Dodaj do ulubionych

Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istnieje?

14.12.10, 20:14
Jestem ciekawa czy jest jakaś bajka terapeutyczna o roztargnieniu... Bardzo podobają mi się ksiażki o Kamilce (aut. Nancy Delvaux, A. Petigny) takie o młodszym rodzeństwie i o siusianiu w majtki... Mała odkrywała, że inne dzieci mają podobne problemy - nie tylko ona - a poza tym fajnie je się czyta smile
Czy istnieje jakaś bajka o roztargnieniu? Od pewnego czasu dziecko (teraz 5letnie) do niedawna pamietające o wszystkim, niemal chodzący przypominacz - zrobiło się strasznie roztargnione. Gdyby nie zwracanie uwagi - z przedszkola wyszłaby w kapciach, tak jak stoi dopiero na dworze zorientowała się, że wypada włożyć buty i coś na grzbiet.
Ponieważ w piątki mogą przynosić zabawki, rano jest celebrowanie, która zabawka z nią idzie i nie ma zmiłuj: jest tyle jęków, że inne dzieci przynoszą (fakt), że ona też, że jej bez jeża (lalki, pieska, misia) tego dnia będzie TAK smutno, że w końcu mąż ulega i dzieciak taszczy pluszaka ze sobą. Natomiast po południu totalnie zapomina, że coś brała: spytana, sprawia wrażenie obudzonej ze snu: "Jaaaa? Brałam coś? A co?" . Ostatnio już nie pytam co brała, tylko wychodzimy z przedszkola - potem w sobotę okazuje się, że brak jakiejś przytulanki i ryk, że "jeżyyyyk w przedszkoooolu zostaaał! Jemu tam smuuuutnoooo!". I rozpacz straszna.
Dziś na wycieczkę wzięla sweter - w autobusie zdjęła, bo "za gorąco", o czym nie powiadomiła mnie przy odbiorze z autobusu. Dopiero w domu przy zdjęciu kurtki - ojej, zdziwienie i płacz.
W dodatku to nigdy nie jest jej wina: pamietać mam ja, babcia, tata, wychowawczynie - pretensja dziś była też od razu "bo pani mi nie przypomniała!".
Wyjaśniłam, że w busie było ponad 30 dzieci i to starszaków - i że pani nie będzie latać i każdego dziecka z osobna pytać - co dziecko ze sobą miało i czy na pewno nie zapomnia... Że oni sami mają już pamiętać. Że miała tylko jedną rzecz o której miała pamiętać - sweter - że leżał przecież obok niej, na fotelu - więc jakim cudem mogła zapomnieć o rzeczy, którą miała przed oczami? "Ja nie wiem, bo nikt mi nie przypomina, to nie moja wina!".
Identycznie jest wtedy, gdy pani im każe coś przynieść/zrobić. Np. rano w przedszkolnej szatni dowiaduję się, że trzeba było na dziś przynieść pudełka, bo coś będą robić. I znowu płacz, że ona zapomniała, że jej z głowy wyleciało sad
No i co ja mam robić, kazać jej supełek wiązać - czy codziennie odpytywać: "a co na jutro? A jaką rano brałaś zabawkę? A czy pani coś kazała przynieść?"
Czy to może jakaś najnormalniejsza faza w rozwoju i jakoś z tego wyrośnie, zacznie się sama pilnować i pamiętać?... Ile to będzie trwało? Moja koleżanka twierdzi, że jak pamieta - to jej młodszy brat przez całą podstawówkę i liceum był taki roztargniony a zaczął zapamiętywać co ma do roboty, jak wyjechał na studia do innego maista. Wesoła perspekktywa smile
Obserwuj wątek
    • verdana Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 14.12.10, 21:48
      Absolutnie normalne. Powiem więcej - w tej fazie nie mozna wymagać od dziecka, aby pamietało, to powyżej jego mozliwości. Owszem, zdarzają się dzieci, ktore mają umysł ksiegowego, ale rzadko. Bajka nie pomoże, karanie nie pomoze, morały nie pomogą. Pomoze jedynie czas.
      Dziecko ma racje - rzeczywiście, w tym wieku do pamiętania o swoich rzeczach potrzebna jest pomoc dorosłych. Odpytywanie. Pamiętanie.
      • morekac Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 15.12.10, 09:42
        Pomoze jedynie czas.

        Jak patrzę na moją starszą, to mam wątpliwości...
    • lolinka2 Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 15.12.10, 07:58
      nie wiem, ale wiem, że jak czytam taką sytuację, to mam jak żywo sytuację pierworodnej własnej przed oczami (wlokącą się od kilku lat konsekwentnie) i mnie potrzeba bajki terapeutycznej o niewyczerpujących się zapasach cierpliwości smile smile smile

      Ja, dla ochrony WŁASNEGO zdrowia psychicznego, wyegzekwowałam rzecz następującą: jak już zapomniesz etc. to przynajmniej nie wyj i nie szukaj winnych po całym świecie. Uznaj fakt zapomnienia i żyj sobie dalej, próbując kolejny raz nie zapomnieć. Tyle się zrobić udało. A zapomina nadal, jeśli tylko ktoś ją wcześniej nie odpyta...
    • igajos Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 15.12.10, 13:13
      Witam,
      może "Franklin mały zapominalski" się przyda? U nas książeczki o Franklinie się sprawdzają.
      Znalazłam jeszcze książeczkę "Roztargniona dziewczyna" Justyny Święcickiej. Nie znam, ale z opisu pasuje. Tylko o wieku czytelników nie znalazłam tam informacji sad
      • igajos Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 15.12.10, 13:26
        Jeszcze mogę polecić książki terapeutyczne Wojciecha Kołyszko. U nas bardzo dobrze się sprawdziła książka o złości "Smok Lubomił i Tajemnice Złości". O roztargnieniu nic co prawda nie znalazłam wśród jego książek, ale może któraś by jednak pasowała?
        • on-na Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 15.12.10, 15:56
          O, to spróbuję tej o Franklinie, dzięki smile
          • tymianek21 Re: Bajki terapeutyczne: o roztargnieniu?.. istn 16.12.10, 08:45
            Franklin mały bałaganiarz, Franklin i książka z biblioteki-myślę że każda biblioteka ma po kilkanaście tytułów Franklina i na pewno znajdziesz jakąś książeczkę. Pzdr.
    • cytrynka_85 praca mgr 18.03.11, 14:05
      Witam bardzo serdecznie

      Piszę pracę mgr na temat "Postrzeganie bajek terapeutycznych przez rodziców".

      Pomyślałam, że może zechciałby Pani pomóc mi w pracy badawczej.
      Niestety nie mam w najbliższym kręgu osób, które czytałyby bajki terapeutyczne dzieciom..
      W takim wypadku chcę umieścić ankietę w serwisie moja-ankieta.pl (myślę, że na pewno są rodzice którzy wypełnią ankietę).

      Chciałabym, aby uzupełnieniem pracy badawczej były wywiady z rodzicami (ok. 5), których dzieci korzystają z bajkoterapii.


      Proszę o odpowiedź na maila: praca_1985@wp.pl
      Będę bardzo wdzięczna za pomoc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka