Dodaj do ulubionych

ciasto dla malucha?

06.03.11, 11:08
Co sądzicie o dawaniu takich rzeczy? Ja generalnie jestem przeciwna dawaniu słodyczy. Po co się ma młody człowiek "uzależnić" - tak jak mamusia wink I nie daję. Ale piekę czasem takie ciasto - z mąki razowej, bez cukru - na całą dużą blachę daję 3 łyżki melasy. Do tego troszkę bakalii lub owoców i banany. Dałam małemu i się zajadał. Chyba mu to nie zaszkodzi? Co myślicie? Tak sobie myślę - "niech ma troszkę przyjemności" wink
Obserwuj wątek
    • lapwing123 Re: ciasto dla malucha? 06.03.11, 12:00
      Bez przesadysmile
      Niech je na zdrowie. Sądzę, że nie podajesz tego codziennie i jako podstawowe daniesmile
    • mrs.t Re: ciasto dla malucha? 06.03.11, 12:30

      > Co sądzicie o dawaniu takich rzeczy? Ja generalnie jestem przeciwna dawaniu sło
      > dyczy. Po co się ma młody człowiek "uzależnić" - tak jak mamusia wink I nie daję.
      > Ale piekę czasem takie ciasto - z mąki razowej, bez cukru - na całą dużą blach
      > ę daję 3 łyżki melasy. Do tego troszkę bakalii lub owoców i banany. Dałam małem
      > u i się zajadał. Chyba mu to nie zaszkodzi? Co myślicie? Tak sobie myślę - "nie
      > ch ma troszkę przyjemności" wink


      dokladnie
      nie ma po co.
      ale jak raz na jakisz czas upieczesz sama i to jeszcze z pysznosciami, daj dziecku, nie zaszkodzi.
      ALe z zasady BLW i slodycze (jako budowanie nawyku 'biszkopcika' po obiadku) nie ida w parze.
      • dzikiedzieci Re: ciasto dla malucha? 06.03.11, 19:23
        a ja myślę, że z jedzenia warzywek i mięska (itp) też dziecko ma przyjemność

        nie wiem czy mniejszą niż z jedzenia ciasta

        ciasto może składać się z tych samych składników co inne pokarmy
        czy przez to jest lepsze lub gorsze, że nazywa się ciasto?
        • mrs.t Re: ciasto dla malucha? 06.03.11, 20:04

          > a ja myślę, że z jedzenia warzywek i mięska (itp) też dziecko ma przyjemność


          OO Dokladnie o to chodzi.
          uwielbiam patrzec jak m oj synek sie zajada, pielegnuje w nim nawyki cieszenia sie z pysznego jedzenia; a na podwieczorek siegamy po owoc i slysze jego okrzyk zachwytu to mi serce topnieje z zachwytu!
    • lula_w Re: ciasto dla malucha? 07.03.11, 10:45
      ech, moje dziecko ze slodyczy najbardziej lubi kapuste kiszona big_grin

      ale jak dostal paczka od taty w tlusty czwartek to wciagnal, a wczoraj jablka z prababcinej szarlotki tez mu "weszly", chociaz owoce moglyby dla niego nie istniec, za to kielki i takie na przyklad sledzie... och, to sa lakocie! a tak, sledzie, wymoczone tak, ze juz prawie nie slone bo cala rodzine mam "bezsolna", ale i tak potem jest 'cycozwis' do rana. no ale pyszne sa. na rowni z ogorkiem kiszonym wink

      a pointa - chyba nic sie nikomu nie stanie jak dziec zje troche czegokolwiek smakowitego, acz niekoniecznie "wskazanego", raz na jakis czas smile
    • luliluli Re: ciasto dla malucha? 07.03.11, 11:21
      Moja teściowa nie może się doczekać z nieznanych mi przyczynwink już ze 3 razy przy różnych okazjach pytała mnie, kiedy Radzik bęzie mógł spróbować domowego biszkopta...
      Ale my się w sprawach trudnych trzymamy tabelki, więc gluten i jajka, a na to cukier, to jednak zbyt wiele, jeszcze długo nie spróbuje.
      Tak mi się wydaje - głównie za sprawą teściów i rodziców - że strasze pokolenie wprost współczuje maluchom, że tak długo "zakazujemy" im słodyczy lub rzadko je podajemy - jakby one były czymś tak wspaniałym, że od kołyski się o nich marzy.
    • morepig Re: ciasto dla malucha? 07.03.11, 19:23
      ja z zasady podaję wszystko co jemy my, toć na tym polega blw a nie na tym że rodzice w ukryciu wpierniczają ciasto wylizując miskę, zeby dziecko nie zauważylo. no i nie oszukujmy sie, jeśli my codziennie bedziemy jesc czekolade to dziecko najprawdopodobniej tez tak bedzie robic smile
      • annnnnnia Re: ciasto dla malucha? 08.03.11, 00:53
        O, dotykasz mojego problemu - jak matka uzależniona od czekolady może wychować zdrowo odżywiające się dziecko. smile Póki co, udało mi się ograniczyć słodycze do weekendów i staramy się jeść wieczorem, kiedy młoda nie widzi. No ale to tajniaczenie to jakieś takie głupie jest. Więc w sumie jak akurat jemy coś słodkiego (i nie bardzo niezdrowego) przy małej, to i jej się dostanie - a to kawałek drożdżówki, a to muffinka. Ale raczej jako dodatek do jej podwieczorku (owoce) niż samodzielnie i większe ilości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka