Dodaj do ulubionych

mój syn bije

22.01.11, 16:06
Mój syn skończy w marcu 6 lat. Zdarza mu się podnosić na mnie i na męża rękę. Ja i mąż mamy odmienne zdania na ten temat. Mąz uwarza że to moja wina, pobłarzliwe wychowanie, a ja uważam że to mąż jest zbyt surowy. Ostatnio mały uderzył męża w zabawie, bo coś mu zabrał tez tak w zabawie, i kto dostał mój syn, nie było mnie w pokoju, ale wiem że dał mu klapsy. Minęło parę dni syn trzymał w ręku taką zabawkową wędkę, mąz wziął od niego mniejszą część i przyłożył sobie do ucha, a syn uderzył i powiedział masz za to że zabrałeś. Mąż ma prawdopodobnie uszkodzoną błone bębenkową. Trafił na ostry dyżur. Koszmar, chciał go znowu ukarac po swojemu , ale nie pozwoliłam na to. W końcu przebaczył synowi, na razie jest spokój. Tylko to słuchanie ciągłe. Bo ja jestem temu wszystkiemu winna przecież...
Nie mam już siły na to w ogóle nie da sie przekonać że jeśli sam bije to czego się może spodziewać... Jak grochem o ścianę.
Poradżcie mi co mam robic bo jestem już strzępkiem nerwów. wszystkie kłótnie z mężem są o wychowanie dzieci, bo jest jeszcze młodszy syn 3 letni, który tez zaczyna podnosić łapkę.
Z góry dziękuję..
Obserwuj wątek
    • znowuniedziela Re: mój syn bije 22.01.11, 16:16
      Skoro dziecko jest bite-bije,nic tego nie zmieni, będzie gorzej, nie Ty jestes winna,a duży i potężny facet, który podnosi rękę na niewinne, małe dziecko, kilkakrotnie mniejsze od niego, uważam,że dobrze sie stało, iż mąz trafił do szpitala-może go to oduczy karania dzieci w sposób prymitywny-kiedys synkowie zrobia mu wspólnie krzywdę, bo krzywdzi ich ojciec....
      Ty nie jestes jeszcze tak winna, jak będziesz,gdy stanie sie tragedia-opisza to w prasie i gazetach, że ojciec skatował dzieci-zaczyna się od małych klapsów, kończy na śmeirci małego człowieczka sad radze odwiedzić psychologa, pogadać poważnie z mężem i poprosić o pomoc kogoś z zewnątrz, skoro mąz za swoją nineporadnośc i agresje potrafi obwiniać żonę-to bezczelne i niedorzeczne .... I niedojrzałe, współczuję beznadziejnego ojca dzieci sad
      • verdana Re: mój syn bije 22.01.11, 16:29
        Bez przesady - danie klapsa za to, ze dziecko uderzyło ojca to być może zła metoda, ale nie katowanie dziecka i nie znęcanie się nad dzieckiem.
        Czy syn bje tylko ojca? mam jednak wrażenie, ze szesciolatek to nie dwulatek - powinien umieć się pochamować, uderzenie z zemsty za coś, co zdarzyło sie wczesniej to niepokojacy objaw. Jesli ojciec rzeczywiscie czasem "daje klapsa", a nie leje - to to na pewno nie jest jedyna przyczyna, niezaleznie od tego, czy klapsy powinno się dawać, czy nie.
        Poszłabym z dzieckiem do psychologa.
        • znowuniedziela Re: mój syn bije 22.01.11, 16:48

          Nie zgadzam się, ja bym poszła z mężem, który usiłuje na agresywnym, własnymi metodami nauczonego bicia synku kolejne partie swych metod próbowac-i jeszcze obwinia o złe zachowanie dziecka żonę-facet jest niezrównoważony, skoro wyżywa się na dziecku, nie jedynym , jak sądzę,tragedia się będzie działa, skoro ojciec bije dziecko!
          -
        • kkokos Re: mój syn bije 22.01.11, 17:21
          'masz za to, że zabrałeś" brzmi jak powtórzenie tekstu tatusia... więc dlaczego do psychologa ma iść syn, a nie tatuś?
          • verdana Re: mój syn bije 22.01.11, 18:19
            Tak, tylko ojciec ma prawo zabrać cos dziecku... Nie wyglada mi to jednak na ojca znęcajacego się nad synem, dziecko się najwyraźniej ojca absolutnie nie boi.
            • mama303 Re: mój syn bije 22.01.11, 19:31
              verdana napisała:

              > Nie wyglada mi to jednak na ojca znęcajacego się nad synem, dziecko się najwyraźniej ojca > absolutnie nie boi.
              Mnie tez nie wyglada na znęcajacego się tylko na niezrównoważonego: oto z żywiołowej zabawy przechodzi łatwo do klapsów "na poważnie", zabiera coś dziecku, doprowadzając małego do złości. Takie duże dziecko, co to czasem przypomina sobie gwałtownie że jest ojcem, przeważnie wtedy jak klapa wymierza.
              • ga-ti Re: mój syn bije 22.01.11, 22:16
                Popieram to, co napisała mama303. Tata ma dość zabawy, zeszła na inne tory, wydarzyło się coś, co już mu się nie podoba no to klapa na poważnie.
                I jak dzieciak dostaje klapsy to przyjmuje je jako metodę na ukaranie. Taką zna i jak na razie pewnie na młodego skutkuje wink
                Podobnie jak się zdarza, że dziecko samo siebie wysyła do odosobnionego kącika na przemyślenie swojego zachowania.
          • agazuchwa Re: mój syn bije 22.01.11, 20:20
            o ile jestem przeciwna klapsom (moej dziecko nie dostaje) o tyle...dziecko to jest dziecko a rodzic rodzic i co wolno rodzicowi tego nie wolno dziecku..teraz walczę z moim młodym bo jak mówię mu jeśli nie zrobisz tego czy tamtego to będzie to czy tamtowink rozumiecie? to on mi a jak ty bedziesz tak mówić to ja ci zabiorę kawę..no sorka...ja jako rodzic mogę wyznaczać granicę i dawać kary...on nie....i jak pisałam jestem przeciwna karom cielesnym, ale jeśli juz ktoś je stosuje to ma prawo oczekiwać że dziecko je przyjmie a nie że odda
            • morekac Re: mój syn bije 22.01.11, 22:09
              , ale jeśli juz ktoś je stosuje to ma prawo oczekiwać że dziecko je przyjmie a nie że odda

              A dlaczego uważasz, że ma prawo oczekiwać akurat tego, że dziecko nie odda?
              Moim zdaniem należy liczyć się z ewentualnym rewanżem - i zachowywać czujność...
              • sefirotek Re: mój syn bije 23.01.11, 00:37
                Bicie to pokazanie sposobu rozwiązania konfliktu, albo jedynego możliwego postąpienia we frustrującej sytuacji.
                Tego uczy się dziecko, jeśli go biją.
                • maksimum Re: mój syn bije 23.01.11, 03:26
                  Tak z grubsza widze,ze wy wszystkie jestescie psychiczne.
                  W jaki sposob moze 6 latek pobic doroslego?
                  Moj syn ma 16 lat i jeszcze mnie w zyciu nie pobil,ani nigdy zadnego bebenka nie uszkodzil.
                  Ja glupia matka pozwala dziecku na bicie siebie i ojca,no to takie zachowanie bedzie tylko eskalowac,ale tak to bywa jak matka jest glupsza od 6-latka.
                  • morekac Re: mój syn bije 23.01.11, 08:15
                    Maksimum, ty naprawdę masz jakiś problem z kobietami... To dorosły facet powinien umieć się sam obronić przed 6-latkiem, a nie zdawać się na ratunek słabej płci wink.
                    Mnie osobiście błędne wydawało się założenie, że jeśli dziecko się bije, to można oczekiwać, że dziecko nigdy nie odda.

                    Moj syn ma 16 lat i jeszcze mnie w zyciu nie pobil,ani nigdy zadnego bebenka ni
                    > e uszkodzil
                    A co, lałeś swojego absolwenta Harwardu in spe? Takie dobre, rozsądne i inteligentne dziecko?
                    Przy czym uszkodzenie błony bębenkowej było raczej wynikiem wkładania ciał obcych do ucha. Na pewno skonfiskowałabym samą zabawkę jako niebezpieczną po prostu...
                    • agazuchwa Re: mój syn bije 23.01.11, 08:32
                      czyli jeśli względem dziecka stosuje kary (inne niz cielesne) mam oczekiwać że ono również zastosuje kary wobec mnie?
                      • mama303 Re: mój syn bije 23.01.11, 08:47
                        agazuchwa napisała:

                        > czyli jeśli względem dziecka stosuje kary (inne niz cielesne) mam oczekiwać że
                        > ono również zastosuje kary wobec mnie?

                        A jak to sobie wyobrażasz? W jaki sposób dziecko ma zastosować karę w stosunku do rodzica? Natomiast walnięcie w odwecie jest jak najbardziej wykonalne nawet przez małe dziecko.
                      • morekac Re: mój syn bije 23.01.11, 22:17
                        Czego można się spodziewać po twoim dziecku to raczej ty powinnaś wiedzieć, a nie ja. Ja tylko się dziwię, że osoby bijące zakładają zupełny brak rewanżu ze strony osobnika bitego...
                  • mama303 Re: mój syn bije 23.01.11, 08:43
                    maksimum napisał:

                    > Ja glupia matka pozwala dziecku na bicie siebie i ojca,no to takie zachowanie b
                    > edzie tylko eskalowac,ale tak to bywa jak matka jest glupsza od 6-latka.

                    Ale w tej opisanej sytuacji akurat uczestniczył "mądry " ojciec ...Ja bym sie zastanawiała skad ten "mądry" tata ma pomysły żeby sobie wędke do ucha wkładać podczs zabawy....
                  • joan.1 Re: mój syn bije 23.01.11, 09:49
                    ]a glupia matka pozwala dziecku na bicie siebie i ojca,no to takie zachowanie bedzie tylko eskalowac,ale tak to bywa jak matka jest glupsza od 6-latka.

                    Pytanie do maksimum: w jaki sposób sobie nie pozwolił (ła) na bicie siebie, bo być może ja jako głupia matka tego nie wiem, bo nie daje klapsów...
                    • maksimum Re: mój syn bije 23.01.11, 17:31
                      joan.1 napisała:

                      > Pytanie do maksimum: w jaki sposób sobie nie pozwolił (ła) na bicie siebie, bo
                      > być może ja jako głupia matka tego nie wiem, bo nie daje klapsów...

                      Wsrod ludzi niezbyt rozgarnietych umiejetnosc bicia jest forma statusu spolecznego i wtedy czesto rodzice mowia,ze musza nauczyc dzieci jak sie bic....zeby umialy sie bronic.
                      No wiec ja dzieci nigdy nie uczylem jak sie bic ani nie zapisywalem do zadnych szkol karate czy innych walk wrecz.
                      Uczylem je jak grac w kosza i w tenisa.
                      Zawsze sie znajdzie kilku ciemniakow w parku,ktorzy swa wyzszosc chca wykazac w biciu,to krzyknalem na nich kilka razy i ciemniaki skapitulowaly.

                      • kadwa3 Re: mój syn bije 24.01.11, 20:23
                        Wsrod ludzi niezbyt rozgarnietych umiejetnosc bicia jest forma statusu spolecznego

                        nie u wszystkich...sa jeszcze tacy ktorzy stosuja przemoc slowna-obrazajac i wyzywajac innych.
                        ciekawa jestem ile razy twoje dzieci przezwaly ciebie.
                        kolejny raz dostrzegam trudnosci w czytaniu ze zrozumieniem.
                        • maksimum Re: mój syn bije 26.01.11, 07:26
                          kadwa3 napisała:

                          > ciekawa jestem ile razy twoje dzieci przezwaly ciebie.

                          Czy ty zawsze musisz dawac przyklady z rodzin patologicznych?


              • agazuchwa Re: mój syn bije 23.01.11, 08:29

                no...chodzi o to, że jednak relacja rodzic- dziecko nie jest ( i moim zdaniem nie powinna być ) do końca partnerska. Rodzic ma prawa do stawiania granic, dawania zakazów ...dziecko niekoniecznie, nie macie podobnych odczuć?
                • mama303 Re: mój syn bije 23.01.11, 08:50
                  agazuchwa napisała:

                  > Rodzic ma prawa do stawiania granic, dawa
                  > nia zakazów ...dziecko niekoniecznie, nie macie podobnych odczuć?
                  Jak najbardziej ma prawo i nawet to jest wskazane tylko niech robi to wykorzystując rozum a nie łapy.
                  • joan.1 Re: mój syn bije 23.01.11, 09:56
                    I niby wszyscy wiemy teoretycznie jak to powinno wyglądać tylko , że każde dziecko jest inne i wymaga innego podejścia. Na mojego straszego syna potrzeba cały ocean cierpliwości i tłumaczenia. Ja sama jako dziecko nie dostawałam klapsów, ani żadnych kar nigdy, ale moje chłopaki nie są tak spokojne jak ja, co nie znaczy że należą im się klapsy. Mój mąż dawno nie dał klapsa, do tamtego razu, jak w zabawie syn go uderzył. Ja też muszę dużo tłumaczyć mężowi też, tylko że jak dzieci mnie nie słuchają to mówi że to jest właśnie moje wychowanie , że sobie nie radzę z dziećmi.
                    Teraz już bedzie lepiej, nie jest łatwo ale małymi kroczkami damy radę.
        • nople Re: mój syn bije 10.02.11, 11:38
          Do psychologa powinien iść ojciec, a nie dziecko. Bicie nie jest metodą wychowawczą, jest wyrazem bezsilności i braku umiejętności wychowawczych oraz wyrazem braku empatii ( bo jak by się ten ojciec czuł gdyby został uderzony przez osobę 3x większą od niego?).
          Bicie nie jest metodą wychowawczą.
          Dziecko bite uczy się tego sposobu rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie z emocjami.
          To obciażenie na całe życie.
    • kanna Re: mój syn bije 23.01.11, 14:40
      Klapsy ( i wszelkie inne bicie) uczą jednego: Bicie jest w naszym domu AKCEPTOWALNYM I DOZWOLNYM spsobem rozwiązywania konfliktów, radzenia sobie z frustracją i złością.

      Jezeli tatus będzie mnie lał tak, że sie bedą bała podnieśc na niego rekę, to latwo znajde inne ofiary w szkole/przedszkolu/ wśród kolegów i młodszego rodzeństwa. Czyli generalnie słabszych ode mnie.

      Pieknie obrazuje to mój ukochany obrazek z książki Zimbardzo"psychologia i zycie"

      Tatus przełozył synka przez kolano i go leje. obok stoi mała dziewczynka.
      "Ja cię nauczę bić siostrzyczkę!" woła tata.

      Fakt, po takiej lekcji synek bedzie umiał bic duzo lepiej.
      • kanna Zimbardo n/t 23.01.11, 16:08

    • ananmar Re: mój syn bije 23.01.11, 18:04
      Joan
      Dziecko, które podnosi rękę, to dziecko wychowane w środowisku przemocy.

      Przemoc ma wiele form i przejawów. To że Twój mąż prowokuje zabawy z odbieraniem dziecku czegoś, a potem podnosi rękę na dziecko, znaczy że jest słaby, ale chce czuć się silny. Łatwo jest droczyć się i wyżywać na sześcioletnim dzieciaku.

      Ciekawe, kiedy poczuje się tak silny, że będzie chciał uderzyć również Ciebie.
      Bo na razie jesteś ofiarą przemocy werbalnej.

      Może warto wybrać się do psychologa na terapię rodzinną albo zastanowić nad sensem tego małżeństwa...
      Pozdrawiam
      AM
    • alpepe Re: mój syn bije 23.01.11, 19:38
      wyrazy współczucia dla męża. Ma chłop cierpliwość.
      • kadwa3 Re: mój syn bije 24.01.11, 20:31
        przypomina mi sie historia z mojej " zerowki"
        pan wychowawca krzyczal mocno na chlopaka ktory cos przeskrobal
        mlody wysluchal i strzelil go w twarz
        i wyrecytowal "byl niegrzeczny dostal w pape"
        ciekawe gdzie sie tego nauczyl.
        mimo wszystko znam przypadki gdzie dzieci nigdy nie dostaly w przyslowiowa dupe- 3 latek, ktory potrafi odwinac mamie lub tacie, dzieci nie potrafia czasem inaczej rozladowac swojego stresu i tak sie dzieje. mysle ze najpierw nalezy rozwiazac problem ze starszym a pozniej z mlodszym smile
    • alex_200 Re: mój syn bije 04.02.11, 11:56
      wiesz jak czytam Twój post to mam wrazenie ze to o mojej rodzinie tyle ze ja mam 3-letniá córke a 6-letniego syna. méczylismy sie z tym problemem od dawna ale tydzien temu miarka sie przebrala kiedy syn najpierw bez wiékszego powodu skoczyl z lapkami do mnie a pózniej uderzyl piésciá méza. oczywiscie máz mu przylal ale ja powiedzialam dosc i w ten sam dzien zapisalam nas na wizyté u psychologa. oczywiscie máz powiedzial ze nigdzie nie idzie bo z nim jest wszystko w porzádku ale po dlugich namowach poszedl i po dwóch gdzinach rozmów z paniá psycholog wiemy co robic dalej i juz widze poprawe a mam nadzieje ze bedzie jeszcze lepiej. no i okalalo sie ze glówna przyczyna agresji to ogládanie glupich bajek na Cartoon Network. mysle ze taka wizyta jest wam wszystkim bardzo potrzebna i napewno wiele wam uswiadomi. powodzenia
      • agug-u25 Re: mój syn bije 04.02.11, 17:38
        alex_200 ma rację najlepiej isc do specjalisty ktory znajdzie powod agresji. tylko wlasnie Ci faceci ich ciezko namowic na taka wizyte. mysle ze ojciec 6-cio latka bawiac sie z dzieckiem chcialby zeby zabawa byla po jego mysli a gdy dziecko ma swoja wizje zabawy ojciec jest juz poirytowny zachowaniem dziecka i tu pojawia sie problem. zrzucanie winy na zone jest bardzo wygodne bo to przeciez ona wychowywala ( a on co na wojnie byl w tym czasie?!) gdziezby tam facet mogly byc winien przeciez oni wszystko dobrze robia!
      • oneway9 Re: mój syn bije 10.02.11, 12:24
        dziwny ten psycholeg jesli nie spytal czy dziecko te bajki oglada samo czy z wami; bo problemem nie sa same bajki, a ich odbior; jesli dziecko siedzi przed tv samo to moze miec problemy z ich inerpretacja; jesli ogladalibyscie je razem to jestem pewna, ze smialibyscie sie razem, ale tez ty mialabys okazje tlumaczyc mu co jest wyglupem mozliwym tylko w kreskowce a co dobre i dlaczego; na cn bylo wiele bajek ktore lubilam ale byly tez takie ktore mnie wk..ly; z synami do dzis wspominami to wspolne ogladanie; bohaterowie bajek 6xdziennie albo ratuja swiat, alebo tarzaja sie w blocie -odniesienie tego do realnego zycia nie jest trudne dla 6 latka siedzacego na kanapie z mama
    • kamelonia Re: mój syn bije 09.02.11, 15:53
      Wytłumacz mężowi, że klapsami nie nie w skóra, a jeśli chce małego ukarać to niech się z nim przestanie bawić uprzednio tłumacząc mu, że nie chce się bawić bo go uderzył. Moim zdaniem najlepsze rozwiązanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka