Witam wszystkie mamy. Od jakiegoś czasu tu zaglądam szukając pomocy jak zacząć rozszerzanie diety poprzez BLW. I oto od paru dni mój niespełna 7 miesięczny synek zaczął BLW.
Mówiąc szczerze oczekiwałam szału ponieważ wszystko wkłada do buzi jak szalony. A tu zonk... mały patrzy na tacę z warzywkami i nic. Niezgodnie z zaleceniami pomogłam mu tj. pokazałam do czego to wszystko służy i powolutku, powolutku zaczyna.
Po czterech dniach sam dzisiaj skubał brokuła i ziemniaka. Skubał również ugotowane na parze na miękko jabłko i gruszkę (prawie rozgotowane). Chyba podoba mu się konsystencja avocado. Nie za bardzo wychodzi mi dynia- bo zamroziłam kosteczki 1,5x1,5 cm i jak teraz gotuje na parze to miazga mimo, że wkładam na sam koniec parowania - ale małemu smakuje jak mu włożę do dzioba :0
Nie wiem czy dobrze robię ale podaję mu - ociupinę- chlebka razowego i wafelka ryżowego, z którymi radzi sobie nie źle.
Nie mam pojęcia jak podać mięsko. Ugotowałam dzisiaj kawałeczek indyka, no i suche to mięso nawet jak podrobię nie do przełknięcia. Jak podawać??? Kiedy Wasze dzieci zaczęły przygodę z mięsem poprzez BLW, i w jakiej postaci?
To na razie tyle relacji z początków naszego BLW.
Pozdrawiam