Dodaj do ulubionych

Dozwolone-zabronione

18.05.04, 12:31
Tak przyszło mi do głowy - na co nigdy nie pozwoliłybyscie nastoletnim
dzieciom? Bo ja nie pozwalałam - na głosne słuchanie muzyki - szczególnie
przez słuchawki, chodzenie w domu bez kapci, opuszczanie szkoły bez super
ważnego powodu, bardzo długie rozmowy przez telefon na mój koszt. Pozwoliłam -
na kolczyk w uchu 14-latka, pasemka 16-latki, dowolny strój, nieprawdopodobny
bałagan w pokoju, późne powroty (pod warunkiem podania godziny, ale to mogła
być np. 7 rano), gry komputerowe zawierajace przemoc (pod warunkem, ze udało
się nastolatkowi od tej gry mnie odgonić).
Obserwuj wątek
    • izunia6 Re: Dozwolone-zabronione 18.05.04, 13:52
      Rozumiem, ze to lekka prowokacja.
      Moje dzieci kapci nie posiadają wogóle, a zupę jedzą ze dwa razy w tygodniu (ale
      nie mam zamiaru rozpoczynać tym wątku o teściowych)
      Natomiast póki co nie pozwalam na gadu-gadu (jak chcesz sobie pogadać z
      koleżanką, to zadzwoń do niej, albo idź) i koturny.
      Wydaje mi się, że nie pozwolę na papierosy, super mini spódniczki, wyzywający
      ubiór czy makijaż do szkoły. Ale póki co nie mam tego typu problemów.
      • verdana Re: Dozwolone-zabronione 18.05.04, 14:56
        Makijaż do szkoły jest normą! Moga być kłopoty... A dlaczego (i tu pytam z
        autentycznej ciekawości, bo ja pozwalam) nie gadu-gadu? na papierosy też nie
        pozwalam, ale w tym temacie raczej nie było dyskusji, bo jakoś nie zaczęły
        palić.
        • zarra Re: Dozwolone-zabronione 18.05.04, 17:41
          Verdana,a czemu koniecznie w kapciach?
          Przepraszam,może to głupie z mojej strony,ale sama nie znosze kapci (pocą się w
          nich nogi itp.).No chyba ze zimna podłoga,to wtedy rozumiem,ale po
          wykładzinach,dywanach..my po panelach chodzimy boso,najmłodsza w skarpetkach
          antypoślizg......no nic to nie miał byc temat kapciwink
          Ale moja teściowa ciągle woła za Zuzią "kaaapcie" i za mna babcia tez tak
          wołała,mama juz niewinkMało tego,sama będąc młoda mamusią (kiedy jeszcze nosiłam
          kapcie-bo tak byłąm nauczona)kazałam Zuzi nosic kapcie.
          Ale kiedy sama doszłam do wniosku,ze to jest bez sensu (wygodniej i lepiej bez)
          oduściłam temat kapci.Mąż tez nie lubi,a jako dziecko był zmuszany.Do tej pory
          babcia mu wciska "skórkowe piękne kapcie"(szczyt elegancji,hehe),ale on się
          broni,babcia nie rozumie.
          Czy to chodzi o czystość skarpetek czy o przyzwyczajenie "z dziada pradziada"?
          Teściowa jak do mnie przychodzi do szuka kapci (dla siebie),a ja nie mam kapci
          dla gości i sama nie znosze jak mi różne babcie i ciocie wciskają kapcie gdy
          zdejme buty.Przeciez to niehigieniczne.
          Przepraszam,że tyle o tych kapciach,ale mam swoje powody wink

          Mojej 11 Zuzi pozwalam na gg.Sami korzystamy,tata ma w pracy,babcia w
          domu,młody wujek -mój brat-też.Rozmawia z nimi,a przy okazji z innymi.
          Ale staram się bardzo to kontrolować,nie pozwalac na marnowanie czasu na gadki-
          szmatki.Oczywiście zna zasady ("dziecko w sieci"),jest madrą dziewczynką i mam
          nadzieję,że jej to niezepsujewink A rozmowy dzieci polegają głównie na
          przesyłaniu sobie kolorowych obrazków.

          Czego nie pozwalam? Wszystko z głową i z umiaremwink
          Chyba nie ma jeszcze jakiś konkretnych zakazów.Narazie nie ma takiej potrzeby,
          a co wolno,a czego nie, wie-póki co -sama.
          No często muszę "nakazać" iść spać.Ale to chyba wszystko.
          Mam jeszcze młodą nastkę wiec wszystko przedemną...wink

          Ale generalnie nie opieram wychowania na nakazach i zakazach.
          Wszystko wychodzi samo,w wyniku różnych rozmów,itp.
          Oby tak było dalej.

          pozdrawiam i mam nadzieje,że nie uraziłam cię Verdana z tymi kapciami wink

          • verdana Re: Dozwolone-zabronione 18.05.04, 19:08
            Oczywiście, że nie! Nie pozwalam bez kapci bo tego nie znoszę (dorastajacy
            chłopcy np. zostawiają mokre ślady brr), podobnie nie pozwalam głośnej muzyki,
            bo nie lubię. Nie uważam w żaden sposób tych zasad za uniwersalne! Pozdrawiam!!
        • izunia6 Re: Dozwolone-zabronione 19.05.04, 10:51
          Dlaczego nie gadu-gadu. Po pierwsze z niewątpliwie rozdmuchanych potencjalnych
          możliwości nawiązania kontaktu z pedofilem, oszustem czy złodziejem.
          Po drugie z powodu balastu jaki za sobą ciągnie gadu-gadu czyli wirusy, spamy,
          włamania na mój komputer itd.
          Po trzecie - potencjalny nałóg, ja bardzo szybko wpadłam w nałóg zaglądania na
          forum.
          No i najważniejsze - przeraża mnie wizja społeczeństwa, które nam rośnie. Każde
          we własnym domu siedzi przed komputerem i gra w gry z obcymi ludźmi przez sieć,
          albo rozmawia. Ta świadomość, że praktycznie bezkarnie, każdy może się
          podszywać, pod kogoś innego, może budować wirtualny świat, swój wirtualny image,
          może nie ponosić żadnej odpowiedzialności za to co pisze, za to co mówi - jest
          anonimowy. To bardzo kusi i wolałabym, żeby moje dzieci jak najdłużej były od
          tego z daleka. Żeby potrafiły rozmawiać, siedząc z rozmówcą w pokoju, widząc go
          i będąc widzianym, żeby potrafiły rozpoznawać emocje, samemu nimi grać i
          rządzić. Żeby potrafiły przebywać z ludźmi, grać z nimi w karty, w piłkę, iść na
          spacer czy na rower. Ja mam pełną świadomość zalet gadu-gadu (choć wszystko
          można zawrzeć w mailu), cudowna możliwość gadania z kimś na drugim końcu świata,
          w obcym języku itp., ale nie przekonuje mnie ta forma i tyle.
          A makijaż - podkreśliłam wyzywający, że wogóle będzie, to OK. Np do szkoły
          lakier przeżroczysty, pastelowy a nie kolorowy...
    • abakus2 Re: Dozwolone-zabronione 19.05.04, 10:39
      Bo ja nie pozwalałam - na głosne słuchanie muzyki - szczególnie
      > przez słuchawki,

      Ale wytlumacz mi dlaczego przeszkadza ci przez sluchawki???
      • evee1 Re: Dozwolone-zabronione 19.05.04, 16:33
        Ja nie verdana, ale mi tez przeszkadza, glownie to, ze moje dzieci
        psuja sobie sluch.
        • saskia123 Re: Dozwolone-zabronione 20.05.04, 10:13
          Nie wiem o jaki rodzaj muzyki chodzi, ale nie wyobrażam sobie słuchać Mahlera
          w cicho szemrzącym radiu.
    • burza4 Re: Dozwolone-zabronione 21.05.04, 15:17
      Dozwolone: gadu-gadu, głośnie słuchanie muzyki (u siebie), na bałagan w pokoju
      nie zwracam najmniejszej uwagi, po prostu tam nie wchodzę (za to mój mąż cierpi
      i to on się domaga porządku), pasemka swojej sama zrobiłam na wakacjach w
      przypływie niezrozumiałej fantazji, strój w miarę dowolny, zwracam tylko uwagę,
      że widok słońca za oknem niekoniecznie oznacza, ze jest ciepło, no i chciałabym
      tez trochę kształtować jej gust, co oznacza, że niekoniecznie kupię "śliczną"
      bluzeczkę w stylu "imieniny cioci Józi w Małkinii", na szczęście ten trend i
      upodobanie do cekinów już minął. Na długie rozmowy telefoniczne też nie
      pozwalam.

      Późne poworty - w przypadku 13-latki może być na zewnątrz do zmroku, czyli
      gdzieś do 20.30, jeśli są jakieś urodziny czy inna impreza to wraca później, z
      tym że albo grupowo, albo ktoreś z nas po nią jedzie. Spóźnia się notorycznie i
      nie sposób czegokolwiek z tym zrobić, "szlabany" nic nie dają.
      gier komputerowych z przemocą nie trawię i nie kupuję, za eks męza nie ręczę.
      to samo dotyczy oglądania TV - bardziej gonię od oglądania głupawych programów
      w stylu big brothera, niż od dobrego filmu, nawet zawierającego mocne sceny.
      Np. na bazie oglądanego filmu "Szeregowiec Ryan" rozwinęła się rozmowa na
      tematy historyczne, związane z wojną.

      Na dziś - byłabym przeciwna kolczykowi w nosie, na języku, trwałemu tatuażowi.
      • ratyzbona Re: Dozwolone-zabronione 07.06.04, 10:08
        Nie wiem czemu gg miało by niszczyć kontakty społeczne - ja komunikuje się
        tylko ze znajomymi i to poto by nie zajmowac liniii telefonicznej - bo czasem
        zadżają mi się paro- godzinne rozmowy. Ogólnie wydaje mi się ,że należy
        zakazywac dzieciom tych rzeczy, które nas denerwują ( tak jak te niszczęsne
        kapcie) jednak i w tym nie można przesadzać ( jak nas denerwuje czytające
        dziecko to raczej nie wskazany jest tu zakaz). Wogóle nalezy pamiętać ,że
        każada rzecz zakazana bardziej przyciaga - dlatego zakaz oglądania telewizji i
        gry na komputerze będzie przyciagać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka