28.04.10, 20:32
no wiec od wczoraj moje dziecko (9,5 msc) nie chce jedzenia nawet zaszczycic
spojrzeniem. nie bierze do reki, nic. po prostu siedzi przy stole i nic. zeby
jej ida- to przez to? nie schizuje, wiem ze mleko to i tak podstawa (i to mega
szeroka) jest a jedzonko inne to bardziej ma walory edukacyjne niz odzywcze.
na pewno nic jej nie bedzie jak bedzie na samej piersi przez jakis czas.
chcialam tylko sie dowiedziec, czy ktos takie strajki przechodzil z
dziecieciem smile i czy to jakies typowe jest zachowanie?
Obserwuj wątek
    • joshima Re: strajk? 28.04.10, 21:06
      U nas strajki zaczęły się właśnie mniej więcej w tym samym wieku. Niestety na
      zmianę z infekcjami, które też osłabiały apetyt. Nie żebym Cię straszyła, ale u
      nas skończyło się niewielką niedokrwistością. Na szczęście apetyt wraca.
    • mrs.t Re: strajk? 28.04.10, 22:21
      ursusie ursusie, podepne sie
      u nas nie to ze strajk, co dziecko mi popsuli.

      Babcia trzy tygodnie byla, i ja glupia jej nie przeszkolilam dostatecznie
      tylko w blogiej nieswiadomosci dosypialam co rano dwie godziny , podczas gdy
      franek jadl sniadanko.
      Koszt? kompromis - oko przymknelam na karmienie kaszka (bo rzeczywiscie
      pycholek otwieral szeroko)
      Wobec czego przez trzy tygodnie oprocz tosta dostawal malutki kubeczek kaszki -
      nie ma to jak porzadne, roznorodne sniadanko.


      Ale ale...babcia wyjechala..i co mi zostawila?
      LENIUCHA BEZCZELNIE OTWIERAJACEGO BUZIE I CZEKAJACEGO AZ COS TAM MU TRAFI! Nawet
      nie laska wlasnego tosta trzymac!! Noz kurde sie okazalo ze babcia przemycala (a
      i owszem, ku radosci Franka) kawalki wprost do buzi!!!
      uncertain
      Wiec mam teraz lenia patentowanego ktorego trzeba karmic (jesli chce cokolwiek
      poza siedzeniem przy stole i czekaniem az franek cos zje w ciagu dnia zrobic) -
      tzn on otwiera buzi i czeka az cos sie mu wlozyuncertain
      #
      dzis bylo ciutenke lepiej wieczorem, skusila go ukochana fasolka i costam sobie
      sam nawet wsadzil uncertain


      Inna sprawa ze miewa oslabioniy apetyt - w okresie zabkowania moze nie az tak -
      wtedy zajadal sie plasterkami ogorka

      wiesz co robicwink
      jak zwyklewink
      przeczekacwink
      a swoje robicwink
      • globus.histericus Re: strajk? 28.04.10, 22:49
        Dziewczyny, dziękuję Wam za ten wątek, bo trochę mnie pocieszyłyście.
        U nas strajk zaczął się mniej więcej przed 11 miesiącem. Tak, jak
        miałam przez kilka miesięcy wszystkojadka i to w dużych ilościach,
        tak z dnia na dzień całe jedzenie zaczęło lądować tylko na podłodze.
        Skończyło się na tym, że wykryłam kilka produktów, które jako tako
        wchodziły - banany, chleb chrupki i mięso - i na zmianę Marysia je
        jadła. Miałam dylemat tylko, czy odpuścić jej na jakiś czas inne
        rzeczy, czy jednak podawać je, mimo iż nawet ich nie próbowała. Ja
        się troszkę denerwowałam, bo ilości mleka nie zwiększyła. Poza tym
        zastanawiałam się, czy to nie jakieś robale - jej brak apetytu zbiegł
        się z naszą wizytą u rodziny, która ma psa. Kryzys trwał 2-3
        tygodnie, teraz powoli wracamy do normalności. Ilość nadal nie jest
        za duża, ale przynajmniej coraz więcej produktów zajada. A co do
        badań na pasożyty to jesteśmy w trakcie, zobaczymy jakie wyniki
        wyjdą.
        Jeszcze a'propos lenistwa, które u nas też występuje. Często łatwiej
        zrzucić na podłogę, niż włożyć do buzi, a jak mamusia poda, to
        dziubek sam się otwiera, heh.
        Jedyne co nam pozostaje to przeczekiwać takie okresy. Będzie dobrze
        smile
        • kaka-llina Re: strajk? 28.04.10, 23:10
          U mnie to raczej problem z lenistwem!!! Śpieszyło mi sie kilka razy i podałam
          "na szybko" łyżeczką i teraz mam! No cóż.. Trzeba być cierpliwym i przeczekać!
          • mycha79 Re: strajk? 29.04.10, 12:09
            takie strajki to normalne raz na jakiś czas. Strajki ze spaniem,
            jedzeniem, cyckiem, spacerami.... Po prostu dziecko sprawdza granice,
            ma gorszy nastrój spowodowany np. ząbkowaniem, ma fazę wzrostową... tak
            to jest z dziećmi. Ja tak mam i z czterolatką i z roczniakiem smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka