Dodaj do ulubionych

dziecko bez telewizora

17.06.10, 11:13
dziecisawazne.pl/zezlomuj-telewizor-dziecko-bez-telewizora/

straszna perspektywa.
A tak z innej beczki – wszystko jest dla ludzi – jaki programy
wydaja wam sie OK?

Reksio? Krecik?smileZnow zbiera mi sie na sentymenty – czy naprawde to
juz ten wiek, ze wszystko z mlodosci wydaje sie jakies‘’lepsze’?smile

Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 11:13
      O mediach pisze się, że mają zarówno dobre jak i złe strony. W
      rzeczywistości jednak, jeżeli mamy być stróżem dziecka i cały czas
      sprawdzać, czy nie ogląda czegoś nieodpowiedniego, to może lepiej po
      prostu nie mieć telewizora – zamiast przeżywać cudze emocje,
      przeżywajmy własne. Model rodziny beztelewizyjnej jest obecnie coraz
      bardziej modny, ale tylko w ograniczonych kręgach. W odniesieniu do
      tak zwanej „masy”, telewizor coraz częściej staje się przyjacielem
      dziecka, który zastępuje mu Mamę i Tatę. Z nim dziecko spędza swój
      czas, on opowiada mu, jak wygląda świat, uczy, co dobre i złe, ale z
      całą pewnością nie tak, jakbyśmy sobie tego życzyli.
      Z badań amerykańskich wynika, że w kreskówkach dla dzieci jest trzy
      razy więcej przemocy niż w filmach dla dorosłych. Naukowcy
      obliczyli, że aby obejrzeć tyle aktów przemocy, ile dziecko ogląda
      między 6. a 7. rokiem życia, trzeba by przebywać w środowisku
      przestępczym przez 580 lat, przy czym akty te są w kreskówkach
      zupełnie nierealne. Nikogo nie boli, nikt nie płacze po zabitym,
      nikt po nim nie chodzi w żałobie.
      Jeszcze gorsze są gry komputerowe, bo o ile w telewizji dziecko
      tylko ogląda, o tyle w grach dodatkowo ćwiczy, a przemoc jawi się
      tam jako środek do zdobycia nagrody. Dziecko samo ją kreuje i
      powtarza wielokrotnie, ćwicząc się w zabijaniu z zimną krwią. Do
      walki używane są różne wymyślne narzędzia, a śmierć w grze nie boli.
      Za zabijanie nie ma żadnych kar, tylko premie. Agresja jest treścią
      95% gier komputowych.
      Nawet jeśli dziecko ogląda tylko wyselekcjonowane programy, i tak
      natłok szybkozmiennych wrażeń wzrokowych i słuchowych przeciąża
      układ nerwowy, którego rozstrój może skutkować słabą koncentracją
      uwagi, niepokojem ruchowym, mniej sprawnym wykonywaniem różnych
      czynności, nadpobudliwością, drażliwością i wieloma innymi spośród
      wymienionych niżej negatywnych skutków.
      • mrs.t przeciw 17.06.10, 11:34
        Telewizja, przeciw:

        zmusza do przeżywania obcych, najczęściej negatywnych emocji, tym
        samym zwiększa codzienną dawkę stresu. Kiedy widz identyfikując się
        z bohaterem odczuwa strach, złość, żal, napięcie itp., w jego
        organizmie wydzielają się te same mediatory, które pojawiają się w
        sytuacji rzeczywistych przeżyć, następstwem są zmiany narządowe, jak
        w sytuacji rzeczywistego stresu o nasileniu zależnym od osobniczej
        wrażliwości widza
        kształtuje fałszywy obraz świata. Trzeba mieć świadomość, że media,
        a zwłaszcza telewizja, są potężnym narzędziem politycznym i
        ekonomicznym wykorzystywanym do kształtowania porządanych postaw
        społecznych. Z jednej strony przyciąga widza np. poprzez tworzenie
        fałszywej atmosfery zagrożenia (np. ostatni szum medialny wokół tzw.
        świńskiej grypy) czy sensacji, z drugiej narzuca gotowe wzorce
        porządanych zachowań (np. za tzw. "komuny" – oddany idei chłopo-
        robotnik, obecnie - nastawiony na konsumpcję bezideowy sukcesmen),
        jako typowe i powszechnie akceptowane i poważane
        zaburza proces kształtowania osobowości oparty na realnym
        doświadczeniu. Rzeczywiste doświadczenie zastępuje wirtualne - filmy
        pokazują zazwyczaj fikcyjne sytuacje życiowe, widz wyciąga z nich
        wnioski, które przenosi na prawdziwe życie. W rzeczywistości te
        wnioski mogą być odzwierciedleniem jedynie problemów emocjonalnych
        czy moralnych reżysera
        spłycenie emocjonalne
        spłycenie poczucia estetyki
        spłycenie poczucia etyki i moralności, to następstwa problemów
        poruszonych w punkcie "kształtuje fałszywy obraz świata"
        zanik wrażliwości, znieczulenie na cudzy ból i krzywdę w realnym
        życiu jest następstwem przyzwyczajenia do biernego oglądania
        tragedii
        obniżenie umiejętności społecznych i wskaźników inteligencji
        emocjonalnej - potwierdzają badania naukowe (Wg Julity
        Wiebskowskiej „Wpływ telewizji na zachowania agresywne wśród dzieci
        i młodzieży”wink
        reklama i kryptoreklama – kradną nasz czas, a jeśli jesteśmy
        podatni – również pieniądze. Ponad to uczą mówienia nieprawdy,
        kształtują fałszywy obraz świata, zgubną hierarchię wartości,
        spłycają estetycznie i etycznie
        szybko zmienne chaotyczne bodźce uszkadzają związane z rytmem centra
        mózgu – następstwem może być np. nadpobudliwość, zaburzenia
        koncentracji, zaburzenia snu, zaburzenia rytmów dobowych itp.
        uzależniający wpływ - z jednej strony potrzeba coraz większej dawki
        coraz mocniejszych wrażeń, z drugiej zmniejszenie aktywności
        życiowej, ograniczenie zainteresowań, kontaktów społecznych itp.
        pozorna rodzina i pozorni przyjaciele mogą prowadzić do ograniczania
        rzeczywistych relacji społecznych i rodzinnych (mniej wysiłku i
        pieniędzy kosztuje włączenie serialu niż zaproszenie wnuków na
        wakacje)
        podczas oglądania telewizji zamiera całkowicie aktywność sfer mózgu
        związanych z kreatywnością (tworzenia własnych wewnętrznych myśli i
        obrazów) natomiast ćwiczone są sfery związane z biernym odbiorem,
        (neurobiologia ma to do siebie, że niećwiczone narządy zanikają, w
        ten sposób pokolenia twórców zastępuje pokolenie biorców)
        przestymulowane telewizją dzieci wykazują charakterystyczna postawę
        życiową: niecierpliwość, potrzeba ciągłej zewnętrznej stymulacji,
        nieustanne oczekiwanie rozrywki, szybkie popadanie w nudę,
        równocześnie: lenistwo umysłowe, nawyk biernej i bezkrytycznej
        konsumpcji produktów masowej kultury. U chłopców skłonność do
        postawy macho, agresji i pogardy wobec kobiet, u dziewcząt cynizm,
        apatia, przyzwolenie na bycie traktowaną jako obiekt fizycznego
        pożądania
        może prowadzić do depresji - jej bezpośrednim powodem może być
        niezadowolenie z własnego wyglądu, czy posiadanych rzeczy (celowo
        podsycane przez reklamy) albo przygnębienie z powodu ciągłego zalewu
        negatywnymi informacjami (afery polityczne, klęski żywiołowe,
        rozboje, gwałty, wojny itp.)
        bezpośredni negatywny wpływ na zdrowie fizyczne jednostki -
        długotrwałe przebywanie w nieruchomej pozycji – wszystkie choroby
        związane z bezruchem np. wady postawy, dyskopatia, otyłość,
        miażdżyca, nadciśnienie); wpatrywanie się w jasny, migający obraz w
        centralnym polu widzenia (coś do czego oko nie jest genetycznie
        przystosowane) - choroby narządu wzroku (wady wzroku, zapalenie
        spojówek, uszkodznie siatkówki z obwodowymi ubytkami pola widzenia)
        osoby prowadzące celowe, spełnione życie nie oglądają telewizji
        wcale lub bardzo rzadko właśnie dlatego, że kreatywny umysł broni
        się przed presją wytłumiania własnej aktywności
      • mrs.t za 17.06.10, 11:45
        Telewizja, za:

        uzdrawiający wpływ komedii, filmów nasyconych dobrem i pięknem,
        filmów przyrodniczych, poznawczych; jednak lepiej oglądać je na
        nośnikach, które pozwalają nam sterować czasem i jakością emisji
        towarzysz ludzi samotnych nie z własnego wyboru, chorych, starszych
      • mrs.t zakonczenie 17.06.10, 11:46
        Jak sobie radzić z brakiem telewizora w domu, w którym są dzieci:

        Małe dzieci doskonale rozwijają się bez telewizji, jednak w
        odniesieniu do dzieci starszych, zbyt kategoryczne wykluczenie
        telewizji może być powodem buntu. Dziecko może też być
        dyskryminowane przez rówieśników z powodu nieznajomości tego, czy
        innego bohatera, bądź idola. Problem ten łatwiej rozwiązać, jeśli
        wśród naszych przyjaciół są inne posiadające dzieci rodziny
        beztelewizyjne. Tak czy owak w końcu przychodzi moment, w którym
        dziecko zapyta o telewizję i wtedy trzeba mu pokazać dlaczego z niej
        rezygnujemy. W naszym przypadku problem ten był dość łatwy do
        rozwiązania – w pewnym okresie dzieci chodziły na „obowiązkowe”
        programy do mieszkającej na sąsiedniej ulicy „telewizyjnej” babci. W
        końcu się tym znudziły – był to ich wybór.

        Jestem za pozbyciem się z domu telewizji, ale nie komputera czy
        internetu. Różnica polega na możliwości wyboru: Co czytam/oglądam.
        Dobre filmy są doskonałą pomocą edukacyjną, a internet może być
        wiarygodnym źródłem wiedzy o świecie, pod warunkiem, że nauczymy się
        odróżniać strony komercyjne od niezależnych. W przypadku telewizji,
        widz biernie wchłania podaną "papkę", internet zachęca do aktywnego
        poszukiwania.

        Oczywiście ponad wszystkie media należy postawić realne
        doświadczenie, spotkanie z żywym człowiekiem, wyprawę na łąkę, do
        lasu, nad morze.

    • anik801 Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 12:58
      Już nic nie wydaje mi się ok.Mam wrażenie,że moja córka od bajek
      jest uzależniona.Mogłaby oglądać wszystko-nawet głupoty żeby tylko
      baja była.Zamierzam coś z tym zrobić(na razie poblokowaliśmy kanały
      z bajkami).
      • abiela Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 13:00
        Nie czytałam całych wywodów. U mnie w domu telewizora nie ma. Strasza
        zobaczyła pierwszą bajkę (krecik) gdy miała ponad 2 lata. Od czasu, do
        czasu coś ogląda od skończenia 3 lat, najczęsciej program edukacyjny
        dla dzieci.
      • mrs.t Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 13:46

        ojoj, Anik, a jak sie zaczelo?
        Niewinnie? (pytam bo ja to wole sie uczyc na bledach innych , a nie
        wlasnychwink – nie nie sugeruje ze jakis blad popelnilassmile!
        U nas TV leci zwlaszcza ostatnio bo sa Mistrzostwa Swiata I maz
        pilke ogladawink
        Ja wlasciwie TV nie wlaczam..no ciekawe jak to sie rozwiniewink
    • iwoniaw A my mamy telewizor 17.06.10, 13:48
      Do skończenia 2 lat (starszy nawet dłużej) dzieci nie oglądały
      telewizji w ogóle. My też oglądamy mało, ale mamy pakiet i z bajkami
      i z programami popularno-naukowymi. Nie wiem, gdzie widzicie problem
      z "możliwością wyboru". Telewizor posiada wyłącznik, a dekoder
      możliwość nagrania programów emitowanych w niedogodnych dla nas
      porach.
      PS.
      Nie znoszę Reksia tym bardziej, im jestem starsza. Jak i wielu innych
      bajek z dzieciństwa. Za to "Niedźwiedź w dużym niebieskim domu" i
      parę innych to moje absolutne hity dla małych dzieci wink
      • midla Re: A my mamy telewizor 17.06.10, 14:22
        a moja mała ogląda Bolka i Lolka, a ja z nią, łezka się w oku
        kręci...
    • pinkdot Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 14:21
      Eh, ja się zarzekałam, że dziecko będę bez telewizora chować, a co z tego
      wyszło? Od jakiegoś miesiąca razem oglądamy "Auta", za którą to bajką młodzian
      wprost szaleje (a i mnie się zaczęła podobaćsmile. Czasem człowiek potrzebuje
      chwilę spokoju by coś zrobić a gotowanie z 13 kilogramami w chuście już do mnie
      nie przemawia...
      Inna sprawa, że telewizora w sensie sprzętu w domu nie posiadamy, więc tylko to
      co sama włączę Jackowi na komputerze jest w stanie oglądać.
    • anik801 Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 21:23
      Ja sama jestem osobą dla której tv może nie istnieć.Oglądałam swego
      czasu chirurgów czasem gotowe na wszystko i dr.Hause.Ostatnio nie
      oglądam praktycznie nic.U nas zaczęło się niewinnie od mini mini
      bajki bez przemocy itd.więc zakazu nie było.Zwłaszacza jesienią i
      zimą wolny czas spędzała właśnie przed tv.Potem dziadek kupił cyfrę
      z całym pakietem programów z bajkami.Teraz poblokowaliśmy te kanały
      i u dziadka został tylko taki głupi z bajkami chyba dla nastolatek i
      ona bardzo chętna jest do oglądania.Od 2 dni nie ogląda nic,bo ma
      zakaz a poza tym wynajduję jej inne zajęcia.Dziś pobowała mnie
      uprosić o godzinę mini mini.Z drugiej strony ja sama byłam dzieckiem
      tvwink bajki znałam na pamięć.Jako nieliczni mieliśmy video i miałam
      sporą kolekcję bajek disney(zrtesztą mam je do dziś)potrafiłam
      oglądać kilka dziennie i codziennie.No i potem mi przeszło więc może
      z moją córką będzie tak samo-taką mam nadzieję.Ja potem przerzuciłam
      się na książki,które czytałam nałogowo.Zresztą moje rodzeństwo
      również ciągle siedziało przed tv,a dziś nieszczególnie lubią
      oglądać.
    • bursztynek3 Re: dziecko bez telewizora 17.06.10, 22:12
      a u nas telewizor gra, dziecko jest maniakiem reklamowym, po prostu
      kocha reklamy,na bajeczki zerka tylko wtedy, gdy jest jakaś
      piosenka, bo kocha jak grają , śpiewają; oglądamy też "Jaka to
      melodia".

      Argumenty o tym ,że dziecko nie powinno w tym wieku oglądac
      telewizji do mnie nie trafiają , bo

      po 1. to nie jest oglądanie tylko zerkanie, a ja mam 2 minuty, żeby
      spokojnie skorzystać z wc

      po2. jak coś lubi nie zamierzam jej tego odbierać (to raptem kilka
      minut i nikomu postronnemu z tego powodu się krzywda nie dzieje; to
      nie jest plucie/bicie/kopanie , które się dziecku spodobało, tylko
      oglądanie bajeczki lub reklamy ),

      po3. nie uważam ,że dzieci, które oglądają tv to w ogóle jakoś nie
      tak się rozwijają intelektualnie (uważam ,ze mam naprawde bystre,
      spostrzegawcze i chętnie uczące się dziecko)

      po 4. to moje dziecko i mu na to pozwalam

      po 5. szanuję odmienność w poglądach, ale nie chcę być
      przekonywana ,że tv to jakies "zło najgorsze" i wszystko co złe z
      tym związane
      (argumenty o tym ,że poźno zaczynają mówić takie
      dzieci odbiję stwierdzeniem podobnym do tego, które już kiedyś na
      forum - przy okazji tematu nocnikowania padło-dorosłego człowieka
      nikt nie będzie pytał do kiedy sikał w majtki, podobnie jak nikt nie
      zapyta go o to, czy zaczął mówić piękną polszczyzną w wieku 2 czy 4
      lat; nauczy sie sikać, nauczy sie mówić...)

      i tyle bym miała
      • anik801 bursztynek 18.06.10, 08:51
        Właśnie od tego się zaczynawink Małe dzieci uwielbiają reklamy i
        piosenki.Tak już jest i tyle.Potem zacznie się maniak bajkowy sama
        zobaczysz.U nas było dokładnie tak samo i u wszystkich,których znam
        osobiście.Małe dzieci lubią reklamy,bo są to krótkie kolorowe
        migawki,które przyciągają ich uwagę.Posadź takie dziecko przed bajką
        i po 2min.będzie koniec oglądania.A muzykę lubią dzieci praktycznie
        od urodzenia.Mój 2,5mies.synek gdy byłam w pokoju u babci i akurat
        leciały reklamy robił na tv oczy jak 5zł.Poczekaj jeszcze
        trochę,dziś tylko zerka a potem będzie domagać się bajek.Oczywiście
        masz prawo do własnego zdania i wychowywania po swojemu.Ja też
        walczyłam z ludźmi,którzy mówili że tv szkodzi-dziś uważam,że mają
        rację.I nie chodzi o całkowite pozbawienie dziecka tv,tylko o
        rozsądne podchodzenie do tematu.
        • bursztynek3 Re: bursztynek 18.06.10, 09:26


          otóż to, nie chodzio to,żeby całkowicie pozbawiać tv- po prostu
          trzeba dawkować przyjemności w przemyślany sposób, jak wszystko.
          Poza tv mamy jeszcze tysiąc innych ciekawych sposobów na spędzenie
          dnia, tym 3-4 godz. spacer, na którym pokazuję i opowiadam o czym
          mogę , a Hanka słucha , słucha i się cieszy smile
          p.s. Ona chwilę pozerka , a potem sama odchodzi, nie siedzi non
          stop przed tv, nie mam obaw ..
          • anik801 Re: bursztynek 18.06.10, 10:12
            I tak ją wciągniewinkMoja też miała codzienne spacery(mieszkamy na
            wsi),zabawy itd.Wymyślałam jej od najmłodszych lat różne zajęcia-
            glina,ciastolina(akurat do dziś uwielbia),malowanie,gry,czytanie
            książek(uwielbia).No ale tv i tak jest dla niej czymś SUPER!
            Myślę,że Twoja jest na razie za mała,by usiedzieć przed tv długo,bo
            małe dzieci szybko się nudzą.Ale już np.3 latka chętnie
            obejrzy.Córka mojej siostry(lat 3)non stop ogląda mini mini.Jest już
            na tyle duża,by losy bohaterów ją zainteresowały-zna ich,zna
            piosenki z tych bajek i może oglądać non stop.A rodzicom tak
            wygodnie.A zaczyna się tak:najpierw 10min.bo muszę się iść
            umyć,potem patrzę dziecko ogląda no to może jeszcze wstawię pranie i
            odkurzę.Dziecko nadal wpatrzone-ok zrobię obiad.I tak okazuje się,że
            dziecko pół dnia siedziało przed tv.W wielu domach nianią jest
            właśnie telewizorsad U nas doszło już do tego,że moja córka
            mówiła "zjem obiad,ale tylko jak mi włączysz mini mini". Oczywiście
            ta stacja jest przyjazna dla dzieci,tylko co z tego?Dziecko wciąga
            się i tyle.I moze potrem oglądać tą samą bajkę 10razy(tam lecą
            ciągle powtórki).A w sumie to u nas zaczęło się nie od mini tylko od
            baby tv-jest to stacja dla najmłodszych dzieci.Dostosowana do
            rozwoju małego dziecka-ucząca niby.No,ale wszystko ma gdzieś swój
            początek.Rodzic rozgrzeszony,bo edukuje dziecko-bo tam uczą
            kształtów i kolorów.A przecież tego można nauczyć bez tvwink
            • bursztynek3 Re: bursztynek 18.06.10, 11:11
              anik801 napisała:

              > I tak ją wciągniewinkMoja też miała codzienne spacery(mieszkamy na
              > wsi),zabawy itd.Wymyślałam jej od najmłodszych lat różne zajęcia-
              > glina,ciastolina(akurat do dziś uwielbia),malowanie,gry,czytanie
              > książek(uwielbia).No ale tv i tak jest dla niej czymś SUPER!
              > Myślę,że Twoja jest na razie za mała,by usiedzieć przed tv
              długo,bo
              > małe dzieci szybko się nudzą.Ale już np.3 latka chętnie
              > obejrzy.Córka mojej siostry(lat 3)non stop ogląda mini mini.Jest
              już
              > na tyle duża,by losy bohaterów ją zainteresowały-zna ich,zna
              > piosenki z tych bajek i może oglądać non stop.A rodzicom tak
              > wygodnie.A zaczyna się tak:najpierw 10min.bo muszę się iść
              > umyć,potem patrzę dziecko ogląda no to może jeszcze wstawię pranie
              i
              > odkurzę.Dziecko nadal wpatrzone-ok zrobię obiad.I tak okazuje
              się,że dziecko pół dnia siedziało przed tv.

              otóż nie! obiad robimy "razem", pranie również, rano razem myjemy
              sie (ona stoi jak prawdziwa kobieta przed lustrem), ja jej pokazuję
              jak myję zęby, jak wklepuję krem i ona z tego ma radochę; jest zbyt
              ciekawska, żeby nie widzieć co tam robię w drugim pokoju/kuchni,
              łazience, na balkonie...




              >W wielu domach nianią jest
              > właśnie telewizorsad U nas doszło już do tego,że moja córka
              > mówiła "zjem obiad,ale tylko jak mi włączysz mini mini".

              W wielu jest, w wielu nie jest. Nie utozsamiaj obejrzenia jakiejś
              reklamy czy piosenki z nianczeniem dzieci za pomoca tv.Kiepsko z
              konsekwecją chyba było i uczeniem pewnych obowiązków. Akurat dałabym
              się szantażować zjedzeniem obiadu, bądź nie. Nie chcesz , nie jedz,
              bajeczki nie będzie dlatego , że ... (i tu podajemy prawdziwy
              powód , dla ktorego bajeczki nie będzie)
              A jak się zrobi głodna to sama przyjdzie po jedzenie... Z głodu by
              nie umarła. Zrobiłabyś tak raz , drugi, trzeci, byle konsekwentnie i
              już by wiedziała. Ustąpiłaś raz, ugrała, co chciała, wiedziała, jak
              może sobie wysępić następnym to , na co ma ochotę.



              Oczywiście
              > ta stacja jest przyjazna dla dzieci,tylko co z tego?Dziecko wciąga
              > się i tyle.I moze potrem oglądać tą samą bajkę 10razy(tam lecą
              > ciągle powtórki).A w sumie to u nas zaczęło się nie od mini tylko
              od
              > baby tv-jest to stacja dla najmłodszych dzieci.Dostosowana do
              > rozwoju małego dziecka-ucząca niby.No,ale wszystko ma gdzieś swój
              > początek.Rodzic rozgrzeszony,bo edukuje dziecko-bo tam uczą
              > kształtów i kolorów.A przecież tego można nauczyć bez tvwink

              ja się wcale nie rozgrzeszam tym ,że włączam jej dobry program
              bo dziecinny; najczęściej chodzi tvn, albo tvn 24 , a jeśli raz na
              jakiś czas przełączę na mini-mini, nie czuję,że grzeszę włączając
              dziecku "uzależniacz". Wszystko jest dla ludzi.W rozsądnych
              ilościach. A już na pewno nie ucze jej przy pomocy tv, mamy
              książeczki, wydrukowałam obrazki, przeglądamy razem jakieś stare
              gazety - to jest nauka. Nie demonizujmy też programów dziecinnych,
              tylko mądrze je dawkujmy dzieciom. ja staram się to robić i chyba na
              razie jest ok.
              • bursztynek3 Re: bursztynek 18.06.10, 11:16
                sporo rzeczy "razem " robimy smilejak mi zacznie w kuchni rzeczy
                przestawić, to przejsc nie można, ostatnio najfajniejsze do zabawy
                są puszki z soczewicą i pomidorami wink
                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/jf/fd/8sql/ULrdPiGGIa03Cg3WLB.jpg

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/jf/fd/8sql/ynULOPi6t0ZvBDScaB.jpg
                • globus.histericus Re: bursztynek 18.06.10, 13:57
                  Ja sama uważam się za ofiarę telewizora i dopiero na studiach
                  poczułam jak cudownie żyje się bez tego ustrojstwa. Zawsze
                  wiedziałam, że będę wychowywać swoje dziecko bez owego pożeracza
                  czasu, ale niestety tv pojawił się podczas mojej ciąży (w posagu
                  tatusia wink). I jak już się pojawił, to ciężko mi było się go pozbyć,
                  a dawne nawyki wróciły. Impulsem, żeby wyrzucić pudło były pierwsze
                  urodzinki córy. Wymyśliłam, że to będzie mój prezent dla niej. Od
                  prawie dwóch miesięcy nie mamy tv i w sumie nigdy nie odczuliśmy jego
                  braku. Myślę, że z tego "prezentu" skorzystali wszyscy. A córa
                  zrobiła się spokojniejsza, naprawdę do widać. No i cudowny jest
                  spokój i cisza, kiedy wieczorem Marysia zaśnie, wcześniej grało
                  pudło, a teraz tak błogo smile
                  • globus.histericus Re: bursztynek 18.06.10, 15:09
                    A bajki oglądać będziemy, na projektorze. Myślę, że to dla dziecka
                    będzie zdecydowanie większa przyjemność niż tv. Poza tym cała celebra:
                    projektor trzeba podłączyć do kompa, ustawić obraz na ścianie,
                    wyregulować ostrość, Te przygotowania sprawią, że oglądanie bajek nie
                    będzie takie zwykłe, rutynowe.
                    • bursztynek3 Re: bursztynek 18.06.10, 15:16
                      fajna sprawa taki projektor! smile u moich rodziców jest jeszcze i to
                      sprawny , no i całe pudło bajek, które oglądałyśmy "za maleńkości";
                      świetna rozrywka, dzięki za przypomnienie big_grin
                    • anik801 projektor 18.06.10, 22:37
                      Mamy projektor Jacekwinksuper zabawa naprawdę polecam!
                      • globus.histericus Re: projektor 18.06.10, 23:21
                        My mamy taki, który można podłączyć do kompa. I też uważam, że
                        najlepsze jest czytanie bajek, a nie oglądanie i na pewno pierwszą
                        bajkę puszcze jak już pozycja książki będzie ugruntowana, czyli za
                        kilka lat smile
                • anik801 Re: bursztynek 18.06.10, 22:36
                  Moje wypowiedzi odbierasz jako atak-niepotrzebnie.Ja też tak
                  reagowałam.Pogadamy za kilka lat.Jest jeszcze zbyt mała i tyle.My
                  też robiłyśmy dużo rzeczy razem,nawet bawiłam się we wspólne
                  pieczenie ciastek(teraz są to mufinki)i jak miała 2 lata też nie
                  siedziała godzinami przed tv.Mam doświadczenie w pracy z dziećmi i
                  umiem je zająć czymś ciekawym na zawołanie.Mojej córce się nie
                  nudziło i nie z tego powodu wciągnęło ją tv.Po prostu przyszedł
                  wiek,w którym oglądanie zaczęło sprawiać jej frajdę.A ja
                  twierdziłam,że to jej nie zaszkodzi.Gdy teściowa powiedziała,że
                  córka ogląda za dużo to też byłam zła-w końcu to ja jestem matką.I
                  nie chodzi tu o brak konsekwencji,bo ona nie nauczyła się jeść przy
                  tv.Po prostu jest już na tyle duża,że potrafi się targować i
                  myśli,że zawsze jej się to uda.Jak Twoja córka będzie miała prawie
                  7lat to możemy pogadaćwinkMałe dzieci są super,bo fascynuje je tak
                  wiele.A potem ukierunkowują się na wybrane tematy.Małe dziecko można
                  zabawić praktycznie wszystkim-co zaproponujesz jest przyjmowane z
                  entuzjazmem.Z dużym dzieckiem jest już trochę inaczej.
    • pondo_81 Re: dziecko bez telewizora 18.06.10, 21:17
      Moim zdaniem dzieci oglądające telewizor, to dzieci uzależnionych
      rodzicówsmile Nikt przez to nie umarł jeszcze(mama nadzieję)ale..

      Dziecko moje -myślę do wieku 3,4 lat minimum, nie potrzebuje takich
      rozrywek.Wszystko, dosłownie wszytko można zastąpić kreatywnymi wspólnymi
      zabawami, bądź samodzielną zabawą(jak już ktoś musi do tego wcsmile ).Nie zapominam
      ,ze nauka samodzielnej zabawy, to także ważny etap w rozwoju dziecka.
      U mnie w domu Balbi nigdy nie widział włączonego telewizora, wolę sie z .
      nią bawić lub wszędzie ją nosić, niż włączyć ten zasysacz czasu.
      Widzę jak na TV reaguje u dziadków- zamiera, nic się nie liczy.To nie jest
      kreatywny sposób spędzania czasu, to" pozbywajka" .
      A co będziemy oglądać jak już będziemy?
      Animal, National, czy Discovery ..bajki to sobie czytać będziemysmile
      Tyle w planach a co życie pokaże...
    • channah13 Re: dziecko bez telewizora 18.06.10, 22:22
      nie przeczytąłam artykułu
      odpowiem na pytanie
      moje dzieci oglądają tv tylko w gościach
      u nas w domu takowego nie ma
      i nie będzie
      jak chce bajkę, puszczam jej /starszej/ na kompie
      wiem co ogląda /reksio, świnka peppa/ i jest git
      • anik801 Re: dziecko bez telewizora 18.06.10, 22:46
        Jak poblokowaliśmy kanały z bajkami to córka włączała sobie dvd lub
        video(akurat obsługa tych sprzętów jest bardzo prosta).Jeśli chodzi
        o komputer moje dziecko ma całkowity zakaz samodzielnego włączania
        (choć umie).Nie czuję abym ją czegoś w ten sposób pozbawiała.Kompa
        włączam jej sporadycznie jak chce sobie pomalować i to wszystko.Na
        pewno nie dopuszczę do tego,aby się wciągnęła tak jak z tv.Jak idzie
        do kuzynki to tam dzieci(6 i 11 lat)non stop na kompie-gry i
        internet.A ona potem przychodzi i pyta czy ona też na komputerze
        może sobię pooglądać lady Gagę.U nas minął 3 dzień bez bajeksmilei nie
        ma jak na razie płaczu choć widzę,że chwilami chciałaby usiąść przed
        tv.
      • asjula1 Re: dziecko bez telewizora 18.06.10, 23:42
        > u nas w domu takowego nie ma
        > i nie będzie

        A za pierwsze stypendium/wyplate dziecko sobie kupi tv na pol scianywink)
        • channah13 Re: dziecko bez telewizora 19.06.10, 16:12
          jak sobie kupi, to dziecka sprawa, ale nie wiem gdzie postawi tv, bo nie ma
          miejsca smile
          myśle że moim dzieciom nie jest tv do szczęścia potrzebny.
        • pondo_81 Re: dziecko bez telewizora 19.06.10, 19:57
          asjula1 napisała:

          > A za pierwsze stypendium/wyplate dziecko sobie kupi tv na pol scianywink)
          >

          Jeszcze by tego brakowało, zebym dorosłemu, zarabiającemu człowiekowi( dziecka
          do pracy nie wyślę, bo to nielegalne w Plu) dyktowała na co wydawać kasę.
          To mnie nawet nie śmieszy- choć żart wyczuwamsmile Bo to klasyk toksyczny rodzic- o
          co Cię oczywiście nie podejrzewam- ale takowych rodziców znam, i nie
          zazdroszczę, tym bardzie nie życzę nikomu!
    • cotti Re: dziecko bez telewizora 24.06.10, 21:45
      Staram się unikać włączania tv gdy Mała jest w pokoju.
      A gdy już normalnie obydwoje padamy z sił, książeczki przeczytane, to włączam
      Animal Planet lub inny przyrodniczy kanał i oglądamy kotki, słoniki przez góra
      10 minut (dopóki nie pojawi się blok reklamowy tongue_out bo fanką reklam jest
      absolutną, a ja niedobra matka wtedy wyłączam tv)
      • zawsze_mama_stasia Re: dziecko bez telewizora 25.06.10, 13:26
        Mamy telewizor i nie zamierzam go złomowaćwink Nie uważam,że popadanie ze
        skrajności w skrajność jest sensownym rozwiązaniem. Po pierwsze, sama oglądam tv
        i nie mam ochoty wyrzekać się moich ulubionych programów. Co nie oznacza, że
        moje dziecko ogląda co popadnie, bo tak nie jest. Do drugiego roku nie oglądał
        żadnych bajek. Potem puszczałam mu teletubisie (choć osobiście nie znoszę tej
        bajkiwink. Bajka dla tak małego człowieka jest świetna, ponieważ nie ma tam za
        dużo zmiennych obrazów, jest dość statyczna, jest kilka elementów na ekranie i
        rozum dwulatka spokojnie może ją ogarnąć. Teraz mój trzylatek ogląda od 15 do 30
        min dziennie tv - zazwyczaj jest to wieczorynka. Po bajce jest mnóstwo
        przytulania, kąpiel, czytanie na dobranoc i wyciszanie emocji, żeby mógł
        spokojnie zasnąć. Trzeba liczyć się z tym, że tv dostarcza dziecku wiele bodźców
        i potem trzeba dziecko wyciszyć. Myślę, że takie podejście do sprawy jest
        rozsądne.
    • a.nancy Re: dziecko bez telewizora 29.06.10, 21:39
      nie mamy telewizora. nie ze względu na dziecko, nigdy nie mieliśmy, oboje z
      mężem wolimy obejrzeć jakiś film na DVD i telewizor nie jest nam do niczego
      potrzebny. a, kiedyś przez rok wynajmowaliśmy mieszkanie, w którym był telewizor
      "na stanie"; ja włączyłam raz z ciekawości czy działa, a potem tylko parę razy
      oglądali coś goście, którzy u nas nocowali smile

      młody w umiarkowanym stopniu ogląda kreskówki (youtube), a właściwie to podeszła
      mu tylko świnka Peppa, ale ostatnio też mu się znudziła.
    • agnen Re: dziecko bez telewizora 29.06.10, 23:28
      nie mamy telewizora, tylko komputr. młoda ogląda krecika, reksia, niedźwiedzia w
      dużym niebieskim domu i jeszcze kiedyś był pocoyo. Sama wybieram jej bajki i
      czas oglądania też ograniczamy do minimum. moim zdaniem to całkiem sensowne wyjście
      • molly_bloom Re: dziecko bez telewizora 30.06.10, 19:04
        my też telewizora po prostu nie mamy, nigdy nie mieliśmy
        dla nas to jest stan naturalny
        jak chcę obejrzeć jakiś film to idę do kina, albo włączam dvd na
        kompie
        Młodemu czasem puszczę coś na youtube, jeśli już kompletnie wymiękam
        i chcę na sekundę usiąść i napić się kawy i o dziwo nie są to bajki
        (nie przepada), ale filmy przyrodnicze (żyrafy i tygrysy koniecznie!
        może to dlatego, że baaardzo często bywamy w ZOO) lub ewentualnie
        jakieś popularnonaukowe o samolotach albo ciężarówkach
        a ostatnio u znajomych Młody bite 20 minut gapił się w akwarium -
        może to jest jakaś zdrowa alternatywa? smile
        • espionka Re: dziecko bez telewizora 30.06.10, 19:28
          ja też nie mam telewizora a mój 9 latek ma szeroką wiedzę smile
          szwagierka zwracała mi uwagę, że dziecko może np. zobaczyć zwierzęta w TV,
          których nigdy nie miałoby szans zobaczyć i ma rację ale przez to on więcej
          czyta, szuka informacji - brak TV zmusza go do myślenia i zaspokajając dziecięcą
          ciekawość uczy się- nic tu nie jest podane na tacy smile i coś na co inni zwrócili
          uwagę- dziecko się nie nudzi, zawsze znajdzie sobie interesujące zajęcie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka