Dodaj do ulubionych

Etap papek

29.08.11, 03:34
Post będzie nieco przekorny, proszę nie stroszyć piór wink
Obserwuję aktualnie już drugiego synka, który je metodą BLW. WIdzę wielkie zalety tej metody, jednak od papek całkowicie nie stronię. Wprowdzając pierwsze stałę pokarmy do diety młodszego synka w wieku 6-7 miesięcy dawałam mu prawie wyłącznie kawałki + karmienie piersią. Obserwuję jednak, że synek lubi również jak się go karmi z łyżeczki- wyklętą papką!

BLW to świetna metoda, doceniam jej zalety, wybór, poznawanie świata, koordynację ręka- oko- buzia itp. Wydaje mi się też naturalnie, że dziecko samo sobie wybiera co , jak długo, w jakiej kolejności i od której strony chce jeść.
Mam jednak nieodparte wrażenie, że etap papek też jest naturalny, mimo braku blendera w "kuchni" przeciętnej matki jaskiniowej. Po prostu matki żuły pokarm w ustach i przekazywały niemowlęciu HOMOGENNĄ PAPKĘ poprzez "pocałunek". Gdzieś kiedyś o tym czytałam i wydaje mi się to całkiem realne. Poza tym jakie to nieekonomiczne (z punktu widzenia człowieka, który o jedzenie musi wręcz walczyć) to całe niemwlęce "kosztowanie". Choć podejrzewam, że starszaki, które umiały już żuć nie pozwalały na to by cokolwiek się marnowało wink.
Co myślicie?
Obserwuj wątek
    • luliluli Re: Etap papek 29.08.11, 08:03
      DO mnie nie przemawia konieczność dawania papeksmile Raczej sądzę, że - jak w każdej dziedzinie życia z niemowlakiem - wszystko zależy od indywidualnych preferencjismile
      Mój syn nie mógł patrzeć na papki, wywoływały w nim odruch wymiotny (konsystencja, nie smak) i dopiero, gdy już z miesiąc czy dwa sam próbował jedzenia w kawałkach, dał się namówić na moją zupę-krem, co mnie wtedy bardzo zszokowałobig_grin
      Miał takie okresy, że coś tam zjadał z łyżeczki, bo ja ortodoksyjna nie jestem i jak byliśmy u rodziców na obiedzie, to musiał jeść to co my, nigdy nie ugotowałam mu niczego specjalnie (noo, może z raz czy dwawink), czyli bywało że był to rosół czy coś innego, co trudno jest zjeść rękami bez przesadnych kombinacji.
      Jednak rzadko udawało się go jakoś tak ekstra nakarmić - odkąd pamiętam jada o wiele więcej sam niż gdy jest karmiony przez kogoś, widać to zwłaszcza teraz, kiedy często sam jada widelcem lub łyżeczką i frajda, jaką mu to sprawia, powoduje, że je o wiele więcej.

      Ale chyba dochodzę do sedna - ja nigdy nie czułam potrzeby "tankowania dziecka pod korek", "sprawienia, by był najedzony i nie chciał piersi za szybko", "eliminowania posiłków mlecznych", tak więc nasze posiłki nigdy nie miały na celu niczego doniosłegowink
      Zawsze chodziło tylko o to, żeby dziecko zająć babraniem się po to, żeby dorośli mieli chwilę spokojusmile A przy okazji dziecko mogło się pobawić, popróbować itd. Nigdy nie chodziło o to, żeby odszedł od stołu z pełnym brzuchemwink
      No i wyszedł mi elaboratwink
      A w skrócie mówiąc - BLW postrzegam jako dobrą zabawę dla dziecka, jeśli ono dobrze się bawi jedząc, co daje się mu z łyżeczki - proszę bardzo, ale nie uważam, żeby ten etap był konieczny czy musiało go przechodzić każde dzieckosmile
      • mama.rozy Re: Etap papek 29.08.11, 08:52
        z mojego,potrójnego na razie doświadczenia wynika,że dziecko ze swojego jedzenia,podanego w całości-i tak zrobi papkęwinkalbo na stole,albo na ścianiewinkalbo na mamiewink
        ALE-chodzi o to,że to my,jako strona decydująca o konsystencji posiłku w czasie podania(hoho),musimy się wysilic.to w naszej świadomości ma zaistniec fakt,że to pisklę,co to je nosiłyśmy i głaskałyśmy,już może wybrac.papki to przedłużanie etapu zależności od matki,od opiekuna.a mamy to w podświadomości,ze małe dziecko i trzeba się nim zając.dlatego potem są łzy,jak dziecko nauczy się chodzic,bo potem uczy się biegac i od nas ucieka.
        BLW to nie bobas nie lubi papek,tylko bobas lubi wybórwink
        • illegal.alien Re: Etap papek 29.08.11, 22:27
          Bardzo mi sie podoba Twoje ostatnie zdanie smile
          Moje dziecko mialo nie dostawac papek wcale, albo dostawac bardzo okazjonalnie - zostawilam ja raz z moja mama i ona chciala miec cos, czym mala sie 'naje' - kupila wiec gerberka. Okazalo sie, ze moje dziecko uwielbia papki - niestety, ale jedzenie w kawalkach ja irytowalo i irytuje, bo nie umie sobie poradzic na tyle sprawnie, zeby sie najesc - w koncu sie po prostu wkurza, irytuje i zlosci. A te same owoce zmielone zjada ze smakiem.
          Moim zdaniem BLW nie polega na tym, zeby nie dawac papek, tylko zeby karmic dziecko z szacunkiem dla jego potrzeb, upodoban i nastroju.
          I ja tak robie - daje mojemu dziecku jedzenie do lapki, ale daje jej tez papki, jezeli ma na nie akurat ochote - jak nie chce, to nie.
          Konczy sie tym, ze przy mnie je bardzo malo, natomiast jak wie, ze nie ma mnie w poblizu, to papki je, az jej sie uszy trzesa smile
          • sentja Re: Etap papek 02.09.11, 19:19
            Rozumiem to bardzo podobnie jak Wy.
            Ja również nie mam potrzeby karmienia dziecka pod korek, czy ograniczania piersi. Mam jednak wrażenie, że mój młodszy synek, oprócz świetnej zabawy przy samodzielnym jedzeniu, chce czasem po prostu coś "wtrząchnąć". Proponuje mu coś bardziej papkowatego i zjada. I też czasem się irytuje, jeśli czegoś nie może pogryźć ( pierwszy ząbek w wieku 9 mcy).


            I znów życie okazało się bardziej skomplikowane niż jakiekolwiek koncepcje- czy to "papkowe" czy to blw.
        • limonka_a Re: Etap papek 11.09.11, 22:07
          mama.rozy napisała:

          > BLW to nie bobas nie lubi papek,tylko bobas lubi wybórwink

          DOKŁADNIEsmile

          Ja mojej podawałam papki na początku (miała anemię i chciałam mieć pewność że zje trochę warzyw, żółtko). Jak skończyła 6 m-cy to zaczęła się krzywić i wypluwać, dla mnie to był sygnał żeby coś zmienić, zwłaszcza że jak my jedliśmy to wyciągała rączki, ruszała buzią. Zaczęłyśmy jeść z jednego talerza miękkie kawałki i mała była zachwyconasmile) Zupy sporadycznie podawałam ale wyrywała mi łyżeczkę i sama chciała ją wkładać do buzi. Teraz lubi dostawać owoce i warzywa do rączkismile

          Staram się dostosować do córci, żeby nie zniechęcić jej do jedzenia.

          Niestety od 3 tygodni intensywnie ząbkuje i nie chce nic poza piersią. Troszkę się martwię, bo nie chcę żeby znowu wpadła w anemięuncertain
          • klarci Re: Etap papek 16.09.11, 03:25
            sorki, że się wtrącę tak ni stąd ni zowąd, ale może spróbuj melasy.
            jest bardzo słodka, ale masz ponad roczne dziecko, więc raczej już możesz (sprawdź melasę jako melasę tylko).
            mój syn lubi płatki/chrupki owsiane z melasą. można podawać na sucho - przy ząbkowaniu może być kiepsko - i z mleczkiem na przykład.
            a pewnie są inne produkty z dodatkiem melasy.
            powinno jej zasmakować, a z tego co czytałam dużo w tym żelaza.
            • limonka_a Re: Etap papek 17.09.11, 19:52
              dzięki za info smile

              klarci napisała:

              > sorki, że się wtrącę tak ni stąd ni zowąd, ale może spróbuj melasy.
              > jest bardzo słodka, ale masz ponad roczne dziecko, więc raczej już możesz (spra
              > wdź melasę jako melasę tylko).
              > mój syn lubi płatki/chrupki owsiane z melasą. można podawać na sucho - przy ząb
              > kowaniu może być kiepsko - i z mleczkiem na przykład.
              > a pewnie są inne produkty z dodatkiem melasy.
              > powinno jej zasmakować, a z tego co czytałam dużo w tym żelaza.
    • aleksandra1357 Re: Etap papek 12.09.11, 21:40
      A ja mam czasem niestety tak, że jak mam wieczorem nadaktywne ze zmęczenia dziecko, które rzuca kawałkami jedzenia po całej kuchni, to daję w łapę jakąś łyżkę i miskę, żeby sobie gmerał i walił i cichcem wciskam mu kaloryczną papkę. Ale zauważyłam, że jak nie jest głodny, to nie daje się tak ogłupić, czyli jak otwiera paszczę, to znaczy, że naprawdę jest głodny, tylko nie ma cierpliwości jeść.
      Zawsze miałam jakiś taki kompleks połowicznego BLW, bo bałam się zrezygnować z papek. Ja też często sama wkładam kawałki do buzi dziecka, co jest podobno błędem, ale jak nie chce, to wypluwa, a jak chce, to z chęcią zjada, a sam czasem jakoś nie chce jeść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka