Dodaj do ulubionych

Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas

18.09.11, 15:43
Moja młodsza córka - jesteśmy na skraju wyczerpania.
W nocy budzi się wielokrotnie i krzyczy. Pomaga podanie piersi, smoczek odrzuca (choć w dzień go używa). W efekcie śpi z nami, bo nie będę jej wyjmować/wkładać do łóżeczka bez przerwy. Kiedy zacznie krzyczeć, nie pomaga głaskanie, przytulanie itd.

W dzień piersi nie dostaje. Nie mam nic przeciwko utrzymania jednego karmienia wieczorem/w nocy, ale nie podoba mi się zastępowanie smoczka.

Było już lepiej, teraz jest przeziębiona i ostatnie parę nocy było okropne. Ogólnie weszła w fazę ostrego domagania się tego, czego chce - rzuca się na ziemię, tupie, rzuca przedmiotami (jeśli próbować odwrócić jej uwagę czymś innym) itp., jeśli się jej na coś nie pozwala. W ciągu dnia nie mamy zwykle problemu z reagowaniem ("chciałabyś bawić się nożem? ale nie wolno", zmiana miejsca pobytu albo ignorowanie wicia się po podłodze, w zależności od okoliczności). W nocy poddajemy się ze względu na sen sąsiadów (i prawdę mówiąc nas), raz wytrzymaliśmy 17 minut nieprzerwanego krzyku. To nie jest płacz, to jest dokładnie taki sam krzyk jak w dzień, gdy się czegoś (zakazanego) domaga. Kiedy jej coś dolega, albo jest przestraszona itd. odzywa się inaczej.
Kiedy mnie nie było przez tydzień, po ciężkich pierwszych dwóch nocach tata miał w miarę spokojne następne - wystarczało przytulenie jej do siebie i podanie smoczka. Ale mój powrót niestety spowodował powrót do poprzedniego schematu, choć próbowałam spać w drugim pokoju - wiedziała, że jestem i krzyczała.

Córeczka ma duże potrzeby emocjonalne, dużo się przytula, jest bardzo kontaktowa i socjalna. Chodzi do opiekunki (na 5 godzin, od skończonego 6 miesiąca), rano się cieszy i chętnie zostaje z dziećmi, jak spotkamy gdzieś opiekunkę przypadkowo na spacerze, to też jest bardzo ucieszona, więc trudno mi interpretować te noce jako odreagowywanie.

Obydwoje pracujemy, mamy jeszcze pięciolatkę, ja na palcach obu rąk mogę policzyć w pełni przespane noc od urodzenia młodszej (łącznie z tym tygodniowym wyjazdem).

Czy jedyny sposób, to wziąć ją na przetrzymanie? Czy za słabo jej stawiamy granice? Tak mi się czasem wydaje, źle znoszę niewyspanie i czasem się czuję, jakby wysysała ze mnie wszystkie siły. Z drugiej strony, widzę, że ona po prosu też dużo emocjonalnie potrzebuje. Proszę pomóżcie.
Obserwuj wątek
    • ajaksiowa Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 18.09.11, 17:59
      Może drzemka popołudniowa jest za póżno?,albo może pomogłoby więcej aktywności przed snem
      np spacer ale nie w wózku tylko na nóżkach\przecież duża panna już\.Powodzenia
      • panpaniscus Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 18.09.11, 20:44
        Drzemka popołudniowa w ogóle odpada - tzn. sen po 14 oznacza, że nie pójdzie spać przed 23. Potrzebuje szokująco mało snu (zwłaszcza w porównaniu z siostrą i mamą). W wózku to jeździ rzadko, w ogóle rusza się dużo (stara się też nadążać za starszą siostrą) i fizycznie jest zmęczona wieczorem.
        • ajaksiowa Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 09:34
          Zdziwiło mnie to że małą tak mało sypia.A może to ma związek z systemem nerwowym?Ja bym mimo wszystko szukała rady u specjalisty, tylko u jakiego?Podejrzewam że pediatra może zbagatelizować problem,ale może ukierunkować Cię do kogo powinnaś się zwrócić.Taki mały człowieczek a psychika jaka skomplikowana-prawda?Powodzenia i nie krępuj się prosić o pomoc fachowców.
          • verdana Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 09:46
            Mój najstarszy syn też spał bardzo mało i budził się wielokrotnie w nocy, co najmniej do ukończenia dwóch lat.
            Czy dziecko całkowicie się wybudza, kiedy krzyczy? czasem powodem sa jakieś lęki niocne. Czy zawsze tak było? Może ją coś boli -wyrzynające się piątki np? Bywa też tak, ze sen jest zaburzony z powodu niewykrytej alergii.
            Mała potrzeba snu nie jest problemem dla dziecka, ale jest dla Was.
            • panpaniscus Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 20:42
              > Mój najstarszy syn też spał bardzo mało i budził się wielokrotnie w nocy, co n
              > ajmniej do ukończenia dwóch lat.

              No ja widziałam taki model i bardzo bym chciała inny, starsza potrzebuje dużo snu, spała zawsze dobrze, a tu drugi koniec rozkładu.

              > Czy dziecko całkowicie się wybudza, kiedy krzyczy?

              Jeśli poczekać kilka minut, to raczej tak, zaczyna się od pochrząkiwania przez sen zwykle, choć bywa też, że od krzyku. Jak była młodsza i ewidentnie była głodna, to budziła się właśnie z pełnym krzykiem.
              Bywa lepiej i gorzej, zaczynam myśleć że może to aktualne przeziębienie się wykluwało już wcześniej; może po prostu każde gorsze sampoczucie tak odreagowywuje.
              Zęby ma wszystkie oprócz 3 i 5 i nie widać, żeby coś szło, no ale to nie musi być widać, żeby bolało.
              Możesz napisać coś więcej o niewykrytej alergii? Mieszkamy w DE i tu się (przynajmniej u lekarzy, co spotkałam do tej pory, a nasza świetna poprzednia pediatra jest alergologiem) nie rzucają od razu z podejrzeniem alergii.

              Jak do dwóch lat, to już nie tak długo na szczęście wink
          • panpaniscus Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 20:51
            Dzięki smile. Pediatrę spytam przy okazji, może "przypadkiem" pójdę do neurologa dziecięcego (specjalizacja lekarza, który z lekarką młodej ma wspólną praktykę). Nie bardzo chcę "medykalizować" dziecko na siłę z drugiej strony.
    • camel_3d Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 11:34
      ja nie wiem czy przetrzymanie jest dobre...
      a. zastanow sie czy wszytskie twoje zakazy y "nie" sa sluszne i konieczne.
      b. jezeli cos jest konieczne i sluszne to mimo wrzasku mowisz spokojnie, ze "nie bo.. "..nap sie poaprzy, juz jadla czekolade, czy tam cos.
      c. starasz si eodwrocci uwage... "czy mozesz sprawdzic czy jestes w drugi pokoju"? u mnie to swietnie skutkowalo..mlody szedl do drugiego pokoju i wracal.."nie" .i byl spokoj.
      d. granice to jedno drugie to rytualy.. stale pory posilkow, stale pory chodzenia spac nie zwarzajac na protesty---itd- wspolne posilki przy stole.
      • panpaniscus Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 20:48
        Zakazy - są naprawdę tylko konieczne, tj. zagrażające bezpieczeństwu/zdrowiu.
        Odwracanie uwagi - jak już się wije na ziemi, to nie ma szans dotrzeć. Ale jak pisałam, w dzień radzimy sobie.
        Może rytuały rzeczywiście, jeśli to odregaowywanie i jakaś niezwykle silna potrzeba poczucia bezpieczeństwa, to może pomoże. Całą rodziną jemy, jest kąpiel codziennie, zawsze tata usypia itd. Może jeszcze coś.
    • basca_basca Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 21:10
      A może ona jest w nocy zwyczajnie przyzwyczajona do pobudek do karmienia piersią?
      To dosyć mocny nawyk nocny. Cześć dzieci lubi jeść w nocy i trudno im z tego zrezygnować.
      Można próbować odstawiać na raty, rezygnować z jednego, potem następnego nocnego karmienia. Konsekwentnie.
      Niestety płacz - zwłaszcza na początku może być duży. Pomocne jest spanie z tatą.
      ps. jak dziecko choruje to zazwyczaj budzi się częściej, jest niespokojne.
      • verdana Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 21:42
        Mój syn zawsze spał źle. Bedąc już dorosly(24 lata), wyladował w szpitalu, po operacji dostał na tydzień bardzo silne sterydy. lekarz uprzedził go, ze bedzie miał klopoty ze snem.
        Mój syn po raz pierwszy w zyciu przespał spokojnie cały tydzień - mimo bólu, pozszywanej twarzy i oczekiwania na wyniki ze szpitala onkologicznego...
        Kiedy doszlam do siebie, a wyniki okazaly się b. dobre, cos mi w mózgu zaskoczyło. Skoro śpi PO sterydach, to znaczy, ze sterydy na coś pomogły. na co? Na alergię. Wobec tego, ze syn nienawidził produktów mlecznych, procz żółtego sera, pomyślałam,z ę to być moze mleko. I rzeczywiście. Po odstawieniu nabialu zaczął spać nie dobrze, ale lepiej.
        To podobno czeste - tylko nie wiem, czy warto szukać na oslep.
        • joa66 Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 19.09.11, 21:58
          Moim zdaniem musisz sie zastanowic co chcesz osiagnąć, jakim kosztem i kiedy. Sporo dzieci do 2 lat potrzebuje kontaktu z rodzicem w nocy. "Bo tak". Młodsze nie musi byc kopią starszego.

          Jedno z rozwiązań to kupienie 'dorosłego" dużego materaca do pokoju dziecka - mozna z dzieckiem spać, a potem łatwiej sie wycofać niż wyrzucić dziecko z własnego łóżka. Życie intymne nie musi byc gorsze, może być nawet lepsze bo nikt nie jest zmęczony smile

          Można też z nocnym budzeniem walczyć, przetrzymywac i tez w końcu osiągnąc sukces.

          p.s. oczywiście trzeba wykluczyć przyczyny zdrowotne.
    • rulsanka Zacznę od noża 20.09.11, 11:27
      "chciałabyś bawić się nożem? ale nie wolno" Tak się nie mówi. Mówi się: nóż jest ostry, skaleczysz się i będzie cię bardzo bolało. Dlatego dam ci ten obiadowy nóż i możesz nim pokroić to miękkie jabłko. Dawałam nóż synowi, gdy był w wieku twojej córki. Tylko obiadowy. Ostre mogę położyć w zasięgu jego ręki (oczywiście nie celowo, ale zdarzyło mi się przypadkiem) i on nie weźmie, bo wie DLACZEGO. W starszym wieku (3 lata) mówi: zabierz mi ten ostry nóż, bo się skaleczę smile
      Problemy ze snem prawdopodobnie związane są z: zębami, owsikami lub skokiem rozwojowym. Ja spałam z dzieckiem, karmiłam na żądanie, choć głównie w nocy (syn w dzień nie ssał, bo nie chciał) - żyliśmy bezstresowo i bez krzyków. Syn budził się często, ale zasypiał zaraz po podaniu piersi. W wieku 26 miesięcy sam się odstawił. Nie walczyłam z dzieckiem, zaspokajałam jego potrzeby. Spokojne dziecko, to spokojna matka. Do tej pory usypiam go leżąc z nim w jego łóżeczku, a czasem przychodzę do niego w nocy, gdy się obudzi (na szczęście teraz średnio raz na jedną noc). Syn ma 3 lata. Widzę, jak dojrzewa, że coraz mniej potrzebuje fizycznego kontaktu, jest bardzo samodzielny - chwalą go w przedszkolu. Nigdy nie próbowałam go brać na przetrzymanie, choć nie było mi lekko, wróciłam do pracy gdy skończył rok.
      Sama podkreślasz, że dziecko ma duże potrzeby emocjonalne. Zaspokojenie ich jest równie ważne, jak pełnowartościowe odżywianie. A może nawet ważniejsze.
      • basca_basca Re: Zacznę od noża 20.09.11, 16:46
        Ja jednak rozumiem autorkę wątku. Dla mnie karmienie nocne po 1,5 roku skutkowało poważnym zaburzeniem snu i agresją nocną. Zdecydowałam się - pomimo protestu/płaczu dziecka - zakończyć stopniowo karmienie.
        I przyznam szczerze, że naprawdę odpoczęłam, kiedy wreszcie mogłam przespać noc. Bez dziecka.
      • panpaniscus Re: Zacznę od noża 20.09.11, 21:14
        Może niewyraźnie to napisałam - córeczka cały czas śpi z nami (tj. zasypia w swoim lóżeczku, podczas pierwszej pobudki - mniej więcej wtedy, kiedy my się kłądziemy - ląduje z nami).

        Nóż był przykładem, że w ciągu dnia stawianie granic nie jest problemem. Co konkretnie mówimy, nie jest tu istotne i nie był to cytat.

        Wspaniale, że z twoim synem żyliście bezstresowo i bez krzyków. Ja z moim dzieckiem śpię, karmię na żądanie, daję jej tyle siebie, ile mogę - ale i tak budzi się z krzykiem. Po prostu inny model niż twój syn.
        • maksimum Z cycem do 16 miesiaca 21.09.11, 06:31
          to juz niezle przesadzilas.Moze Ty ja poswiadomie od siebie uzalezniasz a pozniej sa wlasnie takie skutki jakie sa.
          Mnie moj syn do 2 roku zycia tez dal ostro czadu,ale glownie dlatego ze byl ciagle glodny.
          Pozniej mu przeszlo a teraz spi na zawolanie.
          • ola33333 Re: Z cycem do 16 miesiaca 21.09.11, 23:34
            moje dziecko spalo zle, dopoki wszystkie zeby nie wyszly, ok dwudziestego miesiaca.
        • ajaksiowa Re: Zacznę od noża 21.09.11, 12:10
          A może Ona poprostu ma senne koszmary\tzw.fobie nocne\?
        • rulsanka Re: Zacznę od noża 21.09.11, 14:54
          Zylismy bezstresowo i bez krzyków, pomimo tego, ze syn do chwili obecnej przespał kilka nocy bez budzenia się. Z moim modelem myślę, że wiele osób by osiwiało i wyłysiało, ale ja mam na niego sposoby.
          W wieku 16 miesięcy budził się po kilka razy.
          Miał swoje bunty i histerie, przeplatane dłuższymi okresami współpracy.
          Po prostu inaczej reaguję, raczej staram dostosować siebie do sytuacji i do dziecka, a nie walczę z tym, z czym nie warto. Ty się stresujesz, więc dziecko też.
          Przemyśl przykład z nożem, może był od czapy, ale ja bym takiego przykładu nie dała. Po prostu nigdy nie mówię "nie, bo nie" do dziecka. Zawsze staram się podać logiczny argument.
          Przyczyny budzenia się z krzykiem podałam: zęby, skok rozwojowy, owsiki. Syn też się kiedyś budził z krzykiem. Teraz budzi się rozdzierająco jęcząc. smile Przyczyną budzenia się może być jeszcze alergia i sucha skóra - całe ciało swędzi, choć skóra pozornie wygląda normalnie (tak było u mnie i u syna też).
          Nie jestem jakimś ideałem, wkurzam się, czasem krzyknę, ale mam świadomość, czego mogę oczekiwać od mojego dziecka, a czego nie. Mam świadomość, że dziecko dorasta, i wiele problemów mija po prostu z czasem. Dlatego jestem spokojna, wierzę w moje dziecko i w swoje kompetencje wychowawcze - bo dokonuję indywidualnych wyborów, opartych na przemyśleniach i intuicji.
      • camel_3d Re: Zacznę od noża 23.09.11, 14:47
        >W starszym wieku (3 lata) mówi: zabierz mi ten ostry nóż, bo się skaleczę :


        u mnei jest: Jak bede TAAAKI duze to tez moge ten ostry noz dotkac.
        Ja mowie: Dotknac mozesz teraz, ale musisz byc bardzo sztrozny bo noz jest ostry..
        On. Lekko dotyka trzonka..: Nie, lepiej nie, jestem za maly jeszcze smile))
      • mamameg Re: Zacznę od noża 27.09.11, 00:14
        "chciałabyś bawić się nożem? ale nie wolno" Tak się nie mówi. Mówi się: nóż jes
        > t ostry, skaleczysz się i będzie cię bardzo bolało. Dlatego dam ci ten obiadowy
        > nóż i możesz nim pokroić to miękkie jabłko. Dawałam nóż synowi, gdy był w wiek
        > u twojej córki. Tylko obiadowy. Ostre mogę położyć w zasięgu jego ręki (oczywiś
        > cie nie celowo, ale zdarzyło mi się przypadkiem) i on nie weźmie, bo wie DLACZE
        > GO. W starszym wieku (3 lata) mówi: zabierz mi ten ostry nóż, bo się skaleczę :

        A mój 15miesięczniak pierwsze co zrobi obojętnie czy tłumaczę czy zabraniam to złapie ostry nóż i albo rzuci albo zacznie z nim uciekać. Ze starszym synem było dokładnie tak samo, za to córka kuzynki reagowała tak jak Twój syn. DZIECI SĄ RÓŻNE i ja bym raczej nie doradzała matkom wszystkich roczniaków czy dwulatków pozostawiania w ich zasięg niebezpiecznych przedmiotów.
        • rulsanka Zacznę od... czytania ze zrozumieniem 27.09.11, 23:35
          Proponuję więc, żebyś przeczytała jeszcze raz mojego posta, którego zacytowałaś na zasadzie copy paste.
          Doradzam zaproponowanie OBIADOWEGO, bezpiecznego noża, ZAMIAST ostrego.
          Piszę też, że zdarzyło mi się PRZYPADKIEM zostawić nóż ostry w zasięgu dziecka, i to starszego - miał co najmniej 2 lata. Nikt zdrowy na umyśle nie zostawi świadomie ostrego noża, tak jak nikt nie postawi przy dziecku szklanki z gorącą herbatą. Wiadomo, że 15 miesięczniak nie usłucha, gdy mu zabronisz bawić się ostrym nożem. Dlatego należy dać tępy - W ZAMIAN. Ale starsze dziecko będzie juz nauczone pewnych nawyków - nie bawimy się ostrym, tylko tępym.
          Tępy nóż daję, żeby dziecko nie histeryzowało i po to, by uczyło się kroić, i po to by miało jakieś sensowne zajęcie (sensowniejsze niż wywalanie rzeczy z szuflad). Ostry nóż należy dziecku zabrać, a w zamian dać mu inny i nauczyć go się nim posługiwać. I jeszcze jedno - u mnie była zasada, że z żadnym nożem, patykiem, widelcem - nie biegamy. To tak do wieku 2,5- 3 lat. Teraz już może biegać z patykami, ale pod warunkiem, że trzyma je z dala od twarzy i z boku. Wytłumaczyłam dlaczego - zawsze lubię obrazowo, bo to do dzieci przemawia. Więc było o wydłubanym oczku i o tym, że się wtedy nic nie widzi...
    • sveske Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 23.09.11, 11:48
      Hej, dziewczyny podaly powyzej mozliwe przyczyny wybudzania sie z krzykiem natury zdrowotnej - to ja dodam jeszcze jedna.
      Niewykluczone, ze Twoja coreczka ma plyn w uchu srodkowym. To czesta przypadlosc u malych dzieci, dokuczajaca im zwlaszcza w nocy (w pozycji poziomej). Moj starszy synek tez budzil sie z krzykiem i wrzeszczal bez przerwy nawet przez 3 godziny. Minelo jak reka odjal po operacyjnym zalozeniu drenow. (Mozliwe, ze ssanie piersi minimalizuje u Twojej coreczki bol ucha, jak to ma miejsce np. przy starcie samolotu).

      Radzilabym wybrac sie do dobrego laryngologa - badanie tympanometrem trwa kilka sekund i jest calkowicie bezbolesne.
      • panpaniscus Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 25.09.11, 21:28
        O, dzięki za ten trop! To by pasowało do przeziębienia, a starsza ma dreny (kolejne) od paru lat, pierwszy zabieg miała jak miała 2 lata. Mam nadzieję, że to nie to sad
    • ochra Re: Szesnaście miesięcy i jest silniejsza od nas 25.09.11, 20:52
      Może to są tzw. lęki nocne, nie mylić z koszmarami sennymi. Warto na ten temat poczytać, może coś się wyjaśni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka