a moja córka wczoraj ukradła babci kawałek kiełbasy z talerza... jako ze
większa część mojej rodzinki jest mięsożerna i wczoraj zrobiliśmy grila były
kiełbaski a Lilianna ukradła babci z talerza kiełbase i wciągała az się jej
uszy trzesły;-p na szczęście keiłbaska domowa

bo chic tyle wywalczyłam jak
już musza jeśc mięso to choć domowe

a Liliana już nie będzie wege

w
tatusia sie wrodziła pewnie;-p
tak musiałam się pożalic....wiem że to żadna katastrofa no ale...