Dodaj do ulubionych

Mit i legenda?

26.07.10, 12:07
Witam, wczoraj podzieliłam się z koleżanką moim cwanym planem wprowadzania żywności córce. Że planuję do roku głównie cycem, a inne żarcie według ochoty dziecka i do łapy, a nie na łyżce. Koleżanka zrobiła oczy jak pięć złotych i oświadczyła, że przecież nierozpapkowane jedzenie się nie przyswaja (w sensie praktycznie bez wartości jest) i że nie da się strawić przez dziecko. Ja za bardzo nie wierzę w coś takiego, ale nie powiem zastanowiło mnie. Drogie Panie, co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • lesiomama Re: Mit i legenda? 26.07.10, 12:33
      Ja się podpinam, słyszę na okrągło od teściowej że jak nie przeżute to nic się
      nie przyswoi no i skąd to biedne dziecko sole mineralne weźmie i że powinnam
      zupki łyżeczką i żółteczko itp (sorki, tutaj już się wyżalam).

      ale wracając do tematu chętnie posłucham jakichś argumentów na zbicie tej
      gadaniny smile
      • aniczka.r Re: Mit i legenda? 26.07.10, 13:51
        podpinam sie rowniez pod pytanie.ciezko jest walczyc z takimi mitami,aczkolwiek
        jeszcze nie spotkalam sie ze slowami krytyki tej metody w moim otoczeniu.kazdy
        jedynie dodaje,ze no fajnie,to moge sprobowac lyzeczka za jakis czas (po co?-nie
        wiem..)...sie uparli na ta lyche.
        • yadrall Re: Mit i legenda? 26.07.10, 15:29
          A niech mi ktos powie,jaka roznica jest w jedzeniu,ktore jest papkowate
          przed wlozeniem do buzi,a takim,ktore jest rozcierane na papke przez
          dziecko w ustach? Czy ludziom sie wydaje,ze maluchy to jedzenie w
          kawalkach lykaja?
          W takim razie my cale zycie powinnismy jesc papki,cobysmy sie jakiej
          awitaminozy nie nabawili...
          • mrs.t Re: Mit i legenda? 26.07.10, 16:51
            nie no wlasnie mialam odpisac tez
            ale te stwierdzenia sa tak , bez obrazy, glupuie ze brak na nie odpowiedziwink

            przeciez po to sie przezuwauncertain
            zreszta czesc skladnikow i u doroslego nie jest trawiona - ot na mysl przychodza
            mi pestki po pomidorach smile

            Jedyne duze niestrawione kawalki u nas to ziarenka kukurydzy w kolbie..

            Jak ktos tak jeszcze raz powie to odpowiedzcie po prostu ze dziecko przezuje.

            ba, nawet jesli wypluje - np kawalek miesa - possie possie i nie polnie - to i
            tak juz skladniki odzywcze przejete zostaly. Jedyne co to skladnikow na kupe
            mniej wink
            • predikata Re: Mit i legenda? 26.07.10, 19:05
              No właśnie stwierdzenie wydało mi się cokolwiek dziwne, ale zaczęłam się
              zastanawiać, no bo jak to, papka ma witaminy, a nie-papka nie? Piękne są mity
              dotyczące żywienia dzieci, typu mleko mamy to po pół roku nie ma wartości, czy
              inne tego typu mądrości.
          • joshima Re: Mit i legenda? 26.07.10, 21:07
            yadrall napisała:

            > A niech mi ktos powie,jaka roznica jest w jedzeniu,ktore jest papkowate
            > przed wlozeniem do buzi,a takim,ktore jest rozcierane na papke przez
            > dziecko w ustach?
            Może taka, że rozcieranie na papkę w ustach, nawet jak nie do końca skuteczne to
            jednak powoduje lepsze wymieszanie ze śliną a w konsekwencji lepsze trawienie?
            • truscaveczka Re: Mit i legenda? 27.07.10, 09:53
              Bingo smile Ja bym powiedziała, że z jedzenia mamlanego wchłania się
              więcej składników odżywczych, a mniej to resztek jest na kupsko smile
    • anuszkowo Re: Mit i legenda? 28.07.10, 22:13
      Ponawiam pytanko. Nasza przygoda z BLW trwa kilka tygodni. Tak się trochę
      zmartwiłam bo w naszej pieluszce jest masa kawałków jedzonka. Gutek nie ma
      jeszcze zębów, memła sobie warzywka i owoce ale robi sieczkę a nie papkę.
      Powinnam sie martwić czy nie tym że sobie coś nie przyswaja?
      • vangie Re: Mit i legenda? 29.07.10, 13:21
        nie powinnas, na poczatku to maly organizm nie wie jak to trawic, wiec wiecej przechodzi w stanie niezmienionym
        papka tez przechodzi, a ze jest papka, to jej od reszty kupy odroznic sie nie da smile
        u nas skorka od cukinii przeszla w kupie, za to kalafior i zieminak zostaly tak dokladnie pozarte, ze nic nie widac smile
        z czasem dziecko nauczy sie lepiej zuc, a jego organizm lepiej trawic to i kawalki sie beda sporadycznie zdarzac
      • landri83 KUpa i kukurydza 29.07.10, 15:20
        Gill Rapley poświęca jej cały podrozdział wink Kupa Twojego dziecka wygląda
        dokładnie tak, jak powinna na tym etapie. Mrs.t pisze też o niestrawionej
        kukurydzy - według Gill nawet z takich pozornie niezużytych warzyw dzieci
        czerpią składniki odżywcze, To coś jak odpady z sokowirówki - wyglądają jak
        starta marchewka, ale najlepsze zostało z nich odwirowane.
        • lesiomama Re: KUpa i kukurydza 29.07.10, 20:24
          A co z dużymi kawałkami w brzuszku malucha. Nie jest coś takiego za ciężkie na
          taki niedojrzały układ pokarmowy?
          Mój synek wciąga duże kawałki dość często i tu znowu włącza się paplanina
          teściówki podsycana wskazaniami od pediatrów sprzed 30 lat żeby np. nie podawać
          makaronu bo może się przykleić do żołądka (ze względu na kształt). Jak zapytałam
          o to mojego pediatrę (o ten makaron) to mnie wyśmiał smile
          • joshima Re: KUpa i kukurydza 29.07.10, 20:31
            lesiomama napisała:

            > A co z dużymi kawałkami w brzuszku malucha. Nie jest coś takiego za ciężkie na
            > taki niedojrzały układ pokarmowy?

            Gdyby było coś nie tak, to dziecko dałoby znać z pewnością. Byłoby niespokojne i
            marudne, rzucałoby się przez sen itp.
            • lesiomama Re: KUpa i kukurydza 31.07.10, 09:43
              joshima napisała:

              > Gdyby było coś nie tak, to dziecko dałoby znać z pewnością. Byłoby niespokojne
              > i
              > marudne, rzucałoby się przez sen itp.

              U mojego to trudno wyczuć bo rzuca się przez sen z powodu gazów od urodzenia smile

              ruda.ja wielkie dzięki za akademickie wyjaśnienie - czuję się uzbrojona przed
              następnym starciem z teściową smile
              • aniczka.r Re: KUpa i kukurydza 31.07.10, 13:30
                moja tez sie rusza z powodu gazow,wiec nigdy nie wiem.zawsze
                zakladam,ze gazy.
                wieze,ze walka z mitami rozciaga swoj zasieg.babcie mojego dziecka
                wiedza,ze wszelkie 'ale' i 'dobre rady' zatrzymuja dla siebie,chyba,ze
                o nie pytamy.wiedza taka,niemniej jednak sie przydasmile
    • ruda.ja Re: Mit i legenda? 29.07.10, 20:49
      To ja odpowiem według tego czego mnie na studiach nauczyli wink. Im
      młodszy organizm tym niedojrzalszy układ pokarmowy i immunologiczny
      (są powiązane i stąd alergie u dzieci), więc nie ma się co dziwić, że
      kawałki w kupie niestrawione i akurat u niemowląt nie ma znaczenia
      czy podana była papka czy kawałki. Pewnych substancji i dorośli
      ludzie nie strawią, bo poprostu nie mają enzymów odpowiednich.
      Dla niemowlaka nie ma różnicy czy rozciapane czy w kawałkach, bo i
      tak nie trawi. Nie ma też większego znaczenia, że nie przyswoi, bo
      mleko to jest jego głównym dostarczycielem budulca,więc nie ma się co
      przejmować, że mało je itp. Najważniejsze żeby niemowlę wszystkiego
      próbowało i oswajało organizm. Ale już np. dla starszego człowieka,
      który ma problemy z trawieniem jest ważne w jakiej postaci przyjmuje
      pokarmy i może stąd ten mit.
    • morepig Re: Mit i legenda? 31.07.10, 18:29
      papkowate sie tak samo nie przyswaja przez pierwsze pare miesiecy,
      wystarczy popatrzec na kupy- sa identyko jak jedzenie ze sloiczka,
      tylko smierdza.
      ja na to- olewam, moje dziecko moja sprawa smile z powodzeniem się
      BLWujemy od roku i żyje, zjada, zdrowy jest...
      smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka