stypkaa
20.10.11, 12:02
Witam,
jestem dopiero początkującą matką dziecka szkolnego, więc wielu zachowań i reakcji dopiero sie uczymy, wspólnie.
Mam pytanie dot. odrabiania prac domowych - jak to było/jest u osób, które mają już dzieci w starszych niż 1 klasa SP.
Siedzicie z dzieckiem przy odrabianiu? Każecie poprawiać to co zrobił, jeśli wg Was jest to zrobione niestarannie? Podpowiadacie rozwiązania jeśli dziecko nie wie?
Czy raczej stawiacie na samodzielność w odrabianiu, ponoszenie konsekwencji niestarannie odrobionych lekcji etc.
Pytam bo mam dylemat czy robię dobrze, czy może powinnam trochę zmienić swoje postępowanie w tej kwestii.
Otóż ja generalnie nie siedzę z dzieckiem przy lekcjach. U nas wygląda to tak, że pytam czy ma coś zadane, on zwykle mówi, że tak. I jeśli nie mamy żadnych konkretnych planów na popołudnie to pozwalam mu chwilę odsapnąć a do lekcji zabrać się trochę później. Ale potem on idzie do swojego pokoju, do biurka i odrabia. Woła mnie jeśli potrzebuje mojej pomocy przy przeczytaniu polecenia np. Ale nie siedzę nad nim cały czas i nie patrzę mu na ręce.
Mam czasem zastrzeżenia co do jakości wykonanej pracy - póki co chodzi głównie o szlaczki, za którym mój syn nie przepada, teraz powoli dochodzi pisanie pierwszych liter. Robi to, wg mnie, niestarannie i za szybko. Ale pewnie szybko chce mieć to z głowy, poniekąd go rozumiem. Ale ja nie każę mu tych szlaczków/liter poprawiać, widzę, że czasem coś sam poprawia, bo widać, że ścierał gumką.
Nie wiem, może powinnam nad nim ślęczeć i kazać mu poprawiać, żeby miał ładnie odrobione prace?
Druga sprawa nad którą się ostatnio zastanawiam - co jeśli dziecko ma inny pomysł na rozwiązanie pracy domowej niż rodzic? I upiera się przy tym? Ja mojemu pozwalam zrobić tak jak chce, nawet jeśli wiem, że nie ma racji. Wychodzę z założenia, że jeśli czegoś nie rozumie to dobrze, żeby Pani o tym wiedziała. No ale tym sposobem idzie do szkoły ze źle odrobioną pracą domową.
Generalnie moje dziecko dobrze radzi sobie z pracami domowymi, jest bardzo dobry w matematyce, natomiast zdecydowanie niestaranny w pisaniu.
Co Wy o tym myślcie i jak to u Was wygląda?