dra.ard
13.08.13, 21:43
Proszę o opinię, bo mam wątpliwości:
karmię córkę 15 miesiąc, pierwsze dziecko też karmione ponad rok, więc nie jestem zielona w temacie.
Młoda ssie 2 razy w ciągu dnia (rano i wieczorem), czasami - ale rzadko - dodatkowo jeszcze raz w ciągu dnia ("na pocieszenie" np. po upadku itd.) + ze 2 razy w nocy (ale czasem i 6-7 razy).
Piersi już jakiś czas temu dość drastycznie mi się zmniejszyły.
Czy jest możliwe, że one już praktycznie w ogóle nie produkują mleka?
Wiem, że pytanie może głupie, ale córka po ssaniu jest i tak głodna, bo śniadanie zjada bardzo chętnie. Po ssaniu praktycznie nigdy jej się już nie odbija, nigdy nie cieknie jej mleko po karmieniu, a ja nawet po 2-3krotnym karmieniu jedną piersią nie czuję, żeby w tej drugiej jakoś zbierało się mleko... Odciągać już nie próbowałam już chyba dobre pół roku, bo nigdy nie było potrzeby.
Jak to jest wg Was - czy laktacja jest tak unormowana, że już praktycznie nie ma ani ml nadwyżki, czy po prostu mleko się skończyło/kończy? I czy takie "wyschnięcie" jest w ogóle możliwe?! Dodam, że nie chorowałam, nie brałam żadnych leków.