rusalka-amelka Whitney 02.02.11, 08:43 Nie, nie musisz aż tak się poświęcać jeśli nie czujesz się na siłach i nie, nie robisz dziecku krzywdy krmiąc je butelką. Ale to właśnie mówi ten artykuł, więc nie rozumiem dlaczego nazywasz go praniem mózgu. Faktem jest, że karmieni piersią jest LEPSZE dla dziecka, co nie znaczy, że wszystkie dzieci karmione butelką więcej chorują itd. Ty wybrałaś butelkę i nikomu nic do tego - tak jest napisane w artykule. Na marginesie - piersią wcale nie trzeba karmić kilkanaście godzin dziennie, i myślę, że wyrzeczenia i trudności z tym związane są często wyolbrzymiane przez mamy, które nie dostały wsparcia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
rusalka-amelka whitney 02.02.11, 08:44 Nie, nie musisz aż tak się poświęcać jeśli nie czujesz się na siłach i nie, nie robisz dziecku krzywdy krmiąc je butelką. Ale to właśnie mówi ten artykuł, więc nie rozumiem dlaczego nazywasz go praniem mózgu. Faktem jest, że karmieni piersią jest LEPSZE dla dziecka, co nie znaczy, że wszystkie dzieci karmione butelką więcej chorują itd. Ty wybrałaś butelkę i nikomu nic do tego - tak jest napisane w artykule. Na marginesie - piersią wcale nie trzeba karmić kilkanaście godzin dziennie, i myślę, że wyrzeczenia i trudności z tym związane są często wyolbrzymiane przez mamy, które nie dostały wsparcia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka butelka daje wygodę? nie zgadzam się! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.11, 09:18 wychowałam trójkę dzieciaków, pierwszego - urodzonego przed czasem musiałam karmić butelką i do dzisiaj pamiętam jak wstawałam w nocy i podgrzewałam Humanę padając na twarz ze zmęczenia, następne dzieci karmiłam piersią do 3 roku zycia, przez pierwsze 6-7 miesięcy tylko piersią i uwazam że jest to 1000 razy wygodniejsze od butelki! W nocy brałam maluszki do łóżka i zasypialiśmy - dziecko przy piersi jadło ile chciało i zasypiało...Zaznaczam, ze zadne dziecko nie spało w łóżku rodziców całą noc. Brałam je do łózka kiedy były głodne i karmiłam, czasami oboje zasypialiśmy przy tym karmieniu czasami tylko mały, ale nawet jesli zasnęłam, to przy przebudzeniu kładłam śpiocha do jego łóżeczka w pokoju obok. Na spacerze w parku szukałam ławki gdzieś na uboczu i karmiłam, kiedy maluch tego potrzebował. Szczególnie latem nie musiałam się martwić że sztuczne mleko w butelce może skwaśnieć itp. Karmienie piersią było dużo fajniejsze niż butelką i dużo bardziej wygodne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: butelka daje wygodę? nie zgadzam się! IP: *.tampfl.fios.verizon.net 03.02.11, 20:08 anka, ja własnie teraz robię dokładnie tak jak ty to opisałaś. Małą na karmienie w nocy biorę do łóżka, ona zje ile chce, zasypia i ja ją przekładam do łóżeczka albo od razu albo dopiero wtedy jak sama sie obudzę ) Odpowiedz Link Zgłoś
monzdr w czym problem? 02.02.11, 09:37 Każda z nas sama decyduje,w jaki sposób będzie karmiła swoje dziecko,więc w czym problem?Karmienie piersią jest zdrowsze i lepsze dla dziecka,to fakt,ale przecież nikt nie stoi nad mamą z batem i nie każe jej karmić.Nikt też matki niekarmiącej nie spali na stosie.Kiedy poznaję młodą mamę,to nie pytam,jak karmi,bo to nie moja sprawa.Dlaczego mamy niekarmiące sa tak agresywne i starają się mamy karmiące umieścić w ciemnogrodzie?Czy to co naturalne jest zacofane?Czy tylko mama karmiąca sztucznie może się realizować?I co to znaczy ta "samorealizacja"?Moje koleżanki przestały karmić,bo miały chęć na piwko albo chciały wyjść z domu na dłużej,zostawiając dzieci z babciami czy opiekunkami.Po co zasłaniać się wielkimi słowami o samorealizacji?Często słyszę takie bzdury o karmieniu piersią,że ręce opadają.Jakieś zabobony,teorie pseudonaukowe,chyba przekazywane sobie u fryzjera albo w kolejce przy kasie.Szkoda,że w Polsce jest tak dziwne podejście do tego tematu.Już wspominałam,że w Norwegii 98% mam karmi piersią,a mleka modyfikowanego nie można kupić w sklepie.No,ale Norwegia to przecież zacofany kraj,ciemnogród,a kobiety tam sa sfrustrowane,nieszczęśliwe,chodzą brudne,anemiczne i nie mają czasu dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
alicez Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... 02.02.11, 09:38 Wszystkim mamom szukającym wsparcia polecam lekturę: forum.gazeta.pl/forum/f,570,Karmienie_piersia.html Ja bym jakiejś wielkiej filozofii do KP nie dorabiała, ale też nie można sprowadzić karmienia do schematu: pierś = frustracja i wyrzeczenia a MM = wygoda. Karmie piersią drugie dziecko i dla mnie to wygoda. Frustracja też była a owszem. Ale nikt nie mówił, że posiadanie dzieci to pasmo niezmąconej radości, błogości i wzniosłych uniesień. Nie wiem dlaczego ten temat zawsze wzbudza takie emocje. Przecież nie ma ustawowego obowiązku karmienia piersią a MM to nie trucizna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alew Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.02.11, 08:18 Jeśli MM oznacza karmienie butelką sztucznym mlekiem, to niestety, ale jest to trucizna. Odsyłam do publikacji wydanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Naturalnego Rodzenia i Karmienia na temat sztucznego żywienia niemowląt. Fakt, że nie uśmierca natychmiastowo, nie oznacza, że jest to właściwy sposób karmienia noworodka i niemowlęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.11, 09:40 Nie wiem gdzie robione są te wywiady bo ja urodziłam 2 dzieci w małym powiatowym szpitalu i opiekę miałam wspaniałą (BEZ ŁAPÓWEK I ŻADNYCH OPŁAT!!!) za każdym razem pielęgniarki przychodziły i pomagały karmić - za 2 razem oczywiście nie było potrzeby ale pytały czy daję sobie radę i do sąsiadek w pokoju też podchodziły i pomagały! A co do samego karmienia - butelka nie jest wcale gorsza i wygodniejsza (przecież trzeba ją podgrzać, ciągle musi być świeża - a pierś jest zawsze gotowa, szczsególnie w nocy!) Ja karmiłam oboje bardzo krótko i nie było to dla mnie wyżeczeniem ale musiałam zacząć dokarmiać butelką i już potem nie chciały piersi! A rosną zdrowe i duże! zycze wszystkim tak zdrowych dzieci na piersi! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joanna Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.87.63.81.cust.bluewin.ch 02.02.11, 09:50 skad poglad ze butelka to wygoda? mycie, podgrzewanie, odmierzanie, nie mowiac o kupowaniu butelek i smoczkow... naczytalam sie historii o tym jak trudne jest karmienie piersia i spodziewalam sie dramatow, a przeciez to jest najnaturalniejsza rzecz, wystarczy wyluzowac i po prostu dziala. Jak sie wie, ze mleko nie pojawia sie od razu, ze dziecko ma malutki zoladek i wystarczy mu tyle ile wyssie to nie ma sie czym martwic. Pierwsze dziecko karmilam do roku, mimo ze wrocilam do pracy po paru mcach, teraz mam noworodka i na nowo odkrywam jakie to super uczucie karmic piersia. A jak od czasu do czasu jak chce wyjsc to maly dostanie butelke ( odciaganie zajmuje doslownie kilka minut jak sie laktacja rokreci) i wszyscy beda zadowoleni. mysle ze po prostu szkoda jest miec dziecko i zrezygnowac z czesci tego doswiadczenia karmiac tylko butelka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kurcze77 Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: 193.46.186.* 02.02.11, 09:55 właśnie zaczęłam odstawie syna po ponad dwuletnim karmieniu piersią można wrócić do pracy po macieżyńskim i nadal karmić piersią ani jednego dnia nie czułam się ograniczona, ani zaniedbana laktator w pracy (w toalecie - nie było innego miesca) ściągał mi ok. pół litra mleka w dwóch turach (do końca ósmego miesiąca życia mojego syna) a potem w jednej w niespełna 15 minut każda jeździłam w wielodniowe delegacje, zostawałam po godzinach jeszcze pamiętam bolesne początki karmienia, nawały pokarmu i zatory (w moim przypadku zdarzające się do 1,5 roku) ale nie żałuję ani jednego dnia i ani jednej godziny uważam, że jest to najwygodniejszy sposób karmienia małego dziecka, karmiłam w samolocie, na lotnisku, w aucie a nawet u fryzjera męskiego cyś jest najlepszym przyjacielem mojego syna, ostatecznym ukojeniem, gdyby go nie było nie wiem co jadłoby moje dzieckogdy wyjechaliśmy za granicę syn jest wysoki, szczupły i bardzo energiczny - od urodzenia miał dwa razy poważniejszy katar, raz trzydniówkę i raz gorączkę po szczepieniu pokarmiłabym go dłużej, ale jestem w kolejnej ciąży i muszę dać odpocząć organizmowi a kolejne dziecko będę karmić tak długo jak długo będzie chciało pić moje mleko, nawrt jeżeli znowu będę musiała przez półroku ściągać mleko w toalecie w pracy któraś z moich koleżanek w pracy powiedziała mi kiedyś, że mleko u kobiety jest nie w piersiach ale w głowie, i tak długo jak ono w tej głowie jest piersi nie mają problemu z produkcją uważam, że to prawda - sama nigdy nie byłam karmiona piersią - mama dostała zakażenia poporodowego w parę godzin po urodzeniu mnie, a jednak nie miałam większych problemów z karmieniem, bo jestem uparta i od początku wiedziałam, że jest to najlepsza rzecz jaką mogę dać mojemu maleństwu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM a w czym karmienie piersią przeszkadza? IP: *.globalconnect.pl 02.02.11, 10:53 Ja dzięki karmieniu piersią to np. z dwumiesięcznym maluchem na campingu byłam - z butelką bym się nie odważyła. A tak pyszne zdrowe jedzonko zawsze pod ręką, na dodatek w sterylnym opakowaniu, o odpowiedniej temperaturze i o najodpowiedniejszym dla malucha składzie. Żadnych dodatkowych toreb z podgrzewaczami, butelkami, mieszankami. Tak - karmiłam w miejscach publicznych jak musiałam, ale można to robić w sposób na tyle dyskretny, że mało kto cokolwiek zauważył. Zresztą zawsze wybierałam miejsca ustronne. A co do "uwiązania" na całą dobę do dziecka - tak to wygląda przez pierwsze dwa miesiące, ale potem już jakieś dwie godzinki można sobie wygospodarować bo nakarmione dziecko już nie wymaga karmienia co dwie godziny. Kwestia priorytetów. Nie potępiam dziewczyn co nie chcą karmić bo czują się "uwięzione" tylko trochę mi szkoda bo tracą fajne chwile... I życzę wszystkim wątpiącym wiary w swój instynkt i szukać dobrych położników i pediatrów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.220.116.33.dsl.dynamic.eranet.pl 02.02.11, 16:39 Dziecko to poświęcenie, ale Ty najwyraźniej tego nie rozumiesz. I nie mówię tu o tym, aby zapominać o sobie całkowicie. Ja moją córkę karmiłam wyłącznie na piersi przez jakieś 5 miesięcy, potem wprowadzałam inne pokarmy, a sztuczne mleko w 7 miesiącu jej życia. Od piersi odstawiłam Małą definitywnie jak miała 9 miesięcy. A uwierzcie mi, że karmienie było trudne, bo zaraz po macierzyńskim wróciłam do pracy (wprawdzie na niepełny etat), ale do pracy dojeżdżam w jedną stronę 2,5 godziny!!!! Pokarm lał mi się z piersi, one same bolały, bo nie miał kto odciągnąć pokarmu, ale w domu Mała miała mój pokarm z butelki wprawdzie, ale MÓJ!!!! Karmienie piersią to nie żadne poświęcenie. To niesamowity moment aby pobyć z dzieckiem. Nie chcę przez to powiedzieć, że karmienie piersią mnie nie męczyło, bo męczyło. Ale to jak bolały mnie peirsi w szpitalu, gdy pokarmu przybywało, a nie chciał odpływać.... Masakra. W szpitalu położne namawiały do karmienia piersią, ale moja mama i moja babcia odradzały. Mówiły, że butelką wygodniej.... Ale się nie dałam. A kto nie może poświęcić odrobiny czasu dla dziecka ( w artykule jest mowa o 6 miesiącach) ten nie wie co to znaczy POŚWIĘCENIE i POSIADANIE DZIECI. Znam kobietę, która rodziła co 2 lata. A dzieci ma czworo. Chłopców (w było ich 3) karmiła piersią przez 18 miesięcy, a dziewczynkę, która urodziła się jako ostatnia karmiła piersią 24 miesiące. 2 lata!!! Wyobrażacie sobie?????? Przez 10 lat ona albo była w ciąży albo karmiła piersią.... I nie mówi nigdy, że poświęcała się dla dzieci.... Mówi po prostu, że je kocha i nie wyobraża sobie bez nich życia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polka Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.4web.pl 16.02.11, 21:01 No to zdecyduj siewreszcie , bo raz piszesz: > Dziecko to poświęcenie, ale Ty najwyraźniej tego nie rozumiesz. A zaraz potem: >Karmienie piersią to nie żadne poświęcenie >kto nie może poświęcić odrobiny czasu dla dziecka ( w arty > kule jest mowa o 6 miesiącach) ten nie wie co to znaczy POŚWIĘCENIE i POSIADANI > E DZIECI. Coraz lepeij, czyli matka, której nie cieknie z piersi i nie bolą jej, to matka , która nie wie , co to posiadanie dzieci? Kto wam do cholery Polki wmawia, wymusza tę cholerną martyrologię ? Z kazdego twojego zdania wynika cos przeciwnego niż piszesz. Nie mozesz dać drugiej kobiecie wolnego wyboru? Ty swoje karmisz, jesteś mega doskonała , bo wiesz co to poświecenie i to chyba powinno ci wystarczyć , drugiej za cycek łapać nie muszisz, nei, skoro ona cie do butelki siła nie wiazała? Kobiety, nauczcie się ODROBINY tolerancji, bo same siebie nawzajem zagryzacie, nazwyajac to poświeceniem! A ja z tego poswiecenia widują w Polsce zajebiscie smutne kobiety! Nic tylko się poswiacają, a wszyscy mają to w dupue. Odpowiedz Link Zgłoś
zolla78 Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 02.02.11, 19:13 Śledzę te dyskusje o KP i MM oraz artykuły w tym temacie i im więcej tego czytam tym bardziej jestem zdegustowana i wkurzona sposobem stawiania sprawy. Albo się poświęcam albo nie i jestem egoistką. A gdzie tu miejsce na KP bez poświęcania się - a z wpisów wynika, że dla wielu kobiet to była przyjemna rzecz i miejsce na MM bez egoizmu - i uznanie za brak egoizmu też sytuacje, gdy po prostu sama ta czynność jest dla kogoś odpychająca, bolą piersi czy tryb życia to bardzo utrudnia. Natomiast chyba zaczynam rozumieć skąd u MM jest taka duża doza buntu przeciwko KP i pewna doza też agresji. To między innymi efekt ujmowania KP jako poświęcenia, które jest obowiązkowe albo jest się egoistką. U nas poświęcanie się kobiet dla innych ciągle jest modne i pochwalane. A kobiety, które wykonują po prostu swój zakres obowiązków i nie uważają, że muszą się poświęcać, są uważane za złe. Z taką argumentacją nie ma co walczyć, bo przegrywa się od początku z powodu złej definicji co jest normą a co prawdziwym poświeceniem. Druga przyczyna buntu to według mnie, odpodmiotowienie kobiety jako KP. Nie jest ważna ona ale jej piersi i dziecko. Stają się własnością publiczną. Taki sposób traktowania jest już widoczny w ciąży. Za mnie decyduje się czy mam ją donosić. Zrobienie czegokolwiek spoza kanonu rzeczy dozwolonych kobiecie w ciąży budzi oburzenie. Ludzie uzurpują sobie prawo do dotykania twojego brzucha. Na porodówkach, jak wynika z wielu relacji też nie jest uważana za kogoś, kto może mieć własne zdanie. W artykułach słyszysz jak to krzywdzisz dziecko ryzykując ominięcie 1-2 KP z powodu kawy z koleżankami. Stado mam, babć itp. mówi ci ile masz karmić jak długo i jak często. Na dodatek uważa, że masz fanaberie jak np. nie chcesz KP przy nich (bo co to one piersi nie widziały) lub masz problem z wyjściem na spacer bo nie chcesz pokazywać piersi w miejscach publicznych. I żaden argument dotyczący ciebie samej typu "ale mnie bolą brodawki, ale ja nie chcę by ktoś obcy oglądał moje piersi, ale ja chcę 2-3 razy w tygodniu wyjść na więcej niż 4 h" nie stanowi dla nich argumentu by nie wyrazić oburzenia, że przecież możesz się poświęcić i wyjść na 1 h lub w ogóle albo pocierpieć trochę. Trudno się przeciw temu nie buntować. Mam zamiar spróbować karmić KP przynajmniej te wymagane 4 m-ce. Czy dłużej nie wiem. Może jak mi się to spodoba. Na razie ta myśl jest dla mnie wciąż trochę odpychająca. Mam zamiar zostawiać małą z tatą i butelką. Jak uda się to z odciągniętym mlekiem a jak nie, to z MM. Jeżeli trzeba będzie to będzie zostawała z babciami i MM. I mam zamiar dbać o nią najlepiej jak potrafię bez krzywdy dla niej, dla samej siebie i dla relacji z jej ojcem. I mam zamiar nie mieć żadnych wyrzutów sumienia z tego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mitai Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 03.02.11, 16:13 zolla78 - świetnie napisane. dla mnie najwiekszym problemem w karmieniu piersia było sprowadzenie do roli podajnika z jedzeniem, i bezwględne duszenie w zarodku moich prób odzyskania choćby szczątkowej podmiotowości. celuje w tym w szczególności personel medyczny wszelakiej maści i szczebla uważam, że jako człowiek mam prawo czegoś chcieć bądź nie (i nie być w związku z tym wystawioną na komentarze osób postronnych - moja motywacja do karmienia któryms ze sposobów jest MOJĄ motywacją), oraz podejmować odpowiedzialne decyzje związane z rodzicielstwem. bycie matką karmiącą nie oznacza automatycznie - choć taki wydaje się byc powszechny pogląd - radykalnej zmiany podejścia do intymności, nagłej amputacji własnej tożsamości (i zastąpienia jej uogólnioną "matką") oraz zaniku zdolności racjonalnego myslenia. życzę wytrwałości w stawianiu oporu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mesh Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.adsl.inetia.pl 02.02.11, 21:53 Ile osób tyle opini Ja od poczatku wiedziałam, że chcę karmić naturalnie. Na poczatku rodzina tolerowała to sądząc, że to chwiliowa fanaberia. Po kilku tygodniach zaczeli się bać, że głodzę dzieci. Naewet pediatra się dziwił " i starcza Pani?" Moi chłopcy skończyli 10m i nadal dostają melczko z piersi. Dla mnie to niesamowita wygoda i...oszczędność czasu, co przy bliźnietach jest niedoprzecenienia. Koleżanki z dziećmi w podobnym wieku pytają kiedy ty masz na to czas. A ja podczas karmienia czytam, jem, a nawet zrobiłam kilka zabawek z filcu Co do karmienia kilkanaście godzin na dobę to mit. Owszem czasem troche trzeba sie przemęczyć zanim laktacja się nie ustabilizuje, ale to trwa kilka tygodni, a potem już jest zawsze kiedy tylko potrzeba w dobrej temperaturze w dowolnej ilości. Jestem w stałym kontakcie z kobietą której bliźnieta ur się tego samego dnia, od poczatku na butelce, a jedzą i budzą sie na jedzenie tak samo często jak moi chłopcy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
cameltravel Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 05.02.11, 06:50 urodziłam 4 dzieci każde karmiłam i karmię piersią z ... lenistwa, z chęci wyspania sie w nocy i z samolubstwa. Skoro mam w cycku to po kiego mam płacić ? po co mam cyrkowac z rozpuszczaniem i studzeniem i myciem butelek itd itp .. jasne fajna zabawa jak zabawa w lalki z dzieciństwa. nie rozumiem kobiet które karmią butlą !! nie nie zrozumiem. Wystawiam cycka i dziecko ma wszystko co potrzeba. Ja chudnę. Cycki nie obwisną (4 wykarmionych i cyce nie zwisają) jak nauczysz sie je odpowiednie podtrzymywać mało tego masz mase wolnego czasu bo dziecko przy cycu rośnie jak burza i nie jęczy non stop za tobą bo jest przytulane non stop. Kiedy urodziłam czwartego w szpitalu dostałam: 2 butelki, 3 smoczki, puszkę mleka, pierwsze przystawienie i walka o pokarm była trudna ... i chciałam użyć tych darmówek i użyłam ... ale mały jak zasmakował cyca to ma w poważaniu wszystko sztuczne - TAK SZTUCZNE. To jak by wam ktoś kazał żyć na koktajlach. Z tą różnicą że już wiecie jak smakuje to co dobre, a dzieciaki jeszcze nie. Dostałam też 2 wkładki do biustonosza, 2 saszetki lanoliny ... to było najlepsze co mogłam dostać. Mały ma 3 miesiące, spi w nocy, śpi w dzień, uśmiecha sie- ze mną spędza całe dnie. jesli dla was karmienie w miejcu publicznym jest niestosowne to co wy macie w głowach ? o jakich swoich potrzebach mówicie ? żeby stać przy garach, szorować, wyparzać, mieszać latać po zakupy żeby nie zabrakło, czy zasiądnieciu w fotelu z kubkiem herbatki, przed filmem, książką i z dzieckiem przy cycu na luzaczku odpoczywać - jakie są wasze potrzeby ? Po co Ci dziecko jak jedyne o czym myślisz chwilę po porodzie - MOJE POTRZEBY ! Jakie ograniczenia nakłada na ciebie podawanie dziecku tego co potrzebuje - opamietaj sie kobieto ! Jeszcze troche i rosnący brzuch w ciąży da sie odstawić na półkę bo .. impreza albo .. bo nie będe wyglądać jak wieloryb. no i wyszłam teraz na jakąś starą radykalistkę, fanatyczkę i zacofaną babe. Mam 31 lat. dzieci to moj skarb. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
cameltravel Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 05.02.11, 06:55 i jeszcze jedno nie wpadłyście na to, że dzieci nie jedzą non stop a chcą sie poprostu wtulić bo nie znają jak na razie nic innego jak wtulenie w ciepło mamy i .. wydarcie na zimny głośny i ostry świat? wszystko sprowadziłyście do ŻARCIA, ŻĄDANIA, ZNIEWOLENIA ehhh a może przytulcie dzieciaki i nie ruszajcie sie wsłuchując w jego oddech i cieszcie sie chwilą. olejcie wszystko dookoła bo co jest ważniejszego niż dzieci ? Wasze noszone tyle czasu pod serduchem Ewa PS: jak by mleko ze sklepu miało zastąpić nam pokarm z cyca to zamiast balonów rodziłybyśmy sie z kartami kredytowymi !!! przemysł powstał ciut potem - cycki były pierwsze Odpowiedz Link Zgłoś
monzdr :))) 09.02.11, 09:13 Cieszę się,że są kobiety,które mają tak wyluzowane i normalne podejście do karmienia piersią.Sama karmię synka od 20 miesięcy,a terror laktacyjny jest dla mnie jak duch (podobno ktoś kiedyś widział).W szpitalu nikt nie interesował się,jak karmię,lekarze od ginekologa po dentystkę-odradzali,pediatrzy kazali dawać mm.Paranoja.A syn rośnie i rozwija się pięknie,ja mam satysfakcję,że daję mu coś unikalnego,tylko dla niego,najzdrowszego i ekoligicznego,ale ja mam w ogóle fioła na punkcie ekologii.No i właśnie przytulanie,bliskość,które są bezcenne.Czytałam o sposobach usypiania dzieci i jedna wypowiedź mnie zadziwiła.Dziewczyna radziła,żeby za bardzo dziecka nie przytulać przed snem,bo się przyzwyczai!!!No mała bestia,miłości chce i czułości!A co z potrzebami matki???Dziwne są dzisiaj kobiety.To co naturalne,normalne,zwyczajne-jest zacofane,ogranicza wolność(patrz piwko i imprezy).Ciekawe,ile z tych "samorealizujących się" mam rzeczywiście robi jakąś karierę,coś ważnego.Przez 29 lat życia robiłam,co chciałam.Teraz jest inny etap w życiu,ale też nie będzie trwał wiecznie.Dlatego chcę czerpać jak najwięcej,dopóki synek jest mały.Każdy dzień z nim jest cudowny.Czy te 2-3 lata trochę innego trybu życia to aż tak wielkie wyrzeczenie?Dodam,że karmiąc piersią pracuję na pół etatu i studiuję podyplomowo-uczelnię mam 2 kroki od domu Chodziłam na wesela do znajomych(raz z synkiem,gdy miał 2 miesiące,wynajęliśmy pokój w hotelu,w którym było wesele i ciocia się nim opiekowała podczas naszej nieobecności),pojechaliśmy z mężem na rocznicę ślubu do Opery Narodowej.Te wyjazdy i rozrywki nie są teraz częste-to fakt,ale zabawa też może się przejeść,a człowiek dojrzały i odpowiedzialny ma w życiu inne priorytety. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_81 Re: :))) 10.02.11, 13:49 A poza wszystkim - do dzisiaj nie wymyśliłam, na jakiej zasadzie karmienie butelką (zabieranie całego majdanu) może być wygodniejsze poza domem, albo, jak trzeba przygotować porcję w nocy... Karmiłam ponad rok, dietę miałam ograniczoną przez alergię, ale jakoś poszło. A błyskawiczny powrót do wagi sprzed ciąży? To taki mały bonus od natury dla matek karmiących Bo prasa nie nadąża już z wymyślaniem jak schudną po porodzie, a odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki! Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: :))) 10.02.11, 23:02 mgla_81 napisała: > A błyskawiczny powrót do wagi sprzed ciąży? To taki mały bonus od natury dla ma > tek karmiących Akurat to jest mit. Niewielki procent karmiących chudnie w trakcie karmienia. Większość - jak ja, wiecznie głodna - wciąga jak odkurzacz. Pierwszy raz w życiu nie byłam w stanie się powstrzymać. Nie jestem jedyna, nie jestem wyjątkiem. Po porodzie przytyłam w rok aż 10 kg. Zrzucać zaczęłam ograniczając karmienie. A po całkowitym zakończeniu kp "chudłam w oczach". Jestem jak najbardziej za kp - z własnej woli. Ale i przeciw wszelkim mitom. Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_81 Re: :))) 11.02.11, 10:53 Chyba jednak nie jest to mit - nie mnie jednej się to zdarzyło. Nie twierdzę, że jest to reguła, ale z pewnością jest łatwiej - to zresztą dość logiczne z punktu widzenia bilansu energetycznego. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: :))) 11.02.11, 22:18 Mgło, gdzieś wyżej piszesz, że miałaś przez 14 miesięcy dietę "prawie nic" więc co do tego ma natura, na którą się powołujesz? Na takiej zasadzie to każda będzie chudła i już. "zresztą dość logiczne z pun > ktu widzenia bilansu energetycznego" z punktu widzenia bilansu energetycznego logiczne jest to, że organizm domaga się utraconych kalorii = zwiększone łaknienie można byłoby pisać, że karmienie odchudza, gdyby ssak wyciągał a Ty nie czułabyś zapotrzebowania, o, wtedy tak - ale nie, jeśli dzieje się inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
mgla_81 Re: :))) 14.02.11, 09:15 Można jeść niezbyt rozmaicie, ale dużo i kalorycznie. I tak to wyglądało. Zresztą, o czym pisałam, znam wiele osób, które jedzą normalnie, karmią i chudną. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: :))) 16.02.11, 02:54 Tyle, że żadne "znam x kobiet i one wszystkie karmiąc chudły" ma się nijak do rzeczywistych statystyk. Nie twórzmy mitów, że karmienie odchudza, bo tak nie jest. A indywidualne przypadki to.. indywidualne przypadki. Wokół mnie kobiety rodzą samych synów ale nie przyszło mi do głowy by orzekać, że "efekt" 90% porodów to chłopcy. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: :))) 16.02.11, 03:07 Kapka statystyki: www.ivillage.com/breastfeeding-do-all-women-lose-weight-while-nursing/6-n-137202 Odpowiedz Link Zgłoś
nglka I jeszce 16.02.11, 03:22 www.cbsnews.com/stories/2004/09/16/health/webmd/main643898.shtmloraz en.allexperts.com/q/Breastfeeding-1764/Im-gaining-weight-breastfeeding.htm Karmiłam córkę 2 lata. Pierwsze pół roku wciągałam jak odkurzacz i nigdy wcześniej ani później: a) nie czułam takiego zapotrzebowania na taką ilość jedzenia b) nie smakowało mi tak to, co jadłam (a smakowało nawet to czego nie lubiłam przed ciążą i nie lubię teraz I ie było tak, że jadłam od niechcenia - organizm zdecydowanie się tego domagał. Tyłam! Nadrobiłam 10 straconych kilo. Chudnąć zaczęłam dopiero po ograniczeniu karmień, czyli po wprowadzeniu dodatkowych posiłków w diecie córki a waga zleciała najlepiej w ostatnich kilku miesiącach po całkowitym odstawieniu małej - gdzie karmiłam 2 lata (straciłam 5 kilo od października do grudnia, bez żadnych wyrzeczeń, sama z siebie). I nie jestem jedyna. W swoim otoczeniu mam sporo takich osób. Czy to oznacza, że powinnam informować "uważaj, natura tak to obmyśliła, że jeśli tylko zdecydujesz się na naturalkę przytyjesz w oczach - bo znam wiele takich kobiet, ze mną włącznie"? Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: :))) 17.02.11, 12:13 monzdr napisała: > Dziwne są dzisiaj > kobiety.To co naturalne,normalne,zwyczajne-jest zacofane,ogranicza wolność(pat > rz piwko i imprezy). Całkowicie paranoidalne jest Twoje postrzeganie matek niekarmiących. Pod pojęcie "terroru laktacyjnego" okraślam zespół zjawisk, które nas otaczają, treści, gdziekolwiek napotkane jeśli mowa o macierzyństwie. Czyli: szpitale, szkoły rodzenia, fachowa literatura, czasopisma, a nawet... reklamy. Nawet w reklamie mleka modyfikowanego jest przekazywana wyższość karmienia piersią nad butelką i mm. Uważam, że z takim terrorem spotykamy się już w momencie, kiedy pojawia się u nas chęć posiadania, urodzenia dziecka. Moment, kiedy zachodzimy w ciążę, sięgamy po odpowiednie czasopisma, fachową literaturę, bo się tym interesujemy. Wierzę, że zdecydowanej większości kobiet nawet nie przyjdzie w tym czasie do głowy, żeby karmić inaczej niż piersią. Bo przecież tak jest najlepiej! Ale niestety. Rzeczywistosć weryfikuje wszystko - i o tym jest powyższy artykuł, tyle, że kiepsko napisany, bo tak naprawdę autorzy też nie wysilili się, żeby zagłębić się w ten problem. My matki "niekarmiące" (głodzące?) walczymy o swą godność. Bo naprawdę jest jak najbardziej możliwe, że dziecko nie potrafi zassać piersi matki, matce o wiele szybciej idzie odciągnąć swoje mleko laktatorem i podać dziecku z butelki i naprawdę karmienie butelką może być wygodniejsze (przede wszystkim skuteczne) od karmienia piersią. Matki karmiące - twierdzicie, że jest inaczej bo nie znacie tego problemu - i tylko się cieszyć. Ale to że jakiegoś problemu nie znacie, nie znaczy, że on nie istnieje... Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata.brzezinka Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 05.02.11, 12:51 Przepraszam że od razu w swoje urodziny brużdżę ale nie mogę. Durna kobieto jesteś jak moje rozwalone kapcie... Jedziesz po każdej, bo nie karmi jak Ty, cyckiem (jak to pięknie nazwałaś)?? A pomyślałaś, że ktoś kto NIGDY nie karmił nie wie jak to się robi i jak nie ma NIKOGO kto by pomógł, wytłumaczył, wsparł to po prostu jest bezsilny, zrezygnowany, chce jak najlepiej dla swojego dziecka ale NIESTETY nie wychodzi? Nie wszyscy mają taki high life jak Ty i takie cudowne, wspaniałe umiejętności. Matka Polka ze słownictwem tupeciary z ulicy się znalazła!! Odpowiedz Link Zgłoś
mitai Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 05.02.11, 19:24 Gratuluję kultury wypowiedzi i szacunku dla osób o odmiennych niż Twój jedynie słuszny pogląd, Matko Polko Czwórki Dzieci. Takie posty wybitnie przyczyniają się do zbliżenia stanowisk zwolenniczek karmienia piersią i mlekiem modyfikowanym. O, juz widzę jak na moich oczach znikają wszelkie dyskusje i podziały.... Może udzielisz się też na Bliskim Wschodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
monzdr uderz w stół... 09.02.11, 09:23 Jakoś o tej kulturze wypowiedzi nie słychać,gdy matki niekarmiące jadą po zacofanych matkach karmiących i wskazują ich miejsce w ciemnogrodzie.Nagle na forum panuje zgoda,kultura i szacunek dla odmiennych poglądów,a ona jedna je zburzyła.Każdy ma prawo do swoich poglądów i bawi mnie ta polityczna poprawność,bo jeśli uważam,że coś jest słuszne,to jak mogę jednocześnie myśleć,że rację ma ktoś inny? Każdy robi,co chce,ja nikomu nie pakuję się do domu i nie przystawiam matce pistoletu do głowy,każąc jej karmić.I szczerze,mam w nosie,że daje dziecku mm.Dla mnie ważne jest moje dziecko.Ale mam swoje poglądy i będę ich bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bum Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 00:32 Strasznie głupia jesteś, kobieto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maka Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.11, 01:31 Samorealizatorki też mają swój Jasnogród, swój mit Niezależnego Autonomicznego Ponadcielesnego Podmiotu płci przypadkowo żeńskiej. Rodząc dziecko, można doznać szoku tożsamościowego - sama taki przeszłam i nadal przechodzę. Rzeczywiście, żyjąc dotąd swobodnie i w wielkiej mierze ponad biologią, dość nagle spada się w jakąś nieznaną Otchłań. Staram się jednak patrzeć na to jak na indywidualną przygodę, a nie schemat, choć czasem to trudne. Chodzi mi o to, że zarówno Poświęcenie, jak i Niezależność i Samorealizacja, są ideologiami, bożkami, które inni stworzyli, by uzasadnić swój los, często gorzki, albo umieścić inne tam, gdzie ideologom było wygodnie. Nie można dać się ponieść takim słowom (z wielkiej litery), trzeba ze swoim życiem stanąć sam na sam i twarzą w twarz. Dziś - paradoksalnie - często jest na odwrót niż w zamierzchłych czasach, i zdarza się, że kobieta, która ŚWIADOMIE porzuca np. karierę naukową dla macierzyństwa i domu, jest piętnowana i terroryzowana w imię Jasnogródka. Prawdziwie wolny człowiek będzie w sobie zwalczał tę, często uwewnętrznioną presję. Karmiłam piersią 10 miesięcy, było to raczej frustrujące, ale postanowiłam przerobić to do końca. Cała ta sytuacja uświadomiła mi w sumie najlepiej, że istnieje problem, który trzeba przemyśleć. Tyle tylko, że jednoznacznych wniosków brak. Dąsając się na prawie godzinne trwanie z tzw. cycem w pozycji dojącej, zdawałam sobie sprawę,że rodzi się we mnie "subtelna" i cicha agresja wobec dziewczynki przyczepionej do tej mojej gastronomicznej końcówki. A to jest przecież raczej żałosne. Wybór między "krową" a "suką" wydaje się tak prostacki... Takie myślenie się narzuca, ale myślę,że trzeba ze wszystkich sił je w sobie zwalczać, to tylko stereotypy narzucone już nawet nie wiadomo przez kogo. Skończyłam studia doktoranckie, opiekując się moją córką, nie udało mi się jednak zakończyć pisania pracy, i raczej nigdy już tego nie dokonam (?). Najgorsze jednak jest to,że nie jest mi z tym najgorzej (?). Kobiecość i zawodową produktywność (ale mam tu na myśli prawdziwą pasję i powołanie, pracę twórczą w jakiś sposób, która przynosi owoce wysokiej jakości) postrzegam jako ogień i wodę, nie wyobrażam sobie pogodzenia (zaangażowanego) macierzyństwa z naukową "płodnością". Kobiety, które to (przynajmniej pozornie) potrafią podziwiam, ale pozostaję tu nieco nieufna (mam skłonność myśleć,że w takim przypadku albo dziecko jest ignorowane, albo praca odwalana). Każdy jest jednak więźniem swojego horyzontu i możliwe że przykrawam inne do swojej miarki. Możliwe też, że głęboki sens egzystencji POZA (ale nie: wykluczający bycie spoko mamą) byciem matką niedługo mi się objawi. amen Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka13 Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.ghnet.pl 16.02.11, 22:12 Jakbym o sobie czytała.... Dodatkowo, prócz całej sfery psychicznej tak trudnej - wyborów Swiadomych, a potem poczucia wpadnięcia w Poświęcenie, utratę Niezależności a nawet własnego JA itp., fizyczne atrakcje - koszmarne pęknięcia brodawek, zatory, zapalenie piersi, karmienie po 5 razy w nocy przez 40 minut (tak, mało na sen zostawało).... naprawdę miałam szczery zamiar zrezygnować. Pomogła mi położna, ktora pokazala jak usuwac zatory - przestalo bolec; moj mąz - ktory wspieral mnie psychicznie bardzo, i moje wyrzuty sumienia, ze chce dla siebie wygodnie, gdy raz pomyslalam brzydko o malym synku, ktory od godziny, znowu, i znowu, i stale wiszącym przy piersi.... I ciesze sie, ze jednak nie przestalam karmic synka piersia - po pierwszych trudnych 3 miesiacach zaczelo mi to sprawiac radosc. Po drugim porodzie - CC - wiedzialam juz, co moze mnie czekac fizycznie, i latwiej sie z tym uporalam (prewencja! prewencja!). Psychicznie zas, bylam spokojna, wiedzialam ze dam sobie rade jako matka, bez stresu i samonaciskow. I poszlo gladko.... Obu synkow karmilam przez ok. rok, choc wylacznie piersia do ok. 5-6 m-ca (przed pojsciem do pracy podalam pierwszy dodatkowy posilek - niestety sciaganie laktatorem u mnie nie wypalilo, niezaleznie od modelu... i musialam cos synkom podawac zanim wroce z pracy, chocby i na niepelny etat). Czy widze efekty? diabli wiedzą! Hm, obaj synkowie byli i nadal czesciowe są alergikami (oj ciezko mi bylo na ostrej diecie gdy karmilam!), ale uczulenia powoli ustepują... Obaj mało chorują. Obaj są naprawdę bystrzy i super rozwinięci Czy byliby inni po MM? Jednak wiem na pewno, ze karmienie ich piersia, mimo tych wielu trudnosci, wspominam wspaniale. Ten wyraz milosci w oczkach malenstwa, ktore karmi sie piersia, ta pierwotna więź, którą się wtedy czuje.. mega przezycie. No pewnie tez Ciemnogród trudno. ALE: nie cierpię, gdy ktos - jak autor tego bzdura-artykulu - dzieli kobiety na poświęcające się i wygodne, liniowo - te dobre i te zle matki. Nóż w kieszeni.... Jakby ktos celowo podsuwal nam zastępcze tematy do jałowycprawę h, jeśli nie wręcz bezprzedmiotowych dyskusji, w których błocko pryska wkolo... Pewnie za 2-3 dni wrzuci cudowna gazeta rownie gorący i prostacko upraszczający zagadnienie temat typu: matki złe (czyli te, co wracają do pracy po urlopie macierzynskim) vel matki dobre (znaczy poswiecajace sie i rzucające prace na 3 lata minimum). I znowu sie mozna błotkiem pobawić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deff Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: 89.228.183.* 12.02.11, 18:41 Jeżeli chodzi o wygodę to karmienie piersią jest znacznie wygodniejsze. Nie wyobrażam sobie wstawać w nocy , robić mieszankę w pośpiechu bo głodny noworodek płacze, potem karmić, nosić do odbicia, usypiać a po tym wszystkim lecieć do kuchni, żeby umyć i wyparzyć butelkę. Jakiś totalny koszmar. A co do braku wsparcia to rzeczywiście ciężko o jakąkolwiek pomoc. Generalnie to ojciec dziecka powinien wspierać mamę w karmieniu, niestety w moim przypadku jest jak jest. Tatuś uznał, że nie będzie spał ze mną, żeby mi się dobrze karmiło. Tylko nie pomyślał, że w połogu ciężko jest wstawać z łóżka i nie pofatygował się nawet na tyle, żeby podać maluszka do karmienia. A kiedy tylko noworodek kwęknął (bo to nie był płacz) od razu wciskał mu smoczek. Teściowa, z którą niestety mieszkamy przy każdej okazji kiedy dziecko płakało wmawiała mi brak pokarmu. Własna matka (która mnie nawet nie karmiła, o co mam głęboki żal) przy każdym spotkaniu mówiła, że jestem głupia a butelka to wygoda. A kiedy wybrałam się do poradni laktacyjnej,gdzie udałam się z powodu zastoju pokarmu, po godzinie czekania ( nie w kolejce, tylko pani po prostu gdzieś sobie poszła) usłyszałam "Po co tu pani przyszła?" Co do położnych to faktycznie wsparcie było zarówno w szpitalu, jak i w domu na wizycie patronażowej położnej środowiskowej. Rzeczywiście miałam problem, bo chociaż teorię pozycji do karmienia miałam wyniesioną ze szkoły rodzenia to w praktyce okazało się to znacznie trudniejsze dla zmęczonej trudami porodu, obolałej po nacięciu krocza, świeżo upieczonej młodej mamy. Położne jednak za każdym razem gdy tylko zapytałam pokazały jak prawidłowo przystawiać dzidziusia do piersi. Tak powinno być w każdym szpitalu! Mimo wszystkich problemów, bólu popękanych brodawek itd. udało mi się karmić wyłącznie piersią już 4 miesiące i nie przestane do ukończenia tych 6ciu miesięcy, a potem będę karmić nadal przynajmniej w nocy. Pozdrawiam wszystkie dojne krowy Odpowiedz Link Zgłoś
magdamajewski Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 16.02.11, 16:59 Gość portalu: deff napisał(a): > Jeżeli chodzi o wygodę to karmienie piersią jest znacznie wygodniejsze. Nie wyo > brażam sobie wstawać w nocy , robić mieszankę w pośpiechu bo głodny noworodek p > łacze, potem karmić, nosić do odbicia, usypiać a po tym wszystkim lecieć do kuc > hni, żeby umyć i wyparzyć butelkę. Jakiś totalny koszmar. Istnieje jeszcze cos takiego jak butelki z jednorazowymi wkladami - nalewasz mleko, karmisz dziecko, wywalasz srodek i gotowe - koszmar mycia butelke odpada - lub mozna kupic wieksza ilosci butelek i nie trzeba wtedy w nocy latac i myc butelek. Mozna zostawic to na rano lub dla rewelacyjengo urzadenia jakim jest zmywarka. do tego sa mieszanki juz gotowe w jednorazowych butalkach ktore sa w pokojowych temeraturach. Odkrecasz wlewasz do jednorazowej butelki karmisz i po "klopcie". Uzywalam takowych udogodnien jak juz przestalam karminc piersia co nastapilo w miare szybko. I z torami przez to nie poszlam. Wiec ani karmienia piersia ani butelka nie wspominam jako koszmaru. Obydwie formy karmienia zajmowaly mi tyle samo czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
zawsze_justinaka25 Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 13.02.11, 20:06 Nie wiem czy wygodniejsze jak się ma mało pokarmu - nie wiem czy przez rozwijającą się niedoczynność, zaburzenia hormonalne czy po prostu przez zmęczenie zanikł mi pokarm ok 3 mż, dziecko do tej pory nie przespało jednej nocy, teraz ma 6 miesięcy a ja wiszę nad łóżeczkiem, byłam z małą całkiem sama(nie znaczy że maż wracał z pracy wieczorem tylko zupełnie sama), tak że nie miał mnie kto odciążyć, do tego starsze wiecznie zazdrosne dziecko. Walczyłam z laktatorem właściwie od samego początku, pół godziny ze 30 ml pompowałam, czasem bywały dni kiedy z piersi nie leciało nic. Zazdroszczę kobietom mającym dużo pokarmu - mnie zostały zawiedzione nadzieje, nadwaga, butla i wiecznie płaczące dziecko w ręku. Nie miał mi kto pomóc lekarka patrzyła dziwnie, dziecko tak szalało przy piersi i przy butli że nawet położna nie wiedziała co zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
fazlik Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 14.02.11, 09:05 Podobno narodziny dziecka to najpiękniejszy okres w życiu kobiety. Dla mnie był to największy koszmar jaki przeżyłam. no oczywiście nie sam akt narodzin, bo mimo, że była to cesarka i wszystko było jakby to powiedzieć 'nienaturalne' to była to piękna chwila. Nie będę już opowidać, co się działo później, bo szpital w ktorym leżałam (karowa) zapewnił mi taką rozrywke, że nie chce mieć więcej dzieci. Każdy namawia do karmienia piersią, ale zamiast pomóc kobiecie i pokazać jak przystawiać, pocieszyć, porozmawiać, wesprzeć, na dzień dobry podaje dziecku butle, tak było u mnie. Mi dali morfine, a dziecku butle. Na sali jak dziecko przerażliwie płakało, mówiono dziecko może leżeć przy piersi 20h, no super tak też robiłam, a teraz nie mam czucia w brodawkach, nie dochodzi mi tam krew. Nawet nie wiedziałam, że tak szybko dziecko jest wstanie przyzwyczaić się do butelki. To nie była moja wina, ani wina dziecka, a mimo to jak słucham o tym gadaniu piersią to mnie cholera bierze. Wiem, że o byłoby njlepsze, ale należy pomyśleć o kobietach takich jak ja, które mogły karmić, ale bez wsparcia i pomocy tego robić nie mogą. Jak pojechłam na izbę przyjęć z zatorem w piersiach, gorączką 40', majaczeniem i krwotokiem, laktator już nie dawał rady, a dziecko ssać nie chciało: usłyszałam jak lekarz mówi do pielęgniarki: 'tak to jest jak się z lenistwa dziecka piersią nie chce karmić' Nawet nie wiecie jak ciężko jest karmić butelką, jak lecą wam łzy, nad każdym łykiem dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 16.02.11, 01:16 > Nawet nie wiecie jak ciężko jest karmić butelką, jak lecą wam łzy, nad każdym ł > ykiem dziecka. Nie wiem jak inne ale ja wiem. Bo miałam dokładnie takie samo uczucie bezradności i pustki. Karmienie piersią uratowały mi 3 osoby - mama, teściowa i mąż - którzy przez 1,5 miesiąca na zmianę masowali mi piersi przy każdym karmieniu. Inaczej zatory miałam takie, że mdlałam z bólu, dziecko już nie dawało rady, laktator też nie. Szkoda, że o ty się nie pisze. Szkoda, że autorzy takich artykułów nie rozumieją, że to nie matki należy kształcić ale położne, lekarzy i pielęgniarki. Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 16.02.11, 01:19 Przeżycia szpitalne mam takie, jak Twoje. Karmienie piersią i tylko piersią ale same przynosiły mi butlę. Mówiły by się nie załamywać ale tylko jedna pokazała jak przystawiać i też chwilę, bo były zabiegane. Nie ma czasu dla matki z problemem. Matka z problemem ma sobie poradzić sama. Drące się, spadające na wadze, odwodnione dziecię to wg pediatry szpitalnej wina "upartej matki, która chce karmić naturalnie za wszelką cenę" - aż ciśnie się w tym miejscu na usta takie jedno, pięcioliterowe słowo. Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 16.02.11, 16:37 Pewnie zaraz będzie lawina oburzonych głosów ale ja nie mam zamiaru karmić piersią w ogóle. Jak dla mnie to już wystarczy mi tych ograniczeń w ciąży i po prostu ja dłużej niż konieczne nie dam rady ! Nie chcę i nie mogę być niewolnikiem swojego dziecka ! A widziałam z bliska jak to wygląda - karmienie dużo częściej niż butelką, z biustu masakra, w kółko trzeba się zastanawiać co wolno a czego nie wolno jeść i pić, problemy chociażby z wyjściem do fryzjera, sorry ale laktator to już mega obrzydliwość, przykro mi ale skojarzenie mam wyłącznie z krową. Miliony ludzi wychowały się na butelce i nie mają z tego powodu problemów w życiu. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.trzebinia.mm.pl 15.03.11, 23:07 to po co decydowałaś się na dziecko, jakbyś nie zaszła w ciążę, cieszyłabyś się nieograniczona wolnością i miałabyś piękny biust aż do samej śmierci. I widzisz żadne gromy sie na ciebie nie posypały. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: onka Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: 83.142.207.* 16.02.11, 16:36 Cudownie, że na temat karmienia piersią mądrzy się facet (zapewne wykarmił swą męską piersia niejednego potomka). Zgadzam się ze mleko matki może poprawiać odporność a nawet zabezpieczać przed niektórymi alergiami (choc osobiście znam kilkoro alergików karmionych piersia 2-3 lata, którym alergia od tego nie minęła). Opowiadanie bzdur o wpływie na inteligencję sugeruje tylko że autorowi jej brakuje. Moje dziecko wychowane na butelce bije na głowę większość swoich rówieśników (butelkowych i piersiowych) jeśli chodzi o rozwój poznawczy, rozwój mowy, umiejętności manualne, i nie ma to nic wspólnego z dietą. Może zamiast po raz kolejny pouczać i moralizować jak wyrodnymi matkami są te butelkowe należałoby podszkolić personel medyczny (szczególnie położne) Moje dziecko od piersi odstawiło sie po 3 miesiacach bo miało dośc nieudanych eksperymentów. Te trzy miesiące dla mnie były okresem szarpaniny i frustracji, ze nie mogę/nie umiem (w domysle) nie chcę wykarmić mojego dziecka, co sugerowali między wierszami wszyscy począwszy od pediatry a skończywszy na wścibskiej sąsiadce. Chciałam karmić piersia, ale butelka okazała się błogosławieństwem. Inna sprawa, ze moim zdaniem co za duzo to nie zdrowo. Znam 2-latkę karmioną piersia, rozbierającą matkę w miejscach publicznych i drącą się wniebogłosy Cyca cyca. Pewnie taka matka w oczach piewców karmienia to ideał (na żądanie, do pełnoletności). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krystyna Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.4.199.109.static.rdi.pl 16.02.11, 17:15 Nie wiem ile jest prawdy w stwierdzeniu , że pokarm mamy chroni przed alergiami , otyłością i infekcjami . Nie karmiłam piersią , nie mogłam i ... moje dziecko jest zdrowe , nie ma alergii , nie jest otyłe . Bratowa karmiła wyłącznie piersią do 7 miesięcy ... roczne dziecko ważyło 22 kg , ciągle chorowało ....Teraz ma początki astmy i ma robione badania w kierunku alergii . Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 16.02.11, 18:08 karmiłam piersią 2,5 roku z czego wyłącznie piersią bez dopajania i innych pokarmów przez zalecane 6 m-cy. Jedno co mogę stwierdzić, to faktycznie młody nie zaraził się rota wirusem mimo że chłopiec butelkowy z tej samej sali w szpitalu o mało nie umarł wymiotował i lało się z niego non stop. Przez 2,5 roku mój dzieciak miał wyjątkową odporność ale gdy go odstawiłam w końcu zaczęly się pielgrzymki po lekarzach. Być może to w genach nalezy upatrywać bo ojciec dziecka alergik, ja i brat, dziadek astma... ale od 3 lat choruje.... Odpowiedz Link Zgłoś
gonzales.wroclaw Znajomość tematu powalająca 16.02.11, 18:01 Wprawdzie osobiście nie karmię piersią, ale jako ojciec i mąż pewne pojęcie mam na ten temat. Jeżeli ktoś uważa, że matki nie karmią piersią z wygodnictwa to nie ma zbyt dużego pojęcia o tym, o czym mówi/pisze. Owszem, karmienie sztucznym mlekiem jest o tyle wygodne, że faktycznie - dziecko nakarmić może każdy, kto manualnie potrafi mleko przygotować, podać dziecku butelkę, a potem ponosić do odbicia. I nie ma reżimu związanego z dietą, nie trzeba regularnie odciągać pokarmu poza domem etc. Piersi też nie bolą tak, jak przy przystawianiu dziecka, zwłaszcza ząbkującego. Z drugiej strony, karmienie butelką wymaga ciągłego zaopatrzenia w mleko (czas i niemałe koszty), regularnego sterylizowania butelek, pilnowania świeżości sporządzonego mleka, pilnowania aby była woda pod ręką etc. Komu obudzilo się głodne dziecko w środku nocy, kiedy nie było akurat wody do sporządzenia mleka i trzeba ją było gotować i studzić, a nie daj Boże samego mleka, wie o czym piszę. Ale są też przyczyny dużo poważniejsze. Po pierwsze, sporo kobiet rodzi przez CC, a wtedy laktacja pojawia się z opóźnieniem, na tyle dużym, że dziecko przyzwyczaja się do smoczka i nie chce ssać piersi, przez co nie są one odpowiednio stymulowane i bywa, że pokarm zanika. Po drugie, kwestia różnego rodzaju farmaceutyków - jest wiele przypadków, kiedy matka musi brać po porodzie antybiotyki, bo przyplątała się jakaś infekcja. Albo pokarm spala się, albo nie można podać go dziecku. Przy okazji można wspomnieć o tym, że żywność jest tak podłej jakości, że spożywanie go przez matkę to gwarancja wzdęć i kolek. Po trzecie, ogólny zapieprz, migracje i inne czynniki spodowały zerwanie relacji pokoleniowych. Kiedyś wiedza na temat karmienia piersią przechodziła z babki/matki na córkę/wnuczkę, tak jak ojcowie/dziadkowie uczyli synów/wnuków dbania o czystość butów, czy też wiązania krawata. Obecnie wiele matek jest pozostawionych samych sobie, ponieważ nie ma czasu albo możliwości na zdobycie wiedzy od rodziny. I tutaj po czwarte - nie wspiera rodzina, nie wspierają też instytucje odpowiedzialne za wsparcie. Dlaczego położone na porodówkach/noworodkach mają czas na wszystko, tylko nie na instruktaż, jak karmić piersią? Może dlatego, że na ten sam oddział przychodzą ich koleżanki prowadzące prywatne poradnie laktacyjne, gdzie kasują 200-300 PLN za poradę? A i tak to pewnie nie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws IP: *.toya.net.pl 16.02.11, 18:08 czasami można chcieć, ale lekarz uprze się, że nie i koniec mimo, że książkowa wiedza medyczna mówi, że można to lekarz i tak wie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
luna333 Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 16.02.11, 18:24 czasem rodzina się uprze na butlę.... Ja miałam płaskie brodawki, dziecko nie umiało ssać, pierwsze 2 m-ce wyłam z bólu przy każdym karmieniu, krew się lała i ogólnie nie fajnie, do tego doszła teściowa z pretensjami że głodzę dziecko, że go nie dopajam etc mimo że młody był w 97 centylu, teżciowa nakupiła butelek, smoczków i na każdym kroku usiłowała mi wmówić jak bardzo jestem złą matką, że stosuję się do zaleceń wyłącznego karmienia piersią... cała awantura była aż przestała wogóle odwiedzać jedynego wnuka bo ja się uparłam na to karmienie i karmiłam mimo sprzeciwu teściowej i nastawionego anty - męża \ Odpowiedz Link Zgłoś
kiciiaa z drugiej strony... 16.02.11, 18:29 a mnie denerwuje coś innego. moja córka ma 16 miesięcy i wykarmiłam ją piersią - bez smoczka, bez butelki z mlekiem modyfikowanym i z normalnym życiem z pracą na etat. nie mam z tym problemów, bo dla mnie karmienie to wygoda i forma pójścia na łatwiznę - nie muszę kombinować z przygotowywaniem mleka dziecku, wystarczy odsłonić pierś. nie namawiam jednak innych osób do pójścia w moje ślady, bo o ile mnie jest wygodnie karmić piersią, innym dziewczynom jest wygodniej z butelką. za to chciałabym zwrócić uwagę na jedno. cała ta opowieść o terrorze laktacyjnym to bzdura. owszem, media zachęcają do karmienia i to długiego, ale w praktyce wygląda to tak, że nawet mi się już nie chce przyznawać, że karmię, bo od razu budzę zdziwienie, że mi się chce tak długo, niesmak, że jeszcze to ciągnę i lawinę rad, jak córkę odstawić. gorzej, nawet lekarze pediatrzy mi mówią, że karmienie w tym wieku już nic nie daję, a nie dawniej jak w ubiegłym tygodniu lekarz internista usiłował mnie wręcz zmusić do odstawienia zapisując na gardło lek, którego nie można zażywać przy karmieniu. musiałam się ostro postawić, żeby mi go łaskawie zmienił, a i tak burknął o fanaberiach matki Polki. no, cholera. skoro ja nikogo nie zmuszam do karmienia piersią, nie obnoszę tego cycka z dzieckiem na wierzchu, karmię już głównie na wieczór, to dlaczego to tak wszystkich oburza i dlaczego przeszkadza? może i panuje w Polsce terror laktacyjny, ale jak się chce naprawdę karmić wyłacznie piersią i dłużej, niż 9 miesięcy, to powiedziałabym,że jesteśmy na etapie terroru butelkowego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka karmiąca Re: z drugiej strony... IP: *.ghnet.pl 16.02.11, 22:51 oj też tego doświadczam. Ostatnio na wizycie u ginekologa (kobiety) kiedy powiedziałam, że ciągle karmię 13 miesięcznego synka odniosłam wrażenie, że wyrządzam mu tym krzywdę, bo pani doktor stwierdziła kategorycznie, że powinnam ten proceder zakończyć, bo to już dziecku nic dobrego nie daje (A tuż po tej wizycie przeczytałam, że wg przeprowadzonych badań, chłopcy długo karmieni piersią osiągają lepsze wyniki w nauce ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andzia Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: *.x66.x16.204.jaskom.pl 16.02.11, 18:36 Moje dzieci chciałam karmić piersią. Pierwsze dziecko urodziłam przez cesarskie cięcie, położna tak przystawiła mi dziecko do piersi że pogryzło mi brodawki, pokarm nie wypływał, brodawki mi spuchły, zrobił się zastój z którym walczyłam ok. tygodnia. Dziecko musiałam karmić butelką. Gdy uporałam się już z zastojem pokarmu i podgoiły się brodawki to przystawiłam dziecko do piersi, ale nie chciało już ssać, więc odciągałam pokarm, lecz było tego pokarmu coraz mniej z dnia na dzień i musiałam karmić butelką. Drugie dziecko od urodzenia nie chciało ssać piersi, wykręcało główkę gdy je przystawiałam, żadna położna nie umiała w szpitalu przystawić dziecka do piersi. W końcu udało mi się dziecko zmusić do ssania piersi. Ale niestety miałam za mało pokarmu i karmiłam dziecko piersią tylko przez 4 miesiące dokarmiając mieszanką z butelki. Przy drugim dziecku miałam za mało siary po urodzeniu, pokarm pojawił się dopiero po 4 dniach od urodzenia dziecka i miałam tego pokarmu mniej niż przy pierwszym dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
zabka_80 Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... 16.02.11, 19:42 Bardzo ogólnikowy, jednostronny artykuł. Polki nie karmią z różnych powodów, nie tylko niechęci. Przy dwójce dzieci walczylam o karmienie za wszelka cene, bo naczytalam sie podobnych artykulow. Za kazdym razem doradca laktacyjna sama poddawala sie po 3-4 tygodniach (zero pokarmu mimo szpitalnej dojarki, odciagania co 3 godziny i karmienia prawie non stop, diety, herbatek itd). wtedy postrzegalam to jako wielka porazke, moja porazke jako matki. Teraz uwazam, ze takie artykuly i terror laktacyjny robi wiecej szkody niz pozytku. Moje dzieci, karmione wylacznie butelka, sa calkiem zdrowe, duze, swietnie sie rozwijaja, a dookola sami karmieni piersia alergicy z roznymi innymi schorzeniami. Przestalam kupowac bzdety typu Mama i ja, Dziecko itp, nie ma tam nic konkretnego, tylko ogolniki i filozofia podworkowa, jak w tym artykule... Odpowiedz Link Zgłoś
dafami Re: Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają ws 24.02.11, 14:21 zabka_80 napisała: > Bardzo ogólnikowy, jednostronny artykuł. Polki nie karmią z różnych powodów, ni > e tylko niechęci. Przy dwójce dzieci walczylam o karmienie za wszelka cene, bo > naczytalam sie podobnych artykulow. Za kazdym razem doradca laktacyjna sama pod > dawala sie po 3-4 tygodniach (zero pokarmu mimo szpitalnej dojarki, odciagania > co 3 godziny i karmienia prawie non stop, diety, herbatek itd). wtedy postrzega > lam to jako wielka porazke, moja porazke jako matki. Teraz uwazam, ze takie art > ykuly i terror laktacyjny robi wiecej szkody niz pozytku. Moje dzieci, karmione > wylacznie butelka, sa calkiem zdrowe, duze, swietnie sie rozwijaja, a dookola > sami karmieni piersia alergicy z roznymi innymi schorzeniami. Przestalam kupowa > c bzdety typu Mama i ja, Dziecko itp, nie ma tam nic konkretnego, tylko ogolnik > i i filozofia podworkowa, jak w tym artykule... niestety musze sie z powyzsza wypowiedzia zgodzic. Marzylam o karmieniu piersia i mimo braku wsparcia w rodzinie walczylam o karmienie piersia. Niestety z dnia na dzien musialam odstawic moje dzieci w czwartym i drugim miesiacu ze wzgledu wlasnie na alergie Pokarm matki nie zawsze jest najlepszy dla dziecka nie kazda kobieta-mama ma to szczescie. Sklad mleka (budowa) jest idealny, nie zawsze idealne jest to co do mleka przenika z jej diety/organizmu, nawet mimo ostrej diety matki. To takze prawda ze kolorowe gazety o bobaskach sa zbyt ogolnikowe i infantylne, naiwne i slodkie, brak w nich realizmu, a propozycje diet dla mam karmiacych wolaja o pomste.. Ja chcialam karmic z wlasnej potrzeby i przekonania, ze to najwartosciowsze, do tego wygodne i tanie, mimo trudów mojej diety. A jednak sklad mojego pokarmu bardzo zaszkodzil moim dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Czy Polki karmią piersią? Nie, bo nie mają wspa... IP: 217.131.200.* 16.02.11, 21:21 karmie juz 27 miesiac i nie moge skonczyc Odpowiedz Link Zgłoś