Dodaj do ulubionych

wstręt do wszystkiego co zdrowe

29.03.11, 10:28
witam,nie wiem co mam poradzić. moje dziecko, które ma teraz troche ponad 2 latka z uporem maniaka odmawia zjedzenia czegokolwiek zdrowego czyli nie-słodkiego.nie uczyliśmy jej z mężem jedzenia takich rzeczy, ale ona się zupełnie uparła i za nic nie chce zjeść niczego co nie jest słodkie?jak przekonać ją do zjedzenia owocka czy wypicia szklanki mleka chociaż???
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 10:51
      Jeżeli dawałaś w niemowlęctwie kaszki owocowe na mleku lub sinlac, podobno mleko modyfikowane jest też strasznie słodkie, to masz odpowiedź o przyczynę upodobania do słodkiego.
      Mleka dziecko pić nie musi, jeżeli nie lubi, niech je ser żółty, jogurty.
      Od cukru łatwo się uzależnić i ja bym walczyła z tym jak z uzależnieniem, bo jest szkodliwe jak każdy nałóg. Możesz spróbować odstawić na pewien czas wszystko co zawiera cukier, a zamiast tego dawać dziecku zdrowe rzeczy - jak zgłodnieje to zje. Tu dużo zależy od twojego wyczucia, ja nie lubię walczyć z dzieckiem, więc może wybrałabym drugą opcję. Druga wersja to powoli odstawiać, słodząc coraz mniej. A więc zamiast firmowo słodzonych serków lub jogurtów dawałabym własne miksy owocowo-jogurtowe, dosłodzone osobiście i z czasem redukowała ilość cukru. Gdzieś czytałam, że sprawdza się podawanie warzyw przed obiadem, wtedy kiedy dziecko jest najbardziej głodne i czeka na obiad.
      Nie jestem fanatyczką antycukrową. Mój syn dostaje i słodycze i sklepowe jogurty. Z tym, że on potrafi się napchać rukolą, a na śniadanie zażyczyć sobie surową marchew, więc jestem w tej kwestii wyluzowana. Natomiast nigdy nie dostawał kaszek owocowych jako niemowlak. Jest w nich 25% cukru.
    • zgielk Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 10:52
      co znaczy: slodkie?
      brokuly sa na przyklad slodkie, ziemniaki, marchewka i kukurydza.
      przykldy to pierwsze z brzegu.
      czy mowisz o slodyczach?

      co wy jecie?
    • camel_3d Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 12:43
      nie uczyliscie jej jedzenie takich rzeczy..a jednek wie co to jest..hmm..
      to dawaj slodkie owoce...
      albo po prostu konsekwentnie powiedz, ze dostanie ciastko jezeli zje obiad. jezeli nie zje..ciastka nei dostanie..
      • malgorwroc Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 13:15
        u mnie np malego (4 l.) slodyczy nauczyly babcie, ktore pomimo naszych kategorycznych zakazow jak zwykle wiedzialy, co dla niego i nas lepsze - a poniewaz pracujemy, nie jestesmy z dzieckiem 24h na dobe. Oduczanie od slodyczy nie jest latwe, ja jednak tez nie naleze do tych mam, ktore wciskaja jedzenie na sile, a raczej mysle, ze jak zglodnieje, to sam bedzie chcial i ten obiad czy kolacje zje. faktycznie - u nas to działało, a zamiast batonikow i innych lizakow - zamienniki, jogurt naturalny z łyzeczka ulubionego dzemu, galaretki, na dworze zawsze mamy ze soba banana albo suszone owoce do chrupania, bo to wygodne i ladnie wyglada, wiec mlody akceptuje.

        najwazniejsza jest konsekwecja i tlumaczenie dziecku zasad, ktore - jesli to oczywiscie mozliwe ze wzgledu na wieku dziecka - ustalacie wspolnie
    • morekac Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 13:18
      A co je?
      Do mleka czy konkretnych owoców/warzyw nie nakłaniaj - to, że dziecko czegoś nie lubi może wynikać z nietolerancji laktozy/alergii.
      Najlepiej nie przekonywać wogóle. Obiecywanie ciastek za zjedzenie obiadu gwarantuje wojny o jedzenie do pełnoletności.
      • verdana Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 14:43
        Po prostu - nie dawaj slodyczy. dziecko może czegoś nie jeść, ale nie musi zamiast tego dostawac czegos slodkiego.
        • sandrakus Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 16:08
          dziękuję wszystkim za odpowiedzi. faktycznie, może macie racje ze to wina dziadków. wieloktornie były rozmowy na ten temat jednak za chiny nie przyznają sie,ze dają dziecku słodycze. moje je głównie biszkopty, pije soki marchwiowe itp, ewentualnie czasem jakies kluseczki ale tylko na słodko. kanapki- tylko z dżemem lub miodem, jeśli owoc to pieczone jabłuszka z miodem....takie rzeczy... myślałam o jakichś np. syropach do mleka albo serów....wtedy dziecko może przełknie coś wartościowego z takim dodatkiem ale sama nie wiem...
          • morekac Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 16:34
            A tam, zaraz wina dziadków... Ludzie po prostu lubią słodki smak - to instynktowne poniekąd, a dziadkowie karmią słodkim, bo pewnie inaczej im jeść nie chce (a nie chce, bo pomarudziła i babcia się pewnie ze słodkim rzuciła, żeby dziecko cokolwiek zjadło), i powstaje błędne koło. Prawdopodobnie młoda po prostu nie jest głodna, skoro bez przerwy i tak dostaje cos słodkiego zamiast normalnego jedzenia.
            Pieczone jabłka są ok, ale nie muszą być z miodem. Ogólnie mniej napięcia, że tego czy tamtego nie zjadła wszystkim wychodzi na zdrowie.
          • jakw Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 21:45
            sandrakus napisała:

            > może macie racje ze to wina dziadków.
            Taa, to zawsze "wina dziadków". A biszkopty, pieczone jabłko (samo w sobie dość słodkie) z miodem, kluseczki czy placuszki na słodko , kanapki z dżemem to kto daje?

            >wieloktornie były rozmowy na ten temat jednak za chiny nie przyznają sie,ze dają dziecku >słodycze.
            Najwyraźniej są źle przesłuchiwani...

            > myśla
            > łam o jakichś np. syropach do mleka albo serów....wtedy dziecko może przełknie
            > coś wartościowego z takim dodatkiem ale sama nie wiem...
            Taa, będzie ci coś jadała więcej niż teraz z tym miodem czy dżemem??
            Co do mleka i owoców - myślałaś o koktajlu? Bierzesz mleko, jakieś owoce (np. mrożone truskawki), trochę cukru i miksujesz.
            Kluski na słodko można zrobić też z serem i śmietaną. Można też zrobić naleśniki z serem i rodzynkami i jak już koniecznie musi być obrzydliwie na słodko to można posypać cukrem pudrem czy zastosować na wierzch bitą śmietanę.
            Mięso też można zrobić na słodko.
    • semi-dolce Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 16:09
      Przekonywać do zjedzenia czegokolwiek nie trzeba. Zgłodnieje to zje. Wazne tylko byś całkowicie przestała dawać slodycze i nie robiła tak, że skoro dziecko nie zjadło obiadu to chociaż ciasteczko niech zje. Jak przez 2-3 dni nawet nie zje nic, to nic zlego sie jej nie stanie.

      No i druga rzecz - trzeba dawac przykład. Jesli wy opychacie sie słodyczami, to dziecko będzie robić tak, jak wy.
    • jola_ep Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 16:38
      Mój syn też był wielki fanem słodyczy.
      Choć w jego przypadku unikałam bardzo długo cukru (nie jadał mm, kaszek, nie pił słodzonych soczków). Oczywiście w drugim roku życia coś tam słodkiego dostawał, ale głównym problem był z babciami. Kochały wnuczka i nie miały siły odmówić mu coś pysznego, szczególnie jak tak uroczo prosił wink

      Zrobiłam więc całkowity zakaz słodkiego w tygodniu (poza niedzielą i świętami). Prezenty od babci lądował na najwyższej półce, aby poczekać do niedzieli. Oczywiście był wrzask, rozpacz i aż boję się myśleć, co babcie szeptały za moimi plecami.

      Wiem, że szczególnie niania coś tam przemycała. Ale ostatecznie pomogło. Moje dziecko jada wszystko, kocha owoce, warzywa też smile Pije głównie wodę. Ograniczenia co do słodyczy zlikwidowałam gdzieś tak w okolicy 7 urodzin synka. Zresztą nie były już aż tak bardzo potrzebne.
      Oczywiście słodycze też lubi, ale już nie kocha taką zaborczą miłością wink

      Dodam, że mój syn w wieku 2 lat miał stwierdzoną niedowagę, był tzw. niejadkiem, miał trochę problemów z alergią. Tym bardziej skłoniło mnie to do radykalnych kroków.
      Cóż z tego, że zje pysznego danonka, jeśli zawarty w nim cukier ograniczy wchłanianie wapnia i w sumie więcej będzie szkody niż pożytku.
      Od cukru można się uzależnić (są badania stwierdzające wręcz fizyczne objawy uzależnienia, czy raczej odstawienia). Wpływa też na zachowanie dziecka.

      Odstawcie słodkie. Jeśli mimo to nie będzie jadła - to trudno. Zgłodnieje potem.
      Jak będzie starsza trudniej będzie wykorzenić złe nawyki.

      Pozdrawiam
      Jola
    • yula Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.03.11, 23:04
      odstawić słodycze, najlepiej wywalić je z domu by dziecko wiedziało że ich nie ma, za to w zasięgu łapek dziecka, pod warunkiem że nie wywala, powinno być coś zdrowszego co akceptujecie, może być pokrojona marchewka, może w jakieś dziwne kształty, jabłko itp. Nie namawiać, po prosu niech stoi, samemu sięgać, być może sie przekona do spróbowania, moja tak przekonała sie do marchewki, bo większości warzyw ona też nie toleruje, ale owoce zajadają tak że uszy sie trzęsą, więc nie przejmuję sie tym zbytnio. Co do obiadów, to jak nie zje to nie, trudno. Ale żadnych słodyczy by coś zjadła, jakiś czas po obiedzie zaproponować coś innego np. kanapkę, może sama wybrać z czym, tylko pousuwać słodkości przynajmniej z widoku. U mnie sie takie metody sprawdziły, córka ma 6-lat, nadal zdarza jej sie nie zjeść obiadu, np. dziś uparła sie że nie będzie jeść obiadu, ale w zamian nawet nie prosiła słodyczy, bo wiedziała że kanapki z dżemem nie dostanie, więc jadła kanapki z żółtym serem i szynką. Jutro pewnie już zje obiad.
    • marghe_72 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 09:56
      sandrakus napisała:
      > .nie uczyliśmy jej z mężem jedzenia takich rzeczy, ale ona się zupełnie uparła
      > i za nic nie chce zjeść niczego co nie jest słodkie?

      to skąd zna smak słodkości?
      Zakładam, że sama zakupów nie robi wink
      • marghe_72 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 09:58
        Za szybko poszło.
        Wyeliminuj większość niezdrowych rzeczy z domu.
        Nie ma, skończyło się. Kropka

        I nie odpowiedziałaś na pytanie co Wy, dorośli jadacie. To podstawa
        • thunderstorm111 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 16:00
          a skoro ja nie robie np. domowych przetworów i soków, ktorymi mogę podkolorować np. mleko czy serek to mogę uzywac np. takich zagęszczonych syropów jak się np. do piwa dodaje? mysle, ze moj mały o wiele chetniej by jadł wszystko z takim dodatkiem
          • morekac Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 16:16
            Ale po co chcesz wszystko upaćkać w tym syropie? kurczak w syropie, ziemniaki w syropie, surówka w syropie. To już lepiej cukrem posyp, przynajmniej jedzenie nie będzie bure... wink
            • jakw Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 21:26
              morekac napisała:

              > To już lepiej cukrem posyp, przynajmniej jedzenie
              > nie będzie bure... wink
              Ale koszt obiadu wzrośnie o 100%...
          • aka10 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 20:48
            Świństwo z jedzenia chcesz robic?
          • marghe_72 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 21:39
            thunderstorm111 napisała:

            > a skoro ja nie robie np. domowych przetworów i soków, ktorymi mogę podkolorować
            > np. mleko czy serek to mogę uzywac np. takich zagęszczonych syropów jak się np
            > . do piwa dodaje? mysle, ze moj mały o wiele chetniej by jadł wszystko z takim
            > dodatkiem
            Jeśli chcesz mieć taki sam problem jak autorka to tak
            jeśli chcesz, żeby dziecko uzależniło się od słodkiego to tak
            jeśli chcesz, żeby dziecko objadało się pustymi kaloriami i sztucznymi aromatami to tak

            Tylko po co??
          • jakw Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 30.03.11, 21:49
            thunderstorm111 napisała:

            > a skoro ja nie robie np. domowych przetworów i soków, ktorymi mogę podkolorować
            > np. mleko czy serek to mogę uzywac np. takich zagęszczonych syropów jak się np
            > . do piwa dodaje? mysle, ze moj mały o wiele chetniej by jadł wszystko z takim
            > dodatkiem
            Ech, ja myślę, że za kilkanaście lat to twój mały bardzo chętnie spożyje to do czego sok się dodaje wink
          • samotna_wedrowniczka Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 05.04.11, 10:04
            moje tez uwielbiają słodkie ale nie wiem czy wiesz,ze takie soki rozcieńczone w szklance wody zawierają 300kcal albo i więcej.poza tym to sam cukier. ja dosłownie kilkanascie dnni temu odkryłam takie witaminowe syropy dla dzieci specjalnie.supermilker się nazywają.tam mają witaminy a nie mają alergenów, a moje dzieci to uczuleniowe są bardzo więc wiele rzeczy nie mogą jeść. raz na jakiś czas dodaje im to do budyniu albo na naleśniki.jak to moj synek mówi - na osłode życiabig_grinDD
            • sandrakus Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 06.04.11, 10:47
              dzięki wielkie za rady. a te syropy to gdzie je można kupić? coś więcej może o nich ktoś wie?
              • samotna_wedrowniczka Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 10.04.11, 10:50
                ja widziałam supermilkery w moim sklepie osiedlowym, ale pewnie w sieciówkach też będą. to spoko rozwiązanie szczegolnie jeśli dziecko ci nie je niczego z nabiału, od czasu do czasu mozna takie wybiegi zastosowaćsmilewidziałam kilka smaków, banan, truskawka, wanilia....nie wiem, czy są jakieś jeszcze...
              • stuptut Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 26.04.11, 09:50
                ja te syropy kupiłam w sklepie osiedlowym ale powinny być chyba dostępne też w sieciówkach i supermarketach. chociaz pani sprzedawczyni powiedziała, ze one dopiero wchodzą na rynek, bo są nowością i dlatego nie wszędzie jeszcze dotarły. fajna sprawa jeśli ktoś chce urozmaicić dietę niejadkai skłonić go do zjedzenia czegokolwiek mlecznego
            • sunday Pozdrawiamy dział reklamy! :) 01.07.11, 13:00
              Umowa o reklamę biura podróży Grecos już się skończył? Dobrze, że producent supermilkera zaczął płacić za marketing szeptany.
    • mamalgosia Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 10.04.11, 15:02
      Tak czytam Wasze wypowiedzi i zastanawia mnie jedna rzecz: obaj moi Synkowie wychowywani są tak samo. Mają tych samych rodziców, tych samych dziadków, taki sam schemat zywienia w niemowlęctwie. A jeden Synek odżywia się różnorodnie i zdrowo, a drugi gdyby mu na to pozwolić, jadłby same słodycze.
      • yula Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 10.04.11, 16:18
        Oczywiście dużo zależy od charakteru/smaku ale rolą rodziców jest jednak pilnowanie by dziecko dostawało to co potrzebuje a nie tylko to co chce. Sama napisałaś "gdyby mu pozwolić" czyli nie pozwalasz na jedzenie samych słodyczy smile Mnie z kolei rozwalają propozycje polewania wszystkiego słodkim syropem, jaki w tym sens? Dziecko ma poznać nowe smaki a nie je maskować. Do tego syropy to puste kalorie.
    • quba Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 27.04.11, 10:50
      Przede wszystkim przebadałabym takie dziecko WIELOKROTNIE w kierunku pasozytów układu pokarmowego!!!

      Dzieci, które jedzą wyłącznie słodkości, wszystko jedno jakie, ale jedzą tylko to, co jest słodkie ZAWSZE mają robaki - owsiki, glisty, czasem także tasiemca.
      Leczenie przeprowadza się RÓWNOCZEŚNIE całej rodzinie i zwierzętom, jeśli takowe są także domownikami.
      Pozdrawiam
      • jolted Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 25.05.11, 16:59
        ja bym takich dodatków jak te witaminowe syropy nie wykluczała calkowicie. wiadomo, podać je można od czasu do czasu - nie zawsze. ale jesli moje dziecko ie jadłoy ZUPEŁNIE przetworów mlecznych a o skłoniłoby go do tego, to co jakis czas mimo wszystko walalabym mu to dac. nie sadze,ze od stosowania tego z umiarem będzie otyłe albo bedzie miało próchnice. a o kosci trzeba dbac od małego.dziecko potrzebuje białka zarowno zwierzecego jak i roslinnego
    • yoko0202 a to słodkie to sama sobie kupuje??? 25.05.11, 19:56
      sandrakus napisała:

      jak przekonać ją do zjedzen
      > ia owocka czy wypicia szklanki mleka chociaż???

      nie dawać słodkiego i poczekać aż zgłodnieje
      a w ogóle to znaczy, że obiadów nie jada, zup, kanapek, mięsa tylko słodkie??
    • snowshoe Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 01.07.11, 09:34
      Trzeba smacznie gotowac, dodawac roznych przypraw, podawać ciepłe jedzenie o stalych porach, sprawdza sie tez strategia "niemania" w domu slodyczy. Mleko po drugim roku zycia dziecka jest zbedne, zanika proces wydzielania laktazy, enzymu trawiacego mleko, zreszta krowie mleko jest dobre dla mlodych krow, a nie dla ludzi, ma sklad (typ bialka - kazeina i proporcje mineralow) odpowiedni do budowania kosca krowy, a nie czlowieka... Mleko czlowieka zawiera bialko albuminowe, wiele osob zle trawi (o ile w ogole) krowią kazeinę, ktora im tylko zalega w żołądku. Spokojnie mozesz odpuscic. Skoro nie chce owocow, moze dzieciak zle sie czuje po surowym? Ja osobiscie na przyklad tak mam. Zeszta owoce zawieraja duzo kwasow, ich nadmiar zakwasza organizm. Jak juz, to tylko krajowe sezonowe. poza tym, niektorych dzieci glodem sie nie wezmie, bedzie sie slaniac i chodzic po scianach, a nie zje, trzeba je zachecac. Mysle, ze brak podjadania miedzy posilkami tez wyjdzie startegii na dobre.
    • aeromonas Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 01.07.11, 09:46
      Błagam, nie "przekonuj" dziecka do picia mleka! Mnie "przekonywano" w dzieciństwie do jedzenia zup mlecznych na przegotowanym mleku. Przez kilkanaście lat przechodziłam z anginy w anginę, byłam ledwie żywa i przeraźliwie chuda. Po takiej zupie przez kilka godzin było mi niedobrze, a przez resztę dnia bąblowało mi w brzuchu. Dopiero kiedy w wieku 12 lat zaczęłam te zupy natychmiast po zjedzeniu zwracać, zaprzestano "przekonywania". Anginy ustały, jak ręką odjął i w końcu odżyłam. Teraz wiem, że nie mam laktazy, podobnie jak cała moja rodzina ze strony ojca. W tamtych czasach moje protesty i złe samopoczucie to były "fanaberie". Laktazy nie ma około 20% ludzi w Polsce.
      Co do owoców - spróbuj dzieciakowi miksować smoothie: np. truskawki, maliny lub wiśnie z sokiem bez cukru (ale słodkim, np. Fortuny z czerwonych winogron) albo słodkie owoce (np. banany) z jogurtem naturalnym/kefirem/maślanką (nie za dużo). Słodka jest marchewka gotowana - też bardzo zdrowa. Jednak trzeba w końcu dziecko jakoś przekonać do niesłodkiego - może metodą małych kroków: "spróbuj kawałeczek papryki", samemu jedząc ze smakiem pokazać, że pomidory i sałata są też pyszne (dzieci lubią naśladować rodziców)?
    • kazik.ucho Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 01.07.11, 10:18
      Ale mleko nie jest zdrowe, więc chyba dobrze, że wie, iz nie jest cielakiem więc go nie pije.
    • niecne_oko Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 01.07.11, 10:45
      Witam, proszę nie truć dziecka.
      www.eioba.pl/a/1tl0/pij-mleko-bedziesz-kaleka-biala-smierc
      aktywni.pl/aktualnosci/pij-mleko-umieraj-mlodo/
    • misself Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 01.07.11, 11:39
      sandrakus napisała:

      > nie chce zjeść niczego co nie jest słodkie?

      A owocki nie są słodkie?
      Są sweetaśne jak budyń z soczkiem.

      > jak przekonać ją do zjedzen
      > ia owocka czy wypicia szklanki mleka chociaż???

      Raz - owocki wcale nie są takie zdrowe - głównie cukier.

      Dwa - z mleka zrób jej kakao, są też takie rurki smakowe, truskawkowe czy waniliowe, przez które pije się mleko, możesz też zrobić deser typu "ptasie mleczko" - mleko z galaretką.

      Trzy - nie panikuj. Rośnie, zdrowa jest, zęby nadal białe? Nie umrze od braku mleka czy owoców.
    • cacum Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 01.07.11, 11:45
      Spróbuj przegłodzić dzieciaka.
      Jak będzie chciało jakiś smakołyk to
      daj dziecku chrupki kukurydziane i kawałek czekolady. Zje do tej czekolady sporo chrupków tak że się nimi nasyci i czekolady nie zje. Ktoś pisał o warzywach - mało kto nie lubi marchewki czy też "głąba" z kapusty.
      • mama303 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 02.07.11, 19:27
        chrupki kukurydziane mają sporo soli, tez nie dobrze.
        W zasadzie potrawy na słodko wcale nie są takie złe, one wbrew pozorom nie mają tego cukru tak dużo, a dostarczaja sporo energii potrzebnej dziecku. Same słodycze natomiast typu cukierki, ciastka, lizaki to cukier w nadmiarze + chemia. Tego bym unikała i już.
        W moim domu rodzinnym było sporo potraw na słodko, typu kluski, placuszki, naleśniki, ciasta domowego wypeku i dlatego może nie przepadałam i nie przepadam /moja siostra też/ za słodyczami typu cukierki, czekoladki itp.
    • egipcjanka15 Re: wstręt do wszystkiego co zdrowe 29.07.11, 15:40
      Wątkodawczyni pyta jak przekonać dziecko do zjedzenia czegoś zdrowego, czyli nie-słodkiego, po czym nie wyraża chęci zastosowania w praktyce żadnej z wielu ciekawych i (przy konsekwentnym stosowaniu) skutecznych rad, tylko interesuje sie zachłannie, gdzie można kupić jakies super-duper syropy. Symptomatyczne.

      Na pewno część problemu mogą stanowić dziadkowie, ale wnioskując z powyższego rodzice też nie bez winy i pewnie nie raz dosładzali jedzeni, byle tylko zjadło. A dziadków należy wziąć na dywanik i przeprowadzic stanowcze pranie mózgu. Ale żeby było skuteczne, trzeba samemu być przekonanym do własnych teorii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka