagę na kolor czcionki. Metoda składa się z kilku etapów. Aby była skuteczna należy też pamiętać o kilku wprowadzonych przez autora zasadach. Doman zwraca uwagę na to, że nauka czytania już maleńkich dzieci to tak jak zdobywanie innych umiejętności jak mówienie czy posługiwanie się ołówkiem i nie warto czekać aż będzie chodziło do szkoły. Poza tym ta metoda uczy czytania w inny sposób niż ten w jaki dzieci uczą się czytania w szkole. Tutaj chodzi o rozpoznawanie wyrazów a nie czytanie ich sylaba po sylabie. Poza tym jest to dla dzieci kolejna okazja do zabawy i spędzenia czasu z rodzicami a to jest dla nich bardzo ważne. Jeśli chodzi o negatywne konsekwencje to sądzę, że mogą pojawić się wtedy gdy rodzic ma zbyt duże wymagania w stosunku do swojego dziecka i nauki globalnego czytania nie będzie traktował jak zabawy. Trzeba pamiętać aby dziecko chwalić, zachęcać i nie okazywać swoich wątpliwości czy zniecierpliwienia. One mogą prowadzić do zmniejszenia się samooceny u dziecka i wiary w swoje umiejętności. Życzę miłego czytania i pozdrawiam, Marta Cholewińska-Dacka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 09.02.10, 22:01 ekspert_aktywnerodzicielstwo napisała: > Dzieci lubią jak szybko się coś zmienia, dlatego tak bardzo nasze > dzieciaki przepadają za oglądaniem reklam Właściwie to jedno zdanie rozkłada cały wywód. Przecież niemowlęta nie oglądają telewizji, więc niby jak mają przepadać za oglądaniem reklam. Cały ten wywód wydaje mi się mocno podejrzany i dziwię się, że takie rzeczy pisze ekspert na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ekspert_aktywnerodzicielstwo Re: nauka czytania niemowląt? 09.02.10, 22:16 Metoda globalnego czytania jest skierowana dla dzieci bardzo maleńkich (niemowląt), ale też do starszych dzieci. Może za bardzo uogólniłam pisząc o oglądaniu reklam przez małe dzieci. Niemowlaki nie oglądają telewizji, ale jeśli zdarza się, że w ich obecności włączony jest telewizor to często można zauważyć, że z zainteresowaniem przyglądają się obrazowi gdy pojawiają się reklamy. Dużo się wtedy dzieje, obraz szybko się zmienia. Gdy reklama się kończy to często też zmieniają obraz zainteresowań. Mam nadzieje, że rozwijałam Pani wątpliwości i lepiej wyjaśniłam co miałam na myśli. pozdrawiam serdecznie, Marta Cholewińska-Dacka Odpowiedz Link Zgłoś
synthia82 Re: nauka czytania niemowląt? 11.02.10, 15:15 Noworodki, czylo od 0-1 miesiaca zapewne nie oglądają, ale niemowlaki, czyli od 1 miesiaca do 12 miesiaca ogladają TV. Potwierdzam to swoim przykładem. Mój synek ma 2,5 miesiaca i dziś prawie przez 3 godz. ogladał komisję hazardową.Próbowałam odwrócić jego uwagę, ale na wiele to się nie zdało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 17.02.10, 22:15 Nie, nie rozwiała pani żadnych moich wątpliwości. Zwłaszcza po poniższym artykule: www.przekroj.pl/wydarzenia_kraj_artykul,6310,0.html "Grześ z Olsztyna, lat sześć, diagnoza: dziecięce porażenie mózgowe. Metodą Domana-Delacato prowadzony był przez dwa i pół roku. Terapeuci obiecali rodzicom „naprawić uszkodzone komórki mózgu” ich syna. Zanoszącego się płaczem Grzesia zmuszali do stania na głowie, pełzania, pokonywania na czworakach do kilkuset metrów dziennie. Kilkadziesiąt razy w ciągu dnia rodzice (zgodnie z zaleceniami) podduszali Grzesia, zakładając mu maseczkę i zmuszając do wdychania powietrza ze zwiększoną ilością CO2. Do tego dieta: mało płynów, glukozy, nabiału. I końskie dawki witamin. Mimo to uszkodzone komórki mózgu Grzesia się nie naprawiły." Czy to czasem nie ten sam Doman od metody nauki czytania Glenna Domana? Zdaje się, że na podstawie doświadczeń jak powyższe wysnuł swoje wnioski nt. nauki czytania. Ku rozwadze rodzicom wierzącym w Glenna Domana. Odpowiedz Link Zgłoś
wilma.flintstone Re: nauka czytania niemowląt? 22.07.10, 14:17 Gość portalu: dziwne_ napisał(a): > Nie, nie rozwiała pani żadnych moich wątpliwości. Ty natomiast rozwiewasz wszelkie, jesli chodzi o Twoja ewentualna umiejetnosc czytania ze zrozumieniem. Ekspertka napisala wprost, ze metode czytania Domana nalzey traktowac jak zabawe i nie miec w zwiazku z nia zbyt wygorowanych oczekiwan. A Ty dalej swoje i przytaczasz przyklad zupelnie z innej beczki i kompletnie nieadekwatny, ze nie wspomne o autorytwatywnym stwierdzeniu jak to niemowleta telewizji nie ogladaja. Zapewniam Cie, ze ogladaja. Ech, uwielbiam te fora internetowe pelne nebzdyczonych mamusiek, co to posiadly cala wiedze z dziedziny pediatrii, psychologii dzieciecej i wlasciwego postepowania z maluchami. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaszek Re: nauka czytania niemowląt? 21.01.11, 21:36 Może nie poskutkowało bo dziecko było chore, a do takiego dziecka trzeba podejść inczaczej. Nie znam tej metody, ale z chcęcia poznam i może wypróbuję na mojej córce, która ma 14 m. Odpowiedz Link Zgłoś
zosiaszek Re: nauka czytania niemowląt? 21.01.11, 21:32 Niby nie oglądają telewizji świadomie, ale jeśli widzą TV to się wpatrują. Ja uważałm, żeby córka doroku nie oglądała TV, ale czasem będąc u kogoś nie było to mozliwe. Takie 7m maleństwo reaguje na dźwięki, obraz. Podzielem opinię eksperta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwaga Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 09.02.10, 22:11 Zacząłem szukać czegoś nt. metody Glenna Domana. Niestety nie mam dobrych wiadomości. Nie ma żadnych badań, które potwierdzałyby rewelacje tutaj opisywane. Przesłanki pochodzą z badań nad dziećmi z uszkodzeniami mózgowymi a tutaj metody Instytutu w który działa Glenn Doman są podważane Amerykańska Akademia Pediatryczna ostrzega przed praktykami tegoż instytutu: "This statement reviews patterning as a treatment for children with neurologic impairments. This treatment is based on an outmoded and oversimplified theory of brain development. Current information does not support the claims of proponents that this treatment is efficacious, and its use continues to be unwarranted.... [T]he demands and expectations placed on families are so great that in some cases their financial resources may be depleted substantially and parental and sibling relationships could be stressed." Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? 13.02.10, 00:25 sluchaj mam pare innych wiadomosci od American Pediatric Academy - w latach osiemdziesiatych zabraniali kobietom karmic dzieci piersia cytujac niezliczone badania na temat wyzszosci butli nad piersia. 20 lat pozniej wrecz nakazuja karmic piersia. Wiem to z pierwszej reki - moj starszy pan pediatra cytuje nam to jako jedna z ciekawostek na temat tej instytucji. Zalecaja dzieciom najbardziej agresywny plan szczepien na swiecie (btw - Polska podaza tym samy planem) a autyzm od lat w USA rosnie. Nikt nie chce widziec zwiazku bo i po co - lobby farmaceutyczne jest zbyt silne zeby sie jemu przeciwstawic. pozwol innym matkom podjac decyzje co chca uczyc swoje niemowlaki a p. ekspert daj szanse wytlumaczyc ta metode. Najsmieszniejsze ze jak patrze z perspektywy czasu na uczenie domanem, widze tez ile jest tych ok zabawek edukacyjnych na rynku. Chociazby alfabet do nauki czytania mozna dostac w kazdym sklepie z zabawkami i to jest akceptowane i nikt APA nie cytuje. Ale niech tylko pojawi sie slowo doman - brr, zaraz rzesze 'specjalistow' ci stanowczo odradza ta nauke przez zabawe. nic tylko wspolczuc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeech Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 13.02.10, 23:26 aniucha333 napisała: > sluchaj mam pare innych wiadomosci od American Pediatric Academy To nie chodzi o APA, tylko o metodę. Moje pytanie jest następujące: są jakieś podstawy naukowe tej metody, czy to tylko gdybanie i homeopatia. A rodzice mogą robić co chcą. Niczego im nie zabraniam. Mogą nawet oglądać z niemowlętami telewizję. Mogą nawet oglądać bez niemowląt (chociaż nie wiem, kto rozsądny jeszcze ma ten przeżytek cywilizacji XXw. w domu?). Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? 16.02.10, 22:39 Moje pytanie jest następujące: są jakieś > podstawy naukowe tej metody, czy to tylko gdybanie i homeopatia. Homeopatia to nie gdybanie. Znam sporo lekarzy ktorzy maja ukonczone tradycyjne szkoly medyczne i sa tez homeopatami. I lecza ze skutkiem ziolami i tradycyjnymi lekami. A czy sa naukowe dowody na to ze czytanie dzieciom jest ok? Przeciez w Polsce jest cala kampania 'Cala Polska czyta dzieciom' i czy ktos naukowo badal co to dzieciom daje oprocz z pewnoscia wielu milych chwil spedzonych z rodzicami? Tak samo z Domanem. Po co mi naukowe dowody? Jesli mi to sie podoba to czemu nie sprobowac? Slyszales o glottodydaktyce? To taki troche spolszczony Doman. Ta metoda jest zachwalana przez wiekszosc pedagogow. Slyszales o metodzie Suzuki? Ludzie sie na tym doktoryzuja. I dalej pytam - i co z tego? Jesli podoba mi sie dana 'metoda' to i tak sprobuje z moim dzieckiem jesli nie to chocby i sam minister edukacji mi to zachwalal i tak sie tym nie zainteresuje. Radze troche o tym poczytac (samego Domana albo Rojkowska 'Naucz male dziecko myslec i czuc') a nie gdybac, spekulowac, negowac czy odradzac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 12.02.10, 11:44 ja zaczęłam z młodym "czytać" metodą domana, jak miał chyba 3 miesiące. i tak czytaliśmy chyba do 8 miesiąca, po czym zrobiłam przerwę, bo młodzież ewidentnie była znudzona i z zabawy w "czytanie" zrobiła sobie zabawę w "patrzę wszędzie, lecz nie na kartkę, którą mama pokazuje", uśmiechając się szeroko . od przyszłego tygodnia, po ponad miesięcznej przerwie spróbujemy ponownie. nie jestem przekonana w 100%, że moje dziecię będzie świetnie czytało, lub jeśli - że to na pewno dzięki domanowi. jestem za to pewna, że przy okazji tej "nauki" tworzą się jakieś nowe połączenia w tym jeszcze małym mózgu . Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? 13.02.10, 00:28 jestem za to pewna, że przy okazji tej "nauki" > tworzą się jakieś nowe połączenia w tym jeszcze małym mózgu . oj tworza tworza. poczekaj jak zacznie mowic i zadawac ci pytania albo udzielac odpowiedzi U mojej pociechy zauwazylam tez niesamowita zdolnosc koncentracji, rozwinieta wyobraznie i ped do wiedzy. Interesuje ja wszystko, chce wiedziec teraz i zaraz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.10, 13:53 Ludzie, czy wy wszyscy już kompletnie poszaleliście ? Dajcie spokój tym małym dzieciom.Pierwsze lata życia dziecka, to powinien być okres zabawy. Na naukę czytania przyjdzie przecież czas w szkole. Przed dzieckiem kilkanaście lat nauki. Jeszcze zdąży wszystkiego się nauczyć. Dla mnie to jest próba realizowania jakichś kompletnie chorych ambicji rodziców. Kreowanie dziecka w wieku kilku mniesięcy na geniusza, dyrektora, prezesa kilkadziesiąt lat później. Ludzie opamiętajcie się !!! Mnie w wieku kilku miesięcy nikt nie próbował uczyć czytać, a skończyłam studia, potem MBA. No fakt, nie zostałam prezesem ani premierem, czy prezydentem (nie każdy przecież może i musi nim być). A kto wie, może gdybym nauczyła się wcześniej czytać nawet poleciałabym w kosmos ? Kto wie ? Rodzice opamiętajcie się !!!!! Matka (z wyższym wykształceniem) 5-cio latka Odpowiedz Link Zgłoś
niebioska Re: nauka czytania niemowląt? 15.02.10, 20:49 pani matko, czy pani choć się zorientowała na czym ta "nauka" polega? podejrzewam, że nie, więc najpierw proszę to zrobić, a później sugerować nam tu zbiorowe szaleństwo i wypisywać, co tu dużo mówić, bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? 16.02.10, 22:45 Droga Matko z wyzszym wyksztlaceniem - wiekszosc z nas je ma Nie jestesmy banda kobiet z prowincji z ukonczona szkola podstawowa. Wiekszosc ludzi ktorzy lubia sie uczyc a nie kojarza nauke z jakis drylem, uczy sie cale zycie. Jesli wiesz juz troche albo i duzo - to sila rzeczy chce sie wiedziec wiecej i tak bez konca az do smierci Ja tak mam i mam nadzieje ze tak zaszczepie taka nieziemska milosc do nauki mojemu dziecku. Metoda Domana jest tylko jednym z takich prostych, tanich i niezywkle zabawnych narzedzi. Radze poczytac o czym to jest a nie przerazac sie. A propos co my chcemy z naszych dzieci zrobic - ja wiem co. To co ona sama zadecyduje - tym tez bedzie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 17.02.10, 12:17 Drogie mamy, dziecko nie nauczy się czytać w wieku niemowlęcym, gdy jego rozwój jest na poziomie sensoryczno motorycznym. Takie lub inne nauki mogą rzeczywiście spowodować jego rozwój(nowe połączenia w mózgu) ale nie nauczy się czytać w tym wieku! to za bardzo skomplikowana czynność psychiczna. Dopiero gdy będzie na poziomie wykonywania operacji konkretnych ok 6 roku życia. W związku z posłaniem 6latków do szkoły,nastąpi nawet zmiana podstaw programowych przedszkoli, od przedszkolaków nie będzie się już wymagać umiejętnośći czytania, gdyż większość z nich będzie na to niegotowa. Tak więc od przedszkolaków nie będzie się wymagać takich umiejętności, a wy chcecie niemowlaki tego nauczyć? Pewnych rzeczy się poprostu nie przeskoczy, i żadne ćwiczenia, zabawy nie pomogą, jak dziecko nie będzie miało psychicznej gotowości do czytania to nic się nie da zrobić. Jeśli któraś mama ma życzenie bawić się z dzieckiem w te kartoniki i dziecku też się to podoba to świetnie. Spędzicie miło czas, mama będzie wypowiadać głośno proste słowa, dziecku pomoże to w rozwoju mowy, nowe połączenia w mózgu faktycznie się wytworzą ale niemowlak nie nauczy się czytać Dla mam dzieci trochę starszych polecam zainteresowanie się metodami nauki czytania Ireny Majchrzak. Dzieci nie powinny uczyć się czytać tak jak nas uczono, sylabowo. Powinno spostrzegać cały wyraz. Pozdrawiam, mama pedagog Odpowiedz Link Zgłoś
aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? 17.02.10, 16:08 Dzieci nie powinny uczyć się czytać tak jak nas uczono, s > ylabowo. Powinno spostrzegać cały wyraz. I tak tez uczy Doman - postrzegac caly wyraz. Nie jestem pedagogiem ale znam sporo osob ktorych dzieci byly uczone Domanem i nie zgodze sie z toba ze to dopiero trzeba zaczac po 6 roku zycia. Moich znajomych dzieci czytaly w wieku 6 lat ksiazki dla nastolatkow. Problem nie jest w psychicznej gotowosci tak jak piszesz ale w niewyrobionym wzorku malych dzieci. One po prostu nie widza malych drukowanych liter. Jesli im sie pokaze slowa, wyrazy, zdania w odpowiednio duzej czcionce - przeczytaja je. Znam tez pare 5 i 6 latkow nigdy nie uczonych przez rodzicow zadna metoda a czytajacych plynnie juz w tym wieku, wiec dalej mi ta sztuczna gotowosc wiekowo-psychiczna tu dalej nie pasuje... niestety nie moge sie z toba zgodzic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 17.02.10, 17:02 ania60anulka napisała: > > Drogie mamy, dziecko nie nauczy się czytać w wieku niemowlęcym hmm... a to ktoś wymaga od niemowlaka, żeby czytał?? bo ja nie ... chodzi właśnie o to, aby później było dzieciakom łatwiej czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 17.02.10, 17:41 dzieciakom nie bedzie łatwiej czytac, bo niemowle nie zna języka, w ktorym mogloby czytać. Kompletnie nie rozumiem, jak niemowlę moze nauczyć się czytać, nie znajac słówe - moze się mechanicznie nauczyć rozpoznawać kształt wyrazów, tak jak rozpoznaje ksztalt rysunkow. Od tego do czytania bardzo daleka droga. A czytać ze zrozumieniem przed ukonczeniem minimum trzech lat dziecko nie może, bo nie ma dostatecznego zasobu słów. Czytanie bez zrozumienia nie jest raczej rozwijajace intelektualnie. owszem, moje dzieci, jako bardzo nieletnie bez pudła rozpoznawały napisy 'coca-cola", "Barbie" itd - co absolutnie nie oznaczało umiejetnosci cczytania - rozpoznawaly je tak samo jak prostokąt czy koło. Obawiam się, ze uczac male dziecko czytać w taki sposób osiągamy tylko to, że WYDAJE nam sie, ze dziecko czyta. Znając bowiem slowa np. "kot" "stół" "nie" "pod" przeczyta je z kartoników bez pudla, ale zdanie "Nie ma kota pod stołem" bedzie dla niego zagadka, złozoną z nieznanych wyrazów. Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 17.02.10, 18:05 Gość portalu: niebioska napisał(a): > ania60anulka napisała: > hmm... a to ktoś wymaga od niemowlaka, żeby czytał?? bo ja nie ... > chodzi właśnie o to, aby później było dzieciakom łatwiej czytać. to, że np. zacznę teraz próbować niemowlaka uczyć np. dodawać nie sprawi, że łatwiej będzie mu to później opanować. Nie rozumiem skąd wniosek, że będzie mu łatwiej, to irracjonalne. Nie ponaglajmy natury, jest tyle sfer, które można u niemowlaka rozwijać, po co się brać za czytanie..przerost ambicji chyba aniucha333, która część mojej wypowiedzi dała Ci do zrozumienia, że uważam, iż naukę czytania należy rozpocząć po 6 roku życia?? również wydaje mi się prawdopodobne by dzieci w wieku 6 lat czytały książki dla nastolatków, domyśliłam się też po nazwie metody całościowej Domana, że uczy spostrzegać całe wyrazy. Nic nie mam przeciwko tej metodzie ale trochę w późniejszym wieku, nie u niemowlaków. aniucha333 to, że jak piszesz "Problem nie jest w psychicznej gotowosci tak jak piszesz ale w niewyrobionym wzorku malych dzieci. One po prostu nie widza malych drukowanych liter. Jesli im sie pokaze slowa, wyrazy, zdania w odpowiednio duzej czcionce - przeczytaja je." naprawdę trudno skomentować. Tak... niemowlaki zapewne by czytały gdyby lepiej widziały, dzieci rodzą się tak rozwinięte,że czytanie to dla nich żadna trudność, tylko ten wzrok.. naprawdę świetna teoria Nigdy nie twierdziłam, że tylko 6 latki załapią czytanie. większość dzieci około tego wieku zdobędzie tą gotowość. Inne wcześniej inne mniej. Popieram wszytskie próby rozwijania zdolności dziecka, ale nie prób nauki czytania niemowlaka, żeby mu pózniej było łatwiej bo to bzdura. Jeśli dziecko będzie niegotowe to choćbyśmy nie wiem co robili i ćwiczyli nie zacznie czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 17.02.10, 21:56 > to, że np. zacznę teraz próbować niemowlaka uczyć np. dodawać nie >sprawi, że łatwiej będzie mu to później opanować. aaa... nie wiadomo... istnieje również metoda nauki liczenia niemowląt . ale ja fanem matematyki nie jestem... > Nie rozumiem skąd wniosek, że będzie mu łatwiej, to irracjonalne. a stąd, że mnóstwo informacji zapamiętujemy nieświadomie. jest więc nadzieja, że mózgi naszych dzieciaków w odpowiednim momencie właściwe informacje odkurzą. > przerost ambicji chyba ależ nic podobnego. nie zmuszam dziecka do tej zabawy: chce - bawimy się, nie to nie. dodam jeszcze, że ten mój dzieciak w czasie zabawy zachowuje się kompletnie irracjonalnie, uśmiechając się na widok nowych wyrazów. na widok już poznanych tak nie robi. kompletnie irracjonalne, nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 18.02.10, 10:01 Gość portalu: niebioska napisał(a): > a stąd, że mnóstwo informacji zapamiętujemy nieświadomie. jest więc nadzieja, ż > e > mózgi naszych dzieciaków w odpowiednim momencie właściwe informacje odkurzą. Nie wiem jakim sposobem, mają to zapamiętać, jeśli nie mają wytworzonych jeszcze pojęć, nie zapamięta że np. kot tak się pisze jeśli w jego główce nie ma jeszcze odpowiedniej szufladki, do której mogłoby tego kota wrzucić. Niemowle poznaje świat głównie przez dotyk i fizyczne interakcję z innymi ludźmi i przedmiotami i to należy ćwiczyć w tym okresie. Czytanie jest niezwykle skomplikowaną czynnością i dziecko musi dużo się nauczyć zanim będzie zdolne nauczyć się czytać. Nie można przeskoczyć pewnych etapów rozwoju, wszytsko trzeba przejść pokoleji. n.p. Nikt kogoś kto nie umie dodawać nie nauczy całek, choćby się dwoił, do tego trzeba posiąść wiele innych matematycznych zdolności, i nie ma sensu tego robić mając nadzieje że ta osoba kiedyś sobie coś odkurzy. Podobnie jest z czytaniem, to naprawdę nie jest takie proste. My możemy coś zapamiętać nieświadomie i później to odkurzyć, ale niemowlak nie ma środków psychicznych żeby odpowiednio zinterpretować te kartoniki. Gość portalu: niebioska napisał(a): > bo młodzież ewidentnie była znudzona i z zabawy w "czytanie" > zrobiła sobie zabawę w "patrzę wszędzie, lecz nie na kartkę, którą > mama pokazuje", uśmiechając się szeroko Jest taka reguła stymulacji rozwoju, która mówi, że jeżeli dziecko nie czyni wyraźnych postępów i jeśli jego zainteresowanie szybko mija to nie jest jeszcze gotowe do uczenia się tej czynności. Twoje dziecko wyraźnie pokazało jak gotowe jest na tą metode. Gość portalu: niebioska napisał(a): > dodam jeszcze, że ten mój dzieciak w czasie zabawy zachowuje się kompletnie > irracjonalnie, uśmiechając się na widok nowych wyrazów. na widok już poznanych > tak nie robi. kompletnie irracjonalne, nie ? I to ma o czym świadczyć, że będzie kiedyś umiało te wyrazy przeczytać, czy że już je umie, czy może coś jeszcze innego..? Bo mi sie wydaję, że dzieci szybko się nudzą i zawsze entuzjastycznie reagują na coś nowego, na coś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 18.02.10, 22:43 ania60anulka napisała: >nie zapamięta że np. kot tak się pisze jeśli w jego główce nie ma jesz > cze odpowiedniej szufladki, do której mogłoby tego kota wrzucić. nie upieram się, ale może istnieje choć cień szansy, że skojarzy napisany wyraz z jego brzmieniem? > Twoje dziecko wyraźnie pokazało jak gotowe > jest na tą metode i właśnie dlatego przerwałam "naukę". nic na siłę. > I to ma o czym świadczyć, że będzie kiedyś umiało te wyrazy >przeczytać, czy że już je umie, czy może coś jeszcze innego..? Bo mi >sie wydaję, że dzieci szybkosię nudzą i zawsze entuzjastycznie >reagują na coś nowego, na coś innego. a to tak tylko jako ciekawostkę napisałam . ale wniosek jest taki, że to moje dziecię skądś wiedziało, że spośród wszystkich pięciu - właśnie ten wyraz jest nowy. a na koniec jeszcze powtórzę, co napisałam w pierwszym poście tutaj: nie jestem przekonana w 100%, że moje dziecię będzie świetnie czytało, lub jeśli - że to na pewno dzięki domanowi. jestem za to przekonana, że ta zabawa w żaden sposób mojemu dziecku nie zaszkodzi, więc czemu nie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: 193.162.192.* 18.02.10, 09:24 Czytajac wasze wypowiedzi dochodze do wniosku, ze nasz 'spor' tkwi w roznym pojmowaniu slowa 'czytanie'. Jedna z pan twierdzi ze male dziecko rozpozna tylko znak graficzny a nie zorzumie tresci. No coz, sama litera tak jak i wyraz sa tylko znakami graficznymi. One nabieraja znaczenia w kontekscie zdania. Kolejna nieprawda jest ze male dzieci nie wyciagna wnioskow/sensu z czytanej ksiazki. Coz kompletnie sie z tym niezgodze. Moja mala (4 latka) jak nie rozumie czegos, podchodzi i pyta mnie co to oznacza. Jak czytam jej cos do poduchy pyta o to samo. Czestokroc po raz kolejny ale to juz wynika z tego ze chce sie pytac i dyskutowac o tym samym. Jak dla mnie dziecko potrafi logicznie wyciagac wnioski na swoim poziomie z odpowiednia pomoca doroslego. Moje drogie - to co Doman twierdzi to jego a to co kazda z nas wie na temat tej metody to nasze. Uwazam, ze to sluzy dzieciom a czy nauczy je to czytac to juz cos innego. Znam dzieci ktorych rodzice uczyli je czytac w ten sposob i wyjsc nie moge z podziwu za kazdym razem rozmawiam z tymi dziecmi. Kolezanka ma 3 dzieci w wieku 12, 10, i 8 lat (2 dziewczym i chlopiec) uczone Domanem. Dzieci nad wiek rozwiniete, ulozone, grzeczne, kolezenskie, uwielbiajace sie uczyc, majace grono swoich przyjaciol, wysportowane (Doman tez napisal ksiazke 'How to teach your baby to be physically superb' niestety nie wydana jeszcze w Polsce). Patrzac na nie, wiem ze uczenie Domanem sluzy i dzieciom i rodzicom, ktorzy potem o przyszlosc swoich pociech nie musza sie martwic. Taka ost. uwaga nie koniecznie na temat. W Polsce Doman to tylko nauka czytania i kazdy nie zaznajomiony z tematem mysli ze Doman wrecz nakazuje wychowac mola ksiazkowego (w pejoratywnym tego slowa znaczeniu). Nic bardziej mylacego. Insytut Domana kladzie jeszcze wiekszy nacisk na rozwoj fizyczny dzieci i zaleca serie cwiczen gimnastycznych, plywanie, bieganie, etc. Cwiczenia fiz.sa kluczem do bardziej sprawnych umyslowo dzieci i mlodziezy a co za tym idzie lepszych wynikow w nauce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: 193.162.192.* 18.02.10, 09:38 naprawdę trudno skomentować. Tak. > .. niemowlaki zapewne by czytały gdyby lepiej widziały, dzieci rodzą się tak ro > zwinięte,że czytanie to dla nich żadna trudność, tylko ten wzrok.. naprawdę świ > etna teoria Nie moja teoria niestety, ale genialnego Domana No coz, trudno czasami dostrzec rzeczy tak ewidentne. prawda? Lepiej urobic sobie miliony pseudonaukowych teorii na temat ciasnoty umyslow dzieci i tak tez je traktowac. No bo jakze by mozna myslec, ze kazde dziecko jest geniuszem?! Przeciez to by dopiero bylo. Ja tak jak i Doman jestem zwolenniczkom teorie ze to otoczenie a nie geny tworza czlowieka. Im bardziej to srodowisko jest stymulujace tym wiecej nasze dzieci sie ucza i osiagna. I nie chodzi mi o nagrody Nobla, monetarne korzysci, ale o osiagniecia takie jak namietne czytanie ksiazek, milosc do muzyki, literatury, nauki, ustawicznego rozwoju osobitego, etc. Dla mnie to sa osiagniecia ktora zapewnia dziecku szczesliwe i bogate zycie. Moja znajoma niedawno czytala o ile sie nie myle artykul w 'Newsweek' w wersji ang. na temat genow vs. srodowiska. Obalaja w nim mit genow a pokazuja jak juz od poczecia srodowisko na wplyw na plod a potem na dziecko. Artykul poparty wieloletnimi badaniami naukowcow ze Skandynawii i USA. Okazuje sie (straszliwie upraszczam), ze srodowisko od czasu poczecia ma przeogromny wplyw na zycie dziecka. Jesli organizm matki jest poddany duzemu stresowi w trakcie ciazy moze to nawet doprowadzic do rozwoju astmy u dziecka mimo braku wystepowania tego w rodzinie i matki i ojca. 'Uspiony' gen astmy pod wplywem strsu matki uruchamia sie w plodzie! Tak sami ze zdolnosciami i inteligencja. Badania na myszach pokazaly ze te tzw. malozdolne myszy umieszczone w stymulujacym srodowisku a nastepnie zaplodnione rodzily coraz to zdolniejsze dzieci. Kolejne generacje tych myszy mialy dzieci coraz to inteligentniejsze. Trudno sie nie zgodzic z Domanem po przeczytaniu tego artykulu, kotry juz od lat twierdzi ze to srodowisko a nie geny ksztaltuja czlowieka. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 18.02.10, 11:52 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > naprawdę trudno skomentować. Tak. > > .. niemowlaki zapewne by czytały gdyby lepiej widziały, dzieci > rodzą się tak ro > > zwinięte,że czytanie to dla nich żadna trudność, tylko ten wzrok.. > naprawdę świ > > etna teoria > > Nie moja teoria niestety, ale genialnego Domana No coz, trudno > czasami dostrzec rzeczy tak ewidentne. prawda? Lepiej urobic sobie > miliony pseudonaukowych teorii na temat ciasnoty umyslow dzieci i > tak tez je traktowac. No bo jakze by mozna myslec, ze kazde dziecko > jest geniuszem?! Przeciez to by dopiero bylo. aniucha333 po raz kolejny przypisujesz mi postawy i poglądy choć nie masz ku temu żadnych przesłanek! Dlaczego to, iż uważam że niemowlaki nie dlatego nie potrafią czytać bo niedostatecznie dobrze widzą świadczy, że uważam że dzieci cierpią na ciasnotę mózgu i tym podobne??? Owszem, zgadzam się że dzieci należy traktować jak geniuszy i stawiać im wysokie zadania. Ale to nie znaczy, że niemowlaków mam uczyć czytać. Wszystko w odpowiednim czasie. To, że do mojej 3 miesięcznej córki mówię czesto tak jak ona do mnie, to znaczy odwzorowuje wszytskie jej dźwięki świadczy, że uważam ją za ułomną. Tak mogłoby sie wydawać. To, że uważam ją za bardzo mądre dziecko nie świadczy, że w tym wieku będę jej robić wykłady z filozofii. teorie które przedstawiam nie są również moje. Tak mnie uczono na uniwersytecie na zajęciach z psychologii rozwojowej. Jakie masz kompetencje żeby uważać że inne teorie są pseudonaukowe a jedynie Domana jest słuszna i prawdziwa? Gość portalu: aniucha333 napisał(a): >Ja tak jak i Doman jestem zwolenniczkom teorie ze to otoczenie a >nie geny tworza czlowieka. Im bardziej to srodowisko jest >stymulujace >tym wiecej nasze dzieci sie ucza i osiagna. I nie chodzi mi o >nagrody Nobla, monetarne korzysci, ale o osiagniecia takie jak >namietne czytanie ksiazek, milosc do muzyki, literatury, nauki, >ustawicznego rozwoju osobitego, etc. Dla mnie to sa osiagniecia >ktora zapewnia dziecku szczesliwe i bogate zycie. >Patrzac na nie, wiem ze uczenie >Domanem sluzy i dzieciom i rodzicom, ktorzy potem o przyszlosc >swoich pociech nie musza sie martwic Mam wrażenie, że niektórzy się zagalopowali. Szcżęście dziecku nie zapewni tylko umiejętność czytania. Dziecko, które jest inteligentne nie jest wolne od innych problemów na przykład emocjonalnych. Nawet będąc inteligentnym dzieckiem można na przykład tej inteligencji nie wykorzystywać. A bakcyla do książek można w dziecku zaszczepiać inaczej, bo to że dziecko bedzie umiało czytać nie znaczy jeszcze, że bedzie chciało to robić. Niemowlakowi można czytać dużo na głos, żeby oswajało się z melodią słowa czytanego, która różni się od melodii słowa mówionego. Można czytać nie tylko książeczki dla dzieci, ale również książki i czasopisma interesujące mamę. Warto też jak najwięcej mówić do dzieci, rozmawiać z nimi, czekać aż zareagują, reagować na każde jego dźwięki. Można robić naprawdę wiele, zgadzam się, że im bardziej środowisko jest wymagające tym dziecko więcej ośiągnie. Ale nauka czytania niemowlaka jest za dużym wyzwaniem, i jak dla mnie to głupota niczym niepodparta. Czytanie całościowe Domana wydaje się bardzo sensowne, i pewne jego elementy zamierzam spróbować wprowadzić w nauce córki (choć ciekawsze i bogatsze wydają mi się ćwiczenia Majchrzakowej)ale w późniejszym wieku, nie gdy będzie jeszcze niemowlakiem. Zobaczę jak jej mowa będzie się rozwijać i wtedy zdecyduję kiedy zaczne próby ćwiczeń dotyczących czytania. I nie mówie że będzie to w 6 roku życia, tylko wcześniej, jak bardzo wcześniej trudno mi teraz określić. Czytanie ze zrozumieniem wymaga ujmowania znaczeń czytanych słów i wiązania ich z określonymi wyobrażeniami, a także pamiętania znaczeń i sensu słów już przeczytanych kiedy czyta się następne. Będzie to możliwe kiedy dziecko będzie skoncentrowane czyli jego uwaga i pamięć będą bardziej rozwinięte. I środowisko i geny tworzą człowieka. Samo środowisko nie sprawii, że człowiek będzie np flagmatykiem, pewne rzeczy się dziedziczy. I nawet w tej samej rodzinie, kiedy na rodzeństwo działąją podobne bodźce jedno dziecko może być bardzo impulsywne a drugie będzie flagmatykiem. A nawet jeśli przyjąć teorie że tylko i wyłącznie środowisko tworzy człowieka to i tak z tego ni jak nie wynika, że jesli zaczniemy naukę czytania dzieci w wieku niemowlęcy będzie to miało wpływ na opanowanie tej umiejętności później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 geny vs srodowisko IP: 193.162.192.* 19.02.10, 10:12 aniucha333 po raz kolejny przypisujesz mi postawy i poglądy choć nie masz ku te > mu żadnych przesłanek! Dlaczego to, iż uważam że niemowlaki nie dlatego nie pot > rafią czytać bo niedostatecznie dobrze widzą świadczy, że uważam że dzieci cier > pią na ciasnotę mózgu i tym podobne??? nic ci nie przypisuje tylko powtarzam to co wiekszosc spoleczenstwa (i to nie tylko w Polsce) uwaza. Wg nich dzieci musza do czegos tam dorosnac, bo nie sa na cos gotowe. Kompletnie w to nie wierze! Dla mnie to totalna bzdura. Przeciez juz badania prenatalne pokazuja, wg nawet podrecznikow akademickich, ze plod potrafi odroznic glos ojca czy matki, rozny rodzaj muzyki! I o co my tu sie spieramy ze dziecko na cos nie jest gotowe?! Przeciez to ograniczanie samych siebie i naszych dzieci. Przepraszam, ze sie ekscytuje ale tak to widze. Nie chwale sie kompletnie moim dzieckiem, ale moja 4 letnia corka chodzi ze mna do filharmonii i na balet i potrafi wysiedziec spokojne caly czas ogladajac kazdy spektakl z rozdziawiona (doslownie) buzia. Zadaje niezwykle logiczne pytania - dlaczego tak sie dzieje, co ta pani/pan robi, dlaczego dzieci zostaly ukarane, etc. Widac ze ja to interesuje. Od 2.3 roku zycia uczy sie gry na skrzypcach i uwielbia to! I nie jest jakims wyjatkiem. W jej szkole muz. jest pelno takich dzieci - dzieci skromnych, rozesmianych, madrych, poslusznych, zdolnych, czytajacych w wieku przedszkolnym, mowiacych po ang. Nikt nawet z tego zadnego halo nie robi w naszej szkole. Ot normalne dzieci. Niech tylko na zewnatrz (czytaj w rodzinie, pracy czy nawet u znajomych) wspomne o tym - boze jaka sie dyskusja wytwarza. Mam w rodzinie dwoch pedagogow i wierz mi to oni najczescie mi glowe truja o tym jak ja to zameczam moje dziecko. Z tym ze moje dziecko nie moze sie doczekac lekcji skrzypiec, zajec rytmicznych, basenu, wyjscia do teatru. > teorie które przedstawiam nie są również moje. Tak mnie uczono na uniwersytecie > na zajęciach z psychologii rozwojowej. Jakie masz kompetencje żeby uważać że i > nne teorie są pseudonaukowe a jedynie Domana jest słuszna i prawdziwa? Sluchaj z calym szacunkiem do tego co cie uczone, ale nauka caly czas idzie do przodu. Podreczniki akademickie czasami niestety nie nadazaja. Taka jest prawda. Cytowalam ci artykul z Newsweeka ktory tak naprawde obala teorie Darwina. To nie geny ale wlasnie srodowisko ma najbardziej decydujacy wplyw na nas. Jesli srodowisko (czyli stres u matki) moze 'obudzic' gen odpowiedzialny za astme u matki ktora jej nie posiada (ani maz) to tak samo to srodowisko moze wyksztalcic dziecko wybitne. Tylko o tym mowie. Doman to tylko jedna z metod zabawy w uczenie i mile spedzanie czasu. Polecam metode Suzuki ktora uczy najmlodszych grania na instrumencie i umuzykalniania. > Mam wrażenie, że niektórzy się zagalopowali. Szcżęście dziecku nie zapewni tylk > o umiejętność czytania. Dziecko, które jest inteligentne nie jest wolne od inny > ch problemów na przykład emocjonalnych. Oczywiscie ze nie. Ale trzeba stwierdzic ze bez niej nie mozna egzystowac w dzisiejszych czasach. Nikt tez nie jest wolny od problemow emocjonalnych. Nawet ci najglupsi i najgorsi z ludzi. Kazdy je ma - i bogaci i biedni, i mlodzi i starzy, i mali i duzi. Takie jest zycie. A nawet jeśli przyjąć teorie że tylko i > wyłącznie środowisko tworzy człowieka to i tak z tego ni jak nie wynika, że je > sli zaczniemy naukę czytania dzieci w wieku niemowlęcy będzie to miało wpływ na > opanowanie tej umiejętności później. Ale na pewno ja ulatwi. Zacytuje nasza nauczycielke od skrzypiec - u malych dzieci nie widac jakis spektakularnych postepow w krotkim czasie. Wszystko sie odbywa malymi kroczkami, ale po pewnym czasie maluchy uczone od najwczesniejszych lat rozkwitaja w pewnym wieku tak szybko ze nikt za nimi nie zdazy. I tak to jest z kazda umiejetnoscia w zyciu. Jak to mowia nasze polskie madre przyslowie - czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: geny vs srodowisko IP: 193.162.192.* 19.02.10, 13:44 Sluchajcie znalazlam ten artykul na Discovery Magazine discovermagazine.com/2006/nov/cover Jest po ang., ale przetlumacze cos co po prostu jest oszalamiajace. Ta dziedzina nauki nazywa sie epigenetics. It changes the way we think about information transfer across generations," Whitelaw says. "The mind-set at the moment is that the information we inherit from our parents is in the form of DNA. Our experiment demonstrates that it's more than just DNA you inherit. In a sense that's obvious, because what we inherit from our parents are chromosomes, and chromosomes are only 50 percent DNA. The other 50 percent is made up of protein molecules, and these proteins carry the epigenetic marks and information." Inny ciekawy paragraf z artykulu: Tradycyjnie, badacze dawali wyjasnienia z jednej lub drugiej strony a propos podzialu natura vs. srodowisko. Albo noworodki dziedziczyly genetyczna sklonnosc zeby byc niesmialymi lub dzielnymi(natura), albo one uczyly sie takiego zachowania od ich matek (srodowisko). Rezultaty badan Meaney i Weaver's nie wpadaja w ani jedna teorie. Po analyzie tkanki mozgu zarowno lizanych i nie lizanych przez ich matki szczurow, badacze odkryli znaczaze roznice we wzorze metylacji DNA w komorkach hippokampa kazdej z grup. Co jest godne uwagi, aktywnosc szczurzej matki lizacej swe mlode miala efekt usuwania wylacznikow (dimmer switches) w genie ktory ksztaltuje receptory stresu w rozwijajacym sie mozgu mlodego szczura. Te dobrze lizane przez matki mialy lepiej rozwiniety hippokamp i produkowaly mnie kortyzolu, hormonu stresu, sprawiajac ze te mlode byly spokojniejsze jak sie czyms przestraszyly. w przeciwienstwie do zaniedbanych mlodych, ktory mialy duzo wyzszy poziom kortyzolu, mialy mniej rozwiniety hippokamp, i reagowaly nerwowo kiedy sie przestraszyly lub byly w nowym nieznanym srodowisku. Poprzez proste matczyne zachowanie, te szczurze matki doslownie kreowaly/ksztaltowaly mozgi wlasnego potomstwa.' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 17.02.10, 19:48 A może ekspertka na forum podparła by swoją radę jakąś literaturą. Rozumiem, że hasło jest bardzo chwytliwe - pokażmy dzieciom kilka plansz z wyrazami a za kilka lat będą lepiej czytały. Tak więc zapytam: jakie są naukowe podstawy tej metody? Czy prowadzono jakieś badania (poza światkiem pana Glenna Domana?). Mnie dziwi, że osoba, która wymyśliła tę metodę nie ma nawet hasła na wikipedii, nie ma tam też żadnych informacji ntt. (poza podanym ostrzeżeniem). Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 18.02.10, 17:27 Ja mam męża, który biegle czytał w wiku trzech lat - nie uczony żadna metodą Swoich starszych dzieci nie pozwolił wczesnie uczyć czytać, bo widział, ze w tak wczesnym wieku biegle czytanie może przynieść wiecej szkód niz pożytku. Nauczyły się ok 5,5-6 lat. najmłodszy nauczył się sam "z powietrza", fdy miał niecałe 4,5. Wszystkie czytają tak samo biegle - a najszybciej, najchetniej i najwiecej czyta najstarszy, ktory nauczył się najpóźniej. Ma też najwyzszy IQ(o pare puntów, ale zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ekspert_aktywnerodzicielstwo Re: nauka czytania niemowląt? 18.02.10, 18:48 Widzę, że temat rozpoczął dyskusje między zwolennikami i sceptykami. To dobrze, gdyż dzięki temu można poznać opinie obydwu stron. Na innych forach ten temat też wzbudził wiele dyskusji. Podobnie jest wśród specjalistów. Ich ocena nie jest jednoznaczna. Część z nich uważa, że metoda wpływa na późniejsze wyniki w nauce inni że nie. Ale tak jest też z innymi metodami. Kontrowersje są przy metodzie nauki znaków migowych dla małych dzieci, czy przy nauce języka angielskiego. Aby samemu wyrobić sobie zdanie na temat tej metody zachęcam do zapoznania się z książką „Jak nauczyć małe dziecko czytać” – autorstwa Glenna Domana i Janet Doman. W internecie można znaleźć wiele informacji na temat metody. Można też zajrzeć na inne fora, na których wielu rodziców dzieli się swoimi doświadczeniami, np. na forum „Małe dziecko”. To o czym należy pamiętać to, że proponowana metoda ma być stosowana w formie zabawy. Jeśli dziecko nie będzie zainteresowane, jeśli rodzic musi się napocić aby namówić dziecko do stosowania metody to nie warto tego robić. Może to jeszcze nie jest ten czas, może warto spróbować później i pamiętać, że nic na siłę. Niemowlęta, których rodzice korzystają z tej metody najpierw mogą ćwiczyć dzięki niej uważne patrzenie i koncentracje oraz poznawać nowe słowa. Umiejętność czytania przychodzi później. pozdrawiam, Marta Cholewińska-Dacka Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 19.02.10, 14:23 A ja zapytam tylko o jedno. Jak dowiedzieć się, czy niemowlę potrafi czytać, skorro z definicji niemowle nie mowi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 19.02.10, 14:46 rzecz nie w tym, aby niemowlę czytało. chodzi o to, aby później dziecko nie musiało dukać sylabami. Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 19.02.10, 16:19 przeraża mnie to, że niemowlaki chce się uczyć czytać. Ok, że dzieci im wcześniej się czegoś nauczą tym lepiej, ale próba uczenia kilkumiesięcznego dziecka czytania to pomyłka, przerost ambicji. Zasada: jak zaczne uczyć już niemowlaka czytać to będzie inteligentne a dzięki temu będzie szczęśliwe przeraża mnie do cna. A co matko jedna z drugą nie wierzysz, że Twoje dziecko będzie zdolne nauczyć się czytać jak będzie miało na przykład 5 lat? Uważasz, że nie podoła temu? "będzie mu łatwiej" a bez tego napotkało by na jakieś trudności? boisz, że sie w ogóle nie nauczy?Ja również uważam, że jeśli dziecko będzie tak jak będziemy je traktowac, jeśli będziemy w nie wierzyć osiągnie więcej.Ja wierze, że moja córka jest zdolna nauczyć się czytać w odpowiednim czasie.Nie wierze, że jeśli rodzic zacznie naukę czytania w wieku niemowlęcym to później nie będzie oczekiwał, że dziecko szybko zacznie czytać. A dziecko ma prawo "nie załapać" czytania do pewnego wieku, taka jest fakt przyjmowany wśród psychologów i pedagogów. Jeśli już od niemowlaka będzie się uczyć dziecka czytania to wymagania będą rosły, będziemy chcieli żeby dziecko szybko zaczeło mówić, szybko pisać, rysować itp. wszytsko aby moje dziecko było naj. A ono ma święte prawo do rozwijania się w swoim tempie, co jęsli wyczuje na jakimś etapie, że czegoś od niego się wymaga a ono tego nie rozumie? Co z jego samooceną? Dla mnie to przejaw chorych ambicji, gdy rodzic zaczyna uczyć dziecko czytać w wieku niemowlęcym. Sama pani ekspert powiedziała, że dziecko niemowlak może za pomocą tej metody ćwiczyć inne umiejętności ale na naukę czytania czas jest później. Po co więc się za to brać tak wcześnie pytam? Z obawy? Żeby później mu było łatwo? "Sluchaj z calym szacunkiem do tego co cie uczone, ale nauka caly czas idzie do przodu. Podreczniki akademickie czasami niestety nie nadazaja. Taka jest prawda." pewnie, że idzie do przodu i bardzo dobrze, ale przytocz mi jakieś badania, które obalają naukę o strefach najbliższego rozwoju, o momentach krytycznych itp! A tak na marginesie największy sukces życiowy wg mnie osiągneli ludzie, którzy posiadają zdolności interpersonalne. Ludzie otwarci na innych, szybko nawiązujący kontakt z innymi. Inteligencja to za mało, trzeba umieć żyć z innymi ludźmi. "Ułożone" "grzeczne" dziecko, a co to właściwie znaczy grzeczne? Czyżby nie uległe? Od do? spęłniające nasze wymagania? mieszczące się w ramach?jak będzie uległe wobec dorosłych, to później będzie ulegało rówieśnikom.. ja wole żeby dzieci miały swoje zdanie.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 19.02.10, 18:24 > A tak na marginesie największy sukces życiowy wg mnie osiągneli ludzie, którzy > posiadają zdolności interpersonalne. Ludzie otwarci na innych, szybko nawiązują > cy kontakt z innymi. Inteligencja to za mało, trzeba umieć żyć z innymi ludźmi. alez o tym pisze powyzej "Ułożone" "grzeczne" dziecko, a co to właściwie znaczy grzeczne? Czyżby nie ule > głe? Od do? spęłniające nasze wymagania? mieszczące się w ramach? jak będzie ule > głe wobec dorosłych, to później będzie ulegało rówieśnikom.. ja wole żeby dziec > i miały swoje zdanie.. grzeczne - nie agresywne, nie bijace innych dzieci, szanujace innych i ich poglady, racje, etc. to dla mnie oznacza grzeczne. Moja Mala dostala w listopadzie pierwsza ocene z przedszkola i min. panie napisaly , ze mam dziecko niezwykle tolerancyjne, kolezenskie, uprzejme, grzeczne, witajace i zegnajace kolegow, proszace czy mozna wziasc jakas zabawke inne dziecko, umiejace sie znalezc w grupie. To dla mnie jest sukces, ze nie mam dziecka ktore rzuca sie na inne, gryzie je w uszy, albo wyzywa pania przedszkolanke, bo takie tez sa. Po czesci sama sobie przeczysz - bo z jednej strony piszesz o umiejetnosciach interpersonalnych a potem o tym by dziecko mialo swoje zdanie. Hmm, troche to sie kloci jak dla mnie. Pracuje w naprawde duzej miedzynarodowej korporacji - ci z wlasnym zdaniem maja non stop 'pod gorke', ci milusinscy zachodza daleko (czytaj swietne umiejetnosci interpersonalne). Wiec o co ty dokladnie chcesz tu powiedziec? Zasada: jak zaczne uczyć już niemowlaka czytać to będzie inteligentne a dzięki > temu będzie szczęśliwe przeraża mnie do cna. zadna z nas tak nie napisala - nadinterpretujesz Choc trzeba przyznac ze zdobywanie wiedzy i nowych umiejetnosci jest szczesciem dla wielu ludzi. Jeśli j > uż od niemowlaka będzie się uczyć dziecka czytania to wymagania będą rosły, będ > ziemy chcieli żeby dziecko szybko zaczeło mówić, szybko pisać, rysować itp. wsz > ytsko aby moje dziecko było naj. i tu widac postawe jaka wiekszosc ludzi ma do nauki - kojarzy to ze szkola, odpytywaniem, wyscigiem szczurow, tzw. kuciem. Dramat! Wiekszosc zdrowo myslacych matek tak metody Domana nie traktuje. To jest ZABAWA!!! Zabawa w czytanie, zabawa w liczenie, zabawa w nauke jezykow obcych! Ludzie nauczcie sie czytac ze zrozumieniem. Nikt dziecka w tej zabawie nie odpytuje, nie pogania, nie ma jakis chorych oczekiwan. Doman nawoluje prawie na kazdej stronie swojej ksiazki - zabawa, zabawa, zabawa. I tak a propos tej gotowsci dziecka to tez jest dziwne. Moja Mloda w prezencie od mojej znajomej dostala takie malusie ksiazeczki z calym alfabetem - na okladce litera a potem na kazdej stronie slowo i obok zdjecie. Miala chyba 7 miesiecy jak to dostala i wiesz co - to byla jej ulubiona zabawka. Nie te plastikowe zabawki czy lalki czy inne miski - tylko te ksiazeczki. Brala je w raczke i otwierala kartka po kartce (wlasciwie tektura po tekturze bo to byly grube kartonowe ksiazeczki) i paluszkiem wodzila po slowie, robiac smieszne minki usteczkami. Mogla tak siedziec godzinami. Mowimy o dziecku ktore wtey nie mowilo czyli co nei gotowa na czytanie jej ksiazek czy zabawe w literki? Przeciez na Zachodzie ludzie ucza niemowlaki jezyka migowego, bo taki maluch ma nierozwiniety aparat mowy i jedyny sposob zeby sie z nim komunikowac to przez jezyk migowy. Moj pediatra mi nawet polecal zakup DVD albo ksiazek z instrukacjami. I co w tym zlego??? Mam znajoma ktora nauczyla swoje 2 corki tego jezyka i non stop tak sie z nimi porozumiewala. Twierdzi ze jej dzieci wyspokojnialy bo ona potrafi zrozumiec o co im chodzi. Juz nie robily jej histerii o cos, bo po zapytaniu ich dostawala odpowiedz ze nie lubia np. kaszki manny. Podkreslam ze mowimy o dzieciach ponizej roku. Takie ostatnie spostrzezenie - mam kolezanki ktora jak im cokolwiek wspomne o wspolnym wyjsciu na basen, pojsciu z dzieckiem do teatru albo nawet zapisaniu je na rytmike zawsze maja inne 'wazniejsze' rzeczy. Np. manicure, wyjscie z mezem do kina, itp. Sorry jak sie chce miec dzieci to trzeba naprawde sie nad tym zastanowic a nie wymyslac tysiac powodow zeby tylko z nimi nie spedzac czasu albo urabiac teorie o rzekomej szkodliwosci jakichkowliek metod nie wykladanych w akademickim swiatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 19.02.10, 22:07 > Przeciez na Zachodzie ludzie ucza niemowlaki jezyka migowego w pl już też . chcesz namiary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 21.02.10, 01:58 > w pl już też . chcesz namiary? skorzystam przy drugim maluchu i sie z toba skontaktuje Pierwsze gada jak najete w dwoch jezykach Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 20.02.10, 21:25 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > Po czesci sama sobie przeczysz - bo z jednej strony piszesz o > umiejetnosciach interpersonalnych a potem o tym by dziecko mialo > swoje zdanie. Hmm, troche to sie kloci jak dla mnie. Pracuje w > naprawde duzej miedzynarodowej korporacji - ci z wlasnym zdaniem > maja non stop 'pod gorke', ci milusinscy zachodza daleko (czytaj > swietne umiejetnosci interpersonalne). Wiec o co ty dokladnie chcesz > tu powiedziec? Haha, umiejętności interpersonalne kłócą się z posiadaniem własneg zdania?? Otóż się nie kłócą, nie będę Ci tego próbowała tłumaczyć,odbiegniemy za bardzo od tematu głównego. A pewnie, że Ci potrafią się podlizywać i przytakiwać zajdą wyrzej ale umiejętności interpersonalne to coś zupełnie innego. Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > Zasada: jak zaczne uczyć już niemowlaka czytać to będzie > inteligentne a dzięki > > temu będzie szczęśliwe przeraża mnie do cna. > > zadna z nas tak nie napisala - nadinterpretujesz Choc trzeba > przyznac ze zdobywanie wiedzy i nowych umiejetnosci jest szczesciem > dla wielu ludzi. To nie jest nainterpretacja, wyraźnie to wynikało z wypowiedzi miedzy inymi tych: "Patrzac na nie, wiem ze uczenie Domanem sluzy i dzieciom i rodzicom, ktorzy potem o przyszlosc swoich pociech nie musza sie martwic." "I nie chodzi mi o nagrody Nobla, monetarne korzysci, ale o osiagniecia takie jak namietne czytanie ksiazek, milosc do muzyki, literatury, nauki, ustawicznego rozwoju osobitego, etc. Dla mnie to sa osiagniecia ktora zapewnia dziecku szczesliwe i bogate zycie." Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > Jeśli j > > uż od niemowlaka będzie się uczyć dziecka czytania to wymagania > będą rosły, będ > > ziemy chcieli żeby dziecko szybko zaczeło mówić, szybko pisać, > rysować itp. wsz > > ytsko aby moje dziecko było naj. > > i tu widac postawe jaka wiekszosc ludzi ma do nauki - kojarzy to ze > szkola, odpytywaniem, wyscigiem szczurow, tzw. kuciem. Dramat! > Wiekszosc zdrowo myslacych matek tak metody Domana nie traktuje. To > jest ZABAWA!!! Zabawa w czytanie, zabawa w liczenie, zabawa w nauke > jezykow obcych! Ludzie nauczcie sie czytac ze zrozumieniem. Nikt > dziecka w tej zabawie nie odpytuje, nie pogania, nie ma jakis > chorych oczekiwan. Doman nawoluje prawie na kazdej stronie swojej > ksiazki - zabawa, zabawa, zabawa. Ojejku ja o jednym Ty o drugim. Wymagania można mieć też ucząc przez zabawę, prawda? Czy ja gdzieś napisałam, że na siłę ktoś chce uczyć? Jeśli podejmujesz zabawę z niemowlakiem w uczenie to po to żeby coś z tego wynikło. Masz oczekiwania, że ta zabawa sprawi, że dziecko się tego nauczy. Twoje oczekiwania bardziej lub mniej świadomie pzekazesz dziecku.. Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > I tak a propos tej gotowsci dziecka to tez jest dziwne. Moja Mloda w > prezencie od mojej znajomej dostala takie malusie ksiazeczki z calym > alfabetem - na okladce litera a potem na kazdej stronie slowo i obok > zdjecie. Miala chyba 7 miesiecy jak to dostala i wiesz co - to byla > jej ulubiona zabawka. Nie te plastikowe zabawki czy lalki czy inne > miski - tylko te ksiazeczki. Brala je w raczke i otwierala kartka po > kartce (wlasciwie tektura po tekturze bo to byly grube kartonowe > ksiazeczki) i paluszkiem wodzila po slowie, robiac smieszne minki > usteczkami. Mogla tak siedziec godzinami. Mowimy o dziecku ktore > wtey nie mowilo czyli co nei gotowa na czytanie jej ksiazek czy > zabawe w literki? > Na zabawę książeczką (która jest kolorowa, ma na każdej stronie duży obrazek kolorowej literki z wyraźną obwódką jak się domyślam, przyciaga to wzork i uwagę, jest duży kontrast) jest gotowa, ale nie jest gotowa w wieku 7 mc żeby coś z tego innego wynikneło to znaczy żeby skojarzyła napis lub literkę z jego desygnantem. Z tą gotowością o której mówiłam nie o to chodzi że nie można czegoś ćwiczyć przed ukończeniem jakiegoś określonego wieku, ale między innymi o tym, że trzeba opanować jedne umiejętności żeby nabyć inne trudniejsze. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy jak już pisałam wielokrotnie. Osoby mające kontakt z dziećmi przed ukończeniem 6 roku życia proponuję taki eksperyment(jeden z wielu tzw. Piagetowskich, inne też są bardzo ciekawe):proszę przygotować dwie identyczne szklanki i nalać do nich tyle samo wody, na oczach dziecka wszytsko się dzieje, proszę zapytać je czy rzeczywiście jest tam tyle samo wody, następnie z jednej szklanki wlewamy wodę do naczynia wysokiego i wąskiego, inne do niższego, wszytsko dalej na oczach dziecka, większość dzieci małych odpowie że w wysokim jest więcej wody, a dzieci ok 6 rozku życia i powyżej uznają że nadal jest tyle samo wody. Poprostu w pewnym momencie dziecko zdobędzie gotowość do zrozumienia stałości przedmiotu i bez żadnych ćwiczeń, samo to załapie. Do ok 6 roku życia dziecko ma prawo zdobywać i uczyć się tych umiejętności, które są potrzebne przy nabyciu umiejętności czytania. Jedne dzieci osiągają tą gotowość wcześniej inne mniej. Ale nie można od wszystkich 5 latków wymagać, że będą czytać bo nie które nie będą i nie będzie tu winy ich rodziców, nie będzie to też znaczyć, że są opóźnione, mniej inteligentne itp. I nie wierze, że jeśli matka zacznie uczyć niemowlaka czytać a on w wieku w którym skończy przedszkole i będzie szedł do 1 klasy nie będzie potrafił czytać, NIE WIERZE, że taka matka podejdzie do tego odpowiednio. Nie mam nic przeciwko metodzie Domana samej w sobie, nie mam nic przeciwko temu że dzieci bawią się książeczkami. Ale zaczynanie zabawy w naukę w wieku niemowlęcym rodzi oczekiwania, nakręca, mnie osobiście przeraża, u niemowlaka jest tyle sfer do rozwijania.. Apropo migowego, to jest zupełnie inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miganie_to_kit Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 20.02.10, 23:02 ania60anulka napisała: > > Apropo migowego, to jest zupełnie inny temat. > Migowy to porażka. Jest duża szansa, że dziecko będzie migać jako substytut mówienia. Znajomi tak mają - dzieciak doskonale porozumiewa się migając i nie ma parcia na mówienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 21.02.10, 01:44 > Migowy to porażka. Jest duża szansa, że dziecko będzie migać jako substytut > mówienia. Znajomi tak mają - dzieciak doskonale porozumiewa się migając i nie m > a > parcia na mówienie. wiesz moze tez tak byc ze dziecku bardziej teraz to odpowiada. Teoretycznie te dziecko jest dwujezyczne (migowy i mowiony jezyk) i wybiera co mu bardziej pasuje. Jest bardzo fajne forum 'Wielojezycznosc w rodzinie' na ktorym mozna poczytac historie matek ktroych dzieci sa dwu albo wielojezyczne. Tak naprawde dziecko wychowyane w dwujezycznym swiecie wybiera jezyk ktory jest dla niego najwygodniejszy. Roznic jakis strasznych miedzy jedno a dwujezycznymi dziecmi nie widac do tak 6 roku zycia, ale potem te dwujezyczne rozkwitaja - szybciej i latwiej przyswaja wiedze. Tam na tym forum to przeczytalam. Moderatorka ma wiedze jak malo kto i wiele ciekawych rzeczy mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 21.02.10, 01:56 piszesz wiele ciekawych rzeczy i w wiekszosci sie z toba po przeczytaniu ich zgadzam ale mam pare komentarzy Ale zaczynanie zabawy w naukę w wieku niemow > lęcym rodzi oczekiwania, nakręca, mnie osobiście przeraża, u niemowlaka jest ty > le sfer do rozwijania.. A propos sfer do rozwijania, Doman w Polsce jest tylko i wylacznie kojarzony z czytaniem w niemowlectwie. Tak nie jest. To jest tylko jedna z wielu rzeczy ktore on zaleca. W Instytucie najwiekszy nacisk kladzie sie na rozwoj fizyczny. Jesli ktoras z was dostanie 'How to teach your baby to be physically superb' to naprawde radze to przeczytac. Rozwoj fizyczny u Domana to numer jeden, bo ten jego Instytut to tak naprawde powstal ze wzgeldu na chore i niepelnosprawne dzieci. Czytanie u maluchow wyniklo z prostej obserwacji. Potem doszlo uczenie matematyki i wiedzy encyklopedycznej. Tak naprawde metoda Domana to super fajny i zorganizowany rodzaj zabawy z dzieckiem. Wymaga nieziemskich nakladow pracy od matki i podejrzewam dlatego budzi az taki sprzeciw u wiekszosci osob. Bo kto ma czas w dzisiejszych czasach na robienie setek kart i wlasnych ksiazeczek. A propos rodzenia oczekiwan i nakrecania, tego zaden rodzic nie uniknie. Nawet ten co kompletnie nic z dzieckiem nie robi. Tak naprawde moim zdaniem to szkola i jej system ocen nakreca caly wyscig szczurow i chorych ambicji a nie zabawy z dzieckiem jakiekowliek by one nie byly. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niebioska Re: nauka czytania niemowląt? IP: 195.117.224.* 21.02.10, 10:10 > Bo kto ma czas w dzisiejszych czasach na robienie setek kart i wlasnych > ksiazeczek. pewnie mało kto. i pewnie dlatego karty można już kupić . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 21.02.10, 12:49 Gość portalu: niebioska napisał(a): > pewnie mało kto. i pewnie dlatego karty można już kupić . Tak, można kupić. Świetny interes na naiwnych rodzicach. Łykają to bez mrugnięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
niebioska Re: nauka czytania niemowląt? 21.02.10, 16:54 a zupełnie nie wiedzieć czemu - boli to tych nienaiwnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 22.02.10, 00:12 mozesz kupic do pewnego okresu. Jesli juz wprowadzasz slownictwo bardziej skomplikowane czy jestes na etapie robienia ksiazek - musisz to robic sama. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 19.02.10, 22:08 A jakieś poparcie w literaturze fachowej? Nie mam na myśli artykułów napisanych przez redaktora na e-dziecko lecz jakieś referencje do badań, jakieś wyniki, recenzowane publikacje, etc. To, co znajduję, nijak się ma do czytania scholar.google.pl/scholar?q=Glenn+Doman&hl=pl&btnG=Szukaj&lr= Dzieci w śpiączce, dzieci z uszkodzeniami neurologicznymi. Sorry ale to nie to. Odpowiedz Link Zgłoś
vingavanja Re: nauka czytania niemowląt? 20.02.11, 14:54 Mój synek zaczął czytać, jak miał 3 latka (kartki mu niedługo pokazywałam - ok. miesiąca). Zbyt dużo energii w tę naukę nie wkładałam, ale jemu się podobało. W wieku 3,5 roku, czyta pełne zdania. Lubi to, a ja traktuję tę "naukę" na luzie. Ale nie każde dziecko tak. Drugi syn zauważyłam, że potrzebuje dużo więcej czasu na skojarzenie słówka z napisem. Pewnie też się nauczy czytać tą metodą, ale musimy na to "poświęcić" więcej czasu. Myślę też, że ma znaczenie to, że jest "słuchowcem" bardzo dużo zapamiętuje ze słuchu, starszy natomiast jest typowym "wzrokowcem". Odpowiedz Link Zgłoś
wojto78 Re: nauka czytania niemowląt? 19.02.10, 17:07 Ja też jestem za tym by nie szaleć. Dziecko powinno mieć dzieciństwo, a dzieciństwo oznacza zabawę. Przerost ambicji rodziców tylko szkodzi. Lepiej pokazać dziecku fajne obrazki dla samej zabawy a nie po ty by w uczyło się czytać gdy ma raptem kilka miesięcy. Najgorzej jest, jak rodzice zamiast spędzać razem czas z dzieciakiem, zapisują je na zajęcia ze słuchaniem Bacha, ale inne wymyślne rzeczy, które mają sprawić, że dziecko będzie mądrzało w ekspresowym tempie. To chore. Najszybsza droga do przestymulowania. A potem się utyskuje na wyścig szczurów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 19.02.10, 18:35 Dziecko powinno mieć dzieciństwo, a > dzieciństwo oznacza zabawę. co to jest zabawa dla ciebie? Musisz to zdefiniowac. Dla dziecka to oznacza cos innego i dla doroslego tez. Najgorzej jest, jak rodzice zamiast spędzać razem czas z dzieciakiem, zapisują > je na zajęcia ze słuchaniem Bacha, ale inne wymyślne rzeczy, które mają sprawić > , > że dziecko będzie mądrzało w ekspresowym tempie. tylko tak sie sklada ze te jak nazywasz zajecia ze sluchaniem Bacha tak naprawde wymagaja duzego nakladu pracy od rodzica a nie dziecka. To ja woze Mloda na zajecia, siedze z nia na lekcji, slucham co pani chce zebysmy w domu cwiczyly, potem razem w domu codziennie cwiczmy bawiac sie i smiejac przy tym - bo wiesz co - ja sama mam tez instrument i musialam sie ja najpierw nauczyc grac zeby umiec cwiczyc z moim wlasnym dzieckiem. Chcesz zebym ci powiedziala wiecej jak to dzieki tym roznym metodom nauczylam sie spedzac i wyciskac z moejgo zajetego grafiku (bo chyba zapomnialam wspomiec ze pracuje zawodowo) kazdego dnia jak najwiecej czasu dla dziecka. W moim swiecie moje dziecko jest pierwsze a potem dopiero sa miliony innych bezuzytecznych zajec jak kino, maicure, pedicure czy wyjscie do baru ze znajomymi. Odpowiedz Link Zgłoś
gringo1980 Re: nauka czytania niemowląt? 21.02.10, 22:57 Każdy rodzić ma swój pogląd na to jak jego dziecko ma być wychowywane. Niestety niektóre z Was bardzo agresywnie podchodzą do tego, że ktoś ma inne zdanie. Jak ktoś twierdzi, że metoda wczesnego czytania jest dobra to chyba jego sprawa. Ja akurat nie mam zamiaru uczyć córki czytać w tym wieku. Sporo mamy zajęć rozwijających, ale stawiam przede wszystkim na dobrą zabawę i relaks A jak ktoś uważa że taka nauka to dobra zabawa dla jego dziecka to niech uczy je czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 22.02.10, 09:02 Oczywiście, każdy może robić co chce (prawie!). Ja liczyłem, że dowiem się, czy istnieją JAKIEKOLWIEK podstawy naukowe tej metody. Okazuje się, że NIE MA NICZEGO. Nawet Ekspert na forum NIE ZNA ŻADNEJ pracy, która w jakikolwiek sposób uprawdopodobniała tę metodę. Skoro tego nie ma takich podstaw, to metoda Glenna Domana jest równie dobrą metodą nauki czytania, co układanie klocków. Jest to raczej metoda dla niespełnionych rodziców (prosty mechanizm z psychologii społecznej). Ja wybieram dla swojego dziecka klocki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 22.02.10, 21:40 > Ja liczyłem, że dowiem się, czy istnieją JAKIEKOLWIEK podstawy naukowe tej > metody. czy ty wiesz o co pytasz? podstawy naukowe?! Co to jest badanie naukowe? Wystarczy wziasc grupe osob, przeprowadzic badanie, wyciagnac wnioski a potem je opublikowac. To sa te tzw podstawy naukowe. Kazdy jelop moze to robic, byleby tylko mial pieniadze na badania. I ja niby mam sie tym kierowac w doborze zabaw dla mojego dziecka? Tylko wspolczuc tym ktorzy tak maja. LOL > Ja wybieram dla swojego dziecka klocki. Mam nadzieje ze nie takie w Chinach robione Lego jest na pewno godne polecenia. Ale dalej nie wiem czy istnieja podstawy naukowe do tego typou zabaw. Bo jak nie to jakie ja kardynalne bledy popelniam. lol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 23.02.10, 19:00 Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > > Ja liczyłem, że dowiem się, czy istnieją JAKIEKOLWIEK podstawy > naukowe tej > > metody. > > czy ty wiesz o co pytasz? podstawy naukowe?! Co to jest badanie > naukowe? Wystarczy wziasc grupe osob, przeprowadzic badanie, > wyciagnac wnioski a potem je opublikowac. Niezupełnie. Jakby tak było, to miałbym już publikacje w Nature ale jeszcze takowej nie posiadam. Zwracam uwagę, że publikacja naukowa jest recenzowana. Poza tym badanie polega na tym, że każdy może je powtórzyć. Rozumiem, że w przypadku czytania niemowląt nikt takich badań nigdy nie prowadził. Nie mówiąc o publikacji, czy recenzjach bądź próbach falsyfikacji. A nie mówię już o poznaniu mechanizmu, który za tym stoi. To taką metodę mogę sobie sam wymyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: 193.162.192.* 24.02.10, 10:02 > To taką metodę mogę sobie sam wymyśleć. teoretycznie tak Tylko ze Instytut Domana istnieje od 40 paru lat i dziala jego Instytut nie ma potrzeby prowadzenia takich badan bo wyniki jego prac mowia same za siebie. On nazwal swoja metode 'silent revolution' i taka ona tez jest. Jakby tak było, to miałbym już publikacje w Nature ale jeszcze > takowej nie posiadam. Zwracam uwagę, że publikacja naukowa jest recenzowana. Oczywiscie ze jest. Alez ile tych recenzowanych 'odkryc' naukowych juz bylo na swiecie. Po paru latach albo nawet dziesiecioleciach sie oakzywaly kompletnymi nieprawdami. Z ostatnich miesiecy wystarczy przywolac nagonke medialna i swiata naukowgo na szczepienie przeciwko grypie AH1N1. Pare miesiecy pozniej widac jaki 'sens' to mialo. Co wiecej, wiekszosc badan w dzisiejszych czasach jest sponsorowana przez duze koncerny - trudno mi uwierzyc w obiektywnosc tych badan. Chwala ci za to ze jestes tak sceptyczny wobec malo znanej ci metody Domana ale zachowaj ten sceptycyzm do innych dziedzin takze tych bardzo znanych i naglosnionych. A > nie mówię już o poznaniu mechanizmu, który za tym stoi. Mechanizm jest bardzo prosty - uczy dziecko spostrzegawczosci, cwiczy jego pamiec, etc. Tak jak np. puzzle czy szachy czy gry planszowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 24.02.10, 19:14 Niestety widzę, że nie rozumiesz tego, co napisałem. Gość portalu: aniucha333 napisał(a): > Oczywiscie ze jest. Alez ile tych recenzowanych 'odkryc' naukowych > juz bylo na swiecie. Po paru latach albo nawet dziesiecioleciach sie > oakzywaly kompletnymi nieprawdami. Z ostatnich miesiecy wystarczy > przywolac nagonke medialna i swiata naukowgo na szczepienie > przeciwko grypie AH1N1. Nie odróżniasz prac naukowych od reklamowego bełkotu firm farmaceutycznych. No cóż - moje kondolencje. Gdyby Doman opublikował COKOLWIEK nt. swojej metody można byłoby to sprawdzić i teraz (po 40 latach jak piszesz) byłoby cokolwiek wiadomo. Sama piszesz, że niektóre rzeczy opublikowane okazywały się po kilku latach pomyłką. Tutaj nie ma szans stwierdzić pomyłki, bo NIC NIE MA. > Mechanizm jest bardzo prosty - uczy dziecko spostrzegawczosci, > cwiczy jego pamiec, etc. Tak jak np. puzzle czy szachy czy gry > planszowe. ROTFL. Równie prosty jak wkładanie do pieca na trzy zdrowaśki, by dać na poty i by choroba odeszła. Równie logiczne jak to, co napisałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 25.02.10, 00:56 > Niestety widzę, że nie rozumiesz tego, co napisałem. i vice versa > > Nie odróżniasz prac naukowych od reklamowego bełkotu firm farmaceutycznych. zaraz czy to nie Center for Disease Control and Prevention w USA tak goraca namawialo na te szczepionki jak rowniez rzady wiekszosci panstw i tamtejsze opowiedniki amerykanskiego CDCP? ach tak to oni. Jak widze nie pamietasz tez ich belkotu. > > Gdyby Doman opublikował COKOLWIEK nt. swojej metody wyszukiwanie danych z sieci sie klania - slabiutko oj slabiutko. Wjedz na strone www.iahp.org/ i poczytaj. Periodycznie sa umeiszczane prawdziwe historie ludzi i ich dzieci ktorym dano szanse rozwoju a takze dane statystyczne. A jeszcze lepiej, bedac w Philly, PA, radze odwiedzic Instytut. Jakze pouczajaca to bedzie wizyta. ROTFL. Równie prosty jak wkładanie do pieca na trzy zdrowaśki, by dać na poty i > by choroba odeszła. Równie logiczne jak to, co napisałaś. Brak logicznosci to dobry argument ludzi ktorym brakuje jakichkolwiek logicznych argumentow do dalszej dyskusji. tak tak - LMAO on my side Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 25.02.10, 21:40 > > Nie odróżniasz prac naukowych od reklamowego bełkotu firm > farmaceutycznych. > > zaraz czy to nie Center for Disease Control and Prevention w USA tak Od kiedy to Center for Disease Control and Prevention jest instytucją naukową? Nawet domenę mają .gov a nie .edu ? Poproszę o coś z scholar.google.com? > wyszukiwanie danych z sieci sie klania - slabiutko oj slabiutko. > Wjedz na strone www.iahp.org/ i poczytaj. Broszurki reklamowe + marketing. Świadkowie jehowy też takie mają i jakoś mnie nie przekonują. Poproszę o JEDEN artykuł w czasopiśmie naukowym nt. metody Glenna Doman! Tylko JEDEN na 40 lat istnienia. Tak mało chciałbym Odpowiedz Link Zgłoś
delagi Re: nauka czytania niemowląt? 27.02.10, 02:03 To ja tylko zaproponuję, żeby na YouTube wpisać sobie hasło Doman reading czy baby reading czy tym podobne i pooglądać filmy. Cuda się dzieją!! Czytanie dziecku nie zaszkodzi, a ile może mieć z tego korzyści! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 27.02.10, 20:46 Mam prośbę o nieodwracanie kota ogonem. Nie zmieniaj tematu. Możesz podać JEDEN (słowne JEDEN) artykuł w naukowym, recenzowanym czasopiśmie nt. podstaw tej metody? Czytanie dzieciom książek to inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
anick5791 Re: nauka czytania niemowląt? 28.02.10, 17:12 Odnoszę wrażenie, że wiele osób nie wie, na czym metoda Domana polega, stąd nieporozumienia. Jej pomysłodawca na każdym kroku podkreśla, ze taka 'nauka' ma sens, dopóki mama i dziecko dobrze się przy tym bawią. Czas poświęcony na 'naukę' to kilka minut dziennie a nagrodą po każdej 'sesji' są uściski i całusy. Czy tak się pozbawia dzieci dzieciństwa? Moim zdaniem - nie. Ponadto nie zapominajmy, ze dzieci chcą się uczyć, chcą poznawać świat, zdobywać wiedzę. To dla nich radość - nie obowiązek. Sama pamiętam takie odczucia z własnego dzieciństwa i nie sadzę, żebym należała do mniejszości. Tak więc, my zamierzamy b a w i ć s i ę w czytanie i matematykę. A przypadki dzieci szczególnej troski to już zupełnie inna sprawa - na ten temat się nie wypowiem, bo nie mam stosownej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 28.02.10, 19:13 Ale ja nie kwestionuję dobrej zabawy. Chciałem tylko otrzymać informację o podstawach naukowych tej metody. Nie znalazłem NICZEGO w Internecie poza kontrowersjami. > A przypadki dzieci szczególnej troski to już zupełnie inna sprawa - na > ten temat się nie wypowiem, bo nie mam stosownej wiedzy. Jedyną informację jaką udało mi się znaleźć w Internecie to właśnie to, że instytut Glena Domana zajmuje się dziećmi specjalnej troski i to na podstawie badań z tymi dziećmi opracował metodę. W jaki sposób, jaki to ma związek - tego już nigdzie nie ma. Dlatego przynajmniej tę metodę i przynajmniej na razie włożę między bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
maja1504 Re: nauka czytania niemowląt? 28.02.10, 22:08 Kontrowersje sa zawsze bez względu na to co się robi. Domann opracowując program dla dzieci upośledzonych, widząc postępy w ich rozwoju stwierdził, że dzieci zdrowe też mogą się uczyć w ten sposób i się nie mylił - są na to dowody, tylko nie koniecznie trzeba o tych dowodach dowiedzieć się z internetu. Ja uważam, ze jeśli mam mozliwość przez zabawe nauczyc moje dziecko czytać, czy liczyć to trzeba to zrobić. Tylko trzeba pamietać, że robi sie to dla dziecka, nie dla siebie! Polecam warsztaty www.cudownedziecko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 28.02.10, 22:17 tak, ale prosze o krotkie i zwiezłe wyjaśnienie - jak może czytać dziecko NIE POTRAFIĄCE MÓWIĆ? I po co nawet "zabawa w czytanie" z dzieckiem, ktore choćby się i słów nauczyło, niczego przeczytać nie może? Nie mowiac już o tym, ze przez najblizsze 3-4-5 lat trzeba bedzie się z dzieckiem "bawic " codzinnie, bo zapomni - dzieci blyskawicznie zapominają. Czyli mamy przed soba kilka lat nauki czytania - niewatpliwie w koncu to przestanie być zabawą. Albo włożymy wysilek w coś, co dziecko i tak zapomni. Odpowiedz Link Zgłoś
maja1504 Re: nauka czytania niemowląt? 28.02.10, 22:58 Dziecko można uczyć czytać nawet od 2 tygodnia życia. Po skończonym pierwszym roku nauki dziecko zaczyna czytać - są tego dowody - chociażby moje dziecko. Nauka czytania wpływa na rozwój mózgu i powoduje, że wzrastają umiejętności wzrokowe. Dzięki spoglądaniu na znaki graficzne rozwija sie droga wzrokowa, a dziecko uczy się odróżniać jeden symbol graficzny od innego. Nauka czytania usprawnia dziecko werbalnie. Nauczyć dziecko czytać w bardzo młodym wieku jest nieskończenie łatwiej niż kiedykolwiek później. Małe dzieci nie boja się czytania. Nie kojarzą czytania ze stresem, ze szkolnym przedmiotem, z odpytywaniem, z czytaniem na głos przed grupą. Czytanie to dla nich kolejna fascynująca rzecz w ogromie ciekawych rzeczy tego świata. Małe dzieci uwielbiają uczyć się czytać. To czas spędzony z rodzicem - radośnie i ciekawie. Odpowiedz Link Zgłoś
anick5791 Re: nauka czytania niemowląt? 28.02.10, 23:37 verdana napisała: dzieci > blyskawicznie zapominają. Dlaczego tak uważasz? Czyli mamy przed soba kilka lat nauki > czytania - niewatpliwie w koncu to przestanie być zabawą. I w chwili, kiedy dla któregoś z Was czytanie przestanie być zabawą, należy sobie je darować, bo zwyczajnie traci to sens. A tak na marginesie: oprócz matematyki i czytania metodą Domana można też uczyć dzieci wiedzy encyklopedycznej. Jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało, chodzi o pokazywanie dzieciom plansz z różnymi rzeczami (przyroda, malarstwo, technika - co się komu podoba, póki pomysłów wystarczy) i podawanie krótkich informacji. Wg mnie to jest fajniejsze niż czytanie. A wprowadza się to po czytaniu, przed matematyką. To tak - dla hobbystów Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: nauka czytania niemowląt? 02.03.10, 21:26 verdana napisała: > tak, ale prosze o krotkie i zwiezłe wyjaśnienie - jak może czytać > dziecko NIE POTRAFIĄCE MÓWIĆ? filmik 1 filmik 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwne_ Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.chello.pl 03.03.10, 00:18 agulle napisała: > verdana napisała: > > > tak, ale prosze o krotkie i zwiezłe wyjaśnienie - jak może czytać > > dziecko NIE POTRAFIĄCE MÓWIĆ? > > filmik 1 obejrzałem kawałek. Wygląda jak tresura psów w cyrku. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: nauka czytania niemowląt? 03.03.10, 14:00 a Ty nie uczysz swojego dziecka robić: "papa", "jak robi piesek", "poślij buźki" itp? To też tresowanie dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 03.03.10, 14:31 To dziecko nie umie mowić, ale rozumie wyrazy - to raz. Dziecko paromiesięczne nawet tych wyrazów nie zna. I to dziecko NIE czyta, poznaje jedynie znak graficzny, tak samo jak poznawało by rysunek palca, nawet bardzo uproszczony. Czytanie jest czymś zupełnie innym od umiejętnosci pokazanej na filmie. Czytanie polega na tym, ze potrafi się przeczytać np. słowo przedtem nie widziane. A to dziecko umie rozpoznać napisane wyrazy, ktorych zostało wyuczone - tak jak mije dzieci znak coli lub napis "LODY". Jest to jakaś tam umiejętność, ale nazwanie tego czytaniem? To tak samo jakby nazwać umiejętność pokazywania obrazków krytyka sztuki. Odpowiedz Link Zgłoś
anick5791 Re: nauka czytania niemowląt? 28.02.10, 23:30 Gość portalu: dziwne_ napisał(a): > Jedyną informację jaką udało mi się znaleźć w Internecie to właśnie to, że > instytut Glena Domana zajmuje się dziećmi specjalnej troski i to na podstawie > badań z tymi dziećmi opracował metodę. W jaki sposób, jaki to ma związek - tego > już nigdzie nie ma. > Też mam pewną rezerwę - jasne. A chodzi o to, że pracując z chorymi dziećmi Doman zauważył znaczną poprawę ich stanu i tłumaczył to tworzeniem nowych powiązań nerwowych w mózgu. Później postanowił sprawdzić, co się stanie, jak te same zajęcia zaproponuje zdrowym dzieciom. Efekty były imponujące Ponoć Ja po prostu wychodzę z założenia, że jak nam się taka zabawa nie spodoba, to odpuścimy. Spodoba nam się - wspaniale, jakieś dodatkowe korzyści - jeszcze lepiej. Przekonamy się Na razie jestem po lekturze 2 książek i bardzo mnie to zaciekawiło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: 193.162.192.* 01.03.10, 13:08 dziewczyny odpuscie i tak pewnym osobnikom tak oczywistych rzeczy sie nie da wytlumaczyc. Zainteresowani i tak juz sie sporo z naszej dyskusji dowiedzieli a na reszte nalezy reka machnac jedna z osob w kolo macieju o tym ze male dzieci jak nie potrafia mowic to i czytac nie. Co za brak jakiejkolwiek logiki i spostrzegawczosci - przeciez czytanie to nie to samo co czytanie na glos. Kto z doroslych czyta ksiazki na glos?! no chyba ze jest aktorem nagrywajacym audiobooki albo rodzicem czytajacym dziecku na glos. Czytanie na glos jest tylko mozliwe jak ma sie rozwiniety APARAT MOWY a czytanie jak sie nawet nie mowi. Czy droga forumowiczka moze posunie sie dalej i zaraz stwierdzi ze niemi nie potrafia czytac bo nie mowia?! co to ma do rzeczy. Przeciez czytanie to funkcja MOZGU a nie zadnej innej czesci ciala. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 01.03.10, 15:06 Tak, oczywistą jest rzecza, ze dwutygodniowe dziecko można nauczyć czytać. Nie zna ono wprawdzie żadnego słowa, nie fiksuje jeszcze na ogół wzroku na przedmiotach, ale czyta. mama to wie. Wybaczcie, ale to przkonuje mnie, ze część osób nie ma zielonego pojecia ani o rozwoju dziecka, ani - co gorsza o tym, co to jest czytanie. A uczenie niemowlecia czytania, matematyki i woadomosci encyklopedycznych nie jest rozwojem mózgu - najwyżej treningiem zapamiętywania bez zrozumienia. A ja moge twierdzić, ze miesięczniaka bez problemu da się nauczyć teorii wzglednosci - przecież te teorię dziecko wprawdzie nie potrafi wyartykulować, ale bez watpienia zna. Zna, bo je nauczylam i wiem. Niemi znają język. dziecko nie zna żadnego języka - dlatego też nie potrafi "czytać" najwyżej moze umieć rozróżniać kształty i przypasowywać do konkretów. Z czytaniem ma to zero wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniucha333 Re: nauka czytania niemowląt? IP: 193.162.192.* 02.03.10, 10:15 > Wybaczcie, ale to przkonuje mnie, ze część osób nie ma zielonego > pojecia ani o rozwoju dziecka, ani - co gorsza o tym, co to jest > czytanie. to chyba opatrznie rozumiesz slowo rozwoj. Co do przekonywania - to nikt kokretnie twojej osoby nie ma najmniejszego zamiaru przekownywac. To forum, bogu dzieki, jest czytane przez tysiacy innych kobiet i matek ktore mysla inaczej. Kazda rzecz jaka sie robi z dzieckiem jest rozwojem. Nie wierze ze i 6 czy 7 latek czytajac w szkole rozumie wszystko co czyta. Ba, jak nawet znam wielu 30 i 40 latkow ktorzy nie potrafia zrozumiec co przeczytali. O innych grupach wiekowych nie wspomne. Nie wiem czemu w naszym kraju tak uparcie wiekszosc ludzi sobie wmawia ze dzieci nie potrafia czytac, nie potrafia tego i tamtego. Chciec to moc. > A uczenie niemowlecia czytania, matematyki i woadomosci > encyklopedycznych nie jest rozwojem mózgu - najwyżej treningiem > zapamiętywania bez zrozumienia. nawet zapamietywanie bez zrozumienia cwiczy pamiec, wiec sens jest. Z wiekiem to zrozumienie wraz ze zdowbywanym doswiadczeniem sie znajdzie. > Niemi znają język. nawet male nieme dzieci?! dlatego też nie > potrafi "czytać" najwyżej moze umieć rozróżniać kształty i > przypasowywać do konkretów I oto chodzi na etapie malego dziecka. W wieku 4-5 lat dojda inne rzeczy. W szkole podst. dzieci sa uczone tez zankow graficznych - czytaj liter i cyfr - kompletnie nie wiedzac ze to sa znaki graficzne nie majace kompletnie zadnego znaczenia dopoki nie zostana uzyte w zdaniu lub rownaniu. Nic dziwnego ze wiekszosc maluchow duka czytajac albo nie potrafi liczyc. Nikt ich nie nauczyl czytania globalnego. Polacy czytaja niezwykle powoli (i powoli nie znaczy ze rozumieja co czytaja) i nic dziwnego ze dostaja gesiej skorki na mysl ze jakis przedszkolak potrafil by czytac szybciej od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 02.03.10, 18:58 Tak serio - z rodzinnego doświadczenia. Bardzo sprawnie czytające małe dziecko uczy się jednej bardzo niedobrej rzeczy - szybkiego czytania bez zrozumienia. Czytanie nie polega bowiem tylko na umiejetnosci odczytania tekstu, ale i na zrozumieniu, głębszym niż na poziomie faktów, tresci przeczytnej książki. Takie dzieci odpowiadają na pytanie "jakiego koloru był miś" doskonale, ale nie są w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego mis zrobił tak, a nie inaczej. W dodatku rodzice mają tendencję do podsuwania dobrze czytającym maluchom trudniejszych książeczek. dziecko czyta samo, "przeslizgując" się nad trescią, gromadzac najwyzej fakty. Niestety, taki wczesny trening w tego typu czytaniu niektorym zostaje na wiele lat lub na zawsze. I to nie jest dobrze. A Polacy czytają powoli nie dlatego, ze nie uczy się ich czytania globalnego, ale dlatego, ze od dzieci zbyt długo domaga się głosnego czytania. To uczy, aby w myslach wypowiadac przeczytane słowa. Ten problem powstaje niezaleznie od sposobu nauki, jesli "przepytuje" się dziecko z czytania, ządając, aby czytało na głos. Odpowiedz Link Zgłoś
anick5791 Re: nauka czytania niemowląt? 01.03.10, 20:29 A kto mówi o dzieciątku 2-tygodniowym? Tę metodę stosuje się do wieku 6 lat. A dwulatek? Też nic nie rozumie? Czterolatek? Gorzej, że czasami i dorośli nie rozumieją za wiele A poza tym, każdy rodzic sam decyduje, jak się bawi z dzieckiem Dla mnie absurdem jest podtykanie dziecku pod nos hałasującego i świecącego plastiku, dla kogoś - pokazywanie maluchowi np. zdjęć ptaków. Co kto lubi Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: nauka czytania niemowląt? 02.03.10, 18:51 Maja mówi: "Dziecko można uczyć czytać nawet od 2 tygodnia życia. Po skończonym pierwszym roku nauki dziecko zaczyna czytać - są tego dowody - chociażby moje dziecko." A to - wybacz - bzdura, dwutygodniowe dziecko nie jest w stanie skoncentrować wzroku, nie mowiac już o odróżnianiu wyrazów. Dwulatka może można nauczyć czytać, tyle, ze z samodzielnego czytania nic mu nie przyjdzie. Czyli trzeba przez miniumum rok-dwa lata ćwiczyć umiejetność, z ktorej samo dla siebie dziecko nie widzi pożytku. Pewnie, ze się da, tylko po co? Moje dzieci, nie uczone żadnym systemem, w wieku od 4 do 6 lat i tak już czytały... Odpowiedz Link Zgłoś
delagi Re: nauka czytania niemowląt? 04.03.10, 23:47 To ja może zaproponuję nowy wątek - dla tych co są na TAK i stosują metodę, bo z chęcią podzielę się doświadczeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
ania60anulka Re: nauka czytania niemowląt? 05.03.10, 12:47 > Wybaczcie, ale to przkonuje mnie, ze część osób nie ma zielonego > pojecia ani o rozwoju dziecka, ani - co gorsza o tym, co to jest > czytanie. zgadzam się. Dziewczynka na filmiku nie czyta. Uśmiałam się jak nigdy. Ktoś stworzył sobie własną definicję czytania. Bo to na filmiku to nie jest czytanie I co tam, że nie ma żadnych dowodów, badań, że wiedza psychologiczna i pedagogiczna na temat rozwoju dziecka, tworzeniu przez niego pojęć itp. przeczy temu by nauka niemowlęcia czytania dała jakieś rezultaty... A co tam badania, są filmiki na których cuda się dzieją, na złość tym którzy twierdzą, że wiek niemowlęcy to za wcześnie Odpowiedz Link Zgłoś
tamiko Re: nauka czytania niemowląt? 30.03.10, 19:34 A ja się pytam: "Po co?" Kiedy robię coś z dzieckiem, to się zastanawiam po co to robię. Gesty dla niemowląt - bo dziecko uczy się komunikacji, jest lepiej rozumiane, czuje się bezpiecznie. Ale czytanie?? Dziecko w tym wieku powinno doskonalić inteligencję sensoryczno-motoryczną, czyli dotykanie, wąchanie, manipulowanie, smakowanie, ruch. To jest baza zmysłowa pod przyszłą inteligencję, to są te magiczne "połączenia w mózgu", które są dziecku potrzebne. No, ale czytanie szpanersko wygląda no i dziecko się nie brudzi. A położenie niemowlęcia na 3 godziny przed telewizorem z komisją śledczą, czy czymkolwiek innym kwalifikuje się do wizyty kuratora. Dajcie dzieciom poznać świat, dotknąć, mówcie im wierszyki, śpiewajcie piosenki, masujcie, tańczcie i przytulajcie. Czytanie jest czymś, co jest mu potrzebne na samym końcu tego wszystkiego, zaraz przed telewizją a po grzebaniu w błocie. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka.it Re: nauka czytania niemowląt? 06.05.10, 11:00 Nie dajmy sie zwariowac! Goraco polecam czytanie (niemowletom i starszym), ale nie jako nauke czytania tylko, w ramach wspolnej zabawy, ulatwienie rozszerzania slownictwa i pobudzenie zamilowania do ksiazek. Dziecko przyzwyczajone do czytania (rowniez rodzice sluza przykladem czytajac) samo prosi o ksiazeczke, a pozniej samodzielnie chetnie do niej zaglada. Ciao Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
dysann Gratuluję 24.05.10, 22:00 Gorąco gratuluję zespołowi portalu Gazeta zatrudnienia na stanowisku eksperta pani "psycholog" wypowiadającej się w niniejszym wątku. Dziwi mnie tylko że Ona tu podaje gdzie pracuje. Przecież po takich wypowiedziach to jawna antyreklama. Stosowanie jako zabawy metody Domana ma tyleż sensu dla jego rozwoju co bieganie w butach z obcasem Thomasa bez potrzeby czy plombowanie zdrowych zębów. No niby nie zaszkodzi a jakaż to satysfakcja dla rodzica, ma zdrowe buty i jest już zaopiekowane przez stomatologa. ?! Odpowiedz Link Zgłoś
zmorapotwora mnie nie przekonuje 25.05.10, 10:17 wole sama poczytac dZiecku bajke. Jakos za duzo teraz metod przyspieszania rozwoju maluchów, przeraza mnie to. Mamy nauke czytania, liczenia, nauka czystosci juz w wieku kilku mies. Po co przyspieszac? Odpowiedz Link Zgłoś
hispanola80 Re: mnie nie przekonuje 25.05.10, 12:13 Mnie też nie. Ale lubię sobie pogadać z dzieckiem i czasami mu coś czytam, bo muszę coś przeczytać dla siebie, a jak do niego mówię to się cieszy. I tak nic nie rozumie, bo jest na etapie gaworzenia i robienia kupy w pieluchę, ale za to mamy świetny kontakt wzrokowy Odpowiedz Link Zgłoś
noemi29 Re: nauka czytania niemowląt? 19.01.11, 20:56 A ja czytam "Domanem" z moim dzieckiem odkad skończyło pół roku, niestety bardzo nieregularnie, często przerywałam itd. z braku czasu na przygotowanie kart. Mój synek ma 19-miesięcy, dzisiaj mówi pełnymi złożonymi zdaniami, ma bardzo bogate słownictwo, kiedy nie umiał wymówić danego słowa, zastępował je wyrazem bliskoznacznym. Uwielbia czytać książeczki i świetnie bawi się gdy pokazuję mu wyrazy. Ma świetną pamięć wzrokową, często na ulicy pokazuję mu szyldy i mówię co jest napisane, bezbłędnie rozpoznaje je w innym miejscu itd. Nie rozumiem krytyki ze strony niektórych mam. Ja jestem wdzięczna Domanowi za to, że mogę dzisiaj tak dobrze komunikować się ze swoim dzieckiem (myślę, że świetny rozwój mowy to efekt uboczny globalnego czytania). Pozdrawiam wzburzone mamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: nauka czytania niemowląt? IP: *.nyc.res.rr.com 20.01.11, 04:36 Witam, Ja mysle, ze najczesciej rodzice robia to dla swojej wlasnej satysfakcji. Uwazam, ze w pewnym wszesnoszkolnym wieku i tak sie wszystko u dzieci wyrownuje. Niezaleznie od tego kiedy zaczela sie nauka czytania. Zakladajac oczywiscie, ze sie dziecku czyta w domu a pozniej zacheca do samodzielnego czytania. Zauwazylam tez (w swoim otoczeniu), ale nie wiem czy to moze byc wiarygodna "teoria" czy tez jest to czysty przypadek, ze takie podejscie maja czesciej rodzice, ktorzy nie maja sami gruntownego wyksztalcenia i pragna takie zapewnic swoim potomkom od malenkosci. Jestem zdania, ze, o ile to nie szkodzi dziecku, kazdy rodzic powinien robic jak uwaza. Dodam tylko, ze ja nauczylam sie czytac w wieku 7-u lat czyli pozno a czytam szybciej, i ze zrozumieniem, od wiekszosci moich znajomych czy tez wspolpracownikow. A robie to w 3 jezykach (2 obcych). Jezkow obcych tez sie nauczylam juz pozniej: szkola srednia i studia. Pracuje za granica. Moje prawie dwuletnie dziecko jeszcze duzo nie mowi a ja go nie ucze czytac. Za to duzo sama jemu czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
monika_a_b Re: nauka czytania niemowląt? 24.02.11, 21:02 Co sądzicie o niej? Czy któraś z Was stosuje? Jeśli tak, same robicie plakaty, czy kupiłyście? Gdzie? Są może na necie po polsku? Szukam właśnie pewnego blogu na ten temat, który kiedyś podczytywałam, ale niestety nie wiem, gdzie wrzuciłam linka... Myślałam zacząć bawić się z Gabikiem właśnie w ten sposób, aby pomóc mu w nauce polskiego, który i tak będzie językiem słabszym od reszty (nie mieszkamy w Polsce). Będę wdzięczna za Wasze uwagi i pomoc w znalezieniu gotowców. Pozdrawiam, Moni Odpowiedz Link Zgłoś