Dodaj do ulubionych

Wiesci z frontu :)

25.08.10, 15:45
Otrzasnelam sie, dochodze powoli do siebie...
Nie jest tak zle jak sobie wyobrazalam, rozmawiamy, nie klocimy sie
i ogolnie jest ok. Oczywiscie koniec definitywny bez zandego ale.
Chyba to zaakceptowal...tak wiec zyjemy sobie niby razem ale odobno,
musimy tak pociagnac jeszcze kilka miechow i wtedy bedziemy zajmowac
sie podzialem wszystkiego. Mysle ze uda nam si to bez wiekszych
spiec.
W pracy dostalam kolejna propozyje awansu, stanowisko menadzerskie
wiec dlugo sie wahalam co zrobic, jednak trzech bossow mocno mnie
namawia, wierza we mnie i chca mnie na tej pozycji wiec postanowilam
sprobowac. Jutro skladam CV i czekam na rozmowe.
To tyle.
A co u was babki??
Obserwuj wątek
    • m0nalisa Re: Wiesci z frontu :) 25.08.10, 23:12
      no widzisz fajnie ze znajduje sie ktos kto w ciebie wierzy nawet jak ty sama w
      siebie nie wierzysz smile
      W sprawie pracy popieram, inwestuj w siebie, to bardzo wazne.
      Co do malza, dobrze ze polubownie, poki mieszkacie razem spiecia beda ale
      najwazniejsze ze ty z wiekszym chlodem wsio ogarniasz... i tak trzymaj.
      U nas ok, tez sie doksztalcam smile
      Najadlam sie jak kon, niedawno zjadlam wlasnorecznie zrobione cornish pasty,
      chyba pekne.
    • fajnyrobal Re: Wiesci z frontu :) 30.08.10, 22:54
      No i widzisz, tak to jest, że jak się z jednej strony coś pieprzy,
      to z drugiej się polepszy smile W życiu nie ma sytuacji bez wyjscia,
      trzeba tylko czasowi dać czas.
      &&&&&&&&&&&&&&&&& za pomyślne rozwiązania smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka