Żyjąc tu w naszej zgodzie i harmonii

domyslam sie ze bedzie nas wiecej,
tych ktore nie lataja do lekarza z kazdym katarkiem
i nie podaja antybiotyku 8 razy do roku.
I ich apteczka nie sklada sie z miliona syropkow, czopkow, masci itp.
NIE BAGATELIZUJE chorob i jestem jak najbardziej za konsultacjami z lekarzem
jesli mama ma obawy, czy chocby watpliwosci.
Ale czesto sie czuje (przynajmniej w UK) ze i tak wizyta skonczy sie
'paracetamolem' i przeczekaniem.. no i tyle..
Pewne dolegliwosci niestety musza po prostu przejsc, leczony katar trwajacy 7
dni, a nieleczony tydzien i takie tam