dziewczyny napiszcie jak to u was wygląda z rozkładem dnia - jedzenia w sumie...
ja jakoś się nie trzymam stałych pór i nie karmię Lilianny wg zegarka (
zreszta nigdy nie robiłam tak) , karmie piersią na żądanie i tak tez
wprowadzam inne pokarmy, zawsze jak my jemy to i je Mała ale... od maja wracam
do pracy i zastanawiam się jak to będzie jak nie będzie tego cycka na
żądanie.. owszem będe sciągała mleczko ale co z resztą?
i jak mniej więcej dajecie co na śniadnaie obiadek podwieczorek itd... u nas
różnie najczęściej an śniadanie owoce, ew kasze ( słabo), obiad zawsze warzywa
( wyjatek wczoraj u tesciowej na obiedzie ale chciałam uniknąć zbędnych kłótni
o brudną kanapę - były owoce), kolacja warzywa/ owoce - zalezy co my jemy w
sumie.. nie wiem czy będę coś zmieniać ale tak orientacyjnie się zastanawiam
jak to u innych jest...
im blizej pracy tym więcej pytań, niepewności niestety

szkoda ze nie mam
żadnej książki zeby porzeczytać ( a do netu nie zawsze mam okazje no i nie
chce pokazywac Lili ze komputer lepszy niz książka - wolę przy niej poczytać -
uwielbia jak jej czytam na głos... przy "w glebi..." usnęła ze 3 razy;-p